Dodaj do ulubionych

piwniczny problem moralny

06.08.07, 10:20
wczoraj po południu czuć było na klatce spalenizną, zapach wydobywał sie z
piwnicy. Zaniepokojona zeszłam, zobaczyc co się dzieje. Przywitał mnie
nieznany chłopak (15-16 lat) i grzecznie wyjaśnił, że w piwnicy mają klub, w
którym piszą sobie teksty a smrodek jest ze świeczek, którymi sobie świecą.
W pierwszej chwili poradziłam im, żeby zainwestowali w latarki, bo wywołają
pożar, teraz zastanawiam się, czy w ogóle powinni tam siedzieć.
Nie chcę psuć dzieciakom zabawy, może rosną tam nowe talenty na miarę
Perfectu (W mej piwnicy był nasz klub).
Z drugiej strony, już kilka razy miałam okradzioną piwnicę, no i istnieje
niebezpieczeństwo, że kiedyś wywołają pożar.
Poza tym, choć chłopak wyglądał przyzwoicie i był grzeczny, nie mam pewności,
czy nie dają sobie w żyłę i nie zapewniają innych klubowych "atrakcji".
Słowem, nie wiem co mam z tym fantem zrobić?
zaakceptować, kontrolować, czy pogonić na 4 wiatry?
Macie jakies pomysły?
Obserwuj wątek
    • mamula_to_ja Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 16:20
      Zejść do nich z nienacka i zobaczyć jak to wygląda.
      • warszawianka_jedna Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 19:27
        mamula_to_ja napisała:

        > Zejść do nich z nienacka i zobaczyć jak to wygląda.


        na pewno będę tam częściej zaglądać ale przecież nie mogę ich kontrolować. Jakby
        coś się stało, to nawet nie wiem gdzie mieszkają.
        • kawiusz Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 19:37
          a rodzice, tudzież właściciele owej piwnicy o wszystkim wiedzą?
          • warszawianka_jedna Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 19:45
            kawiusz napisał:

            > a rodzice, tudzież właściciele owej piwnicy o wszystkim wiedzą?

            u nas większa część piwnic jest pusta i nie ma nawet drzwi, więc trudno dociec
            do kogo należy.
            co do rodziców, to dzieciaki i tak mi powiedzą, że rodzice o wszystkim wiedzą,
            prawdziwych adresów czy telefonów mi nie podadzą.
            Ja mimo wrednego charakteru jakoś nie czuję się dobrze w roli capo.
            • kawiusz Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 20:38
              warszawianka_jedna napisała:
              > Ja mimo wrednego charakteru jakoś nie czuję się dobrze w roli capo.

              No nie dziwie Ci się, sam jestem młody i wiem jak to jest, nie mają się gdzie podziać. Ale z drugiej strony teraz gimnazjaliści takie rzeczy odstawiają podczas lekcji i w dodatku kręcą komórkami że aż strach pomyśleć co mogą kręcić w piwnicy ;]

              Ktoś powinien sie po prostu nimi zainteresować, zapytaj ich może jakoś przy okazji o te teksty co piszą, może powiedz im żeby wrzucili coś tu na Forum :)
    • krwawymsciciel Re: piwniczny problem moralny 06.08.07, 23:20
      hej hej
      swieczki palac sie nie pachna spalenizna
      mogli palic blanty albo cokolwiek innego
      • warszawianka_jedna Re: piwniczny problem moralny 07.08.07, 17:48
        krwawymsciciel napisał:

        > hej hej
        > swieczki palac sie nie pachna spalenizna
        > mogli palic blanty albo cokolwiek innego


        no to muszę chyba pójść na kurs rozpoznawania używek po zapachu ;-)

        Gdybym znalazła jakieś ślady ćpania, byłby to dobry argument, żeby wezwać S.M.
        Zastanawiam sie tylko, czy nie narażę się na jakąś zemstę.
        • krwawymsciciel Re: piwniczny problem moralny 07.08.07, 23:36
          papierosy chyba po zapachu rozpoznasz? to jedyna rzecz, ktora w tym
          kraju mozna palic na legalu (i sie nia zaciagac). moze to
          ewentualnie jeszcze jakies egzotyczne kadzidelka, ale efekt
          spalenizny chyba nie jest nigdy pozadany. zemsta sie nie przejmuj,
          nastolatki najwyzej narobia ci na wycieraczke. zreszta nikt ci nie
          broni schodzenia do swojej piwnicy i kontrolowania sytuacji :)
          • warszawianka_jedna Re: piwniczny problem moralny 08.08.07, 21:45
            krwawymsciciel napisał:
            > zemsta sie nie przejmuj,
            > nastolatki najwyzej narobia ci na wycieraczke.

            no tak, samochód już mam porysowany przez innych sąsiadów ;-)

            >zreszta nikt ci nie
            > broni schodzenia do swojej piwnicy i kontrolowania sytuacji :)

            czyli jednak capo ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka