03.08.06, 02:01
czytam tu mnostwo zachwytow nad Wolfim, sama sie w nim zakochalam- do czasu
drugiej lektury "Zaby".
co to za punk, ktory jest kapitalista i slucha Papa Roach?
to jest dosyc niespojne...
charakter ma fajny, konkretny- ale nie pasuje do niego milosc od pierwszego
wejrzenia, audiofilia i chodzenie do kosciola...
Obserwuj wątek
    • jedynataka Re: Wolfi 03.08.06, 10:53
      Wolfi jest fajny, a ze poraz kolejny troche oderwany od rzeczywistosci, to chyba
      trzeba sie troche przyzwyczaic.
      Razi mnie to Papa Roach (jest tyle innych lepszych zespolow, ktore audiofil na
      pewno zna) i sluchanie RMF FM, przeciez w kregach wielbicieli "prawdziwej
      muzyki" jest ono nazywane pop papka. Wydaje mi sie, ze nieznajomosc realiow
      mlodziezowych nie pomaga autorce w tym wypadku.
      Nie wiem jak z innymi niespojnosciami, ale akurat od pierwszego wejrzenia, to,
      moim zdaniem, kazdy moze sie zakochac :)
    • k_linka Re: Wolfi 03.08.06, 11:03
      Musierowicz nie pisze chyba nigdzie nie pisze ze Wolffi BYL punkiem. Okresla go
      jako wielbiciela punkowej muzyki. Poprawcie mnie jesli sie myle.
      Niemniej rzeczywiscie wiele zgrzyta w tej postaci. Najbardziej zdumiewa mnie u
      osoby deklarujacej sie jako punk/wielbiciel muzyki pukowej brak kontaktow z
      rowiesnikami o zblizonych upodobaniach muzycznych/swiatopogladzie (straszny z
      Wolffiego samotnik, ale to problem prawie wszystkich bohaterow Jezycjady),
      zwlaszcza iz z tego co jeszcze pamiatam z czasow licealnych :) chlopcy w tym
      wieku sa silnie zzyci z kolegami.
      Rozsmiaszaja mnie ZMYWALNE tatuaze, oraz wizja Wolffiego miksujacego w jakims
      klubie (zapewne tanecznym). Coz on tak miksuje - punk czy moze numetal?
      Kwestia zaradnosci finansowej Wolffiego denerwuje mnie tak samo jak w przypadku
      innych postaci - oni wszyscy zyja w dziwnej rzeczywistosci ekonomicznej, gdzie
      praca i "zlecenia" daja nieograniczone srodki finansowe bez zabierania czasu:)
      Co do chodzenia do kosciola i milosci od pierwszego wejrzenia - nie kierujmy
      sie stereotypami!! Tym bardziej, ze im dluzej sie zastanawiam nad tym, tym
      bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze Wolffi nie byl nigdy mlodym gniewnym
      czlonkiem subkultury, a jedynie przedsrtawicielem mlodziezy sluchajacej muzyki
      innej niz jazz nowoorleanski... A nawet gdyby... kazdemu moze sie zdarzyc
      milosc od pierwszego wejrzenia:)
      • zieleniack Re: Wolfi 04.02.07, 23:51
        masz racje, nie bylo napisane, ze byl punkiem, a jedynie ze lubil muzyke
        punkowa. Duzo ludzi ja lubi, a nie sa punkami.
    • aasiek Re: Wolfi 03.08.06, 11:04
      Ludzie! Tzn. ze co, człowiek jak chodzi do kościoła to już nieciekawy typ? I co
      to ma wspólnego z audiofilią lub zakochiwaniem od pierwszego wejrzenia...
      Klymenystra, nia załamuj mnie...
      Co do kapitalisty... Mam wrażenie, ze dziś wszytsko się miesza. W końcu te
      wszystkie podziały pochodzą z XIX wieku (jak się mylę, niech mnie kto poprawi) -
      wtedy było się albo kapitalistą albo się temu przeciwstawiano. Czarne albo
      białe. Dziś taka postawa jest raczej mało prawdobodobna.
      A w kwestii Papa Roach :) - złóżmy to na karb niedostatecznej znajomości
      realiów. Choć, prawdę mówiąc, można ich (PR) zaliczyć do neo - punku i jest to
      już bliższe rzeczywistości ;)
      PS. Właśnie zajrzałam na stronę allmusic, zeby sprawdzić, do której szufladki
      wrzucono PR. No i cóż - Alternative Pop/Rock (to chyba najbardziej), Heavy -
      Metal (:/), Alternative Metal (hm...)
      • klymenystra Re: Wolfi 03.08.06, 17:43
        gdzie ja napisalam, ze przez to, ze chodzi do kosciola, to nieciekawy? dla mnie
        po rpsotu niespojny, ta postac mogla byc inaczej przedstawiona,a nie tak, ze w
        gruncie przecienty typ, tylko odrozna go zdrowy dystans do braciszka.
    • nighthrill Re: Wolfi 03.08.06, 16:07
      Napisałam długą wypowiedź, która poszła w eter, więc teraz tylko w skrócie :
      nie ma co na siłę urealniać, pani Małgorzato, bo bohater wyszedł niespójny i w
      związku z tym niezbyt wiarygodny dla tych, którzy choć trochę wiedzą o co
      chodzi w punku.
      Pisałam już o tym w wątku o "Żabie" - Papa Roach nie jest zespołem punkowym,
      ani też neopunkowym. Nie można być "trochę punkiem" - to specyficzna muzyka i
      kultura, specyficzne podejście do życia. Moim zdaniem neopunk jako ruch wart
      jest tyle co neohippie - co to są właściwie za twory? Jeśli przejęło się część
      sposobu gry od starszych zespołów punkowych, ale nie przejęło się przesłania,
      to zespół punkowy nie jest, choćby grał na trzech akordach i darł mordę - to
      zdanie starej punkówy, która w tym siedzi od 14 lat:)

      Swoją drogą, ciekawe co nasza wielbicielka jazzu nowoorleańskiego na takie
      zainteresowania swojego wybranka...
      • a.nancy Re: Wolfi 03.08.06, 18:06
        > Nie można być "trochę punkiem" - to specyficzna muzyka i
        > kultura, specyficzne podejście do życia

        ale można słuchac punkowej muzyki i nie być punkiem.

        > Swoją drogą, ciekawe co nasza wielbicielka jazzu nowoorleańskiego na takie
        > zainteresowania swojego wybranka...

        może jazz nowoorleański wolfi też lubi?
        wydaje mi się, że określenie "audiofil" ma po prostu oznaczać, że lubi dobrą
        muzykę (żeby mógł się zachwycić śpiewem laury). RMF FM tutaj faktycznie nie
        pasuje, co do papa roach - no cóż, jedynataka słusznie zauważyła, że są lepsze
        zespoły - myślę, że MM podała taki przykład, bo potrzebowała czegoś, co się choć
        trochę kojarzy punkowo a jednocześnie jest znośne dla niej samej ;))))
        owszem, zainteresowania muzyczne wolfiego to trochę dziwaczny misz-masz, ale
        może dzięki temu da się go wkręcić i w jazz nowoorleański ;)

        a zmywalne tatuaże to żenada. ale w ogóle o co chodzi? on je tylko projektuje a
        nie wykonuje, a jaka jest róznica między projektem zmywalnym a permanentnym?
        jakieś inne wzory się stosuje? ;) widać, że autorka musi lubić stworzoną przez
        siebie postać, więc ta postać nie może być zbyt radykalna i musi odpowiadać
        gustom starszej pani :D
        • klymenystra Re: Wolfi 03.08.06, 22:03
          przeciez audiofil to ktos, kto kocha dobra muzyke i nie moze jej sluchac w zlym
          wykonaniu (np na mp3). kazdy dzwiek jest wazny, audiofil wyszukuje tez ciekawe
          zespoly, niesztampowe. taki smakosz muzyczny. a papa roach w tym wszystkim jest
          jak sznycel :)
          • ready4freddy Re: Wolfi 04.08.06, 11:24
            audiofil to taki spec od dzielenia wlosa na czworo i liczenia muzykujacych
            diablow na glowce od szpilki. bardzom ciekaw, jak nasz Wolfi uslyszy na swoim
            boomboxie czy chocby mikrowiezy, nawet dobrej klasy, roznice miedzy CD a mp3
            powyzej 256kbps, zwlaszcza jakiegos Papy Roacha czy innych zgrzytow :) nie
            jestem gluchy, ale mialbym spory problem z odroznieniem w slepej probie z mojej
            sredniej klasy mikrowiezy CD od mp3 wysokiej jakosci, i to w przypadku - dajmy
            na to - Sade czy Jennifer Paige, nie porykiwan szarpidrutow :) a jakos nie
            wspomina autorka, zeby Wolfi posiadal np. glosniki na betonowych podstawach i
            ogolnie sprzet wysokiej klasy, ktory rzeczywiscie moglby podkreslic braki
            dynamiki w mp3. jesli dodac do tego fakt, ze od dobrych paru lat nieustannie
            zaweza sie zakres dynamiczny wydawanych plyt (byl taki fajny artykul o tym, ale
            nie pamietam linka), to audiofilizm Zelaznego Wolfa sprowadzilbym do
            natchnionego rozprawiania o wyzszosci Merry Christmas nad Easter Bunny i
            odwrotnie, cos a'la Leszek w "Zlym" Tyrmanda, nawijajacy o jazzie, ktory "wciela
            ludyczne tesknoty naszej generacji". alem sie rozgadal...
            • a.nancy Re: Wolfi 04.08.06, 12:53
              obawiam się, że MM nie miałaby pojęcia, o czym ty mówisz ;)
            • klymenystra Re: Wolfi 04.08.06, 17:04
              :) totez wlasnie :)
    • a.nancy Re: Wolfi 03.08.06, 17:56
      > co to za punk, ktory jest kapitalista i slucha Papa Roach?

      wolfi jest OK, ale żaden z niego punk :) (chyba zresztą nigdzie nie jest
      powiedziane że jest punkiem, tylko "wielbicielem muzyki punk", a to różnica ;)
      laska z internetu, z którą się umówił, też specjalnie punkowa nie jest...
      (swoją drogą skąd on wytrzasną takie dziwadło, to nie wiem)

      MM nie lubi subkultur i to widać (nie wiem czy był już wątek na ten temat, warto
      by założyć bo to temat-rzeka) i kompletnie się na nich nie zna.
      • jottka ooo 03.08.06, 18:35
        a.nancy, jaką ty masz przyjemną sygnaturkę:) greebo forever!
        • a.nancy Re: ooo 03.08.06, 19:13
          :)))) wiem, sama mam takiego kocura... to tylko wielki pieszczoch ;)
        • laura-gomez Re: ooo 03.08.06, 19:22
          spójny-niespójny ale fajny. gdyby nie był postacią literacką tylko żywą osobą
          też bym go polubiła. chłopak jest inteligentny, potrafi walczyć o swoje, jest
          zaradny i miejmy nadzieję... odpowiedzialny.
          p.s. w książce pisze wyraźnie, że jest fanem punk rocka... - co nie przeszkadza
          mu lubić Papa Roach
      • ready4freddy Re: Wolfi 04.08.06, 11:31
        wracasz mi wiare w ludzi :) jak dobrze, ze sa jeszcze osoby, ktore nie stawiaja
        znaku rownosci miedzy uwielbieniem dla jakiegos gatunku muzyki, a automatyczna
        przynaleznoscia do subkultury. i cale szczescie, bo musialbym pomykac w
        szerokich spodniach, bluzie z kapturem, a to wszystko czarno-biale z napisami
        depeche mode :) wystarczy, ze od czasu do czasu na jakims "prawdziwym" forum o
        hiphopie trzeba dzieciom wytlumaczyc, ze techno i hh maja wspolne korzenie
        (wlasnie dlatego wole forum poswiecone electro - tam wszyscy to wiedza ;)
        • ankq74 Re: Wolfi 04.08.06, 12:28
          a mnie audiofilstwo Wolfiego jakoś nie przystaje do tego punka ( punku?).
          nie jest to mój ukochany gatunek muzyki ale z tego co słyszałam - w muzyce
          punkowej raczej preferowany jest spontan niż perfekcyjne wykonanie - utwory
          raczej są proste chociaż tekstowo zaangażowane a i wokalistom zdaża się
          fałszować. no ale może ja się nie znam.
          • tennesee Wolfi nie pije piwa 04.08.06, 12:46
            zreszta nikt w Jeżycjadzie nie pije, a mi wydaje się to byc dość normalne, że
            młodzież, a zwłaszcza młodziez płci meskiej od czasu do czasu na piwko sobie
            wyskoczy. I do Wolfa by to pasowało- chyba że on nie pije, bo sobie na rowerze
            ciagle pomyka?
            • ready4freddy Re: Wolfi nie pije piwa 05.08.06, 00:59
              no wiesz?? piwo?? na Roosevelta 5??? toz to zdecydowanie zbyt przasne i -
              powiedzmy to sobie wprost - przyziemne dla naszych bohaterow :) ale moze pija,
              tylko Autorka nic o tym nie wspomina, zeby nie bylo rysy na pomniku? dajmy na
              to, Ignac, zamiast wyglaszac mowe do Frycelka stoi na balkonie i popija Lecha
              pod grilla? ;)
              • deina_kmf Re: Wolfi nie pije piwa 08.08.06, 02:26
                rzecz prosta, tylko mięczaki piją alkohol, już Szósta klepka nam to
                objawiła...wniosek z tego, starożytni byli mięczakami. Nawet jeśli nie mieli
                skośnych oczu. A to winko, a to miodzik, wstyd i poruta.
                Względnie złe lektury mi na studiach podsuwali;)
                • lezbobimbo Jezyce Vice czyli uzywki (jedza, pija, lulki pala) 01.02.07, 11:25
                  Filip pil piwo w Nutrii & Nerwusie (to byly czasy;) Po poscigu autobusem w skwarze i upale w najlepszej
                  komitywie udal sie z kierowca czy kims takim na piwko, bo wizja czegos pienistego i zimnego prosto z
                  lodówki bardzo kuszaca mu sie zdala.. pewnie byl to Lech albo 10,5

                  W klasykach z lat 70ych duzo osób kopcilo (jeden z moich najulubienszych opisów to wsciekla ciocia
                  Wiesia ponuro dymiaca papierosa i zaciekle przy tym sprzatajaca elektroluksem) Dmuchawiec o malo
                  nie zapalil na lekcji, Don Borejko tez cos tam mimochodem przypalal, ciocia Lila kopcila przy
                  sztalugach & malowala gasienice delektujaca sie nargilem czy czyms podobnym :D

                  W dzisiejszych czasach pala osoby TYLKO antypatyczne - macocha Aurelii, feministka z pociagu..
                  I raczej nie spodziewajcie sie, ze znajdziecie realistyczny opis mlodziezy po buchnieciu blanta ;P


                  • laura-gomez Re: Jezyce Vice czyli uzywki (jedza, pija, lulki 01.02.07, 12:45
                    dlezbobimbo napisała:

                    > Filip pil piwo w Nutrii & Nerwusie
                    a Wolfi Lecha w CP

                    a tak między nami mówiąc i tak wszyscy wiedzą, że Tyskie jest najlepsze;)
    • anutek115 Re: Wolfi 07.08.06, 13:43
      Och, dziewczynki i chłopcy, czepiacie się :-). Byc może Autorka pod subtelnym
      wpływem tego forum zapragnęła stworzyc normalnego bohatera, takiego co to nie
      czytuje Seneki w oryginale od poczęcia, nie rzeźbi w marmurze, nie przedkłada
      francuskiego kina eksperymentalnego ponad wszelką inną rozrywkę, nie pasjonuje
      się muzyką wczesnego baroku wykonywaną wyłącznie na oryginalnych instrumentach z
      epoki... a tu znowu wszyscy niezadowoleni, że punk ale nie punk, że słucha nie
      tego, co trzeba, że zarabia, do kościoła chodzi i ogólnie niespójny jest.
      Jednocześnie większośc przyznaje, że go kocha, no a conajmniej lubi. I może o to
      chodziło - nareszcie ktoś, kogo można lubic!!!
      • klymenystra Re: Wolfi 07.08.06, 14:50
        lubie to ja Baltone, Tomcia i Damba. o :)
        • ida19851 Re: Wolfi 31.01.07, 20:31
          Wolfi to bardzo fajna postać! jak dla mnie zajmuje drugim miejsce, pomiędzy
          Baltoną a Dambem, w konkursie na najlepszego męskiego bohatera Jeżycjady!
    • zieleniack Re: Wolfi 04.02.07, 23:49
      co ma do tego chodzenie do kosciola? co to kosciol wyklucza osoby z pewnym
      charakterem czy co???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka