nokata
17.06.05, 18:48
Obchodzimy dosc duzo swiat w roku. Publicznych i prywatnych.
A jezeli nie mamy ochote isc na akademie,
nie mamy ochoty przyjmowac zyczen i gosci "z okazji"?
Dyskusja moze i akademicka, ale moim zdaniem,
jezeli ktos mnie zmusza do tego bym swietowal 1 Maja, 15 Sierpnia,
moje wlasne urodziny czy moje wlasne imieniny,
to w jakis sposob ogranicza moja mozliwosc wyboru i przymusza do niechcianych zachowan.
Na fali wszelkiego rodzaju rocznic panstwowych nasunelo mi sie pytanie:
Czy mozna, nie sklocajac sie z innymi,
nie chciec obchodzic swiat panstwowych, koscielnych, wlasnych imienin, wlasnych urodzin,
rocznicy czerwca, maja czy kwietnia (nie istotne co wowczas wydarzylo sie).
Ale i nastepne pytane:
czy z punktu widzenia zycia spolecznego,
mimo ze nie chce niesc sztandarow,
wychodzic w Dniu Swieta BardzoWaznego na ulice w garniturze, klawacie,
przyjmowac Roznych Wyrazow W Dniu (imienin, urodzin, dnia ojca, czy hodowcy kanarkow),
moge pozwolic sobie na tak rozumiana prywatnosc,
czy tez musze dostosowac sie do tego, co robia inni.
A jezeli moge zrezygnowac ze swiat, to z ktorych nie moge?
Wlasnych, panstwowych, koscielnych, czy tylko z tych ktorych nie chce obchodzic (moze i zadnego nie chce obchodzic)