marajka
12.02.09, 16:56
W ostatnim tomie, nie pamiętam czy we wcześniejszych też, Gaba myśli, że
powinna spędzać czas z rodzicami, bo nie wiadomo ile życia im jeszcze
zostało... Czy to normalne myślenie?
Przecież taka jest kolej rzeczy. Człowiek idzie na studia, zakłada rodzinę i
nie siedzi 24/7 przy rodzicach, bo może już niedługo odejdą. Rozumiem
sytuację, gdzie rodzice są chorzy i wiadomo, że czas na nich. Ale w sytuacji
Gaby? Nie rozumiem...