connecting.people
07.08.06, 12:43
Witam, proszę o wyjaśnienie sytuacji opisanej poniżej:
Pewien autor tworzy w internecie bazę danych firm. Umawia się z kierownictwem
jednej firmy, przychodzi do nich, wykonuje fotografie do umieszczenia w
bazie. Po powrocie do domu wysyła próbki fotografii do firmy w celu wybrania
odpowiednich ujęć. Mimo kilku ponagleń, firma zwleka z finalizacją całej
sprawy.
Po kilku tygodniach autor odnajduje przypadkiem stronę internetową tej firmy
a na niej... swoje zdjęcia. Oczywiście pisze od razu do firmy aby uregulowała
honorarium z tytułu praw autorskich. A co firma odpisuje? Że zdjęcia usunęła
ze strony i prosi o usunięcie ich z dysku autora ponieważ nie dała pisemnej
zgody na ich wykonanie, a znak firmowy i wystrój firmy jest zastrzeżony co
wskazuje literka R przy logu firmy.
Autorowi opadły ręce... brak słów.