Dodaj do ulubionych

Zblokowane komitety

11.11.06, 12:23
Mialam nie pisac o wyborach, ale nie moge sie powstrzymac od kilku uwag na
temat "zblokowanych komitetow wyborczych". Wiadomo kto i po co to wymyslil,
tymczasem, jak zwykle kij ma dwa konce. Na moim terenie powstaly cztery
komitety wyborcze, ktore "sie zblokowaly". Wystawily maksymalna ilosc
kandydatow, wychodzac z zalozenia, ze nawet najslabszy kandydat ma kilkanascie
osob rodziny i sasiadow, ktorzy na niego zaglosuja.Wszystko po to, aby po
zblokowaniu przykroczyc owe 5%. Ludzie kandydujacy z tych list i (zapewne)
glosujacy na nich nie maja wcale swiadomosci, ze sa ofiarami jednej osoby,
ktora juz dwu czy trzykrotnie odwolywana ze stanowiska w zarzadzie, uporczywie
chce tam sie znalezc, dla sobie tylko wiadomych interesow. Argumenty
kandydatow typu "jestesmy waszymi sasiadami" smiesza mnie niepomiernie, bo
wszak wiadomo ze kandydowac do wladz samorzadowych moze tylko mieszkaniec
danego terenu (dzielnicy, gminy, czy miasta w zaleznosci od szczebla
wybieranych). Rowniez sa osoby, ktore podpisuja sie jako bezpartyjne i
rzeczywiscie niemi sa, ale zaliczyly poprzednio po trzy partie i nikt ich juz
nie chcial na swoja liste. Smutne to, ale uczulam - zwracajcie uwage z kim
"zblokowany" jest wasz kandydat. Informacja jest dostepna w lokalach
wyborczych na spisach kadnydatow.
Obserwuj wątek
    • terem Re: Zblokowane komitety 11.11.06, 14:42
      To bardzo ważne, o czym napisałaś ,Mammaju!
      Ja nie głosuję na "zblokowanych", przynajmniej tak mi się wydaje, bo ta nowa
      ordynacja to faktycznie jeden mętlik sad
    • popaye Re: Zblokowane komitety 11.11.06, 18:27
      Badzcie czujne Dziewczyny i nie dawajcie sie robic "na szaro".
      W Was i podobnych jeszcze nadzieja! smile

      Obejzalem (czesciowo) wczorajsza telewizyjna konferencje 3-ch glownych
      Kandydatow na prezydenta Warszawy.
      Niby hmm.... to juz tez nie moje Miasto, "mieszkam" tam na papierze (adres
      w dowodzie osobistym) ale jak nie tam to gdzie w Polsce?
      Mazurskie zadupie z ktorym wiaze w zamysle moja emerytalna przyszlosc
      - wolne zarty, 20-cia chalup "na krzyz", stali mieszkancy to 90% "moheru"
      a reszta "letni sezonowcy", jak ja, - miedzy Mediolanem a Paryzem sad
      Moher wybierze sobie Wojta i... dobrze, bo to Ich tam Szkola, Oni "musza"
      na coniedzielna Msze do kosciola w sasiedniej miejscowosci (droga)
      i to Im na codzien w zimie przewracajace sie pod ciezarem padajacego sniegu
      sosny - rwa przewody trakcji elektrycznej i telefonicznej.

      Warszawy mnie zal.
      Jedyny Kandydat (M.Borowski) ktory moze sobie pozwolic na rel. szczerosc
      pogladow oraz wypowiedzi i to (podejrzewam) wylacznie dlatego, ze praktycznie
      Jego szanse na wybor nie przekraczaja ca. 15% sad

      Wybor miedzy "urocza Hania" sparalizowana wzgledami ogolnokrajowego interesu
      Jej partii a pajacem, kacza marionetka z doswiadczeniem partyjnych rozrob
      ZChN-u w kilkutysiecznej prowincjonalnej "metropoli" (Gorzow Wlkp.) opanowanej
      przez braciakow tego "kandydata" i Jego odpowiedno swietojebliwych kolegow
      partyjnych - nie wrozy Warszawie nic dobrego.
      Mocher wybierze i tam! sad
      Czteroletnia kadencja marazmu i pieprzenia glupot wprowadzona przez Lecha
      Kaczynskiego zostanie kontynuowana z roznica show-pajacowania (yess-yess-yes)
      - byle nie "za samodzioelnie" bo... Jareczek sie wk.... i usadzi PAJACA
      tak jak go w 10 min. WYKOPAL z premierowania Krajem sad.

      Blokowanie Warszawie tez wyjdzie na "dobre".
      Do geniuszy obciachu ze swietojebia PIS-u dojdzie faszystowskie LPR
      a moze i "chlopcy Leppera" - he, he.
      Jak juz nie europejska Metropolia to przynajmniej rzysko bedzie! smile)
      • mammaja Re: Zblokowane komitety 11.11.06, 22:49
        Pop, gmina kolo Gizycka do ktorej jezdze rozwija sie bardzo preznie i zaden
        moherowy eletorat - moze dlatego, ze glownie przesiedleni z akcji Wisla
        prawoslawni. Wojt od trtrzech kadencji ten sam, bardzo przytomny facet, milo
        patrzec jak sie rozwijaja, chociaz "ogolne problemy" - po PGR owskie bezrobocie,
        malo miejsc pracy - takie jak i gdzie indziej. Ale kosciol greko - katolicki
        stanal i klasy sa z jezykiem ukrainskim.
        • popaye Re: Zblokowane komitety 11.11.06, 23:28
          Mammajko,-
          tam gdzie ja (na Mazurach) - tez "troche" przerysowalem choc nie tak wiele.
          Dookola duzo wyznawcow prawoslawia np:
          mazury.info.pl/atrakcje/wojnowo/index.html
          osiedleni w pol.IX W "Starowiercy" (przesladowani w Rosji), ale przewaga
          zamieszkalych juz po II-giej Wojnie tzw.: "Kurpiow" - 120% katolikow
          (rzymskisch!) - jak jeden maz i bez wyjatkow!.
          I Oni "nadaja ton" (polityczny) - tfuj-lewicy i "liberalow" (niech Bog broni!!)
          na pewno nie wybieraja! smile)

          Bezrobocie (struktualne) jest najwiekszym nieszczesciem calych Mazur.
          I... badzmy szczerzy, NIKT zadna z partii politycznych nie jest tego w stanie
          szybko zmienic z przyczyn, niestety "obiektywnych" sad
          Administruja "bieda" - skromnym budzetem i (obiektywnie) - chyba niezle
          bo widze coroczny postep i coraz wieksza urode tych turystyczno-wypoczynkowych
          Wsi i malych Miejscowosci.
          Szkoly, o dziwo te male -wiejskie, tez chyba nie najgorsze bo wiele dzieci
          moich tamtejszych Znajomych studiuje lub pokonczylo studia i (niestety!)
          osiedlilo sie w rejonach o wiekszych perspektywach rynku pracy.
          pozdrawiam,-
          pE
          • mammaja Re: Zblokowane komitety 12.11.06, 00:15
            Podobno zreszta moherowe berety podzielily sie na dwie frakcje, te co sluchaja
            Ojca R. maja berety "z anatenka", a te od Jankowskiego bez smile
            • popaye Re: Zblokowane komitety 12.11.06, 00:26
              ja - naleze Mammajko do trzeciej smile
              Sucham Radyja, mam beret (z antenka) i gumo-filce ktore nosze caly rok! smile)
              Namawialem tez Popayowa by zykupila jakies (damskie) okrycie glowy z moheru
              ale hmmm... cos dziwnie sie na mnie patrzyla nie przejawiajac checi na
              skorzystanie z moich porad.
              Dziwne, bo Ona z rodziny mocno-katolickiej a Ojciec mgr-dyrektor dziala na Nia
              jak "czerwona plachta na byka" smile)
              pozdrawiam,.-
              pE
              • mammaja Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 00:32
                Znaczy sie - normalna, na szczesciesmile re - pozdrawiam smile
                • mammaja Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 21:01
                  Nop i skonczylo sie dobrze, mimo blokowania, "narod" powiedzial: "tym panom juz
                  dziekujemy", przynajmniej w mojej dzielnicy. Ogolnie tez wyszlo niezle smile
                  • wedrowiec2 Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 21:30
                    Nas czeka druga tura. Na szczęście nie ma tej, która w poprzednim wyborach
                    dziekowała politykom, a teraz szła pod sztandarami pisuuuuuuusad
                    Skład rady stabilny. Trzy ugrupowania. Może będzie normalniej niż było?
                    • popaye Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 21:53
                      Wynikiem wyborczym w Szczecinie troche jestem zawiedziony smile
                      Z zapartym tchem ogladalem w rzadowej TV TRWAM kilkugodzinna audycje-monolog
                      (chyba) najlepszej kandydatki na prezydenta tego miasta.
                      Dama ta, nie tylko, ze malzonka Kolegi (z pracy) naszej Wedrowiec to jeszcze
                      (jak twierdzi Ona i Jej polityczny mentor - pajac z Gorzowa) genialna
                      ekonomistka, jedna z niewielu osob w Polsce ktora WIE jak zrobic ze Szczecina
                      (nonajmniej) - San Francisco!, z pomoca boska, pajaca i Kaczorow - naturalniesmile
                      Ze Wedrowiec i Jej "podobnie" nie umieja tego docenic - hmmm...
                      Ale do czorta czy juz NIKT nie nosi w tym Miescie moherowych beretow
                      i nie slucha Radyja?
                      Sodoma & Gomora sad

                      pozdrawiam,-
                      pE

                      ps
                      smile))))
                      • mammaja Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 22:37
                        Nas, oczywiscie, tez czeka druga tura, ale mozna przewidziec jej wynik.
                        Natomiast w dzielnicy tez mam nadzieje uda sie stworzyc sensowny uklad bez
                        czteroletniej walki o wladze i wzajemnego podgryzania!
                        • popaye Re: Zblokowane komitety 13.11.06, 22:57
                          Mammajko,-
                          (serio)

                          Sklad Rady Miejskiej jest wreszcie gwarancja konca tej popapranej kaczej
                          polityki w Warszawie i ... NARESZCIE bez faszystow-krecicieli od Giertycha!.
                          Prezydent jest wlasciwie sprawa drugorzedna, nawet jak wybiora pajaca
                          - bez Rady (a nie ma na nia ZADNEGO wplywu przy absolutnej wiekszosci PO)
                          - bedzie tym kimk jest - prowincjonalnym PAJACEM i kaczym lizydupkiem.
                          Pani Gronkiewicz-Walz ma tylko JEDNA zalete jako kandydat na prezydenta W-wy
                          jest... KOBIETA.
                          Tylko ten fakt utrudnia pit-bullom i scierwojedziu z PIS-u propagandowe
                          ataki na nia w sprawdzonej metodzie kaczych kretaczy: kopniakow w podbrzusze
                          i chamskich zagrywek.

                          Najlepszym kandydatem, jezeli juz z PO - bylby p.Komorowski - chyba tylko z
                          tego powodu ze wlasnie mezczyzna - nie wystawiony.
                          Szkoda.
                          Zdecydowanie lepsza kandydatka od, w pewnym sensie, juz "zgranej i zbyt malo
                          samodzielnej" uroczej Hani, bylaby p.J.Pitera - bez specjalnego lobby
                          partyjnego - niestety.

                          W Dzielnicach, mam nadzieje iz Ludzie wybierali tych ktorych znaja
                          - dobrych administratorow i gospodarzy.
                          Przynaleznosc partyjna nie ma tutaj, praktycznie, znaczenia.
                          Albo sie ktos nadaje, albo nie.
                          Na "wielka polityke" to tam nie ma miejsca tylko trzeba sie brac do efektywnej
                          roboty. I slusznie.
                          pozdrawiam,-
                          pE
                          • mammaja Re: Zblokowane komitety 14.11.06, 14:13
                            Popaye napisal:
                            W Dzielnicach, mam nadzieje iz Ludzie wybierali tych ktorych znaja
                            > - dobrych administratorow i gospodarzy.
                            > Przynaleznosc partyjna nie ma tutaj, praktycznie, znaczenia.
                            > Albo sie ktos nadaje, albo nie.
                            > Na "wielka polityke" to tam nie ma miejsca tylko trzeba sie brac do efektywnej
                            > roboty. I slusznie.

                            Oczywiscie, ze tak powinno byc. Ale to tylko ideal. Przeciez to rada wybiera
                            burmistrza (w dzielnicach warszwskich, dawniej gminach). Burmistrz dzielnicy ma
                            miec (jak bedzie wreszcie uchwalony statut miasta) znacznie wiecej kompetencji
                            niz dotychczas. Poza tym jest pracodawca dla swoich urzednikow - i tu juz proste
                            przelozenie - zaczyna sie znajoma "walka o stolki". Nie jest wiec obojetne z
                            jakiej jest partii, niestety. Dobrze jezeli jest "bezpartyjnym fachowcem", ale
                            do kogo wtedy bedzie uderzal wyzej o fundusze? Jaki klub w Radzie Warszawy go
                            poprze? Dlatego nie obejdzie sie bez przelozenia politycznego na nizsze
                            szczeble. Dobrze, ze akurat w tych wyborach 80% wybranych w mojej dzielnicy
                            bedzie chcialo "dogadac sie" i spokojnie pelnic swoje funkcje "dla dobra
                            mieszkancow". Poprzednie cztery lata bylo niestety odwrotnie. A burmistrz musi
                            zyskac akceptacje prezydenta miasta - bo inczej plynie "pod prad" i nie dostaje
                            zadnych kompetencji. Ech, zycie, jezeli sie dokladnie wie jak wygladaja sprawy
                            od srodka nie zawsze jest latwiej smile
                            • kanoka Powyborcza środa - a wesoło 15.11.06, 07:41
                              Tym razem, mniej poważnie. Pierwsze emocje juz za nami i....nie było takźle,
                              chociaz, jak zawsze - mogło być lepiej. W chwili oddechu, między tym co było a
                              tym co będzie- pora na uśmiech.
                              Po walce wyborczej partii Krasnoludków i Gamoni o fotel prezydenta Warszawy, dla
                              swojego lidera "majora' Fydrycha z Pomarańczowej Alternatywy
                              www.pomaranczowa-alternatywa.republika.pl/index-pl.html
                              znanego juz od wielu lat,
                              czas na przedstawienie sylwetki następnego kandydata. Tym razem nie ze stolicy i
                              tak bardziej(????) na serio.Cóż, jedni mają Chucka Norrisa, inni Krzysztofa
                              Kononowicza
                              kononowicz.pl/
                              który wyrasta na osobowość? osobliwość? jak kiedyś w czasach bez internetu -
                              Józef Tkaczuk pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_J%C3%B3zefa_Tkaczuka

                              Poczytajmy, pooglądajmy, pośmiejmy sie - to terapia na listopad i ....wybory,
                              żeby odetchnąć, zebrać siły i....zagłosować w II turze
                              No właśnie, czy jeszcze pamiętamy, że kiedyś nie było internetu
                              • kanoka Re: Powyborcza środa - a wesoło 15.11.06, 07:44
                                Miało być - "na" wesoło wink), bo pominięte w tytule "n", sugeruje istnienie
                                jakiegoś przeciwieństwa między środą, wyborami i wesołością
                                • mammaja Re: Powyborcza środa - a wesoło 15.11.06, 18:20
                                  Kanoko, juz od kilku dni zachwycalam sie (i straszno i smieszno) Kononem, no
                                  coz - niezwykle zjawisko, szkoda ze "wymyslony" i czy nie wyjedzie na tym zle?
                                  • mammaja Re: Powyborcza środa - a wesoło 15.11.06, 18:23
                                    A tu linka do pierwszego artykulu:
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3727801.html
                                    • wedrowiec2 Re: Powyborcza środa - nie na wesoło 15.11.06, 18:40
                                      Przegrana kandydatka na prezydenta Szczecina zdobyła mandat radnej, ale już z
                                      niego zrezygnowała.

                                      miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3736178.html
                                      Lubińska nie chce być radną
                                      Rozmawiała Jolanta
                                      Prof. Teresa Lubińska przegrała w Szczecinie wybory prezydenckie, ale dostała
                                      się do rady miasta. Z mandatu jednak rezygnuje.
                                      Jolanta Kowalewska: Czy Teresa Lubińska będzie zasiadać w radzie miasta?

                                      Teresa Lubińska: - Nie. Nie będę radną.

                                      Dlaczego, przecież osiągnęła Pani jeden z najlepszych wyników - 4393 głosy,
                                      lepszy był tylko Paweł Bartnik z PO.

                                      - Nawet dokładnie nie wiem, ile zdobyłam głosów, ale znajomi dzwonili do mnie i
                                      gratulowali dobrego wyniku. Ja jednak postanowiłam dalej być w rządzie, dalej
                                      zajmować się budżetem zadaniowym i programem wysokich technologii.

                                      Formalnie nie musi Pani rezygnować z mandatu radnej.

                                      - Nie da się pogodzić tych dwóch funkcji. Byłoby bardzo ciężko.

                                      To wiadomo było już wcześniej. To po co był ten start?

                                      - Żeby wzmocnić nasze środowisko, bo dla mnie najważniejsze są nasze zasady:
                                      fachowość, uczciwość i szacunek dla drugiego człowieka.

                                      Ale 4 tys. osób chciało, by to Teresa Lubińska reprezentowała ich w radzie
                                      miasta, to Pani zaufali. Czy teraz traktuje ich Pani uczciwie?

                                      - Mieszkańcy Szczecina, a zwłaszcza te osoby, które mi zaufały, mogą być
                                      spokojne, bowiem ich nie zostawiam. Będę intensywnie współpracować z władzami
                                      naszego miasta, m.in. poprzez tę osobę, która mnie zastąpi.

                                      Na dodatek mogę powiedzieć, że w trakcie tej kampanii spotkało mnie i moją
                                      rodzinę tyle nieprzyjemnych rzeczy, tyle ataków. Teraz jestem zajęta
                                      przygotowywaniem wniosków do sądu na pana posła Nitrasa [z powództwa cywilnego -
                                      przyp. red.]. Poseł Nitras naruszył moje dobra osobiste i tego nie mogę
                                      zostawić.

                                      Ale jaki związek ma poseł Nitras z Pani rezygnacją?

                                      - Z moją rezygnacją nie ma nic wspólnego. Natomiast obawiam się, czy taki
                                      sposób postępowania, jaki do tej pory miał poseł Nitras, będzie dawał
                                      możliwości do współpracy na rzecz naszego miasta i regionu. Tyle nieprzyjemnych
                                      rzeczy mnie spotkało, że muszę odpocząć od tego, co się stało. Zapewniam, że
                                      swoimi działaniami będę się starała wspierać każdego prezydenta Szczecina i
                                      będę częściej gościła w posiedzeniach rady - oczywiście pod warunkiem że
                                      prezydent będzie chciał współpracować.

                                      Czyli od razu wiadomo było, że ma Pani tylko zebrać głosy, pociągnąć listę.

                                      - To pani powiedziała.
                                      • kanoka Re: Powyborcza środa - nie na wesoło 15.11.06, 19:18
                                        Pewnie woli wszystkie swoje siły poświęcić sekretarzowaniu w Kancelarii
                                        Premiera. A zawiedzeni wyborcy? Cóż, nie tylko w tym przypadku. Przypadek
                                        podobny, aczkolwiek nie do końca wink
                                        www.radioplus.pl/index.php?dzial=new/wyswietl.php?nr=0&styl=long®ion=reg7
                                        www.forum.tarnow.pl/ubbthreads/showflat.php?Cat=0&Number=166698
                                        • mammaja Re: Powyborcza środa - nie na wesoło 15.11.06, 19:45
                                          Ale ten drugi link to mi sie nie otwarl, Kanokosmile Za to pierwszy dodalam do
                                          zakladek, przyda sie. Ide zobaczyc prognoze pogody!
    • kanoka Kononowicz cd 16.11.06, 11:20
      Oglądałam wczoraj Tok Szok z Kononowiczem na tv 4
      tok2szok.blox.pl/html
      To nie jest, jak myślałam, "chłopek roztropek', ale osoba niepełnosprawna
      umysłowo, perfidnie wykorzystana przez cynicznych manipulatorów sad((((
      • kanoka Re: Kononowicz cd 16.11.06, 11:26
        serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,3736484.html
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3733004.html
        • fedorczyk4 Kononowicz 16.11.06, 19:26
          Sledze te "kariere" od poczatku i przyznam ze wprawdzie usmialam sie prywatnie
          do lez, to oficjalnie i zawodowo od samego poczatku grzmialam w surmy
          oburzenia.I co z tego, nie on jeden, nie on pierwszy i nie ostatni padl ofiara
          wlasnej "prostoty" i czyjegos cwaniactwa. Tu przynajmniej wszystko jest jasne,
          a co jesli postac jest mniej glupawa, a manipulator dyskretniejszy? Ilu takich
          wysluchujemy z law sejmowych i sejmikowych. Moim zdaniem stalo sie w sumie cos
          pozytywnego. Magia zostala zdemaskowana. Jak w Mistrzu i Malgorzacie.
          • kanoka Re: Kononowicz 16.11.06, 19:51
            Pewnie masz rację, Fed, że nie czas żałować róż, gdy płoną lasy i że dookoła
            pełno takich(ale, czy rzeczywiście takich?) Krzysiów, ale mnie cały czas w
            czasie tokszoku krążył po głowie wiersz Bryla(nie ten Miłosza) o krzywdzeniu
            człowieka prostego
            "Ten, który skrzywdził człowieka prostego
            Wynajdzie rymopisów, co wszystko wymażą
            I historyka w dowodach zręcznego
            Który wyrzeźbi dzieje z tak dostojną twarzą
            Jak nigdy w dziejach jeszcze nie bywało.
            Ten, który zbrodnię czynił - byle wyszedł cało
            Znajdzie w ciemności wieków swoją sprawiedliwość
            Chociaż siał burze, słodkie zbierze żniwo."
            • fedorczyk4 Re: Kononowicz 16.11.06, 20:22
              Nie chodziło mi o to że nie czas żałować róż. Insza inszość że, nie sądzę żeby
              pan Kononowicz, kiedykolwiek ogarnął zakres swojego ośmieszenia i tym lepiej.
              Chodzi mi o patologie wynikające z niedoinformowania,z braku poczucia
              (oficjalnego-państwowego)humoru, które z Hubertów H. i Krzysztofów K. robią
              bastiony oporu tych "innych". Wolę zeby tymi bastionami były Gamonie i
              Krasnludki. Niestety szczerze obawiam się ze popularność takich innych inaczej
              nie do końca wynika z oporu materii. Myślę że jednak wiele osób ktore pisaly
              posty poparcia dla Huberta K.Niewidzialnego. i które zagłosowały na K.K.
              (proszę nie mylić z K.K.), zrobiły to w dobrej wierze. I to napełnia mnie
              lekkim lękiem.
              • kanoka Re: Kononowicz 17.11.06, 09:33
                No, tu się w całej rozciągłości z Tobą zgadzam smile) > A podwójny uśmiech, nie
                oznacza nieobecności we mnie podobnego lęku....
                • fedorczyk4 Re: Kononowicz 17.11.06, 22:14
                  Kanoko, lęk występuje we mnie na dlugość, szerokość i głębokość jestestwa,
                  bo "żle sie dzieje w państwie duńskim". I obawiam się że nawet gorzej niż
                  logicznie myśląca część społeczeństwa zwana inteligencją podejżewa. Jest cuś
                  mocno niepokojącego na rzeczy, jakiś takiś agresywno nietolerancyjno, siłowy
                  trend, budzący we mnie irracjonalny strach, Boję się masy i jej odruchów.
                  Ludzie myślący logicznie, analizujący sytuacje, niestety nie rozumieją
                  psychologii tłumu. A o niej nie wolno zapominać, ani jej ignorować.
                  • popaye Re: Kononowicz 18.11.06, 13:04
                    Och - NIE!!
                    Dziewczyny, czemu Wy nie bierzecie tego troche "lzej"?.

                    "Inteligencja" (raczej) WIE co to psychologia tlumu - bez obaw smile
                    Tylko... co Wam da ta "wiedza" jak dookola TLUM "moherow" podatnych
                    na "chwytliwe" pomysly czesci tejze "inteligencji"?

                    Trudno zalozyc iz np. byla partia ZChN czy jej podobne byly organizacja
                    pol-analfabetow i umyslowych przyglupow a Giertychowie, Kaczory i Im podobni
                    reprezentuja poziom wyksztalcenia i intelektualny p.Konowicza.
                    A przeciez temu "towarzystwu" mamy do zawdzieczenia WSZYSTKIE paranoje
                    spoleczne i prawne w obecnej Polsce!.
                    Od pomyslow i ich realizacji!: panstwa wyznaniowego, restrykcyjnej (jak prawie
                    nigdzie!) Ustawy antyaborcyjnej, dopuszcenia "na salony" wyglaszania jawnych
                    pogladow faszystowskich, antysemickich i anty-feministycznych, "obowiazkowej"
                    religii (katolickiej!!) dla wszystkich dzieci w Szkole, tolerancji jawnego
                    lamania wszelkiego prawa i zasad przez typy w rodzaju Rydzyka oraz oficjalna,
                    polityczna POGARDE dla wszystkich "inaczej myslacych".
                    To nie Konowicz jest "glupkowaty"!
                    NAS "wystrychnieto" na glupkow i jestesmy, przyznajmy BEZRADNI - jak widac smile).
                    Pozostawiono nam "wybor" : berecik moherowy albo .... czapeczka
                    przyglupa-krasnoludka! smile))
                    Eeeh!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka