Dodaj do ulubionych

OT / Nie mam już psa

23.03.09, 20:41
Nie mam już psa. Został uśpiony. Tak mi dziwnie, że nawet nie umiem
po nim płakać, jeszcze do mnie nie dotarło że go nie ma. zresztą do
nikogo z rodziny nie dotarło. Ciągle uważamy, żeby na niego nie
nadepnąć (bo pod koniec kładł się w najbardziej uczęszczanych
miejscach w mieszkaniu), żeby nie potrącić, ciągle mam wrażenie, że
on zaraz wejdzie do pokoju. Smycz ciągle wisi i jeszcze pachnie.
Miałam go 18 lat. Smutno mi.
Obserwuj wątek
    • szprota Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 20:45
      Jejku, współczuję. Wiem, jaka to strata. Ściskam serdecznie.
    • dakota77 Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 20:56
      Wiem, jak to boli. Bardzo wspolczuje.
    • paulina.galli Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:09
      ateh7- bardzo współczuję i doskonale Cię rozumiem :(
      19 listopada zeszłego roku uspiłam mojego - cięzko już chorego - 15 letniego
      kocura Felusia.
      Przez dwa miesiace łapałam sie na tym ze bedąc w sklepie - siegam reka po kocią
      karmę, ze ide w strone sklepu zoologicznego, ze kupująć kurczaka na obiad
      mówiłam sobie w myslach "o! wezme więcej bo przeciez Felek lubi" ze wracając do
      domu czekałam az wybiegnie mi na przeciw (był kotem wychodzacym ) .
      Po ok. dwóch miesiacach te "odruchy" znikneły.
      ...


      Ale ryczeć w nocy z tego powodu zdarza mi się i do tej pory ...:(
      • kkokos Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:12
        ja też uśpiłam kota po 17 latach, dwa lata temu
        i wciąż za nim tęsknię
        a dwa dni temu mi się śnił
        i rozpłakałam się, jak się obudziłam
        • kkokos Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:13
          boże, to było już cztery lata temu :(
    • onion68 Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:20
      Współczuję Ci.
      • isk.ierka Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:37
        Całkowicie Cię rozumiem i współczuję. Spróbuję jednak choc troszkę
        Cię pocieszyc. Piesio żył długo i nikt mu nie "pomógł odejśc w
        kwiecie wieku"

        Miałam kiedyś kotka, jedynego , ukochanego przez całą rodzinkę. Miał
        2 lata. Został złapany i utopiony przez naszego sąsiada ( kuzyna
        mojej mamy). Gośc wyłapał na wnyki i wybił 6 kotów na ulicy, w tym
        własne 2, a potem nam to bezczelnie oznajmił. Bo deptały mu
        trawnik....... Minęły lata. Facet już nie żyje. Wybaczyc, może się i
        da ale zapomniec-nigdy.
        • ding_yun Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:40
          Ściskam mocno. Hasa sobie na pewno po psim raju i szczeka stamtąd do Ciebie.
        • sir.vimes Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 21:55
          Miał
          > 2 lata. Został złapany i utopiony przez naszego sąsiada ( kuzyna
          > mojej mamy). Gośc wyłapał na wnyki i wybił 6 kotów na ulicy, w tym

          Bardzo współczuję. Ohyda. Jeżeli jest jakieś piekło tacy ludzie mają tam swoje
          specjalne miejsce.
          • verdana Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 22:02
            Bardzo współczuję. Wiem, co to znaczy... A moj ojciec tryma nadal
            obrózkę na biurku, choć pies nie żyje juz dwa lata.
            • yowah76 Re: OT / Nie mam już psa 23.03.09, 22:40
              Rowniez wspolczuje... i za dwa dni jade sie zegnac z z kotem, moze
              nawet zdecyduje sie ja uspic, bo prawie nie je i marnieje. Psu tez
              juz chyba za wiele nie zostalo.
    • anutek115 Re: OT / Nie mam już psa 24.03.09, 09:20
      Tak mi przykro i bardzo ci współczuję. Tak samo reagowałam, gdy mój pies odszedł
      po 17 latach z nami... też uważałam, żeby go nie nadepnąć i spodziewałam się, że
      wyjdzie mi na spotkanie, bo do samego końca wychodził... o, nawet teraz mam oczy
      na mokrym miejscu, a minęło 10 lat!

      Ale teraz też cieszę się, że go poznałam, bo, ach, co to za pies był!!! Wolę
      pocierpieć, niż zebym go nigdy nie miała znać.
    • meg_mag Re: OT / Nie mam już psa 24.03.09, 11:56
      oj rozumiem, pare lat temu tez musielismy uspic psa staruszka

      potem umarl kot

      w domu pojawily sie nowe zwierzeta, ale pamiec o tamtych tez jest, wspomina sie
      je, rozmawia o nich i wierzy, ze one caly czas z nami jakos sa...
    • ateh7 Re: OT / Nie mam już psa 24.03.09, 21:25
      Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze. Podnoszą mnie na
      duchu :) Dzięki!
      • wushum Re: OT / Nie mam już psa 25.03.09, 10:10
        Duchowo ściskam na odległość.
    • biljana Re: OT / Nie mam już psa 25.03.09, 11:00
      Bardzo ci współczuję. Zawsze można się pocieszać, że miał piękne, szczęśliwe
      psie życie i już nie cierpi.
    • mmaupa Re: OT / Nie mam już psa 27.03.09, 11:07
      Trzymaj sie, sciskam mocno!
    • avvg Re: OT / Nie mam już psa 27.03.09, 13:04
      ściskam serdecznie, ja do dzisiaj mam łzy w oczach, kiedy patrzę nawet
      na zdjęcia szczurów - miałam Szczurka w dzieciństwie, tyle lat temu...
    • lezbobimbo Re: OT / Nie mam już psa 04.04.09, 13:48
      Wspólczuje Wam bardzo, me drogie duszyczki forumowe, z powodu straty ukochanych
      zwierzaków. Tozto jak czlonka rodziny stracic :(

      Sciskam mocno Was Wszystkie, i ateh, i Yowah za Kluche, i Pauline za Felka i
      Anutka i cala reszte, która ma oczy na mokrym miejscu, kiedy wspomina.
      I na czesc Waszych zwierzaków zapalam nastepna swieczke [*]

      P.S. wybaczcie me spóznienie, dostep do netu mam kaprysny :/
    • mkw98 Re: OT / Nie mam już psa 07.04.09, 16:22
      Ateh, przytulam. Mojego pieska nie ma już cztery lata, a jeszcze teraz za nim
      tęsknię (był z nami 16 lat...).
      • ateh7 Re: OT / Nie mam już psa 07.04.09, 17:14
        Dziekuję. U mnie cała rodzina tak się zachowuje jakby pies jeszcze
        był. Tzn. taki odruch mamy wszyscy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka