patong
19.04.08, 21:08
Czy zastanawiałyście sie kiedyś, dlaczego tak mądra, doswiadczona i pełna milości kobieta nie rozdziela sprawiedliwie swojego uczucia pomiędzy swoje wnuki? Przykład: ukochana Pyza dla której zawsze Mila ma serce i ciepło i Tygrysek-traktowany ironicznie i chłodno? dlaczego Mila dziwi się, gdy młodsza wnuczka chwyta ja za rekę podczas Wigilii, bo była pewna, że to dłoń Róży? A Ignacy Grzegorz i Józinek? biedny syn Idy traktowany jak zakała rodziny tylko dlatego, że w wieku lat czterech nie opanował łacińskich zwrotów i rozrabia jak kazdy czterolatek?