warszawianka_jedna
06.08.07, 10:20
wczoraj po południu czuć było na klatce spalenizną, zapach wydobywał sie z
piwnicy. Zaniepokojona zeszłam, zobaczyc co się dzieje. Przywitał mnie
nieznany chłopak (15-16 lat) i grzecznie wyjaśnił, że w piwnicy mają klub, w
którym piszą sobie teksty a smrodek jest ze świeczek, którymi sobie świecą.
W pierwszej chwili poradziłam im, żeby zainwestowali w latarki, bo wywołają
pożar, teraz zastanawiam się, czy w ogóle powinni tam siedzieć.
Nie chcę psuć dzieciakom zabawy, może rosną tam nowe talenty na miarę
Perfectu (W mej piwnicy był nasz klub).
Z drugiej strony, już kilka razy miałam okradzioną piwnicę, no i istnieje
niebezpieczeństwo, że kiedyś wywołają pożar.
Poza tym, choć chłopak wyglądał przyzwoicie i był grzeczny, nie mam pewności,
czy nie dają sobie w żyłę i nie zapewniają innych klubowych "atrakcji".
Słowem, nie wiem co mam z tym fantem zrobić?
zaakceptować, kontrolować, czy pogonić na 4 wiatry?
Macie jakies pomysły?