tt-tka
15.05.14, 14:51
kiedy czyta sie neojezycjade i watki, bije po oczach postepujace osamotnienie borejczanego plemienia
na forum dominuje opinia, ze to oni zamykaja sie przed zlym swiatem i dobrowolnie kisza we wlasnym sosie
a mnie taka mysl zaswitala - moze to inni nie moga/ nie chca juz z nimi wytrzymywac? nie maja powodu , by sluchac tyrad dziada boreja i uszczypliwosci milicji, wk...denerwujacych monologow nazistki gramatycznej , chamstw Idy ?
w koncu przewijajace sie gdzies w tle kolezanki szkolne maja swoje zycie towarzyskie, ale bez Pyzy, bez Tygrysa, bez Lusi ... moze juz nikt nie garnie sie do tego domu, nikogo tam nie ciagnie, nic nie imponuje , nie zaciekawia ?
a dawni znajomi, w bardzo zreszta skromnej liczbie, bywaja sila rozpedu i tez nieczesto