Dodaj do ulubionych

Czy i dlaczego oglądamy reality show?

16.03.06, 08:45
Wątek wypączkowany z łabędziawink
Obserwuj wątek
    • warum Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 09:34
      Ogladalam / z pociechami/ dosc regularnie odc. Wielkiego Brata- chyba 1 edycja/
      mysle,ze wielu dalo sie skusic/i emocjonujaca koncowke- jesli dobrze pamietam
      wygral "starszy pan"- szef strazy miejskiej, ktory nadzwyczajnie zachowywal
      zimna krewsmile/I z narastajacym przekonaniem,ze do takich programow wchodza
      ludzie dosc "specyficzni" zakazalam ogladania swoim pociechom, jako oglupiajace
      i pokazujace jak w pewnych specyficznych warunkach w ludziach zawsze wygrywa
      egoizm "po trupach"/ No i jakos samoistnie uznalismy,ze zupelnie nie takie
      gwiazdy tam wystepuja jakie my preferujemysmile wiec nawet jak nastepne edycje maja
      Cos w sobie, to niestety ja o tym nie wiem i zupelnie nie zaluje.
      • gaja_1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 10:13
        Warum, zrobilas dokładnie to samo co jasmile
        Zobaczyłam na czym to polega i odpuściłam wszelkie następnesmile
        Wróciłam przy Łabędziu, ale patrzyłam na początek kogo biorą i na koniec
        w co przeobraził sie kopciuszeksmile
        • nokata Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 12:56
          Moje zdanie na temat ekshibicjonizmu prezentowanego w RS,
          podobne jest do mojego zdania o programie
          Ewy Rzygi (ooppss Drzyzgi) "Bla-ble"
          Obrzydliwosc.

          Ogladam ze wstretem i wielkim wysilkiem
          polaczonym z nieludzkim samozaparciem jeden tylko Show
          powodujacy rozwolnienia:
          Posiedzenia Kliki Kaczych Klakierow
          czyli tzw sejmu tzw RP o numerze 3,5%
          I to tylko dlatego zeby chwile wczesniej wiedziec
          z ktorej strony za chwile w dupsko mnie strzela
          Powiazania z Labedziem?
          Podatnosc na ptasia grype tongue_out
          • gaja_1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 13:02
            Reality z Wiejskiej nigdy nie odpuszczamsmile
            Lepsze od wszystkich razem wziętych wink
            • alfredka1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 13:12
              A za jakie grzechy taką karę na siebie nakładasz? zlituj się nad sobąsmile) Ja nie
              oglądam ani Gnojnej ani Reality , nie ze względu na brak zainteresowania ale z
              powodu napadu takiej złości, beznadziei i furii, że podłamuję się psychicznie,
              wystarczy jeden dziennik w tv i wiadomości w radiu .Czasami na kablówce oglądam
              program Reality, tematycznie zróżnicowany i można cośtam dla siebie znależć/.
              • gaja_1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 13:25
                Alfredko, lubię wiedziec jaką bombe chca podłożyć
                i jak się do tego zabierająwink
                Lubię być przygotowana smile
                Fakt, ze po tylu latach uodporniłam sie już i jeżeli mnie czymś zaskakuja
                to tylko wywołuje politowanie dla głupotysmile
                Gorzej jak niespodziewanie jakiś patafian decyduje za mnie,
                tak jak wczoraj Struzik, wtedy mnie zalewasmile
                • warum Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 15:32
                  Jak Gaja_1 naleze do masochsitek lubiacych obrady na Wiejskiej i wszelkie
                  komisyje sledczesmile Niestety trafiaja mi sie tylko z absolutnego przypadku/ale
                  moze wystartuje na posla,zeby ogladac na zywo?smile)/, ale uwazam to za
                  koniecznosc, bo jakze bym mogla swoja pasje poznawcza opierac tylko na skroconej
                  relacji tv lub gw ?smile)Tam kreuja sie gwiazdy! Poza "jedna"/ym na F. co najpierw
                  byl w reality -a potem dzieki tej popularnosci wszedl do sejmu .Program Ewy
                  Drzyzgi ogladam prawie regularnie - bo to pora mojego stolowaniasmile I uwazam,ze
                  ludzie tam mowia to co chca,a ze wielu to sie wydaje,ze to ponizej jakiegos
                  poziomu? Coz...samo zycie. Nie wszystkim sie ukalda jak pozytywnej telenoweli M
                  jak... cos tamsmile.
                • kanoka Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 15:49
                  Big Brothera edycję I oglądałam, jak wszyscy. Reality(!) show (?) w tv sejmowej
                  ogladam, bo jak Gaja, lubię wiedzieć co i jak piszczy w polityce. Nawet jak się
                  tą polityką nie interesuję, to ona i tak interesuje się mną sad(((
                  I też mnie często zalewa ....hmmm...płyn ustrojowy....
                  Drzyzgi nie trawię i ani rusz nie mogę zrozumieć, czemu moja córa namiętnie ją
                  ogląda - bo podobno niedaleko pada jabłko od jabłoniwink. Podobnie i innych typu
                  "Przebacz"(było chyba coś takiego)i różnych tam "Barów" i "Agentów"
                  Swana obejrzałam dwa czy trzy odcinki - ciekawość kobieca nie zna granic. I po
                  stwierdzeniu, że wszystkie bohaterki przerabiane są na identyczne piękności, a
                  nastepnie, nie wierzą własnym oczom i szczęściu i są całe happy - dałam sobie
                  spokój.
                  Ale, może jeszcze nie trafiłam na "swój" reality show? Taki wg mojego gustu i
                  zainteresowań?
                  • gaja_1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 16:02
                    Kanoko, mnie najbardziej zainteresował program o przebudowie, modernizacji a
                    własciwie budowy od fundamentów domów w 7 dnismile
                    Można podejrzec ciekawe rozwiazania, szczególnie dla chałup na wsismile
                    • omeri Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 19:06
                      Obejrzalam 1sza edycję Big Brother w telew. niemieckiej, potem trochę polska
                      dla porównania, ale szybko zrezygnowałam i tyle wystarczy
                    • mantra1 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 19:35
                      Z przyjemnoscia obejrzalam I edycje "Agenta", bo przynajmniej cos tam sie
                      dzialo, uczestnicy jeszcze nie mizdrzyli sie do kamery i bardziej starali sie
                      wykonywac swoje zadania, niz dobrze wypasc przed publika. W nastepnej edycji juz
                      niestety bylo wiecej "show", niz "reality".
                      Big Brother znudzil mnie smiertelnie od samego poczatku, ogladalam tylko final z
                      tym straznikiem miejskim.
                      Drzyzge ogladam sporadycznie, nie powiem - bylo pare naprawde ciekawych i
                      kontrowersyjnych tematow, jednak przewaza ekshibicjonizm i obliczone na
                      wywolanie sensacji wywlekanie flakow i pranie brudow. Nie moge wyjsc ze
                      zdumienia, ze ludzie godza sie na uczestnictwo w takich programach za tak male
                      pieniadze (bo naprawde sa niewielkie). Chyba musza czerpac z tych wystepow
                      autentyczna przyjemnosc, a moze jest to jakis sposob na dowartosciowanie sie -
                      nie mam pojecia. Ale i tak do piet to nie dorasta talk shows Jerry'ego
                      Springera, gdzie towarzystwo oklada sie po mordach, drze na sobie szmaty i
                      wyrywa sobie klaki przed kamerami. Widac Jerry lepiej placi, niz Ewa smile)
                      Obejrzalam tez pare odcinkow holenderskiego pierwowzoru "Labedzia" i musze
                      przyznac, ze uczucia mam mieszane. Z jednej strony rozumiem te kobiety i jestem
                      daleka od potepiania ich. W koncu te "przerobki" to nie tylko moment koncowy i
                      staniecie na scenie w swietle jupiterow przed rodzina i bliskimi, ale takze duzo
                      bolu, wyrzeczen i spore ryzyko, ze cos sie nie uda, ze wystapia powiklania itp.
                      Przy wszystkich swoich kompleksach kobiety te musza byc jednoczesnie cholernie
                      zdeterminowane i w jakis sposob odwazne i to nie dlatego, ze musza pokazac
                      obwisle cycki, czy zepsute zeby przed kamera, ale glownie dlatego, ze sa w
                      stanie stawic czola pozniejszemu zyciu ze "swiadomoscia swiadomosci".
                      Nie wiem, czy byloby mnie stac (psychicznie oczywiscie, bo materialnie na pewno
                      nie wink) na dokonanie na sobie az tak drastycznych przerobek, skoro nawet gdy
                      zmienie kolor wlosow wydaje mi sie, ze kazdy sie na mnie gapi i nie patrzy, czy
                      mi w nim lepiej, czy gorzej, zauwazajac tylko pewnego rodzaju sztucznosc, czyli
                      nienaturalnosc.
                      No, ale ja w tej kwestii to calkiem popaprana jestem, prosze wiec uznac ostatnie
                      stwierdzenie za takie sobie luzne dywagacje, nie wnoszace nic do tej dyskusji smile)
                      • jan.kran Re: Drzyzga 16.03.06, 19:49
                        Oglądałam sporo w PL i mnie szlag trafiał.
                        Tematy miała świetne , ludzi którzy godzili się opowiadać o swoich najbardziej
                        intymnych i traumatycznych przeżyciach multum.
                        I robiła z tego bzdet i tania sensację.
                        Kran
                        • mammaja Re: Drzyzga 16.03.06, 21:43
                          Jak wiekszosc tu obecnych ogladalam (wyrywkowo zreszta) pierwszego BB. Potem
                          juz zadna sila nie zmusila (na szczescie nie probowala) mnie do ogladania
                          jakichs Barow i innych. Drzyzge ogladam czasem w nocy, jezeli mam klopoty z
                          zasnieciem.Sa to chyba powtorki. Podziwiam tylko ilez to tematow do vivisekcji
                          mozna wymyslic.Naszczescie usypiam przy niej dosyc szybko, nie zawsze zdazam
                          wylaczyc TV.
                          • maryna04 Re: Drzyzga 16.03.06, 22:52
                            Szkoda, ze nie moge sobie obejrzec tej Drzyzgi, bo nie wiem co to za program.
                            Co do reality show, jest ich w Ameryce dziesiatki. Nigdy nie obejrzalam nawet
                            edycji BB. Przerastalo to mozliwosci mojego rozumu i cierpliwosci. Obejrzalam
                            kilka odcinkow z pierwszej edycji Survivers, ktory zawsze sie dzieje na
                            egzotycznych wyspach, a uczestnicy poszczegolnych druzyn maja w konkursach
                            ciezka harowe w tej bajkowej przyrodzie. Tak srednio po 15 kilo na pewno
                            schudna, tak przy okazji. Podobno pokazal sie w Polsce tytul "Zamienmy sie
                            zonami", bo gdzies czytalam jakies oburzenia nad upadkiem moralnosci. Czasem
                            ogladam, zwlaszcza, ze kazdy odcinek to calosc. Nie wiem na czym polegal w
                            Polsce, ale tutaj dwie zupelnie rozne kulturowo rodziny z dziecmi dostaja na
                            dwa tygodnie ta druga mamusie. Interesujace, pod wzgledem socjologicznym,
                            psychologicznym. Zeby nie bylo watpliwosci, pary a zwlaszcza zony sa naogol
                            tak szpetne - po prostu tacy przecietnie jestesmy. Teraz troche ogladalam taki
                            RS, co tez chyba nie wzbudzil wiekszego zainteresowania, ale byl fajny.
                            Pieknosci i Mozgi (kujony, czy jak tam.) Pary, dziewczyny glupie jak but, a
                            chlopaki po Harvardach, MIT-ach - nie jacys prosci informatycy, tylko glownie
                            bio- cos tam. Wszyscy przesympatyczni i oczywiscie przeinteligentni. Zabawa
                            polegala na tym, ze nawzajem robili to co nie powinni potrafic. Dziewczyny np
                            mialy zainstalowac dvd, roszyfrowac trase, chlopcy wystapic na estradzie,
                            zabawiac dziewczyne na randce. Dla chlopakow pytania w rodzaju, kto jest ojcem
                            dziecka Britney Spears, a dla ich partnerek co to jest hard drive. Wygrala
                            para on typowy naukowiec w byciu i mowieniu - historyk sztuki, a ona Japonka -
                            reklamuje piwa. Qrcze, czy ja juz o tym nie pisalam? Znacie? no to
                            posluchajcie.
                            • mammaja Re: Drzyzga 16.03.06, 23:15
                              Program Ewy Drzyzgi przypomina programy Oprah Winfrey, sa tematy bardzo mozna
                              powiedziec drastyczne o ktorych rozmawia z ludzmi "dotknietymi" tematem. Czasami
                              ciekawe. Na dodatek sa naogol psycholodzy lub inni eksperci. Zdumiewa mnie fakt,
                              ze to program codzienny. Tematy zdaje sie podrzucaja rowniez te osoby biorace
                              udzial. Dziewczyna zreszta robi to dobrze, trzeba jej przyznac.
                              • fedorczyk4 Re: Drzyzga 17.03.06, 07:51
                                Muszę się dopisać do widzów "Na Gnojnej". BB raz podjęłam nieudaną próbę
                                obejżenia odcinka pierwszej edycji i odpadłam po pięciu minutach. Musiałam, bo
                                moje dzieci skarżyły się że zabraniam czegoś o czym nic nie wiem i one są
                                wyobcowane w szkole przez mój slepy upór. No i pozwoliłam im oglądać z czystym
                                sumieniem. Zniosły chyba jeden odcinek i zapomniały o istnieniu. Innych nie
                                oglądam.
                                • mammaja Re: Drzyzga 17.03.06, 13:04
                                  No - Gnojna tez nieraz ogladam - ale potem odchorowuje, niestety!
                            • gaja_1 Re: Drzyzga 17.03.06, 16:04
                              Fragmenty odcinków Rozmów w toku ( faktycznie fragmenty) można zobaczyć tutaj:
                              rozmowywtoku.onet.pl/3,extra.html
                              • gaja_1 Re: Drzyzga 17.03.06, 16:05
                                upss, nieaktywny sad moze terazsmile
                                rozmowywtoku.onet.pl/3,extra.html
    • wedrowiec2 Re: Czy i dlaczego oglądamy reality show? 16.03.06, 22:21
      Obejrzałam jeden odcinek (nie serię, czy edycję) Big Brothera. Wystarczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka