verte34
25.05.08, 21:38
Wiecie: Nutria, Tygrys, ... Podobno jeśli ktoś ma przezwisko, to
znaczy że ma źle dobrane (niepasujące) imię. No nie wiem. Macie
jakieś w rodzinie?
U mnie prawie wszyscy: mąż to Ciastek, ja to Ciastka (względnie
Ciacho). Nasz synek - Miś (tak, wiem, bardzo pomysłowe), najstarsza
córka ma od urodzenia ksywę Krupcia, co brzmi w obcych uszach bardzo
głupio, gdyż jest dorosła i piękna;) A moje starsze dzieciaki mówiły
do mnie dawniej Mitch - do dziś nie wiem dlaczego, lub Mamert (tak
jest, TEN Mamert). Itd:)