alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 12.09.06, 10:30 Gajuniu kochana, błagam, idż w las a nie oglądaj parszywej gęby komisji. Po co ci to?? przeżywania jeszcze czeka nas dużo i długo. Wystarczy, że przeczytamy sprawozdanie i to tylko to co u góry dużymi literami. Poważnie, szkoda życia . Uściski od wodnikostwa. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 12.09.06, 12:37 Zostałam w domu, ale nie żałuję Podoba mi się Balcerowiczowa Nie pozwala sobie w kaszę dmuchać. Myślałam że się zasapie jeden patafian, i serducho mu walnie na Jej stoickie odpowiedzi do lasu pójdę koło 16.00. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 09:56 Witam w krótkich rękawkach w oczekiwaniu na szafę, może do popołudnia doczekam się fachowców Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 10:25 A ja czekam na fotel. Tez w krotkich ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 10:53 A ja czekam na Wodnika, co to się po grzyby wybrał. Też w krótkich , nogawkach ogrodniczkach Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 12:17 Załamka. Na nic nie czekam,i do tego mam chyba zimno w chałupie, bo polarowy szlafrok z dlugim rekawem i skarpety na nogach wcale mi nie przeszkadzają)) Pora się ubrać i wyjść Tylko dlaczego akurat stomatologa mam dzisiaj odwiedzić? Brrr... Ale termin to termin Milszego dnia od mojego życzę)) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 20:57 Dzien był piękny i upalny. Obłędny wysyp grzybów pomału się kończy. Namarynowałam, nasuszyłam, nawekowałam - jak nigdy. Teraz troche przerwy, w oczekiwaniu na gąski i opińk, ale to juz na spokojnie.Gaju,trzymaj sie. Ja już bliskie spotkania III stopnia z PT dentystą , mam za sobą. A całkiem sporo ich(tych spotkań) było.... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:14 Wreszcie zaczynają się jesienne powroty do domów. Witaj Kanoko. Ostatnio niemrawo idą nam rozmowy, pochowaliśmy się jak świerszcze za kaloryferami ,a przecież jeszcze lato odkrywa ramiona Pań, jeszcze przed nami spacery w słońcu i kasztanów zbieranie.. to taki powrót do dzieciństwa i radość, że schylanie się nie jest jeszcze wysiłkiem a przyjemnością. Zastanawialiśmy się z Alfredką jakie jest przeciętne trwanie forum? dwa, trzy lata? i co powoduje że nagle tylko czytamy, a sami nic a nic wymyślić nie możemy. Może zmęczenie polityką, może nostalgią nas napawa przemijanie... żadnej sensownej odpowiedzi nie ma, to się nadaje dla psychologa Serdecznie pozdrawiam tu obecnych i nieobecnych. /Grzybów kupiłem caly wór, no może worek pięciokilogramowy, pachną smakowicie, a za chwilę znikną w czeluściach zamrażarki./ Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:27 )) Wodniku, nie wiem jak to z forami bywa, ale mam nadzieje, że nasze przetrwa dłużej, niz 2-3 lata, a życie forumowe bedzie kwitło. Ja jeszcze nie wróciłam - jestem przelotem. Jutro PKSem do Stolicy (niestety, na pogrzeb mamy koleżanki((), a w piatek - ponownie na działkę. Spacerować, czytać, rozmawiać, zbierać grzyby, cieszyć się z odwiedzin rodziny i znajomych - takie tam , emeryckie rozrywki ) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:37 Dobry wieczor, na temat dlugowiecznosci internetowych bytow nic nie wiem, ale za to na temat grzybow, w tym roku dowiedzialam sie duzo. Po pierwsze jest ich zatrzesienie, takie ze nawet ja nazbieralam kilka kilogramow. Pisze ¨nawet ja¨, bo zawsze myslalam ze grzyby w lesie to mit. Po drugie dowiedzialam sie ze jak sie juz nazbiera, to trzeba cos z tym zrobic. No i teraz susze, wekuje i zamrazam. No i oczywiscie karmie nimi le meza Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:56 )) Polecam wekowane w sosie własnym. Czyszczę, zybko myję, kroję, gotuję osolone ca 20 min. Potem do wyparzonych słoików i pasteryzuję znowu 20. min. I już . No a później w zimie, masz gotowe do pieczeni, do kapusty w róznej postaci, na pyszną zupę grzybową, lub też - odparowane na patelni , z dodatkiem tłuszczu, jajka, podsmażonej cebulki, czy kiełbasy - całkiem jak swieże...mniam! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:17 Witaj walcząca z pralką)) Kanoko, ja jak narazie od poniedziałku miałam 3 wizyty. Następna jutro o 19.00. Dlatego nie mogę pojechać na grzyby do kurnika Staruszek tam siedzi, ale znając jego "pracowitość" to jestem pewna, że zbiera, kilka oczyści, a resztę wywala Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 21:49 Do pralek coś mamy pecha. Co zakup, to niewypał (. Ta ostatnia, tez odmawia współpracy, i obawiam się, że trzeba będzie kupić nową, a mamy zupełnie inne plany wydawania pieniedzy. Ja z "moim" P. dentysta spotykałam się co tydzień przez ponad miesiąc. Na szczęście, juz mam to za sobą. A z grzybów, to ostatnio skonsumowalismy z mężem w charakterze 3 kolejnych obiadów, pieczarki polowe i wielkozarodnikowe + trochę pieczarek lśniących grzyby.strefa.pl/Agaricus_arvensis.html micologia.net/g3/Agaricus-macrocarpus/Agari_macrocarpusedu grzyby.strefa.pl/Agaricus_silvaticus.html czasznicę oczkowatą www.grzyby.pl/gatunki/Handkea_utriformis.htm i kanie www.grn.es/amjc/bolets/mprocera2.htm Uff - pyszne było, ale jak tu nie tyć? Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 22:08 Ja myślę, ze te pralki sa do kitu Całkiem niedawno, chyba ze 3 miesiące temu kupiłam i juz tłucze na cały blok. Starą nie starą wywaliłam, bo waliła niemiłosiernie a teraz nastepny egzemlarz Musisz mi kiedyś pokazać jak rośnie ta czasznica Z fotki to chbya wiem, ale ja to traktuję jako purchawę Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 13.09.06, 22:27 Bo to JEST purchawka. Wszystkie purchawki sa jadalne, kiedy jeszcze sa białe i jędrne, wiec i ta. A że jest duża, to po obraniu, kroimy ją na plastry, obtaczamy w jajku i w bułce i smażymy na rumiano - pyyycha. Rośnie na łąkach i na poboczach polnych dróg. A zpralkami, to masz rację. Ale udało nam (mnie i pralce) ukończyć drugie pranie, więc ona odpoczywa, a ja idę prasować i szykować się na jutro. Pa )) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 14.09.06, 18:50 Wróciłam ze smutnej uroczystości na Wólce Węglowej, spłakana okrutnie. Oczy mam w mokrym miejscu i pewnie można nmie wynajmować w charakterze płaczki... Każda śmierć jest stratą, nawet kiedy umiera ktoś "o czasie", zawsze pozostawia zrozpaczonych najbliższych ( i ta świadomość straty i to cierpienie, udziela mi się, jak choroba zakaźna... Cmentarz był bajecznie kolorowy od jesiennych kwiatów i żółknących liści, a ja w dodatku, nie byłam w krótkich rękawkach, więc się zgrzałam, bo słońce grzało, jak w lecie. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 11:49 Kanoko współczuje. Ja żeby unikać takich przeżyć od małego wbiłam sobie do głowy, że to nie koniec, tylko przerwa między spotkaniami. Zawsze mówię do zobaczenia, nigdy żegnaj i jest mi z tym dobrze. Łezka mi poleci jak przy pożegnaniu przed podróżą bo wiem, że kiedyś się spotkamy. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 11:55 Mamy nastepny piękny dzień)) Czekam ze zniecierpliwieniem na powrót mojego grubusia z urlopu bo ma mi przywieźć świeżych malinek Chyba zapomniałam się pochwalić, że miałam tydzień wolności Gdyby nie wizyty u dentysty byłby to super tydzień Poleniuchowałam za wszystkie czasy. Nie musiałam gotować, sprzątać, słuchać ględzenia, to jest to!!! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 18:28 Dzien zlecial wyjatkowo leniwie , nawet slonce bylo takie przymulone. Z tzw. pozytecznych rzeczy: 1/ zrobilam to co zawsze mam w repertuarze na wolna sobote 2/ spedzilam w szpit.godz dluzej na rozmowie niz zamierzalam, a na koniec zostalam poproszona o kontynuacje/ raczej wysluchanie c.b.d. jutro../ 3/i polezakowalam - lecz to bylo zupelnie bez sensu/ bo ani nie opalalam sie, ani nie czytalam, ale po WO tak mi sie zamarzylo,ze moze ja bym druty odnalazla? Lubie takie swetry. Kiedys to byl moj relaks umyslowy , ale wtedy nie mialam komputerai mialam lepszy wzrok 4/a to co mialam najgorsze na dzis do zrobienia - odlozylam bez wyrzutow sumienia do poniedzialku. Hmm...a moze samo sie zrobi? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 20:46 Właśnie skończyłam "drutować" sweter. Długo pletłam /jak mówią góralki/.Za druty biorę się tylko wtedy gdy siedzę przed telewizorem, bo bezczynnie oglądać nie potrafię. Miałam nagrane dwa filmy i przy ich oglądaniu wykończyłam swetrzysko. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 22:03 Bilans dnia: - "grzybobranie", uwienczone zakupem jednej lubianki kurek i jednej nadgrzybkow od baby przy drodze oraz dwoch kartonow tanszych papierosow Spike na bazarze w Tarczynie - uduszenie w smietanie i natce pietruszki rzeczonych kurek na jutro do tagliatelle oraz zamrozenie nadgrzybkow "na zaś" - pranie poscieli oraz nokacich imponderabiliow, a moze ineksprymabli (?) - wykonanie sloika sledzi w oleju "a'la mojaBabcia" - wypicie jednej bloody Mary + jednej vodka&tonic - zrealizowane polowicznie, aczkolwiek z dobrymi rokowaniami (oblewamy wspomniany uprzednio fotel) ) Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 22:45 heeeeppppp swinte slowa Manterko. koncz te skomplikowane umyslowo-lingwi-teges, tylko chodz tu: \%%%%%%/> <\%%%%%%/ Zdruffko i za niechlajacych tez Za korzonki gżypkuf i moje (cholera, szczykajom) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 23:07 OJ ,toście się napracowały)) U mnie bilans marniutki Do 14.00 oczekiwanie a od 14.00 czyszczenie, płukanie, gotowanie, suszenie grzybów( Jednak mojestarocie jest jakies porypane) Zamiast mając tyle wolnego pójść na dziewczyny, to on po lesie cwałował w poszukiwaniu okazów Ususzył 4X 3-litrowe słoiki nadgrzybów i umarynował chyba z 10) Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 16.09.06, 23:28 no i jest macho, a nie oglada sie jak jaki zulik za byle majtkami... Prawdzuwy Wodz Plemienia. Mysliwy . Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 17.09.06, 06:38 U mnie tez przepiekna pogoda, a jutro i pojutrze bedzie pelne lato. Dzien mialam mily, wczesnym popoludniem spotkanie "organizacyjne" ze znajoma. Poszlysmy na pozny lunch do meksykanskiej restauracji, co to jest hot, hot.... Jedzonko maja bardzo dobre, i o wiele za duze porcje, ale najwazniejszy jest sam lokal, od lat straszny, na polpieterko idzie sie po blaszanych schodach, na podlodze zeliwne plyty, sciany - zamiast lamperii obite blacha falista. Stare krzesla, takie wiecej obskurne albo stoly. A na scianach pelno "suwenirow", moze meksykanskich, makatki, kapelusze, ziola, ni do ladu ni do skladu - kibelek czysciusienki, ale wejscie przez stuletnie drzwi. (nie antyczne) Napoje podaja badz w takich sloikach po dzemie, albo w musztardowkach. Ceny faktycznie umiarkowane, ale nie smieszne. Mysle, ze nie maja wyjscia, jakby wyremontowali, to jest duza szansa, ze lokal juz nie bedzie ten. A tak to sa tam tlumy. Kupilam sobie tez kurtewke sztuczna robiaca za kozuch, wskazala mi ja znajoma, zalozylam, zdjelam, poszlam do kasy. Ona mi zawsze cos wypatrzy. A potem na wieczor cztery odcinki "Lost" juz ostatnie z pierwszego sezonu pod czujnym okiem wlasciciela zestawu. Uff. Zapowiedzialam, ze drugi sezon na razie nie mam czasu ogladac. A swoja droga fajna bajka dla doroslych. I gdzie tu w tym opowiadaniu "jak minal dzien" grzyby, ryby, przetwory. Chol... To jutro przynajmniej pojade na wielokilometrowy spacer wzdluz brzegu morza, znaczy sie oceanu. "Owocow morza" nie bede zbierac. Tfu... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 17.09.06, 09:15 Ale sie na nameczylam nad ta "kurtewka")Chyba mnie slonko wczoraj za mocno przypieklo, bo jakos tak inaczej skojarzylam i... zamiast myslec, niedowierzalam wlasnym oczom. A u mnie meksykanskich barw jeszcze nie widac/ o jedzonku nie wspomne/ za to na dworze cieplo jak wczoraj tylko coraz bardziej siwo-niebiesko /na zoltym tle/.Ale to nie dym z ogniska na polu Pozdrawiam niedzielnie wszystkich Spaczy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 18.09.06, 12:45 Zaczynamy nowy tydzień w prawdziwie letniej, wręcz upalnej pogodzie, a na okularach osiadło mi dzisiaj Babielato.. Przypominam, że czujemy się od dzisiaj młodo, jedni fizycznie, drudzy psychicznie, a tzeci - i tak i tak Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 18.09.06, 14:36 Pogoda się zgadza, ale samopoczucie do kitu( Mmja młodosć dzisiaj przejawia się wścieklizną)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 18.09.06, 14:38 Prawidłowo, stary człowiek nie ma sił na "wściekanie sie".) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 18.09.06, 15:14 Odwalilam wczoraj 4,5 godziny szybkiego marszu wzluz oceanu z dodatkowo godzinna przerwa. Dzien byl czysto plazowy, wiec wraz z moim towarzyszem zgrzali my sie okrutnie choc bylo juz popoludnie. Oprocz obserwacji przyrodniczych mialam oczywiscie socjologiczne. Wiec idzie nowe do Ameryki, na mniej niz zwykle zaplazowanym obszarze na lezaku siedziala mloda kobitka z dlugimi piersiami. To nie ironiczne, kto powiedzial, ze idealem sa krotkie. Nie opalala ich, bo z natury byla rownomiernie czekoladowa. Dalej stala biala kobitka, z jeszcze bielej utlenionymi wlosami, tylem do mnie - bo korzystala z kapieli nog w oceanie. Miala tongi, to tutaj publicznie naprawde nowosc. Mysle ze w ubraniu ta d...(klaniam Ci sie Nokato) wyglada znacznie lepiej, a tak to byla tylko duza, biala d....Widzialam masowo tongi na plazy w poludniowym kraju, w ktorym ta d...jest naj seksowniejsza czescia ciala, ale tam byly kolorowe dziewczyny po silikonie i wygladaly atrakcyjnie. Nawet wtedy zrobilam zdjecie - 5 lezacych d.. Reszta wrazen juz z innych branz nie bede zanudzac. Przepraszam za brzydkie slowo, ale to nie byly plecy, w miejscu, gdzie traca szlachetna nazwe, ani pupka niemowleca, tylko po prostu d... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 18.09.06, 19:41 Gdyby kózka nie skakała, a wędrowiec nie... Drugi raz w ciągu ostatniego tygodnia uciekłam gipsiarzowi spod gipsu, ale dałam słowo honoru chirurgowi, że najbliższe dni spędzę w pozycji horyzontalnej. Laptopa nie posiadam, a monitor, kalwiatura, komuter i mysz są zbyt cięzkie by trzymać je na brzuchu. Szczególnie mysz Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 19.09.06, 03:10 Wędrowcze zdrowia życzę i uważaj na siebie ! Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 19.09.06, 13:17 Również zdrowia życzę i słuchaj się chirurga! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 14:20 Witam "śpiochy" zapracowane. coś nie najlepszy mam dzień Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 14:44 Omeri, mam nadzieję, że to tylko jeden dzień, a nie coś dłuższego. Zaparz i wypij herbatę, zjedz coś słodkiego. To pomaga Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 15:16 Też mam nadzieję. Jak noga? Idę po senchę i coś... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 15:26 Sencha, "cos" i nastrój będzie lepszy. Czuję się prawie genialnie. Leżenie pomogło Teraz też yunan i trochę pracy. Może dodać do tego czekolady z orzechami albo grzankę? Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 15:28 Jasne.Cieszę się,ze jest lepiej! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 21:13 Możeby ktoś tchnął we mnie trochę entuzjazmu i radości, że się sypie koalicja. Patrzę jak na stary film, słucham jak zdartej płyty i nic, zero. A może przeczucie, że dopiero teraz zobaczymy jak w praktyce wygląda TKM i tylko M ( Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 21:52 "Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo" - tak skomentował wicepremier Andrzej Lepper w telewizji TVN24 informację, że premier Jarosław Kaczyński podjął decyzje o zwróceniu się do prezydenta o odwołanie go z rządu. "To nie ja zachowałem się jak awanturnik, jak cham, jak niewychowany. Brak kultury politycznej, osobistej, to co premier wyprawia w tym rządzie nie konsultując nic z nikim. (...) Ja i tak byłem cierpliwy i wytrzymałem bardzo długo" - powiedział Lepper." I kto to komu mowi?) A co teraz bedzie? jest mi to obojetne. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 21.09.06, 22:40 "wart Pac pałaca a pałac Paca" /przepraszam s.p. Paca/ Jakie to społeczeństwo wybrało takie dno??? ano nasze ( A kogo wybierze przy następnych wyborach??? obawiam się ,że historia się powtórzy. Większość nie lubi wykształciuchów, łżeelit i takich dziwadeł dobrze wychowanych. Odpowiedz Link
trojanka3 Re: Rosz Haszana 5767 22.09.06, 16:58 Święto to przypada na pierwszy i drugi dzień miesiąca tiszri, będąc zarazem początkiem roku. Dni te są dniami sądu - właśnie wtedy Bóg sądzi wszystkie Swoje stworzenia i decyduje o ich przyszłym losie. Niebiański Sąd osądza człowieka zgodnie z jego czynami, słowami i myślami - czy żył w zgodzie z nakazami Tory, przestrzegał micwot (przykazań) i z ufnością służył Bogu - czy też grzeszył i nie wypełniał swojej duchowej misji. W tych dniach Bóg, który widzi serce i myśli każdego człowieka, sam osądza cały świat. ) Odpowiedz Link
warum Re: Rosz Haszana 5767 22.09.06, 22:02 Az mi glupio o codziennosci pisac, ale... przerobiono "moj" parking/ w celu powiekszenia/ i to tak idiotycznie,ze nie plasko i teraz stoje "pod ostra gorke" Wiec zaproponowalam,ze skoro moje miejsce pod drzewkiem i tak sie wyroznia/ chwilowo drzewko w fazie wczesnego wzrostu tj mojej wysokosci/to prosze o kamole pod p.kola,zeby autko komus na przod nie moglo sie stoczyc przez tyle godzin mocowania sie z silami grawitacji Zamiast nieeleganckich podkladek, dostalam wydzielony,utwardzony kawalek klepiska - za kraweznikiem wsrod ladnego wciaz trawnika.I jedyna mam prawo wjezdzac przednimi kolami za ten kraweznik. Durne to wyjatkowo, ale bezpieczne. Jak latwo sie domyslec, nie tylko blondynki sa madre inaczej, to facet wymyslil Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 23.09.06, 10:44 Zapowiada sie piękny, imprezowy dzień Idę na piknik działkowców "Pożegnanie lata" Oficjalne zamknięcie działalności grillowo-rozrywkowej Przyda mi się troszkę oddechu po wczorajszym. Pogrzeb na odległość 250 km od domu z koniecznoscia powrotu w ten sam dzień to jak na mój kręgosłup troszkę za dużo Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 23.09.06, 12:39 Jedni raduja sie na nadejscie nowego roku, inni zabieraja sie z tego swiata. Samo zycie. A o ile latwiej akceptowac zycie jak swieci takie piekne slonce. Dzieci siedza w miare cicho obiad przygotowany wczoraj / golabki, lubie byc czasem dobra mamuska / obowiazki wypelnione - wiecej niz polowicznie, nawet w totolotka po drodze zagralam, choc wiem,ze to glupota Mam nadzieje,ze u wszystkich SZ.Forumowiczow tak samo, a nawet lepiej Ba, nawet wiadomosci mnie nie interesuja - chyba ta oczekiwana przeze mnie rewolucja ,dzieje sie ewolucyjnie? i calkiem bezbolesnie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 23.09.06, 14:25 Jest tak piekna pogoda, ze nawet wlasny skromny ogrod wyglada super, w tym sloncu. Powolutku pokazuja sie kolory na lisciach, ale jeszcze przewaza zielen.I oby jak najdluzej.....Milych sobotnich atrakcji Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 23.09.06, 18:09 A ja mam gosci z Polski. Zaplanowany dzien wzial w leb, bo w samochodzie zaczela mi sie swiecic kontrolka o chlodzeniu, a moj subway (czyli metro) jak zwykle od wielu lat ma w weekendy remonty, coraz powazniejsze, teraz juz przez dwa dni na calej linii, zastepczy autobus, ktory oferuja nie na moje usposobienie - przestraszliwie sie wlecze. Rozbawilo mnie to - a niech sobie potwierdza rodacy jakie tu dziadostwo. Lubie takie "wyzwania", juz mamy piekny plan zastepczy, wiec zmykam. A pogoda bezsloneczna - co nie jest typowe dla tej pory roku tutaj. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 25.09.06, 06:35 No, nawet u mnie juz poniedzialek, znaczy sie jest po polnocy w niedziele. Na przyjazd gosci z Polski obcielam kotu paznokcie, pazury. Obcina sie na rowno, oczywiscie. Jak to dziala, ze w ciagu kilku dni staja sie znow szpiczastymi szponami jakie kotu sa potrzebne w naturze, przeciez czlowiekowi odrastaja w obcietym, czy spilowanym ksztalcie. Moze za duzo wina wypilam z goscmi, stad te dylematy? Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 25.09.06, 07:14 Moze i wino pomoglo? Ale Maryno, leciutko mnie zawiodlas...ze nie poszlalas i nie pomalowals tych pzurkow kotu. To dopiero byloby o czym opowiadac Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki w sobotę:) 25.09.06, 10:29 Dziendoberki serdeczne wszystkim. Slonecznie, prawie upalny dzien sie zapowiada. Maryna, a co z wasiskami kotka, czy w zapale nie obcielas ich ) Mojemu kotkowi czasami maluje pazurki na lekki roz, co wspolgra z jego rudoscia. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki kolejne:) wciaz b.cieple 25.09.06, 17:13 Az sie wierzyc nie chce,ze to ostatni tydzien wrzesnia - dziewczyny pokazuja gole nogi,ramiona i odsloniete dekolty Czy ktos mnie lopatologicznie oswieci- i powie jak jest teraz poprawnie powiedziec - o mieszkancu Indii? Mnie uczono /wbrew logice /, ze to Hindus,a teraz pisza "indyjski student"? Odpowiedz Link
b.a.s.i.a.a Re: Dzieńdoberki kolejne:) wciaz b.cieple 25.09.06, 18:43 Mnie tez uczono, ze to Hindusi sa Lece sprawdzic, co autorytety na to ps. A w ogole, to witam wszystkich serdecznie - ja po raz pierwszy tutaj Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki kolejne:) wciaz b.cieple 25.09.06, 18:54 Witaj a ja juz tu drugi dzien jestem ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 20:02 Podobno upały mają trwać do listopada. Na szczęście chłodne noce zapewniają mi komfort termiczny Dziś dzień zakupowy. Jutro nasze progi opuszcza gość, więc dziś trzeba było pojeździć/pobiegać po mieście. I znów wróci monotonia zycia codziennego. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 20:53 Nareszcie doczłapałam do kompa, by powitać nowe duszyczki. Witaj Basiu i Czubatku)) Piknik skończył się niefortunnie. Skręciłam nogę w kostce i teraz problem czy do soboty porzadnie stanę. Wszak wesele czeka)) Kuśtykanie niemile widziane!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 21:17 Witaj Basiu!Skąd nadajesz i ty Czubatku także ? Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 22:07 Z Niemiec jestem droga Omeri ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 22:13 Niemcy dużo, może ciut dokładniej, który land? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 22:32 Dobry Wam wieczór, Nowym sie kłaniam, Bywalców witam. Pogoda, fakt aż podejrzana taka piękna, może jak Dama Kamelowa gróźlicę ma, albo co?. W parku koło mojego domu wysyp muszek i biegaczy. Nic tylko tłuc scierą. Swoja drogą to rowerzystów i biegaczy parkowych nie lubię. Na!. Po rowerościerzkach (żeby niewiem jak kretyńsko były wyznaczone)z Krowisią się nie pętam. I rowerzystę i bieguna rozumiem i usznuję, ale dlaczego oni się uparli zeby mi sukę straszyć (rowerzyści), albo na mnie się wydzierać obraźliwie (bieguny). Bydlątko zawsze na smyczy, albo w kagańcu, jak żyje nikogo nie pogoniła (nie twierdzę że nie próbowała zeżreć, ale nigdy nie udało jej się mnie dowlec na wystraczającą do bezpośredniego kontaktu, odległość), więc skąd tyle nienawiści, no skąd? Czy ja mam paranoję? Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 25.09.06, 22:51 Bo moze Krowisia powinna spacerowac w adidasach? albo chociaz przywiazana do roweru? Wtedy bylaby pelnoprawnym uczestnikiem sciezki Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 10:18 Dzieńdoberki przy bezwstydnie pięknej (jak na wtorek) pogodzie. Witam zakichana i zakaszlana Szanowne Państwo, ze szczególnym uwzględnieniem Pani Basieńki z Krakowa ) Cieszę się, że zajrzałaś. Mam nadzieję, ze wraz z Czubatkiem znajdziecie tu pozytywne klimaty, przyczyniajac sie rowniez do ich tworzenia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 12:30 Jeśli już mowa o pozytywnych klimatach, to proszę uprzejmie o nadsyłanie jak najczęściej klimatu górskiego, zakopiańskiego... - alfredka w góry dochodząca aż ze Szczecina i niezupełnie normalną miłością pałająca do tychże )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 14:50 Alfredko Droga, czy gory to tylko Tatry? A Gory Sowie moga byc? Nizsze i lagodniejsze, ale sliczne sa... )) Pozdrawiam serdecznie, i shana etc. - z Gor Sowich )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 15:13 Dla alfredki liczą się tylko Tatry. Tych "owłosionych" nie toleruje. Dla równowagi ja nie marudzę - kocham wszystkie W Sowich byłam tylko raz. Przeszłam je w poprzek i powędrowałam w Stołowe. To było sto lat temu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 18:45 Wedrowcze, nie moglo byc sto lat temu! Przemysl odswiezenie wspomnien Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 28.09.06, 17:58 jutka1 napisała: > Wedrowcze, nie moglo byc sto lat temu! > Przemysl odswieżenie wspomnien > Przemyślę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 15:58 Juteczko droga, mogą być mogą i te kudłate.... ale Tatry to moja pierwsza miłość, a wiesz jak to jest z pierwszą miłościa, która cię w dodatku nie zawiodla ) Uczucie to zaczęło się gdy lat miałam sześć /słownie sześć!!/ pozdrowienia od Wodnika. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 18:44 Alfredko droga, akurat na moja pierwsza milosc nie chcialabym wpasc na ulicy, ale rozumiem! )) Tak czy siak, w kudlate zapraszam, jesli w Tatrach kiedys bedzie lalo, czy cos. Wodnikowi rowniez najlepsze Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 20:03 Jutko Najmilejsza, ja prawie kocham Góry Izerskie. Jeszcze nie tak dawno co roku robiłem tam krótkie wypady by obolałe stopy wypoczęły po Krzyżnem czy innych Rysach Już niedługo będę tam częściej dreptał, jako że Taterki wysoooookie więc wpadnę, przywitam się z pięknymi widokami i szybciuto w dół... czyli na obiad na Stóg Izerski. Do spotkania - na szlaczku )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 26.09.06, 21:55 Wodniku drogi, jesli na szlak nie zdaze, to bede czekac w schronisku z piersioweczka i kotletem! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 27.09.06, 13:46 Witam zapracowanych alternatywnych Mnie tez dopadlo sprzątanie. Pogoda, aż się wierzyć nie chce. Taka zmiana klimatu mi odpowiada. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 27.09.06, 13:53 Pogoda wreszcie traci rumieńce, nawet troche pokropiło, możę zmyje trochę kurzu i brudu. No, z tym brudem do przesadziłam, bo musiałoby ulewnie padać przez czterdzieści dni i nocy, może trochę odmoczyłoby do co na chodnikach. Polityka natomiast nabiera rozpędu, stoję z boku, obserwuję kto kogo i czym i z której strony. Już przestałam się denerwować. Ot przyszłam do marnego cyrku... Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 27.09.06, 17:34 Alfredko! Nie strasz tym polewaniem, bo dla mnie taka pogoda letnio-jesienna moglaby byc az do grudnia. A do choinki, ktora lepiej wyglada ze sniegiem Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 27.09.06, 18:03 No już już - przestało padać, słoneczko nawet zaczyna wyzierać. Jestem w mniejszości ( U nas w Sz. takie ciepło powoduje ogromne parowanie wód wokółmiejskich, jest parno, ciężko się oddycha nawet młodym, a najgorzej mają reumatycy... Najprzyjemniej gdy wieje silny wiatr i przegania duszne powietrze. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 28.09.06, 21:48 Juteczko, a w którym schronisku będziesz czekała z piersióweczką i kotletem. Proponuję schronisko na Stogu Izerskim. Mam bardzo miłe wspomnienia. Będąc w latach kartkowych w Świeradowie Zdroju, dożywiałem się tam wspanialymi potrawami. Kierownik, zamiast karty menu, podawał książke kucharską z propozycją wyboru jadła i napoju. A może w Chatce GÓrzystów na Polanie Izerskiej. Ale wodę do drinków trzeba samemu przynieść ze studni. Wspaniały prymityw. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 28.09.06, 22:18 Dzięki, Wędrowcze. Przeziębiłam sie calkiem swiadomie i niejako na własne zyczenie. Pojechalam pare dni temu poznym wieczorem do kolezanki, ktora ma bzika na punkcie kotow. Ma ich chyba 13 + dwa psy. Pokusa byla silna - bo raz, ze kolezanka miala dla mnie kase od naszego wspolnego klienta, a dwa - zwabila mnie jakimis super ciuchami, ktore zakupila pochopnie dla siebie, lecz na nia nie pasuja. Pojechalam, chociaz mam alergie na kota i spedzilam tam nie wiecej niz 20 minut. I chociaz podobno wszystkie koty akurat wybyly za ploty (faktycznie, tylko jeden sie petal po kuchni), wystarczylo, ze chwile tam posiedzialam, przymierzylam pare laszkow, zebym wyszla w stanie przedagonalnym. Mialam wiec do wyboru, albo udusic sie w samochodzie, w ktorym dodatkowo wiozlam torbe ciuchow, oczywiscie czystych, ale pelnych kocich alergenow, albo otworzyc okna na przestrzal i gnac do najblizszej nocnej apteki. Wybralam drugie wyjscie, no i mam, to co wybralam ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 27.09.06, 20:55 Moja ulubiona wyszukiwarka - Google obchodzi dziś ósme urodziny. Wszystkiego najlepszego) www.lem.pl/english/lemdraw/osmak.gif Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 28.09.06, 13:11 To tez moja ulubiona wyszukiwarka, chociaz moj zakres poszukiwan jest skromny. A wogole lubie takie prawdziwe bajki ("prawdziwe" - ze to nie fikcja) o mlodych, zdolnych, z wizja , ktorzy na dodatek znalezli sie we wlasciwym momencie i miejscu. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 28.09.06, 18:48 Mantro, dobrze, że posty w tym wątku dobiegną niedługo setki - pewnie przeziębiłaś się od tych krótkich rękawków Wracaj do zdrowia! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 11:30 Witam w ostatni weekend wolności (dla mnie!) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 14:14 Pogoda iście letnia. Wybieram się na kąpielisko / Dziewoklicz/ przy którym jest ogromny plac wśród drzew. Tam przyjezdżają majsterkowicze samochodowi, robią, klepią, naprawiają. Pod drzewami i krzewami siedzą lub leżą ich "kobiety", wszyscy radzi - panie plotkują, panowie między przykręceniem srubek i dekielków politykują - sielanka. Tylko nie rozumiem dlaszego pani Wodnikowa nie chce się dołączyć ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 18:27 Mantro, serdecznie wspolczuje kataru! Ochyda! Wodniku, moze za slabo zachecasz pania Wodnikowa ? A moze nie lubi plotek )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 19:22 omeri napisała: > Witam w ostatni weekend wolności (dla mnie!) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 19:24 Pusto poszło Dla mnie też ostatni. Zawsze ciekawi mnie jacy przyjdą studenci. Co roku jest to wielka niewiadoma. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 29.09.06, 20:14 Chyba sa coraz bardziej pewni po co przyszli na studia? Mialam napisac,ze sa coraz bardziej dojrzali, ale to nie to, raczej sa mocno przekonani,ze to konieczny klucz do kariery. A moj orzelek zmienil kolor koszuli, wiec tez cos nowego Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 30.09.06, 05:46 Bylam z polskimi goscmi na Greenpoincie ( tzw.polskiej dzielnicy) - na co drugim polskim sklepie kartka - potrzebna osoba do pracy, czasami liczba mnoga, to samo w mojej dzielnicy, gdzie duzo polskich sklepow. Mowie do przyjaciol - widzicie jak UE niszczy gospodarke amerykanska, przynajmniej ta etniczna - polonijna. Faktycznie, rowniez polskie firmy budowlane narzekaja na brak rak do pracy. Zapewne jest podobnie i w innych dziedzinach. Nawet mlodziezy studenckiej przez lato bylo nieporownanie mniej. Domyslam sie, ze wszystko w Londynie i innych okolicach Europy. Do Ameryki za daleko, bilet za drogi i status nieuregulowany...Jak to w ciagu niewielu lat wszystko sie zmienia. A tak w ogolnosci wspolczesna migracja ludzi po calym globie to wielce interesujace zjawisko. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 30.09.06, 07:59 W Oslo niedługo polski język stanie się trzecim co po populaarności zaraz po miejscowym i urdu... K. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 30.09.06, 10:04 Na krotkie rekawki ciut za zimno bylo dzis z rana ale jest dalej b.ladnie, przelotne deszcze z zachodu ominely mnie szerokim lukiem/ a raczej moje auto- szkoda/,a poza tym po wczorajszym maratonie w pracy dzis luz totalny. Wyprawilam na wycieczke pocieche , wyrzucilam pamiatki po lecie, tj resztki zielska/ i dzielnie przygotowuje sie emocjonalnie na "najscie" jesieni. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 30.09.06, 10:18 Umnie słonecznie ąz chce sie zyć mimo perspektywy poniedzialkowej... Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jeszcze w krótkich rękawkach 30.09.06, 13:48 Pan w dzienniku tv powiedzial - ja juz w niedziele wieczorem odliczam ile dni zostalo do weekendu. Odpowiedz Link
jan.kran Re:Ciągle pada... 30.09.06, 18:48 U mnie nastąpił niespodziewany koniec lata. Cały dzien leje jak z cebra. A ja mam dwa dni wolne i to od niepamiętnych czasów cały weekend Łażę sobie leniwie po necie, czytam zaległe szpigle , gadam z Juniorem. ZWczoraj zrobiliśmy pyszne chili na dwa dni , na jutro muszę wymyślic jakieś danie z tunczyka co leży w lodówce. Junior piecze tartę jabłkową a jutro zrobi quiche cebulowy. Jest sennie i leniwo. Mini wakacje)) Kran Odpowiedz Link
warum Re:Jest slonce... 01.10.06, 10:55 Corka wrocila z wycieczki o 6.30 juz o 2-iej jak wysylala kolejnego sms-a mialm wrazenie,ze ma serdecznie dosc calego wyjazdu i tylko moglam jej wspolczuc dodatkowych niepotrzebnych emocji. Teraz odsypia,a kot szczesliwy lezy kolo niej rozwalony/ przytulony plecami do jej brzucha/.A ja ide na slonce, bo chyba tylko mi tego trzeba Odpowiedz Link
warum Re:...i kasztany 01.10.06, 11:07 Dzieciarnia przychodzi pod okoliczne drzewa i calymi woreczkami zbiera. Sama pamietam,ze jak dzieci byly male to przy kazdym wyjsciu z domu zbieralo sie "troche" a potem bylo cale pudelko po butach A nieswiadomi "niebezpieczenstwa" samochodziarze, jak zostawia autko na moim parkingu to co chwila slychac puk , puk i dach zbombardowany. Odpowiedz Link
jan.kran Re:...i kasztany 01.10.06, 11:14 Kasztany zbieram do dziś. Jutro wracając zpracy skręcę w pobliską aleję kasztanową i przyniosę sobie sporą porcję. Za oknem mam ogromnego kasztana , wysokiego na trzy piętra... Wskazuje mi kolejne pory roku... Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re:...i kasztany 01.10.06, 11:20 Bardzo trudno jest mi ominąć leżące kasztany. Do domu wracam z wypchanymi i obwisłymi od ich ciężaru kieszeniami płaszcza Odpowiedz Link
czubatek Re:...i kasztany 01.10.06, 11:57 17500 - ale duzo ) pozdrawiam Sz.Forumowiczow az z Hesji Odpowiedz Link
czubatek Re:...i kasztany 01.10.06, 16:11 Mily wedrowcze , ja rowniez lubie zbierac kasztany, pomimo, ze zwiastuja jesien,smutna pore roku,pozdrawiam wszystkich zbieraczy kasztankow Odpowiedz Link
wodnik33 Re:...i kasztany 01.10.06, 17:01 witaj Czubatku, trochę tu u nas na Forum powialo, kasztany porozrzucalo i tu i tam, troche trafilo na nasze glowiny ale w ogole jest tu sympatycznie. Zaglądaj, pisz )) Odpowiedz Link
warum Re:...i kasztany 01.10.06, 18:10 Na tvp3 leci Dzien Kotana / koncert w rocznice smierci M.Kotanskiego, a majacy na celu zbiorke pieniedzy dla potrzebujacych/. Mozna go bylo nie lubic, draznil nazywaniem publicznie rzeczy po imieniu, on wywolal burze mowic o masie bezdomnych, o narkomanach, o nosicielach hiv. Bulwersowal i porywal. Monar zszedl z pierwszych stron gazet,ale problemy pozostaly. Odpowiedz Link