Dodaj do ulubionych

Delikatny problem - pensjonat.

03.02.15, 10:15
Pojechaliśmy z facetem na urlop. Stwierdziliśmy, że tydzień nad morzem zimą to świetny pomysł, by się zrelaksować w ciszy i spokoju, a w dodatku niedrogo.

No i mamy relaks... Pensjonat jest malutki, ot, kilka pokoi na piętrze i kuchnia. Poniżej mieszkają właściciele. Przez chwilę byliśmy sami, wczoraj wcześnie rano przyjechali kolejni goście. Obudziły nas pokrzykiwania i galop jakiegoś dziecka. Na zegarku - 7:30. Ok, dzieciak ma pewnie głupawkę po podróży, próbowaliśmy zignorować, choć mnie już trafiał szlag i zaczęło do mnie docierać, że jakieś dziwne te pokrzykiwania. Oni się zamknęli w pokoju, my wyszliśmy, wróciliśmy późnym wieczorem, dzieci (dwoje) bawiło się na korytarzu, ale w ciszy. Jedno niemówiące. Dziś rano - powtórka. Galop, łomot, pokrzykiwania... Domyśliliśmy się już, że sprawca hałasu jest niepełnosprawny intelektualnie. Jak się okazało dzieci jest troje, z dwoma paniami. Jedno "neurotypowe", dwoje, tak na oko, niepełnosprawnych. Jedno cichutkie, drugie... no właśnie. Skaczące, pokrzykujące po swojemu, biegające w te i z powrotem po całym korytarzu, łapiące za klamki. Łomot jest taki, że ściany chodzą. O spaniu nie ma mowy.

Co mogę zrobić, by nikogo nie urazić, bo rozumiem, że sytuacja jest trudna? Ale kurczę, nie przyjechaliśmy tutaj, by wysłuchiwać wrzasków i być podrywani na równe nogi o świcie. Co mogę zaproponować, zasugerować, przecież nie powiem kobietom, by tego chłopca związały sad Formalnie cisza nocna kończy się o 6 rano. Na razie mamy do wyboru kupno stoperów albo zmianę pensjonatu (mało prawdopodobne, 99% pensjonatów jest zamknięta poza sezonem).

HELP.
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 11:49
      Zmień lokal.
    • dziennik-niecodziennik Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 13:08
      > Na razie mamy do wyboru kupno stoperów albo zmianę pensjonatu

      no. i taki macie wybór.
      • tetika Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 19:03
        pogadaj z wlascicielami moze maja jakies cichsze lokum a jak nie to niech pogadaja z paniami od dzieci w koncu nie musza ich wypuszczac na korytarz o takiej porze. Swoja droga masz cholernego pecha...
        • redheadfreaq Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 19:24
          Nie da się ukryć. Na razie kupiliśmy stopery, może wystarczy. Mam pewne wrażenie, że panie mogły nie zauważyć, że któryś z pokojów jest jeszcze zajęty. Może jutro nie będzie już galopów pod drzwiami... Przenosin bardzo chciałabym uniknąć, rozmowy też, bo paniom jest już dostatecznie ciężko.
          • najeeli Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 21:25
            ja porozmawiałabym z właścicielami z prośbą o interwencję
            miałam podobna sytuację tylko u mnie chodziło o hałasy wieczorem, rozbrykane dzieciaki do 23, z kawałkiem łomoty i wrzaski na korytarzu, trzaskanie drzwiami
            po braku reakcji przestałam napominać moje dzieci o chodzenie na paluszkach rano
            • dorotek83 Re: Delikatny problem - pensjonat. 03.02.15, 21:49
              Popieram. Pogadaj z właścicielami.
              Ja rozumiem, że rodzicom tych dzieci jest ciężko, ale to też Twój urlop i szansa na wypoczynek.
    • szarsz Re: Delikatny problem - pensjonat. 04.02.15, 10:06
      Poprosić właścicieli o przeniesienie jak najdalej i zasugerowanie paniom, żeby nie wypuszczały dzieci na korytarz bardzo wcześnie.
      • upartamama Re: Delikatny problem - pensjonat. 04.02.15, 12:09
        Śmiem twierdzić, że one robią to po to, aby same mogły się wyspać. A to trochę nie fair.
        • aqua48 Re: Delikatny problem - pensjonat. 06.02.15, 18:30
          Bez żadnych obaw porozmawiałabym z właścicielami. To ich problem aby upomnieć panie z dziećmi - dzieci nie powinny bawić się na korytarzu ani hałasować, przeszkadzając innym gościom i nie dając im odpocząć. Niepełnosprawność dziecka nie ma tu nic do rzeczy.
          • dlania Re: Delikatny problem - pensjonat. 07.02.15, 18:04
            Tez tak uważam. Ciekawa jestem, jak się sprawa skończyła.
            Miałam podobny problem niedawno, tyle że z psem w pensjonacie - nowe miejsce, dosyć słabo wytłumione, inne zwierzeta, pies ze stresu szczekał całą noc. Niby wszyscy to rozumieli, ale mieli też własne plany, np. wyspac sie i wstać o 5, żeby zdązyc na wschod słońca.
            Powiadomiony właściciel zaproponował psu i jego ludziom przenosiny do bardziej ustronnego pokoju, poprosił tez o mozliwe zapanowanie nad nim przynajmniej w czasie ciszy nocnej. Udało się, incydenty ze szczekaniem zdarzały sie, ale juz nie w takiej skali.
    • redheadfreaq Re: Delikatny problem - pensjonat. 09.02.15, 10:49
      Na szczęście okazało się, że zostaliśmy po prostu przeoczeni i rozmowa nie była konieczna. Chłopiec skakał od następnego dnia do jakichś przyzwoitych godzin wyłącznie w pokoju. Owszem, było go słychać, ale dużo mniej (pensjonat mikroskopijny, 5 małych pokoików, więc przenosiny "dalej" nie wchodziły w grę). Zresztą właściciele też cierpieli w milczeniu, bo mieszkają pod częścią udostępnioną gościom. Nie było tragicznie, wychodziliśmy dosyć wcześnie i wracaliśmy późno, na Pomorzu nawet zimą jest dużo do oglądania smile
      • olinka20 Re: Delikatny problem - pensjonat. 09.02.15, 21:49
        Fajnie, ze sie tak skonczyło.
    • szpa425da Re: Delikatny problem - pensjonat. 04.03.15, 13:36
      Jakbyś potrzebowała na szybko zmienić miejsce noclegu to na przyszłość polecam serwis/aplikację, Bookapart, można szybko zarezerwować nocleg w dowolnej okolicy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka