mam biała aure

20.09.05, 09:47
mam białą aure co to znaczy?
    • sc200 Re: mam biała aure 20.09.05, 10:56
      Cytuje: "Biała aura Mystic- Aura używana przez wojowników Mystic takich jak
      Gohan. Dzięki tej aurze moc wojownika może rownać sie z moca wojownika Ssj3. "
      www.republika.pl/dbnamek/aura.html
      A z innej beczki smile
      biała aura, to aura eteryczna, najbliższa skóry
      Pozostałe od niej odchodzą pośrednio lub bezpośrednio.
    • meg-ann Re: mam biała aure 24.09.05, 21:53
      Witam,
      podłączę sie pod wątek...Byłam niedawno u bioenergoterapeuty i moja aura jest
      ponoć właśnie biała,z mojej prawej strony lekko zielonkawo-fioletowa...
      Co to znaczy ? czy jestem na coś chora ?
      Pozdr
      • motyvvacja Re: mam biała aure 28.12.05, 00:17
        A mi sie zawsze wydawalo ze te swiecace katury swojego ciala co widzialam gdy
        sie przygladam, to energia.

        Najlepiej ja widac na czarnym tle i z mala iloscia swiatla.
        • shamann Re: mam biała aure 28.12.05, 03:04
          ponoc biala aura najlepsza, zawiera w sobie harmonie pozostalych kolorow. Biel,
          symbol czystosci, niewinnosci, szczerosci. Ale tez smierci materii, bezzycia,
          czego najlepszym dowodem jest wdrapanie sie na jakis szczyt gory odpowiednio
          wysokiej. Mozna dostac malego oswiecenia. W krainie wiecznych sniegow, wiecznej
          bieli, malo zycia ziemskiego, malo roznorodnosci. Moze dlatego Bog zmienil
          przymierze z czlowiekiem na bardziej teczowe. Bo taka jednosc bez widocznych
          odrebnosci, bez roznorodnosci, to za wysokie progi dla smiertelnikow? No wiec
          pokusze sie jeszcze na skrytykowanie bieli jako nie posiadajacej jeszcze
          doswiadczenia. A moze wszyscy, sorry, wiekszosc z nas, spada na ten padol glowa
          w dol (pozycja wyjsciowa plodu), z powodu nadmiaru bieli..?
          • motyvvacja Re: mam biała aure 28.12.05, 10:58
            A kiedy czlowiek jest doswiadczony?Zapelniajac Ego czyli (malorolny rozumek)?smile)
            chciala bym wiedziec jak sie zbiera kwiat doswiadczania?Czyz nie otwierajac sie
            na swiat?Prymitywnm instynktem? Poprostu czuc to na co ma sie ochote?
            ALe czy wtedy to doswiadczanie nie bylo by zbyt zwierzece?
            A gdy poznam siebie autentyczna-to skad bede wiedziala jaka jestem?
            A moze bezwstydna,zwierzeca,dumna, i okrutna?
            A moze wspaniala,jasna,pelna blasku i milosci-Bo wkoncu autentycznosc ma
            stworzyl BOg-Moze jak Dziecko ufajace i szczere.
            Moja autentycznosc napewno rosnie-nie jest autentycznoscia dziecka-poprostu nie
            moze nia byc.

            Wiec wydawalo by sie ze-tak jak odbieramy swiat-Taki mamy kolor aury.
            • shamann Re: mam biała aure 28.12.05, 21:45
              trzeba miec odwage zobaczyc swoja ciemna strone, swoj cien, jak okresla to
              Jung. W przeciwnym razie rozum nigdy nie spokornieje, a gdybanie i gadanie o
              duchowosci, jak tez zasada 'a skad wiesz?' beda jedynymi rzeczywistymi Bogami.
              Sa pewne zasady dzieki ktorym rozum i instynkt mieszaja sie, tworzac wyzsza
              percepcje i wznoszac czlowieka na wyzszy poziom czuc i swiadomosci. 'Trzeba
              doswiadczyc wszechswiata', jak mawial pewien poeta.
              • motyvvacja Re: mam biała aure 29.12.05, 00:20
                Drogi szamanie jedyna osoba ktora ma wglad we mnie, jestem Ja sama.smile
                A co do wiary w Boga.To zaspokoje twoja ciekawosc i odpowiem ci ze jestem
                bardzo gleboko wierzaca.

                Jezeli tobie dane bylo doswiadczyc wszechswiata ....hmm to opowiedz jak tam
                bylo?smile

                Pozdrawiam cie
                • shamann Re: mam biała aure 29.12.05, 01:20
                  kazdemu jest dane doswiadczac wszechswiata, kto objawia zarowno
                  jasne jak i ciemne strony swojej osoby, a wiec bedac otwartym na rozwoj.
                  Poza tym nie jestem Panem samego siebie i nie jestem w stanie otwierac swojej
                  duszy przed kazdym kto sobie tego zyczy, tylko dlatego ze sobie zyczy, a ja
                  jakoby bedac wolnym i swawolnym do potegi, nie mialbym nic przeciwko zeby
                  uchylic rabka tajemnicy. Nie, to nie takie proste. Zycie to wspol-zycie,
                  interakcja, wspol-zaleznosc, etc., trzeba sie troche lepiej poznac zeby moc sie
                  przed kims do takiego stopnia otworzyc, a jesli juz sobie tego zyczysz (w co
                  raczej watpie) to proponuje przejsc na korespondencje prywatna, bo nasze
                  dialogi za bardzo zaczely zahaczac o sprawy personalne), chociaz jak widze Ty
                  juz wytoczylas swoje dziala 'milosci wroga' i teraz obojetnie co bym nie
                  powiedzial, to zostanie milosiernie zdyskwalifikowane, bo z racjonalnego punktu
                  widzenia wszystko mozna zakwestionowac. A w milosc wojownicza to ja raczej juz
                  nie wierze. Dobre dla mlodych. wink)


                  motyvvacja napisała:

                  > Drogi szamanie jedyna osoba ktora ma wglad we mnie, jestem Ja sama.smile
                  > A co do wiary w Boga.To zaspokoje twoja ciekawosc i odpowiem ci ze jestem
                  > bardzo gleboko wierzaca.
                  >
                  > Jezeli tobie dane bylo doswiadczyc wszechswiata ....hmm to opowiedz jak tam
                  > bylo?smile
                  >
                  > Pozdrawiam cie
    • shamann Re: mam biała aure 28.12.05, 21:54
      a na pocieszenie, szanowna motywacjo powiem Ci tylko iz najlepsza metoda na
      objawienie faktu czy roum dominuje czy sluzy, jest nastapieniu mu na ucho. Nie
      przypadkiem pycha byla przyczyna buntu Lucyfera. Jezus nigdy nie pogodzil sie z
      tym 'rodzajem wezowym' o ktorym mowil iz stoja u bram nieba, sami nie wchodza i
      innym wejsc nie daja. Ale to nie jest cecha charakteru. Kobiecie jest dane
      ukrecic lebka tej zarazie lucyferycznej. Kobiecie, czyli metaforycznie,
      milosci, ktora jest harmonia mysli i czucia, poziom serca. Srodek wszechswiata,
      miedzy genitaliami a mozgiem.
      • motyvvacja Re: mam biała aure 29.12.05, 00:30
        Drogi szamannie.Pozdrawiam cie goraca.Przesylajac ci szczery usmiechbig_grin
        Kazdy ma swoje zdanie-szamaniesmile

        Pozdrawiam

      • motyvvacja Re: mam biała aure 29.12.05, 01:06
        Jeszcze dwa slowa:
        Uwielbiam swoj umysl ,i to ze moge z nim pracowac,bede go
        afirmowala,modyfikowala,upiekrzala.Zeby mi przynosil jak najwiecej sukcesow
        zyciowych.Mam prawo do wszystkiego czym sie otaczam.I oby inni rowniez tak
        mysleli.Oby nikt nie deptal swojego umyslu myslac ze jest pyszny.Bo poczucie
        winy jakie przyjdzie po takim akcie,nie pozwoli mu sie podniesc.Wszystko w
        zyciu powinno isc zrownowarzenie.Rozwoj duchowy,jak i rozwoj umyslowy.Tego
        jestem zwolenniczka.Uwarzam ze jedno drugiemu nie szkodzi.Bo jakby nie bylo
        czlowiek zeby byl szczesliwy-musi zyc w harmoni
        • shamann Re: mam biała aure 29.12.05, 01:31
          dobrze ze sie tak najezylas afirmacyjnie. Zauwaz tez ze nie przypadkiem mowie
          krytycznie o rozumie, racjonalnosci, a nie o umysle. Ani razu nie uzylem slowa
          umysl w kontekscie krytyki racjonalnosci. Tak jak jest roznica miedzy negacja a
          przeciwienstwem, uczuciem a zmyslem. Ja caly czas zwracam uwage na
          d o m i n a c j e racjonalnosci, i nigdzie nie glosilem calkowitej likwidacji
          rozumu. Tylko nieskromnie dalem mu miejsce sluzenia zyciu, duchowi. Mam swoja
          terminologie, oparta w duzym stopniu na klasycznej terminologii. To ze Ty teraz
          zaczelas uzywac slowa umysl, niby posrenio wskazujac ze ja negowalem umysl,
          jest mylne. Nawet w negacji rozmu, neguje tylko jego naturalna dominacje.
          Wszystkie techniki mistyczne odnosza sie roznych lami-glowek, azeby rozumowi
          polamac zadze wylacznosci. Dlatego w Buddyzmie Zen istnieja np. koany, w biblii
          tzww. miejsca niejasne i/lun sprzeczne, a w zyciu doswiadcza sie paradoksalnych
          sytuacji, wlascznie z roznymi zyciowymi tragikomediami, ktore rozszarpuja
          tradycyjny rozum na strzepy. Nie przypadkiem. Powodzenia.
    • radiesteta1 Re: mam biała aure 28.12.05, 23:30
      A skąd o tym wiesz? Kto ci to powiedział i na jakiej podstawie oraz w jakich
      okolicznościach?
      Pytam dlatego, bo ludzie wygadują czasami takie bzdury na ten temat, że ręce i
      aura opadają.
      Pozdrawiam.
    • motyvvacja Re: mam biała aure 29.12.05, 12:07
      ''Dziala milosci wroga''Jak pieknie i obrazowo powiedziane.
      Nie mam wrogow-bo nie potrafie czuc nienawisci.Moze jestem dla kogos?...nie
      wiem..ale i to nie jest dla mnie znaczace.

      Caly czas prubowalam powiedziec jedno-rozwoj duchowy,nie jest mozliwy bez
      umyslu.
      Dajac komus zabawke-musisz mu podac instrukcje obslugi.Mozesz byc
      obserwatorem,mozesz byc inzynierem,mozesz byc dyrektorem.

      Pozatym musisz zyc,doswiadczac,kosztowac,twoje cialo ma swoje potrzeby,rozum
      swoje,dusza swoje.To jest dla mnie harmonia.

      Zlosc jest emocja-jest mysloksztaltem,ktory naprowadza,pokazuje.Jak kazda
      emocja puka do drzwi,jesli ktos jest dobrym odbiorca jest w stanie dojsc po
      nitce do klebka.

      Dlatego ja swoja ''Georg-owne''trzymam krudko za lejce-bo wiem jaka rozbrykana
      to bestyjka.


      Nie potrzebuje afirmacji zeby sie najezyc-smile

      Jestem pewna tego co mam,podoba mi sie, i powiem ci z cala pewnoscia ze
      zakochuje sie w sobie co jakis czassmile

      Pozdrawiam cie szamanie umca umca smile
      • awdo Re: mam biała aure 29.12.05, 13:13
        motyvvacja napisała:

        > ''Dziala milosci wroga''Jak pieknie i obrazowo powiedziane.
        > Nie mam wrogow-bo nie potrafie czuc nienawisci.Moze jestem dla kogos?...nie
        > wiem..ale i to nie jest dla mnie znaczace.

        Czytam Wasze posty z zainteresowaniem. Czytając Ciebie motywacjo, przychodzi mi do glowy jedna mysl a raczej pytanie: czy Ty czasem wyciszasz swoj umysl? Czy potrafisz nie myslec a po prostu byc? Jak w tej plataninie mysli odnajdujesz prawde i jak odrozniasz co jest dla Ciebie akurat dobre?
        Piszesz, ze nie potrafisz czuc nienawisci. Ja bym sie nie odwazyla na takie stwierdzenie. Nigdy nie wiadomo jaka sytuacja moze wywolac nienawisc. Dla mnie odczuwanie nienawisci jest czescia zycia czlowieka, kontrola i obserwacja tego stanu to jest sztuka. Calkowite pozbycie sie tego odczucia jest nienaturalne.Psychika musi zapelniac "dziury" inaczej rodzi sie patologia. Kontrola i panowanie nad nienawiscia czy tez innymi, uznawanymi prez spoleczenstwo za zle, uczuciami to jest dla mnie miara rozwoju czlowieka. Samokontrola i panowanie nad soba a nie wypieranie odczuc, wartosciowanie,oklamywanie samego siebie. Rozwoj owszem musi byc w rownowadze, ale aby cos zrownowazyc to trzeba wiedziec co z czym rownowazyc, a wiec najpierw poznac, zapanowac nad tym. Wedlug mnie umysl i natlok mysli czasem przeszkadzaja, dlatego tak bardzo sobie cenie medytacje ciszy. W ciszy rodzi sie prawda... Pozdrawiam
        • chmuurka Re: mam biała aure 29.12.05, 19:22
          Zgadzam się z Tobą, awdo.
        • motyvvacja Re: mam biała aure 29.12.05, 21:19
          Pisalam tu tez o obserwatorze,i oczywiscie mialam tu na mysli medytacje,
          wyciszenie i przygladanie sie swoim emocja przeplywajacym jak chmurki na
          niebie.Oczywiscie ze sie zgadzam ze jestesmy ludzmi i logicznie mowiac jestesmy
          zlozeni ze wszystkich emocji.Ale moja droga awdo-nie wszyscy jestesmy tacy
          sami.Chociazby przez ksztaltowanie sie naszego ego.Sa ludzie ktorzy nienawidza
          silnie z calego serca,a sa tacy ktorzy poprostu nie potrzebowali urzywac tej
          emocji w czasie ksztaltowania sie( co wcale nie znaczy ze nie mamy w sobie jej
          zalazka).
          Pisalam ze nie mam nienawisci,co znaczylo ze do tego momentu swojego zycia,nie
          zmuszona bylam jej odczuwac.Wiec nie wiem jak ona smakuje.Nawet gdy w medytacji
          obserwuje cos co przeplywa-nie staje sie jego czescia-i nie zatrzymuje.Wiec nie
          wiem co to znaczy nienawidziec(tym bardziej ze to tylko maly zalazek
          nienawisci- i poprostu nie wiem jak wypalac i potwierdzic ze to nienawisc).Inne
          przeplywajace emocje znacznie lepiej rozrozniam.
          Pozatym zeby poznac siebie az tak dokladnie jak ty to piszesz,do dluga droga.
          Wieloletnia medytacja,i duzo skupienia.Powierzchownie poznanie jest latwe,ale
          jakiez w niektorych wypadkach bledne.
          Dlatego ja rowniez pracuje nad soba.W tym momencie moge powiedziec co
          poznalam.Nie wiem co poznam jeszcze.

          Pozdrawiam
          • awdo Re: mam biała aure 29.12.05, 22:22
            Droga medytacjosmile
            wiem, ze ludzie sa rozni i roznie odbieraja swiat.Są w nas jednak podobne emocje, choć faktem jest, że ujawniają się w różnym natężeniu, w zalezności od sytuacji jak również od tego jak bardzo jestesmy ich świadomi i potrafimy je zaobserować w porę i nad nimi zapanować. Chcialam tylko ostrzec przed nadmiarem informacji, euforią związaną z popędem mocy. Chodzilo mi o selekcję informacji, odroznianie tego co jest właściwe na danym etapie rozwoju. Wiem, że na początku każdy chce wiedzieć jak najwięcej, czyta dużo książek związanych z jego zainteresowaniami. Widzę jednak wiele książek, które mogą zrobić krzywdę i zaśmiecić umysł niepotrzebnie. Dlatego jestem zwolenniczką starannego doboru źródeł informacji. Trzeba także pamiętać o prawach energetycznych jak również o tym, że wszystko czym się dzielimy z innymi musi być najpierw "przerobione" przez nas, doświadczone i poznane. Słowa to też energia a nadużywanie ich powoduje ubytek energii. Więc nalezy starannie wybierać miejsce, czas i to z kim się swoją wiedzą dzielimy. Dzielimy się własną energią a to jest cenniejsze niż złoto. Dbajmy więc o to...
            Pozdrawiam
            • motyvvacja Re: mam biała aure 30.12.05, 00:32
              Droga duchowa kazdego czlowieka jest indywidualna.Dlatego tak bardzo sie
              roznimy.

              W poprzednim poscie nawiazalas do medytacji,a jak wiesz zeby medytowac, na
              samym poczatku potrzebna jest nam wiedza.Puzniej juz cisza robi swoje.
              Wiec jesli w medytacji odnalazlas swoja droge,nie rozumie dlaczego nawiazujesz
              do ksiazek.Trzeba rowniez pamietac-ze ksiazki ktore ciebie krzywdza,dla innych
              sa zbawieniem.

              Piszesz o przerabianiu i doswiadczaniu.Kazdy z nas doswiadcza inaczej,nawet
              tych samych sytuacji.To ze pragnie sie podzielic swoja energia i
              doswiadczeniem,to chwala mu za to.Zadna dobra energia nie jest
              zmarnowana,zlotem sie dzielimy ,i zloto dostajemy wzamian.

              Ps: a moze dasz kilka tytulow ksiazek ktore uwarzasz za dobre?

              Dziekuje z gory.
              Pozdrawiam










              • awdo Re: mam biała aure 30.12.05, 01:20
                Napisalam o starannym doborze ksiazek, z ktorych sie korzysta. To sprawa owszem indywidualna. Nie bede pisala na forum o ksiazkach, ktorych tresci uwazam za krzywdzace, poniewaz to nie jest miejsce do tego..a poza tym jak slusznie zauwazylas to sprawa indywidualna. Nie wykluczam wiedzy ksiazkowej. Nie wiem skad ten wniosek. Dzielic sie owszem nalezy..ale to tez uscislilam w moim poprzednim poscie. Napisalam tam o szacunku dla wlasnej energii - "Nie rzuca sie perel miedzy wieprze". Weszlam na droge rozwoju i chce ja przejsc w rownowadze, wiec nie widze sprzecznosci w tym co napisalam o ksiazkach i medytacji. To sie u mnie nie wyklucza. A medytacja ciszy i pustki przyda sie ludziom, ktorzy "klepia" duzo, czesto nie na temat i bez sensu. To marnotrawienie energii.Uczyc mozna tych ,ktorzy tego chca i tylko wtedy kiedy ma sie do tego kompetencje. Najpierw trzeba poukladac wlasne wnetrze i umiec oddzielac ziarno od plew. Trzeba tez wiedziec czym sie dzielic...poniewaz dzielenie sie wlasnym chaosem informacyjnym raczej niczego dobrego nie wprowadzi, poza zametem oczywiscie. Przekonywanie innych do wlasnych racji i prawd takze mija sie z celem, poniewaz obrazowo mowiac "prawda jest jak d..." i kazdy ma swoja. Liczy sie szacunek dla odmiennosci drugiej osoby i poszukiwanie plaszczyzny porozumienia w danym momencie, a nie szukanie zadowolenia dla wlasnego EGO. Moj poprzedni post to raczej rady i spostrzezenia i tak nalezaloby go odebrac. Jesli chodzi o przerabianie i doswiadczanie to rowniez sie zgadzam. Owszem kazdy z nas ma inaczej. Tu takze dziala prawo przyczyny i skutku - to co zasiejesz to zbierzesz pozniej. Tak wiec jesli siejesz chaos to zbierasz chaos i faktycznie jesli dzielisz sie "zlotem" to zbierzesz "zloto". Tak wiec mysle, ze to co napisalam nalezaloby odebrac nieco inaczej czyli rady kogos, kto dazy do rownowagi i kto chce miec mozliwosc wyboru tego co jest dobre na jego indywidualnej drodze. Mozna to przelozyc na jezyk bardziej uniwersalny. Trzeba szanowac siebie i informacje, ktore sie posiada. Sa to wazne informacje, zdobyte poprzez doswiadczenia, ksiazki, w drodze medytacji itp. Jesli tak jest to trzeba je traktowac z szacunkiem. Szacunek ma dotyczyc wszelkich aspektow zycia. Mowic i byc odpowiedzialnym za to co sie mowi. Pozdrawiam
                • tom40gda Re: mam biała aure 30.12.05, 02:16
                  Awdo! Generalnie masz rację, chociaz mozna nauczyć sie "pobierać" energię
                  kosmiczna(!?!), którą mozesz wysyłac non-stop, pomagając tym samym bliźnim.
                  jako, ze źródło tej energii jest niewyczerpalne, wiec pomagasz i sobie i innym.
                  Robiłem swego czasu eksperymenty z ludxmi, których na oczy nie widziałem (w
                  necie), polegające na przesyłaniu energii w czasie snu, a raczej przed snem.
                  Kazdy z uczestników wiedzial oczywiście co to są czakry, jaka energia wysyłana
                  jest przed poszczególne czakry, jaki ma kolor itp.....Efekt przeszedł nasze
                  najśmielsze oczekiwaniasmile))))) Tak wiec, bez wzgledu na to jaka drogę kazdy z
                  nas przebył, jakie ksiązki przeczytał, jakich nie przeczytał, w co wierzy i jak
                  jest "poukładany" wewnetrznie, nie ma znaczenia, bowiem sa to rzeczy niezaleznie
                  działające od rasy, wyznania itp....
                  Co do pytania o kolor aury, jak słusznie napisał Radiesteta, nalezałoby
                  zdefiniować, o czym mówimy. Biel to energia uniwersalna, wraz ze złotym kolorem
                  moze oznaczać świetoścsmile))))))(czego zycze!), moze tez oznaczać bład w odczycie,
                  biel zawiera w sobie wszystkie kolorysmile
                  Nie chce mi sie wierzyć, ze zadna czakra nie była aktywna w czasie badania, a
                  kolor energii z czakr widać. Emocje taz maja swój kolor, wiec raczej sie nie
                  zdaza, ze ktos jes "biały"..... Wystarczy troche leku i gniewu, by pojawiła sie
                  czerwień. Wystarczy wyjść ze światyni, by mieć wokól siebie fiolet itd.....
                  Błekit pojawia sie u nauczycieli, a zielono-błekitna u magów.....
                  Jeśli zas faktycznie aura jest biała, oznacza to bezinteresownosc, czystośc i
                  drogę duchową......
                  Pozdrawiamsmile
                  • awdo Re: mam biała aure 30.12.05, 11:48
                    smile
                    Zdaje się, że oboje mnie nie zrozumieliściesmile
                    Nie dotykałam sprawy pobierania energii kosmicznej. W tym wypadku skupiłam się na energii zyciowej, która jest rozdawana czasem bez sensu, także podczas "paplaniny" dla samego "paplania". Wiem coś o tym z własnego doświadczenia. Miejmy więc szacunek i świadomość i do tego co przyjmujemy i do tego co dajemy z siebie i nie ma znaczenia czy ta energia jest uzupełniona energią z kosmosu czy jakkolwiek to mozna nazwać. Zajmuję się energią( bioenergoterapia) i po prostu nie lubię jej marnotrawić. Oczywiście że mozna przesyłać energię na odległość, diagnozować ze zdjęcia, na podstawie przedmiotu, który nalezy do danej osoby. To ma raczej związek z energią mentalną i w swoich technikach bioenergoterapeuta nie korzysta z własnej energii zyciowej( jesli potrafi to robić) a mentalnie uruchamia tę energię w czlowieku, ktoremu pomaga po wcześniejszej szczegółowej diagnozie. Jestem zwolenniczką precyzji takiej pracy. Dlatego na podstawie informacji "mam białą aure" nie mogę nic powiedzieć, ponieważ to nic nie oznacza, to jedynie przypuszczenia. To też przykład na to, że jakiś człowiek, który stwierdził taki fakt, nie zastanowił się, jakie mogą być skutki. Bo albo powinien zachowac to dla siebie albo wyjaśnić co to oznacza. Tak więc zastanawiamy się nad czymś, co moze mieć wiele znaczeń i w rezultacie zaciemniamy obraz sytuacji. Nie mówię że to jest złe, ale to jest powazna sprawa i nie zawsze dobra do dyskusji na forum. Pozdrawiam serdecznie
                    • tom40gda Re: mam biała aure 30.12.05, 21:50
                      Z odpowiedzialnościa masz całkowita racje.....smile

                      Pozdrawiamsmile
                      • awdo Re: mam biała aure 30.12.05, 22:04
                        wink wink wink wink
                        Pozdrawiam wink
                        • motyvvacja Re: mam biała aure 30.12.05, 22:18
                          Droga awdo chcialam sie odniesc co do (paplaniny" dla samego "paplania") ktore
                          ty widze tu na forum uskuteczniasz.
                          wyjasnic ci krodkie powstanie stanow emocjonalnych,bo skoro uparlas
                          sie 'wdzierajac sie w rozmowe'' ze cyt tongue_outiszesz, ze nie potrafisz czuc
                          nienawisci. Ja bym sie nie odwazyla na takie stwierdzenie. Nigdy nie wiadomo
                          jaka sytuacja
                          moze wywolac nienawisc. Dla mnie odczuwanie nienawisci jest czescia zycia
                          czlowieka


                          Po 1) emocje powstaly bo czlowiek musial sie przystosowac,emocje byly forma
                          reakcji na to co sie dzialo w srodowosku i emocje tym samym uczyly spelniania
                          jakis dazen.Rozwoj poznawczy dlatego nastapil,gdyz poznanie musialo sluzyc
                          emocjom nie odwrotnie.Poznanie jest na uslugach emocji bo emocje a nie poznanie
                          daja szanse przystosowania.Bo emocje wyrastaja z dazen.Sa pewne typowe wzorce
                          zachowan,ktore leza u podstaw kazdej emocji.Oprucz emocji pierwotnych istnieja
                          emocje wtorne.emocje wtorne tworza sie przez powiazanie emocji pierwotnych.
                          Podam ci przyklady droga awdo
                          1)Powiazanie emocji akceptacji i leku tworzy emocje submisji(podleganie)
                          poczucie bycia podleglym,powaizanie emocji zdziwienia i leku daje emocje
                          strachu,powiazanie emocji zdziwienia i smutku-rozczarowania,powiazanie wstretu
                          i gniewu daje pogarde.Jak je powiazujesz w procesie ksztaltowania to twoja
                          beczka droga awdosmile
                          Jezeli tak jak piszesz poznalas te powiazania w swich medytacjach..WOW,to
                          wielka gratulacja dla ciebiesmile)


                          Emocje pierwotne inaczej podstawowe (fundamentalne) To one towarzyszyly
                          czlowiekowi od samego poczatku,czlowiek nie musial sie ich uczyc.Te emocje
                          (stany emocjonalne) wystepuja u wszystkich ludzi,emocja pierwotna
                          podstawowa,wystepujaca w kazdej kulturze jest emocja gniewu,emocja
                          wstretu,emocja zdziwienia,emocja smutku,emocja radosci,Niektorzy zeby byc
                          bardziej precyzyjni mowia ze do emocji pierwotnych naleza te ,ktore ujawniaja
                          sie zaraz po urodzeniu w 1 roku zycia!.Polaczenie tych emocji tak jakmowilam
                          nastepuje w wyniku ksztaltowania i wplywow z zewnatrz.

                          emocje wtorne w tym ukladzie,bez wzgledu na to jaki argument podajemy,emocje
                          wtorne to emocje ktore sa WYPRACOWANE,UKSZTALTOWANE w procesie dorastania na
                          bazie dyspozycji,ktore czlowiek posiada do przezywania.Ale tak jak pisalam,ON
                          SAM JE LACZY-i wcale nie musi nauczyc sie odczuwac NIENAWISC droga awdo.Emocje
                          wtorne to emocje ,ktore czesto sa wynikiem ''pewnych
                          doswiadczen''czlowieka.Emocje wtorne to wynik pewnego zderzenia
                          dyspozycji,ktora posiadamy w swojej naturze osobowej z doswiadczeniami,ktore
                          zdobywamy przez cale zycie.ALe widze ze kazdy mowi jednak o sobie,i tym co sam
                          odczuwasmile

                          Mysle ze cos ci wyjasnilam tym dlugim postem.Wiec kto siebie oklamuje ten
                          siebie oklamuje.Tak jak pisalam wyrzej tylko ja mam wglad na siebie ,,napewno
                          nie ty w moje wnetrze.ALe dziekuje ci za krytyke,przyczynila sie ona do nauki,
                          i do tego obszernego postusmile

                          Jednak tak jak pisalas,nie wszyscy chca sie uczyc,wiec zaoszczedze nastepnych
                          postow i swojej energi na ludzi ktorzy, urodzili sie chyba tylko po to zeby
                          krytykowac innych,i ''paplac bez zadnego naukowego poparcia''

                          Pozdrawiam.smile))
                          • mskaiq Re: mam biała aure 31.12.05, 10:06
                            Mysle ze emocje biora sie z naszego ciala, ich sila zalezy od tego czy jest ono
                            zaniedbane, od jego toksycznosci. Jesli jest takie wtedy uczucia strachu,
                            zlosci czy radosc sa bardzo silne, czesto nie do opanowania.
                            Radosc przy wysokiej emocjonalnosci traci swoja pozytywnosc i zamienia sie
                            zwykle w euforie.
                            Serdeczne pozdrowienia.

                          • awdo Re: mam biała aure 31.12.05, 12:09
                            > Droga awdo chcialam sie odniesc co do (paplaniny" dla samego "paplania") ktore
                            > ty widze tu na forum uskuteczniasz. -
                            - odnisłaś do siebie bezpośrednio to co napisałam? Pisałam o własnej energii i szacunku do niej jak również o szacunku do słów,które wychodzą z naszych ust... Spodziewałam się, ze mozna tego nie zrozumiec.
                            Nie wdarłam się do rozmowy, a mam prawo do dyskusji, skoro jestem na tym forum. Poza tym nikogo tu nie obrazam.

                            Aha i dziekuje za wykład o emocjachsmile

                            > Jezeli tak jak piszesz poznalas te powiazania w swich medytacjach..WOW,to
                            > wielka gratulacja dla ciebiesmile)

                            Gdybyś uwaznie przeczytała to co pisze, do głowy by ci raczej nie przyszlo, że poznałam swoje emocje w medytacjachsmile

                            Mysle ze cos ci wyjasnilam tym dlugim postem.Wiec kto siebie oklamuje ten
                            > siebie oklamuje.Tak jak pisalam wyrzej tylko ja mam wglad na siebie ,,napewno
                            > nie ty w moje wnetrze.ALe dziekuje ci za krytyke,przyczynila sie ona do nauki,
                            > i do tego obszernego postusmile
                            smile
                            Oj motywacjo, motywacjosmile Ego się odezwałosmile Poobserwuj je i czasem nieco zapanuj nad nim. Jak to czytałam pojawił mi sie obraz małego dziecka, które gra na nosie i udowadnia światu jakie jest mądre.

                            > Jednak tak jak pisalas,nie wszyscy chca sie uczyc,wiec zaoszczedze nastepnych
                            > postow i swojej energi na ludzi ktorzy, urodzili sie chyba tylko po to zeby
                            > krytykowac innych,i ''paplac bez zadnego naukowego poparcia''

                            Skoro odebrałaś to jako krytykę, Twoje prawo.
                            Jestem jak najbardziej przyjaźnie nastawiona do ludzi. Może spójrz na to z innej strony i zamiast szukać różnic i krytyki, zobacz pozytywy, tego co napisałam, a pisałam z własnego doświadczenia.
                            Próbujesz mnie zdeklasować i udowodnić mi moją niższość. W porządku. Uważałam, że można dyskutować z Tobą konstruktywnie bez prób dominacji i udowadniania za wszelką cenę racji, jak widać, pomyliłam się co do Ciebie. Bierzesz za dużo do siebie i wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałam.
                            Pozdrawiam


                            • motyvvacja Re: mam biała aure 31.12.05, 12:24
                              Pozdrawiam cie w piekny sloneczny dziensmile) -Szczesliwego Nowego ROku-



                              • awdo Re: mam biała aure 31.12.05, 12:28
                                Słońca w sercu życzęsmile
                            • tom40gda Re: mam biała aure 31.12.05, 12:28
                              Pax, Drogie Panie, Pax!smile)))))))))

                              Oby Nowy Rok dał nam wszystkim mozliwości rozwoju, przez nowe doswiadczenia,
                              czesto niezrozumiale, czesto bolesne, ale prowadzące nas do doskonałości. Nie
                              dojdziemy do niej nigdy, ale sama Droga jest fascynujaca i szczęsliwi Ci, którzy
                              sie na niej znaleźli......

                              Pozdrawiamsmile
                              • awdo Re: mam biała aure 31.12.05, 12:38
                                rozmarzyłam się tom40gdasmile oj rozmarzyłamsmile pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja