Dodaj do ulubionych

Problem z rozwojem firmy....(długie sorry)

02.11.04, 09:22
Kochani ! może wskazecie mi drogę gdzie mam się udac lub kogo zatrudnić (proszę o okrślenie stanowiska ktore ta osoba by miała zajmować) chodzi o to że nie mogę patrzeć jak moja rodzinna firma się rozkłada. Piszę rodzinna bo pracuje w niej 3 osoby z mej najbliższej rodziny (Ojciec, mąż, brat) i zatrudniamy oficjalnie 9 pracowników. Z dziedzi ktorą się zajmujemy napewno da się żyć i utrzymać ponieważ produkt ten cieszy się powodzeniem. Własciwie patrząc na to można zapytać czego ja jeszcze chce prawda ? ano wlasnie swojego czasu (ok. 3-4 lata temu) wpadlismy w długi z powodu nie wyplacenia pieniędzy nam naleznych przez 2 spore firmy ktore delikatnie mówiąć ogłosiły upadłość -są to spore pieniądze ponieważ chodziło to o razem ok. 430 tys.zł PLn-dużo czy mało to zalezy jaka firma prawda ? nam to generalnie zachwiało naszą płynność finansową. Nie możemy od tego czsu regularnie opłacać tego co Bóg kazał (ZUS-PODATKI) nie mozemy bo musimy wybrać albo kupimy materiał do produkcji albo opłacimy pracownikom ich wynagrodzenie albo uregulujemy te "święte" obowiązki albo inne co miesieczne koszta. Te problemy wplywają na nas tak że napewno się nie rozwijamy lecz siedzimy w jakims codziennym marazmie . W obecnym czasie napewno są możliwości ktore można by było zastosowac w naszej firmie ale z racji iż musimy "ganiać" w raz z pracownikami za każdym dniem aby się utrzymac nie ma mozliwosci zbyt odciagnąść się od codziennej pogoni i poszukać konkretnego rozwiązania. Napewno rozwiązaniem jest uderzenie w reklamę(ulotki itp.) - to jestem w stanie sama zrobić i z tym nie ma zadnego problemu ale jeszcze tu jest coś lub ktoś potrzebny. Moze prawnik ? bo napewno trzeba firmę ktora ma tyle długów na sobie zamknąć a pracowników mądrze przejąć - mogłabym to sama zrobić(otworzyc nową firmę) ale sam prawnik nie rozwiąże sprawy rozwoju firmy. Proszę poradzcie mi coś, jakiego powinnam speca poszukać i czego od niego oczekiwać aby aby pomógł mi wynieśc firmę która ma ponad 20 lat "zycia" w górę ? Zaznaczę ze nasza firma nie ma długow w postaci kredytów hipotecznych ponieważ moj szanowny ojciec uwazał ze zawsze mógł się bez nich obyć i tak faktycznie było zawsze pieniądz był i nim się obracało ale teraz, to co wyprawia się obecnie napewno zmusi nas do pomyslenia o tym aby sensownie popchnąć rozwój firmy, a może coś z Unii ? kazdy teraz coś dostaje, czy w takiej sytuacji o coś mogę się starać ? powiedzmy ze wykazę się majątkiem firmy czy na tej podstawie jestem partnerem do rozmowy dla dotacji z unii ?

Przepraszam ze to tak długie wyszło ale chciałam jak najasniej choć w skrócie przedstawić sytuację firmy. Znacie teraz moją sytuację więc jesli komuś wpadnie do głowy jakiś pomysł na speca od takich rozwiążąn to prosze podzielcie się bo chcę kogoś zatrudić ale nie wiem kogo masz szukać, nie wiem jakie okreslić stanowisko, nie wiem czego wymagać a tym bardziej nie mam pojęcia ile takiemu człowiekowi muszę zapłacić.

A może inne porady ?

pzdr i dziękuję Altena
Obserwuj wątek
    • joasia1 Re: Problem z rozwojem firmy.... 02.11.04, 11:32
      A czego po tym dodatkowym pracowniku - = dodatkowe koszty - sie spodziewasz?
      Jest balagan w firmir i chcesz ja zreorganizowac?
      Chcesz zracjonalizowac produkcje tzn. obnizyc jej koszty?
      Potrzebna Ci lepsza reklama?

      Na zachodzie - nie wiem czy to dobry pomysl w polskich realiach - zamyka sie
      firme i syn/corka, zona czy jakas inna podstawiona osoba otwiera na siebie.
      Oczywiscie staremu wlascicielomi - o ile nie byla to Sp.z.o.o - pozostaja dlugi
      ktorych nie splaca bo przeciez nie ma z czego.

      Nie wiem jak wyglada w Polsce aspekt prawny takiej sytuacji tzn. czy wlasciciel
      musi reczyc prywatnym majatkiem za dlugi firmy.
      • Gość: charlie_x Re: Problem z rozwojem firmy.... IP: *.tvgawex.pl 02.11.04, 13:29
        ..ktoś z rodziny musi się poświęcić i przyjąć rolę 'Piotrusia',który
        zostaje z nazwą firmy i calym 'dobrodziejstwem' inwentarza - czyli kawaler bez
        rodziny i majątku zostaje z całym bałaganem,a wy mu to rekompensujecie
        gratifikacjami z nowej firmy /i będzie to niestety na czarno/Wystarczy jeden
        bystry prawnik z zakresu prawa gospodarczego...Im szybciej tym
        lepiej.powodzenia...8)
        • Gość: jj Re: Problem z rozwojem firmy.... IP: *.skwer / 217.153.142.* 02.11.04, 13:43
          ciekawa propozycja ;) hehe, jak myślicie: jakie są ryzyka ?
      • leonn Re: Problem z rozwojem firmy.... 06.11.04, 12:30
        A ta Pani tyle kiedys pisała o uczciwosci firm z Zachodu i ich wyższoscia nad
        firmami z Eurpoy SrodkowoWschodniej, ona jest z Niemiec... hahaha i daje spsoby
        na padanie firm podwykonawców,usługodawców, widocznie sama z tego żyje,haahah
        A odpowiedz dla osób w podonej sytuacji:otórzcie sie na zagranice,europe i
        swiat, ale nie taki reprezentowany przez ludzi pokroju tej Pani, sa fundusze
        pomocowe, no ale tutaj za porady sie placi ale jest cos za cos, moze to jest
        wyjscie....Pozdrawiam uczciwych przedsiebiorców.Jak ktos jest zainteresowany
        ekspansja i nie przerazja go koszty , to moge pomoc,prosze wtedy o kontakt na
        gazetowego priva. Mozliwe zabezpieczenia wekslem lub gwarancja bankowa lub
        udzialami w przedsiewzieciu.Profesjonalista
        • joasia1 Re: Problem ... 06.11.04, 15:49
          leonn napisał:

          > A ta Pani tyle kiedys pisała o uczciwosci firm z Zachodu i ich wyższoscia nad
          > firmami z Eurpoy SrodkowoWschodniej, ona jest z Niemiec...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=16653446
          to dla tych ktorzy chcieli by poczytac moje wypowiedzi do ktorych Pan nawiazuje.
    • jck.x Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) 02.11.04, 12:22
      Opis jest dosyć enigmatyczny, ale głównym problemem wydaje się być finansowanie
      (bardziej niż kwestie marketingowe). Rozumiem, że "złe długi" zaangażowały
      znaczącą część kapitału obrotowego. Stąd kolejny problem - spłata zobowiązań.
      Mówi się o tym czasem używając wyrażenia "łańcuszek należności". Jestem
      ekonomistą i zarazem doradcą podatkowym, proszę ewentualnie o kontakt na "priv"
      (jak wyżej - jck.x(małpa)gazeta.pl). Po spotkaniu, gdy poznam więcej
      szczegółów, sądzę, iż będę mógł Państwu więcej powiedzieć. Pozdrawiam
      serdecznie. Jacek
      • Gość: farb2 Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 13:52
        Może sytuacja nie jest aż tak zła.Proszę o kontakt na farb2@wp.pl;potrzebuję
        informacji o kwotach zadłużenia,tytułach z których zadłużenie wynika
        (należności kupieckie,podatki,zus) oraz kwot poszczególnych zobowiązań,forma
        prowadzonej działalności (jednoosobowa działalność gospodarcza,spółka, jeśli
        tak, to jaka),czy są podejmowane czynności procesowe (wyroki, nakazy zapłaty,
        ewentualne postępowania egzekucyjne),branża prowadzonej działaności,obrót
        roczny (za 2003 r.),koszty działalności i procent osiąganego zysku z tej
        działalności.
        farb2
        • Gość: charlie_x Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) IP: *.tvgawex.pl 02.11.04, 14:16
          ..no i nie wiem, czy jest aż taka różnica w klasyfikacji długów,dlaczego?
          Należności wobec skarbu państwa są ściągane w pierwszej kolejności, a to znaczy
          w trybie egzekucyjnym.Idzie to dosyć szybko,a co do pozostałych wierzycieli
          wystarczy,że jeden zgłosi wniosek do sądu o upadłość i też masz 'pozamiatane'
          czyt..wizyta syndyka blisko..Szkoda,że nie podałaś jaka jest forma własności
          waszej firmy,ale jak mawiają optymiści nigdy nie jest tak źle..Pracownik Wam
          jest raczej niepotrzebny i jak tu wczesniej mówiłem - ktoś bystry od
          przekształceń i prawa gospodarczego.Napisz kiedyś jak się sprawa rozwija i
          powodzenia..8)
    • charlie_x .jeśli słuchalaś Wiessa teraz w 'zetce' to 03.11.04, 13:51
      ..masz już pełen obraz w sytuacji - Stosunek naszego fiskusa do
      przedsiębiorcy.Meritum tej dyskusji radiowej w dużym uproszczeniu <<Czy to jest
      uczciwe ze strony państwa żądać zapłacenia vatu przed wpływem należności do
      kasy przedsiębiorstwa?..Postawa pani vice minister mocno mnie utwierdzila w
      słusznosci zasady..wszystkie chwyty dozwolone w unikaniu płacenia haraczy na
      rzecz nieefektywnego państwa.Przypomina mi się scena z filmu Wajdy 'ziemia
      obiecana' kiedy polski szlachcic uparł się uczciwie prowadzić fabrykę..i
      skończyło to się u niego strzałem w łeb.Trzymaj sie zdrowego rozsądku, a
      zachowasz się w swojej branży..pozdr.
      • jck.x Re: .jeśli słuchalaś Wiessa teraz w 'zetce' to 03.11.04, 21:27
        też słuchalem, ale znużony niskimi lotami tych rozmów przełączylem się na
        przyjemniejszy kanał

        "Po pierwsze primo" nie tylko PL jest krajem, gdzie obowiązek podatkowy w VAT
        zależy od daty wystawienia faktury. Jest to wręcz modelowa definicja obowiązku
        podatkowego zawarta w VI Dyrektywie VAT Unii Europejskiej (sorry guys !
        jesteśmy w Unii ;-), notabene od roku '93 w gruncie rzeczy istnieją te same
        regulacje ). Kto nie wierzy niech sprawdzi - art. 10 ust. 2 (dostępne na
        stronach www K.E.).

        Po drugie, zamiast p*rzyć bez sensu o oszukiwaniu fiskusa i generalizować
        można się przecież zapoznać z terminami "planowanie" lub "optymalizacja"
        podatkowa, znane w cywilizowanym świecie od dawna. Co mówi planowanie podatkowe
        w takich sytuacjach ??? głównie o tym, żeby przeciągać moment powstania
        obowiązku podatkowego jak dlugo się da (zgodnie z prawem oczywiście), co ma
        szczególne znaczenie na przełomie miesięcy. w niektórych przypadkach można VAT-
        u efektywnie nie płacić przez dłuuuuugi czas

        Po trzecie, w tym fragmencie ktory zdążyłem usłyszeć jakoś nie padło
        stwierdzenie że czym innym jest obowiązek podatkowy a czym innnym data
        powstania zobowiązania podatkowego (25-ty następnego miesiąca po powstaniu
        obowiązku podatkowego). Zatem nawet jeśli wystawimy fakturę w ostatnim dniu
        miesiąca, ale nasz kontrahent zaplaci nam w terminie 25 dni od daty jej
        wystawienia - NIE PŁACIMY VAT-u z naszej kieszeni tylko z pieniędzy uzyskanych
        od klienta !

        Po czwarte, naprawdę żałosne jest jednak to, że Weiss nie mógł jakoś trafić na
        kompetentą osobę w miejscu dokąd dzwonil (zakładam że było to MF) , która
        byłaby w stanie wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi.

        Po piąte, czym innym jest temat "VAT a złe długi" - gdy obowiązek podatkowy już
        zapadł, ale klient nie płaci nam (i najczęściej trwa to długi okres). "Ciekawe"
        jest to że PL nie w pełni wdrożyła VI Dyrektywę w tej kwestii. Na szczeście
        nowy Min. Fin. (chyba jeden z lepszych na tym stanowisku jakich pamiętam) ma
        zaproponować poprawkę do ustawy VAT, liberalizując nieco obecne przepisy (póki
        co nie zezwalające na korektę VAT-u w razie gdyby nasz klient nie dokonał
        zapłaty)
    • Gość: juztoprzerabialem Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) IP: *.blt.pl / 212.160.134.* 06.11.04, 11:06
      Nie sluchalem tej audycji ale się odniose do poboznego zycznie:
      „Zatem nawet jeśli wystawimy fakturę w ostatnim dniu
      miesiąca, ale nasz kontrahent zaplaci nam w terminie 25 dni od daty jej
      wystawienia - NIE PŁACIMY VAT-u z naszej kieszeni tylko z pieniędzy uzyskanych
      od klienta !”
      czy możesz powiedziec doradco ile % klientow tak reguluje faktury ( oczywiście dane z zycia wziete )? zwlaszcza dla malych jednostek gosp.
      Taka teoria to jest bajka w naszej rzeczywistosci:-) a dyrektywy unijne zaczna obowiazywac u nas jak się skonczy średniowieczny kapitalizm .
      Na zmiane przepisow to bym takze nie liczyl, liczyc to firma musi szbko na siebie!.
      Pierwszy krok odsunac od zarzadzenia dotychczasowe osoby (zwlaszcza tatusia przy takim toku myslenia, sadze ze to będzie tragedia dla niego ale cos za cos), zaangazowac kogos z zewnatrz do naprawy i rozwoju ( np. na kontrakt menadzerski lub za przyszle udzialy), jeżeli to jest indy.dzial.gosp. to pomyslec nad zmiana formy prawnej, sprzedac czesc udzialow a finanse wykorzystac na polepszenie kondycji (plynnosci) a co pozostanie, ewentualnie na rozwoj.
      P.S.
      Od teoretykow zadaj rekomendacji i porządnej umowy lub korzystaj tylko z poleconego.
      • jck.x Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) 08.11.04, 02:19
        ok Panie "już_mnie_przerobili" ;-). po kolei:

        > czy możesz powiedziec doradco ile % klientow tak reguluje faktury ( oczywiście
        > dane z zycia wziete )? zwlaszcza dla malych jednostek gosp.

        u mnie większość . jestem "malą jednostką gopodarczą" a dane są z mojego
        życia :-))

        a tak w ogóle, to nie chodzi o statystyki tylko o zasadę (nie zrozumialeś tutaj
        o co mi chodziło ): jasne że żadna wskazówka nie zapewnia sukcesu na 100%, ale
        po kiego grzyba strzelać sobie samemu bramkę wystawiając bez sensu fakturę,
        niepotrzebnie skracając czas na zdobycie $ ??!!

        > Na zmiane przepisow to bym takze nie liczyl, liczyc to firma musi szbko na
        siebie!.

        tu się zgadzam. zresztą to chyba nie przypadek że regula"gotówkowa" nie dziala
        co do zasady w vacie (zarowno w PL od '93 jak i w UE od dawniejszych czasów)-
        wyobraźmy sobie co by było gdyby każdy chcial płacić ostatniego dnia miesiąca
        (tak aby przetrzymać $ na koncie max. długo, a jednocześnie zapewnić sobie
        prawo do odliczenia w ramach danego m-ca) ? założę się że wiele z tych
        przelewów (z 30/31) dotarłoby do banku beneficjenta w następnym m-cu i dopiero
        za ten m-ąc sprzedawca zadeklarowałby podatek należny ! prawo do odliczenia
        wcześniej a obowiązek podatkowy później ????!!!! hm.... sorrry Winetou ale
        tacy idioci nie tworzą prawa podatkowego

        > Taka teoria to jest bajka w naszej rzeczywistosci:-)
        czy należysz może do tej grupy, ktora uważa ze liczy się tylko tzw. pratyka, a
        teoria to bajki uniwersyteckie nieprzydatne w życiu ?? W tej sytuacji Twój
        nick już mnie nie dziwi ;)

        > Pierwszy krok odsunac od zarzadzenia dotychczasowe osoby (zwlaszcza tatusia
        prz
        > y takim toku myslenia, sadze ze to będzie tragedia dla niego ale cos za cos),

        chyba Ty tu jesteś teoretykiem z nas dwóch

        > Od teoretykow zadaj rekomendacji i porządnej umowy lub korzystaj tylko z
        poleco
        > nego

        czyli od Ciebie :))) ????

        Pozdrawiam,
        Uśmiechnięty Właśnie Szeroko Jacek
    • obserwator55 Re: Problem z rozwojem firmy....(długie sorry) 06.11.04, 21:00
      Z innej beczki. Do przedsiębiorców. Aby firma prosperowała dobrze i wiecznie
      powinno się korzystać z usług < obderwatora > . Jest to jedna osoba , która
      patrząc na wszystko z góry będzie monitorowała działanie firmy z zewnątrz . Owa
      osoba , to specjalista szczegółów od szczegółów. Wychwyci błędy marketingu i
      nie tylko.. Wniesie nowe niekonwencjonalne rozwiązania. Podlega bezpośrednio
      właścicielowi firmy ,lub radzie nadzorczej.. Przykład: oceniasz się dobrze?
      Uważasz się za fajnego? .. To dlaszego otoczenie uważa inaczej...?
      Problem polskiego przedsiębiorcy tkwi w tym , że nie umie słuchać..
      Producent kampanii < kupując polskie produkty- dajesz pracę> nie posłuchał
      moich zaleceń, i kampania medialna nie przyniosła spodziewanych
      efektów..<konflikt> Obecnie na rynku nie ma takiej usługi. A jest
      potrzebna. Pozdrawiam krisgdynia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka