czarny_dol
28.03.14, 22:32
To już jutro. Jutro wiek Chrystusowy osiągnę. I jako prezent zażyczyłam sobie dzień wolny. Od dzieci, domu, męża, od obiadków, przecierków, prania, mycia podłóg. Wstaję rano, biorę samochód i wychodzę. Wrócę jak bachorzyska już będą spać. Będę łazić po sklepach, jeść w knajpach, spacerować po rynku, po ostrowie (bez wózka, bez uciekającego trzylatka). Będę w spokoju pić kawę i czytać książkę. Będę SAMA. Po raz pierwszy od nie wiem kiedy. Chyba od 3 lat. Fajny prezent se wymyśliłam?

Trzymajta kciuki żeby mi się udało. Będzie aktywnie. Chociaż pierwotny plan zakładał, że wynajmę sobie pokój w hotelu i walnę w kimę na cały dzień. Bo niewyspana też jestem od trzech lat.
No to stawiam dzisiaj, bo jutro jestem poza zasięgiem. I niech to będzie moja ukochana pinacolada. A co!