Dodaj do ulubionych

zmiana kierunku kariery

16.07.09, 10:46
Jesteście bardzo mądrzy więc i tu zapytam o poradęsmile
Jako architekt nie mogę znaleźć pracy w moim miescie(nie rekrutują). Pracuję
teraz w firmie budowalnej teoretycznei jako architekt ale bardziej jako
pracownik biurowy(aczkolwiek projektuje tez dom dla szefa w ramach pracy).
Szef jest cwaniak i mało płaci.Wkurza mnie że nie mam wyboru i musze tu tkwic.
Wymyślilam ze pójde na kurs księgowosci. Kurs taki trwa 8 mies. Jednak
przeglądajac ogłoszenia zauważyłam że często wymagane jest wykształcenie
wyższe ekonomiczne.
I teraz moje pytanie. Co zrobić? Iść na kurs czy na studia 5-letnie magisterskie?
poradźciesmile
Obserwuj wątek
    • motyyvvacja Re: zmiana kierunku kariery 16.07.09, 11:49

      he he cwaniak to jestes Ty Mariolciusmileze tak szybciudko chciala bys odpowiedz do
      ktorej tzreba sie przylozyc z olowkiem i karteczka,co to jakas magia,wrozenie
      czy co?smile
      1) co lubisz i czego chcesz?
      2)jak sie bedziesz utrzymywac-gdy pojdziesz na studia-stac cie?
      3)kurs ksiegowosci to dlatego ze lepiej placa, czy takie zamydlenie oczu -bo tak
      naprawde masz ochote sie ksztalcic?

      Musisz wiedziec czego chcesz,na co cie stac i co mozeszsmile
      a teraz do roboty-dobre decyzje kosztujasmile
      • martola80 Re: zmiana kierunku kariery 16.07.09, 12:49
        hihi, mam nadzieję, że jednak nie cwaniak, bo tego nie cierpięwink

        Masz rację, to nie jest takie proste.
        Na innym forum ktos napisał że mam 3 opcje na poczatek zarabiać minimalną
        krajową, albo wykonywać cholernie nudna ta samą robotę albo pózniej mieć
        starsznie stresującą pracę. Porażka. to można powiedzieć że teraz mam luksus,
        1400zł, zero stresu i nie jest ciągle to samo.
        Moję motywacją było mieć dobrze płatny zawód w którym bez większych problemów
        znajdę pracę. Niestety jak się dowiaduje nie jest tak różowo, bo bez
        doświadczenia trudno o zatrudnienie.
        Tak więc, pewnie że chcialabym sie kształcić, ale zeby to miało sens.
        Tak więc znowu ląduje na tym ze powinnam zostać przy swoim zawodzie.
        Co musze zrobić aby na nim zarabiac lepiej? Uprawnienia!
        Czyli wkuwać prawo i robić praktyke.
        Ech..no i ciągle jakoś nie moge się za to zabrać.
        Muszę się skupić na swoim zawodzie-co bym nie wymysliła -do tego samego sie
        wszystko sprowadza.
        buźki
        • marian770 Re: zmiana kierunku kariery 16.07.09, 15:23
          księgowośc zabija kreatywność, sam robiłem kurs księgowości,
          wydawało mi się że też będe mógł nim zostać, tymczasem kurs ten
          ledwo ukonczyłem dlatgo że był dla mnie torturą i mortęgą.
          księgowość jest nudna do bólu ( schematyczna, monotonna ), ale znam
          pasjonatów tej dziedziny m.in jedna z moich przyjaciółek.

          co do zarobków to są one mitami, owa przyjaciółka ma uprawnienia
          głównego księgowego ( teraz egzamin państwowy, cholernie ciężki,
          poprzednio 5 lat praktyki ) i zarabia ( fakt że w urzędzie miasta )
          2000 tys na ręke. owszem można i zarabiać 10 tysiaczków w dużych
          korporacjch własnie jako główny księgowy ( to trzecia najważniejsza
          osoba w firmie poza zarządem firmy ), ale praca ta jest cholernie
          odpowiedzialna, a często się też okazje że pracę porzynosi się do
          domu.
    • mskaiq Re: zmiana kierunku kariery 18.07.09, 04:22
      Sprobuj najpierw dorobic sobie, daj ogloszenie ze projektujesz domki
      jednorodzinne i ze jestes architektem. Jesli zrobisz to dobrze
      mozesz nawet skonczyc na firmie projektujacej domki jednorodzinne,
      itp.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • aarvedui Re: zmiana kierunku kariery 19.07.09, 21:18
      jaki architekt?
      inżynier czy magister? architekt wnętrz? krajobrazu? architekt-urbanista?
      po jakiej uczelni?

      jak wiesz (albo i nie) - żeby pracować w zawodzie na dobrej pozycji trzeba
      zacisnąć zęby i być tym wyrobnikiem od cad`a i pierdół przez parę lat...ale
      potem - przynajmniej w większych miastach - jest bajka.
      poza tym - architektura daje możliwość rozwinięcia tylu umiejętności - o ile
      wykorzysta się szansę - że można pracować np jako: sprzedawca-reprezentant
      produktu w korporacji, kierownik budowy, urzędnik, architekt, urbanista, spec od
      grafiki (3d, 2d), artysta, spec od reklamy, branża gier komputerowych, dekorator
      wystaw, projektant form przemysłowych (i innych), specjalista od certyfikatów
      energetycznych budynków (podstawowa wiedza ze studiów, papierek, własna firma -
      i można trzepać kasę)...

      ogólnie - ponieważ zawód to trochę inżyniera, trochę artysty, trochę sprzedawcy,
      trochę managera - możliwości rozwoju na i po studiach jest naprawdę sporo.

      i jeszcze jedno - o ile masz z szefem umowę o pracę (jako architekt) - to siedź
      na d.. i nie puszczaj okazji.
      a jak nie - umiejętności możesz wykorzystać w dziesiątkach branż. możesz też
      wyjechać (większe miasto, zagranica).
    • marian770 gdyby Ci się odechciało pracować- dla moblilizacji 25.08.09, 00:56
      artykuł o tym jak obecnie jest cholernie cięzko o pracę..

      "Niemal sześciuset chętnych, jedno stanowisko i 1500 zł brutto
      pensji. O co chodzi? O rekrutację na stanowisko sekretarki do
      wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska w Krakowie. "


      http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,6950332,1500_zl_brutto_i_sz
      esciuset_chetnych.html

    • princesswhitewolf Re: zmiana kierunku kariery 25.08.09, 14:13
      przyznam ze nie mam doswiadczenia z rynkiem pracy w Polsce ale sadze ze wszedzie
      mniej wiecej sa podobne kryteria.

      NAJWAZNIEJSZE jest doswiadczenie zawodowe i KONKRETNE umiejetnosci. Jesli jest
      sie specjalista wysokiej klasy w pozadanej dziedzinie to zawsze znajdzie sie
      praca bo sie przebije innych. To trudna rada dla osob tuz po studiach bez
      doswiadczenia zawodowego- no ale co zrobie, takie sa fakty.

      Same studia nic nie daja i jesli nie sa poparte doswiadczeniem lat w pracy i
      konkretnymi umiejetnosciami to nic nie pomoga

      Swego czasu mialam magisterke z polski z hist sztuki, 2 lata pracy jako
      bibliotekarz w British library i MBA z Univ San Francisco, Kalifornia. Szukalam
      pracy w marketingu w jakim sie specjalizowalam na studiach i... nie moglam
      dostac pracy przez 2 lata prawie! Przyczyna byla prosta: nie mialam zbyt duzo
      doswiadczenia zawodowego. Nikt nie chcial zas mnie na tzw "entry position" bo
      bylam "overqualified" z kolei na te pozycje. Powoli zaczely potem skapywac
      parodniowe konsultacje i kontrakciki, potem dluzsze, potem dluzsze az przyszla
      pierwsza stala praca, a po latach i odpowiednie wynagrodzenie.

      Wiec moja rada dla Ciebie to: obserwuj rynek pracy w Twojej dziedzinie. Jesli
      chcesz cos studiowac to kierunek czy kurs jaki da ci KONKRETNA specjalizacje na
      jaka jest aktualnie popyt i jest ona rozwojowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka