Dodaj do ulubionych

polędwica z jamnika?

15.05.07, 12:41
Krwawym happeningiem przedstawiającym sprzedaż psiego mięsa rozpoczęły się
wczoraj warszawskie obchody Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu.

- Polędwica z jamnika! Karkówka z cocker-spaniela! Psie łebki i łapki! Po dwa
złote kilogram! Sam ubiłem Miśka i Pikusia! - zachęcał klientów rzeźnik w
białym, pochlapanym krwią fartuchu, który rozstawił swoje stoisko na placyku
przy metrze Centrum. Wielkim tasakiem siekał krwawe ochłapy. Na szczęście
były to tylko kotlety sojowe w buraczkach. Happeningiem "Psie mięso budzi
twój sprzeciw?" wczoraj o 15 rozpoczął się w Warszawie Tydzień
Wegetarianizmu.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4131835.html

Ja jem bardzo mało mięsa, gdyby mi ktos gotował, to własciwie mogłabym z
niego zrezygnowac. Natomiast nie przestawię mojego kota na jedzenie kapusty.

Ciekawe czy wegetarianie mają psy, którym kupują do gryzienia spreparowane
świńskie uszy? Jeśli tak to powinni sie ich pozbyć, inaczej to czysta
hipokryzja.
Poza tym jesli już wegetarianie mówią, że nie ma zwierząt lepszych czy
gorszych, to powinniśmy przestać tępić myszy, szczury i insekty, w końcu to
tez żywe stworzenia.
Obserwuj wątek
    • vvesna Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 12:50
      O, a ja myślałam, że to kolejna rewelacja na temat tego, co sprzedaje się w
      wietnamskich barach będzie;)
      • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 12:54
        vvesna napisała:

        > O, a ja myślałam, że to kolejna rewelacja na temat tego, co sprzedaje się w
        > wietnamskich barach będzie;)


        tego co się tam sprzedaje, nie wie nikt ale przynajmiej smaczne ;-)
        • vvesna Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 13:02
          > tego co się tam sprzedaje, nie wie nikt ale przynajmiej smaczne ;-)
          >

          Bardzo się zdziwiłam, kiedy podczas ostatniego pobytu w Czechach dowiedziałam
          się od rodowitego Czecha, że u nich chodzą takie same plotki, jak u nas, na
          temat tego , co sprzedają Wietnamczycy jako "kurczak w cieście" albo
          "wieprzowina w 5-ciu smakach". No może prawie takie same, bo w Polsce o
          szczurach to nie słyszałam;) U nas chyba tylko psy i gołębie.
          • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 13:19
            vvesna napisała:
            > U nas chyba tylko psy i gołębie.


            ja słyszałam, że psy i kotki :( przyrządzają tylko na własny użytek.

            za to moja babcia twierdziła, że na przeziębienie najlepszy rosołek z gołębia.
            • vvesna Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 13:27
              Dawni sąsiedzi moich dziadków hodowali gołębie i ... jedli je. Moja mama, jak
              była mała, nie raz się na rosołek załapała.
              • kocio-kocio Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 13:48
                Bo gołębie się jada.
                Hodowlane rzecz jasna.
                Podobno najlepsze mięso dla dzieci...
                • krwawymsciciel Re: polędwica z jamnika? 15.05.07, 23:18
                  nie w wietnamie
                  tylko w chinach
                  i nie wszystkie psy
                  tylko jedna
                  sie hoduje z mysla o jedzeniu

                  bylem w niedziele na stadionie ze znajomymi, zarlismy w budach, gdzie nie bylo
                  menu po polsku tylko takie napisy bai nai i bgon hon, dobre bylo

                  w ogole polecam wycieczke na stadion, egzotyka dla mnie totalna. idzcie, zanim
                  nie zamkna. dla chetnych mam mapke z google earth z pozaznaczanymi co
                  ciekawszymi wietnamskimi punktami - sklepami i barami. polecam. jak ktos chce
                  niech napisze.
                  • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 10:05
                    krwawymsciciel napisał:

                    > bylem w niedziele na stadionie ze znajomymi, zarlismy w budach, gdzie nie
                    bylo
                    > menu po polsku tylko takie napisy bai nai i bgon hon, dobre bylo



                    widzę, że ci nie przeszkadza, że być może zjadłeś czyjegoś pupilka ;-)
                    • krwawymsciciel Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 19:48
                      bynajmniej, pewnie przez sen zjadlem tez kilkoro swoich pupilkow (prusaki i
                      spolka), wiec pies w ta, kot w tamta... cokolwiek to bylo, wracam po jeszcze i
                      biore na wynos :)
                      • krwawymsciciel Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 19:49
                        sprzedaja jeszcze tam takie jajka kacze z malymi kaczkami w srodku, nei mam na
                        to przepisu, a chcialbym sprobowac, to taka metoda walki z zaborca, zjesc kaczke.
                        • tukee Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 20:53
                          juz nie wiem co grosze kot z ryżem po tajsku czy takie jajko z niespodzianka.
                          Chyba bym zwariowała na taki widok. Gotujesz jajko na twardo a tam kaczka w
                          buraczanych piórkach. Załatwieś mnie kulinarnie;(((
                        • sloag Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 21:52
                          matko. jajko z zarodkiem?
                          bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                        • niegrzeczna_czarna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 22:20
                          Na Discovery Travel, było cos takiego. Kobitka poszła na jakiś bazar i zakupiła
                          owe jajko z kaczuszką. To trzeba zjeść na surowo a raczej chapnąć, wprost z
                          rozbitej skorupki... Przewodnik był tym smakiem zachwycony a ona niebardzo...No
                          ale on tam pomieszkiwał ileś tam czasu... W każdym razie to jajo z kaczunią,
                          było w kategorii-"przysmak":)
                          • sloag Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 22:23
                            ohydaaaaaa!
    • vvesna Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 21:35
      > Ciekawe czy wegetarianie mają psy, którym kupują do gryzienia spreparowane
      > świńskie uszy? Jeśli tak to powinni sie ich pozbyć, inaczej to czysta
      > hipokryzja.

      Właśnie w radiu Tok FM trwa audycja a propos tygodnia wegetarianizmu. Wypowiada
      się bardzo ideologiczny pan wegetarianin. Mówi o nieszkodzeniu zwierzętom,
      opiece człowieka nad całym światem itp. No i stwierdził, że zwierzęta domowe
      (psy i koty) można przestawić na wegetarianizm. Przyznał, że z psami jest
      łatwiej, a z kotami bywa trudno...
      Przeraża mnie coś takiego. Gęba pełna frazesów o dobru zwierząt, a facet nie
      widzi, że jego wegetarianizm jest JEGO wyborem, natomiast wegetarianizm jego psa
      jest czymś zupełnie narzuconym i niepodlegającym wyborowi zwierzęcia.
      • krwawymsciciel Re: polędwica z jamnika? 16.05.07, 23:39
        ci co nie jedza miesa ze wzgledu na zdrowie maja bardziej poukladane w glowach
        od tych, co ze wzgledu na ideologie. ideologiczni sa psychopatycznie
        fanatyczni.
        • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 17:56
          krwawymsciciel napisał:

          > ci co nie jedza miesa ze wzgledu na zdrowie maja bardziej poukladane w glowach
          > od tych, co ze wzgledu na ideologie. ideologiczni sa psychopatycznie
          > fanatyczni.

          2 lata temu na raka żołądka zmarł mój przyjaciel, od 10 lat był wegetarianinem,
          miał 36 lat.
          • niegrzeczna_czarna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 20:40
            Bardzo mi przykro z powodu Twojego kolegi, ale chyba na podstawie tego
            wydarzenia, nie "wyrobiłaś" sobie opinii o wegetarianizmie?
            Byłam wegetarianką siedem lat( z zasad ideologicznych zresztą ). Dzięki temu
            poznałam mnóstwo ludzi. Poznałam kobiety, które podczas ciąży nie jadły mięsa i
            rodziły zdrowe dzieci. Ludzi, którzy nie karmili nigdy swoich dzieci mięsem i
            te dzieci mają się dobrze do dziś. Ba, odnoszą sukcesy w sporcie, w nauce ect.
            Tylko, że wegetarianizm nie ogranicza się ino do nie jedzenia mięsa. Jest
            jeszcze coś takiego jak odpowiednia dieta, którą trzeba stosować, żeby organizm
            normalnie funkcjonował. Nie będę o tym pisać, czego trzeba ludzkiemu ciału, bo
            mądrzejsi ode mnie napisali tony książek na ten temat.
            • vvesna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 21:33
              > Tylko, że wegetarianizm nie ogranicza się ino do nie jedzenia mięsa. Jest
              > jeszcze coś takiego jak odpowiednia dieta, którą trzeba stosować, żeby organizm
              > normalnie funkcjonował. Nie będę o tym pisać, czego trzeba ludzkiemu ciału, bo
              > mądrzejsi ode mnie napisali tony książek na ten temat.

              No właśnie i to jest sedno sprawy. Nie można po prostu przestać jeść mięsa i
              zastąpić je tylko kotletami sojowymi, co jest niestety chyba dość popularne.
              Moja siostra cioteczna coś takiego mniej więcej zrobiła i bardzo źle odbiło się
              to na jej zdrowiu.
              • vvesna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 21:37
                A i jeszcze taka luźna uwaga - mam koleżankę, która od kilku lat nie je mięsa,
                ale od kilku miesięcy prześladują ją kotlety mielone. Mówi, że ciągle myśli o
                tych kotletach, wyobraża sobie ich smak, kiedy robi się głodna, ma straszną
                ochotę na mielone właśnie. Dziewczyna stwierdziła, że chyba będzie musiała w
                końcu urządzić sobie kotletową ucztę, żeby nie zwariować;)
                • niegrzeczna_czarna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 21:51
                  Też tak miałam, bo ten smak znałam:)))

                  Ale znam ludzi, którzy nie znają tego smaku i jak przchodzą obok budek z
                  mięsem, albo są na weselu, gdzie pod aromat z podachyn schabowych się
                  rozprzestrzenia, mają poprostu odruch wymiotny:)
            • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 22:46
              niegrzeczna_czarna napisała:

              > Bardzo mi przykro z powodu Twojego kolegi, ale chyba na podstawie tego
              > wydarzenia, nie "wyrobiłaś" sobie opinii o wegetarianizmie?


              nie, sama jem raczej mało mięsa. Rzecz w tym, że nie można wegetarianizmu
              traktować jako recepty na zdrowie, można do tego pochodzić wyłącznie ideologicznie.
              • niegrzeczna_czarna Re: polędwica z jamnika? 18.05.07, 00:29
                warszawianka_jedna napisała:


                Rzecz w tym, że nie można wegetarianizmu
                > traktować jako recepty na zdrowie, można do tego pochodzić wyłącznie
                ideologicz nie.


                No nie:) Właśnie Ci, którzy patrzą na to jako "receptę na zdrowie" są
                wegetarianami:))Są wegetarianami długie i szczęśliwe lata. Dbają o to co jedzą,
                ważą, liczą kalorie, liczą błonniki, tłuszcz, białko ect.

                • warszawianka_jedna Re: polędwica z jamnika? 18.05.07, 09:38
                  niegrzeczna_czarna napisała:

                  > No nie:) Właśnie Ci, którzy patrzą na to jako "receptę na zdrowie" są
                  > wegetarianami:))Są wegetarianami długie i szczęśliwe lata. Dbają o to co
                  jedzą,
                  >
                  > ważą, liczą kalorie, liczą błonniki, tłuszcz, białko ect.
                  >


                  Taki właśnie był śp Robert, odżywiał się bardzo zdrowo,co dziań zielona herbata
                  i ekologiczne żarcie, nie pił alkoholu, bardzo dbał o zdrowie i umarł na raka
                  ŻOŁĄDKA!
                  Nie twierdzę że by żył, gdyby jadł mięso ale wegetarianizm nie uchronił go
                  przed tą straszną chorobą.
                  • niegrzeczna_czarna Re: polędwica z jamnika? 18.05.07, 10:32
                    A kto powiedział, że wegetarianizm to lekarstwo na raka?
                    • krwawymsciciel Re: polędwica z jamnika? 18.05.07, 12:01
                      Bozena Cyran
        • sloag Re: polędwica z jamnika? 17.05.07, 21:54
          jest jeszcze kategoria co nie je bo nieestetyczne, albo je wybiórczo - patrz
          mój mąż, ale ja bym go do tych psuchopatycznych wrzuciła :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka