Dodaj do ulubionych

Cielesność

15.04.24, 09:41
Wątek zainspirowany tym o atrakcyjności Pulpeta.

No właśnie, jak to jest z tą cielesnością w Sadze o Ludziach Czółka? Na etapie Pulpecji jeszcze wolno było być cielesną, chociaż Gąba już wtedy przeszła do posiadania opakowania zamiast ciała. Natomiast wraz z konserwatywnieniem autorki stosunek do ciała i cielesności przechodzi na pozycje iście wiktoriańskie.

Pozytywne bohaterki nie zdobią ciała i nie podkreślają jego walorów (vide Dorcia w albie ślubnej). Usiłowania takiegoż podkreślania w wykonaniu mniej pozytywnych bohaterek są niweczone w mniej lub bardziej spektakularny sposób (Larwa, Ida, która za chęć wyglądania ładnie na ślubie syna została pokarana brakiem kapelusza i strzyżą z rąk siostry). Emanować niewiasta winna skromnością, dobrocią i pracowitością, a nie seksapilem.

Ciekawy jest kontrast między dziewczyną z autobusu, niewątpliwie cielesną i niewątpliwie dlatego przedstawioną jako wulgarna i prymitywna, a bladą, eteryczną Agą, która ponętnie wygląda tylko przez przypadek, poza tym ocieka elegancją i jest systematycznie upupiana przez autorkę zdrobnieniami (główka, kapelusik, bleeee).

Mamy też krągłą, cielesną Magdusie, która, zero zaskoczenia, okazuje się przetluszczonym pustostanem intelektualnym. Na jej cielesność leci słaby IG, podczas gdy Jeżycki Wzór Menczyzny wybiera nieomylnie hoża dziewoję o zdrowym kośćcu moralnym i seksapilu szpadla.

W ostatnim tomie nastoletnia bohaterka jest konsekwentnie rysowana w stroju przedwojennej pensjonarki i niczym ośmiolatka nosi białe rajtuzy, do tego dostaje wampirów nawet na sugestię wzmianki o seksie, a z filmu z momentami wychodzi w moralnej furii. Co prawda wyraża zachwyt boskim torsem Gałdentego, ale zostaje za to przykładnie pokarana, najpierw molestacja ze strony Dentego, a potem Podeszwą za męża. Przekaz jest jasny, cielesność jest zua, nie miejcie jej, dziateczki.
Obserwuj wątek
    • ciotka-scholastyka Re: Cielesność 15.04.24, 10:00
      > do tego dostaje wampirów

      Literówka czy celowo? :)
      • bupu Re: Cielesność 15.04.24, 13:51
        ciotka-scholastyka napisała:

        > > do tego dostaje wampirów
        >
        > Literówka czy celowo? :)


        Nadgorliwa autokorekta. Miały być wapory.
    • hanuszka189 Re: Cielesność 15.04.24, 10:55
      Takie jest ogólne wrażenie, które zostaje po lekturze. Jak się jednak wróci do tekstów, trochę tej cielesności jest. Jeszcze we "Wnuczce" Ida chce się kąpać nago z Mareczkiem w jeziorze i serwować mu kiełbaski w stroju topless. Cielesność Agnieszki jest jednak podkreślana przez ciągłe ablucje, upał, suszenie i zakładanie sukienki. Scena z porannym obmywaniem się w skansenie od razu przypomniała mi Ligię z Quo Vadis myjącą się w fontannie (tyle, że Ligia była nago a Agnieszka jednak sukienki nie zrzuciła). Słynna scena z Norą opalającą się w bieliźnie i podglądaczami została wszystkim w pamięci. Nawet Tekla paraduje w stroju kąpielowym (także na ilustracjach).
      Postawiłabym wręcz tezę, że trochę tej cielesności (kobiecej!) w książkach MM jest. Brakuje natomiast zdecydowanie męskiej! Żaden z mężczyzn Jeżycjady nie jest zewnętrznie kusząco cielesny (bo przecież nie ptyś Pawełek. Najbliżej do ideału Pyziakowi, ale dominuje jednak jego aura duchowa). Aa, jest Nerwus w NiN ale przepraszam, po takim wstępie jaki tam zaserwowano nigdy nie spojrzę na niego jako na posągowego Adonisa.

      Cielesność kobieca jest natomiast przywalona jak kłodą postacią papierowej Doroty - stąd ogólne wrażenie pruderii w Neojeżycjadzie.

      • bupu Re: Cielesność 15.04.24, 14:22
        hanuszka189 napisała:

        > Takie jest ogólne wrażenie, które zostaje po lekturze. Jak się jednak wróci do
        > tekstów, trochę tej cielesności jest. Jeszcze we "Wnuczce" Ida chce się kąpać n
        > ago z Mareczkiem w jeziorze i serwować mu kiełbaski w stroju topless.

        Ida jest jednakowoż rodzinną wariatką, a wzorcem jest jednak nie pożycie Palysow, tylko Gąbow, którzy są absolutnie bezcieleśni i bezpłciowi.

        Cielesnoś
        > ć Agnieszki jest jednak podkreślana przez ciągłe ablucje, upał, suszenie i zakł
        > adanie sukienki.

        Jakoś nie odebrałam tego w ten sposób. Może dlatego że jej cielesność jest wyjątkowo mało, eeee, cielesną. Agnieszka jest konsekwentnie opisywana jako eteryczna blada i elegancka lilijka, co wraz z nie mniej konsekwentnym upupianiem nader skutecznie ją odcielesnia.

        > Scena z porannym obmywaniem się w skansenie od razu przypomnia
        > ła mi Ligię z Quo Vadis myjącą się w fontannie (tyle, że Ligia była nago a Agni
        > eszka jednak sukienki nie zrzuciła).

        Ablucje pod szlauchem są opisane w sposób absolutnie nieerotyczny, ciało Agnieszki tu po prostu jest ciałem, nie pokusą i obiektem pożądania. Porównaj tę scenę z opisem Nerwusa myjącego się pod pompą w NiN. Tam jednak nie było wątpliwości, że osoba myjąca się jest dla obserwatorki atrakcyjna fizycznie. W wypadku Agnieszki opis jest tak beznamiętny, że równie dobrze mógłby dotyczyć pana Gruszki, a nie dziewczyny widzianej okiem zakochanego chłopaka.

        > Słynna scena z Norą opalającą się w bieliź
        > nie i podglądaczami została wszystkim w pamięci. Nawet Tekla paraduje w stroju
        > kąpielowym (także na ilustracjach).

        Tekla jest opisywana w sposób zupełnie nieprzychylny, a cielesność Nory ściąga na nią kłopoty. Nie jest to zatem cielesność prezentowana pozytywnie.

        > Postawiłabym wręcz tezę, że trochę tej cielesności (kobiecej!) w książkach MM j
        > est. Brakuje natomiast zdecydowanie męskiej! Żaden z mężczyzn Jeżycjady nie jes
        > t zewnętrznie kusząco cielesny (bo przecież nie ptyś Pawełek. Najbliżej do idea
        > łu Pyziakowi, ale dominuje jednak jego aura duchowa). Aa, jest Nerwus w NiN ale
        > przepraszam, po takim wstępie jaki tam zaserwowano nigdy nie spojrzę na niego
        > jako na posągowego Adonisa.

        Istotnie, z męską cielesnością nie jest najlepiej.


        > Cielesność kobieca jest natomiast przywalona jak kłodą postacią papierowej Doro
        > ty - stąd ogólne wrażenie pruderii w Neojeżycjadzie.
        >

        Ależ to nie tylko Dorota! Przecież dwa naczelne wzory kobiecości w J, Gąba i Rurza, są absolutnie bezpłciowe. Dodaj do tego potępienie makijażu i nadmiernie ozdobnego stroju.. ba, przypomnij sobie tę scenę z CZ, gdzie krągła i cielesną Ania w różach i falbankach zostaje zestawiona z ascetyczną i bezcielesną Łucją w czarnej piżamie i nie ma wątpliwości iż zdaniem autorki ta bezcielesną jest lepsza (a ta cielesna to pustak i trzpiotka).
        • hanuszka189 Re: Cielesność 15.04.24, 20:57
          bupu napisała:


          > Ida jest jednakowoż rodzinną wariatką, a wzorcem jest jednak nie pożycie Palyso
          > w, tylko Gąbow, którzy są absolutnie bezcieleśni i bezpłciowi.

          Jednak mam wrażenie, że chociaż z zasady i przywiązania najlepsza ma być Gaba, to jednak Ida wjechała na główny tor (postaci literackie czasem się tak panoszą). W nowszych tomach jest jej poświęcone zdecydowanie najwięcej "czasu antenowego" ze wszystkich córek B. Została też nagrodzona idealnym synem, idealną córką, oraz chwilami uniesień w Brazylii. Więc tak, bywa wariatką, ale zdecydowanie nie jest w autorskim zamyśle postacią negatywną.

          > Jakoś nie odebrałam tego w ten sposób. Może dlatego że jej cielesność jest wyją
          > tkowo mało, eeee, cielesną. Agnieszka jest konsekwentnie opisywana jako eterycz
          > na blada i elegancka lilijka, co wraz z nie mniej konsekwentnym upupianiem nade
          > r skutecznie ją odcielesnia.

          Blade chudzielce też jakąś tam cielesność mają. Kolana, skóra, pluskanie się w jeziorze w świetle księżyca, jednak trochę się tego zebrało.

          >
          > Ablucje pod szlauchem są opisane w sposób absolutnie nieerotyczny, ciało Agnies
          > zki tu po prostu jest ciałem, nie pokusą i obiektem pożądania. Porównaj tę scen
          > ę z opisem Nerwusa myjącego się pod pompą w NiN. Tam jednak nie było wątpliwośc
          > i, że osoba myjąca się jest dla obserwatorki atrakcyjna fizycznie. W wypadku Ag
          > nieszki opis jest tak beznamiętny, że równie dobrze mógłby dotyczyć pana Gruszk
          > i, a nie dziewczyny widzianej okiem zakochanego chłopaka.

          Rzeczywiście reakcja: "Jest to jedna z najczęściej myjących się osób, jakie znam" jest katastrofalna. Ale wcześniejszy wiersz jest ładny, tylko Aga wtedy jeszcze śpi. Z całej Neo "Feblik" podoba mi się najbardziej, więc jestem wyrozumiała.

          >
          > Ależ to nie tylko Dorota! Przecież dwa naczelne wzory kobiecości w J, Gąba i Ru
          > rza, są absolutnie bezpłciowe. Dodaj do tego potępienie makijażu i nadmiernie o
          > zdobnego stroju.. ba, przypomnij sobie tę scenę z CZ, gdzie krągła i cielesną A
          > nia w różach i falbankach zostaje zestawiona z ascetyczną i bezcielesną Łucją w
          > czarnej piżamie i nie ma wątpliwości iż zdaniem autorki ta bezcielesną jest le
          > psza (a ta cielesna to pustak i trzpiotka).
          >
          Tak, ogólnie bohaterki dzielą się na bezcielesne i cielesne. W grupie pierwszej są Milicja, Gaba, Natalia (mimo pocałunków z Nerwusem - dlatego skończyła z Robwąsem), Łucja-wcielenie intelektu. Ale z Różą nie wiem, gdy już wyrosła z wiecznej podstawówki zapowiadała się na typ Pulpecji, ale została skutecznie i szybko ufrycowana.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Cielesność 16.04.24, 14:03
        hanuszka189 napisała:
        > (...).
        > Postawiłabym wręcz tezę, że trochę tej cielesności (kobiecej!) w książkach MM j
        > est. Brakuje natomiast zdecydowanie męskiej! Żaden z mężczyzn Jeżycjady nie jes
        > t zewnętrznie kusząco cielesny (bo przecież nie ptyś Pawełek. Najbliżej do idea
        > łu Pyziakowi, ale dominuje jednak jego aura duchowa). Aa, jest Nerwus w NiN ale
        > przepraszam, po takim wstępie jaki tam zaserwowano nigdy nie spojrzę na niego
        > jako na posągowego Adonisa.
        >

        Akurat nacisk na pyziacze wnętrze ma sens, wszak jego arc polegał na udowodnieniu, że nie jest płytkim lowelasem, za jakiego Gaba go ma.

        Ale co do innych faktycznie, w opisach męskiej części obsady przydałaby się proporcjalna porcja cielesności. Te opisy bywały zwykle dość suche, nawet z perspektywy zakochanej Nory opalona klata Gałdętego jest dość nijaka. Już lepiej prezentuje się Podeszwa, ze swoim nosem jak kluska, oczami jak pestki, uśmiechem jak żaba, etc.


        > Cielesność kobieca jest natomiast przywalona jak kłodą postacią papierowej Doro
        > ty - stąd ogólne wrażenie pruderii w Neojeżycjadzie.
        >

        Raczej poglądami jej wybranka. Neojeżycjadę w dużym stopniu kształtują gusta i guściki Józkiniowca, który jako faktyczny protagonista tej części cyklu stałe trąbi jakie te dziewczyny wulgarne, upaćkane mejkapem, a panna młoda winna mieć warkocz. Scena, w której ślubna kreacja uborejczonej Larwa zostaje idealnie dostosowana pod styl kuzyna dość jasno pokazuje który wzorzec jest tam teraz słuszny. Nawet jak ta cielesność jest jakoś pokazywana, to prym wiedzie józkiniowa narracja
    • julian_arden Re: Cielesność 16.04.24, 19:52
      Z mojego punktu widzenia dziewczyna z autobusu była w porządku. Bazyliszkowe spojrzenie Agi było skierowane przeciwko niej jako potencjalnej rywalce, co poniekąd nie dziwi, ale świadczy o nadmiernie rozwiniętym poczuciu własności na tak wczesnym etapie narzeczeństwa.
      • ciotka-scholastyka Re: Cielesność 18.04.24, 10:13
        julian_arden napisał:

        > Z mojego punktu widzenia dziewczyna z autobusu była w porządku. Bazyliszkowe sp
        > ojrzenie Agi było skierowane przeciwko niej jako potencjalnej rywalce, co ponie
        > kąd nie dziwi, ale świadczy o nadmiernie rozwiniętym poczuciu własności na tak
        > wczesnym etapie narzeczeństwa.

        To jeszcze nie było narzeczeństwo, oni dopiero co się spotkali po latach ;) W tym autobusie.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Cielesność 18.04.24, 10:45
          ciotka-scholastyka napisała:

          > julian_arden napisał:
          >
          > > Z mojego punktu widzenia dziewczyna z autobusu była w porządku. Bazyliszk
          > owe sp
          > > ojrzenie Agi było skierowane przeciwko niej jako potencjalnej rywalce, co
          > ponie
          > > kąd nie dziwi, ale świadczy o nadmiernie rozwiniętym poczuciu własności n
          > a tak
          > > wczesnym etapie narzeczeństwa.
          >
          > To jeszcze nie było narzeczeństwo, oni dopiero co się spotkali po latach ;) W t
          > ym autobusie.


          Łoj tam, tylko dwa dni różnicy od oficjalnych zaręczyn😝
        • julian_arden Re: Cielesność 19.04.24, 00:02
          ciotka-scholastyka napisała:

          [...]
          > To jeszcze nie było narzeczeństwo, oni dopiero co się spotkali po latach ;) W tym autobusie.

          W poetyce i narracji sagi było to narzeczeństwo: przecież się ZOBACZYLI. Narzeczeństwo było wczesne, ale skonsumowane zaraz potem błyskawicznie.
      • bupu Re: Cielesność 18.04.24, 11:41
        julian_arden napisał:

        > Z mojego punktu widzenia dziewczyna z autobusu była w porządku. Bazyliszkowe sp
        > ojrzenie Agi było skierowane przeciwko niej jako potencjalnej rywalce, co ponie
        > kąd nie dziwi, ale świadczy o nadmiernie rozwiniętym poczuciu własności na tak
        > wczesnym etapie narzeczeństwa.

        Dziewczynę w autobusie oglądamy z perspektywy Ignasia, chciałam zauważyć.
        • julian_arden Re: Cielesność 18.04.24, 23:59
          bupu napisała:

          [...]
          > Dziewczynę w autobusie oglądamy z perspektywy Ignasia, chciałam zauważyć.

          Wydaje mi się, że Ignacy w stosunku do dziewczyny z autobusu miał uczucia mieszane. W końcu przecież zwrócil uwagę na jej bujną cielesność oraz inne zalety, z pozoru niegodne uwagi filozofa specjalizującego się w drewnianej architekturze sakralnej. Nasz Ignacy już w dzieciństwie nie stronił do pewnej zdrowej trywialności w stosunkach damsko-męskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka