verte34
27.01.08, 20:58
...lub nieobecne. Kłamczucha, Aurelia, Hajduk, Elka, czy ktoś
jeszcze? to sieroty, Bebe i Kozio - prawie (mama na emigracji
zarobkowej). Gdyby nie brak matki, fabuła powieści wzięłaby w łeb.
Wykorzystanie tego motywu zawsze wydawało mi się jakieś...
nieprzyjemnie, prymitywnie naciągane?
I mówię wszystkim cześć, bo ja tu nowa:)