pi.asia
18.07.21, 19:02
Daję w osobnym wątku, coby nie trzeba szukać.
Przepis Jacka nie był szczegółowy, nie zawierał proporcji itd., mówił on jedynie o tym, że NIE WOLNO mieszać. O rodzaju garnka nie wspomniał. Jak zapewniał Jacek (a daj mu, Panie, miły kąt w niebie), robił tym sposobem konfiturę wielokrotnie.
Natomiast co się tyczy galaretki malinowo-porzeczkowej, to jest tak:
2 szklanki malin
1 szklanka porzeczek (robiłam z czerwonych)
2 szklanki cukru
Wsypać to do garnka (miałam emaliowany z bardzo cienkim dnem, więc ustawiłam na płytce) i dać na pełny gaz.
NIE WOLNO mieszać, ani nawet potrząsnąć garnkiem.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia, zgarnąć szumowiny i wstawić na ogień.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia, zgarnąć szumowiny i wstawić na ogień.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia i wylać na sitko wyłożone gazą.
Odcisnąć i gorące wlewać do wyparzonych słoiczków.
Cała operacja zajmuje ok. 15-20 minut + obieranie i mycie porzeczek.
To samo zrobiłam z mieszanką porzeczek czarnych i czerwonych. Tez dobre. A jutro zamieszczę co wyszło z połączenia malin z białymi porzeczkami.
A oto oryginalny przepis: