Ale obrodziły w tym roku! Codziennie łapię sobie kilka, pobawię się,
a potem przynoszę ludzi. No ale oczywiście ta w ogóle tego nie
docenia, zrzędzi, że musi chodzić po trupach... No taka ludziowska
wdzięczność!
A widzielibyście wczoraj jej minę, jak się pośliznęła na takiej
połówce, co to jej zostawiłem przed samymi drzwiami! A co
wygadywała! Wcale się to nie nadaje do powtórzenia...
Lecę dalej do roboty.. . A może ktoś chce taką myszkę czy dwie,
chętnie się podzielę