madzialenka_live
26.08.09, 12:19
Dziwi mnie trochę, że w dwóch tomach pod rząd " Dziecko Piątku" i "
Nutria i Nerwus" Gabrysia żali się, że jej córki nie są na
wakacjach. A od czego są różnorakie kolonie czy obozy ? Czy to taki
problem wysłać na nie dzieci ? Czy trzeba koniecznie wciskać je na
chama młodszej siostrze? A dziadkowie Borejkowie niby dlaczego ich
nie wzięli ze sobą ?
Aha a propos wakacji w Pobiedziskach- jak myślicie czy pp
Jankowiakowie utrzymują przez 2 miesiące dziewczynki ze swojej
emerytury czy Gabrysia płaci za nie?