03.10.06, 10:50

Ta książka jest do niczego, aż nie chce mi się o niej pisać. Zresztą wszyscy
już napisali prawie wszystko, co można było. Dodam tylko jedną rzecz, dziwię
się, że nikt tej bzdury nie zauważył:

Babcia Borejko arbitralnie decyduje o zmianie imienia dla wnuczki - nie
Melania, a Milena. Noż jasny gwint, w tej rodzinie nawet matka nie ma prawa
stanowić o imieniu własnego dziecka. To babcia rodu ustala, kto jak ma mieć na
imię... A znów dziadek rodu decyduje, czy wnuczka może czy nie może wyjść za mąż.

Rozumiem, że ludzie na starość dziwaczeją. Ale w takich sytuacjach normalna
rodzina olewa starcze ekscentryzmy. Każdy robi co chce. A u Borejków - nawet
jeśli pozostali członkowie rodziny uważają, że pomysły dziadków są głupie, to
mogą się zżymać, ale traktują je jak obowiązujące prawo. Co za bzdura. Albo
oni wszyscy są chorobliwie uzależnieni od seniorów rodu. Przywiązani do nich
pępowiną. Dorośli ludzie tak się nie zachowują.

→ → → → → → → → → →
Odkryjmy Białoruś!
odkryjmybialorus.blox.pl
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Pępowina 03.10.06, 10:57
      Co do chorobliwego uzaleznienia od seniora w pelni sie zgadzam. Co do zmiany
      imienia, nie jestem pewna. Uuz rozwazalismy to w jakim watku, ale wciaz nie
      wiem, co wlasciwie sie stalo w tamtej scenie. Zastanawiam sie, czy Borejkowie
      nie chcieli tylko stworzyc warzenia, ze dziecko na ma imie Milena, by zmiekczyc
      Jana Schoppe. Tak czy owak dziwna scena.
      • the_dzidka Re: Pępowina 03.10.06, 11:05
        Też nie wydaje mi się, żeby miała tu miejsce zmiana imienia. Schoppe
        usłyszał "Mila" i powiedział wzruszony, że jego matka była Milena. Nie ma mowy
        o tym, że ktokolwiek postanowił, że Mila będzie wobec tego Milena, a nie
        Melania.
        Teraz co prawda nasuwa mi się ten nieszczęsny bełkocik Róży, że "będziesz
        Melania dopiero, jak cię ochrzcimy", co jeszcze nie miało miejsca, ale chyba
        jednak troche nadinterpretujemy tę sytuację.
      • limotini Re: Pępowina 03.10.06, 11:08
        Co do zmiany imienia, to sprawdziłam, na stronach Urzędu, że w USC w Poznaniu
        rodzice mają 14 dni na rejestrację dziecka po urodzeniu, tak więc Mila musi już
        nosić jakieś imię. Oczywiście można jeszcze w przeciągu 6 miesięcy (sprawdzone
        tamże) zmieniać imię, no ale bez przesady...

        No i wiem ze sprawdzonych źródeł, że ochrzczenie dziecka pod innymi imionami niż
        jest zarejestrowane w urzędzie jest możliwe (szczególnie, gdy chrzest jest przed
        rejestracją), ale powoduje komplikacje w późniejszym życiu dziecka: np. w
        momencie ślubu osoba z papierka z USC i osoba z aktu chrztu są formalnie różnymi
        osobami i konieczne jest wykonanie skomplikowanych procedur uzgodnienia danych
        (w czym muszą uczestniczyć władze kościelne na poziomie biskupa, nie może tego
        zrobić sam proboszcz).

        A poza tym, to chyba nie jest tak, że jak się daje dziecku imię na czyjąś cześć,
        to ta osoba decyduje o ewentualnej zmianie imienia, prawda?
        • dakota77 Re: Pępowina 03.10.06, 11:33
          Mysle, ze ta uwaga Pyzy, ze mala bedzie mialam na imie Melania dopiero po
          chrzecie miala podkreslic tylko wage chrztu dla rodziny Borejkow, choc wciaz
          nie podba mi sie to rozumowanie. ZAnim mala sie urodzila, mowil o niej, ze
          bedzie miala na imie Mila, a teraz co, dziecko nie istnieje jako czlowiek,
          dopoki sie go nie ochrzci? przeciez czlowiekiem jest wedlug nauk KK od momentu
          poczecia:)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pępowina 03.10.06, 15:43
        > Co do zmiany
        > imienia, nie jestem pewna. Uuz rozwazalismy to w jakim watku, ale wciaz nie
        > wiem, co wlasciwie sie stalo w tamtej scenie.

        Przecież tam dialog przebiega tak:

        - To jest mała Mila.
        - Mila? Milena? Moja matka była Milena...
        - Tak, tak, Milena to piękne imię.

        Ostatnie zdanie wypowiedziała babcia.

        Przecież gdy dzieciak ma już swoje imię to wszyscy odruchowo sprostowaliby:
        - Nie, akurat nie Milena, tylko Melania.
        No na pewno matka dziecka sprostowałaby natychmiast.


        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • dakota77 Re: Pępowina 03.10.06, 16:01
          Ale MIla Borejko potwierdzila tylko, ze Milena to piekne imie. Owszem, powinni sprostowac, ze
          zdrobnienie jest od innego imienia. Ale widac byli tak zadowoleni faktu, ze mu zmieklo serce, ze niuc
          nie powiedzieli:). Coz, zbudowali jego sympatie do wnuczki na falsywych podstawach;-)
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pępowina 03.10.06, 16:06

            Eee... "tak, tak" raczej odnosi się do pytania: "Mila? Milena?"
            A nie do zdania oznajmującego: "Moja matka była Milena".

            → → → → → → → → → →
            Odkryjmy Białoruś!
            odkryjmybialorus.blox.pl
            • iwoniaw Właśnie, zwróćcie też uwagę 03.10.06, 17:51
              na dalszy ciąg: otóż do rozmowy wtrąca się Ignac z tekstem, że Milena to imię
              ukochanej F. Kafki, która to ukochana była piękną kobietą ZATEM jest nadzieja,
              że podobieństwo małej do Fryderyka jest przejściowe. Co to zatem jest, jak nie
              potwierdzenie?
              • andaba Re: Właśnie, zwróćcie też uwagę 05.10.06, 10:36
                A może to podkreślenie, że będzie Melanią, gdy zostanie ochrzczona, zostało
                zrobione po to, żeby zostawic pole manewru - zmienic Melanię na Milenę?
                Że niby jeszcze i tak nic pewnego? Chociaż z tym, że do dwóch tygodni się
                rejestruje to prawda.
                • the_dzidka Re: Właśnie, zwróćcie też uwagę 04.11.06, 21:33
                  > A może to podkreślenie, że będzie Melanią, gdy zostanie ochrzczona, zostało
                  > zrobione po to, żeby zostawic pole manewru - zmienic Melanię na Milenę?
                  > Że niby jeszcze i tak nic pewnego?

                  Kolejny niewiarygodny zabieg, jak ten ze zmianą adresu mailowego Frycka w
                  Stanach.
    • mkw98 Re: Pępowina 05.10.06, 13:54
      Mnie się to akurat podobało.
      Podobało mi się zwłaszcza to, że jest szansa, że rodzina Schoppe też będzie
      miała swój udział w wychowywaniu małej Mili i jakoś będzie w jej życiu istniała
      (w przeciwieństwie np. do rodziny Grzegorza, kompletnie zapomnianej).

      O dziecku wszyscy mówili Mila, nie zastanawiając się zbytnio, czy to Melania czy
      Milena. Milena jest nawet bardziej naturalna.
      • mmoni Re: Pępowina 06.10.06, 10:53
        mkw98 napisała:


        > Podobało mi się zwłaszcza to, że jest szansa, że rodzina Schoppe też będzie
        > miała swój udział w wychowywaniu małej Mili i jakoś będzie w jej życiu istniała
        > (w przeciwieństwie np. do rodziny Grzegorza, kompletnie zapomnianej).

        O ile lepiej byłoby, gdyby wychowaniem IG zajął się Metody Stryba!
        • zdzicha.tramwajara Re: Pępowina 08.10.06, 21:12
          by sie dzialo, hehe ;-))
          • laura-gomez Re: Pępowina 04.11.06, 16:08
            mała Mila może się nazywać Milena Melania albo na odwrót.. i obie strony będą
            zadowolone
            • verdana Re: Pępowina 04.11.06, 21:52
              Za wyjatkiem nieszczęsnej Mileny Melanii.
              • prezerwator2 Re: Pępowina 06.11.06, 11:04
                verdana napisała:

                > Za wyjatkiem nieszczęsnej Mileny Melanii.

                Lepsze to niż Melania Gizela, brrrr
    • mallina Re: Pępowina 04.11.06, 23:31
      ta pepowina to dziala nie tylko w przypadku Rozy..
      ja potrafie zrozumiec bardzo dobre stosunki miedzy rodzicami a dziecmi,wspolnote
      i potrzebe ciasnych wiezow rodzinnych..
      ale taka Gaba to nigdy nie miala mozliwosci samodzielnego zycia...
      potrafie zrozumiec, ze zostala u rodzicow jako matka samodzielnie wychowujaca
      corki. potrzebowala wsparcia rodziny i ok.
      ale potem nastepuje czas Grzegorza..i przychodzi na swiat Ignacy Grzegorz -robi
      sie gesto. w koncu Ida tez swoje dzieci podrzuca do rodzicow. dlaczego nigdy
      grzegorz i Gaba nie starali sie o jakies wlasne mieszkanie? nawet jakby juz
      mialo byc pietro wyzej;-)
      i jakos Grzegorz tak bez slowa pozostawia Elke z dziadkami, w koncu to jego
      corka, co z tego ze pelnoletnia?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pępowina 05.11.06, 10:34

        Oboje naukowcy, gdyby się postarali - spokojnie dostaliby mieszkanie w domu
        asystenta. W takich przybytkach też jest ciasno, ale - na Jowisza! - nie aż tak,
        jak u Borejków!

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka