reinkarnacja

08.12.05, 10:01
czy wierzycie w reinkarnację, potwornie sie boję wody ale takiej jak morze,
jezioro za nic tam nie weszłabym, wolę góry
ale skąd to mogło się wziąć wykluczam wczesne dzieciństwo bo pytałam się mamy
i nigdzie nie wyjeżdzaliśmy nad morze,
kiedyś czytałam że takie lęki, fobie mogą brać sie z poprzednich wcieleń, ale
ja szczerze w to nie wierzę, proszę o wasze opinie co o tym myślicie,
a mam też pytanie czy hipnoza leczy fobie?
    • deja.vu Re: reinkarnacja 08.12.05, 16:12
      Czesto takie leki sa wynikiem przezyc z poprzednich wcielen. Ale zeby sie za to
      zabrac (usuniecie lekow) trzeba... uwierzyc smile
      • elijana Re: reinkarnacja 13.12.05, 20:12
        Popieram przedmówcę , ponoć pomocny jest w tym regresing.
      • szuwary4 Re: reinkarnacja 13.01.06, 08:26
        Zacznijmy od tego, ze jako materia jesteśmy nieśmiertelni. Kiedy umrzemy i
        nasze ciało ulegnie rozkładowi nie zginie ani jeden atom, z którego zostało
        zbudowane. Anihilacja dotknie tylko strukturę, którą uważaliśmy za siebie.
        Atomy znów się ustrukturują. Teraz jest pytanie czy w czasie gdy tworzyły już
        jakąś strukturę zostały tak naznaczone jej własciwościami, że rozproszone dążą
        do odtworzenia na nowo podobnego porządku. Powtarzalność z lekkimi
        modyfikacjami to wszak najczęściej obserwowana w przyrodzie procedura
        organizacyjna. Jesli dobrze rozumiem to co ma do powiedzenia fizyka kwantowa,
        to wiele obserwacji zdaje się to ostrożenie potwierdzać. To tak a propos
        reinkarnacji...
    • bioemin Re: reinkarnacja 14.12.05, 23:12
      Z czym kojarzy Ci się woda? Co widzisz "oczami wyobraźni", kiedy myślisz o wodzie, o jakiej piszesz? Co "widzisz" i czujesz wchodząc do takiej wody?
    • llukiz Re: reinkarnacja 15.12.05, 00:13
      córka znajomych podczas nauki pisania koniecznie chciała pisać z prawej do
      lewej. To sugeruje że w poprzednim życiu była arabem smile
      AUTENTYK
      • awdo Re: reinkarnacja 15.12.05, 00:57
        córka znajomych podczas nauki pisania koniecznie chciała pisać z prawej do
        lewej. To sugeruje że w poprzednim życiu była arabem smile
        AUTENTYK

        smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile mozna sie usmiac do lezsmile Swietny pomyslsmile napewno byla arabemsmile to jest pewne jak bum cyk cyk..tararasmile
        • hannabarbara Re: reinkarnacja 17.12.05, 12:02
          awdo napisała:

          > córka znajomych podczas nauki pisania koniecznie chciała pisać z prawej do
          > lewej. To sugeruje że w poprzednim życiu była arabem smile
          > AUTENTYK
          >
          > smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile mozna sie usmiac do lezsmile Swietny pomysl
          > smile napewno byla arabemsmile to jest pewne jak bum cyk cyk..tararasmile

          Zanim zaczniesz się śmiać, może warto zapoznać się z badaniami na temat
          reinkarnacji. Na początek zapraszam do zapoznania się z badaniami Helen Wambach.
          • awdo Re: reinkarnacja 19.12.05, 17:07
            hannabarbara napisała:

            > awdo napisała:
            >
            > > córka znajomych podczas nauki pisania koniecznie chciała pisać z prawej d
            > o
            > > lewej. To sugeruje że w poprzednim życiu była arabem smile
            > > AUTENTYK
            > >
            > > smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile mozna sie usmiac do lezsmile Swietny
            > pomysl
            > > smile napewno byla arabemsmile to jest pewne jak bum cyk cyk..tararasmile
            >
            > Zanim zaczniesz się śmiać, może warto zapoznać się z badaniami na temat
            > reinkarnacji. Na początek zapraszam do zapoznania się z badaniami Helen Wambach.

            Dziękuję za informacje. Zapoznaje sie z zagadnieniem reinkarnacji na wlasny uzytek i to mi jak narazie wystarcza. Poza tym moj smiech dotyczyl komentarza LLukiza. Pozdrawiam
            >
            • elijana Re: reinkarnacja 20.12.05, 09:08
              O ile byłoby lepiej gdyby w Polsce zaczęli wypowiadać się ludzie mający
              jakąkolwiek wiedzę,w sumie pozostało tylko w to wierzyć....
              Ignorancję i brak tolerancji można znaleźć wszędzie,postarajmy sie jako ludzie
              o coś więcej .......
              • elijana Re: reinkarnacja 20.12.05, 09:08
                Nie muszę chyba pisać do kogo to było wink
                • awdo Re: reinkarnacja 20.12.05, 10:49
                  elijana napisała:

                  > Nie muszę chyba pisać do kogo to było wink

                  wink wiemy, wiemywink
      • elijana Re: reinkarnacja 16.12.05, 13:51
        "córka znajomych podczas nauki pisania koniecznie chciała pisać z prawej do
        lewej. To sugeruje że w poprzednim życiu była arabem smile"

        Mogłabyć też kurtyzaną ,żadnych innych objawów znajomi nie zaobserwowali ?
        smilesmilesmilesmilesmile:


      • almeraya Re: reinkarnacja 09.01.06, 03:00
        Jechał rowerem po chodniku, pełzała długa glisda, przejechał ja na pół. Miał
        dylemat ...czy mógł przejechac swoją ciotkę z poprzeniego wcielenia.
        Reinkarnacja największa bzdura rozwoju duhchowego dobrze, że sa inne religie i
        madrzejsze filozofie. A Prawda jest JEDNA...gdzie szukaj w sercu i madrości.
    • gwa1234 Re: reinkarnacja 20.12.05, 16:11
      Reinkarnacja nie ma jednoznacznego wyjaśnienia. W Europie funkcjonuje wiele
      mitów na jej temat podkręcanych przez "new age". Buddzie przypisuje się słynne
      pytanie: Czy płomień świecy odpalony od innego płomienia jest tym samym
      płomieniem? Na tej m.in. podstawie wiele osób uważa, że istotną przeszkodą w
      zrozumieniu zagadnień egzystencji pozaczasowej jest wpajane nam poczucie
      tożsamości i, co ciekawe, rozbija się o nie zarówno wiele dylematów Buddyzmu
      jak i Chrześciaństwa. Jaki sens ma np pytanie apostołów: "Panie, czy człowiek
      ten zgrzeszył, czy też jego rodzice zgrzeszyli, że się ślepym urodził?" Jak
      wiadomo z Ewangelii, w odpowiedzi Jezus bynajmniej nie zaprzecza tu możliwości
      zgrzeszenia przed urodzeniem, ale odpowiada wymijająco. Jeśli mogę Ci coś
      doradzić, to proszę krytycznie oceniaj treści, które ujawniaja hipnoza, regres
      czy inne techniki wnikania w pamięć nieświadomą. One jedynie ujawniają swoją
      treść, nie wyjaśniając jej pochodzenia.
      • motyvvacja Re: reinkarnacja 20.12.05, 22:18
        Jeśli mogę Ci coś
        > doradzić, to proszę krytycznie oceniaj treści, które ujawniaja hipnoza,
        regres
        > czy inne techniki wnikania w pamięć nieświadomą. One jedynie ujawniają swoją
        > treść, nie wyjaśniając jej pochodzenia.

        A jak ma zbior emocji do ciebie przemowic?Jesli nie obrazami?To ty masz mozg i
        ty musisz sie domyslec co ona chciala ci przekazac.
        Tak to widze..
        Pozatym ja nie rozumie dlaczego krytycznie ?
        Wszystko mi pasuje nawet w regresingu-dopuki nie narusza to mojego zycia
        poprzedniego i nie wywoluje to z tego powodu poczucia winy i depresji,jakis
        halucynacji i omamow.Wiec ta czesc reinkarnacji bym pominela dla wlasnego
        spokoju.Uwarzam ze za wszystko zaplacilam w swoich poprzednich zyciach bedac
        wtedy NA ZIEMI.smile
        Pzd
        • shamann Re: reinkarnacja 22.12.05, 03:59
          jesli zachowuje sie wewnetrzna intencje szukania prawdy, to uaktywniajac
          wyobraznie, mozna doszukac sie przyczyn. A jak pojme iz to co wiem jest prawda?
          To sie czuje, iz glebiej juz nie mozna. Krytycyzm moze i sie przyda, ale na
          pewno nie nadmiar krytycyzmu, bo wowczas zdominowuje czlowieka racjonalnosc i
          logicznosc, ktora ma bardzo niskie mniemanie o wszelkiej duchowosci. Taki
          negatywny stosunek do wody na pewno pochodzi z jakiegos nieuswiadomionego,
          emocjonalnego urazu. A moze z doswiadczenia podczas wychodzenia z lona mamusi?
          DOswiadczenie rodzenia sie na ten swiat jest ponoc bardzo traumatycznym
          doswiadczeniem. Woda jest poza tym symbolem podswiadomosci, jak tez
          cielesnosci. Czyli albo boje sie dominacji duchowosci albo
          cielesnosci/zmyslowosci. A kto nie ulegnie milosci, tego pozre lek (o siebie).
          Moze poczytaj sobie troche o wodzie u Junga w 'Psychologii i Alchemii', mozesz
          rowniez sprowokowac jakies sny na ten temat. Trzeba je zapisywac i analizowac w
          kontekscie uniwersalnych archetypow. W Ksiedze Hioba np. Hiob mowi o swoich
          nieszczesciach 'Czego sie balem to mnie spotkalo'. Ponoc to czego sie boimy
          dotyka tych wyzwan jakim musimy stawic czola w tym zyciu, by dokonac jakiejs
          istotnej zmiany, rozwoju wlasnej osoby. Po to tu jestesmy zeby sie zmieniac,
          rozwijac, jakby nie bylo, ku duchowosci.
      • elijana Re: reinkarnacja 23.12.05, 19:31
        W Europie funkcjonuje wiele
        > mitów na jej temat podkręcanych przez "new age"

        Mitów? Skąd w 100 % wiesz,że to mity ?Nawet najbardziej niedorzeczne teorie mogą
        być prawdą,jak było z Kopernikiem? Nie można negować czegoś na co nie ma
        namacalnych dowodów,bo nie tędy droga ,akurat na żadną wiarę religię namacalnych
        dowodów nie ma ,a po drugie reinkarnacja to pojęcie stare jak świat i wiele osób
        je zna nie znając nawet ruchu jakim jest "new age" Nie rozumiem nagonki jaka
        rozpetała się na new age, niektóre teorie mają całkiem ,całkiem ciekawe .Z
        resztą w pewnej części czerpią z prastarych wierzeń . Skoro regresing dociera do
        najgłębszych zakamarków duszy i np.do odległego dzieciństwa i powoli
        przypominamy sobie co się wydarzyło mając np. 2 lata i co jest potwierdzalne
        np.przez rodziców czy innych ludzi to dlaczego regresing w poprzednie wcielenia
        ma już być wytworem wyobraźni ? Po części może być ale każda jednostka to na
        pewno czuje i wie całym swoim jestestwem .Czasem się zastanawiam dlaczego ludzie
        są tak pyszni i mniemają,że tylko oni zasiedlają wszechświat,że sa jedynymi
        istotami w tak bezkresnej czasoprzestrzeni ,na którą człowiek nie może znależć
        nawet odpowiedniej nazwy. Człowieka umysł jest tak ograniczony ,że nawet nie
        potrafi sobie wyobrazić rozmiarowości czy braku rozmiarowości wiecznej
        megaprzestrzeni a co dopiero istnienia innych światów,wymiarów czy bytów.Trochę
        więcej pokory ,bo sami zapewne nie jesteśmy..........Nawet na ten zdrowy
        racjonalistyczny rozsądek smile
    • cyberski Re: reinkarnacja 23.12.05, 19:57
      Oprócz "reinkarnacyjnych" możliwości wyjaśnienia Twojej fobii, istnieje również teoria pamięci genetycznej, czyli któryś z Twoch przodków mógł mieć nieprzyjemne doświadczenia związane z wądą lub też może być tak że gdzieś głęboko w podświadomości zachowało się Twoje własne niemiłe doświadczenie (a dajmy na to zachłysnęłaś się wodą w wannie) jako noworodek...
      • tom40gda Re: reinkarnacja 25.12.05, 02:39
        Ja twierdzę, ze nie wierzę w reinkarnacje, ale WIEM, ze ona istnieje....
        No, troche wątpliwości mam w związku z tzw "pamiecią genetyczna", ale.....
        Brałem udział w regresingu, akurat to nie zrobiło na mnie wielkiego wrazenia...smile
        O wiele więcej daje mi wędrówka po swojej nieświadomości od czasu do czasu....
        Dzieki tym praktykom, wiem o sobie wiecej i wiem, dlaczego mam takie a nie inne
        inklinacje i przyzwyczajenia. Najbardziej sensownie opisał to Newton w
        "Wędrówkach Dusz", ale nie ze wszystkim sie z nim zgadzamsmile
        Co do wody.... mozna to przełamać. Ja ma lek przestrzeni i nie przepuszczam
        okazji, by go oswajać....
        Pozdrawiamsmile
        • szuwary4 Re: reinkarnacja 25.12.05, 10:46
          Pamięć genetyczna. Jesli dobrze rozumuję jest to taka sytuacja kiedy to wraz z
          kodem genetycznym charakterystycznym dla mojego dziadka, przejmuję jego
          wspomnienia. Wytłumaczenie tego mechanizmu wydaje mi się jednak jeszcze
          bardziej trudne niż przyjęcie reinkarnacji jako wyjaśnienia. Przjmijmy
          jednak,że pamięć genetyczna istnieje. Wtedy możliwa byłaby taka sytuacja (i w
          zwiazku z powszechnością dziedziczenia byłaby ona dość częsta) Siedzą sobie
          przy stole wnuk oraz jego dziadek i w pewnym momencie wnuk mówi: " dziadku a
          ja przypominam sobie, że kiedyś już raz żyłem i bardzo podobała mi się taka
          wysoka blondynka z długim warkoczem , która chodziła do zeńskiego gimnazjum
          sióstr Urszulanek, po drugiej stronie ulicy... "A dziadek na to: " ależ nie
          Arturze, to jest moje wspomnienie, prawie całe gimnazjum podkochiwałem się w
          Oleńce." Mam wrażenie, że gdyby wszystkie wspomnienia zdarzeń niemożliwych
          do zaistnienia w aktualnie toczącym się życiu kogoś kto je sobie przypomina,
          tłumaczyć pamięcią genetyczną - ujawniałaby się ona często jeszcze za życia
          dziadków u ich potomków tak, jak ujawnia sie podobieństwo fizyczne.
          Zetknęłam się jeszcze z zarzutem,że sprawozdania o przeszłym zyciu dokonywane w
          czasie regresji hipnotycznych i niehipnotyczej metody regresingu mogą być
          wymyślone, tak jak pisarz wymyśla swoich bohaterów i ich losy. Wydaje mi
          się,że w tym rozumowaniu problem wyrzucony drzwiami wraca oknem. Otóż wielki
          Czechow powiadał, ze zycie każdego człowieka jest tematem na niewielkie
          opowiadanie. Tak naprawdę nie wiemy jak przebiegają procesy twórcze w naszych
          umysłach. Jak to sie dzieje, że literaci powołują całe światy, dajac im
          znamiona prawdopodobieństwa. Wiemy jedno na pewno, zazwyczaj postaci
          literackie mają jakieś swe pierwowzory w rzeczywistości. Toteż jeśli w czasie
          cofania się do wspomnień przedurodzeniowych zaczyna płynąć tekst jako żywo
          przypominajacy fragment jakiejś literatury (taki przypadek opisuje W swej
          książce Ian WIlson "Umysł poza czasem" kiedy to podczas hipnozy pacjentka
          zaczęła kreślic barwne losy chrześcijanki z pierwszego w ne. A jakiś czas potem
          Wilson natknął się na powieść identyczną z hipnotycznymi wspomnieniami owej
          pani) opowiesci czy doniesień prasowych - nie mamy na razie sposobu
          dowiedzenia, że pacjent w któryms tam żywocie nie był prototypem postaci
          literackiej podobnej do jego wspomnień. W sumie można powiedzieć tylko tyle,
          że choć niełatwo potwietrdzić jednoznacznie istnienie reinkarnacji , to i nie
          sposób jednoznacznię tę hipotezę obalić. Dla mnie osobiście reinkarnacja
          wyjaśnia tak wiele,ze dopóki jako hipoteza nie zostanie ona bezwzględnie
          obalona lub nie będzie wymyślone coś lepszego - przyjmuję ją jako najbardziej
          przekonywujący sposób wytłumaczenia wielu zjawisk zycia iśmierci. Pozdrawiam
    • donpol Re: reinkarnacja 08.01.06, 14:57
      no cóż...to są lęki, sadze ze psychika ludzka bywa naprawde materją
      skomplikowaną, reinkarnacja daje nam jakieś wytłumaczenie łatwe i dostęne..ja
      bym poszedł do psychologa ponieważ jest to jakiś rodzaj fobii, niektóre sprawy
      w człowieku, w jego psychice dzieją się jeszcze przed urodzeniam, lub w
      czasie...polecam na ten temat stanislav Groffa, czeskiego psychiatrę który
      mieszka w stanach...
      reinkarnacja- zacząłem sie interesować dzinizmem, buddyzmem i w ogóle
      filozofią wschodu i myśle że reinkarnacja w swym założeniu zawiera nieco wiecej
      niż tylko to co my sobie nie mozemy wytłumczyć, a tłumaczymy z opłakanym
      skutkiem...wiec zachecam do fachowej literatury i refleksji, pozdr.
    • mskaiq Re: reinkarnacja 08.01.06, 21:37
      Mysle ze to zalezy od tego czy uwazamy siebie za cialo, rozum lub dusze. Dla
      tych ktorzy utosamiaja sie z dusza reinkarnacja jest znacznie latwiejszym
      konceptem do zaakceptoania.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja