Dodaj do ulubionych

Forumowe działania wojenne

11.02.18, 00:00
Jatki i szarpaniny mijającego tygodnia doprowadziły mnie do takiej furii, że postanowiłam forum opuścić. Noszkurczę, co to, do jasnej cholery, było?...

W końcu jednak, nie, zostaję. Mogę spokojnie zignorować to, co mi się nie podoba. Oraz. mogę sama powściągnąć wodze moich emocji - nie będzie to dla mnie wielkim wyrzeczeniem.

Cieszę się, że wreszcie ktoś poza mną doszedł do wniosku, że język niektórych osób też wymaga okiełznania!!! Czułam się nieco zagubiona widząc, że nikt nie reaguje na: "leń śmierdzący", "pustogłowa mamunia", czy, co tąpnęło mną wyjątkowo "tępa morda babuni"...

Ale nie obiecuję, że nie będę reagować na teksty głupie albo świadczące o tym, że pisząca je osoba nie pamięta, albo w ogóle nie przeczytała fragmentu, o którym próbuje dyskutować.

Jeśli wam się to nie podoba - napiszcie, oszczędzę czasu pisząc tutaj.

Wasza C. S.



Obserwuj wątek
    • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 09:00
      Bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja się ostatnio nie udzielam, bo jakoś mam wrażenie, że każda dyskusja tutaj sięga poziomu zachowań młodszych nastolatek niekoniecznie kulturalnych. Osobiście lubię ostre dyskusje, ale nie lubię braku kultury, więc już nawet nie chce mi się apelować o zachowanie zimnej krwi i savoir-vivre'u.
      • gat45 Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 11:12
        Nie każda (to w odpowiedzi na "każda dyskusja tutaj sięga poziomu zachowań młodszych nastolatek niekoniecznie kulturalnych")
        Uśmiechnijcie się obie.
        I Vi_san też.
        • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 13:00
          Widzisz, ja jestem uśmiechnięta i jasne, że nie każda dyskusja sięga dna. Ale... jakieś miliardy lat temu, kiedy sobie podczytywałam to forum to skrzyło się ono głównie dowcipem, a teraz skrzy się głównie kłótniami i małostkowością. Dowcipu jakby coraz mniej.
          • soova Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 13:48
            To akurat jakaś smutna prawda. Dowcip bywa, ale jest wypierany przez walenie z grubej rury.
    • gat45 Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 13:48
      Ciotko S., przede wszystkim nie odbierz tego wpisu jako chęci kontynuacji sporów, co jest grzeczne, a co nie i co wymaga okiełznania, bo naprawdę nie o to chodzi - piszę, powodowana wyłącznie ciekawością.
      Otóż prawie równy rok temu coś mnie wzięło i otumaniło, bo zwykle unikam takich tekstów. No ale napisałam, nie da się ukryć, przy okazji "rechoczących Borejów" :
      > Ja bardzo przepraszam za mimozowatość, ale wolałabym jednak na tym forum - a już szczególnie w tytułach wątków - nie widywać pogardliwej formy nazwisk ani też pogardliwych "rechotów".

      Na co Ty zareagowałaś zwięzłym :

      >Nie no, błagam, to jest chyba jakiś ponury żart!
      >Załamałam się.

      I teraz cierpię na dysonans poznawczy. Czy coś źle zrozumiałam z Twojego wpisu sprzed roku czy teraz źle rozumiem? Ratuj, Ciotko, bo mózg mi cierpi!
      • ciotka_scholastyka Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 14:18
        Spieszę ratować. Dobrze zrozumiałaś; uznałam wtedy twą reakcję za przesadzoną, bo chodziło o słowa "czemu te Boreje tak rechoczą" czy jakoś tak, prawda? No nie byłam w stanie dopatrzyć się w tym niczego jakoś specjalnie niegrzecznego. A że wtedy zdaje się forum było w fazie wzajemnego do...walania się każdemu do wszystkiego, pomyślałam sobie, że to kolejny strzał, tym razem z armaty do wróbla :) Aczkolwiek rozumiem, że takie sformułowanie może się nie podobać, mnie się np. podoba strasznie "Milicja Borejko", ale już pogardliwe pisanie o bohaterach "Gizelunia", "Miluchna" itp., drażni mnie okropnie.
        No a już sformułowanie "tępej mordy babunia od komputera nie odwróci" dziabnęło mną tak strasznie, że jak widać do dziś nie potrafię o nim zapomnieć. Mimo iż dotyczyło nielubianej przeze mnie bohaterki... I dlatego o tym napisałam, nie żeby "wywlec pojedyncze sformułowanie", jak to mi autorka niniejszego wytknęła gdzieś tam. Są sformułowania i sformułowania, a "lecieć Chmielewską" też trzeba umieć, bo inaczej wychodzi z tego ordynarna groteska.
        Mam nadzieję, że ci wyjaśniłam jak trza :)
        • dakota77 Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 14:33
          Pisanie o Borejkach "Boreje", do tego rechocace, jest tak samo pogardliwe jak Gizeluchna, moim zdaniem.
          • ciotka_scholastyka Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 14:51
            dakota77 napisała:

            > Pisanie o Borejkach "Boreje", do tego rechocace, jest tak samo pogardliwe jak G
            > izeluchna, moim zdaniem.

            No OK, możliwe, że można tak to odebrać, z czym się zgodziłam. W Gizeluchnie ja dostrzegam więcej jadziku połyskującego spod tej nienagannej słodyczy, ale to ja. Nie ma co się kłócić.
            • gat45 Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 16:31
              ciotka_scholastyka napisała:

              >
              > No OK, możliwe, że można tak to odebrać, z czym się zgodziłam. W Gizeluchnie ja
              > dostrzegam więcej jadziku połyskującego spod tej nienagannej słodyczy, ale to
              > ja. Nie ma co się kłócić.


              O właśnie ! Każdy ma swój grzecznościomierz nastawiony na trochę inną skalę. Najważniejsze to o tym wiedzieć i być tego świadomym, kiedy nagle coś nas w lekturze cudzych wpisów urazi.
              Podpisuję się pod ostatnim zdaniem CS : nie ma się o co kłócić.
              W ogóle mało co jest warte prawdziwej kłótni. Przynajmniej w tematach dozwolonych na tym forum :)
    • mamuka_z_boru Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 18:44
      To chyba w ogóle zahacza o problem indywidualnej wrażliwości i być może indywidualnych lub regionalnych niuansów niektórych określeń. Bo np. ja wstrząsam się na "tępą mordę", ale już "leń śmierdzący" jest w moim otoczeniu używany bez jakichś silnych konotacji.
      Przypomniało mi się, jak na studiach będąc usłyszałam od koleżanki, że niemal dała w twarz naszemu koledze, bo spytał ją "gdzie urzęduje". I o ile dla mnie (jak również dla rzeczonego kolegi i dużej części grupy) jej oburzenie było zupełnie niezrozumiałe, bo pytanie oznaczało dla nas pytanie o stancję/akademik, tak dla kilku osób miało znacznie jednoznacznie sugerujące uprawianie nierządu :) i wywołało ogromne zaskoczenie i oburzenie właśnie. Podobnie zresztą jak np. określenie dziewczyny jako rusałki w niektórych regionach może sugerować sprzedajność jej wdzięków (nie wiem, dokładnie gdzie, ale czytałam o tym w jakichś językoznawczo-kulturowych nudziarstwach na studiach).
      Więc gdy czasem uderza mnie jakieś zbyt mocno nacechowane określenie w czyjejś forumowej wypowiedzi, to biorę poprawkę na to, że w intencji autora może wcale takie mocne i obraźliwe nie było.
      • pi.asia Re: Forumowe działania wojenne 11.02.18, 22:37
        Formy typu "Gizeluchna" przypominają mi szkolne lata i podręcznik do nauki języka polskiego, a zwłaszcza rozdział o tym, że zdrobnienia nie zawsze oznaczają coś pozytywnego. Były dwa przepyszne przykłady: "Dzisiaj przywlokło się do mnie moje ciotczysko" i "dzisiaj nawiedziła mnie moja ciotunia".

        Gatu, naprawdę wątek o rechoczących Borejach zaistniał już rok temu??? Boru, boru, jak też ten czas leci... (dostrzega w lustrze siwiznę na własnym łbie i pogrąża się w ponurych rozmyślaniach).
        • guineapigs Re: Forumowe działania wojenne 12.02.18, 19:36
          Ciotczysko uwazam za cos dobrego, pozytywnego, taka ciocia, co to przyjdzie i ze sloikiem, i dobra rada, i z towarzystwem wlasnym - bys sam tam na tej stancji nie siedzial.... Ma dobre intencje.
          Zas 'nawiedzila mie ciotunia' - to wyglada mi na kogos, kto przyszedl sobie poweszyc, sprawdzic, skontrolowac, zapytac oczywiscie: kiedy slub, kiedy dzieci?
          Nie wiem, czy wlasciwie odbieram.
          • miodowocytrynowa Re: Forumowe działania wojenne 12.02.18, 19:48
            Nie przesadzajcie nikt tu znowu nie bluzga, nie klnie, nie ubliża, a zwroty " śmierdzący leń" czy " pustogłowa mamunia" do wulgarnych nie należą. Tak samo nie rozumiem oburzenia nad " Gizeluchną czy Milucnną". Nie zamieniajcie tego forum w jakiś cenzurowany potworek, gdzie każdy będzie się bał założyć wątek i uzyć nawet nieco ostrzejszych czy ironicznych słów- bo zaraz zlecą się forumowe cenzorki i wytkną " Tu się wyraziłeś niegrzecznie" " To słowa jest brzydkie" " Tamto jest nieładne". Może dlatego coraz mniej tu nowych postów. Bo przez to własnie odeszła z forum Visan, przez to mnie się też już nie chce zabierać tu głosu, nie widzę też ironiczno- zjadliwych postów TT-tki.
            Nie chciałabym aby to forum wróciło do czasów szamba, bagna i hejterstwa- jak za czasów Bimbo, ale zapytam po raz kolejny- gdzie Wy wszystkie nadwrażliwe byłyście, gdy ta urocza panienka bluzgała tu ile wlezie? Dlaczego żadna z Was nie zwróciła jej wtedy uwagi, a wręcz przeciwnie chwaliłyście ją i głaskałyście po główce?
            • meg_mag Re: Forumowe działania wojenne 12.02.18, 22:46
              Masz jakis kompleks Bimbo?
              Bo moim zdaniem tak i strasznie chcialabys jej dorownac.
              • miodowocytrynowa Re: Forumowe działania wojenne 12.02.18, 23:23
                meg_mag napisała:

                > Masz jakis kompleks Bimbo?
                > Bo moim zdaniem tak i strasznie chcialabys jej dorownac.

                Hahahaha You made my day ! Wprost o niczym innym nie marzę hahaha.
            • pi.asia Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 00:46
              miodowocytrynowa napisała:

              > Nie chciałabym aby to forum wróciło do czasów szamba, bagna i hejterstwa- jak z
              > a czasów Bimbo, ale zapytam po raz kolejny- gdzie Wy wszystkie nadwrażliwe były
              > ście, gdy ta urocza panienka bluzgała tu ile wlezie? Dlaczego żadna z Was nie z
              > wróciła jej wtedy uwagi, a wręcz przeciwnie chwaliłyście ją i głaskałyście po g
              > łówce?

              Kto chwalił, ten chwalił.
              Zwrócenie uwagi Bimbo za napastliwe posty czy chamskie wpisy skutkowało jeszcze większym bluzgiem z jej strony. A słownictwo miała bogate i potężną porcję jadu w sobie, więc potrafiła dowalić celnie i boleśnie.
              Pamiętam, jak obrała sobie mnie za cel ataku, bo popełniłam rzecz niewybaczalną - będąc nowa na forum założyłam wątek na temat, który był wałkowany dwa lata wcześniej, o czym nie wiedziałam.
              Administrująca forum Dzidka w prywatnym mailu przekonywała mnie, że w realu Bimbo jest uroczym i ciepłym człowiekiem, w co przy najszczerszych chęciach nie byłam w stanie uwierzyć.
              Przyszedł zresztą moment, gdy Dzidka na własnej skórze przekonała się o sile uroku i ciepła Bimbo. Z fajnego forum zrobiło się bagno, dużo ludzi odeszło. Ja też. Wróciłam po kilku latach.
          • pi.asia Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 00:37
            guineapigs napisała:

            > Ciotczysko uwazam za cos dobrego, pozytywnego, taka ciocia, co to przyjdzie i z
            > e sloikiem, i dobra rada, i z towarzystwem wlasnym - bys sam tam na tej stancji
            > nie siedzial.... Ma dobre intencje.
            > Zas 'nawiedzila mie ciotunia' - to wyglada mi na kogos, kto przyszedl sobie pow
            > eszyc, sprawdzic, skontrolowac, zapytac oczywiscie: kiedy slub, kiedy dzieci?
            > Nie wiem, czy wlasciwie odbieram.

            Właściwie, właściwie. Ciotczysko jest takie poczciwe, może ją gnaty bolą a i tak przywlokło się do mnie, kochane.
            A nawiedzająca ciotunia to sama zgroza.
    • emae Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 07:01
      Trochę szkoda, że powstaje kolejny wątek o tym, jakie to forum jest złe i niedobre. Już wolałabym, żeby te wszystkie zarzuty były w jednym wątku. Ale cóż. Sama tu nie jestem.

      Tak, na forum źle się dzieje, ja sama wchodzę tu bez przyjemności i coraz rzadziej, co chyba daje się niestety zauważyć (choć może sobie pochlebiam). Jest pewna ilość błota wylanego na twarz, po przyjęciu której to po prostu przestaje spływać i człowiekowi robi się jak Pyzie niedobrze na myśl o konfliktach.

      Uporczywe wracanie do przykładu Bimbo nic nie daje, już raz się do tego ostatnio odniosłam. Nieszczęsna Bimbo nie pisze tu od lat (tak, niedawno na chwilkę się pokazała), a wspominana jest dosłownie przy każdej konfliktowej sytuacji. Cokolwiek napisała Bimbo lata temu, nie upoważnia nikogo do pisania paskudnych rzeczy teraz. Dla dorosłych osób to powinno być zrozumiałe.
      • fornita111 Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 09:21
        Emae, po co Ci to? Chyba widzisz, ze moderator nigdy nikomu nie dogodzi, wszyscy beda krzyczec, ze stronniczy, glupi, nie taki... Sama na moderacje wiele razy najezdzalam- w poczuciu,ze mam slusznosc, ale zbyt agresywnie. Za co przepraszam, bo moderator tez czlowiek. Nie lepiej zrezygnowac z tej funkcji i miec z glowy nerwy? A forum niech sobie radzi, najwyzej je zaleja wpisy troli :P Wiem, ze jestes dorosla i sama wiesz co robic, ale prosze zastanow sie czy warto. Bo jako zwykly szary uzytkownik, bedziesz mogla opuszczac forum kiedy zechcesz, nie bedziesz musiala znosic tylu personalnych atakow. (Pisze to ze szczerej sympatii, wiec wybacz, jesli Cie ten wpis urazil!)
        • emae Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 09:42
          fornita111 napisała:

          > Emae, po co Ci to? Chyba widzisz, ze moderator nigdy nikomu nie dogodzi, wszysc
          > y beda krzyczec, ze stronniczy, glupi, nie taki... Sama na moderacje wiele razy
          > najezdzalam- w poczuciu,ze mam slusznosc, ale zbyt agresywnie. Za co przepras
          > zam, bo moderator tez czlowiek. Nie lepiej zrezygnowac z tej funkcji i miec z g
          > lowy nerwy? A forum niech sobie radzi, najwyzej je zaleja wpisy troli :P Wiem,
          > ze jestes dorosla i sama wiesz co robic, ale prosze zastanow sie czy warto. Bo
          > jako zwykly szary uzytkownik, bedziesz mogla opuszczac forum kiedy zechcesz, ni
          > e bedziesz musiala znosic tylu personalnych atakow. (Pisze to ze szczerej sympa
          > tii, wiec wybacz, jesli Cie ten wpis urazil!)

          Nie uraził, zastanawiam się nad tym szczerze. Szkoda mi forum, bo wiem, co tu się zrobi bez moderacji.
      • miodowocytrynowa Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 11:11

        >
        > Uporczywe wracanie do przykładu Bimbo nic nie daje, już raz się do tego
        > ostatnio odniosłam. Nieszczęsna Bimbo nie pisze tu od lat (tak, niedawno na chw
        > ilkę się pokazała), a wspominana jest dosłownie przy każdej konfliktowej sytuac
        > ji. Cokolwiek napisała Bimbo lata temu, nie upoważnia nikogo do pisania paskudn
        > ych rzeczy teraz. Dla dorosłych osób to powinno być zrozumiałe.

        Bedę powracać do przykładu Bimbo , nie po to aby dowalić Bimbo- tylko po to aby pokazać hipokryzję niektórych dziewczynek z forum. Nie przeszkadzały im jej wulgaryzmy, wyzwiska, wrzaski, awantury, obelgi- żadna nawet nie pisnęła słówkiem, zeby zachowywała się inaczej, większość jej potakiwała i chwaliła za " ostry język"- a teraz raptem te same panie bulwersuje słowo " śmierdzący leń" czy " Gizeluchna". Śmiechu warte, myslałby kto, że nagle porodziły się hrabiankami z pałacu? To ja się pytam- gdzie były te wrażliwe hrabianki wtedy?
        • soova Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 11:29
          Miodowo, a jeśli nawet użytkowniczki jednym głosem unisono zakrzykną online: "Zaprawdę, rację ma Miodowa! Gdzieśmy były, gdy Bimbo rzucała wyzwiskami? Wstydzimy się, żałujemy, i sypiemy wirtualny popiół na głowę, nostra maxima culpa", to jaką przyniesie takie wyznanie wartość dodaną sytuacji aktualnej na forum? Jak doprowadzi do polepszenia atmosfery? Problemem nie jest tu przeszłość, czyli nadmierna tolerancja (istotnie, była) dla niezbyt trzymających się netykiety wypowiedzi sprzed kliku lat dawnej użytkowniczki, tylko co innego, czego nie będę powtarzać, bo w dyskusji sprawa została już zdefiniowana.

          Osobiście uważam, że atmosferze forum dobrze by zrobiło, gdyby wszyscy trzymali się jednak w miarę tematów dyskusji, przed założeniem wątku przemyśleli na przykład, czy warto dyskutowac na hejterski, a jednocześnie idiotyczny temat: "a dlaczego MM nie pisze o tym, że Borejkowie mają szczotkę do kibla, skoro kibel mają?", przemyśleli, czy w dyskusji naprawdę wulgaryzmy i prymityw wypowiedzi są niezbędne, i bez względu na pokusę, osobiste przekonania, krytyczne nastawienie i inne rzeczy, unikali mieszania spraw osobistych dotyczących pisarki z tematyką forum, czyli dyskusjami na temat jej dzieł. Wbrew pozorom nie jest to trudne, wymaga co najwyżej pewnej samodyscypliny w dyskursie.
        • potworia Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 11:44
          Ja osobiście byłam w krzakach, co daje mi w miarę obiektywny ogląd sytuacji. Tak, Bimbo wolno było więcej niż innym. Tak, Bimbo bywała chamska. Ale jednocześnie Bimbo była błyskotliwa, zabawna, inteligentna i nieuwikłana w personalne animozje. Świetnie się ją czytało. Miałam wrażenie, że rozmawia się gorzej, bo należała do tych forumuję, których bardziej niż cudze zdanie interesuje własny stylistyczny popis. Tyle, że jej popisy paru osobom dały naprawdę kupę radości. Była błaznem, któremu uchodzi na sucho. Do czasu.
          • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:07
            Ja za czasów Bimbo tylko podczytywałam forum, ale muszę powiedzieć jedno - forum skrzyło się dowcipem. Często abstrakcyjnym. Nikomu nie przeszkadzały piętrowe off topy, wyciąganie przykładów z życia i tak dalej. Tak, widziałam też te jatki bimbowe. Ale... tak jak już pisałam - mam wrażenie, że od jakiegoś czasu to forum skrzy się jedynie małostkowością, przywoływaniem do porządku i poważnymi dyskusjami na - na Jowisza! - temat życia fikcyjnych osób! Nawet trochę jakby wkurza mnie zasada, że nie dyskutujmy o autorce, bo zważcie, że ciężko jest nie dyskutować o MM skoro ona sama nie ukrywa, że jej dzieła są wykładnią jej poglądów. Zgadzam się, że nie dyskutujmy, która opcja polityczna jest super a która nie oraz, czy wiara ma sens, ale już wizja, czy którakolwiek z bohaterek Jeżycjady poszłaby na manifę jest wizją smakowitą. Ale najbardziej, najbardziej, najbardziej mnie wkurza ostatnio na tym forum, że grono dorosłych osób nie umie dyskutować. Te wieczne fochy, wyciąganie bimbowego widma (niczym pyziaczego), to wieczne "a wy murzynów bijecie" obrzydza mnie straszliwie.
            • soova Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:19
              < zważcie, że ciężko jest nie dyskutować o MM skoro ona sama nie ukrywa, że jej dzieła są wykładnią jej poglądów>

              Powiedzmy, że rzeczywiście jest taka pokusa. Tu dygresja ze wspomnień ze studiów: na seminarium magisterskim kolega wygłaszał raz referat. W trakcie stwierdził: "nie zgadzam się z prof. Wojciechowską, która uważa: (...)", na co promotor mu przerwał: "Mam taką drobną sugestię. Jeżeli już polemizuje pan z pozycji magistranta z profesor ekonomii, wykładowczynią i promotorką doktorantów na prestiżowej uczelni ekonomicznej, to proszę zaznaczyć, że polemizuje pan nie z panią profesor, tylko z poglądem, który pani profesor głosi. Taka drobna różnica." Dlatego uważam, że jak najbardziej można polemizować z poglądami na życie pisarki, jakie przedstawia ona w swoich dziełach. Ale nie poprzez odwoływanie się bezpośrednio do jej osoby (jeżeli MM twierdzi, że seks przedmałżeński prowadzi do złego, to jest zacofana), i nie z wyższością i pogardą dla tychże poglądów, jakkolwiek by one nam nie przypadały do gustu.
              • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:26
                Ależ oczywiście, że nie zgadzajmy się z poglądem a nie atakujmy osobę ten pogląd głoszącą. I oczywiście, że nie z pogardą i poczuciem wyższości własnych poglądów. Zgadzam się z tym całkowicie i wydawało mi się zawsze, że inteligentne, oczytane osoby umieją dyskutować z poglądem kulturalnie a nie paskudnie. Tak jak napisałam: wizja którejś z Borejkówien na manifie mnie osobiście nęci. Albo wręcz któregoś z panów. Zauważcie też, że mimo głoszonych teorii, że Józef to rycerz a marzeniem każdej kobiety jest ślub i wypełnianie ramion, książki te są jednak dość mocno feministyczne, gdyż... w rodzinie panuje niepodzielny matriarchat. A teraz zajmijmy się poczuciem humoru, dyskusjami które nas zaciekawią i przestańmy się sprzeczać o duperele. Taki mam apel.
                • potworia Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:45
                  Mnie nęci któryś z paniczów na paradzie równości. Oj, jak mnie nęci.
                  • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 07:45
                    potworia napisał(a):

                    > Mnie nęci któryś z paniczów na paradzie równości. Oj, jak mnie nęci.

                    No i teraz nie odczepię się od wizji smukłego młokosa z dziewiczym wąsem, przystrojonego w wieniec z kwiatów...
                    • potworia Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 12:02
                      A za nim dorodny faun, porośnięty od pasa w dół ryżym runem, z fletnią Pana przy ustach i torsem oplecionym winoroślą.
                      • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 24.02.18, 21:54
                        potworia napisał(a):

                        > A za nim dorodny faun, porośnięty od pasa w dół ryżym runem, z fletnią Pana prz
                        > y ustach i torsem oplecionym winoroślą.
                        stojący nad strumykiem, w którym śpi śliczny młodzian, czyli Filip Bratek, kwitnący - jak na bratka przystało - aksamitno-fioletowo.
                    • bupu Re: Forumowe działania wojenne 23.02.18, 23:05
                      zuzudanslemetro napisała:

                      > potworia napisał(a):
                      >
                      > > Mnie nęci któryś z paniczów na paradzie równości. Oj, jak mnie nęci.
                      >
                      > No i teraz nie odczepię się od wizji smukłego młokosa z dziewiczym wąsem, przys
                      > trojonego w wieniec z kwiatów...

                      "...od wizji smukłego młokosa z dziewiczym wąsem, przystrojonym w wieniec z kwiatów..."

                      NIE JESTEM MARTFA. Zmęczyłam się rżeniem jak hiena, ale zaraz wstanę.
            • fornita111 Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:37
              zuzudanslemetro napisała:

              > forum skrzyło się dowcipem. Często abstrakcyjnym. Nikomu nie przeszkadzały piętrowe
              > off topy, wyciąganie przykładów z życia i tak dalej. Tak, widziałam też te jat
              > ki bimbowe. Ale... tak jak już pisałam - mam wrażenie, że od jakiegoś czasu to
              > forum skrzy się jedynie małostkowością, przywoływaniem do porządku i poważnymi
              > dyskusjami na - na Jowisza! - temat życia fikcyjnych osób!
              Zuzu, ale niektorym powazne dyskusje na temat fikcyjnych postaci sprawiaja przyjemnosc. Np mnie :) I tak jak naprawde lubie czytac popisy absurdalnego dowcipu, tak uwazam, ze forum byloby monotonne i nudne, gdyby skladalo sie tylko z nich.
              Co do reszty to uwazam, ze masz racje i obiecuje, ze postaram sie juz nie przywolywac innych do porzadku (bo ostatnio to ja z tym przesadzilam).
              • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 18:45
                Ależ oczywiście, że masz rację, że nie nalezy przesadzać w żadną ze stron.
          • rosa_huberman Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:17
            Dałybyście naprawdę spokój, dziewczyny. Odnośnie Bimbo, rzeczywiście sama zwróciłam uwagę na jej wpisy, ale szybko zniknęła. Nie ma sensu bez przerwy się zamęczać dyskusjami o tym, co, kto i kiedy zrobił źle. Wytykaniu palcem niesnasek. Szkoda czasu i atłasu. Oczywiste, iż w skrajnych przypadkach totalnego chamstwa, nietolerancji, czyjeś krzywdy reagować trzeba, nawet z hukiem. Tylko nikt tak naprawdę nie jest do końca niewinny lub winny. Ruszają Was występki takich pokręconych jednostek, ale nie da się każdego upilnować, i śledzić czy XYZ nie założy konta wyłącznie w celu prowadzenia chorych dywagacji na takież tematy. W większości uczestnicy są osobami dorosłymi i ich wola, aby odejść, gdy zechcą. Im bardziej będziecie zgłębiać problem to więcej narośnie sporów.
            • marutax Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 19:18
              rosa_huberman napisała:

              > Dałybyście naprawdę spokój, dziewczyny. Odnośnie Bimbo, rzeczywiście sama zwróc
              > iłam uwagę na jej wpisy, ale szybko zniknęła.

              Roso, czy piszesz o osobie, która pojawiła się na forum na chwilę kilka miesięcy temu? Takie odniosłam wrażenie... Jeśli słusznie, to chciałam zauważyć, że dyskusja dotyczy użytkowniczki, która pisała kilka lat wcześniej i przez długi czas, była chyba nawet moderatorem.
              • rosa_huberman Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 19:42
                Ale z tego, co mówiła Miodowa. To była ta prawdziwa Bimbo. Nie znam dokładnie meritum dawnych sporów, bo rejestracji dokonałam niedawno. Cały czas posługują. Zresztą ona wcale nie ukrywała kim jest witając się ze znanymi sobie użytkowniczkami.
              • dakota77 Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 19:43
                Ale Lezbobimbo faktycznie przemknela na chwile przed forum kilka miesiecy temu, zeby znow zniknac.
        • zuzudanslemetro Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:09
          miodowocytrynowa napisała:


          >
          > Bedę powracać do przykładu Bimbo , nie po to aby dowalić Bimbo- tylko po to aby
          > pokazać hipokryzję niektórych dziewczynek z forum. Nie przeszkadzały im jej wu
          > lgaryzmy, wyzwiska, wrzaski, awantury, obelgi- żadna nawet nie pisnęła słówkiem
          > , zeby zachowywała się inaczej, większość jej potakiwała i chwaliła za " ostry
          > język"- a teraz raptem te same panie bulwersuje słowo " śmierdzący leń" czy "
          > Gizeluchna". Śmiechu warte, myslałby kto, że nagle porodziły się hrabiankami z
          > pałacu? To ja się pytam- gdzie były te wrażliwe hrabianki wtedy?

          Miodowa, a może Bimbo miała po prostu więcej wdzięku niż (bez obrazy) Ty i jej ostry język był pewnym ubarwieniem jej wypowiedzi podczas gdy w Twoich wypowiedziach ostry język zahacza o pogardę?
          Rozważ we własnym sumieniu.
          • rosa_huberman Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 12:33
            Chyba nie do końca tak to wygląda. Nie zamierzam bronić żadnej ze stron. Jednakowoż odnosiłam wrażenie, iż Bimo atakowała bez powodu. Odczułam to jako nowa użytkowniczka, kiedy wypunktowała moją wypowiedź, zupełnie nie znając osoby i używają języka trochę jak jaszczurka. Kpiła sobie dosyć jadowicie. Charakterystyczny zdanie, które mi utkwiło w mi w głowie; Czy naprawdę znasz języka polskiego koniugacje i coś jeszcze o zmianie nazwy forum. Kiedy używano innej. Czemu miały służyć te prztyki? Czy właśnie wywołaniu kłótni? Niby nikt nikogo nie obraził, aczkolwiek prowokował. Podczas gdy Miodowej to raczej się czepiają i celowo wywołują ostre, niegrzeczne odpowiedzi.
          • miodowocytrynowa Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 13:01
            zuzudanslemetro napisała:

            > miodowocytrynowa napisała:
            >
            >

            >
            > Miodowa, a może Bimbo miała po prostu więcej wdzięku niż (bez obrazy) Ty i jej
            > ostry język był pewnym ubarwieniem jej wypowiedzi podczas gdy w Twoich wypowied
            > ziach ostry język zahacza o pogardę?
            > Rozważ we własnym sumieniu.

            Haha niewątpliwie:)) Wyzywanie forumowiczek od debilek, kretynek, chamideł, wrzaski, ze MM była bita w dzieciństwie garnkiem, ubliżanie poetom od obwiesiów czy łachmytów, prostackie jazdy po innych uczestniczkach etc etc- było na pewno przejawem wdzięku i ubarwieniem wypowiedzi:)) Dzięki Zuzu, you made my day:)))
        • ciotka_scholastyka Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 13:19
          miodowocytrynowa napisała:

          > raptem te same panie bulwersuje słowo " śmierdzący leń" czy "
          > Gizeluchna". Śmiechu warte, myslałby kto, że nagle porodziły się hrabiankami z
          > pałacu? To ja się pytam- gdzie były te wrażliwe hrabianki wtedy?

          Te, nie-hrabianko ;), mnie tutaj na przykład w ogóle nie było, gdy Bimbo odwalała swoje jazdy, rzecz znam tylko z lektury forum. Więc nie, nie jestem "tą samą panią". I tak, drażni mnie może nie ten "leń śmierdzący", ale te wszystkie "Gizeluchny" i "Miluńcie", bo jest to zabieg stylistyczny pokazujący wielce pogardliwe podejście do tych postaci. Tak jak cytowana tutaj "ciotunia" - z przekąsem i niechęcią. Może mi się to nie podobać? O pustogłowej, o tępej mordzie i jeszcze kilku pięknych inwektywach nie mówiąc.
          Ordynarnym można być bez używania słów na k czy ch, to jest casus g... opakowanego w złoty papierek.
          Tak samo jak ty masz prawo nawracać wciąż do Bimbo, choćby to było nie wiem jak nużące, a ktoś tam może pisać w kółko to samo w stu pięćdziesięciu wątkach,chociaż innym może ząb od tego zgrzytać.
    • emae Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 13:42
      Dziewczyny, niepotrzebnie dajecie się w to wciągnąć.
      Miodowa, większość osób piszących tu teraz nie pisała na forum w czasie, kiedy tu była Bimbo. Zarzuty, że tolerowano jej agresywne wypowiedzi są tak trochę nie do nich.

      Ja doskonale pamiętam Bimbo, zresztą znam ją osobiście. Faktycznie pisała ostro i często przeginała, ale też często pisała dowcipnie, inteligentnie i celnie. Chyba rzeczywiście było wolno jej więcej niż komukolwiek innemu, bo ludzie bardzo lubili jej styl, ale bez przesady. Jak przegięła, była upominana, przywoływana do porządku, zresztą skończyło się to dla niej utratą uprawnień moderatorskich.

      I przyznam to, co tak bardzo chcesz ze mnie wyciągnąć: owszem, przeważnie nie przeszkadzał mi język Bimbo. Chociaż nieraz reagowałam, gdy moim zdaniem poleciała za daleko. I nawet starsze stażem forumowiczki pamiętają jakąś wielką kłótnię między mną a Bimbo, czego ja osobiście nie pamiętam i mnie to dziwi, ale mniejsza z tym :) Sama nie wiem, czemu tak było. Może to faktycznie kwestia jakiegoś wdzięku. O ile wolno użyć takiej analogii, Bimbo kojarzy mi się trochę z Tygryskiem, o którym dyskutujemy w sąsiednim wątku. Niby złośliwa, trudny charakter, wbija szpile, ale jakoś tak się ją lubi.
      • bez_zarzutu Re: Forumowe działania wojenne 13.02.18, 20:05
        Mnie na przykład dowcipnie, inteligentnie (celnie akurat nie) zwyzywała od trolli, przeto obiektywizm mi trochę uwiądł :)

        Wydaje mi się, że dobrze byłoby wykazywać więcej dobrej woli wobec rozmówców. Jednego użytkownika drażni Gizeluchnia, drugi drży na widok słowa "rechocze", mnie do udzielania się na forum bardzo zniechęcają uwagi dotyczące stylu czy gramatyki, peszę się wtedy i wolę poobserwować z oddali. Każdy z nas ma inszą wrażliwość i powinniśmy chyba brać to pod uwagę, zanim wyjedziemy z armatami na przeciwnika. Tak sobie myślę.
        • emae Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 09:41
          Masz dużo racji. No i nie dziwię się, że Ci obiektywizm uwiądł ;)
          Ja też nie lubię uwag dotyczących stylu i gramatyki, zwłaszcza gdy osoba poprawiająca nie ma racji.
    • zla.m Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 08:45
      Wiesz tylko jest taki drobiazg: "pustogłowe mamunie", "Gizeluchny" i nawet te mordy nieszczęsne (przyznaję, że przegięcie ostre) dotyczyły osób, które... nie istnieją(!). Więc ich to w żaden sposób nie boli i nie uraża.

      Mnie osobiście dużo bardziej przeszkadza jeżdżenie po użytkowniczkach lub osobach, które są jak najbardziej realne. I nie, nie dotyczy to tylko ciebie, ale wielu z nas. Czepianie się właśnie vi_san, czepianie się innych, że nie umieją dyskutować i nie tak traktują zadane pytania, jak by się chciało, pisanie o pani MM w duchu "demencja starcza ją dopadła" i "moherowy beret" (to nie są cytaty, ale podsumowanie tez), dziwienie się, że w ogóle skończyła ASP; zarzucanie każdej nowej osobie, że jest trollem/pacynką (tak, mi się też zdarzyło, za co przeprosiłam); jeżdżenie po forumowej przeszłości różnych osób, komentowanie w niemiły sposób tego, co ktoś napisał o sobie i swoim własnym życiu...

      No ale dzięki zmasowanej akcji już nikt nigdy nie obrazi Gizeli. Hurra!
      • ciotka_scholastyka Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 09:02
        zla.m napisała:

        > Wiesz tylko jest taki drobiazg: "pustogłowe mamunie", "Gizeluchny" i nawet te
        > mordy nieszczęsne (przyznaję, że przegięcie ostre) dotyczyły osób, które... nie
        > istnieją(!). Więc ich to w żaden sposób nie boli i nie uraża.

        Ich - nie. Mnie - tak. Przecież ja nie walczę o przeproszenie Mili Borejko czy coś równie zabawnego. Jak trollica wypisywała tutaj mokre bzdury o tym, co robi Ignacy Borejko z wnuczkami, też zachwytu nie wzbudzała, prawda? Ale nikt nie czynił z tego zarzutu Ignacemu.

        I tak, domyślam, się, że Vi nie napisałaby przykładowo o mnie "odwróć no tę twoją tępą mordę", jestem granitowo pewna, że nie. Ale używanie takich nieprzyjemnych inwektyw w tekście, który pisze, bez względu na to, kogo dotyczą, razi mnie i to bardzo.
      • emae Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 09:37
        Gizeluchna nie istnieje, ale ja na przykład jestem zupełnie realną osobą. I jak poczytałam kilka bardzo miłych zdrobnionek skierowanych w moją stronę, to i Gizelunie jakoś bardziej mi zgrzytały.
        • potworia Re: Forumowe działania wojenne 14.02.18, 10:28
          Też się poczułam nieswojo, kiedy mnie w ramach wymiany poglądów wysłano do psychiatry. Rzecz w tym, dla mnie niezrozumiałym, pełnym zajadłości, osobistym zaangażowaniu, tak samo rażącym w stosunku do fikcyjnych postaci jak i rzeczywistych rozmówców. Serio, ten brak dystansu jest dużo gorszy niż mocniejsze słowo tu i tam.
    • rosa_huberman Re: Forumowe działania wojenne 23.02.18, 22:29
      Najwyższa pora na odejść stąd. Rzeczywiście ktoś skutecznie usiłuje doprowadzić do likwidacji fporum. Nie zamierzam na to patrzeć. Dziwny zbieg okoliczności z tym odzewem Miodowej o wiśniowym zadzie i raptem pojawiły się dwa trolle. Naprawdę kto ma chęć na takie akcje i dlaczego? Trudno się nie odezwać, kiedy kiedy powstają nowe wątki w wręcz lawinowo. Tutaj nie chodzi o prowokowanie jakichś dziwnych osób. Gdzie są moderatorki? Dlaczego nic z tym nie robią? Trzeba zgłosić do Gazeta PL.
      • mika_p Re: Forumowe działania wojenne 23.02.18, 22:59
        Jest piątkowy wieczór. Moderatorki mogą spać, imprezować, nakładać maseczkę, pakować sie na weekendową wycieczkę.
        Nie należy histeryzować. Nie należy karmić trolla. Nalezy poczekać do rana i wrocić na posprzątane forum.
        Karmienie trolla polega na reagowaniu na jego akcje. Troll zywi się uwagą. Należy go zagłodzić.
    • tt-tka Re: Forumowe działania wojenne 24.02.18, 10:41
      Cos mnie ominelo ? Psiakostka, na kilka tygodni wystarczy zniknac...
      Czasem porzucam foruma, jak juz mnie znudzi, zmeczy lub zirytuje ponad miare, ale wracam. A wczoraj luknelam i trafilam na bunczuczna zapowiedz skunksa "ja wam rozwale to forum".
      Akurat !
      • pi.asia Re: Forumowe działania wojenne 24.02.18, 12:07
        tt-tka napisała:

        > Cos mnie ominelo ? Psiakostka, na kilka tygodni wystarczy zniknac...

        Wystarczy zniknąć na parę godzin, by po powrocie zastać fafnaście wątków o intrygujących tytułach. Bo akurat wtedy kilka zbłąkanych bytów nagle budzi się z zimowego snu i dopada do laptopa mamusi albo starszego brata.
    • rosa-huberman Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 13:22
      Wyciągnęłam z czeluści wątek. Nie bez powodu. Zauważyłam, że OT Miodowej o zaniedbywanym dziecku znikłą. Istniał tyle nikomu specjalnie nie przeszkadzając. Czyżbym napisała coś złego. Jestem zaskoczona po krótkiej nieobecności w domu. Nie zamierzam siać prowokacji jedynie pytam. Najwyraźniej zdublowane tematy pozostają, a te niewygodne znikają. Chodzi o dwa dotyczące artykułu na Onecie.
      • ciotka.scholastyka Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 13:40
        rosa-huberman napisał(a):

        > Wyciągnęłam z czeluści wątek. Nie bez powodu. Zauważyłam, że OT Miodowej o zani
        > edbywanym dziecku znikłą. Istniał tyle nikomu specjalnie nie przeszkadzając.

        Rzeczywiście :( Oj, niefajnie. Nawet nie wiem, czy Miodowa zdążyła przeczytać, że ją lubię...

        Nie rozumiem, komu ten wątek przeszkadzał, nawet jeśli był naciągany jak kalesony
        wicedyrektor Dąbek-Nowackiej, to jednak ludzie w nim dyskutowali...
        No ale nie pierwszy to raz, kiedy moderacja tnie bez sensu.
        • reveiled Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 17:10
          Usunelam water, bo autorka (miodowa) o to prosila.
          • miodowocytrynowa Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 17:15
            reveiled napisał(a):

            > Usunelam water, bo autorka (miodowa) o to prosila.

            Zgadza się. Wielka szkoda, że pozostawiłaś kolejne chamstwo Ssena i jego chore insynuacje, a moją ripostę wywaliłaś. Ciekawe co by to było, gdybym to ja się nagle zamieniła w forumowego szczura i latała po wątkach i się wyzłośliwiała personalnie na innych? Pewnie już dawno byłby sad czarownic, palenie na stosie i upominanie.
            • reveiled Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 17:21
              Jestem w pracy i nie nadazam za waszymi przepychankami. Tum razem Twoja odpowiedz byla bardziej obrazliwa. Poprzednie wypowiedzi ssena wyrzucilam.
              • miodowocytrynowa Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 17:25
                reveiled napisał(a):

                > Jestem w pracy i nie nadazam za waszymi przepychankami. Tum razem Twoja odpowie
                > dz byla bardziej obrazliwa. Poprzednie wypowiedzi ssena wyrzucilam.

                Nikt się nie przepycha. Odpowiedź była taka na jaką zasłużył, skoro od dłuugiego czasu lata i kąsa po kostkach albo insynuuje bzdury. ile można nie reagować i milczeć?
                Sama się zgłosiłaś na adminkę to działaj.
                • miodowocytrynowa Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 17:29
                  miodowocytrynowa napisała:

                  >
                  >
                  > Nikt się nie przepycha. Odpowiedź była taka na jaką zasłużył, skoro od dłuugieg
                  > o czasu lata i kąsa po kostkach albo insynuuje bzdury. ile można nie reagować i
                  > milczeć?
                  > Sama się zgłosiłaś na adminkę to działaj.

                  Bo póki co nawet go nie upomniałaś, mimo, że siedzisz na forum. Rozumiem, że Ci się jego zachowanie na forum podoba i wszystko jest OK:)
                  • reveiled Re: Pesonalne zaczepki w ESD 29.11.18, 00:45
                    Nie podoba mi sie, i Twoje tez nie, ale fakt ze to on zaczal, wiec zaraz go upomne w poscie, w ktory o to prosisz, bo nie ma sensu wypowiadac sie pod usunietymi postami. To, ze w pracy czasem zerkne na forum nie znaczy, ze na nim siedze i moge wdawac sie w dyskusje.
    • rosa-huberman Re: Pesonalne zaczepki w ESD 28.11.18, 15:30
      Mylisz się. Miodowa jest na forum dłużej ode mnie. Niejednokrotnie odpisywała mi dosyć ostro w dyskusji, a jednak nie atakuje jej czystej złośliwości zarzucając mitomanię i kłamstwa, bez urazy, Ciotko. Zauważyłam tylko, iż administracja wycięła, coś, co przeszkadzało, a zostawia dwa tematy o artykule, w którym wspominają forum. Nie rób głupich prowokacji ssen. Oskarżano mnie, nawet o bycie trollem.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka