18.07.21, 19:02
Daję w osobnym wątku, coby nie trzeba szukać.

Przepis Jacka nie był szczegółowy, nie zawierał proporcji itd., mówił on jedynie o tym, że NIE WOLNO mieszać. O rodzaju garnka nie wspomniał. Jak zapewniał Jacek (a daj mu, Panie, miły kąt w niebie), robił tym sposobem konfiturę wielokrotnie.

Natomiast co się tyczy galaretki malinowo-porzeczkowej, to jest tak:
2 szklanki malin
1 szklanka porzeczek (robiłam z czerwonych)
2 szklanki cukru
Wsypać to do garnka (miałam emaliowany z bardzo cienkim dnem, więc ustawiłam na płytce) i dać na pełny gaz.
NIE WOLNO mieszać, ani nawet potrząsnąć garnkiem.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia, zgarnąć szumowiny i wstawić na ogień.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia, zgarnąć szumowiny i wstawić na ogień.
Gdy się zagotuje, zdjąć z ognia i wylać na sitko wyłożone gazą.
Odcisnąć i gorące wlewać do wyparzonych słoiczków.

Cała operacja zajmuje ok. 15-20 minut + obieranie i mycie porzeczek.
To samo zrobiłam z mieszanką porzeczek czarnych i czerwonych. Tez dobre. A jutro zamieszczę co wyszło z połączenia malin z białymi porzeczkami.
A oto oryginalny przepis:
Obserwuj wątek
      • pi.asia Re: SPROSTOWANIE 18.07.21, 19:09
        Z tych proporcji (3 szklanki owoców, 3 szklanki cukru) wyszło mi pięć słoiczków. Niestety, zdjęcie nie oddaje prawdziwego koloru, nawet obrabiając fotkę w irfanview nie uzyskałam choćby zbliżonej barwy. Musicie uwierzyć na słowo, że jest przepiękna, jak porządne czerwone wino.
          • pi.asia Re: SPROSTOWANIE 19.07.21, 22:08
            marutax napisała:

            > pi.asia napisała:
            >
            > > Z tych proporcji (3 szklanki owoców, 3 szklanki cukru) wyszło mi pięć sło
            > iczków
            >
            > Pięć czy sześć?

            Pięć, pięć.
            Szósty słoiczek na samym czubku jest z resztek czarnej i czerwonej porzeczki. Wg tego samego przepisu. Czyli szklanka owoców szklanka cukru, trzy razy zagotować, nie mieszać.
        • guineapigs Re: SPROSTOWANIE 18.07.21, 19:37
          Pi.asia utyskuje na dzisiejsze czasy:
          'Niestety, zdjęcie nie oddaje prawdziwego koloru, nawet obrabiając fotkę w irfanview nie uzyskałam choćby zbliżonej barwy.'

          No i ja od dawna powtarzam: to, co wykombinuje czlowiek nigdy nie osiagnie poziomu tego, co zrobi natura.
    • tt-tka Re: PRZEPIS 18.07.21, 20:02
      Pi.asiu, w oryginale jest "przesypujac" cukrem - czyli jak ? szklanka, owocu, szklanka cukru, owoce, cukier, owoce, cukier ? Jak robilas ?
      • pi.asia Re: PRZEPIS 19.07.21, 22:06
        tt-tka napisała:

        > Pi.asiu, w oryginale jest "przesypujac" cukrem - czyli jak ? szklanka, owocu, s
        > zklanka cukru, owoce, cukier, owoce, cukier ? Jak robilas ?
        >
        Trochę owocu, trochę cukru, trochę owocu, trochę cukru aż do wyczerpania składników ;) Mniej więcej równomiernie. Z naciskiem na mniej więcej. To się i tak samo wymiesza jak się zagotuje.
    • 3piota Re: PRZEPIS 18.07.21, 20:17
      Bardzo dziękuję za cenne wskazówki. Wczorajszy łup (po wydrylowaniu 6 kg) zagarnął w całości mąż i zapoczątkował doroczną produkcję swojej naleweczki. Ale na drzewie jeszcze 3 razy tyle wisi. Wiśniowy tydzień mnie czeka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka