03.04.20, 12:53
Hej :) Na wstępie szybciutko - jestem tu nowa (chociaż czytuję was od dawna), więc jeśli coś spaprałam z tym wątkiem lub już taki był, to proszę mnie upomnieć. No i witam się serdecznie oczywiście!
Zawsze mnie trapiło, że Danuśka nie dostała własnej książki. Wiem, że sporo osób tutaj nie przepada za tą postacią, jestem w stanie zrozumieć dlaczego. Dla mnie ona jednak zawsze była w jakiś sposób fascynująca i często ją doskonale rozumiałam.
Przede wszystkim te wszystkie jej teksty o niezrozumienu świata, samotności. Można je odbierać jako takie nastolatkowe marudzenie wynikające z hormonów czy próby kreowania się na kogoś fajnego. Jednak ja zawsze widziałam w tym coś więcej. Może i faktycznie Danka była tylko egocentryczką, ale co jeśli za tymi tekstami krył się poważny problem? Ludzie z problemami są różni. Niektórzy będą chować swoje rozterki i udawać pracowitego promyczka, a inni otwarcie zaczną wołać, tak niby nie dosłownie, ale jednak. Stąd też wydaje mi sie, że gdy Danka powiedziała do Ceśki, że jest samotna, to naprawdę tak czuła. Nie wiemy o tej postaci jakie ma relacje z rodzicami, nie widzimy jej też wcześniej w relacjach z innymi koleżankami. No a znajomość z Pawłem... no błagam, zero poczucia bezpieczeństwa. Nawet jeśli Danka zdawała się akceptować jego zdrady, to raczej musiało ją to choć trochę boleć, że on flirtuje z innymi. No i ten tekst do Ceśki, że jak ona ma odwagę być sama, bez chłopaka. No jeju, aż mi się żal wtedy Danusi zrobiło. Swoją wartość w pewien sposób uzależniała od tego, że jest z Pawełkiem. Te złe oceny w szkole to jest też w ogóle jakaś jazda. Może i była leń, ale może po prostu sama się zagubiła tak mocno w tym, że już nie wiedziała jak z tego wybrnąć. No i te teksty o lenistwie. Kurczę... pachnie mi tu takim mocnym zrezygnowaniem ze starania się, bo po co skoro i tak się nie uda. A jedyna rzecz, która się Dance udaje (no przynajmniej według niej samej i Cesi), czyli pisanie wierszy, jest przez większość ludzi wyśmiewana i uznawana za tymczasową fanaberię.
Może ja przesadzam, może się doszukuje nie wiadomo czego. Ale mam takie okropne przeczucie, że jeśli ktoś by się tak zachowywał w realu, to spowodowane mogłoby być to jakimiś poważnymi problemami, może kompleksami, może brakiem pewności siebie, a może nawet depresją. Brakuje mi bardzo książki, która przedstawiłaby trochę świat Danusi. Oczywiście z jakimś fajnym twistem, w którym klaruje się także sytuacja z Pawłem. I wtedy albo a) Pawełek ogarnia, że Danka jest jego tró lov i staje się wierny i w ogóle fajny chłopak, albo b) Danka ogarnia swoją wartość i rzuca Pawełka, chcąc rozwijać się jakiś czas sama.
Obserwuj wątek
    • przymrozki Re: Danuśka 03.04.20, 15:08
      Teraz scenariusz b) jest już nie do zrealizowania - wiemy, że Danusia wyszła za Pawła i została godną mieszczańską żoną.

      Wcześniejsza Danka zawsze była postacią drugoplanową, więc w sumie niewiele można o niej powiedzieć, ale była lubiana, miała poczucie humoru i lekkie pióro (to ona protokołowała posiedzenia EZD). Pawełka trzymała krótko i nie była postacią jakoś szczególnie tragiczną. Tym bardziej, że z tekstu wynika, że to była taka Paulinka bis - ładna dziewczyna z zamożnego domu, której, z tych powodów, od zawsze więcej uchodziło płazem.

      Samo "podziwiam cię, masz odwagę być sama", nie znając Danusi lepiej, też można interpretować na wiele sposobów. Od "jestem z Pawełkiem ze strachu przed samotnością lub przed tym, co ludzie powiedzą o dziewczynie, której nikt nie chce" po "ojej, ale strzeliłam gafę z tym pytaniem o chłopaka, szybko, myśl, Danka, jak wybrnąć, żeby Cesia nie pomyślała, że myślę, że coś jest z nią nie tak, skoro nikogo nie ma...". Najpewniej zaś było to niewinne "każda z kimś chodzi, to modne tak samo jak długie włosy na topielicę, tylko rebeliantka chodziłaby sama i w krótkich lokach". Pewnie po prostu chciano nam powiedzieć, że Danusia jest trochę pusta i traktuje związek jako coś, co się nosi w towarzystwie.
      • armari Re: Danuśka 03.04.20, 17:15
        przymrozki napisała:

        > Teraz scenariusz b) jest już nie do zrealizowania - wiemy, że Danusia wyszła za
        > Pawła i została godną mieszczańską żoną.

        Z drugiej strony, widzieliśmy ją po raz ostatni chyba w BBB, kiedy przyszła w odwiedziny do Dmuchawca z pulchnymi berbeciami. Kto wie, może od tego czasu się rozwiodła (wprawdzie rozwodzą się CKNUKi, ale Danka zawsze była przedstawiana trochę w krzywym zwierciadle w porównaniu do takiej Cesi), bo znudziło jej się smażyć ser dla niewiernego Pawełka, zwłaszcza, jeżeli nie przeminęła mu flirciarska natura, ale przeminęła uroda (apetyt wciąż wielki, a metabolizm zwalnia...).
          • limecake2 Re: Danuśka 03.04.20, 22:31
            Wiem, że ona potem za niego wyszła, ale zawsze można przyjąć (skoro i tak ich związek był chaotyczny), że np zerwali z jej inicjatywy na rok, ona wtedy przeszła Wielką Przemianę i potem wrócili do siebie, ale już dojrzalsi i bardziej ukształtowani. :D
        • anchema Re: Danuśka 04.04.20, 14:27
          przecież ona w czasie tej wizyty mówi z dumą, że Pawełek jest na stypendium w Monachium (na uniwersytecie), skąd wniosek, że się w nim rozwiodła?
          • armari Re: Danuśka 04.04.20, 18:21
            anchema napisała:

            > przecież ona w czasie tej wizyty mówi z dumą, że Pawełek jest na stypendium w M
            > onachium (na uniwersytecie), skąd wniosek, że się w nim rozwiodła?

            Nie mówię o akcji BBB, gdybam o ewentualnych późniejszych latach.
    • sayoasiel Re: Danuśka 03.04.20, 21:18
      Bardzo podoba mi się wątek ! Cześć i czołem !
      Myślę,że taka książka byłaby powiewem świeżości, ale sądzę, że sama MM nie poświeciła aż tyle myśli psychice Danusi. wrzuciła ją w jeden schemat - nowobogacka, leniwa, pozerska nastolatka, która potem zyskuje dzięki dobremu towarzystwu.
      MM nie myśli,niestety,dobrze o tych,którzy mają zaburzenia, choroby, cierpią. Widać to po tym jak traktuje straumatyzowane i smutne postacie, jak bardzo jej opisy odbiegają od komentarzy. Porządny człowiek się nie smuci, nie choruje,tylko wydziwia. Pyza, Gaba, Nutria, Przeszczep, Tygrys, Ignaś - wszyscy oni są traktowani przez autorkę, jakby ich problemy można było pokonać ciężką pracą, śmianiem się na siłę, jedzeniem i urodzeniem dziecka.
    • marutax Re: Danuśka 04.04.20, 12:47
      Problem z Danką jest niejako podwójny. Po pierwsze, jako "żywa" bohaterka pojawia się tylko w "Szóstej klepce", w innych tomach jest, ale właściwie niczego się o niej nie dowiadujemy poza tym, że pilnuje Pawełka i ma nieprzyjemny charakter. Po drugie, w "Szóstej klepce" pani Musierowicz rzuca tropy, które mogą świadczyć, że Danka ma problemy i złą sytuację w domu, ale owe wzmianki są tak szczątkowe, że nie pozwalają na wyprowadzenie wniosków, można co najwyżej snuć przypuszczenia i stawiać hipotezy. Zwłaszcza że wszystkie te pre-wątki zostają kompletnie porzucone w dalszych tomach.
      W "SK" Danka wygląda na dziecko z zamożnego domu, ale mocno zaniedbane przez rodziców. Nie ma sygnału, że rodzice interesowali się jej ocenami ani tym, czy i jak chodzi do szkoły - a pamiętajmy, że uwagi wpisywano do dzienniczka i rodzic musiał je podpisać. Kiedy Danka zamyka się na wieży okazuje się, że jej rodzice wyjechali - nie wiemy, na jak długo. To Danka przychodzi do Cesi, pomimo że ma własny pokój - według narratora dlatego, żeby mieć w razie czego wymówkę w temacie nauczania, ale może być w tym coś więcej. I tylko może, bo konkretnych informacji nie dostajemy, a charakter Danusia ma taki, że równie dobrze to ona może terroryzować swoich rodziców i wymuszać na nich bierność.
      • przymrozki Re: Danuśka 04.04.20, 13:40
        Rodzice Danki wyjechali, ale na krótko - kiedy Żaczek podejmuje decyzję o rodzinnym nauczaniu Danusi, wiemy, że kontaktował się z jej rodzicami i oni wyrazili na to zgodę.

        Nie wiadomo, jacy byli państwo Filipiakowie. Danusia reaguje zachwytem na rodzinę Cesi, być może dlatego, że sama takiej nie ma, ale może z innych powodów. Chociaż z pytania "a jak oni reagują na twojego chłopaka?" chyba można wnosić, że Pawełek nie był w jej rodzinie zbyt popularny.
        • marutax Re: Danuśka 04.04.20, 15:01
          przymrozki napisała:

          > Rodzice Danki wyjechali, ale na krótko - kiedy Żaczek podejmuje decyzję o rodzi
          > nnym nauczaniu Danusi, wiemy, że kontaktował się z jej rodzicami i oni wyrazili
          > na to zgodę.

          "Na krótko" to pojęcie względne, bo pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami mija sporo czasu. Mogli wyjechać na tydzień, mogli na jedną noc. Możliwe też, że rodzice wyjeżdżają często lub mają taką pracę, że córka ich mało widuje.
          Jak pisałam, w tym właśnie problem, że są jakieś strzępki niepokojących informacji, ale każdy z nich można tłumaczyć na kilka sposobów.
        • tt-tka Re: Danuśka 10.04.20, 20:00
          Pawelek w rodzinie Danki to sie popisal, kiedy matka Danki w rzekomo pawelkowym sonecie rozpoznala Szekspira :)
          I skoro Danka pokazywala matce wiersze chlopaka, do niej pisane, to chyba takie zle te stosunki nie byly...

          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • przymrozki Re: Danuśka 11.04.20, 11:20
            tt-tka napisała:

            > Pawelek w rodzinie Danki to sie popisal, kiedy matka Danki w rzekomo pawelkowym
            > sonecie rozpoznala Szekspira :)
            > I skoro Danka pokazywala matce wiersze chlopaka, do niej pisane, to chyba takie
            > zle te stosunki nie byly...

            Zapomniałam o tym incydencie. To może dlatego państwo Filipiakowie nie traktowali Pawełka zbyt poważnie.

            Jeżeli mnie też pamieć nie myli, Danusia pojechała na swoje zagraniczne wakacje z rodzicami właśnie.
    • ayo2137 Re: Danuśka 23.05.20, 20:15
      Wybrałabym scenariusz b) :).
      Uważam, że nie byłoby od rzeczy cofnąć się w czasie i pisać retrospektywne tomy Jeżycjady, na przykład z innej perspektywy lub właśnie o drugoplanowych postaciach. Bo nie oszukujmy się, od Języka Trolli włącznie mamy neojeżycjadę, a początek końca to dla mnie już "Pulpecja". Opisywanie ówczesnych realiów szło autorce świetnie, zwłaszcza "Noelka" mnie zachwyca pod tym względem.
      Zamiast dalszej telenoweli "Co słychać u Borejków?" chętnie przeczytałabym więcej książek z lat 70, 80 i 90.
      • ako17 Re: Danuśka 23.05.20, 22:17
        Mnie jakoś to nigdy nie zastanawiało. Ale... możesz mieć rację.
        Może patrzę z perspektywy rówieśników bohaterów głównych (jestem mniej=więcej rówieśniczką Natalii - chociaż życiowo bym się bardziej z Idą utożsamiała. I trochę z Gabą).
        Chyba nie widziałam tego, że Danka naprawdę może mieć prawdziwe problemy, czyli emocjonalne zaniedbanie przez rodziców przy jednoczesnym zaopatrzeniu w dobra materialne.
        Raczej myślałam, że pannica ma w sumie wszystko i se, po prostu, strzela fochy.
        Jeśli chodzi o ścisłość, o Cesi tak nie myślałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka