Dodaj do ulubionych

Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat

06.08.05, 00:18
Czyli gospodarka sie rozkreca. Podatki obnizono. I wplywy do budzetu spadly.
Gdzie sa teraz ci wszyscy "ekspreci" od krzywej Laffera?
Obserwuj wątek
    • Gość: wolnorynkowiec Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.osti.pl / 80.51.194.* 06.08.05, 00:33
      Panie socjalista, może byś tak Pan najpierw przeanalizował dane, a później
      mówił o krzywej Laffera? Po pierwsze skąd wniosek, że gospodarka się rozkręca?!
      Liczba podatników spadła o 200 tys. osób - czy to jest rozkręcanie gospodarki?!
      Dowód na krzywą Laffera masz bardzo ładny w podatku CIT. W podatku dochodowym
      od osób fizycznych trudno mówić o skali podatkowej, bo liczba ulg z lat
      poprzednich, osób które zmieniły system rozliczeń, emigrantów jest tak ogromna,
      że jakiekolwiek statystyki będą obarczone dużym błędem. A tak podsumowując - to
      komu zależy aby do budżetu wpływało dużo podatków? Lubisz być okradany? Ja nie!
      • a_s_i_m_o Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat 06.08.05, 00:41
        Nie moze byc dowodu jak CIT obnizaja i kazdy moze sie tam przeniesc. Mozna
        rozpatrywac tylko calosciowo PIT+CIT. Gospodarka sie rozkreca bo mamy 5%
        wzrostu (takie banaly trzeba tlumaczyc).

        Ale jakby wplywy wzrosly to bys takich zastrzezen nie mial prawda?

        Mi zalezy zeby wplywalo to co ma wplywac. Szukasz argumentow na sile.
        • Gość: kixx Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 05:27
          a_s_i_m_o napisał:

          > Nie moze byc dowodu jak CIT obnizaja i kazdy moze sie tam przeniesc.

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          znowu cos uchwalono w ustawie o podatkach osobistych?????????
          cholera,musialem przespac
        • Gość: mihau Laffer IP: *.chello.pl 06.08.05, 14:47
          a_s_i_m_o: ja jestem jednym z tych co próbowali ci wbić do głowy krzywą Laffera!
          przykro mi, że z tak marnym skutkiem...

          Analizować wpływ obniżenia progów podatkowych tylko w oparciu o podatek od osób
          fizycznych to tak jakby analizować wpływ ceny paliwa na transport osobowy i
          brać dane tylko z PKP...

          Wpływy z podatku od osób fizycznych spadły o 3%. Spadł udział podatników 3ciego
          progu. Ale czy oznacza to, że wpływy się zmniejszyły? NIE WIEMY, bo autor
          artukułu pisze tylko o PIT i na tej podstawie próbuje kształtować opinię.
          Jak wynika z artykułu osoby o największych dochodach mają teraz więcej
          pieniędzy dzięki przejściu na stawkę 19%. Nie sądzisz chyba, że będą te
          pieniądze trzymali w skarpecie. Obrócą nimi, może nawet zainwestują. Zapłacą
          podatek VAT. Ich kontrahenci też - zapłacą CIT, dalej obócą pieniędzmi i
          zapłacą VAT... Tak działa krzywa Laffera, bo w tym przypadku nie może zadziałać
          inaczej:
          żeby ludzie skalkulowali(!), że opłaca im się teraz wyjść z szarej strefy, albo
          że zasiłek stał się mniej atrakcyjny trzeba niestety trochę poczekać.

          Na koniec:
          Będąc właścicielem firmy, która przynosi dochód (przychód - koszty) powiedzmy
          100tyś rocznie (ok 8,3tyś miesięcznie) płaci się najpierw podatek CIT (19%) i
          ląduje się w najwyższej stawce PIT 40%. Po zapłaceniu podatku i ZUS zostaje ok
          3,3tyś miesięcznie.
          Nie wiem czy jest sens wypruwać sobie żyły za takie pieniądze, ryzykować
          straty, a jeszcze silić się na pomysły i walkę z konkurencją. Może lepiej na
          ciepłej posadce...?
          Inna droga to ukrycie dochodów, ale tego nie zwalczą wysokie podatki.



          • Gość: Yag Re: Laffer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 10:08
            > Jak wynika z artykułu osoby o największych dochodach mają teraz więcej
            > pieniędzy dzięki przejściu na stawkę 19%. Nie sądzisz chyba, że będą te
            > pieniądze trzymali w skarpecie. Obrócą nimi, może nawet zainwestują. Zapłacą
            > podatek VAT. Ich kontrahenci też - zapłacą CIT, dalej obócą pieniędzmi i
            > zapłacą VAT...

            Po to żeby wprowadzić 19% dla najbogatszych podniesiono podatki wszystkim
            pozostałym (m.in. likwidacja ulg, podatek belki, podatek giełdowy, podwyżki
            VAT'u i akcyzy). Wszystkie osoby, oprócz tych o największych dochodach, płacą
            coraz wyższe podatki, więc nie zapłacą, nie obrócą, nie zainwestują, itd ...

            Neoliberalni złodzieje po prostu przełożyli pieniądze z jednych kieszeni
            (cudzych) do drugich (swoich).

            > Nie wiem czy jest sens wypruwać sobie żyły za takie pieniądze, ryzykować
            > straty, a jeszcze silić się na pomysły i walkę z konkurencją. Może lepiej na
            > ciepłej posadce...?

            Nie wiem czy jest sens wypruwać sobie żyły za takie pieniądze, ryzykować a
            jeszcze silić się na pomysły, skoro jestem stale okradany przez oligarchów i
            pasożytów (zwanych w Polsce nie wiadomo dlaczego przedsiębiorcami), lobbujących
            sobie kolejne przywileje podatkowe. Może lepiej pieprznąć to wszystko i wyjechać
            do kraju gdzie będę pracował dla siebie a nie na jachty najbogatszych?

            Zapewne w Twojej firmie posadki są cieplarniane?
            • Gość: Morphy Czy lewacy sa naprawde az tak glupi??? IP: *.icpnet.pl 07.08.05, 12:00
              Tlumacz im krzywa Laffera, a oni nic nie rozumieja!!!

              Krzywa Laffera mowi, ze podatki nalezy obnizyc, a ze u wladzy sa komunisci, ktorzy nie znaja ekonomii (jedynie marksistowskie brednie o tym, ze ludzi nalezy mordowac, a ich mienie zrabowac), to mysla, ze skoro obnizyli CIT, to musza podwyzszyc PIT. Skoro mysla tak, ze jeden podatek musza obnizyc a drugi podwyzszyc, to o jakiej obnizce podatkow moze byc w ogole mowa???

              No i wreszcie nie nazywaj komunistow z SLD neoliberalami!!! W stosunku do kogo sa oni niby neoliberalami??? Chyba tylko w stosunku do Stalina i Kim Ir Sena...
              • Gość: Yag Re: Czy lewacy sa naprawde az tak glupi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:36
                SLD nie jest partią neoliberalną? To dlaczego dopóki mogli realizowali punkt po
                punkcie program PO i pani Bochniarz, z podatkiem liniowym włącznie? Czyżby PO to
                też komuchy? Głosuj na placformę - będziesz miał milleryzm bez Millera. A może
                nawet z Millerem, bo jak po wyborach przyjmą go do PO to wcale mnie to nie zdziwi.

                O jakiej obniżce jest mowa? Jeden z tzw. ekspertów z Centrum im. Saddama Smitha
                nie omieszkał się swego czasu pochwalić że na opcji podatkowej Hausnera zarobi
                na na czysto 300 tys. zł rocznie (prowadząc jednoosobową firmę doradczą). Może
                byś tak wytłumaczył przypadkowemu społeczństwu czemu płacąc wyższy VAT albo
                akcyzę na prąd musi się zrzucać na prywatne dochody tego pana?
                • Gość: etet Socjaliści twego pokroju jak świat świetem IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.08.05, 17:48
                  rościli sobie prawa do owoców cudzej pracy. Chcesz korzystać wypracuj sobie ten
                  dobrobyt w postaci nawet miliona dolarów. Cwaniacy tacy jak ty zawsze używali
                  patetycznych określeń aby żyć nic nie robiąc. Trzeba było zdobywać
                  wykształcenie (nie mylić z dyplomami), a później spijać śmietankę leżąc na
                  plaży w Pernambuko. Czy płacenie podatków w atkich samych procentowych pułapach
                  jest nieuczciwe? Ty jeśli jesteś leniwy i wypracujesz 10000 rocznego przychodu
                  zapłacisz 1900zł a twój sąsiad któremu notorycznie zaglądasz do kieszeni za
                  100000 zapłaci nie 1900 ale 19000. Nieuczciwe?
            • Gość: mihau ulgi są właśnie dla najbogatszych IP: *.chello.pl 07.08.05, 13:28
              > Po to żeby wprowadzić 19% dla najbogatszych podniesiono podatki wszystkim
              > pozostałym (m.in. likwidacja ulg, podatek belki, podatek giełdowy, podwyżki
              > VAT'u i akcyzy). Wszystkie osoby, oprócz tych o największych dochodach, płacą
              > coraz wyższe podatki, więc nie zapłacą, nie obrócą, nie zainwestują, itd ...

              Wnioski nie tylko z Polski opkazują, że z ulg korzystają tylko ci, którzy mogą
              sobie na nie pozwolić = najbogatsi.
              Czy za płacę minimalną ktoś jest w stanie np. wybudować dom i skorzystać z ulgi
              budowlanej ?! A może gra na giełdzie i płaci giełdowy...?
              Zastanów się.

              Może i w Polsce "oligarchowie" mają specjalne przywileje, ale tak jest na CAŁYM
              świecie. W swiom poście nie pisałem o oligarchach tylko o podatkach a wysokie
              podatki uderzają najbardziej w najbiedniejszych - sad but true.
              To, że dzięki nim państwo funduje mi służbę zdrowia i emeryturę - sorry, ale
              gdybym miał je sobie sam zagwarantować wyszłoby mi 3x taniej: ubezpieczenie
              zdrowotne i fundusz emerytalny wykupione w PRYWATNYCH instytucjach.


              > Zapewne w Twojej firmie posadki są cieplarniane?
              Tak się składa, że chcemy założyć firmę (innowacyjną, w branży elektronicznej i
              zarządznia informacją), ale żeby utrzymać się przez pierwszy rok musimy znaleźć
              pracodawcę który zapłaci za nas ZUS = rozkręcać biznes będziemy zmuszeni po
              godzinach (ZUS = 700pln miesięcznie od osoby, bez względu na dochód, sic!).

              • Gość: Yag Re: ulgi są właśnie dla najbogatszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:58
                > Czy za płacę minimalną ktoś jest w stanie np. wybudować dom i skorzystać z
                > ulgi budowlanej ?! A może gra na giełdzie i płaci giełdowy...?
                > Zastanów się.

                Były również ulgi przeznaczone dla niezamożnych, np. pomoce naukowe, edukacja,
                leczenie. Zlikwidowano je jako wstęp do pierwszej próby wprowadzenia liniowego,
                zawetowanej potem przez Kwasa. Jaką rekompenstę otrzymali za ich likwidację ci
                którzy z nich korzystali? Żadną!

                > W swiom poście nie pisałem o oligarchach tylko o podatkach a wysokie
                > podatki uderzają najbardziej w najbiedniejszych - sad but true.

                W swoim poście pisałem że w Polsce nieustannie obniża się podatki płacone przez
                grupkę najbogatszych finansując to wzrostem podatków płaconych przez pozostałą
                część społeczeństwa. To nie jest żadna konieczność tylko ideologiczna decyzja
                neoliberałów, a faktycznie zalegalizowany rabunek.

                > Może i w Polsce "oligarchowie" mają specjalne przywileje, ale tak jest na
                > CAŁYM

                Nawet Bush obniżając podatki obniżył je wszystkim (aczkolwiek najbogatszym
                najwięcej). Zdaje się że tylko w Polsce liniowy ma być "neutralny dla budżetu",
                tzn. to co oszczędzą najbogatsi mają zapłacić za nich pozostali.

                > To, że dzięki nim państwo funduje mi służbę zdrowia i emeryturę - sorry, ale
                > gdybym miał je sobie sam zagwarantować wyszłoby mi 3x taniej: ubezpieczenie
                > zdrowotne i fundusz emerytalny wykupione w PRYWATNYCH instytucjach.

                Jasne - nie potrzeba publicznej służby zdrowia bo MNIE stać na prywatną. Nie
                potrzeba publicznej edukacji bo MNIE stać na prywatną. Nie potrzeba państwowej
                policji (poważnie! półgębkiem padła taka propozycja!) bo MNIE stać na wynajęcie
                ochroniarzy. Ciekawe kiedy dojdziemy do etapu: nie potrzeba państwowej armii bo
                MNIE (jak kiedyś Radziwiłła) stać na własnych najemników.

                > Tak się składa, że chcemy założyć firmę (innowacyjną, w branży elektronicznej
                > i zarządznia informacją), ale żeby utrzymać się przez pierwszy rok musimy
                > znaleźć pracodawcę który zapłaci za nas ZUS = rozkręcać biznes będziemy
                > zmuszeni po godzinach (ZUS = 700pln miesięcznie od osoby, bez względu na
                > dochód, sic!).

                Nie słyszałem żeby ktokowiek przedstawił w Polsce realny program obniżenia
                składek na ZUS. Jakoś nikt nie widzi w tym problemu. Za to najważniejsze jest
                upierdliwe wprowadzanie podatku liniowego, korzystnego dla może 1% podatników -
                ale za to dla tych podatników którzy już są bardzo bogaci (innym "rekompensuje"
                to z nawiązką wzrost pozostałych podatków) i blisko zaprzyjaźnieni z władzą.

                Może tak gazetowi mędrcy ekonomiczni przedstawili by symulacje wzrostu PKB oraz
                zyski i straty dla grup podatników w ciągu najbliższych np. 20 lat, po każdym z
                ruchów:
                1) wprowadzenie podatku liniowego
                2) podwyższenie progów podatkowych, przy zachowaniu progresji. Ewentualnie
                wprowadzenie czegoś w rodzaju podatku quasi-liniowego Bauca (dwie stawki, wyższa
                również z bardzo wysokim progiem).
                3) obniżeniu lub likwidacji składek na ZUS
                4) obniżeniu lub liwidacji akcyzy na źródła energii (głównie paliwa)
                Ciekawy byłbym wyników.
        • Gość: anty-socjal Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:52
          ale z ciebie glupek. PIT+CIT sa ogolnie wyzsze, ale kupa kasy zwyczajnie
          przeszla do szarej strefy. czy ty aby nie jestes jednym z tych "fahofcuf
          zondowyh"? pier*isz od rzeczy podobnie jak neneman, belka czy kolodko. oni tez
          wola dopierd* wysokimi podatkami i wirtualnie zwiekszac dochody budzetu, za to
          realnie zwiekszac szara strefe!!! a to co ukradna tym co pracuja pozniej
          rozdaja na gornikow, pkp, nierentowne molochy, lewych rencistow, przerosnieta
          administracje i tysiace zbednych fundacji, agencji i innych darmozjadow.
        • Gość: platnik_netto Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.jagodowe / *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 00:47
          Skoro wplywy z PIT spadly o 1 mld, a grupa 200 tys osób, która z PIT uciekła w
          liniowy 19% wpłaciła 5,7 mld - to chyba łączne wpływy od wszystkich podatników
          wzrosły o 4,7 mld

          Czy tylko mnie się wydaje, że większość dyskutantów nie czytała artykułu zbyt
          uważnie ?
          • x-y-z uważny platnik_netto 07.08.05, 12:18
            Gość portalu: platnik_netto napisał(a):

            > Skoro wplywy z PIT spadly o 1 mld, a grupa 200 tys osób, która z PIT uciekła
            > w liniowy 19% wpłaciła 5,7 mld - to chyba łączne wpływy od wszystkich
            > podatników wzrosły o 4,7 mld
            > Czy tylko mnie się wydaje, że większość dyskutantów nie czytała artykułu zbyt
            > uważnie ?

            hej uwazny! w 19% podatek uciekło 70 tys. i to oni łącznie z tymi biedakami,
            którzy od lat płacą najniższą stawkę, wpłacili razem 5,7 mld zł podatku


            > Czy tylko mnie się wydaje, że większość dyskutantów nie czytała artykułu zbyt
            > uważnie ?

            Na to pytanie sam sobie musisz niestety odpowiedzieć!
          • Gość: ola Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:34
            I bardzo dobrze,że wpływy do budrzetu spadają. Nareszcie pieniądze zostaja w
            rękach ludzi kyórzy je wypracowali.I z pewnoscia zostana w 100% lepiej
            spożytkowane niż w rękach tych nierobów ;posłów( nie potrafiących rozstać się
            ze swoimi stołkami),senatorów i urzędników.
        • Gość: Morphy Bzdura IP: *.icpnet.pl 07.08.05, 11:55
          1. Gospodarka sie nie rozkreca. Sztucznie podniesiono koniunkture poprzez masowe wykupywanie towarow przed wstapieniem do UE. Wszystkie dostepne obecnie wskazniki wykazuja wyraznie, ze "gospodarka zwalnia" - czytaj: wszystko wraca do normy, czyli stagnacji (lewacy lubia uzywac slowa "kryzys", jakby nie znali jezyka polskiego - kryzys jest stanem przejsciowym, a stagnacja i nedza w socjalizmie to zjawiska permanentne).

          2. Chyba nie zrozumiales wypowiedzi poprzednika: przy tak duzej ilosc ulg nie ma mowy o prostym porownywaniu. Wiele ulg zlikwidowano, zamrozono progi podatkowe, wiec tak naprawde to podatek PIT wzrosl, a nie zmalal. A skoro wzrosl, to zgodnie z krzywa Laffera wplywy do budzetu powinny spasc - i to wlasnie zaobserwowalismy.

          3. Nie mozna sie swobodnie przenosic pomiedzy PIT a CIT. Ja np. jestem osoba fizyczna (za czasow kapitalizmu powiedzialbym, ze jestem czlowiekiem, ale komunisci nie lubia tego okreslenia - bo glupio mowic, ze ludobojstwo jest wskazane; znacznie lepiej niz "mordowanie" brzmi np. "wypieranie warstw posiadajacych"), wiec nie moge placic CIT zamiast PIT.

          4. Nie odpowiedziales na pytanie, czy lubisz byc okradany. Ale nie musisz: jako socjalista jest jasne, ze jestes masochista i uwazasz, ze im wiecej rzad Ci ukradnie, tym lepiej. Albo jestes zwyczajnym hipokryta (jak kazdy lewak) i twierdzisz, ze podatki powinny byc wysokie, ale przy kazdej okazji bedziesz oszukiwal na podatkach. Jak to lewak - klamstwo i oszustwo to podstawa codziennego zycia.

          Reasumujac:
          1. Dostepne dane wskazuja, ze krzywa Laffera jest sluszna - podatki wzrosly, wplywy do budzetu zmalaly.

          2. Lewak jak to lewak - albo idiota albo oszust.
      • Gość: merikaodpodstaw Re: Nie ma sie z czego cieszyc... IP: 209.137.141.* 06.08.05, 00:55
        Podatki to nie jest zadne zlodziejstwo. Gdyby nie podatki, bylibysmy
        barbarzyncami, a nie cywilizowanym spoleczenstwem. Druga sprawa, to jak sie je
        przeznacza, dzieli. Dzieki podatkom mamy np. publiczne drogi, chodniki, parki,
        publiczna edukacje, armie. Moim zdaniem, nie ma sie z czego cieszyc, gdy do
        kasy publicznej wplywa mniej pieniedzy. Wrecz przeciwnie.
        • neuken Re: Nie ma sie z czego cieszyc... 06.08.05, 08:07
          publiczna edukacje, armie. Moim zdaniem, nie ma sie z czego cieszyc, gdy do
          > kasy publicznej wplywa mniej pieniedzy. Wrecz przeciwnie.

          Buehehehe . Już się cieszę jak to armia urzędasów rozdziela te moje podatki
          między sobą . Już widzę te autostrady na które płacimy w paliwie . Już widzę te
          rządowe opancerzone BMW 7 pana Kwacha i Myllera . Już widzę to bezpieczeństwo
          zapewnione przez skorumpowanych policjantów i żołnierzy . Już widzę te odprawy
          dla prezesów PKN Orlen . Nic tylko im płacić i płacić ,a na starość dostać 500
          zł emerytury i płacić za wszystkie leki i dawać łapówki lekarzom . Dziękuję
          bardzo za taki dobrobyt z podatków . Wolę stąd wypierd..... do normalnego kraju
          i pracować w pocie czoła ,ale coś przynajmniej z tego mieć . Tam będę wiedział
          na co pracuję i za co płacę te podatki . Socjaliści na stos i nie utrzymywać mi
          tu nierobów .
        • Gość: enemy Re: Nie ma sie z czego cieszyc... IP: *.arcor-ip.net 06.08.05, 08:20
          w normalnym panstwie, jest tak wlasnie jak mowisz, podatki ida na cele z
          ktorych korzysta cale spoleczenstwo. ale nie w panstwie socjalistycznym, ktorym
          jest polska i wiekszosc krajow europy. w takim panstwie podatki ida w
          wiekszosci na zaspokojenie roszczen grup interesow, majacyh najwieksza sile
          przebicia, oraz na dofinansowanie leni i glupcow z kieszeni inteligentnych i
          pracowitych. dlatego do m omentu zmiany filozofii funkcjonowania panstwa na
          przynajmniej taka, jak w GB czy Irlandii, (nie marze juz USA, albo lepiej
          Taiwanie) bede kantowal ile wlezie i namawiam do tego wszystkich innych. to
          zwyczajny akt samoobrony.
        • Gość: artur Re: Nie ma sie z czego cieszyc... IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 11:23
          Macie? A co to za kraj? U nas mamy dziurawe drogi, armię - ale nierobów,
          nauczycieli zarabiających 800pln a najbliższy park mam od siebie 14km... Całe
          szczęście, że nie wspomniałaś o darmowej opiece medycznej...

          Artur
        • Gość: Morphy Znowu bzdury IP: *.icpnet.pl 07.08.05, 12:11
          Podatek rzedu 80% to JEST JAWNE ZLODZIEJSTWO I BARBARZYNSTWO.

          W starozytnym Rzymie obowiazywala niepisana zasada, ze 10% dochodu wypracowanego przez niewolnika nalezy do niego. W Polsce 20% tego co zarobisz nalezy do Ciebie. Reszta poprzez PITy, VAT-y, podatki spadkowe, akcyzy, cla, oplaty, abonamenty wraca do rzadu.

          Ale!

          W starozytnym Rzymie pan mial obowiazek zapewnic swojemu niewolnikowi:
          1. dach nad glowa;
          2. ubranie;
          3. wyzywienie;
          4. opieke medyczna.

          Czyli: rzad okrada nas bardziej niz wyzyskiwano niewolnikow w starozytnym Rzymie. Dla Ciebie to jest "cywilizowane spoleczenstwo". Absurdalne nazewnictwo...

          Ale oto Merika stwierdzila, ze rzad cos nam daje w zamian za 80% podatki. Oto co nam wg Meriki daje:
          1. publiczne drogi - dziurawe, niebezpieczne dla zycia i stanu samochodow. Merika, kpisz czy prowokujesz?

          2. Chodniki - tak samo dziurawe, nierowne i zaniedbane jak drogi. Merika: kpisz czy prowokujesz?

          3. Parki - brudne, obsrane przez psy z zakazem chodzenia po trawie, bo inaczej nie urosnie (ciekawe ze np. w Central Parku w NY jakos takich zakazow nie ma i trawa rosnie...). Merika: teraz to juz chyba ironizujesz...

          4. Publiczna edukacja - a badania wykonane przez niezalezne osrodki badawcze wykazuja, ze w Polsce 75% ludzi nie rozumie dziennika telewizyjnego, 80% nie rozumie prostych instrukcji - np. obslugi roweru! W dodatku komunisci chca teraz, by za studia nie byly refundowane przez rzad. Merika: bardziej idiotycznego przykladu nie mozna bylo pokazac.

          5. Armia - no teraz to juz kpina zupelna. Polska armia??? Bylas kiedys w wojsku??? Kiedys jeden z renomowanych brytyjskich instytutow wojskowych stwierdzil, ze polska armie moze pokonac kompania brytyjskich harcerek. No ale co mozna powiedziec, skoro polski zolnierz ma strzelanie ostra amunicja raz na rok, a przez cala sluzbe bawi sie w upokarzanie "kotow"... To jest banda zwyrodnialcow, a nie armia.

          Slowem: jak lewak cos napisze, to sa to takie bzdury, ze nie wiadomo, czy sie smiac, czy plakac.
          • Gość: Yag Re: Znowu neoliberalne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:37
            Niewątpliwie po oniżeniu oligarchom padatków:

            1) Same załatają się i porzerzą publiczne drogi. Teraz złośliwie nie chcą w
            proteście przeciwko rządom komunistów.

            2) jw.

            3) Ponieważ w NY pobierane są podatki wystarczająco wysokie (kwotowo a nie
            procentowo) żeby zapewnić utrzymanie terenów publicznych. W Polsce nie.

            4) Pozapieprzaj sobie z bachorami w podstawówce za śmieszną pensyjkę to może
            zrozumiesz czemu poziom edukacji jest taki a nie inny. I skończysz neoliberalne
            bredzenie że nauczyciele są uprzywilejowaną grupą zawodową (zarabiając rocznie
            tyle ile co niektórzy przedsiębiorcy wydają na szczotki do kibli).

            5) Polski żołnierz strzela raz na rok ponieważ na więcej armia (czyli budżet
            państwa) nie ma pieniędzy.

            Wszystkie wymienione punkty krzyczą o tym że podatki w Polsce są (średnio) za
            niskie! Nierozumienie czytanego tekstu nazywa się analfabetyzmem funkcjonalnym,
            ciekawe jak nazywa się nie rozumienie tekstu pisanego przez siebie?
            • Gość: etet Zwykle w ludziach z wyższym wykształceniem IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.08.05, 18:26
              uptaruje się osoby o szerokich horyzontach myślowych wybiegających poza własne
              ja. Ale ty jesteś dobitnym przykładem że tak nie jest (zakładam że jesteś
              nauczycielem i ukończyłeś przynajmniej wsp). Prawdopdobnie jak wielu podobnych
              tobie poza narzekaniem nie potrafisz nic innego. Olej bachory zrób karierę jako
              specjalista lub właściciel dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. Zostań nawet
              oligarchem!
        • Gość: jerry21 Re: Nie ma sie z czego cieszyc... IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 07.08.05, 13:50
          faktycznie nie masz sie z czego cieszyc - z takim poziomem rozumowania to
          lepiej ogladaj tv - i nie staraj sie myslec- inni juz za ciebie to robia -
          spece od prania twego mozgu - nie przeszkadzaj im.
    • Gość: rusek HAHAHA IP: 80.50.171.* 06.08.05, 02:52
      Reszte podatku wzieli sobie z benzyny :-)))
    • Gość: jsmas Liniowy 15 % !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 03:03
      Patrząc na stawkę efektywną widać że 15% podatek liniowy bez żadnych ulg
      nie przyniósl by zmniejszenia dochodów. A jeszcze niedawno mf twierdził co
      innego. No cóż ktoś tu śie nie zna na matematyce...
      • Gość: econgosc Re: Liniowy 15 % !!! IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 08:07
        nie przynioslby? przeciez wlasnie widzimy, ze zmniejszenie stawki podatkowej
        (wprowadzenie 15% jest zmniejszeniem przeciez) spowodowalo obnizenie wplywow do
        budzetu. a na marginesie, to nigdzie nie ma zadnych wyliczen/symulacji jaki
        efekt na (i) budzet i (ii) na gospodarke mialoby wprowadzenie podatku liniowego
        i jakiej wyskosci powinny byc podatki w Polsce. z reszta samo bilansowanie
        budzetu za wszelka cene nie wydaje mi sie sluszne. wiem, wiem, musimy spelnic
        kryteria przystapienia do strefy Euro i trzymac deficyt budzetowy w ryzach, ale
        ze Polska nie dorobila sie jeszcze swojej strategii dlugofalowego rozwoju (NPR
        to juz dobry krok, ale jeszcze nie do konca przemyslany i dopracowany: gaszcz
        priorytetow, czesto ze soba sprzecznych, finansowanie praktycznie wylacznie ze
        srodkow funduszy strukturalnych UE), ktorej celom podporzadkowana bylaby
        polityka gospodarcza, to z takich zabiegow "okolobudzetowych" dobrobytu nie
        bedzie. pozwole sobie przypomniec, ze na wzrost gospodarczy wplyw maja: praca i
        kapital (klasycznie), TECHNOLOGIA (Solow)i INSTYTUCJE (North), a zatem rowniez i
        sprawne panstwo, ktorego Polsce chyba najbradziej brak. zeby wplywac na te
        czynniki, potrzebna jest DOBRZE PRZEMYSLANA i DOSTOSOWANA do realiow polskich
        POLITYKA REFORM STRUKTURALNYCH, bo tylko zmiany strukturalne prowadza do
        TRWALEGO wzrostu. a zatem dzialania na poziomie mikro.oczywiscie, najlepiej
        byloby przeprowadzac reformy mikro przy ZDROWYCH FINANSACH PUBLICZNYCH. dlatego
        konieczna jest ich REFORMA. ale nie moze to byc reforma "spod duzego palca".
        dzialania panstwa w sferze gospodarki musza opierac sie na prognozach,pewnych
        wyliczeniach, ktore pozwolilby choc w przyblizeniu zapoznac sie z ewentualnymi
        konskwencjami dzialan. Polska polityka gospodarcza to jeden wielki eksperyment,
        prowadzony nie zawsze przez ludzi majacych na sercu gospodarczy rozwoj panstwa.
        ale wracajac do tematu: Polska nie ma rozsadnej polityki przemyslowej. innymi
        slowy, nie ma "pomyslu na Polske". wiekszosc polskich ekonomistow, to "dzieci"
        neoliberalnego nurtu ekonomii (ktory swe triumfy swiecil w USA 30 lat temu)
        slepo wierzacy w rynek. w czasach obecnych WSZYSCY ekonomisci powinni juz
        wiedziec, ze rynek NIE dziala PERFEKCYJNIE (co jest podstawowym zalozeniem
        modeli liberalnych) z roznych powodow, glownie za sprawa "assymetric
        information" (Stiglitz), i wystepujacych tzw. "market failures", ktore PANSTWO
        musi KORYGYWAC/ REGULOWAC. ale mialo byc o podatku linowym, a doszlam juz do
        roli panstwa w gospodarce. wiej juz koncze. sumujac, po pierwsze nalezy sobie
        odpowiedziec na pytanie gdzie chcemy byc za 5, 10, 20 lat (np. bezrobocie na
        poziomie 5%, inflacja 2%, dodatni bilans handlowy itp). po drugie, co nas tam
        doprowadzi (np. rozwijanie przemyslu w sektorze high-tech np. biotechnolgia,
        wynalezienie nowych metod pozyskiwania energii/odkrycie nowych zrodel energii i
        jej sprzedaz np. "hydro cell"). po trzecie, przeprowadzenie reform na poziomie
        mikro i makro - UJECIE HOLISTYCZNE - tak aby poprzez zabiegi mikro osiagnac cele
        makro. i to by bylo na tyle. dziekuje i przepraszam, ze to moje "a na
        marginesie, to..." sie tak rozwloklo.
        • Gość: artur Re: Liniowy 15 % !!! IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 09:12
          1. Takie wyliczenia oczywiście są,
          2. Efektywnie podatek to około 15% - podziel sobie wysokość PIT na ilość
          podatników. Zatem trudno tu mówić o spadku. Oczywiście zaraz odezwą się różnego
          rodzaju specjaliści którzy wiedzą lepiej jak wydać nasze pieniądze, na co
          powinna iść dana kwota, gdzie się kto powinien leczyć, gdzie ubezpieczyć itd.
          (no przy okazji jesze załatwią trochę własnych interesów, trochę nakradną itd.)
          Jeśli jest Ci z tym wygodnie to OK., ja osobiście wolę jak najwięcej _własnych_
          pieniędzy wydawać sam.
          • Gość: econgosc Re: Liniowy 15 % !!! IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 09:53
            jesli wiesz gdzie mozna sie zapoznac z takimi wyliczeniami, to bylabym bardzo
            wdzieczna za podpowiedz.
          • a_s_i_m_o Re: Liniowy 15 % !!! 07.08.05, 10:40
            To sie wyprowadz do Afryki. W Polsce placisz podatki na "cele spoleczne". Na
            tym polega zaawansowana cywilizacja. W Afryce nie musisz sie z nikim dzielic, a
            w zamian nie ma policji, sadow, edukacji, nauki...
            • Gość: jerry21 Re: Liniowy 15 % !!! IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 07.08.05, 13:55
              nastepny z wypranym mozgiem -paplajacy komunaly.
              a znasz ty madralo taki kraj jak singapur ?
              • Gość: ok Re: Liniowy 15 % !!! IP: *.versanet.de 07.08.05, 16:54
                Dobrze. wyprowadz sie do singapuru.
        • hjalmar Re: Liniowy 15 % !!! 06.08.05, 11:15
          > i wystepujacych tzw. "market failures", ktore PANSTWO
          > musi KORYGYWAC/ REGULOWAC.

          No to se zobacz jak nasze panstwo koryguje/reguluje: rynek Mediów (p. rywin),
          paliwowy (Orlen) i ubezpieczeniowy (PZU) i z mniejszej rury - edukacyjny
          (korupcja na uczelniach ale rowniez w przedszkolach publicznych).

          Juz lepiej zeby nie regulowalo, chocby _teoretycznie_ bylo to wlasciwe.
        • hjalmar Belgia? 06.08.05, 12:29
          > 242.81.adsl.skynet.be

          A! Z Belgii piszesz? No to placac podatki w Belgii, nie wypowiadaj sie o
          podatkach w Polsce.

          Albo nie wiem jak to boli placic je w Polsce, albo juz wiesz i sie
          wyprowadzilas. Jakkolwiek by bylo, odbieram Ci prawo, wypowiadania sie o
          podatkach w Polsce.
          • a_s_i_m_o Re: Belgia? 07.08.05, 10:41
            Klasyczny argument idioty. Szowinistyczny i plytki.
          • a_s_i_m_o Re: Belgia? 07.08.05, 10:42
            Podatki w Belgii sa wyzsze niz w Polsce. Duzo wyzsze.
    • sowa_46 Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat 06.08.05, 07:09
      Nie pamiętam kiedy płaciłem fiskusowi, nie mam zamiaru dokarmiać kogoś kto nie
      jest mi do niczego potrzebny, wolę nakarmić kaczki na jeziorach. Jak się nie
      dokarmia pasożytów to padają z głodu. :-)))
      • Gość: econgosc Strategia dla Polski IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 08:11
        nie przynioslby? przeciez wlasnie widzimy, ze zmniejszenie stawki podatkowej
        (wprowadzenie 15% jest zmniejszeniem przeciez) spowodowalo obnizenie wplywow do
        budzetu. a na marginesie, to nigdzie nie ma zadnych wyliczen/symulacji jaki
        efekt na (i) budzet i (ii) na gospodarke mialoby wprowadzenie podatku liniowego
        i jakiej wyskosci powinny byc podatki w Polsce. z reszta samo bilansowanie
        budzetu za wszelka cene nie wydaje mi sie sluszne. wiem, wiem, musimy spelnic
        kryteria przystapienia do strefy Euro i trzymac deficyt budzetowy w ryzach, ale
        ze Polska nie dorobila sie jeszcze swojej strategii dlugofalowego rozwoju (NPR
        to juz dobry krok, ale jeszcze nie do konca przemyslany i dopracowany: gaszcz
        priorytetow, czesto ze soba sprzecznych, finansowanie praktycznie wylacznie ze
        srodkow funduszy strukturalnych UE), ktorej celom podporzadkowana bylaby
        polityka gospodarcza, to z takich zabiegow "okolobudzetowych" dobrobytu nie
        bedzie. pozwole sobie przypomniec, ze na wzrost gospodarczy wplyw maja: praca i
        kapital (klasycznie), TECHNOLOGIA (Solow)i INSTYTUCJE (North), a zatem rowniez i
        sprawne panstwo, ktorego Polsce chyba najbradziej brak. zeby wplywac na te
        czynniki, potrzebna jest DOBRZE PRZEMYSLANA i DOSTOSOWANA do realiow polskich
        POLITYKA REFORM STRUKTURALNYCH, bo tylko zmiany strukturalne prowadza do
        TRWALEGO wzrostu. a zatem dzialania na poziomie mikro.oczywiscie, najlepiej
        byloby przeprowadzac reformy mikro przy ZDROWYCH FINANSACH PUBLICZNYCH. dlatego
        konieczna jest ich REFORMA. ale nie moze to byc reforma "spod duzego palca".
        dzialania panstwa w sferze gospodarki musza opierac sie na prognozach,pewnych
        wyliczeniach, ktore pozwolilby choc w przyblizeniu zapoznac sie z ewentualnymi
        konskwencjami dzialan. Polska polityka gospodarcza to jeden wielki eksperyment,
        prowadzony nie zawsze przez ludzi majacych na sercu gospodarczy rozwoj panstwa.
        ale wracajac do tematu: Polska nie ma rozsadnej polityki przemyslowej. innymi
        slowy, nie ma "pomyslu na Polske". wiekszosc polskich ekonomistow, to "dzieci"
        neoliberalnego nurtu ekonomii (ktory swe triumfy swiecil w USA 30 lat temu)
        slepo wierzacy w rynek. w czasach obecnych WSZYSCY ekonomisci powinni juz
        wiedziec, ze rynek NIE dziala PERFEKCYJNIE (co jest podstawowym zalozeniem
        modeli liberalnych) z roznych powodow, glownie za sprawa "assymetric
        information" (Stiglitz), i wystepujacych tzw. "market failures", ktore PANSTWO
        musi KORYGYWAC/ REGULOWAC. ale mialo byc o podatku linowym, a doszlam juz do
        roli panstwa w gospodarce. wiej juz koncze. sumujac, po pierwsze nalezy sobie
        odpowiedziec na pytanie gdzie chcemy byc za 5, 10, 20 lat (np. bezrobocie na
        poziomie 5%, inflacja 2%, dodatni bilans handlowy itp). po drugie, co nas tam
        doprowadzi (np. rozwijanie przemyslu w sektorze high-tech np. biotechnolgia,
        wynalezienie nowych metod pozyskiwania energii/odkrycie nowych zrodel energii i
        jej sprzedaz np. "hydro cell"). po trzecie, przeprowadzenie reform na poziomie
        mikro i makro - UJECIE HOLISTYCZNE - tak aby poprzez zabiegi mikro osiagnac cele
        makro. i to by bylo na tyle. dziekuje i przepraszam, ze to moje "a na
        marginesie, to..." sie tak rozwloklo.
        • Gość: precz_z_preczem Re: Strategia dla Polski IP: *.chello.pl 06.08.05, 10:17
          Gość portalu: econgosc napisał(a):
          " [...] wiekszosc polskich ekonomistow, to "dzieci"
          neoliberalnego nurtu ekonomii (ktory swe triumfy swiecil w USA 30 lat temu)[...]"


          Widzę, że mamy arcyciekawy głos w dyskusji na forum. A gdybyś miał oprócz tego
          pseudonaukowego bełkotu powiedzieć coś od siebie? Dasz radę?
          Takie "dzieci" jak Ty "swoje triumfy" będą miały już za 4-5 lat...

          Pozdrawiam
          • Gość: etet Zdaje się że pseudoekonomiści z tego forum IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.08.05, 18:09
            pokroju "econgosc-ia" mieli już w tym kraju swoje pięc minut. Pozostał im
            jedynie żal za minionym parenaście lat temu dobrobytem. Pozostało jednak na
            świecie parę enklaw powszechnej szczęsliwości gdzie państwo czyli urzędnicy
            wszystko wiedzą lepiej i tam ludzie na pewno są wyjatkowo szcześliwi. Czy
            socjalizm w polsce skończył bo naród nie wytrzymał pięćdziesięciu lat podobnych
            eksperymentów i wymuszania radości karabinami. Czy białoruś nie jest państwem w
            którym działa sprawny aparat państwowy i czy tam ludzie opływają w luskusie.
        • Gość: wilmir Re: Strategia dla Polski IP: *.jmdi.pl 06.08.05, 11:44
          Gość portalu: econgosc napisał(a):

          > nie przynioslby? przeciez wlasnie widzimy, ze zmniejszenie stawki podatkowej
          > (wprowadzenie 15% jest zmniejszeniem przeciez) spowodowalo obnizenie wplywow
          do
          > budzetu.
          a od kiedy twoim zdaniem zmniejszono stawkę podatku do 15% ? wiesz co to jest
          efektywana stawka podatku?
          • Gość: econgosc Re: Strategia dla Polski IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.08.05, 12:00
            nie odnosze sie tu do efektynwej stawki podatku wspomnianej w artykule, lecz do
            propozycji wprowadzenia 15% stawki podatku linowego! skrot myslowy byl zbyt
            duzy.sorry
        • Gość: fugazzi77 a dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 15:01
          dodatni bilans handlowy? to chyba poglad modny przed wojna
          • werrka Re: a dlaczego... 06.08.05, 19:40
            A jak Bochniarz i jej klony dojdą do władzy to na budżet państwa w 85% będą się składać ci z pierwszego progu podatkowego. Jakbym widziała Amerykę, tę środkową i południową.
            • Gość: x Re: a dlaczego... IP: *.retsat1.com.pl 06.08.05, 21:39
              I dobrze. Skoro najbogatsi stanowią kilka procent społeczeństwa,
              to dlaczego mają pokrywać kilkadziesiąt procent wpływów do budżetu?
              Sprawiedliwość społeczna to jak krzesło elektryczne.
              Ani to sprawiedliwe, ani nie sprzyja społeczeństwu.

              Aczkolwiek Bochniarz przegina w drugą stronę, co widać po akcjach
              Lewiatana ewidentnie utrzymujących bariery wejścia na rynek
              (vide przetargi na częstotliwości sprzed kilku miesięcy).
              • heureka7 Re: a dlaczego... 07.08.05, 14:55
                najbogatsi, choc procentowo jest ich niewielu, sa najwiekszymi beneficjentami
                panstwa! to wlasnie ich interesow pilnuja ustawodawcy! w praktyce panstwa nie
                interesuja problemy tych "srednich" oraz ubogich - po prostu zdziera z nich
                ostatnie grosze, dla (watpliwej!) "przyzwoitosci" oferujac jakies tam mizerne i
                najczesciej wirtualne przywileje...
            • Gość: etet Czy w USA występuje progresja podatkowa? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.08.05, 18:15
    • mcov ale i tak wiecej niz Amerykanie swojemu 06.08.05, 10:49

      -------
      McOv
    • Gość: greg dodatek na służbę zdrowia 0.5% IP: *.chello.pl 06.08.05, 11:15
      Ciekawe czy statystyki uwzględniają dodatek na służbę zdrowia 0.5%.
      Przypomnę, że zostaliśmy uszczęśliwieni tym wynalazkiem w 2003 roku - 0.25%,
      którego nie odliczamy z podatku. Co roku rożnie o 0.25% tak więc w 2005 płacimy
      już 0.75%. Jeśli nie są ujmowane w statystykach (a mogę założyć się, że nie bo
      opozycja zjadłaby "czerwonych" przed wyborami) to faktyczny fiskaliz rośnie (po
      doliczeniu w 2003 mamy 15,60% a w 2004 mamy 15,84%).
      Wynik za 2004 jest więc niewiele mniejszy niż za 2002 !!!!
      Za rok będzie powyżej 16% !!!!!
      Pracuj, pracuj a garb Ci wyrośnie.
      • hjalmar Re: dodatek na służbę zdrowia 0.5% 06.08.05, 11:23
        Zaznaczyc nalezy ze szanownemu koledze chodzilo o dodatek na BEZPŁATNĄ sluzbe
        zdrowia.

        Ze tez tyle ludzi jest przekonanych o tym ze jest ona bezplatna. A rolnicy i tak
        za to nie placa, tylko jest im skladk fundowana z naszych podatkow. Placisz wiec
        skladke na Chorą Kasie (stara ale jara nazwa) i do tego w podatku skladke na ta
        sama Kasie dla rolnikow.

        Wczoraj byl program o tym czy podpisywac to ustawe o emeryturach gorniczych, czy
        nie. I plebs glosowal. Wyszlo 50% za. Czyli jakies 49,5% ludzi (bo 0,5% to
        gornicy i ich rodziny) uwaza, ze gornicy dostana te emerytury z jakiegos
        magicznego rogu obfitosci a nie z pieniedzy, z ktorych wszyscy bedziemy okradzeni.

        Ile jeszcze absurdu?
        • Gość: x Re: dodatek na służbę zdrowia 0.5% IP: *.toya.net.pl 06.08.05, 11:48
          Tyle ile trzeba żeby bałwanki zrozumiały, że obiad darmowy kosztuje
          tyle, co trzy normalne.

          Ciekawe czy starczy mi cierpliwości na dalsze prowadzenie DG w tym
          kraju czy kolejne świetlane pomysły (ach, to kacze popieranie
          50% PIT i ogólny prosocjalizm) skłonią mnie to wyprawy w mniej
          czerwone regiony świata :)
    • Gość: KACZAN Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.icpnet.pl 06.08.05, 12:00
      A sprawdz ile bylo wplywow z dzialalnosci gospodarczej. Czesc osob przeszla na
      samozatrudnienie i zaplacila tam podatki. Ogolnie suma podatkow wplaconych przez
      wszystkie podmioty na rynku wzrosla.
      Po drugie na korzystne dzialanie obnizki podatkow na budzet trzeba "chwilke"
      poczekac. Pieniadze te trzeba zainwestowac i musi nastapic zwrot z inwestycji,
      aby zaplacic podatek. Dlatego pierwsze pow3azne symptomy nastepuja op 3-5 latach.
      • Gość: . Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.08.05, 12:47
        czyżby ktoś znów zapomniał o ZUSie -Zakładzie Udupiania Seryjnego
        przedsiębiorców? Od każdej zarobionej złotówki przedsiębiorca musi odprowadzić 1
        zł podatku - to są koszta pracy - tego nie ma w artykule.

        Akcyza od benzyny - miała iść na drogi, ale nie wyszło, więc dołożono jeszcze:

        Podatek drogowy - tez w cenie paliwa - tylko gdzie te autostrady?

        Podatek Marka Belki - nie chce mi sie już pisać...

        itd.

        itd.
        • Gość: . Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.08.05, 12:58
          szczere powiem, ze nienawidze gornikow i innych roboli z sektora panstwowego i
          nie szanuje ich pracy - sa jak posozyty na lonie panstwa - ich retoryka "bo mi
          sie nalezy jak psu zupa!" - no i oczywiscie ze sie nalezy - z naszych podatkow.

          gornikom radze - idzcie lepiej kopac metro w całej Polsce, dzieci wam podziekuja
          elektrykom i im dzieciom - znow wczoraj nie było u mnie pradu, Wy pijawki
          parszywe, ja wam płace a wy mnie w dópie macie
          politykom - otworzcie sobie dzialalnosc gospodarcza w jakieś wsi za Ełkiem i
          zobaczcie jak jest "fajnie"
          • Gość: x Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.retsat1.com.pl 06.08.05, 21:42
            No, nie galopuj z tą nienawiścią, mają prawo mieć poglądy
            jakie mają.

            Tyle że w normalnym kraju Parlament powinien ich żądania
            zignorować, a za wandalizm i napaść czynną na funkcjonariusza
            policja powinna ich odpowiednio zamykać, a i któremuś może
            nóżkę przestrzelić dla posłuchu. Bo o przestrzeleniu główki
            nie śmiem marzyć, dopiero by był rwetes jaka ta policja
            bezduszna.
    • dwpp Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat 06.08.05, 12:26
      Czyżby zwiększyła sie ilośc rezydentów obcych państw zarabiających w Polsce a
      płacacych podatki w tychże państwach a nie w tym kraju gdzie zamieszkują?
    • Gość: kina Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:57
      Tak sie sklada, ze zaplacilam najwiecej od 10 lat - tyle pracuje.....
    • Gość: wybierz_UPR Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.rev.vline.pl 06.08.05, 19:33
      nawet jeżeli spadły to bardzo dobrze - ja wiem lepiej na co mam wydać moje
      pieniądze niż minister finansów
    • Gość: andy ch... z krzywa leppera! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 06.08.05, 21:48
      Kazda zlotowka ktora powedruje do ZUSU albo budzetu to 60 straconych groszy.
      Im mniej tam kasy tym lepiej!
    • feliks-50 To jak to jest, przeciez podobno to najbogatsi 06.08.05, 22:42
      utrzymuja ten kraj ! Wypieli sie czy co ??? (ciekawe czemu nie ma danych ile
      zaplacil najbogatszy zlodziej w tym kraju ?)
      Bezrobocie ponoc zmalalo (he,he) to powinno byc lepiej.
      Wyglada na to to ze nie ma juz z czego oskubac biedkow i dlatego taka nedza.
    • Gość: hogofogo Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 22:56
      ciekawe że nikt nie podniósł - nie zauważyli? wpływu "darowizn" na kościół
      odpisywanych od podstawy opodatkowania.
    • Gość: q liniowy załatwi sprawę ! IP: *.toya.net.pl 07.08.05, 00:16
      po prostu przestaną się ukrywać i kombinować ci którzy teraz nie płacą! spadek
      dochodów wynika z po prostu ze zbyt dużych obcążeń. tylko niskie podatki
      gwarantują ich ściągalność. proste, tylko trudno coś ukraść, nie?
    • Gość: Gość Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 11:31
      nie ma obawy, odbili to sobie na vat, akcyzach itp... kto uwierzył, że nasza
      władzuchna dobrowolnie zmniejszy stan posiadania... ostrożnie z interpretacja
      takich artykułów, piszą je uczniowie fachowców od propagandy jeszcze czasów
      komuny. Kto chce zobaczyć prawdę, niech się porozgląda wokoło, jak ludzie żyją,
      jak zastraszająco szybko rozszerza się ubożenie społeczeństwa, jak ceny idą w
      górę - powoli, lecz stale, jak szybko spada jakość życia w Polsce... czyim
      kosztem niewielka część społeczeństwa tak się bogaci (200 000 - tyle napisano?)
      200 000 na blisko 40 000 000 - jaki to procent? ile wynosi przeciętna płaca w
      firmach, stanowiących przytłaczającą większość - nie liczcie tylko do
      przeciętnej tych różnych prezesów, dyrektorów i innych "menedżerów" - wszak ich
      ilość jest znikoma, a jakże zawyżają przeciętną płacę... pomyślcie... i nie
      dajcie się propagandzie.
    • truten.zenobi wyższe stawki nie oznaczają wyższych wpływów 07.08.05, 12:31
      chyba to normalne! przecież od dawna się mówi o potrzebie obniżenia podatków
      tak aby były większe wpływy do budżetu, ale demagogom tego nie wytłumaczysz.

      Jest też normalne że ludzie uciekają od podatków - łatwiej obniżyć przychód o 1
      lub podnieść koszty o 1 żeby na tym zyskać około 40 - 60 gr niż podnieść
      przychód o około 2 zł (żeby mieć te same pieniądze)
    • Gość: Stary Zgred Re: Zapłaciliśmy fiskusowi najmniej od pięciu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:59
      Jesteś ofiara manipulacji Tytuł tego ratykułu powinien brzmiec "wpływy z
      podatku PIT były najmniesze od pieciu lat" Podatki to także Vat, akcyza , cit,
      abonament za radio i telewizję, zus, oplaty letniskowe i tysiące innych.
      Ogólnie wszelkie opłaty i daniny na rzeczcnaszych urzedasków płacone po
      przymusem bezpośrednio i posrednio. Razem te kwoty stanowią ok 60 procent PKB
      czyli wiekszośc wypracowanego dochodu jest rabowana przez socjalistycznego
      okupanta .
      Jak by ogólna suma rabowana przez budżet była mniejsze to byłoby wzrost i
      małbyś socjalisto z czego życ A tak jest to kolejna manipulacja i nic więcej .
    • Gość: darek_w1 UWAGA: podatki nie zmalały, tylko wzrosły o 15% IP: *.lan.pop.pl 07.08.05, 15:54
      Pan redaktor Skwirowski nie rozumie co czyta. Pełne raporty MF o rozliczeniach
      podatkowych:
      mf.gov.pl/dokument.php?dzial=149&id=37194
      Z jego analizy wynika, że konstruując swój wniosek o rzekomym zmniejszeniu
      podatków redaktor nie uwzględnił kwoty przeszło 5,7 mld zł zapłaconej przez
      podatników, którzy przeszli na podatek liniowy. Robiąc porównania należy także
      pamiętać o podatku płaconym w formie ryczałtu ewidencjonowanego, który również
      wzrósł.
      Podatek dochodowy od osób fizycznych w 2003 roku:
      - zasady ogólne - 23 444 836 podatników, kwota podatku 29 867 653 tys. zł
      - ryczałt ewidencjonowany - 655 947 podatników, kwota podatku 1 245 400 tys. zł
      Razem podatek wyniósł 31 113 053 tys. zł

      Podatek dochodowy od osób fizycznych w 2004 roku:
      - zasady ogólne - 23 801 484 podatników, kwota podatku 28 732 608 tys. zł
      - podatek liniowy - 200 168 podatników, kwota podatku 5 722 770 tys. zł.
      - ryczałt ewidencjonowany - 639 407 podatników, kwota podatku 1 279 293 tys. zł
      Razem podatek wyniósł 35 734 671 tys. zł
    • Gość: baraja liczą i liczą "wielcy" analitycy... IP: *.net.autocom.pl 07.08.05, 22:08
      ...a odpowiedź jest banalnie prosta. Szara strefa + wzrastające składki ZUS
      powodują, że przedsiębiorcy pracują na bezrobotnych, oczywiście za darmo.
      • Gość: na temat??? Re: liczą i liczą "wielcy" analitycy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 11:22
        Przeczytawszy Waszą dyskusję odnoszę wrażenie że większość dyskutantów nie ma
        bladego pojęcia o faktycznych mechanizmach ekonomiki przedsiębiorst,
        zatrudniania i idei obniżania podatków czy też stawce liniowej.
        Poza obciążeniami socjalnymi, które są konieczne w każdym państwie, jest wiele
        czynników które mogą zwiększyć przedsiębiorczość, zatrudnienie i wpływy z
        podatków. Pomijając wyskokość podatków która jest uzależniona od stopnia
        opiekuńszości państwa (a ta może zależeć nawet od zmieniających się rządów)
        podstawowym problemem jest stabilność i jasność przepisów. Na tym bazuje sukces
        rozwoju najszybszych gospodarek świata. Nie wspominając o USA czy Singapurze -
        jak często zmieniają się przepisy podatkowe w Finlandii, Danii, Irlandii???
        Nawet wysokie podatki umożliwiają wzrost gospodarczy (im niższe tym szybszy -
        akumulacja kapitału) jednak zmienność i komplikacja przepisów są czynnikiem
        hamującym zatrudnienie. Ryzyko niezamierzonych błędów, skutkujących wysokimi
        karami - rośnie. Komplikowanie przepisów i zwiększanie kar za wykroczenia
        skarbowe powoduje niechęć do inwestowania, zatrudniania etc. Stawiając się w
        sytuacji przedsiębiorcy który ma kupić maszynę i zatrudnić do jej obsługo
        pracownika- zastanówcie się czy nie wiedząc jakie będą faktyczne koszty w skali
        kilku lat, czy zaryzukuje kilkuletni kredyt? Czy podejmie ryzyko zwmożonych
        kontroli skarbowych gdzie z tytułu głupoty urzędników lub zagmatwanych
        przepisów może stracić nie tylko maszynę ale cały majątek? Przykładowo jak ktoś
        prowadzący jednoosobową firmę ma zatrudnić kogoś do pomocy jeśli wiąże się to z
        kilkudziesięcioma godzinami miesięcznie spędzonymi w przepisach lub z
        koniecznością zatrudniania księgowego, przy ryzyku że taki pracownik powiedzmy
        pójdzie na kilkumiesięczne zwolnienie lekarskie? (((takiego pracownika nie
        można zwolnić a przyjęcie innego wiąże się z trudnością w jego późniejszym
        zwolnieniu, kosztami szkolenia, badań lekarskich, nowej karcie osobowej,
        kolejnymi deklaracjami zus (w biurach rachunkowych płaci się często od
        deklaracji)
        Każdy,nawet słabo wykształcony czytelnik tego forum może zrobić sobie symulację
        prowadzenia prostego biznesu i wyliczania podatków.
        Ile powinien brać za swoje usługi malarz-tapeciarz na własnym rozrachunku.? Ile
        za godzinę. Zakładając 172 godziny pracy miesięcznie (licząc normatywnie w
        porównaniu do etatu):
        Po odjęciu czasu sprawy urzędowe (4) zakupy materiałów (10) wizyty u księgowej
        (4) umawianie klientów, kalkulacje i oferty (10) przerwy śniadaniowe(11-
        porównujemy z etatem) urlopy (12-porównujemy z etatem) NIE LICZĄC OKRESÓW BEZ
        PRACY (zakładamy że fachowiec ma komplet klientów - co jest rzadkie) WYCHODZI
        OKOŁO 120 Godzin pracy na drabinie średniomiesięcznie.
        podstawowe koszty stałe to 800zus , 50 telefon, 100 dojazdy, 150 księgowa, 100
        zł pędzle itp.= 1200 zł. (mocno zaniżone) Wychodzi 15 zł(brutto) za
        roboczogodzinę pracy(zakładając że pracuje cały czas) to 120 zł dniówki SAMYCH
        PODATKÓW I KOSZTÓW. Jeśli będzie musiał zapłacić VAT to stawka rośnie do 150 zł
        dniówki BY ZAROBIĆ NA KOSZTY.
        Owszem są tacy fachowcy którzy mają dużo klientów (są wiele lat na rynku)
        którzy biorą 300 ZŁ lub więcej (w dużych miastach) jednak jeśli w Sieradzu czy
        Krośnie można zatrudnić malarza za 50 zł na rękę i bez podatku - to kto
        zatrudni legalnego fachowca? Nawet za zł dniówki? Dla pracodawcy mającego firmę
        malująco-tapetującą koszty takiego pracownika są zbliżone do kosztów pracy
        własnej, mimo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka