kryzys

02.05.14, 23:12
Dzisiaj zaliczylam pierwszy od 3 miesiecy kryzyssad mimo ogromnego wsparcia rodzicow, rodziny, przyjaciol nagle zobaczylam swoja przyszlosc w ciemnych kolorachsad od rana lzy leja mi sie strumieniami, az dziwne ze sie nie odwodnilam... dziewczyny, dajcie mi tytuly ksiazek gdzie nie umieraja dzieci, nie ma rozwodow itd. Moge czytac calymi dniami, tv nie trawie
    • a-inka Re: kryzys 03.05.14, 00:17
      Nie płakaj noo,wszystko będzie dobrzesmile
      ja zawsze powtarzam,że najlepsze dopiero przede mną,chociaż teraz nie jest mi źle,naprawdęwink

      mnie też zawsze pomagają książkismile
      możesz się śmiać,ale jak byłam w ciąży z moim pierwszym synem,to mnie uratował Harry Potter,musiałam leżeć na tkz podtrzymaniu,a Harry mnie wyrwał z negatywnego myślenia,jak byłam w ciąży z córą to dla odmiany uratował mnie Sapkowski i jego opowieści o Wiedźminie..i Prachett ,zwłaszcza czarownice,bo zabawne i lekkie..
      A jak nie lubisz fantastyki,to znam wiele innych książek,które sprawiają,że znowu chce się chociaż trochę żyćwink
      I parę optymistycznych filmów,bo życie,chociaż czasem wredne ,potrafi poztywnie zaskakiwać ,wiem co piszę,sama dostałam nieźle po tyłku swego czasu i dopiero od paru lat mogę powiedzieć,że jestem happysmile,czego i Tobie życzę z całego serca i posyłam mnóstwo dobrej energii!
    • a-inka Re: kryzys 03.05.14, 00:26
      a teraz czytam to-

      lubimyczytac.pl/ksiazka/51140/saga-sigrun

      jak lubisz skandynawskie,historyczne klimaty to ci sie spodoba..
      co prawda "Krystyna,córka Lavransa" to nie jest,ale Krystyna to klasyk,ale Sigrid jest nawet bliższa,ładnie opisana...jestem co prawa w trakcie czytania,ale bardzo mi się podoba,przenosi w świat,który już nie istnieje,do ludzi,po których już nawet kości nie ma,a jednak...ich niepokoje,namietności,emocje są bliskie..

      Najlepsze są książki,które pozostają w człowieku,na długo.Pozdrawiamsmile
      • tetika Re: kryzys 03.05.14, 09:14
        A moze stara dobra chmielewska?
        wszystko czerwone i lesio za kazdym razem mnie powalaja od nowa.....
        • fajnyrobal Re: kryzys 03.05.14, 11:39
          Właśnie miałam napisać Chmielewska dobra na wszystko - dzikie białko, boczne drogi, studnie przodków, lesio, wszysko czrewone to pozycje które nie raz ratowały mi tyłek podczas kryzysu.


          Nie płacz, wszystko się jeszcze ułoży, nie tak to inaczej ale będzie dobrze.
          • kasztanlove Re: kryzys 03.05.14, 18:45
            Dobry harlekin nie jest zły. Tani, łatwo się czyta, nie wymaga myślenia i zawsze kończy się happy endem smile Niejedną podróż do i z pracy mi umilały, a i na małżeństwo miały dobry wpływ, bo ten tego, chciało mi się bardziej... starać big_grin
            • irenazu Re: kryzys 03.05.14, 21:04
              No ale jeżeli za dużo wody sie nazbierało w okolicy oczu, to trzeba je wylać i potem na dłużej będzie spokój. Czasami trzeba popłakać. A ja lubię dla relaksu wrócić do lektur klasycznych, tych szkolnych. Może dlatego, że nudne kiedyś "Nad Niemnem" teraz rozsiewa leniwą melancholię.
              • motylka34 Re: kryzys 03.05.14, 21:27
                Za dlugo sie trzymalam to i sie zebralo i wylac sie nie mozesad to chyba samotnosc zaczela doskwieracsad czytam po raz enty Mistrza i Malgorzate, potem Wojne i pokoj. Za Harkeqiuny podziekuje bo one mojego malzenstwa nie uratuja, a w milosc tez chwilowo przestalam wierzyc. Z tymi lekturami nieglupi pomyslwink
Pełna wersja