Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna 6 latki

17.07.14, 10:10
Co można podac przed podróżą? Co polecacie? Młoda rzyga jedynie w samochodzie, czeka nas wielogodzinna podróż i chciałabym zminimalizować jej cierpienia.
Obserwuj wątek
    • toffix Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 10:15
      Mojej siostrzenicy pomogla witamina C - zastosowaliśmy z braku innych środków jako placebo wink
    • jk3377 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 10:20
      moją 7-latkę też mdli,ale nie wiem czy w takim samym stopniu co Twoją. Po pierwsze nie daję lub jedynie gryza/dwa jedzenia przed podróżą, jesli to poranek nie jemy raczej, wtedy nie mdli nas bo nie ma co. Gdy cos odczuwa,ale to juz w trakcie jazdy, ja podaje lokomotiv, ten do ssania w pastylkach i działa. Przed podroza tez chyba mozna go zazyc.
      Ale powiem jeszcze o czyms, co ostatnio usłyszalam, nie zrozumialam i nie uwierzyłam, ale tez nie sprawdzilam. Jedna matka mojego ucznia przed wycieczka mówiła,ze oni mają sposob-wkładają na klatke piersiową pod bluzeczke natke pietruszki, liście i juzbig_grin Nie wiem, czy aromat ma działać, czy świadomość, trzeba by sprawdzic,ale jakos tak sceptyczna jestemwink
      • melancho_lia Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 10:36
        Moja w podrózach dłuższych niż 1 godzina wymiotuje, boli ją brzuch i generalnie jest problem.
        Niezależnie czy zje normalne śniadanie, czy tylko coś skubnie, niezaleznie czy jest zimno, gorąco, czy robimy postoje czy nie.
        Dlatego chciałabym teraz zapobiec temu złemu samopoczuciu.
        • grave_digger Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 11:29
          melancholia, próbowałaś odrobaczać?
          Irena Wartołowska ... (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej. etc.
          Wiem, że Twoja córa ma też inne problemy (związane z układem nerwowym, tak?). Może prawdziwa kuracja odrobaczająca, by je rozwiązała.

          Anyway, w temacie, gdy moja córa narzekała to kupowaliśmy tylko
          https://aptekaslonik.pl/images/prod/1670/lokomotiv-drazetki-8szt.jpg

          Są wersje do połykania i do ssania.
          • melancho_lia Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 12:27
            Nie do końca z układem nerwowym, ale dzięki za troskę.
            Córka była wielokrotnie badana na pasożyty (w prawidłowy sposób) i nic nie wychodziło, ja jestem przeciwna odrobaczaniu w ciemno.
    • beata985 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 11:47
      na moją działa jedynie aviomarin a i to nie zawsze a czasami nie weźmie nic i też dojedzie....uncertain
      wiec nie wiem o co chodzi...
      • opium74 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 12:34
        Podobno pomaga zaklejenie pępka plastrem.
        • jk3377 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 15:45
          o o o !!! to tez slyszalam, mówili mi. nie sprawdzilam, wiec nie wiem.
        • beata985 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 15:46
          moja ostatnio miała zaaplikowany aviomarin i zaklejony pępek...nie dojechała
          ale wcześniej zeżarła całą paczkę żelków...myślałam że uduszę....uncertain
    • mathiola Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 12:35
      z moich doświadczeń wynika, że na rzygacza nie działa nic, oprócz aviomarinu.
      Starszy miał taką chorobę lokomocyjną, że wypróbowaliśmy wszystko - łącznie z zaklejaniem pępka (działa zaskakująco dobrze, chociaż nie perfekcyjnie). Lokomotiwem rzygał na różowo, opaski na rączki mogliśmy sobie w d... wsadzić, inne tabletki ziołowe, imbirowe jak landrynki, czyli do niczego. Tylko aviomarin spełnia swoją funkcję, chociaż to świństwo trujące, ale czasem nie ma wyjścia.
      • dziennik-niecodziennik Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 13:05
        > Tylko aviomarin spełnia swoją funkcję, chociaż to świństwo trujące

        a jakie tam trujace...
        • mathiola Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 23:00
          nie no w ogóle, śpi się po tym jak po relanium. I w ogóle to jest od jakiegoś wieku, nie pamiętam od jakiego bo my i tak wcześniej podawaliśmy, nie było wyjścia, bo nie dało się nigdzie pojechać, rzygał jak kot
          • dziennik-niecodziennik Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 00:14
            to że śpisz to nie znaczy ze toksyczne...
            • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 07:11
              Lek z ta sama substancja czynna jest do kupienia w De w aptekach dla dzieci juz od ... 8 kg wagi, czyli dla niemowlat. Lekarze przepisuja to w przypadkach roznych infekcji zoladkowych, jako srodek zapobiegajacy wymiotom, tym samym powaznym odwodnieniom.
              Ja mialam przepisany w ... ciazy, bo torsje powalaly mnie z nog tak, ze rozwalilam sobie nos.
              Dla maluchow jest w czopkach, wiec dodatkowo nie podraznia ukladu pokarmowego, nie ma grozby natychmiastowego wydalenia. Dla starszych w postaci zawiesiny lub drazetek.
              Jedna na 12 godzin.
              Czopki aplikowalam i aplikuje mojej mlodej (6 lat), jak ma grype zoladkowa, po oproznieniu zoladka z wszelakiej tresci.
              Nie wiem, ile tej substancji czynnej jest, ale nie otumania tak bardzo jak aviomarin.
              • mathiola Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 08:44
                Ja pierdzielę, ja wiem, że jest w aptekach i że podaje się dzieciom, ale naprawdę uważacie, że naszprycowanie dzieciaka lekami, które dają skutki uboczne jest w porządku, zdrowe i nie wpływa na nic? Że nietoksyczne? Bo w aptekach?
                Podaje się w imię wyższej konieczności, kiedy ogólna korzyść przewyższa skutki, a nie dlatego, że jest nieszkodliwe.
                My podawaliśmy, optymistycznie zakładając, że nic się nie stanie, bo nie było innego wyjścia, dalej zresztą podajemy, bo rzyga już po półgodzinie jazdy. W dodatku jest od 6 roku życia a my podawaliśmy po ćwierć tabletki znaaacznie wcześniej, no ale inaczej nie dało się przejechać z punktu a do punktu b. Bardzo był po tym otumaniony, jakby naćpany.
                • dziennik-niecodziennik Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 09:40
                  > Ja pierdzielę, ja wiem, że jest w aptekach i że podaje się dzieciom, ale napraw
                  > dę uważacie, że naszprycowanie dzieciaka lekami, które dają skutki uboczne jest
                  > w porządku, zdrowe i nie wpływa na nic? Że nietoksyczne? Bo w aptekach?

                  ja protestuję tylko przeciwko stwierdzeniu ze jest toksyczny. nie jest toksyczny. daje skutki uboczne, jak kazdy lek, ale nie truje. jest to zasadnicza róznica.
                • anetchen2306 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 10:42
                  Skutki "uboczne" choroby lokomocyjnej: mdlenie, zimne poty, drastyczne spadki cisnienia (ja tak mialam jako dziecko), torsje, lek przed kazda podroza, drgawki, dziecko ledwie zipie po dojechaniu do celu.
                  Skutki "uboczne" przy jelitowkach u malych dzieci i niemowlat: ladowanie na oddziale szpitalnym, kroplowki, nawadnianie i lapanie nastepnych infekcji (bo lezy sie wsrod tak samo chorych i lapie rota od nowa).
                  "Podaje się w imię wyższej konieczności, kiedy ogólna korzyść przewyższa skutki, a nie dlatego, że jest nieszkodliwe" Dokladnie Twoje slowa. Dla nas ogolna korzysc przewyzsza skutki (ktorych moje dzieciaki jakos nigdy nie odczuwaly).
                  To jest dla mnie WYZSZA potrzeba.
                  KAZDY lek ma dzialania uboczne.
                  Moje dzieciaki dostaja drgawek po ... paracetamolu.
                  Nie toleruja.
                  VomaxA toleruja swietnie: nie sa senne, nie sa otlumanione (lat obecnie 6 i 15). Ja tez funkcjonowalam w czasie ciazy normalnie, chociaz bralam to 2 razy dziennie. Inaczej zmuszona bym byla korzystac z dozywiania dozylnego i lezenia plackiem tygodniami w szpitalu. I po dwoch dniach zazywania tej "trucizny" bylam jak nowonarodzona. Dobrze, ze posluchalam mojej lekarki, ktora mnie uswiadomila, ze nie trzeba cierpiec w imie wydumanych celow i zalozen (ze cos jest "trucizna").
                  Dlaczego wiec nie podawac czegos, co dziecko moze dobrze tolerowac, by ulzyc JEMU i SOBIE w niepotrzebnym cierpieniu? Zwlaszcza, ze podajemy to okazyjnie. Raz, co najwyzej kilka razy w ROKU.
                  Wolalabym, by moje dziecko podczas podrozy sie zdrzemnelo, zajechalo bez sensacji, nawet nieco spiace, niz dojechalo na "wakacje" zielone i rozdygotane, z perspektywa tak samo udanego powrotu z "wypoczynku".
                  • mathiola Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 18.07.14, 12:54
                    a czego ty krzyczysz na mnie, toż niechcący podpięłam się pod ciebie a mam takie samo zdanie - nie wiem czy zauważyłaś, że mówię wyraźnie, iż podaję lek w imię konieczności wyższej?
                    Niecodziennikowi mówiłam, że chociaż potrzebny i skuteczny to na pewno nie bez wpływu na organizm smile
                    • jan.kran Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 19.07.14, 10:28

                      Ja jako dziecko byłam regularnei traktowana aviomarinem bo rzygalam dalej niż widziałam , jak dobrze poszło to nawet w tramwajutongue_outP
                      Mam 54 lata i po dwudziestce objawy zniknęły całkowieie , moge latać , pływać , jeżdzić wszystkim co popadnei.
                      Skutków ubocznych używania aviomarinu w dzieciństwie w ilościach przemysłowych nie zauważyłam.
    • dziennik-niecodziennik Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 13:03
      jak podróż dłuższa to daj aviomarin. najwyzej dziecko sie przespi. ale przynajmniej rzygac nie bedzie.
      • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 13:35
        jako osoba z chorobą lokomocyjną wiem jakie to okropne uczucie. Dzieciakom daję aviomarin - starcza im pół tabletki nawet na długą podróż. Są potem trochę śnięci, ale przy długiej podróży nie ma to znaczenia (a nawet swoje plusy, bo trochę drogi prześpią). Oprócz aviomarinu i na mnie i na dzieciaki działa diphergan - ale to na receptę. Żadne inne specyfiki na mnie nie działały (zioła, plasterki, a nawet inne leki z wyjątkiem jakiegoś angielskiego lekarstwa), na dzieciach wypróbowałam jedynie nieskuteczność lokomotivu, więcej ich nie dręczyłam.
        • zuzia36 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 14:54
          mój wczoraj jechał na wycieczkę i mimo leków typu lokomotiv wymiotował 3 razy uncertain
          Mam w domu diphergan. Następnym razem spróbuje.
          • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 17.07.14, 15:32
            jezeli dziecko ma chorobę również w samochodzie, nowe leki najlepiej przetestować kiedy jedziemy wraz z dzieckiem i najlepiej wtedy gdy możemy sobie pozwolić na przerwę w razie braku skuteczności leku. Po dipherganie bym aviomarinu nie ryzykowała, ale jak chcemy wypróbować lokomotiv czy plasterek, to spokojnie można w przypadku braku skuteczności podać aviomarin, ale konieczna jest przerwa w podróży - minimum pół godziny na uspokojenie organizmu i zadziałanie leku.
    • skiela1 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 19.07.14, 15:54
      melancho_lia napisała:

      > Co można podac przed podróżą? Co polecacie? Młoda rzyga jedynie w samochodzie,
      > czeka nas wielogodzinna podróż i chciałabym zminimalizować jej cierpienia.

      Tylko aviomarin.Mozesz dac pol dawki a nastepne pol pozniej, w zaleznosci jak daleko jedziecie.

      Nie ryzykuj z 'Lokomotivem' bo to jest tylko imibir.
      • melancho_lia Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 19.07.14, 18:31
        Aviomarin odpada, bo córka nie połknie tabletki.
        • skiela1 Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 19.07.14, 20:07
          Rozpusc w lyzce soku.
          • jan.kran Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 19.07.14, 23:44

            Rozgnieć i wymieszaj z dżemikiemsmile U mnie w Domu Swawolnej Starości działa a starsi państwo potrafią być mocno uparci jak chodzi o pobieranei tableteksmile
          • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 20.07.14, 10:35
            aviomarin się błyskawicznie rozpuszcza/rozpada w wodzie czy soku. Mój pięciolatek dostaje pół tabletki rozpuszczonej w łyżeczce wody lub soku i od razu coś do popicia bo to gorzkie jak diabli. Dżem lub jogurt też wydają się być dobrą opcją.
            • betiab Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 26.07.14, 09:37
              Polecam gumę do żucia aviomarin. W przypadku mojej 8-latki sprawdza się rewelacyjnie. Nie usypia i nie otumania jak tabletki lub diphergan, który nie dość, że na receptę, to jeszcze można go używać tylko przez miesiąc od otwarcia.
              Witam się, podczytuję od jakiegoś czasu ale nie miałam nic mądrego do napisania wink
              • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 6 latki 26.07.14, 10:54
                pewnie to sprawa indywidualna,ale u mnie guma powodowała okropne uczucie suchości w ustach, drętwienie języka i nieprzyjemny posmak. Mój dziesięciolatek też jej nie tolerował, woli tabletki. Ale oczywiście warto spróbować
    • portica.pl plastry akupresurowe Transway 13.11.14, 00:06
      Polecam plastry akupresurowe na chorobę lokomocyjną Transway, w których zamocowany jest specjalny stożek. Jego zadaniem jest masowanie punktu kontroli wewnętrznej, który wg. starej medycyny chińskiej odpowiedzialny jest za przeciwdziałanie i leczenie nudności oraz wymiotów. W tym celu należy przykleić je dokładnie w tym punkcie, który znajduje się dwie szerokości kciuka poniżej linii zgięcia nadgarstka, między dwoma ścięgnami. Produkt działa na zasadzie akupresury, czyli masażu uciskowego danego punktu na ciele.

      handel.portica.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9&Itemid=9

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka