wedrowiec2 19.06.05, 18:24 ... poszóstna. Tradycja rzecz święta. Otwieram kolejny wątek herbaciany. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:36 No to się przenoszę z herbatką lotosową i Vivaldim TU. Dzieci robią fajitas a ja klikam. Jest sprawiedliwość na świecie ! Kran Matka. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:40 Słucham RMF Classic, teraz fragmenty z Koncertu D-dur na dwoje skrzypiec i dwie wiolonczle Vivaldiego. Mozna słuchac w internecie www.rmfclassic.pl/ Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:54 Witam miłe Panie i prosze o filiżankę herbaty leczniczej. Jestem wielce smajowicie objedzona i opita. Miałam zakończenie roku w zagranicznej firmie i wtym roku byl brunch w hotelu Westin. Mogę tylko polecić, tyle różnych pyszności i smakowitości. Posmakowało mi sushi. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:55 Danke. Też słucham , dziecko mi podłączyło. Kran Matka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:56 Susni jest debeściak... Mogę nieskończenie. Kran. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 18:58 Miało być sushi! Ostatnio jadłam niekonwencjonalnie. Bawarskie Bratwurst z wasabi) Mniam ! Kran. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 19:11 Ciekawa kompozycja. Radia też slucham ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 20:00 Sushi nie jadłam (( Proszę podstawić karetę poszóstną, wyjeżdżam!! alfredkajakbymatka Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 21:02 A dokąd Jaśnie Pani Matka sobie życzy się udać ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 21:29 Na kraj świata życzyłabym sobie, ale koniecznie w miłym towarzystwie,więc zapraszam Szanowną Wielce Przyjaciółkę ) Uściski, pozdrowienia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 19.06.05, 23:35 Spoznilam sie, karoca odjechala, ale moze wroci (czy tedy nie jechala, kareta moja mala, moja tesknota, kareta zlota - znacie to?)Zreszta nie mozecie, bo to z repertuaru Bim-Bomu, ale mije dzieciaki obozowe tez to spiewaly Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 20.06.05, 00:35 Alfredko , spróbuj sushi. Nie wiem jak znaleźć knajpkę z tym smakołykiem w Twojej okolicy może Forumowicze coś podsuną. Albo zniechęcisz się z mety i już nie będziesz się zastanawiała jak toto smukuje albo zostaniesz fanką. Ja sushi odkryłam stosunkowo niedawno. Nie mogłabym jeść codziennie , ale bardzo lubię raz na jakiś czas. Wędrowcze ,radio jest s u p e r. Właśnie słucham. Podrzuciłam linkę dziewczynom na Kobiecej Polonii , bardzo się ucieszyły ))) Kran. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Herbata jak karoca... 20.06.05, 14:26 Gdy pierwszy (i ostatni) raz jadlam suszi to odgarnelam trawe, skosztowalam ryzu a kelner by mnie zabil jak by mogl, za brak oglady. Podobnie zupelnie niedawno ( w gosciach) bezmyslnie zsunelam misterna piramidke kawioru ( bo go nie lubie)z jajka na twardo, polozylam sobie na nim jakas pastke i zjadlam ze smakiem. Poniewaz bylo to w zaprzyjaznionym domu po przyjeciu znajoma, ktorej pomagalam posprzatac spojrzala na talerzyk i na mnie: to na pewno ty zrobilas. Ano ja. W pewnym wieku juz niewiele jestem w stanie wyjsc poza przasna polska kuchnie. Ale moze jakos dociagne z tym defektem. Bardzo duzo ludzi lubi suszi, widocznie cos w tym jest. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 20.06.05, 17:26 Trudno, pójdę popróbować ( ale sama, by wstydu ww nie zrobić.Hej! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 20.06.05, 18:52 Ja w moim wieku próbuję wszystkiego i wcale się nie wstydzę jak mi jaki smakołyk np. zgniła norweska ryba nie smakuje))) Metodą prob i błędów nauczyłam się jeśc parę fajnych rzeczy. Kran Ciekawski. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 21.06.05, 14:08 Herbate moga pic i o tej porze, po dwu porannych kawach - smkuje wspaniale. Wedrpwcze,jakie wyniki "wizytacji"? Czy to bedzie od razu wiadomo? Czy szara komorka nie bieleje ci przy takich okazjach, zamiast oka? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca...do W i Mm 21.06.05, 19:47 Wizytacja minęła, ale komisja akredytacyjna jeszcze kilka dni będzie krążyć po uczelni. Ciekawe, kiedy postawią ostateczna diagnozę? Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata jak karoca... 21.06.05, 14:27 Alfredko, w żadnym wypadku nie chodź sama Za kim się skryjesz jak będzie niezjadalne Bierz WW i razem niech przeżywają Twoje eksperymenty Wędrowcze, jestem pewna, że przy takiej Kadrze bedzie następna pięciolatka Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 21.06.05, 19:35 Rachujesz koszty mieszkaniowe? Cieszę się, że mamy za sobą początek lata. Dni będą coraz krótsze, noce coraz dłuższe i ciemniejsze, a wkrótce nadejdzie jesień Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 21.06.05, 22:46 Wedrowcze, tez podlaczylam sie do radia klasic w necie - wielkie dzieki, bo moja wieza stoi spakowana do naprawy i nie moze dojechac. A radyjko podreczne rzezi Glosniki komputerowe nie. Dzieki! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 24.06.05, 20:52 Co wy, nawet herbate przestaliscie pijac? Proszę mi tu zaraz goracego liptona po ciezkim dniu, pozdrawiam nadal sluchajac radia classic ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 24.06.05, 21:01 Mammajko droga, pijamy pijamy i nie tylko herbatę, ale chyba w takie upały to nasze 40+ jakoś kapcanieje ( Wypiłam już kilka herbat, cztery kawy i chyba skuszę się na cokolwiek do herbaty dla wyrównania ciśnienia i temperatury. Za oknami przedziwna cisza chociaż zwykle w dzień zakończenia szkoły hałasy trwały do świtu, a teraz młódż padła od skwaru i to jedyna pozytywnastrona upałów. pozdrawiamy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 24.06.05, 21:57 Pijemy, pijemy W te upały nawet ciepło wydzielane przez komputer jest uciążliwe RMF Classic towarzyszy memu zyciu! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 24.06.05, 22:01 Jutro dopiero ma byc prawdziwy upal, mozna troszeczke kosci pogrzac na slonku, byle nie oddalac sie od domu. Pozdrawiam Alfredke i Wodnika, nikt nie napisal o otawrciu Cmentarza Orlat, fora usnely! Wedrowcze, chyba film obejrze z tego wszystkiego )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 24.06.05, 22:14 Wedrowcze, wyslalam @ na Wedrowca2 ! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 02:10 Wedrowcze, prosze o podanie jeszcze raz linku z muzyka klasyczna, ktory ostatnio podawalas. U mnie tez upaly i nie mam zdrowia szukac - na swoje usprawiedliwienie to pisze. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 02:34 Wędrowcze dzęki ! Rozpetałaś lawinę tym swoim radiem)) Teraz mam oprócz niego , Trójkę , tok efem , w ramach egzotyki posłuchałam Radyja... Przed chwilą znalazłam audycje po rosyjsku , która nadaje ciągle piosenki Wysockiego. Dziś rocznica Jego śmierci. Jak ja lubię rosyjski... Kran. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 02:36 Nie audycję tylko stację radiową ! A kiedyś podrzycałaś namiary do jakiegoś norweskiego radia z muzyka klasyczną. Mogłabyś powtórzyć ? Kran. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 10:36 Witaj Radio nadające ze stanu Washington: www.nwpr.org/listen/listen.aspx W soboty jest folk, w niedziele jazz, w pozostałe dni tygodni muzyka klasyczne, ale tez musicale. Niedawno odkryte radio Chanson, z Moskwy www.chanson.ru/ - sporo Wysockiego i muzyki o podobnym klimacie Stacja norweska, to NRK Europakanalen www.nrk.no/ nadająca z Oslo. Jest to, jak zapewne wiesz normalna rozgłośnia, ale wieczorami i nocami emituje dobry rock, jazz i inne miłe uszom melodie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Telepatia. 25.06.05, 10:55 To rosyjskie radio znalazłam wczoraj w nocy... Dziś jest Jego rocznica śmierci. Pali się świeczka... Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 22:02 O, chetnie sie napije z toba, Omeri. Czy juz skonczylas przeliczenia lazienkowe? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 25.06.05, 22:10 Zaczął padać deszcz Temperatura obniżyła się o 10 stopni Sama radość popijana aromatyczną herbatą. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 26.06.05, 18:39 Przeliczenia łazienkowe skonczone, wyposażenie w internecie zamówione. Obecnie jest kuchnia, szafy i drzwi na tapecie. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 26.06.05, 18:40 egzaminy skończone, piszaca padła i pada, ale herbaty sobie i innym nie odmówie ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 26.06.05, 20:38 w pozycji padniętej herbata też smakuje, tylko uważaj aby się nie oparzyć /powinno być "nie owrzączczyć" od wrzątku przecież a nie od pary/) No to do jutra. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 26.06.05, 21:10 Szczęśliwy to dzień, w którym zamykamy kolejny rok akademicki Wznoszę herbaciany toast za spokojne wakacje! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 26.06.05, 22:32 Wedrowcze, dolaczam do toastu, ciekawa jestem wynikow "inspekcji". Omeri, moja herbata juz wystygla, ale serce mam ciagle gorace! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 28.06.05, 21:33 Mammaju, wyniki inspekcji znane będą za parę tygodni. Komisja musi teraz naradzić się i napisać sążniste sprawozdanie Popijam herbatę rozmyślając nad różnymi dziwnymi sprawami i zachowaniami ludzkimi. Sygnaturka, specjalnie zmieniona, umacnia mnie w moim działaniu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 28.06.05, 22:21 Bardzo lubie te sentencje, tez sie do niej czasami uciekam, w tym coraz bardziej zwariowanym swiecie.Dobrze, ze herbata jeszcze smakuje normalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 21:19 Dobry wieczor, herbata yunan tym razem, zapada letni zmierzch, pochodzilam dzis po przepieknym lesie, jagod bylo mnostwo, teraz Haydn i spokoj.... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 21:55 To mialas miły dzien. też popijam herbatkę Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 21:59 tak, bylam za Pilawa w Lucznicy, gdzie jest centrum animacji kulturalnej w dworku mysliwskim dawniej Potockich. A teraz uciekam do Kurnika bo mam tam spotkanie.Milego wieczoru! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 22:53 Podziwiam Twoją energię Mammaju, i wspaniałe efekty pracy Yunnan, swing, brak kominka i kota mryczącego na kolanach. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 22:54 Kot nie mrYczy, a mruczy i nie na kolanach (swoich), bo to nie jest kocia pozycja, a leżąc na moich kolanach) Chyba czas na odpoczynek. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 29.06.05, 23:44 Dobranoc Wedrowcze, moze i mrYczec! A moj gdzies polazal i czekam, zeby go wpuscic, bo za zimna noc, zeby zostawiac okno otwarte (jak wlazi to otwiera na osciez ). Dobranoc! I dziekuje za mile slowa - poprostu czlowiek jest jak rower - dopoki sie kola kreca to sie jedzie, nic w tym nadzwyczajnego Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 01.07.05, 08:26 Ja ostatnio pijam sporo czerwonej herbaty puh err. Zapraszam ))) Kran. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 01.07.05, 13:33 Nietaktownie wlaze z kawa do herbaciarni, ale to celem "zaznaczenia obecnosci" )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 01.07.05, 15:28 Też wlazłam z kawą i korzystając, że w pobliżu nie ma nikogo oprócz nas,przniosłam miseczkę młodego, zielonego, świeżutkiego BOBU /jak przed rokiem, ach jak ten czas leci/ Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 01.07.05, 20:59 Alfredko, ja tez dzisiaj zainaugurowalam sezon bobowy! Laczmy sie nad miseczkami z mlodym, zielonym Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 01.07.05, 21:17 Może być nawet bez kawy)) a teraz wybieram się na spotkanie mojej siostry, która przyjeżdża za godzinkę, mam nadzieję że autokar z Niemiec przyjedzie punktualnie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 02.07.05, 19:30 Dobry wieczor,z nieodlacznym liptonem pozdrawiam w piekny, letni schylek dnia Odpowiedz Link
edeka5 Re: Herbata jak karoca... 02.07.05, 19:46 A ja ostatnio oprócz herbaty czerwonej, pijam różne "wynalazki", które w nazwie mają słowo herbata lub herbatka, a w składzie wcale. Rozczarowałam się herbatą cynamonową (bardzo lubię cynamon), która owszem ma w składzie cynamon, ale przeważa smak hibiskusa. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 02.07.05, 19:49 Z dzbankiem yunnanu idę odpocząć po czasie spędzonym w gorącym samochodzie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 02.07.05, 22:37 Dobranoc i do zobaczenia w drugiej polowie tygodnia (tzn. do przeczytania) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 02.07.05, 22:58 Znikasz? Dobrze, że na tak krótko. Mam nadzieję, że to podróż, a nie choroba. Wracaj prędko Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 03.07.05, 00:06 Tylko rzuce okiem na Most Waclawa i wracam Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 04.07.05, 22:08 Tak, herbata jest dobra na wszystko. Ciekawe kiedy wróci Kanoka. Brak Jej na forum Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 04.07.05, 23:23 Ciekawe... a Mammajka buszuje po Pradze Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 06.07.05, 20:48 Juz jestem, zmeczona ale szczesliwa, most byl oczywiscie Karola a plac Waclawa.Poza tym super, co za przepiekne miasto! Zlazilam sie na umor, zobaczylam co tylko sie dalo, teraz marze o herbacie! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 06.07.05, 21:27 Witaj Mammajo Cieszę się, że miałas miły pobyt. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 07.07.05, 23:25 wczoraj jeden przylot, jutro drugi odlot, wpadam pomachac lapka i znikam.Pozdrawiam jak zawsze ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 07.07.05, 23:47 Macham na pożegnanie. I kto tu jest wędrowcem Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 08.07.05, 11:58 Wedrowcze, ale ja teraz zostaje na lotnisku machajac lapka To "zeglarz" odlatuje na Grenlandie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 08.07.05, 12:27 Życz mu stopy wody pod kilem. Będę internetowo śledzić trasę rejsu. I wracam do obowiązków pracowych. Odpowiedz Link
nokata Re: Herbata jak karoca... 08.07.05, 12:30 tam przynajmiej upalow nie ma )) samych milych wrazen Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 08.07.05, 21:31 Hej, wieczor przynosi lekkie ochlodzenie, pozegnania zalatwione, pozostaje herbata z lodu! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 08.07.05, 23:30 Temperatura umiarkowana, taka, jak być w lecie powinna Łyk herbaty i wracam napawać się nowym kontem pocztowym. Skrzynka pocztowa jest tak wielka, że zgubic się mozna w jej czeluściach Odpowiedz Link
maryna04 Re: Herbata jak karoca... 09.07.05, 03:25 W upalnym zawsze o tej porze NY chlod i deszcz. To odpryski huraganow (jakis na C i Denis) szalejacych - oczywiscie - na Florydzie, Kubie i okolicach. Kilka lat temu bylam w Wirginii, kiedy zaczeto ostrzegac w motelu, ze zbliza sie huragan smialam sie wraz z przyjaciolmi jak to Amerykanie tchorza i wyjezdzaja przedwczesnie. My posiedzielismy do ostatniej chwili, w drodze powrotnej odwiedzilismy kilka historycznych miejsc dziwiac sie, ze ludzie zabijaja okna a sluzby porzadkowe umocowuja kubly na smiecie. Potem sie sciemnilo zaczal padac straszliwy deszcz i zawylo, nieumocowane kubly turlaly sie wszedzie wraz z jakimis kawalkami desek, galezi, a nam juz nie bylo do smiechu. zaczelismy ganc autem. Lalo gorzej niz z wiadra, auto z trudem trzymalo sie kierunku, to stawalismy, to ruszalismy, a to ciagle jeszcze nie byl huragan. Dopiero pod Waszyngtonem odtchnelismy. A swoja droga tyle klesk zywiolowych ile ma Ameryka, to az sie dziwic, ze z tego wychodza, huragany, powodzie, sniezyce, pozary lasow, trzesienia ziemi, nawet wulkany od czasu do czasu przypominaja o sobie. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 09.07.05, 08:06 Maryno napisalas :"A swoja droga tyle klesk zywiolowych ile ma Ameryka, to az sie dziwic, ze z tego wychodza, huragany, powodzie, sniezyce, pozary lasow, trzesienia ziemi, nawet wulkany od czasu do czasu przypominaja o sobie." No i mimo wszystko jakos sie kreci? A nawet bardzo dobrze, i biedniejsze kraje zazdroszcza? Bo tu rozwiazaniem jest pewien system - przezorny klient/ odkladajacy/, ubezpieczenie, ekipy: sprzatajace, remontujace, budujace, wytwarzajace nowe cuda i znow ten klient co zaczyna wszystko "od poczatku" / ale majac jakies pieniadze z ubezpieczenia/. To wymaga pewnej strategii panstwa/ bo jak kilent zarabia tylko tyle, ze ledwie przezyje to na pewno nie odlozy "na potem" i zadne ideologie go nie przekonaja,ze powinien czynic inaczej/. I tak sie nakreca gospodarka, a ludzie.... ludzie przestaja byc sentymentalni bo jak sie ma 1 mieszkanie i 1 samochod na cale zycie/ dorobek))/- to chcac niechcac czlowiek sakazny jest na sentymentalizm i strasznie mocno sie przywiazuje do tego dobytku i starszliwie cierpi jak to straci. A wazne jest tylko :slonce za oknem / tzn przyjazny klimat/ i ktos lub cos dla kogo mamy zyc. Cala "reszte" mozna odtworzyc w ulepszonej wersji. / ja to bym cierpiala gdyby mi fotki z dziecmi z dziecinstwa przepadly ,bo tego sie nie da odtworzyc, a pamiec lubi wygladzac.../Pozdrawiam ze slonecznego wschodu , nie zyczac nikomu nieplanowanych trzesien ziemi, /no chyba ze to bedzie jakies zaurocznie))/ Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 09.07.05, 22:41 Zamiast herbaty sok jablkowo-mietowy, zycze na jutro pogody ,zwlaszcza tym w NY i Szczecinie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 20:08 Czy w niedziele to zamkniete, czy co? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 20:27 Prund wylaczyli, ze ani sie nie parzy, ani sie nie mrozi? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 20:30 Samowar na węgiel drzewny przyniosłam, wrzątek zaraz będzie. Wróciłam z zaległych elzbietowych imienin, pogawędziłam wirtualnie z Nokatą i mogę otworzyć harbaciarnię. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 21:06 Witam, tym razem z czerwonym winem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 22:26 no tak, zrobilo sie troche pozno Witajcie, Omeri, chetnie napije sie czerwonego wina, po czym bede ogladac film z Nickolsonem pt. Obietnica. Podobno dobry, a jakas chandra mnie tlucze! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca...odbijam:( 10.07.05, 23:36 Okazalo sie, ze film widzialam juz kiedys To juz lepiej pojde spac Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 14.07.05, 22:08 Popijam pelna zadumy nad zyciem i nieuchronnym przemijaniem Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak karoca... 14.07.05, 22:59 Myślę o Fredzie, ale i o biednej sforze Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata jak karoca... 14.07.05, 23:26 Tez piję herbatę i zazdroszczę niektórym wermouth'u z mrożonym dodatkiem Mnie od kilku dni przydałaby się końska dawka, ale i tak by pewnie nie postawiło mnie do pionu Niby potrafię sobie powiedzieć, ze tak musi być, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, pozostałym musi się dopalić świeczka a jednak nie potrafie sobie poradzić z moimi odczuciami. Bo wbrew pozorom ilekroć sięga mnie taka wiadomość nie jest mi smutno, ale jestem wściekła (nie wiem na co i kogo) za to, że tak bezpardonowo kończymy tą naszą egsystencję Że nie mamy szansy w tej walce Dlaczego nie mozemy wiedzieć na chociaz jeden dzień wcześniej, zeby móc podopinać wszystko do końca, przyjaciół pożegnać, wrogom przebaczyć i usnąć wtedy snem sprawiedliwego. Popierniczone to wszystko Odpowiedz Link
maryna04 Re: Herbata jak karoca... 14.07.05, 23:38 Znalam Marie Ludwike tylko z tamtego forum, po przeczytaniu jej kilku postow wiedzialam, ze to taka sympatyczna, naturalna, zyczliwa osoba. Wlasnie takich ludzi brakuje na tym swiecie. Wiem, ze zostanie w mojej pamieci, a co dopiero w pamieci tych, ktorzy ja znali prywatnie. Porzekadlo mowi, dotad zyjemy - dopoki jestesmy w czyjejs pamieci. Smutno nam na forum. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Herbata jak karoca... 14.07.05, 23:53 Wermut juz dawno "wyszedl", Gaju. Bylo byc, jak byl Po gorzalke nie siegam, bo za goraco. Jak juz pisalam na osciennym, dzisiejszy dzien planowalismy z Nokata od poltora roku jako nasze wspolne urodziny, bowiem z jakichs tam obliczen sredniej z dat naszych urodzin (nie znam sie na matematyce, ale mam to wyliczone w Excelu) wyszlo, ze wlasnie 14 lipca "skonczymy" tyle samo lat. Oczywiscie oznacza to, ze ja musialam dac sie postarzyc a on odmlodzic, ale co mi tam, wazne, ze jest okazja do wypicia i dostania groszkow pachnacych. A dzis sie dowiedzialam, ze to przede wszystkim urodziny naszej ML. Jest wiec caly czas z nami, obecna w naszych myslach. I na pewno nigdy nie zapomne tej daty. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata jak karoca... 15.07.05, 00:33 Manterko, gdzie Ty czujesz to goraco? Teraz jest tak przyjemnie, ze tylko obalaż mam otwarty balkon i widzę, (nie mowiąc o słyszeniu) jak na co drugiej działce balują Swąd chyba już palonej kiełbasy dochodzi Ty nie rób z Nokaty staruszeczka Przeca on to młodzieniaszek, czasami koszulkę w zębach jeszcze trzyma ML wycięła nam numer nad numery Jakby nie mogła poczekać tych paru dni ciekawe, do czego tak sie spieszyła Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak karoca... 15.07.05, 12:55 Mi też jakoś takoś... ML kwiatka ode mnie dostanie ... Ech. A ja mam taki zapas herbatek że chyba sklep otworzę... lotosowa , zielony Szary Książe , jaśminowa , kaktusowa , masa owocowych , czerwona... Zapraszam ! Kran. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak karoca... 15.07.05, 14:39 herbata jest doskonala na upal, marokanska z miety, slodka - jedyna slodzona jaka pije.Ale teraz marzy mi sie mocna earl gry - chyba sobie zrobie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak karoca... 15.07.05, 14:52 Rtęć skapywuje z termometrów taki żar, taki skwar Po kawie duża porcja lodów popijanych mocnym, czarnym ynanem. Jeszcze troszkę pocierpmy i przyjdzie chłód od Krana. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak karoca... 15.07.05, 15:01 Podjadając słodkie maliny zamykam kolejną setkę herbacianą. Odpowiedz Link