Dodaj do ulubionych

Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej

05.10.14, 13:34
Być może powtarzam wątek, bo Maria Pruszkowska była wspominana na tym forum. To dzięki Wam przeczytałam "Przyślę Panu list i klucz" i bardzo się z tego cieszę:) Otóż, często chodzi mi po głowie porównywanie tej rodziny i rodziny Borejków. czy to możliwe, że MM inspirowała się Pruszkowską, gdy wymyślała Borejków w "Kwiecie kalafiora"?

Wiem, że część z Was zna tą książkę, więc być może zgodzicie się, że podobieństwa są, tzn. wiecznie czytający ojciec nie widzi niczego poza tą pasją, rozmawia z córkami (chyba) tylko o literaturze (co prawda łaciną nie przemawia). Dzieci - to same córki (ale tylko dwie). Ogólnie panuje atmosfera umiłowania dzieł pisanych, książki zajmują większą przestrzeń domu. Mama natomiast bardzo kojarzy mi się z mamą Żakową. Co się jednak bardziej rzuca się w oczy, to różnice między rodziną z "Przyślę panu..." a Borejkami z kolejnych tomów... Co mi utkwiło w pamięci:
- ojciec rozmawiający z córkami o pójściu na studia mówi, że niestety stać ich na naukę tylko jednej córki, a druga ma pracować i dołączyć na uczelnię za parę lat (normalnie jak siostry Skłodowskie:)), na co one chórem "Dobrze, tato!", po czym biegną pracować w urzędzie:) i nie snobują się na nie wiadomo kogo. Taki mają na siebie pomysł i już, rodzina też to akceptuje. I git. Nie wszyscy muszą zostać filologami albo nauczycielami.
- wszechobecne czytanie literatury lekkiej - np. zachwyt młodej Zofii nad "Trędowatą" - niemożliwe u MM, toż to nawet nastoletnie Borejkówny czytały antyków, czym wprawiały nastoletnią mnie w ogromne zdziwienie i wpędzały w duże kompleksy.
- cudowny opis tego, jak Zosia znika z życia na parę dni, bo się zaczytała:) nie przebiera się z piżamy, nie myje się, nie sprząta, bo czyta:D Jak ja to dobrze znam!!

Może macie coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 05.10.14, 14:48
      U Pruszkowskiej czytają, bo lubią. Czytają wszystko, nie tylko literaturę klasyczną, ale takze powieścidła , romanse i grafomanię. W następnym tomie (przeczytaj koniecznie, choć tom nieco politycznie sie zestarzał) rodzina wciąga w literaturę popularną przypadkowo spotkanego przedstawiciela warstw niższych, który gust literacki ma znacznie lepszy i usiłuje namówić rodzinę do lektury raczej "Cichego Donu" niż Zarzyckiej:) Ale i on ulega czarowi powieścideł. I te książki sa u Pruszkowskiej częścią życia - nie dziełami, które sie cytuje, tylko światem, w którym sie zyje.
      • pucka_puc Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 05.10.14, 14:54
        Czy następny tom to "Życie nie jest romansem, ale..." i dzieje się w czasie wojny? Próbowałam znaleźć, ale nie było w żadnej bibliotece. Trochę się boję czytać tą książkę, nawet gdybym znalazła, bo nie mogę czytać właściwie niczego o wojnie. Nawet "Przyślę Panu..." , gdzie akcja dzieje się w latach 30-stych, czytałam ze ściśniętym gardłem i śniło mi się nawet, że krzyczę do bohaterów "uciekajcie".
        Oni tam sobie pływają łódką po Wiśle, chodzą na spacery na Bielany itd. Bardzo ciężko mi czytać o przedwojennej Warszawie, a o wojennej to już w ogóle nie czytam.
        :(
        • verdana Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 05.10.14, 15:51
          Spokojnie możesz przeczytać - we wstępie autorka pisze, ze wiele napisano już strasznych rzeczy o wojnie, więc ona skupi sie na tych zabawnych momentach. Dowiesz sie np. co robić, jeśli w okupowanym mieście kotka dostanie rui i trzeba dla niej znaleźć kawalera. Albo czym grozi szmugiel masła w eleganckim stroju:)
          Książka jest dostępna w internecie, na chomikuj. Zazwyczaj jestem raczej niechętna ściąganiu, ale to książka, której i tak nie kupisz, bo kolejnego wydania nie będzie - nikt wiec na tym nie straci.
          • andaba Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 06.10.14, 17:59
            O, nawet nie wiedziałam, że jest.

            "Przyślę panu..." tez ściągnęłam z chomika, bo choc czytałam (i mam) papierową wersję znalezioną w domu, chyba z lat 60-tych, to cholera jedna miała zdublowane niektóre strony, a niektórych wcale - akurat tych istotnych, jak jedna z dziewcząt wywalono (czy zawieszono) i nie wiedziałam czemu! Mało mnie diabli nie wzięli, dopóki mi syn nie ściągnął jakiś czas temu, bo żadna biblioteka nie miała.
            • zaisa Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 09.10.14, 23:29
              Jeśli jesteś z W-wy to na Pradze Pn. w bibliotece na Skoczylasa jest kilka książek M. Pruszyńskiej. Także ciąg dalszy powojenny, kiedy trafiają do Sopotu.
              • staua Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 10.10.14, 03:34
                Pruszkowskiej. A jaki tytuł ma ta książka o latach powojennych?
                • pieranka Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 10.10.14, 09:39
                  pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Pruszkowska
                  • staua Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 10.10.14, 13:54
                    Ściągnęłam z chomika - dziekuję.
              • ciotka_scholastyka Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 13.10.14, 12:43
                > Także ciąg dalszy powojenny, kiedy trafiają do Sopotu.

                Ale to już nie jest chyba o tej rodzinie. Nie przypominam sobie, a przeczytałam chyba wszystkie jej książki.
    • guineapigs Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 12.10.14, 21:38
      ja strasznie przepraszam, że nie na temat, ale: tę książkę.
      • pucka_puc Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 13.10.14, 02:05
        Cóż, "tą" w mowie potocznej i języku mówionym jest dopuszczalne, coraz częściej dopuszczane także w mowie pisanej. A że to forum, piszemy sobie nieformalnie, to nie kajam się za bardzo.
        • ciotka_scholastyka Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 13.10.14, 12:42
          Forum, na którym wyjątkowo zwraca się uwagę na poprawność języka, o ile mi wiadomo. A "tą książkę" to wyjątkowo paskudny błąd.
          I nie, nie ma że coś jest "coraz częściej dopuszczane w mowie pisanej". Albo jest dopuszczOne, raz a dobrze, albo wcale.
          • pucka_puc Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 13.10.14, 13:11
            To nie mój wymysł, można łatwo znaleźć w internecie opinie językoznawców na temat "tą" i "tę".
            OK - nie chcę się upierać i brnąć w głupią obronę siebie - ale proszę, nie popadajcie w mentorski ton.
            • guineapigs Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 14.10.14, 20:00
              Ponieważ ja problem rozpoczęłam, to i ja się kajam: nie mentorski ton, po prostu zasady z mówienia jeszcze nie zawłaszczyły zasad z pisania - a wiemy, że to zjawisko niemal normalnie wtórne. Ale jeszcze w jęz. polskim niedojrzaało - ciągle poprawnie jest ' tę książkę' oraz ' tamtą książkę' na zasadzie (z kabaretu): jak dalej to poszedłem, ale jak blisko to poszłem.
              Ja jestem taki rocznik, że w czasie mojego życia zmieniła się odmiana rzeczownika 'radio' - w podstawówce było to nieodmienne, a w liceum juz odmienne ( podstawówka: zawsze radio, liceum: słucham radia). No i to był problem, bo jeden maturzysta posiłkował się słownikiem z roku dajmy na to 1988 a drugi z 1989.
              To forum to przede wszystkim logika i wyłapywanie błędów rzeczowych oraz wspinaczka na Rysy w stroju płetwonurka + recytacja 'Ojca Zadżumionych' versus szkicowanie funkcji 'pole walca od długości promienia r = 2>r<1/5, F(r) = 50, I JESZCZE ZROB DO TEGO CIĄG dla kogoś, kto napisał 'dobże' zamiast 'dobrze' - ale jo tylko uwaga zwróciła, ze jednak ciongle lepij pisoć 'te książkę' niz ta książkę". Ale już: tamtą książkę a nie 'tamtę książkę'.
              To była tylko uwaga a nie złośliwe wyłapywanie błędów czy literówek.
        • bupu Re: Borejkowie a rodzina z M. Pruszkowskiej 13.10.14, 17:34
          pucka_puc napisał(a):

          > Cóż, "tą" w mowie potocznej i języku mówionym jest dopuszczalne, coraz częściej
          > dopuszczane także w mowie pisanej. A że to forum, piszemy sobie nieformalnie,
          > to nie kajam się za bardzo.

          Nie jest dopuszczone, to jest błąd.
    • pucka_puc "Tą" i "tę" 13.10.14, 18:08
      Wklejam tutaj:
      sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;2227
      - "(...) W mowie potocznej jest to dopuszczalne (użycie "tą") (...)"
      - aczkolwiek "(...) w starannej polszczyźnie powinniśmy pisać i mówić „Weź tę książkę”".

      Niemniej, określanie mojego wyrażenia "wyjątkowo paskudnym błędem" to przesada.

      • ewa9717 Re: "Tą" i "tę" 14.10.14, 10:24
        Taka batalia o "tę" i "tą", a tymczasem w szpilce tkwią grYpsy z epoki, a wiele uczestniczek rozmów zaczyna wypowiedź od: "Mi się..."
        ;)
        • pavvka Re: "Tą" i "tę" 14.10.14, 16:32
          ewa9717 napisała:

          > Taka batalia o "tę" i "tą", a tymczasem w szpilce tkwią grYpsy z epoki

          Ale tam chyba właśnie chodzi o grypserę, czyli sformułowania niezrozumiałe dla osób spoza określonego środowiska, a nie o grepsy (żarty).
          • ewa9717 Re: "Tą" i "tę" 14.10.14, 16:38
            A to się biczuję po biuście, bom do wątku nie zajrzała ;)
            Ale przy misiach trwam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka