alfredka1 01.03.07, 10:32 W południe też można pisać) a za trzy tygodnie wiosna ! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
josarna Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 16:01 Nadrabiam zaległości - właśnie przywieźliśmy sunię po sterylizacji. O, rany, ale się bałam! Chyba jest na mnie trochę obrażona Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 17:23 Ja też. Dopiero weszłam do domu. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 21:27 Pracowicie nam sie marzec zaczal. Cale popoludnie przemeblowywalismy alfredki pokoj.Na srodek pokoju powypelzaly jak weze kable przerozne, rozlaczanie, rozdzielanie a potem podlaczanie, uruchamianie. Na szczescie wszystko dziala.Alfredka tez szczesliwa bo odnalazl sie jej amulet /szukalismy 2 miesiace o on zawisl oczywiscie na kabelkach od kompa/. Uffff Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 21:56 Gratuluję zrealizowania wiosennej wersji pokoju Alfredki i odnalezienia tajemniczego amuletu. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 22:15 Z amuletem wisiorkiem nie rozstawałam sie od dwudziestu lat, przywiózł go wodnik ze świątyni w Chinach. Taka ciemnota ze mnie, że wierzę w jego pozytywne działania... Na nim jest napis ale jeszcze nie spotkałam sinologa, który przetłumaczyłby mi treśc . Chociaż może lepiej - a nuż jakieś brzydkie słowo tam wyryto. Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 22:16 )))))) Amulety to wazna rzecz... dobrze ze sie znalazl... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 22:31 Pracowicie, zagrzebana w strony www po uszy szukam najlepszej oferty operatora telefonii komórkowej. Teraz mam simplusa, ale aparat zakończył swe długie, ale za to średnio pracowite życie. Z usług jakiego operatora korzystacie? Odpowiedz Link
mammaja Re: marcowe ranki i wieczory 01.03.07, 23:55 Korzystam z ery od kilku lat, najpierw mialam "sluzbowa" komorke i potem tak juz zostalo, bo mam rozmaite premie, ale wcale nie wiem czy jest to najtanszy operator. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 02.03.07, 06:47 Marcowy poranek mokry, pochmurny i ciepły, ale już czuje się wiosnę. Nie wiem na czym to polega, że mokry, pochmurny i ciepły poranek styczniowy, nie kojarzył mi się z wiosną, a ten, tak? My z mężem cały czas w erze. Ona na abonamencie, ja w tak-taku. Też nie wiemy, czy to najtaniej. Działa przyzwyczajenie i zaszłość(kiedyś mieli najlepszy zasięg na naszej działce). Teraz trzymają nas(męża) rozmaite premie - jak Mammajkę. Córka i zięć, są w plusie. Była to decyzja, wynikająca z porównania ofert, ale - przed dwoma laty. Odpowiedz Link
omeri Re: marcowe ranki i wieczory 02.03.07, 11:34 Wolne przedpoludnie, czyli domowe, a za chwil parę do boju Od początku mam ideę, teraz orange - nie jestem w stanie porownać ofert, bo sa specjalnie tak skontruowane, by ich nie zrozumieć i trudno było porównać. Co dwa lata moze byc nowy telefon, ale premii, bonusów specjalnych to nie zauwazylam. Co daje era? Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 02.03.07, 13:54 Spytam męża. Ja tylko taktakuję, ale korzystam z Jego bonusów. Ogólnie biorąc, są to dodatkowe bezpłatne minuty. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 02.03.07, 17:58 Czas zacząć weekend. Mieszkanie posprzątane, ale decyzje komórkowe jeszcze nie zapadły. Znów zagłębię się w taryfy Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 03.03.07, 07:17 Cały piątek upłynął mi w kuchni, przy garach. Dlatego nawet na herbatę nie wpadłam. W ten weekend od rana, mamy gości. I tak przez (prawie)cały marzec ). Będę odzywać się w tygodniu roboczym. Bawcie się dobrze. Sobotni poranek wstał ciepły, wilgotny, trochę pochmurny. Wiosenny = marcowy Odpowiedz Link
josarna Re: marcowe ranki i wieczory 03.03.07, 09:36 A u mnie cudne słońce i czuć wiosnę! W sieni kwitną hiacynty. Zaraz przyjdą na spacer przez las moi goście - tylko 18 osób . Część nie mówi po polsku, jeden muzułmanin - i w ogóle to jest wesoło )) Wracam do równowagi ; a telefony to mam w Centertelu, czyli Orange od czasu, gdy aparat był walizką. Dawniej nie można było przenosić numeru, a ja dałam kilkanaście tysięcy wizytówek, a do tego numer na www itp. Co chwilę dają mi nowy aparat, albo promocje to i tkwię. Teraz jest super tanio w porównaniu z tym, co było dawniej. Odpowiedz Link
mammaja Re: marcowe ranki i wieczory 03.03.07, 12:27 O jak zazdroszcze tego slonca! Moge sie tylko pocieszyc, ze syn szusuje sobie po Kasprowym, wiec troszeczke jakbym ja byla w gorach (per procura))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 03.03.07, 14:15 Złapałam wirus/a/ a może on mnie, zległam z temperaturą, pozdrawiam, idę sie kurować A tyle słońca za oknami. Odpowiedz Link
czubatek Re: marcowe ranki i wieczory 03.03.07, 14:32 Mila Alfredko,kuruj sie , wracaj szybciutko do zdrowia,pozdrawiam sedecznie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 04.03.07, 11:17 Pochmurna tak, wolna, nie Dorzucono mi tyle pracy, że nie wiem kiedy doczekam się wolnej niedzieli. Nie, wiem kiedy. Pracę musze wykonac najdalej do połowy maja. W instytucji zatrudniającej prawie dwa tysiące luda jestem jedyną osobą, która to coś potrafi zrobić(( Słyszałam kiedyś opinię, że nie ma ludzi niezastąpionych. Chyba miedzy bajki to włożę Odpowiedz Link
czubatek Re: marcowe ranki i wieczory 04.03.07, 20:53 U nas byl dzisiaj piekny sloneczny dzien,po dluzszym przebywaniu w domu z checia wyjechalam podziwiac nature,ktora juz budzi sie z zimowego snu razem z nami ) Odpowiedz Link
mammaja Re: marcowe ranki i wieczory 04.03.07, 22:22 Mam nadzieje ze i do nas to slonce przyjedzie, Czubatku. Po cichu zgadzam sie z taba Wedrowcze - nie kazdego da sie zastapic. Ale nie daj sie zwariowac praca, jeszcze troche zostaw czasu na inne sprawy! Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 05.03.07, 07:36 Witam zagrypionych, zdrowiejących i zdrowych Josarno, jak się czuje sunia? wszystko OK? Jak znosi konieczność noszenia kołnierza? Goście pojechali, a poranek wstał słoneczny o różowy, a lekki mrozik chrupie szronem na trawniku. I taki piękny amarylis dostałam - też pewnie będzie różowy. Mówię "pewnie" bo pąki ma jeszcze stulone.... Lubie te poranki - tylko dla siebie, kiedy dom jeszcze śpi, a ja przy kawie lub herbacie, podczytuje w necie. Jest to taki czasowo -historyczny rewers moich spokojnych nocnomarkowań sprzed wielu lat, kiedy dom już spał, a ja zrobiłam wszystko co trzeba na dziś i na jutro i mogłam samotnie przysiąść nad książką, lub zaległą prasą..... Tempora mutantur, a może tempus fugit - sama już nie wiem..... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 05.03.07, 13:35 Zdrowiejąca wita. Wystawiłam twarz do słońca, ale grzeje ) Po obiedzie pójdę na niewielki spacer przeprowadzę lustrację podokiennych ogródków. Wolałabym przejść sie Doliną Chochołowską ale jeżeli nie ma warunków, to obejrzę u sąsiadki 1 /jeden/ krokus ale za to fioletowy ) Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 07:05 Mokro, ciepło mglisto. Ciekawe, jaki będzie dzisiaj dzień? Na wczorajszym błotnistym spacerze nadrzecznym, w jasnym, marcowym słońcu, uwijały się całe stada ptaków. Z przyjemnością obserwowaliśmy ruchliwe, żółciutkie trznadle, skaczące po gałązkach wierzb i olch. pl.wikipedia.org/wiki/Trznadel Po czarnych, mokrych polach, zaoranych na zimę i pozostawionych w ostrej skibie i po zielonożółtej po zimie trawie na łęgach, buszowały gawrony, przysiadając co chwila, to znów zrywając się do lotu. pl.wikipedia.org/wiki/Gawron Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 17:21 Po nocnym deszczu nie było sensu brodzić po nadrzecznych błotach, więc powędrowaliśmy do pobliskiego lasu. Pogoda była zmienna - czasem słońce, czasem chmurki, ale nie padało. Las mokry, szary, zieleń tylko wysoko, na podniebnych sosnach i niziutko - na mchach. Ale wiosna w powietrzu, a nad głową klucze dzikich gęsi, lecących na wschód..... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 17:34 Przyszło nagłe ocieplenie, ale gęsi kluczących nie widziałam Alfredkę przykułam do łóżka. Komputer ma w zasięgu wzroku, ale kontakt fizyczny nie jest mozliwy. W ciągu najblizszych 48 godzin przewiduję uwolnienie Przesyła serdeczne pozdrowienia Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 18:19 Od wczoraj ladnie - sucho, slonecznie i temperatura prawie wiosenna. Pozdrawiam wyjatkowo serdecznie Alfredke,ktorej lezakowanie i odseparowanie od komputerka na pewno dobrze zrobi. Ja po wczorajszym Rejsie czuje taki niesmak,ze slow mi brak. A wystarczylo powiedziec: moze balem sie? Wszystko jest wzgledne, wszystko plynie. To "po co" byc przyzwoitym? Chyba dla czystego sumienia. Dostalam 2 cenne/lokalizacyjnie dla mnie/ pocztowki i tak patrze co i rusz na ten mur z gory i mysle,ze 10 lat temu nawet nie smialabym o nich pomarzyc . Swiat sie zmienia, a ja myslalam nieskromnie,ze tylko ja Odpowiedz Link
terem Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 21:07 Życzenia zdrowia dla Alfredki.Wykuruj się szybko, szkoda czasu na wirusy! Wiem, łatwo mi mówić, bo mam to za sobą...Ale współodczuwam z Tobą , Alfredko, jeszcze pamietam, czym to pachnie... Jeszcze raz: ZDROWIA!!! Odpowiedz Link
czubatek Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 21:15 Alfredko,zdrowiej szybciuto,pusto bez Ciebie( Odpowiedz Link
czubatek Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 21:15 Alfredko,zdrowiej szybciuto,pusto bez Ciebie( Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 06.03.07, 22:06 I ja, podobnie jak moje przedpisczynie, życzę Ci Alfredko dużo zdrowia, a sobie Twojego szybkiego powrotu na forum Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 07.03.07, 07:08 Słonecznie i wiosennie. Pora rozpocząć działkowe przygotowania. Bez pośpiechu,w sam raz zdążymy na kwiecień Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 07.03.07, 10:27 Alfredce fluidy zdrowia posylam)) u mnie roztopy. K. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 07.03.07, 18:05 Nie wiem, czy to już wiosna, ale przedwiośnie - to na pewno!! Korzystając z pięknej pogody, pojechaliśmy na działkę. W lesie, jeszcze tu i ówdzie, brudnobiałe płachty śniegu, ale ogólnie - zielono. Lasy są tam niskopienne(piaski), z pokręconymi, rozgałęzionymi sosnami, gdzie nie gdzie brzozy, osiki i rachityczne dęby...I wszechobecne mchy i porosty ... Potem nad Narew - wszechpotężną i niesamowicie szeroka o tej porze roku. Zawłaszczająca łęgi, zatapiająca wyspy śródrzeczne - po same konary olch i wierzb, a po kremowożółtych trzcinowych zaroślach, pozostawiająca tylko wierzchołki. przy brzegu rozlewiska, jeszcze miejscami jest lód, a na wytopionych w nim oczku wodnym - para łabędzi.... Nad bezkresnymi wodami głównego nurtu rzeki i rozlewisk, panują wszechwładnie kaczki . Setki, tysiące kaczek, zrywających się z furkotem do lotu, płoszonych samą obecnością człowieka i opadających gdzieś dalej na wodę. W pożółkłych szuwarach, nieliczne, czarno-białe nurogęsi, szybko, aczkolwiek cały czas dostojnie i z poczuciem własnej odrębności, odpływające poza zasięg wzroku(i lornetki)..... A na czubku olchy wabi srokosz -i o, zaraz jeszcze następne trzy przyleciały! Zakłębiły się, zawirowały w gałęziach, nakrzyczały coś po swojemu i - odleciały.... I to wszystko w ostrym,marcowym słońcu ) Żal było wracać..... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 07.03.07, 18:23 Pięknie to opisałaś Kanoko Czułam się, jakbym była z Tobą na łęgach. Wiosna rzeczywiście nadeszła. Na krakowskich błoniach było dziś +20 stopni, u mnie +14, a w zimowej stolicy Polski +11. Ciekawe, czy na Wielkanoc nie wróci zima Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 08.03.07, 07:01 Bardzo wczesny poranek.Ciepło i pogodnie, ale zapowiadają deszcze. Zobaczymy. Witam czwartkowo ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 08.03.07, 09:18 Piekny opis Kanoko Ja niestety czekam na wiosne ... jest tuz , tuz K. Odpowiedz Link
josarna Re: marcowe ranki i wieczory 08.03.07, 20:52 A u mnie nie ma zbyt wielu ptaków. Przyleciały skowronki i umilają nam dni - o ile nie zakrzyczy ich czarny dzięcioł, który zaśmiewa się o tej porze roku. Kręci się jastrząb, kruk (na deszcz) i wilga. Ludzi prawie nie ma. Dominikanie wykopali kochaną siostrzyczkę, bo była zbyt mało służalcza. Nosimy w sercu żałobę, a ona przyzwyczaja się do warszawskiego hałasu. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 09.03.07, 07:17 Piątek. Po nocnym deszczu, całkiem ładne(czyż może nie być ładne?)słońce. Kolejny weekend i kolejna wizyta ). W poniedziałek, który podobno ma być bezdeszczowy, jedziemy sprzątać przed sezonem działkę po zimie. Mam nadzieję, że na początku kwietnia, zmienimy miejsce zamieszkania Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 09.03.07, 16:26 Kanoko, jestes przykladem, jak moze wygladac dobre zycie emeryta. Tyle, ze smutno, ze nas porzucisz, a na dzialce w ramach postepu komuniukacyjnego nie da sie juz w tym roku podlaczyc do internetu? Moja corka jakis czas temu wrocila z Polski, moze to za duze slowa - z 10- dniowego pobytu w Warszawie. Oto jak "Was" zobaczyla. Miasto jest coraz nowoczesniejsze, a ostatnio otwarty piekny architektonicznie mall, czyli po polsku galeria byl z powodu roznej pogody, ale i nie tylko, przystania dla niej i dzieci przez wiele godzin. Sa rzeczy na nieporownywalnie mniejsza skale, ale to nie jako minus pisze. Trudno, zeby planetarium w palacu kultury porownywac z nowojorskim w muzeum historii naturalnej, czy tez zasieg metra. Wszyscy w Polsce generalnie sa duzo szczuplejsi, a juz dziewczeta! (wlasnie jej kolezanka z pracy Chinka wrocila z 3-tygodniowego pobytu w ojczyznie, jak wiadomo Azjaci sa cieniutcy i malutcy, ona w NY jest normalna - i od progu to samo mowi, Boze, jacy tam szczupli, -moje dwie siostry tego samego wzrostu co ja waza po 10 kg mniej). Dziewczyny polskie jak zawsze fajnie ubrane, ale teraz na calym swiecie ubiera sie jednakowo, oczywiscie ten kto chce byc trendi, a po dziewczetach natychmiast ulica przechodzi w nobliwy sredni wiek i wytarte kurtki dobrze starszych pan. Materialnie wsrod jej szkolnych znajomych wszystkim powodzi sie dobrze i bardzo dobrze. Wiekszosc ma nowe domy w miejscowosci gdzie wrocili po studiach. Ci co sie zawiesili w Warszawie maja doskonala pozycje zawodowa i oczywiscie piekne domy (chociaz nie wszyscy), dwa z nich zobaczyla. Jej dwie kolezanki ze studiow, ktore przyjechaly ja odwiedzic ze swojego miasta maja bardzo dobra i dobra pozycje zawodowa i poglady zahukanej kury domowej. Podobno na studiach byly inne, ale podejrzewam, ze moja corka jest tez inna. Natomiast dwom starszym znajomym, ktore spotkala juz nie powodzi sie dobrze. O polityce z nikim nie rozmawiala, czy tylko ona, czy i oni maja wazniejsze sprawy na glowie. Jednak uderzylo ja wszechogarniajaca "islamizacja" panstwa. Te plakaty o zmianie konstytucji, w kazdej gazecie czy tygodniku kilka artykulow - a to o powolaniach, a to o lustracji ksiezy, a to wiadomosci co Benedykt baknal po polsku, a co powiedzieli polscy biskupi, a to artykuly ogolnopreligijne, ale oczywiscie w duchu tej najlepszej religii. Te krzyze, papieze, kaplice w panstwowych instytucjach, te datowania, na pewno jeszcze tego nie zauwazyliscie, ale datuje sie juz w rodzaju "po Matce Boskiej Siewnej". W kazdym problemie spolecznym majaczy sie ksiadz, ktory pomaga go rozwiazac, albo, do ktorego sie zwraca zurnalista z pytaniem. W tv jesli tylko mozna wsrod dyskutantow siedzi ksiadz, o ktorym z gory wiadomo, co powie. Ich nadreprezentacja jak to okreslila Tokarczuk po rocznym pobycie za granica wynika i z tego, ze w Polsce kosciol, moralnosc katolicka to glowne tematy. Poniewaz spirala antykoncepcyjna prod. amerykanskiej w Polsce jest 10-krotnie tansza niz w USA miala zamowienie na nie. Starsza farmaceutka poszla na zaplecze po towar, rozmowe uslyszala mloda - najpierw zrugala moja corke, ze co to za hurt, a potem powracajaca z zaplecza starsza, ze prosze tego nie sprzedawac, dopoki pani sie nie upewni, ze nie potrzeba na to recepty. Starsza powiedziala, ze nie potrzeba, wynikalo, ze jest zwierzchniczka mlodszej. Jednak mloda hunbenwijka (czy jak to sie mowilo) nie ustapila. Telefonow wykonano kilka, nikt nie wiedzial, albo nie chcial ponosic odpowiedzialnosci za morderstwo. W koncu sprzedano trefny towar. To zjawisko powszechne - mlodzi sa bardziej zajadli niz starzy, ktorym udalo sie zaznac pluralizmu. Moj wnuk, ktory nalezy w Ameryce do klubu Christian Seekers (chrzescijanscy poszukiwacze), ale rowniez doslownie rozumie rozdzielenie religii od panstwa byl zaskoczony kiedy dowiedzial sie, ze w polskiej konstytucji jest zapisane, o rozdzieleniu panstwa od religii. Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 09.03.07, 17:46 Maryno, to Ty nie uprzedzilas corki,ze Polska to kraj wielkiej hipokryzji? Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 09.03.07, 18:15 ) Ja tylko realizuję w praktyce odpowiedź małego Jasia ze starego kawału, który na pytanie, kim chce zostać, kiedy dorośnie - powiedział,że emerytem )))) Na działce programowo (jako jedyni!)nie mamy telewizora, i bardzo sobie to chwalimy. Prasy codziennej też tam nie ma, tylko radio gra cichutko, śpiewają ptaki, szumi las i rzeka a w człowieku rośnie apetyt na czytanie powieści, romansów i kryminałów. Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 09.03.07, 18:39 I tego Ci KNK bardzo zazdroszcze Ale brak nam Ciebie na forum przez ten czas okrutnie i musisz to wiedziec!Co by Cie troszke gryzlo sumienie, a nie tylko komary Odpowiedz Link
popaye Re: marcowe ranki i wieczory 10.03.07, 21:51 Kanoko Mila,- cos... chyba pomylilas anegdotki Nie-dorosly Jasio (ten ze statrego kawalu) NIE chcial byc emerytem (szczegolnie zakim "zus-owskim") ale RENTIEREM (nie mylic z rencista!). Mimo mlodego wieku, rzeczony Jasio, mial spory zasob wiedzy ekonomicznej, bo nie ma nic przyjemniejszego jak wystarczajace na swobodne i dostatnie zycie srodki z kapitalu np.: zdeponowanego w Banku w postaci duzych zasobow lub pakietu dochodowych akcji. Jasio RENTIER wiedzial, ze to "kariera", ale rencista (inaczej emeryt) to juz "niekoniecznie" . Spytaj tych ktorym "poszczescilo sie" i sa zmuszeni zyc (przezyc) z conmiesiecznej "jalmuzny" ZUS-owskiej, na pewno maja swoiste zdanie na temat takiej "kariery" ) Pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: marcowe ranki i wieczory 10.03.07, 11:31 Piękna sobota, w słońcu mam 32 stopnie. Może termometr wysiadł ? Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 10.03.07, 13:00 Moj kolega ze studiow, wielce uroczy leser (tak sie to wtedy mowilo), uwazal, ze pracujace zycie powinno zaczynac sie od emerytury. Mial racje, rowniez dlatego, ze zmarl w wieku lat 40 z przepicia. Bez tv latwo zyc, ale mam nadzieje Kanoko, ze bez internetu bedzie ci coraz trudniej. Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 10.03.07, 21:32 U mnie niesmialo wiosna pokazuje pierwsze kielki... Corunia przylatuje poznym wieczorem w poniedzialek , z klaptopem Na cztery tygodnie , mam nadzieje ze w tym czasie wreszcie koledzy mi zdobeda ten zasilacz... Ale sie ciesze ze przyjezdza)) Duzo sie w ogole ostatnio dzieje. Pozdrawiam. Kran Odpowiedz Link
omeri Re: marcowe ranki i wieczory 10.03.07, 21:50 witaj rozumiem,ze dobre rzeczy sie dzieją ! Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 02:17 Czy macie dzis przesuniety czas na letni, bo ja wlasnie mam i drugie: na jaka okolicznosc nosi sie w Polsce zielone wstazeczki? Zobaczylam kilka osob w tv z wpieta kokardka. Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 08:04 Nosza je zwolennicy ochrony Doliny Rospudy.No i symaptycy zielonego koloru w ogole)) Odpowiedz Link
omeri Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 09:32 Witam , czas letni u nas za dwa tygodnie. Jak tego nie lubię! Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 13:33 Witam w letnim czasie, dziekuje za wyczerpujace odpowiedzi. Odpowiedz Link
mammaja Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 16:02 Wiosna schowala sie dzisiaj, znowu szare niebo i od razu smutniej. Mam dosyc chmur ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 16:13 Mammaju, od zachodu idzie wiosna Za oknami +14 stopni, słoneczko i szczebiot ptasząt. Rekonalwscentka została wywieziona nad rzekę i spacerowała z resztą rodziny Towarzystwo było mieszane - obok płynął łabędź, o bardzo dorodnych rozmiarach, a na pomostach wygrzewały się kaczki (ptaki wodne!!!). Jutro taka pogoda ma być w całym kraju Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 19:00 Wczoraj brałam udział (jako juror) w finale konkursu Wolszczan'2007. Prawie dziesięć lat temu dziennikarze tutejszej edycji Gazety Wyborczej doszli do wniosku, że istnieją różnorodne olimpiady tematyczne, a nie ma konkursu, który oceniałby całość wiedzy i osobowości uczniów. Tak powstał Wolszczan (nazwisko astronoma, który związany jest z naszym miastem). Młodzież licealna, po przejściu przez egzamin testowy oceniana jest w kilku kategoriach. Musi przejść przez pracownie: przyrodniczą (biologia, chemia, geografia), nauk ścisłych (matematyka, fizyka, astronomia), humanistyczną i językową (język angielski lub niemiecki, ale sa osoby, które biegle znają 4 czy 5 języków obcych). Oprócz tego uczniowie muszą dokonać autoprezentacji (nie mylić z autolustracją). W skład komisji wchodzą, w większości, pracownicy wyższych uczelni, którzy przygotowują też pytania. Nagroda jest wspaniała. Wszyscy laureaci (25 osób) otrzymują książki (kilka słowników, atlasów, encyklopedii), a najlepsza trójka ma prawo wyboru indeksu jednej z pięciu uczelni, których pracownicy biorą udział w pracach komisji. Zwycięzca otrzymuje też trzy tysiące złotych. Już drugi rok z rzędu została wybrana akademia medyczna Miło jest wiedzieć, że młodzi są wszechstronnie uzdolnienie. W tym roku, niestety, mniej było osób bardzo inteligentnych, ze swadą i swobodą prowadzących z nami rozmowę na prawie równym poziomie. Więcej widziałam spiętych, zestresowanych, bezczelna-aroganckich. Ze smutkiem stwierdziłam, że taka postawę prezentowały częściej dziewczyny, niż chłopcy. Na szczęście były o pojedyncze przypadki. Odpowiedz Link
popaye Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 19:13 Mila Wedrowcze,- Zazdroszcze talentow! Swoja droga, zachodze "w glowe" jak mozna w wieku ucznia (licealnego!) nie bedac z urodzenia (!) Obywatelem Luxemburga (albo chocby Szwajcarii) znac BIEGLE (!!!!) "...4 czy 5 języków obcych "). WOW! - geniusze rzeczywiscie, albo "bieglosc" dosc liberalnie oceniana . pozdrawiam,- pE - mimo siwych wlosow (wiek mocno nie-licealny) az nie TAK "biegly" Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 11.03.07, 19:18 Oni znają. Często odpowiedź o znajomość brzmi: polski, niemiecki, angielski, a z obcych to ... węgierski, holenderski, norweski, ukraiński... !!! Nie wiem jak oni to robią, ale rzeczywiście znają języki na poziomie umożliwiającym np. podjęcie studiów w obcym kraju. Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 12.03.07, 05:18 Tez draze te jezyki. Nie wiesz wedrowcze, czy ta mlodziez z kilkoma jezykami pochodzi z wielojezycznych rodzin, czy tez wychowywala sie w roznych krajach? Cieszy, taka zdolna mlodziez, byle nie uciekli z kraju. Odpowiedz Link
mammaja Re: marcowe ranki i wieczory 12.03.07, 11:26 Wedrowiec oczywiscie miala racje, sloneczne pogoda przyszla i do nas, co z tym teraz zrobic? Zabrac sie za ogrod, czy gapic na niebieskie niebo? Pozdrowienia dla rekowalescentki Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 12.03.07, 11:40 Nakazuję wszystkim: Należy gapić się w błękitne niebo... Wyszłam samodzielnie na spacer na 40 minut, aż się w głowie kręci od słońca, lekkiego wiatru, wrzasku mew i szczebiotu innego ptactwa. Proszę, nic nie róbcie jeżeli naprawdę nie musicie , pozdrawiam Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: marcowe ranki i wieczory 12.03.07, 18:11 Maryno, to są normalne dzieci Języki obce nauczane są już w przedszkolu i szkole podstawowej. W gimnazjum obowiązkowe sa dwa obce. Z reguły zdolne dzieci pobierają dodatkowe lekcje na różnych kursach lub prywatnie. Istnieją szkoły prowadzące wybrane zajęcia w obcych językach. Jeden z uczestników konkursu nie znał polskiego odpowiednika jednego z terminów, bo nauczanie tego przedmiotu było po niemiecku. Na szczęście zrozumiałam, o czym mówił Trwają teraz nabory (egzaminy) do gimnazjów. Najwięcej chętnych jest do tych, które mają rozszerzony program języków obcych. Wyjątkowym zainteresowaniem cieszy się gimnazjum, w którym hiszpański jest częściowo językiem wykładowym! Jak widać wystarczą dobre chęci (i zamożni rodzice). Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 12.03.07, 19:01 Jestem pelna podziwu dla tych dzieci, ze chetne i zdolne i dla rodzicow, ze przypilnowali. W Ameryce pod tym wzgledem jest oczywiscie zalosnie, no bo caly swiat uczy sie dla nich jezyka, moze z wyjatkiem upartych latynosow, totez hiszpanski w nauczaniu jest najbardziej popularny. Nawet moja corka chodzi na intensywny kurs 6 godz. tygodniowo i to juz kolejny stopien, bo potrzebny jej jest w pracy i zwieksza szanse na lepsze zatrudnienie. Moje pytanie skad te umiejetnosci jezykowe wynikalo z tego, ze i tutaj w miastach jest sporo wielojezycznych, ale wynika to jak kiedys za czasow zaborow w Europie Wschodniej z okolicznosci zyciowych. Kiedys poznalam pania, czysta Amerykanke, ktora byla tlumaczka i hostessa na roznych waznych spedach, bo znala biegle takie oryginalne jezyki: oprocz ojczystego, rosyjski, chinski, japonski, filipinski(zapomnialam w tej chwili jak on sie nazywa)i wegierski. Ale wynikalo to z jej zyciorysu. Ojciec ozeniony byl z Rosjanka, i byl dyplomata w trzech kolejnych krajach azjatyckich, to i tam chodzila do szkol, a sama w koncu wyszla za poznanego gdzies w swiecie Wegra. Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 13.03.07, 04:33 Też jesten pełna podziwu i zaskoczenia dla młodzieży tak wielojęzycznej. Sama od lat walczę z językami jako ucząca się i nauczająca... Niedawno uświadomiłam sobie że moje dzieci w miarę swobodnie poruszają się w czterech językach a o kilka innych otarły się i jak by trzeba było to mogłyby się bez problemu ich nauczyć. Ale one są dwujęzyczne , poza tym wyemigrowały do Norwegii w wieku kiedy dość łatwo mogły się nauczyć norweskiego. Natomiast obserwuję że Polacy mają chęć , zacięcie i odwagę do poznawania nowych języków która nie jest tak częsta wśód młodych Niemców czy Norwegów... Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 13.03.07, 04:46 Dobrze że ostatnio odespalam zaległości... bo dzisiejszą noc mam zarwaną... Młoda przyleciała z Berlina < była u ojca > o 23 - ej. Denerwowałam się czy zdąży na ostatni pociąg z lotniska. Zdążyła ale wylądowała w pobliżu domu o wpół do pierwszej. Junior pojechał Ją odebrać i wiadomo było że nie zdążą na ostatni autobus. Poleciłam taksówkę ale wybrali spacer śladami Ibsena i Hamsuna , dobre pół godziny)) Młoda narzeka na Norwegię i czuje się świetnie w DE ... ale ma wielki jednak sentyment do norweskiej literatury i kultury... i jakąś część siebie zostawiła tu mieszkając lat siedem w Norge. Przywiozła parę fajnych książek, litr ouzo , litr malibu , klaptopa i masę wrażeń. Była też we Wrocławiu , po ponad dwóch latach. Powiedziała że Polska jest interesującym krajem i poszła spać po trzeciej. Ja sie dorwałam do netu . Junior wstaje za dwie godziny do szkoły więc chyba nie ma sensu kłaść się spać... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 13.03.07, 13:24 Dzisiaj postanowiłam trochę poleniuchować z Alexem w łapce... Trochę bo coś trzeba w domu popchnąć... Ostatnio powoli ale skutecznie robię porządki wiosenne. Przyzwyczajenie jeszcze z DE. Każda szanująca się Hausfrau urządzała coroczne generalne sprzątanie właśnie o tej porze roku JUż mam za sobą blisko połowę, cieszę się zwłaszcza że wreszcie sobie poodkurzam i poukładam książki. Dobra okazja żeby pozbyć sie różnych przydasiów Odpowiedz Link
jan.kran Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 03:22 Na sąsiednim forum znalazłam test który dla zabawy rozwiązałam. Uważam sie za stuprocentową kobietę. Co więcej irytują mnie kobiety które za wszelką cenę podkreślają jakie to one są męskie i niezależne. Ale ku mojemu zdziwieniu wyszło mi że mam 60 punktów ygrys.host.sk/testm/calosc.php Odpowiedz Link
maryna04 Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 03:45 Janie Kranie co mialas na mysli? Meskie kobiety to znaczy jakie? Osobiscie nie spotkalam sie z jakimis takimi denerwujacymi egzemplarzami. Czasami zycie zmusza, ze jest sie "meskim i niezaleznym" i zyje sie dalej, lub mozna nie byc meskim i niezaleznym i czekac na lepszy los, zrozumienie, laskawosc.... A "niezalezne", to wedlug Ciebie znaczy jakie? IMO Ty jestes niazalezna. Ja staram sie byc niezalezna. Znam kobiety z mezami, ktore tez sa niezalezne. Nie wiem co Cie irytuje w rozumianej przez Ciebie niezaleznosci kobiet? A wiesz, mnie nie denerwuja ani zalezne, meskie ani niezalezne, niemeskie, czy w innej kolejnosci - byle nie szkodzily innym. Ja tez sie uwazam, bez testu, za kobiete. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 03:55 Może się trochę niejasno wyraziłam Nie ma absolutnie nic przeciwko niezależności kobiet. Natomiast zdarzają się kobiety które epatują tym że mają męski umysł i cechy. Ja nie uważam że by posiadanie przewagi jakiejś płci było istotne i warte podkreślenie. Zresztą im dłużej zyję tym bardziej widzę że świat nie jest czarno - biały i kobieco - męski. Ja zastałam wychowana tradycyjnie i nie uważam żeby to było zdrowe. Udało mi się chyba uniknąć tej pułpki w wychowaniu moich dzieci , w dużej mierze nie jest to moja zasługa. Młoda ma po prostu złote ręce do wszystkich spraw majsterkowo - technicznych a Junior lubi gotować i prasowac Odpowiedz Link
warum Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 07:33 Usmialam sie z tej argumentacji Moje doswiadczenia i obserwacje na "innych" pokazuja,ze "kto z kim przestaje, takim sie staje". A jaki wplyw ma to samo wychowanie to raczej sprawa tzw."koniecznosci zyciowych". Predzej przyznam,ze cechy charakteru i predyspozycje sa decydujace o tym czy wolimy zostac w cieniu i zeby ktos za nas podejmowal decyzje i bral odpowiedzialnosc. Bardzo cenie w sobie niezaleznosc))choc znam zdecydowanie bardziej bezwzgledne jednoski w egzekwowaniu swego prawa do samostanowienia. A jednosczesnie samodzielnosc uwazam za wielka cnote/ umyslowa))/- i absolutny powod do dumy. Jesli komus to potrzebne do poprawienia samooceny. To wg mnie podstawowa cecha , ulatwiajaca godne przezycie kazdemu/ M czy K/, a nie przypisana do jednej plci. PS.Na wszelki wypadek nie testowalam sie czy jestem kobietabo co bym miala zrobic jakby okazalo sie,ze mam nature macho, a wyglad slodkiej idiotki? takie monstrum zaraz by wzbudzilo niezdrowa potrzebe szukania przyczyn i moze jedni uznaliby,ze nalezy sklonowac, a inni kazaliby zniszczc. Po co mi to? W radiu dzis mowili,ze Polki zyja o 8 lat dluzej od M, lubia seks, nie stosuja antykoncepcji, sa lepiej wyksztalcone i ogolnie sa szczeliwe,ze maja mezow) Czy to swiadczy,ze Polki sa "kobiece"? Odpowiedz Link
tusku wreszcie! 15.03.07, 08:12 POZDRAWIAM was wszystkie.Wreszcie normalne kobiety pisza. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: wreszcie! 15.03.07, 10:53 Za pozdrowienia dziękuje. Wszyscy/wszystkie mamy napewno jakies odchylenia od normalności, byleby nie rzucały sie w oczy, nie utrudnialy życia innym . Mamy cechy żeńskie, męskie i nijakie /trzy w jednym/, oby tylko były w nas we właściwych proporcjach. Pisz częściej Odpowiedz Link
maryna04 Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 12:47 jeszcze dodam, ze stwierdzenie, ze nie lubie kobiet udajacych jakie to sa niezalezne doskonale wspolgra z obecna sytuacja glosowania w sejmie. To za kobiety, ktore chca byc "za bardzo niezalezne" (!?) panowie wprowadzaja poprawki do konstytucji. To oni decyduja o nas nie tylko w sprawie brzucha, ale w calosci jaka rola jest nam przeznaczona w spoleczenstwie. A chodzi o to, ze kazda z nas powinna wybrac sobie taka role jaka jej pasuje i wielka szkoda, ze bardzo duzo kobiet w Polsce tego nie rozumie. I tak jak w kapitalizmie - swoboda gospodarcza, tak rowne prawa najlepiej wplywaja na stosunki spoleczne. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 14:28 Byłam pewna, że mam więcej cech męskich. Wyszło 70 punktów, ale ten test nie jest najlepiej ułozony. Niektóre pytania zbyt ugólnie podchodzą do tematu, lub dają równocześnie dwie możliwe odpowiedzi Odpowiedz Link
kanoka Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 15:27 "Twój wynik: 20 Większość kobiet osiąga od 50 do 100 punktów. Większość mężczyzn osiąga od O do 60 punktów. Wyniki pokrywające się, to znaczy miedzy 50 a 60 punktami, oznaczają zgodność w myśleniu obu płci. Wyniki mężczyzny poniżej 0 i kobiety powyżej 100 punktów wskazują na mózgi uformowane skrajnie odmiennie od mózgów płci przeciwnej... ale różnice też są atrakcyjne. Wyniki mężczyzny powyżej 60 punktów mogą wskazywać na kobiece skłonności jego umysłu. Wyniki kobiety poniżej 50 punktów mogą wskazywać na męskie skłonności jej umysłu. Jednakże wszystkie te porównania odnoszą się do wartości przeciętnych. Mężczyzna może uzyskać wynik powyżej 60 punktów, a mimo to mieć mózg męski. Kobieta może uzyskać poniżej 50 punktów, a mimo to mieć mózg kobiecy. Istnieją różnice głębsze niż te, które ujawniają się w tak prostym teście. I te właśnie różnice musimy zbadać. " Ło matko! ) Odpowiedz Link
josarna Re: Płeć mózgu... 15.03.07, 22:11 Wyszło mi aż 80 punktów! Sama się zdziwiłam, bo w domu męskie sprawy (np. planowanie remontów) są na mojej głowie. Po namyśle dochodzę jednak do wniosku, że wynik jest prawidłowy, bo mam intuicję, na której polegają moi panowie. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 15.03.07, 15:28 W południe, też można pisać - witam popołudniowo ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 15.03.07, 16:22 Witam popołudniowo z takąż kawą. Wynik jak u Wędrowca 70 pkt. Wróciłam z długiego spaceru, gdyby nie wszędobylski brud i odzwierzęce ślady byłoby całkiem przyjemnie. Jeszcze tylko jedna chwilka ... i zakwitną szczecińskie magnolie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 15.03.07, 17:21 Mam nadzieję zę można pisać 24 godziny na dobę Jak zazdroszczę magnolii!!! We Wrocławiu i okolicach jest masa i bardzo pięknych... A w parku pewnej podwrocławskiej wsi , przynależnym do pałacu < pałac spalili Rosjanie w 1945 > rośnie tulipanowiec. Podobno rzadkie drzewo w tych szerokościach a ja nawet widziałam jak kwitł ... orl.amg.gda.pl/FOTO-GALERIA/MAGNOLIACEAE.htm Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 15.03.07, 17:49 Mijam przyrode za szybko wiec skupie sie na pozytywnych iskierkach informacyjnych i nie mnie dotyczacych, ale dzieki ktorym czuje sie dumna Polka 1."Trzej studenci informatyki z Uniwersytetu Warszawskiego zwyciężyli w 31. dorocznym Akademickim Konkursie w Programowaniu Zespołowym w Tokio" wiadomosci.onet.pl/1503272,18,item.html Moze tego na co dzien nie widac, ale nasze dzieci sa naprawde inteligentne/tworcze, i bardzo wielu to naturalni pasjonaci. Szkoda, ze w tym kraju tak malo dostrzega sie i docenia te cenna ceche w ludziach. 2."Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu zrekonstruowali i przyszyli wyrwaną przez piłę tarczową dłoń 10-letniego chłopca spod Krosna....To jest kolejny dowód, że warto walczyć, nawet jeżeli wydaje nam się, że nie ma szans na przyszycie, nawet jeśli stereotypy mówią, że nie powinno się tak robić - powiedziała dziennikarzom mikrochirurg Anna Chrapusta...Jak podkreśliła, o powodzeniu zabiegu zadecydował fakt, że odcięta ręka została b. dobrze zabezpieczona, "dokładnie tak jak mogliby sobie lekarze zamarzyć: w woreczku z solą fizjologiczną i w lodzie". Dodatkowo akcja była przeprowadzona bardzo szybko:" wiadomosci.onet.pl/1503291,11,item.html To nie pierwszy taki sukces pani dr , ale coraz bardziej budujace jest,ze "organizacja" ludzi podejmujacych szybkie decyzje na miejscu zdarzenia jest tak sprawna .Bo najwiecej zalezy od zwyklych ludzi, ktorzy szybko i madrze zadzialaja i nie zawahaja sie podjac odwazne decyzje i jeszcze wykaza sie inicjatywa. No i juz jest i mi lepiej. Odpowiedz Link
josarna Re: marcowe ranki i wieczory 15.03.07, 22:02 Anna Chrapusta jest chyba rzeczywiście genialna, a przynajmniej bardzo sprawna - nie pierwszy raz o niej czytam. A ja dzisiaj jestem kobietą i już: nie mam odwagi wygonić nietoperza z domu! Jak mi się wplącze we włosy to na pewno umrę! Zostawiłam otwarte okno na poddaszu i czekam, ale on ma to w nosie i śpi nadal. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 07:32 Nietoperze nie atakują (nasze, krajowe), ani nie wplątują się we włosy ). Po to mają osobisty radar, aby perfekcyjnie unikać przeszkód. Śpi, bo czuje sie bezpiecznie u Ciebie. Czy zapadł tam w sen zimowy? Jeśli tak, obudzi sie w końcu marca, lub w kwietniu. Wyśpi się, zgłodnieje, to odleci. Jak chcesz, żeby to było trochę wcześniej, to pohałasuj w sąsiednim pomieszczeniu wieczorem, zostawiając mu otwarte okienko, jako drogę ucieczki . Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 07:34 Wczesny poranek piątkowy. Pogodnie, chociaż trochę chłodno. Na weekend zapowiadają śnieg z deszczem (( Odpowiedz Link
jan.kran Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 08:18 U mnie też chłodno choć sucho. Jakieś przeziebienie się koło mnie kreci. A kysz ! Odpowiedz Link
omeri Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 12:27 A kysz, moje w odwrocie .Obym nie zapeszyła. dziwna pogoda, ciekawe czy bedzie ten zapowiedziany śnieg Odpowiedz Link
alfredka1 Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 17:19 Komputer był się zepsuł, już wrócił z naprawy, działa. Dziwnie pusto było bez tego pudła. Pogoda się zepsuła, pada i jest silny wiatr. Tylko siedzieć w domu i czytać. Wiadomości jak zawsze nieprzyjemne aż przykro byłoby je wstawiać w "Przeczytane dzisiaj.." Zaczynam się zachowywać jak ktoś ,kto oczy zamknie i mówi, że czego nie widzi tego nie ma. Odpowiedz Link
maryna04 Re: marcowe ranki i wieczory 16.03.07, 23:53 Jaka u mnie okropna pogoda, a wczoraj niektorzy juz w podkoszulkach chodzili. Blizzard, czyli zamiec sniezna i jutro tez. A jutro parada irlandzka Patrick Day, to sie musza martwic organizatorzy i uczestnicy bo ma dalej padac mokry snieg. Dobrze, ze nie jestem pochodzenia irlandzkiego, ale i tak szkoda mi. Odpowiedz Link
kanoka Re: marcowe ranki i wieczory 17.03.07, 07:08 Jeszcze nic nie pada, ale już pochmurno i wieje. To pewnie początek tej marcowej zimy, która ostatnio nas straszą wszystkie pogodynki. Mam trochę kłopotów z okiem, i jasny, migający ekran mi nie służy, więc chwilowo ograniczę aktywność forumową Pozdrawiam knk Odpowiedz Link
warum Re: marcowe ranki i wieczory 17.03.07, 08:32 Tak sie nagadalam na sasiednim watku,ze tu sprobuje ciut krocej Wczoraj zrobilam rewolucje stolikowa:- zerwalam nadstawke pod monitor , wypucowalam i przez chwile mialam pusty blat na papiery jak we wzorcowym pismie jak powinno wygladac nowowczesne biurkoAle przyszli panowie i dostawili mi polki za plecami / oczywiscie na te papiery/ a ja ergonomicznie zagospodarowalam je wszystkim co ciagle musze miec pod reka/ typu zestaw kolorowych kredek-flamastrow, i dlugopisow z roznej parafii i w roznym stanie tepoty i dlugosci olowkow i karteczek roznej waznosci i oczywiscie caly efekt zaplecowej estetyki prysl. Tym bardziej,ze papierow na golym blacie znow zaczlo przybywac/ zgodnie z zasada,ze im wiecej miejsca tym wiecej sie upchai zostalo mi tylko lekko zagracone biurko przed soba, na ktorym kabelek od komputera siega za krotko i klawiatura sie ustawia krzywo wobec mnie/ moze ona mnie nie lubi po prostu?/wiec trzeba nawiercic dziure w najbardziej honorowym miejscu- "na widoku"))Mnie to nie przeszkadza absolutnie, bo ja z tych leniwcow co lubia miec koniecznie wygode, a potem estetyke, ale juz slysze komentarze tych od wizerunku)))A moze to tylko ja nie pasuje do tej pracy ? Wlasciwie tego jestem pewna Pozdrawiam sobotnio. Tu pochmnurnie i nic nie s/pada. Ale dzis mi to pasuje. Odpowiedz Link