Dodaj do ulubionych

książki B. Marciniak

08.12.08, 20:35
Witam serdecznie,
od dawna czytam niniejsze forum i wiele z niego wyniosłam, jednak posta piszę pierwszy raz. Otóż czytam właśnie drugą książkę Barbary Marciniak (Zwiastuni świtu) i czasem zadaję sobie pytanie, czy przypadkiem nie ulegam jakiemuś przekłamaniu albo manipulacji, czy nie jestem zbyt naiwna i zbyt łatwo nie przyjmuję przekazów, które bądź co bądź, brzmią niewiarygodnie. Z jednej strony idę w to co czytam, z drugiej waham się i zastanawiam czy jestem całkiem zdrowa smile Bardzo proszę osoby, które czytały książki tej pani o opinie i Wasze odczucia na temat informacji w nich opisanych.
Pozdrawiam, Zewis
Obserwuj wątek
    • agnitum Re: książki B. Marciniak 08.12.08, 22:30
      Witaj zew-is smile
      Czytałem wszystkie książki pani Barbary M. Trochę poplątane jak dla mnie smile
      Zakładając, że channelingi mogą być autentyczne prawdopodobnie nie uda się nam ustalić na ile prawdziwe są dobre intencje istot po drugiej stronie tego telefonu?
      Tu tkwi problem wielu channelingów.
      Możesz być jednego pewna, prędzej czy później dowiemy się czy te channelingi są wartościowe czy też nie. Tak jak pisałem już kiedyś, duchy/istoty po drugiej stronie słuchawki bardzo długo skrywają złe intencje, przekazując wiadomości przesłania początkowo bardzo pozytywne - często takie jakie chcemy aby były (przykład to afera Cheopsowa czyli "Projekt cheopsa"). Oczywiście nie wiem jak jest w przypadku dzieł pani M.

      Pozdrawiam smile
      Agnitum
      • aarvedui Re: książki B. Marciniak 10.12.08, 12:23
        agnitum napisał:


        > Zakładając, że channelingi mogą być autentyczne prawdopodobnie nie uda się nam
        > ustalić na ile prawdziwe są dobre intencje istot po drugiej stronie tego telefo
        > nu?

        albo - ile z przekazu jest autentykiem, inspiracją, a ile jest dopowiedzeniem
        sobie przez przekaźnik.
        bo nie wiadomo czy w procesie zapisu bierze podświadomość i jak bardzo. zostaje
        jeszcze redakcja...im więcej słabych ogniw tym bardziej głuchy telefon.
        pozostaje stać się mistykiem, ale i to niepewne ponoć ;]
    • marian770 Re: książki B. Marciniak 09.12.08, 12:31
      kiedy 10 lat temu wpadła mi do ręki jej książka byłem zachwycony. to
      było to co brakowało mi do mojej układanki, m.in że kreatorami
      światów są potężne energie zwane przez nas bogami, a prawdziwy ( ich
      stwórca ) Bóg nie uczestniczy dalej w procesie tworzenia i napewno
      ma niewiele wspólnego z bogiem do którego się modlimy. np. Bóg
      ojciec jest jedną z tych energii zwanych jako architektów
      wszechświata. rozmawiałem jednym z zawodowych ezoteryków na ten
      temat, to co mi powiedział trochę mnie zszkokowało, przyznał że jest
      wielu bogów stwórców i że mam sobie wybrać jednego z nich i się do
      niego modlić! chcę nadmienić że wielu z nich ma dobre, czyste
      intencje ( tylko co to znaczy ? ), chociaż z naszego ograniczonego
      poziomu świadomości trudno to ocenić. czytając np. lekturę Roberta
      Monroe i jedną z historii o produkcji luszu , można wątpić czy
      działanie energii która stworzyła ziemski ekosystem oraz ludzi jest
      z naszego punktu widzenia etyczna. do tego dochodzą oczywiście
      jeszcze podwykonawcy bogów tj. wysokorozwinięte cywilizacje
      pozaziemskie. wg Plejadian ( dobrze napisałem ?) 300 tys lat temu
      ziemia zostala najechana przez cywilizacje nieprzyjazne człowiekowi,
      stąd manipulacje genetyczne mające na celu zawęźić w znacznym
      stopniu świadomośc człowieka ( w sensie wglądu w prawdziwą naturę
      wszechrzeczy ) i jego zdolności parapsychiczne. zdaje się że to są
      własnie cywilizacje zwane jako Anunnaki

      czy w to wierzyć, powiem tak w pewnym momencie swojego życia,
      zachłysnąlem się channelingami. problem w tym że dużo z nich są
      bajkami moża by powiedzić lekurami science fiction. może w związku z
      tym powstać problem z odróżnieniem które są "właściwe" tak jak pisze
      Agnitum, wg mnie można odrzucić wszystkie i wtedy problem zniknie.
      tak też jest i umnie. w głebi duszy jednak wiem że dużo jest tam
      prawdy, gdyż żaden channeling już nie poruszył mnie tak do głębi.
    • zew-is Re: książki B. Marciniak 09.12.08, 20:56
      Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Różne myśli przetoczyły mi się przez głowę
      podczas lektury tej książki i stąd ten post. I widzę, że nie przez przypadek smile
      Pozdrawiam, Zewis
    • kadriana Re: książki B. Marciniak 10.12.08, 23:04
      Jej channelingi sa uwazane za bardzo wiarygodne w srodowisku
      channlingowcow.Jak dla mnie bardzo przejrzyste , otwieraja ,
      odblokowuja duzo informacji.Mialam okazje kiedys pania Marciniak
      poznac i zrobila na mnie naprawde niesamoiwte wrazenie.
      • agnitum Re: książki B. Marciniak 11.12.08, 09:01
        Kadriana zgadza się, ale zauważ, że aby traktować te channelingi jako wartościowe muszą być zachowane następujące warunki:

        1. Filtry własne pani Basi (filtry podświadomości odczytujące i modyfikujące przekaz)
        2. Filtry własne istoty po drugiej stronie
        3. Wiarygodność "realna" danej osoby - czyli czy ta osoba jako człowiek (Pani M.) jest wiarygodna czy też nie
        4. Prawdziwe intencje (jeśli są skrywane) istoty po drugiej stronie.

        Z tego co piszesz, możemy być pewni za punkt 3, a co z pozostałymi punktami?
        Pytanie retoryczne. Oczywiście tego nie będziemy nigdy pewni. Stąd też należy traktować wszystkie channelingi tak powiedzmy "rozrywkowo", tzn traktować je jako ciekawostkę czasami coś dającą ale również nic nie dającą smile

        Pozdrawiam
        Agnitum
        • erzulie28 Re: książki B. Marciniak 11.12.08, 21:25
          Cos mi sie wydaje, ze tymi czanelingami jest tak, jak z czanelingami o przylocie kosmitow 14 pazdziernika 2008 wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka