Dodaj do ulubionych

Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich?

    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 02.10.08, 02:47
      Następny wtórny analfabeta? Przeczytałeś chociaż umowę, pod którą się
      podpisałeś? Ile w ogóle pracowałeś, bo na pewno nie ponad rok - zdążyłeś chociaż
      dostać licencje?
    • ra88 efelkt dla ciebie taki, ze ukradna ci kase 04.10.08, 09:42
      to pewne
      • Gość: cala prawda Re: efelkt dla ciebie taki, ze ukradna ci kase IP: *.chello.pl 06.10.08, 20:33

        Opowiem kilka rzeczy, których sam doświadczyłem pracując w tej
        firmie.

        Zacznijmy od początku jak to było. Pewnego dnia wieczorem dzwoni do
        mnie
        telefon i zaczyna się firmowa gadka Efektu „…pan mnie nie zna, ale
        na pewno
        kojarzy pan (imię )…”. W ten sposób zostałem umówiony na rozmowę
        kwalifikacyjną. Dwa dni później otrzymałem telefon że zostałem
        przyjęty i mam
        przyjść na pierwsze spotkanie następnego dnia. Na to spotkanie
        przyjechał
        prezes całej firmy, który to opowiadał cuda nie widy o swoim barwnym
        życiu, o
        pracy w Efekcie, o tym jakie nieograniczone możliwości stoją przed
        nami. Także
        wszyscy słuchali z wypiekami na twarzy. Bodajże następnego dnia było
        pierwsze
        szkolenie prowadzone przez kierownika oddziału. No i zaczęła się
        gadka dlaczego
        to Efekt jest super a inne doradztwa finansowe są blee. Oto główne
        argumenty: „doradzamy niezależnie, obiektywnie, nie stoi za nami
        żadna
        instytucja finansowa, nie przychodzimy do klienta z gotowym
        produktem”. Tere
        fere, żeby nie powiedzieć gó.. prawda. Pochwalcie się co możecie
        doradzić w
        zakresie funduszy inwestycyjnych oprócz Skandii? A kredyty? Od marca
        będziecie
        mieli umowę z GeMoney, ciekawe czy będziecie doradzać coś innego?
        Oczywiście
        takich rzeczy nam nie mówią, wychodzi to dopiero z biegiem czasu.

        CZEGO NAS UCZĄ NA SZKOLENIACH? W pierwszej kolejności uczą nas
        sztuczek
        socjotechnicznych i manipulacji – jak rozmawiać z klientem przez
        telefon by nie
        odmówił spotkania, jak go zbajerować by podpisał umowę. Dopiero w
        dalszej
        kolejności szkolą nas w zakresie instrumentów finansowych. A TERAZ
        NAJLEPSZE.
        Szkolenia prowadzą osoby, które raptem jeden miesiąc dłużej od nas
        tam pracują!
        Nie zaprzeczam ich wiedzy ekonomicznej, ale najczęściej takie
        szkolenie to
        odczyt z kartki który pewnie wydrukowali sobie z money.pl. A dopiero
        zabawne
        jest jak opowiadają na przykładzie . Wtedy wychodzi że sami do końca
        nie
        rozumieją o czym mówią (vide szkolenie o kredytach)!
        Ale to nie szkodzi. W tej pracy nie jest najważniejsza rzetelna
        wiedza
        ekonomiczna. Tutaj liczy się cwaniactwo, dobra autoprezentacja
        i „giętki”
        język. Niektórzy potrafiliby sprzedać ludziom gowno na patyku a ci
        by nadal
        myśleli że to świetna inwestycja.

        A TERAZ TROCHĘ O SPOTKANICH Z KLIENTAMI. Najpierw jeździ się po
        znajomych
        ewentualnie rodzinie, którzy przecież nie odmówią pomocy koledze /
        koleżance /
        krewnemu. Później jeździ się do osób z poleceń znajomych.
        Na takim spotkaniu robi się prezentację firmy oraz tzw. osobistą
        analizę
        finansową. Prezentacja firmy służy temu, by pokazać klientowi że on
        nic nie wie
        o finansach za to my wiemy wszystko. I tak np. mówimy że na rynku
        jest ponad
        3000 różnych ofert w zakresie finansów (na jednym ze szkoleń dyktują
        nam co
        mamy mówić, później ewentualnie każdy sam sobie zmienia tekst
        prezentacji ale
        szkielet raczej jest ten sam). A nasze zadanie polega na tym by te
        wszystkie
        oferty przejrzeć i wybrać tę która odpowiada indywidualnym potrzebom
        i
        możliwościom klienta (akurat! ale o tym później). Ta osobista
        analiza finansowa
        to taka ankietka w której notuje się m.in. źródła i wysokość
        dochodów klienta,
        wydatki i zawarte umowy finansowe. Ale najważniejszą rzeczą w całej
        tej
        analizie są dwie pozycje: „Ile dana osoba miesięcznie byłby gotowa
        inwestować w
        celu uzyskania w przyszłości emeryturay w danej wysokości” oraz „Co
        jest danej
        osoby głównym życzeniem i ile jest ta osoba skłonna inwestować w
        celu jego
        realizacji (systematycznie lub jednorazowo)? Na tym właśnie może
        zarobić firma
        jeżeli klient poda jakieś sensowne kwoty w tych pozycjach. TERAZ
        NAJLEPSZE –
        pod koniec analizy jest taki mniej więcej tekst: „teraz państwa
        analiza
        zostanie poddana ocenie ekspertów a na jej przedstawienie umówię się
        z państwem
        telefonicznie”. Oto jak wygląda ocena eksperta: szanowny kierownik
        przegląda
        wypełnioną ankietę i pierwsze co to patrzy na dwie wymienione
        wcześniej
        pozycje. Jeżeli klient zadeklarował odpowiednio wysokie kwoty (np.
        min 200zł
        miesięcznie lub min 10.000zł jednorazowo) wtedy ów ekspert bez
        zastanowienia
        mówi: „Ok., panie X, to niech pan dzwoni to tej osoby i umawia na
        doradztwo”.
        Tak właśnie wygląda fachowa ocena sytuacji finansowej klienta. I co
        dalej? I
        jedziemy ze Skadnią do klienta, który jest święcie przekonany, że
        zespół
        ekspertów w pocie czoła przygotował dla niego dopasowane do niego,
        optymalne
        rozwiązanie.

        NO I WRESZCIE DORADZTWO. Przyjeżdżamy z kierownikiem do klienta.
        Kierownik
        rozmawia z klientem i buduje atmosferę zaufania a jak klient już
        zmięknie wtedy
        przechodzi do konkretów. Opowiada o rzekomo przygotowanym produkcie.
        Jeżeli
        klient nie ma bladego pojęcia o finansach to uwierzy we wszystko co
        usłyszy, że
        to co mu jest przedstawione jest najlepsze i nic innego. Gdy już
        wszystko
        zostanie wyjaśnione wtedy kierownik pyta czy kwota którą klient
        podał w trakcie
        analizy jest faktycznie w stanie płacić. Jeśli tak to wyciąga gotowy
        do
        podpisania wniosek i klient albo podpisze albo nie. Jeżeli klient
        powie że
        potrzebuje czasu żeby się zastanowić to kierownik będzie dalej
        namawiał do
        podpisania umowy lub nawet robił wyrzuty (nie wprost) że traci u
        niego czas. A
        jeżeli klient się w ogóle nie zgodzi bo przykładowo stwierdzi że te
        300 zł
        przez 15 lat to jednak za duże obciążenie to kierownik zacznie
        jakieś śmieszne
        negocjacje „a to możemy zaproponować 200 zł na 25 lat” itp. albo
        skończy się
        to podpisaniem umowy albo nie. Jak nie to klient nawet ulotek
        informacyjnych
        nie dostanie.

        JESZCZE KWESTIA TRAKTOWANIA KLIENTÓW przez niektórych pracowników
        Efektu.
        Przykładowo jeżeli dzwonią do kogoś żeby umówić się na spotkanie a
        ta osoba
        odmówi to zaraz po odłożeniu lecą takie wiązanki: „a to chu. , a to
        skurw…, a
        to sukin…” i różne takie kombinacje. I to jest na porządku dziennym.
        Podobnie
        jest gdy komentują doradztwa na których klient nie podpisał umowy.

        I jeszcze jedno. Czy ktoś zna telefon do firmy lub jakiegokolwiek
        oddziału? I
        nie chodzi mi o infolinię. Pewnie że nie! A wiecie czemu bo gdyby
        klienci
        znali numer telefonu to by częściej rezygnowali z podpisanych umów!
        (O dziwo
        tego dowiedziałem się na szkoleniu).

        Oceńcie sami jaka to firma i jacy ludzie tam pracują (podkreślam że
        nie wszyscy
        są tacy).
        A teraz czekam na odzew ze strony fachowców z Efectu , zachęcam
        innych byłych
        pracowników do wypowiadania się na ten temat jak również ludzi
        którzy mieli do
        czynienia z tą firmą.
        • Gość: DoradcaFinansowy Re: efelkt dla ciebie taki, ze ukradna ci kase IP: *.aster.pl 07.10.08, 01:18
          Heh, widzisz - to jest właśnie to o czym pisałem - nie potrafisz odpowiedzieć na
          żadne argumenty. Potrafisz tylko ciągle na nowo wklejać gotowe posty - kto Ci za
          to płaci, drogi (bo mam nadzieję, że opłata jest ok) kolego z IP chello.pl? No
          chyba, że Twoja "działalność" wynika z czystej zawiści, jednak w takim przypadku
          polecam wizytę u profesjonalisty (to da się leczyć). Zresztą obawiam się, że
          Twoja żałosna krucjata zmierza już tylko w stronę śmieszności, bo niestety
          ludzie potrafią czytać i wyciągać wnioski.
          No ale OK, pobawmy się dalej. Odpowiadam na kolejnego wklejonego posta:

          >>No i zaczęła się gadka dlaczego to Efekt jest super a inne doradztwa finansowe
          są blee

          Zaczynamy od niewinnego, acz dobrze brzmiącego kłamstewka. Nie byłem oczywiście
          na tym spotkaniu ale mogę z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nie padły tam
          żadne złe słowa pod adresem konkurencji. Sam miałem swoje Info już blisko rok
          temu i wiem, że praktycznie się ono nie zmieniło do dzisiaj - nie pada tam nawet
          słowo o firmach konkurencyjnych. Natomiast w kodeksie etycznym firmy jednym z
          punktów jest zakaz złego mówienia o konkurencji. Kodeks ów każdy otrzymuje
          właśnie na Info, więc gdyby prowadzący je kierownik oczerniał jakiś sposób
          konkurencje (podczas gdy wielu nowych pracowników w tym samym momencie przegląda
          kodeks), strzeliłby sobie w stopę. Ergo -> przytoczone zdanie jest
          prawdopodobnie zmyśloną na potrzeby posta bzdurą, co świadczy o wartość reszty
          wypowiedzi, do której zaraz się odniosę.

          >>Oto główne argumenty: „doradzamy niezależnie, obiektywnie, nie stoi za nami
          żadna instytucja finansowa, nie przychodzimy do klienta z gotowym produktem”.
          Tere-fere, żeby nie powiedzieć gó.. prawda

          Tere-fere? Dziwne - wszystko co jest napisane w cudzysłowie jest zgodne z
          prawdą. Jeśli twierdzisz inaczej, podaj jakieś dowody. Niezależne, ponieważ nie
          ma nad Efectem żadnej "firmy matki", narzucającej co możemy polecać, a co nie.
          Nie przychodzimy też do naszych Klientów z gotowym produktem (chociaż zdarza się
          tak, że przez np. miesiąc większość umów jest z jedną instytucją, jak np.
          pojawia się na rynku jakaś okresowa, korzystna promocja - tak było kiedyś z AXA
          i niedawno z AEGONEM).

          >>Pochwalcie się co możecie doradzić w zakresie funduszy inwestycyjnych oprócz
          Skandii?

          W ciągu ostatnich kilku miesięcy prawie wcale nie doradzałem Skandii, a cały
          czas jakoś zarabiam. Cud?

          >>A kredyty? Od marca będziecie mieli umowę z GeMoney, ciekawe czy będziecie
          doradzać coś innego?

          Pracuję, tak jak pisałem, blisko od roku. Przez ten czas pośredniczyłem w
          zawarciu kilku umów kredytowych i _żadna_ nie była z GE Money. Ciekawe, nie?
          Przykro mi, ale zacytowane wyżej zdanie jest po prostu kolejnym kłamstwem. Słowo
          wyjaśnienia - obecnie (wg mojej wiedzy, która może być niepełna, bo nie wiem
          dokładnie co się teraz dzieje w dziale kredytowym) współpracujemy z 5 bankami,
          ale wraz ze zmieniającą się sytuacją na rynku możemy zawrzeć umowę z dowolnym
          bankiem, który będzie miał konkurencyjną ofertę. Nie jesteśmy częścią żadnej
          grupy kapitałowej, więc nie mamy ograniczeń w tym względzie.

          >>Oczywiście takich rzeczy nam nie mówią, wychodzi to dopiero z biegiem czasu.

          Bronił Ci ktoś spytać o ofertę produktową, chociażby na samym początku rozmowy
          kwalifikacyjnej?

          >>CZEGO NAS UCZĄ NA SZKOLENIACH? W pierwszej kolejności uczą nas sztuczek
          socjotechnicznych i manipulacji – jak rozmawiać z klientem przez telefon by nie
          odmówił spotkania, jak go zbajerować by podpisał umowę. Dopiero w dalszej
          kolejności szkolą nas w zakresie instrumentów finansowych.

          W tym fragmencie jest sporo prawdy. Faktycznie na początku pracownicy uczeni są
          technik telefonicznych (o czym są informowani już na Info) - wszak odbywanie
          spotkań analitycznych jest najważniejszą umiejętnością doradcy. Natomiast
          szkolenia z zakresu instrumentów finansowych i rynku finansowego prowadzone są
          równolegle.

          >>A TERAZ NAJLEPSZE. Szkolenia prowadzą osoby, które raptem jeden miesiąc dłużej
          od nas tam pracują!

          Miesiąc to co prawda gruba przesada, jednak rzeczywiście dość szybko można
          zacząć szkolić. Zależy jednak o jakich szkoleniach mowa. Podstawy rynku
          emerytalnego może spokojnie wyjaśnić nawet początkujący doradca i nie widzę w
          tym nic niewłaściwego - w końcu firma uczy też jak prowadzić szkolenia i technik
          menedżerskich.

          >>Prezentacja firmy służy temu, by pokazać klientowi że on nic nie wie o
          finansach za to my wiemy wszystko

          Nie. Prezentacja firmy służy przede wszystkim jasnemu i przejrzystemu określeniu
          warunków współpracy. Służy też przedstawieniu idei i misji firmy Efect. W
          prezentacji nie ma nawet słowa o wiedzy klienta. Mówi się natomiast o zadaniach
          doradcy i samej firmy. Po usłyszeniu prezentacji osoba (jeszcze nie klient)
          decyduje, czy chce z nami współpracować, czy też nie.

          >>Ta osobista analiza finansowa to taka ankietka w której notuje się m.in.
          źródła i wysokość dochodów klienta, wydatki i zawarte umowy finansowe.

          Analiza finansowa jest drukiem ścisłego zarachowania, a zebrane w niej
          dokładnego dane o finansach i planach klienta trafiają do systemu komputerowego,
          aby firma mogła zapewniać należyty serwis w przyszłości. To jest główna funkcja
          analizy.

          >>jedziemy ze Skadnią do klienta, który jest święcie przekonany, że zespół
          ekspertów w pocie czoła przygotował dla niego dopasowane do niego, optymalne
          rozwiązanie.

          Nic nie zrozumiałeś. Rolą ekspertów nie jest jednostkowe przeglądanie każdej
          analizy, tylko wybór najlepszych instrumentów z rynku. Jeśli np. Klient
          potrzebuje kredytu to eksperci z działu kredytowego nie przeszukują przecież
          całego rynku od nowa i od nowa, i tak przy każdej analizie - wybierają najlepszą
          ofertę z tych kilku wyselekcjonowanych wcześniej. Tak samo jest z inwestycjami -
          eksperci wybierają z rynku m.in Skandię, a to do doradcy (jego przełożonego)
          należy decyzja, czy sprawdzi się ona w przypadku tej konkretnej sytuacji, czy
          może lepszy będzie AEGON albo AXA. Dlaczego do niego? Bo to on zna Klienta i
          robił analizę - wie więc o potrzebach i planach swojego Klienta znacznie więcej
          niż osoba analizująca rynek.

          >>JESZCZE KWESTIA TRAKTOWANIA KLIENTÓW przez niektórych pracowników Efektu.
          Przykładowo jeżeli dzwonią do kogoś żeby umówić się na spotkanie a ta osoba
          odmówi to zaraz po odłożeniu lecą takie wiązanki: „a to chu. , a to skurw…, a to
          sukin…” i różne takie kombinacje. I to jest na porządku dziennym.

          No to zdecyduj się - albo "niektórym", albo "na porządku dziennym". Zapewne
          zdarzają się tacy ludzie, ale na porządku dziennym nie jest to na pewno, a
          przynajmniej nie w moim biurze. Nie zamierzam usprawiedliwiać tego typu
          karygodnych zachowań, ale trzeba też zauważyć, że wielu doradców (np. ja)
          wykonuje taki telefon ze szczerą chęcią pomocy drugiemu człowiekowi i naprawdę
          można się wkurzyć jak gość odpowiada coś w stylu "mam już doradcę z PZU,
          dowidzenia" (nie wspominając już o obrazach na dzień dobry).

          >>I jeszcze jedno. Czy ktoś zna telefon do firmy lub jakiegokolwiek oddziału? I
          nie chodzi mi o infolinię. Pewnie że nie! A wiecie czemu bo gdyby klienci znali
          numer telefonu to by częściej rezygnowali z podpisanych umów!

          Co to znaczy "telefon do oddziału"? Do Pani asystentki? Do kierownika? Przecież
          zrezygnować z umowy można przez DOK, nie wspominając już o tym, że można to
          zrobić bezpośrednio w danej firmie (Skandii np.).

          >>A teraz czekam na odzew ze strony fachowców z Efectu.

          Oto mój odzew. Szkoda, że post na który teraz odpowiedziałem został wklejony.
        • Gość: ja Re: efelkt dla ciebie taki, ze ukradna ci kase IP: *.5.waw.pl 06.01.09, 10:43
          po takej wyczerpujacej wypowiedzi nie mam zamiaru podjać tam pracy.
          panie Piotrze, wstyd!
    • Gość: :] Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 04.10.08, 10:50
      Dokładnie tak działa dokonały dział serwisu w firmie efect :D Jest najlepszy!!!
    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 07.10.08, 01:34
      chello, to dalej Ty? Poszedłeś do kafejki, czy co? :D 19 minut przerwy pomiędzy
      jednym i drugim postem świadczy o tym, że kombinowałeś jak by tu napisać posta z
      innego adresu... a może masz kumpli od takich "zmasowanych" akcji? No nieźle,
      Wielki Brat jest pod wrażeniem. Mam nadzieję, że masz też kumpli od
      merytorycznej dyskusji, bo jak nie, to ciężko Ci będzie.

      W każdym razie - próba doprawdy żałosna. O takich przypadkach pisałem już wyżej
      - rozumiem, że znowu mamy do czynienia z osobą kwalifikującą się do "Opcji A"
      (patrz mój post z 28.09.08, 22:53).
      Mimo wszystko odpowiem:

      >>Zostałam oszukana przez doradce finansowego tej firmy .EFEKT jest taki, że PO
      8 miesiącach włożonego wkładu finansowego straciłam 15% kasy.

      Oszukana? Czyżby doradca _zagwarantował_ określony zysk po ośmiu miesiącach?
      Dalej piszesz, że umowa "miała być na 5 lat" - to chyba trochę dłużej niż 8
      miesięcy? Poza tym, abstrahując już nawet od tego, że ten post został ewidentnie
      zmyślony, 15% straty w horyzoncie ostatnich 8 miesięcy jest całkiem dobrym wynikiem.

      >>Chcąc wycofać inwestycję dowiedziałam się ,że zostanie pobrana prowizja w
      wysokości 99% wkładu.

      Dlaczego wycofać, skoro miała być na 5 lat?

      >>Miał to być czysty układ inwestycji finansowej, natomiast został on przekręony
      przez przedstawiciela jako ubezpieczenie na życie aby uniknąć dodtkowych
      opłat.....sama już nie wiem jakich!!!!!! Mało tego inwestycja lokaty miała być
      na 5 lat - okazało się że jest na 10 lat

      To zdanie mi się podoba: "czysty układ inwestycji finansowej, natomiast został
      on przekręony przez przedstawiciela jako ubezpieczenie na życie". -> Układ
      inwestycji finansowej został przekręcony jako ubezpieczenie:D Chello naprawdę,
      idź już spać.

      >>Umowy , które przedstawiają doradcy z tej firmy są tak nieczytelne ,że radca
      prawny miał z tym problem.

      Buahahaha, nie no, teraz przeszedłeś sam siebie. Radca prawny miał z tym
      problem, buahahaha... Idę spać, pzdr. i gratuluję wytrwałości. (Jednak
      anonimowość internetu to dla niektórych błogosławieństwo.)
      • Gość: hehehe Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 09.10.08, 19:21
        Ja pracowalem dla efectu. Bo gdybym niepracowal to bym niewiedzial
        jak tam jest. Nie mowie teraz za innych. Mowie za siebie. Przyznaje
        ze niemowilem klientom o kosztach. Bylem swiadkiem jak muj kolega z
        zaspolu podprobil podpis klienta bo pomylil sie wpisujac doslany
        smsem numer dowodu a nie chcialo mu sie jechac z nowym wnioskiem.
        Nie odbieralem telefonow od klientow jak chciali zrezynowac
        wyzywajac ich w firmie od najgorszych. Przyznam ze bylem kiedys na
        kacu na 2 analizach. Do dzisiaj nie wiem czym sie rozni 2 i 3 filar
        chcociaz kiedys gdzies o tym czytalem. Przyznam ze mam to gdzies czy
        ci ludzie wplacaja skladki bo to ze dali sie namowic nie znaczy ze
        ich polubilem. Spisalem kilku kumpli bo chyba sami chcieli. Costam
        mamrotali ze nie maja kasy na wplacanie ale ja mialem kase na balet
        i wahe! wiec bylo git! Pewnie zaraz ktos napisze ze to o mnie zle
        swiadczy, tak zle to o mnie swiadczy ale ta firma, a dokladnie moj
        kumpel sam do mnie zadzwonil proszac rzebym popracowal ze 2 miechy.
        popracowalm 6 wiec jest zadowolony:) wiedzial kogo zatrudnia nie???
        chyba mnie zna. Nie pisz ze mnie nielubisz bo to nieladnie, kiedys
        pracowalismy ramie w ramie, balety i takie tam a dzisiaj udajesz
        kogos innego i mondrzysz sie jakys wszystkie rozumy pozjadal. Ja w
        efecie tez pracowalem. dzieki takim jak ty drogi kolego. to tcy jak
        ty mnie nauczyli NLP, czy wciskania kitu i namawiania na zakup
        czegos czego nie potrzebuje. dziekuje wam za to. bede to czesto
        pisal o tym jak przekonywalem klientow tzn do tego zeby wzieli
        aegona albo skandie. nikt mi tego nie zabroni i to jest slodkie.
        poziom tego forum i moj niski poziom podkresljacy ludzie tam
        pracuja. i jeszcze cos, nie wyrzucili mnie nawet jak koles zglosil
        ze nie oddalem mu dokumentow (nie chcial kupic aegona to niech sam
        przyjedzie teraz do mnie) powiem jedno odszedlem bo wkurzalem sie ze
        koles z 2 roku mowi mi co mam robi i mysli ze jak pracuje 2 miesiace
        dluzej to mu wszystko wolno i ze bedzie mnie ganial i sprawdzal ile
        analiz zrobilem. no. to skoro juz napisalem co robilem w tej firmie
        to ide na balet! pozdro efekciarz... lutaaa, heja i do przodu!
        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 09.10.08, 19:58
          Wow co za przemiana, wzruszenie odbiera mi głos;)
          Oto Pan chello.pl przyznaje, że wszystko co pisał na temat firmy ogółem pisał o
          sobie - ergo jego poprzednie posty odczytywać należy w następujący sposób: firma
          kłamie -> kłamałem, itp. Naprawdę nieźle. Tak jak pisałem, nie da się uniknąć,
          że takie jednostki jak Pan chello trafią do firmy. Szkoda, żeś tak żałośnie
          skończył i nie pozostało Ci nic innego jak wylewać żale na anonimowym forum. I
          nie pisz do mnie tak, jakbyś mnie znał. To nie ja Cię szkoliłem (u mnie nie
          popracowałbyś tygodnia z takim podejściem) i na pewno nie "chodziliśmy razem na
          balety". A o technikach NLP nie mam zielonego pojęcia.
          • Gość: caly ja Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 09.10.08, 21:13
            Razem wciskalismy aegony i skandie, niepamietasz czy teraz klamiesz
            i chesz sie wybielic? a pamietasz jak na mitingu siedziales obok
            mnie bo sa dobre brechty??? i nie udawaj ze nie wiesz co to NLP. sam
            mowiles ze znajac sie na tym nawet emerytce sprzedam 30 letnia
            umowe:))) TYLE LUDZI W TEJ FIRMIE OSZUKALEM ZE GLOWA MALA! pewnie
            sie do tej pory meczucie z moimi reklamacjami. marek mi mowil ze ta
            umowa na 4000 miesiecznie na 30 lat mu padla i ma oddac storno.
            porazka jakas. ja ja bym kogos naciol na takie hajsiwo to bym nie
            oddal. praca w efecie uczy zycia... tylko twardziele sobie radza.
            slabi odpadaja ... luta tej!
            • Gość: ergo Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 09.10.08, 21:45
              Panie ergo :D wydaje ci się ze jedna osoba w Polsce ma adres chelo? Nie próbuj
              podważać wiarygodności ludzi którzy mówią prawdę!
              • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 09.10.08, 21:55
                Nie patrzę na IP tylko na styl wypowiedzi. Poza tym chello.pl przyznał się już
                do tego (rzucając serię wyzwisk po moim adresem), że napisał tego posta, jednak
                jego wiązanka została niestety usunięta.
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 09.10.08, 21:52
              Człowieku naprawdę skończ już się ośmieszać. Fajnie, że wymyśliłeś jakąś nową
              żałosną "strategię ataku" (nie nudzi Cię to?), ale nic Ci to nie da. Możesz
              nawet napisać, że składki klientów idą na Kajmany na osobiste konto Filipa Jacka
              albo że doradcy okradają mieszkania, a i tak nie zaszkodzisz Efectowi, bo renomę
              jaką zdążyliśmy sobie zbudować (mimo tego forum, a może nawet dzięki niemu)
              ciężko byłoby komukolwiek podważyć.
              • Gość: Początkujący Efect Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.eranet.pl 09.10.08, 22:50
                Czytam ostatnie posty (conajmniej 100 od ponad dwóch godzin) i z
                wypowiedzi wszystkich negatywnie nastawionych wynika, że Efect
                sprzedaje trzy fundusze min. Skandię, pomimo tego, że kierownictwo
                firmy uważa tę za niezależną. Czy przez to należy rozumieć, że nigdy
                nie sprzedają innych najczęściej tutaj wymienianych???

                Moje nastepne pytanie brzmi, czy jest możliwość zaczęcia pracy w
                Efect bez werbowania znajomych i rodziny tylko rozpocząć na osobach
                obcych??? Pozdrawiam

                • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 09.10.08, 23:09
                  Witaj.

                  Jak rozumiem, dopiero zacząłeś pracę - dobrze więc, że tutaj trafiłeś (czyżby
                  Twój kierownik polecił Ci to forum?). Polecam Ci jak najdokładniej przeczytać
                  ostatnie strony. Co do Twoich pytań:

                  Przede wszystkim, nie trzy fundusze, tylko platformy inwestycyjne trzech firm,
                  jeśli już (co daje jakieś 80 różnych funduszy). Nie oznacza to, że zawsze będą
                  tylko te trzy - są one po prostu najlepsze obecnie. Jeśli pojawią się jakieś
                  lepsze, te pójdą w odstawkę. Poza tym Efect to nie tylko inwestycje, ale też
                  ubezpieczenia i kredyty.

                  Co do drugiego pytania - dostrzegam tutaj złe podejście. Co to znaczy
                  "werbowania"? Chcesz pomóc tym ludziom, rozjaśnić im pewne kwestie, czy chcesz
                  na nich zarobić? Jeśli to drugie to od razu mówię, że nie widzę dla Ciebie
                  wielkich perspektyw w firmie. Abstrahując natomiast od użytego sformułowania - w
                  jaki sposób chciałbyś trafić od razu do "obcych ludzi"? Niby na jakiej podstawie
                  ktoś taki miałby się z Tobą spotkać? Jeśli pytasz o to, czy firma posiada jakąś
                  "bazę potencjalnych klientów", od których mógłbyś zacząć, to odpowiedź jest
                  negatywna. Zaczynasz od osób sobie bliskich, ponieważ one wiedzą, że dopiero
                  uczysz się zawodu i jeśli nie będziesz potrafił odpowiedzieć na jakieś pytanie,
                  to nic się nie stanie. Poza tym firma nie mogłaby sobie pozwolić, aby nowych
                  pracowników puszczać od razu "na głęboką wodę", dlatego właśnie pierwsze
                  spotkania odbywasz ze znajomymi, a cały proces jest nadzorowany przez
                  kierownika. Twoim zadaniem jest zrobienie jak najlepszej i najdokładniejszej
                  analizy, czy poznać potrzeby, cele i możliwości danej osoby. Jeśli zrobisz to
                  dobrze, będzie możliwe optymalne dobranie instrumentów.
                  • Gość: Początkujący Efect Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.eranet.pl 09.10.08, 23:24
                    Ok dzięki za odpowiedź
                    rzeczywiście dopiero jedtem ściśle początkujący a węc jeszce przed
                    szkoleniem, i zgadzam sie z tym, że trzeba najpierw nuczyć się na
                    osobach które ci nic nie zrobią jak się pomylisz, ale za ku załużmy
                    taką sytuację, że zrobie jakiś plan komuś z rodziny i powiedzmy że
                    mi to wyjdzie ale nikt z jego znajomych nie będzie zainteresowany
                    moimi usługami to wtedy gdzie będę szukał swoich klijentów??
                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 10.10.08, 02:35
                      Przed Tobą bardzo wiele nauki... Na dobry początek proponuję zapamiętać pisownię
                      słowa "klient";)

                      Odnośnie Twojego pytania - jeśli przyłożysz się do pracy taka sytuacja jak
                      opisałeś będzie praktycznie niemożliwa. Przygotuj się do pierwszej terminacji
                      spotkań, zbierz jak najwięcej kontaktów. Załóżmy, że odbędziesz 8 spotkań w
                      tygodniu i zrobisz 5 solidnych analiz. Jeśli zrobisz dobrą robotę, dostaniesz
                      kontakty do 50 kolejnych osób, a co najmniej dwie analizy dadzą Ci pierwszy
                      zarobek. Potem idzie z górki. Jednak jak źle wystartujesz (jak np. ja), będziesz
                      walczył o stabilny proces pracy tygodniami - dlatego właśnie powinieneś dać z
                      siebie max możliwości przez pierwsze parę tygodni.

                      Pozdrawiam i powodzenia.
                      • Gość: :] Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 10.10.08, 08:31
                        A tuz po tym jak przestaniesz chodzić do znajomych (każdy będzie cie miał za
                        akwizytorka i nawet jak będziesz na piwo się umówić dzwonił nie będą odbierali)
                        będziesz miał do wykonania 100 telefonów z których umówi się 15 osób a odbędzie
                        się 5 spotkań. kilku z nim twój kierownik wciśnie umowę w której albo stracą
                        pieniądze albo będą sie męczyć przez 30 lat aby wyjąc max tyle ile wpłacili a
                        będzie to skandia :D
                      • Gość: :D Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 10.10.08, 08:36
                        a swoją drogą dziwi mnie że FJ zatrudnia kogoś żeby sensownie przedstawiał
                        stanowisko efectu na forum... Zawsze mówił że to piździaje tam piszą itd itp..,
                        trochę kiepska fucha... to jak walka z wiatrakami... nie da się zagłuszyć tego
                        co myślą ludzie. można powiedzieć że jest inaczej i że jest pięknie w efect ale
                        i tak wejdzie na to forum 1000 byłych pracowników tej firmy którzy zrozumieli o
                        co tam chodzi, co to za syf i dopisze swoje. nie ma sensu FJ!
                        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 11.10.08, 01:56
                          Gdybyś przeczytał wszystkie moje posty (nie ma ich tak dużo, zerknij na
                          poprzednią stronę) to wiedziałbyś, dlaczego tutaj piszę. Powtarzam raz jeszcze -
                          istnieje oficjalny zakaz wypowiadania się pracowników na tym forum. Ja po prostu
                          go łamię, żeby obnażyć całkowitą bezpodstawność oszczerstw pod adresem firmy
                          (można powiedzieć, że robię to dla rozrywki).
            • Gość: FECIF Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 21:35
              ale z Ciebie kretyn, hehe. Kiedys myslalem ze mozna miec watpliwosci
              wchodzac na to forum ale teraz dostrzegam ze negatywne posty sa
              calkowicie beznadziejne i niczym nie poparte.
              A tak pozatym nie ma instrumentu w ktorym mozna oszczedzać 4000tys
              miesiecznie prostaku, pozdrawiam!
              • Gość: jest Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.sm-rozstaje.pl 13.10.08, 10:18
                jak to nie można? widzę jak sie znasz dla Ciebie nawet trzy produkty to za
                dużo.... skandia nie ma limitów składki jak axa czy aegon...
    • Gość: wątpiąca Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.gprs.plus.pl 08.10.08, 17:27
      jutro wybieram (lub niewybieram)sie na rozmowe kwalifikacyjna do
      firmy EFECT. I w zw.z tym mam kilka pytan: jak wyglada wynagrodzenie
      w firmie?,czy jest pensja podstawowa, czy tylko prowizja za
      sprzedaz? czy pozyskiwanie klientow polega na chodzeniu od domu do
      domu? prosze o odpowiedz!
    • Gość: do dEfectu Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.jarsat.pl 10.10.08, 01:05
      wcześniej przewijało się nie raz stwierdzenie żeby udowodnić, że Efect ma biuro
      w londynie... najprostsza odpowiedź Panie dEfect... jedź i sprawdź... ale jak
      ciężko samemu sprawdzić to proszę

      www.30stmaryaxe.com/index2.asp
      Oficjalna strona 30 St Mary Axe czyli słynnego "ogórka", spójrz na 26 piętro,
      masz tam nawet ogólny plan biura. A na ISE rzeczywiście jest mało informacji o
      Ionie... ale z prostego powodu... podanie dokładnych danych w co inwestuje i jak
      sie zachowuje fundusz hedgingowy oparty na pewnych algorytmach byłoby
      samobójstwem dla zarządzających takim funduszem, w końcu każdy chce chronić
      swoje pomysły.

      A co do Słowacji... poszukaj na Słowackich stronach... uwierz mi, że można
      znaleźć informacje.
      • Gość: Byly pracownik Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 193.193.181.* 10.10.08, 14:00
        Zadna instytucja finansowa (nie mowie o agencji akwizycyjnej ktora
        chodzi po domach), podkreslam zadna! nie pozwoli sobie na
        wypuszczenie pracownika bez odpowiedniego pszekolenia do klientow.
        Nie mowie o 5 godzinnym przemowieniu kierownika o tym co to jest
        emerytura bo z taka wiedza to mozna zbierac truskawki na polu. nie
        jest wazne czy to rodzina czy obcy, kobieta czy mezczyzna, Polak czy
        nie, nie jest to wazne. A efect chce zebys oswoich znajomych
        wyciagnal polecenia do ich znajomych i tak proszac o kontakty zebys
        sobie szukal klientow. Nie dawajcie telefonow do znajmowych i nie
        zaczynajcie od osmieszania sie proszac o kontakty do ich znajomych!
        to zenujące!
        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 11.10.08, 02:06
          Żadna instytucja finansowa powiadasz? W ilu takich instytucjach pracowałeś,
          pisząc "przeszkolenia" przez "sz"? Wydaje Ci się, że inne firmy doradztwa
          finansowego czy banki robią więcej szkoleń zanim młody pracownik usiądzie przy
          stoliku z klientem? Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że szkolenia te są znacznie
          mniej kompleksowe niż w Efect (w końcu za coś certyfikat FECIF został przyznany
          tylko nam).

          A co do rekomendacji to zrozum, że każdy sam decyduje, czy spotkanie z doradcą
          jest warte polecenia, czy nie - nikt siłą od niego tych rekomendacji nie
          wyciągnie. I nie jest ważne, czy efekt zadowolenia klienta zostanie osiągnięty
          po 5 czy 50 godzinach szkolenia pracownika. To jest właśnie naturalna selekcja
          najlepszych pracowników - jednostki słabe po prostu żadnych rekomendacji nie
          dostaną, a ich kariera skończy się po 2 tygodniach (tacy ludzie właśnie wypisują
          tutaj później farmazony).
          • Gość: :] Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 09:20
            Dla rozrywki tak ? jaaasne... porostu zapłacono za robienie tego.. pamiętam jak
            fj nawet mówił że trzeba się tym zająć :D
            nawet expander zanim dopuści do klienta doradce daje mu 3 tygodnie szkoleń.
            HSBC 2-3 miesiące...
            Twoje stwierdzenia i informacje są oparte albo na przypuszczeniach albo na tym
            co zostało ci powiedziane w efect a NIE NA PRAWDZIE
            pamiętam nawet pracowników którzy mówili na analizach: "czy pan/pani..." albo
            mylili II z III filarem albo studenci AWF-u nic nie wiedzieli o funduszach...
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 11.10.08, 23:34

              Ja rowniez skolen nie mialem i co z tego? spisywalem dla efectu
              wnioski o zawarcie ubezpieczenia skandia lub aegon i nie dawalem
              Ogolnych Warunkow Ubezpieczenia. A powinienem. Kto mnie ukarze?
              NIKT:P Gdybym im pokazal koszty pewnie by nie kupili a tak mialem na
              nowe auto. Mialem tyle polecen ze mogloem sobie pozwolic na palenie
              mostow. Niech sie martwi typ który teraz trafi do takiej rodziny. Ja
              sie u tych ludzi nie pokaze. Nie mam wiedzy o ubezpieczeniach ale
              znam się na neurolingistycznym programowaniu (NLP) i wiem jak
              namowic na ubepieczenie na 30 lat i jak zamykac furtki na sprzedazy.
              Byly nawet takie momenty ze potrafilem na pierwszym spotkaniu po 2
              godzinach sprzedac skandie. to jest wyczyn. ludzi szli jak po
              sznurku a na koncu ... "wplaca skladke". Nie jutro bo nie wplaci...
              dzisiaj... i nie wychodzilem z domu od klienta az nie wplacil.
              klient musi byc strasznym gburem zeby cie wyprosic z wlasnego domu,
              dlatego mialem doradztwa po 4 godziny, ale kupil i byly śmiechy jak
              opowiadalem o nim na meetingu kumplom. Nie wazne jak wazne zeby
              spisac. Luta tej!
              • Gość: Ma 1 Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.08, 01:01
                Tak jak mówisz, iść spisać i więcej nie wracać! I tak uważam że to zwykła
                akwizycja, której i tak w końcu dobiorą się do dupy, ale póki co siano można
                wyciągnąć. Efect, efect i efektu nie ma!!!
                Ogólnie ludzie jak nie macie bogatych znajomych no i oczywiście kasy na początek
                to nie ładujcie w to ścierwo
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 12.10.08, 01:49
              Dobra przyznaję się, dostaję 10 000 złotych za każdy post - zadowolony? Czy to
              dlatego nikt nie potrafi podważyć w żaden sposób moich argumentów albo
              polemizować na poziomie? Odpowiedz może sensownie na moje posty z tej i
              poprzedniej strony zamiast gadać farmazony.

              Co do szkoleń...
              Primo - pracowałeś w Expanderze i HSBC, że wypowiadasz się na temat ich szkoleń?
              Bo tak się składa, że jeden z moich Klientów jest doradcą w Expanderze i po
              kilku rozmowach z nim jestem w stanie sobie wyrobić pewien pogląd na temat ich
              szkoleń - na pewno nie obejmują szerszego zakresu niż nasze. Co do ich czasu, to
              tak jak mówiłem - nie jest ważne czy dasz nowemu pracownikowi 5 czy 50 dni
              szkoleń, bo jeśli klient nie będzie z niego zadowolony, jego (doradcy) praca się
              skończy. Zrozum, że w przeciwieństwie do np. Expandera działamy w oparciu o
              rekomendacje - gdybyśmy więc postępowali nieetycznie albo wiedza naszych
              doradców była niewystarczająca już dawno zniknęlibyśmy z rynku, a nie otwierali
              Dział Obsługi Klienta w Złotych Tarasach. Potrafisz to pojąć?

              Secundo - spotkania z bliskimi to nie jest "dopuszczenie doradcy do klienta",
              tylko część szkolenia. Początkujący doradca za nic nie jest podczas takich
              spotkań odpowiedzialny - instrumenty tworzące plan finansowy dobiera kierownik.
              Doradca usamodzielnia się po około 6 tygodniach (po CPF, gdzie przez 3 dni
              szkolenia obejmujące różne zagadnienia dot. rynku finansowego trwają praktycznie
              non-stop z przerwami na posiłki).

              • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 12.10.08, 14:42
                Ja dokladnie po 6 dniach spisalem pierwsza umowe! nie wiem czy
                dlatego ze jestem taki dobry czy dlatego ze niemowilem wszystkiego o
                skandi. Umiem nawijac makaron na uszy i chociaz nieznam sie na
                finansach to zarabiam calkiem dobrze w tej firmie. Wiecej nisz
                prezesi w bankach! Jak wiecie ile zarabia wasz prezes to
                napiszcie... ja napisze ile ja zarabiam w efecie i wam szczena
                opadnie! a co do wciskania umowy to jak ktos jest taki naiwny zeby
                podpisac umowe z mlodym kolesiem z nieznanej firmy na drugim
                spotkaniu to co sie bede go rzałował??? hehehe:) Przyznam sie ze nie
                wiem jak inni ale ja jak uslysze ze ktos sie zna na ubezpieczeniach
                to na drugie spotkanie nie ide, zabieram liste 14 znajomych i
                adijos:))) w mojej bazie naiwniaków znajde kogos kto sie niezna i mu
                wcisne skandie. o!
              • Gość: jamlasica Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.08, 21:29
                Drogi doradco :

                primo: jak to,Twoim zdaniem, nie jest ważne ile szkolen przejdzie mlody
                doradca?? serio? To jest podsawowa kwestia. Klient co zreszta zakładacie, na
                finansach sie nie zna, "to my biegamy za pana po bankach", wiec nie bedzie w
                stanie merytorycznie ocenic kompeencji doradcy(zwlaszcza po dwoch spotkaniach).
                Jak by to glupio nie zabrzmialo on ma byc wyszkolony i juz, gdyz w tym przypadku
                opinia klienta bardziej opiera sie na umiejetnosci chlopaka do zjednywania sobie
                ludzi niz na byciu specem od finansow, a przeciez nie chodzi wam o reputacje
                milych clownow a powaznej finansowej instytucji.

                secundo: spotkanie z rodzina(procz nie przecze funkcji szkoleniowych), jest
                potrzebne do zdobycia poczatkowej bazy kontaktów . Bazuje to na założeniu ze
                rodzina bedzie chciala pomoc swojemu "przedstawicielowi":] na stracie w, czesto,
                pierwszej pracy i nie bedzie zwracała uwagi na jego niekompetencje, zauroczona
                faktem posiadania w swoim gronie prawdziwego demiurga swiata biznesu. Co
                do"kierwonika wybierającego instrumenty na plan finansowy" to powiem tylko tyle,
                ze na prawde nie ma magicznej roznicy miedzy aegonem czy skandi wybrana przez
                kierownika a aegonem czy skandia wybrana przez poczatkujacego doradce. CPF to
                smiech na sali (choc pomysl bardzo dobry), tylko kompletny debil nie zdalby
                takiego egzaminu gdzie wspolne rozwiazywanie jest standardem a pytania sa na
                pozimie podstawowki( przynajmniej 3 kolejne cpf o ktorych mam info tak wygladaly).
                • Gość: roofoos Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 12.10.08, 22:26
                  Wsrod moich znajomych mam jednego tak zwanego Straszego Doradce Finansowego z
                  firmy Efect, ktory nota bene nie ma nawet matury. Nie matura lecz chec szczera
                  zrobia z Ciebie efectera. ;-)
                  • Gość: abc Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 12.10.08, 23:40
                    Ponawiam pytanie po raz kolejny... może teraz sie uda...
                    www.kredytownia.pl/doradztwa_finansowe.html
                    dlaczego w tym zestawieniu nie ma EFECT'u?
                    dlaczego w zadnym zestawieniu nie ma EFECT'u?
                    prosze o grzeczna odpowiedz... pozdro
                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.10.08, 00:55
                      Pytanie zadane grzecznie, postaram się więc grzecznie odpowiedzieć (co prawda
                      pytaniem, ale myślę, że to w zupełności inteligentnemu czytelnikowi wystarczy):

                      a czemu mielibyśmy być w "zestawieniach" na tej stronie? To jest jakiś autorytet
                      czy co? Bo nie bardzo rozumiem. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że ta
                      strona to po prostu kolejny kanał dystrybucji - ktoś po prostu zarabia na
                      jakichś programach partnerskich z Expanderem itp. Jeśli dla Ciebie "ranking firm
                      doradztwa finansowego" na tej stronie ma jakiekolwiek znaczenie to gratuluję. W
                      rankingu kredytów gotówkowych na tej stronie, drugie miejsce ma Provident (lol).
                      I to by było na tyle, jeśli chodzi o kwestie naszej nieobecności tam. Powiem
                      więcej - w Finansach Osobistych 2008 (kompendium Managera, dostępne w Empikach)
                      jest kilkunastostronicowy artykuł (o negatywnym wydźwięku) o firmach doradztwa w
                      Polsce. Autor obnaża tam połączenia kapitałowe "niezależnych" doradztw
                      (czerwoni, fioletowi, itp.) i ogólnie odnosi się do całej branży sceptycznie. I
                      wiesz co? Tam też nie ma o Efect SA ani słowa (mimo, że wymienione są nawet
                      firmy z 1 bankiem w ofercie). Dlaczego? Bo żaden z zarzutów autora nie miałby
                      pokrycia w przypadku naszej firmy.
                      • Gość: haha Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.10.08, 10:06
                        nie, to nie jest powód dla którego akurat w tym artykule nie ma nic o efect...
                        jest wiele firm o których nie było mowy a jak efect robią złą robotę... Artykuł
                        był o tym że doradztwa finansowe to systemy dystrybucyjne" jak Amway.
                        Dlaczego są tylko 3 produkty - łatwiej jest nauczyć sprzedawać 500 osób o
                        zróżnicowanym poziomie inteligencji o których zarząd firmy nie wie nic i nie ma
                        wpływu na to jakie osoby są zatrudniane(bez matury, 21 lat bez wykształcenia,
                        głupie) 3 produktów niż 20.
                        produkty które są oferowane to produkty wysoko marżowe dające efect prawie 100%
                        składki pierwszorocznej jako prowizję... dlatego skandia aegona a nie same
                        fundusze bądź struktury.
                        naprawdę nie każdemu potrzebna jest skandia, chociaż sam pracując w tej firmie
                        ją sprzedawałem a to pod dziecko a to pod kredyt a to pod emeryturę a to pod
                        lokowanie wolnych środków...
                • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.10.08, 00:37
                  Przede wszystkim dzięki za kulturę wypowiedzi - ponieważ moje posty z dwóch
                  poprzednich stron pozostają i tak bez żadnej sensownej odpowiedzi, od teraz
                  (jednak mój czas jest ograniczony) nie będę odpisywał na posty ludzi takich jak
                  gość z IP chello.pl, cierpiących chyba na rozdwojenie (co najmniej) jaźni.

                  Primo: no to może zdecyduj się, jaki zarzut konkretnie stawiasz - że szkoleń nie
                  ma, czy że obejmują nie to, co powinny. Jeśli ten pierwszy to jest to oczywista
                  bzdura, natomiast jeśli problemem jest położenie nacisku na zjednywanie sobie
                  ludzie to już pisałem parę razy, że szkolenia obejmujące zagadnienia rynku
                  finansowego i produktowe prowadzone są równolegle ze szkoleniami dotyczącymi
                  stricte sprzedaży. Pisząc, że ich czas jest najmniej istotny miałem na myśli, że
                  jak ktoś jest słaby (nie potrafi przyswajać wiedzy, nie interesuje się rynkiem,
                  ogólnie - nie da rady usatysfakcjonować klienta) to choćbyśmy szkolili go pół
                  roku to nie będzie dobrym doradcą. Komuś innemu natomiast, może wystarczyć
                  tydzień szkoleń i da rade - poczyta w domu money.pl i inne serwisy tego typu,
                  uzupełni wiedzę i będzie w stanie pomóc klientowi. Argumenty typu "a HSBC to ma
                  tyle szkoleń ze hoho" wzbudzają we mnie tylko śmiech, bo jestem pewien, że każdy
                  mój pracownik może spokojnie pójść na analizę do gościa z HSBC i zrobi tam na
                  tyle dobrą robotę, że dostanie świetne rekomendacje. Sam mam wielu klientów z
                  wykształceniem ekonomicznym (zapewne mieli w życiu więcej "szkoleń" niż ja) i
                  jakoś mogę im skutecznie pomagać, nie tylko przy zakładania długofalowych planów
                  inwestycyjnych.

                  Co do naszej reputacji poważnej instytucji to uwierz, że posiadamy już ową
                  reputację od dawna, a takie "smaczki" jak prestiżowe Punkty Obsługi Klienta
                  (Andersia, Złote Tarasy) czy własny fundusz hedge tylko ugruntowują naszą
                  pozycję. A propos - właśnie podana została ostatnia wycena IONa, z dnia 30
                  września, co oznacza, że nasz fundusz ma już okrągły rok. Według planów fundusz
                  ów miał robić 20% rocznie niezależnie od koniunktury - bardzo miło mi więc
                  ogłosić, że dwunasta wycena (cena jednostki podawana jest raz w miesiącu) wynosi
                  119.9445 Euro, co daje zysk 19,94%. Na bessie. Dziękuję bardzo. Czekam teraz z
                  niecierpliwością na wycenę październikową, bo mam dziwne przeczucie, że obecny
                  "światowy kryzys" również nie odbije się negatywnie na notowaniach IONa.

                  Secundo: oczywiście, że pierwsze spotkania z bliskimi są potrzebne, aby
                  rozbudować sobie bazę rekomendacji - nigdy temu nie przeczyłem. Co do różnicy w
                  wyborze produktu - uwierz mi, że różnica jest. Początkujący pracownik nie
                  potrafi dobrze ocenić przydatności danego instrumentu dla Klienta. Żeby zrobić
                  to dobrze, trzeba mieć w głowie praktycznie wszystkie warunki - wysokość opłat,
                  możliwości zawieszenia opłacania składki, długości prolongaty, etc.
                  Natomiast to co piszesz o CPF to po prostu bzdura. Wydaję mi się, że Twój błędny
                  pogląd na ten temat wynika z tego, że już dość dawno skończyłeś pracę/nie byłeś
                  na CPF. Ja na swoim CPF byłem prawie rok temu i zapewniam Cię, że pytania nie
                  były na "poziomie podstawówki", a praca była samodzielna.
                  • Gość: jamlasica Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.08, 18:36
                    primo: nie stawiam zarzutu ze szkolen nie ma tylko taki ze doradcy sa
                    wypuszczani do klienta "nierodzinnego" ze tak to nazwe :] zbyt szybko. Chodzi mi
                    tez o charakter tych szkolen, gdyz nie sa to szkolenia o produktach ktore My
                    (tak tak jeszcze MY) oferujemy(bo my oferujemy w zaleznosci od odddzialu aegona
                    lub skandie) tylko szkolenia o czesto nie powiem ciekawych produktach
                    oferowanych przez konkurencje lub banki. Więc także szkolenia prouktowe (jako ze
                    baza naszych instrumentow jest zdecydowanie zbyt stailna) maja na celu
                    zbudowanie przed klientem wizji obytego w swiecie finansow chlopaka, ktory na
                    prezentacji i w czasie analizy moze zaszpanowac przed klientem woja znajomoscia
                    "rynku". Nie byloby w tym nic zlego, a nawet bylby to powod do wielkiej dumy
                    gdyby nie fakt, ze MY TYCH PRODUKTOW NIE OFERUJEMY a stwarzamy w glowie klienta
                    calkiem owrotne wrazenie, ze nasz "panel analitykow"przygotowuje dla nich
                    rozwiazanie takze w oparciu o te wymienione na ostatnim meetingu produkty.

                    Co do reputacji: Wybacz nie wierze, a jesli chodzi o smaczki...to enron czy
                    lehman brothers do ostatniego dnia swojego istnienia mialy stokroc wspanialsze
                    gmachy ba swojej liscie wynajmu (i wlasnosci) a reputacja nie grzeszyly
                    (zwlaszcza chodzi o enron, lehman bros za szybko upadl zeby sie skundlic;]). ION
                    jest z kolei bardzo ciekawym pomyslem ale nie mozna robic z niego swietej i nie
                    naruszalnej krowy, troche za wczesnie.(na pewno znasz zasade ze heage'a ocenia
                    sie dopiero po 5 latach) dzialanosci.

                    CPF mialem zaraz (chyba) po Tobie wiec nie uwazam tego co napisalem za bzdure,

                    P.S. "Sam mam wielu klientów z wykształceniem ekonomicznym (zapewne mieli w
                    życiu więcej "szkoleń" niż ja) i jakoś mogę im skutecznie pomagać, nie tylko
                    przy zakładania długofalowych planów inwestycyjnych." Tak jak szeregowiec nie
                    ulozy nigdy planu jedoosobowego zwyciestwa w wojnie tak Ty nigdy nie
                    skonstruujesz elastycznego (czytaj niezaleznego od wahan rynkowych )planu
                    finansowego. Sprzedajesz (zreszta ja tez) tylko marzenia.
                    • Gość: obiektywny Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 13.10.08, 19:41
                      Czytam to forum od dawna, nie wypowiadałem się, bo nie widziałem
                      sensu ale widzę jednak że FJ(ef dżej) zatrudnił w końcu kogoś kto
                      reprezentuje firmę EFECT, który próbuje tutaj większość spraw
                      zatajic.

                      1. Uważam ww firmę za bardzo dobrze prosperujące przedsiębiorstwo,
                      jest w niej około 40 osób, które naprawde zarabiają godne pieniądze.

                      CPF to naprawdę kpina bylem tym przed samą imprezą z okazji 5-lecia.
                      Egzamin zdał każdy, bo pisalismy wspolnie!! nawet "egzaminatorzy"
                      podpowiadali. Ogólnie to dobry 3 dniowy wyjazd w celu poznania
                      innych "doradców" z innych miast i posłuchać czym jeżdzą ich
                      kierownicy i co robią na imprezach, ile to oni nie wydają na ciuchy
                      itp. Ja pochodze z bogatego domu i stac mnie bylo na to wszystko
                      przed praca w efecie, ale i tak sie wkrecalem w to cale juicowanie.
                      SZkolenia naprawde na bardzo niskim poziomie, chyba ze ktos naprawde
                      nie ma pojecia o rynku finansowym mogl dowiedziec sie co to
                      emerytura itp.

                      Analiza finansowa?? Przeciez wchodząc do klienta ja juz wiem co mu
                      sprzedam(wiem ile ma lat). jeżeli jest około 30-tki to skandia, choc
                      teraz aegon ma nowy produkt i wiem ze teraz wszyscy to sprzedaja.
                      Jak ja pracowalem sprzedawalem wiekszosc aegonow bo mialem do
                      czynnienia z ludzi po 40-tsce, nie interesowalem sie tym czy tego
                      potrzebuje czy nie. Podpisywali ze mna umowe bo mam zrobionego
                      TRENERA NLP i potrafie manipulowac ludzmi.

                      SERWIS?? nie pracuje juz ponad pol roku i nikt z firmy efect do
                      moich klientow nie dzwonil zeby cos zmienic itp, a na wiekszosci
                      umow wrrzucalem skladke w Legg Masona i Noble Fund wtedy to
                      bylo "modne" wszyscy tak robili. Pozniej byly ML SCH1(ale to juz
                      skandia)

                      Ile ludzi placze przez ta firme, ze podisali z nia umowe?? bardzo
                      dużo. To nie jest zadne doradztwo finansowe tylko przedsiebiorstwo z
                      trzema artykulami. Nia maja lokat strukturyzowanych inwestycji w
                      zloto diamenty itp. Jedynie te 3 platformy AXA, SKANDIA i AEGON
                      (jezeli juz polecam to ostatnie). DZIWIE SIE ZE TYLE LUDZI DAJE SIE
                      NABRAC, ALE TO SWIADCZY O GLUPOCIE NASZEGO SPOLECZENSTWA. NAPRAWDE
                      TEGO TYPY P[RODUKTOW NIE SA POTRZEBNE BO AKTUALNIE LOKATY
                      STRUKTYRYZOWANE WYPRACUJA WIEKSZY ZYSK OD FUNDUSZY AKCJI.
                      PRZESTANCIE INWESTOWAC W TO BO SIE WIAZECIE NA 30 LAT Z CZYMS CZEGO
                      NIE POTRZEBUJECIE, LEPIEJ ZALOZYC SOBIE JUZ DZIENNA LOKATE ODNAWIALNA
                      (8 % W SKALI ROKU) CZASY FUNDUSZY ODCHODZA W ZAPOMNIENIE!!! POWROCA
                      ZA MINIMUM 3LATA JEST KRACH NA WIEKSZOSCI GIELD SWIATA BEZ SENSU
                      JEST PODPISYWAC TERAZ UMOWE, BO TYLKO STRACICIE
                      • Gość: beny Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 78.8.143.* 13.10.08, 20:02
                        dostalem nie dawno prace w tej firmie.. obecnie przechodze pierwsze
                        szkolenia ale na starcie wszyscy dostalismy polecenie stworzenia
                        listy 200 kontaktow ( potencjalnych klientow ) z mojego otoczenia...
                        na pierwszy rzut oka nic trudnego, ale mam obawy- czy osoby ktorych
                        podaje telefony nie beda mieli do mnie pozniej pretensji... i czy
                        mojemu przelozonemu nie chodzi tylko o wyciagniecie owych numerow???
                        a po okresie probnym dowidzenia... moze ktos z was zaczynal prace w
                        tej branzy... jak to wygladalo? na szkoleniach pracownicy wydawaja
                        mi sie naprawde ambitni, sympatyczni i uczciwi. czy to tylko
                        pozory?? co o tym mysliscie? pozdrawiam
                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.10.08, 21:27
                      Primo: sorry ale powoli zaczynam się gubić jeśli chodzi o te szkolenia.
                      Twierdzisz, że Efect nie powinien szkolić swoich doradców z instrumentów, jakich
                      nie mamy w ofercie?? Toż to absurd jakiś. Właśnie to jest jedna z największych
                      zalet systemu szkoleniowego. Doradców uczy się analizy umów finansowych różnych
                      firm, a także informuje o tym co się na rynku pojawia. Tak jak piszesz, ma to na
                      celu "zbudowanie przed klientem" wizerunku doradcy obytego z rynkiem finansowym
                      i jego oferentami - to źle? Nie chce znowu wchodzić w polemikę dot. instrumentów
                      takich jak struktury itp. (aczkolwiek jeśli chcesz ze mną na ten temat
                      porozmawiać to zapraszam - odnieś się po prostu do moich wcześniejszych postów
                      na ten temat, gdyż póki co nikt nie dał rady moich argumentów sensownie
                      podważyć) ale odpowiedz sobie na pytanie - czy dobra firma doradztwa finansowego
                      charakteryzuje się liczbą produktów w ofercie, czy ich jakością? Innymi słowy:
                      czy powinniśmy mieć w ofercie instrumentu gorzej nadające się do planowania
                      finansowego, po to tylko, żeby mieć ich więcej? Mamy świadomie zawrzeć umowy z
                      firmami oferującymi słabe/zbyt ryzykowne instrumenty tylko po to, aby mieć
                      szerszą ofertę? Myślę, że wszystkie te pytania są retoryczne. Natomiast dobrze
                      wyedukowany doradca, znając się również na strukturach czy lokatach, może pomóc
                      swojemu klientowi również na tym polu. Powtórzę, bo jest to b. ważna kwestia -
                      fakt, że nie dostanę za to prowizji nie oznacza, że nie pomogę wybrać klientowi
                      lokaty, struktury czy konta. W systemie opartym na rekomendacjach najważniejsze
                      jest bowiem _zadowolenie_ klienta, a na owo zadowolenie nie składa się tylko i
                      wyłącznie wybór instrumentu do długofalowego oszczędzania. Jeśli tego nie
                      rozumiesz, to zastanów się po co właściwie pracujesz w tej firmie.

                      Co do zarzutu, że z tzw. "otoczenia" doradca wychodzi za wcześnie - powtarzam:
                      wszystko zależy od konkretnego człowieka. Jeśli będzie on czuł się na siłach
                      zacząć pracę z klientami z poza najbliższego otoczenia po tygodniu, to nikt mu
                      tego nie zabroni. Jeśli natomiast powie "kierowniku, nie wiem czy sobie poradzę
                      na tym spotkaniu, może poszlibyśmy razem", to też nie ma żadnego problemu. Tylko
                      od umiejętności pracownika zależy, jak szybko wyjdzie on ze swojego otoczenia.

                      Secundo: wybacz, ale znowu nie rozumiem zarzutu. Co ma Enron czy Lehman do
                      Efectu??? Gdzie tu jest jakakolwiek analogia???

                      Dalej piszesz:
                      >>Tak jak szeregowiec nie ulozy nigdy planu jedoosobowego zwyciestwa w wojnie
                      tak Ty nigdy nie skonstruujesz elastycznego (czytaj niezaleznego od wahan
                      rynkowych )planu finansowego.

                      Człowieku, a znasz kogoś, kto jest w stanie stworzyć plan finansowy _niezależny
                      od wahań rynkowych_??? Przecież to co napisałeś to jakiś oksymoron - jak plan
                      finansowy może być niezależny od wahań rynkowych? Taki plan zawsze będzie
                      zależny od tego, co się na rynku dzieje, a ja dokładam wszelkich starań, żeby
                      moi klienci o tym wiedzieli i trzymam rękę na pulsie. Cały Dział Obsługi Klienta
                      też ma za zadanie czuwać nad tym, żeby klient nie był zostawiony sam sobie i
                      rzucony "na pastwę" wahań rynkowych. Tylko kwestią czasu jest bieżące
                      zarządzanie portfelem przez doradców inwestycyjnych.
                      • Gość: rgf Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 22:22
                        Od dłuższego czasu obserwuję to forum i mogę stwierdzić, że człowiek zatrudniony
                        przez Efect do wypowiadania się na tym forum nie potrafi powiedzieć nic
                        konkretnego. Jego odpowiedzi na argumenty przeciwników Efectu to, wyrażę się,
                        bełkot, przesiąknięty NLP i socjotechniką.

                        A co do Skandii, Aegonu i AXA, podpisywanie umów na 30 lat to jakiś nonsens
                        ponieważ za kilkanaście lat będą takie możliwości na rynku, o których nawet
                        teraz nie śnimy, a ludzie będą męczyć się z jakąś Skandią. Kto na początku lat
                        90 wiedział o czymś takim jak FunInw???

                        Na rynku instrumentów finansowych panuje niemal taki postęp jak na rynku
                        elektroniki. Kupowanie Skandii jest jak kupowanie superdrogiego i nawet fajnego
                        laptopa w ratach na 30 lat.
                        Teraz może jest fajny i nowoczesny, ale za kilkanaście lat będzie starym
                        grzmotem, podczas gdy nasi znajomi będą mieli supernowoczesny sprzęt
                        przyszłości, a wszyscy o laptopach zapomną.

                      • Gość: jamlasica Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.08, 22:27
                        Wybacz ze polece troche ad persona ale masz wyrazny problem ze zrozumieniem
                        niewygodnych dla Ciebie kwestii. Co do szkolen produktowych obcych instrumentow.
                        To masz racje jesli chodzi o umowy commerciala i np. ING kore byly zawierane
                        jakis czas temu (mozna je zerwac bez wiekszych oplat). Ale szkolenie produktowe
                        ze sruktur ktore ma na celu zamydlenie oczu klienta ze MY TEZ Z TYCH
                        instrumentow wybieramy podpasowane pod pana produkty jest po prostu jechaniem na
                        wierze i zaufaniu jelenia. Budowa wizerunku obytego doracy to bardzo dobra
                        rzecz.. ale zdecydowanie lepsza rzecza jest szkolenie obytych doradcow a Tych
                        jak oczywiscie sie nie orientujesz nie szkolimy. Co juz do samych struktur, to
                        nie wiem co o tym pisales, ja twierdze ze to sa insrumenty zbyt drogie w
                        stosunku do zyskow jakie daja (co dotyczy tez Aegona czy skandii). Jak juz
                        mowilem ja zapozniony jestem i za jedynie sluszna droge inwestowania uwazam
                        kupowanie akcji i oligacji w najgorszym razie golych FI. przy obecnych kosztach
                        za obsluge Aegona mozemy co roku zmieniac funda i placic belke zyskujac jeszcze
                        na tym drobne grosze (przy zalozeniu takiej samej stopy zwrotu).

                        aaa.. jeszcze te pytania.. 'retoryczne" nie wiem czym powinna sie
                        charakteryzowac dobra firma doradztwa finansowego bo takiej nie widzialem, ale
                        wydaje mi sie ze nic nie stoi na przeszkodzie azeby podpisac 300 umow z
                        przeroznymi istytucjami finansowymi i nadal wybierac te trzy "najlepsze". Chyba
                        sam przyznasz ze wedy tekst (zajmujemy sie calym specrum rynku finansowego)
                        bylby bardziej wiarygodny (a przeciez wiarygodnosc i zaufanie to najwazniejsze
                        cechy instytucji finansowych)

                        Jeśli chodzi o "Otoczenie" to chyba nei powinno byc tak ze niedoswiaczony
                        doradca decyduje o tym, czy pojdzie na spotkanie sam czy nie. Poczucie pewnosci
                        siebie tez nie zawsze idzie w parze z rzetelna wiedza.

                        Enron i Lehman Bros rzeczywiscie nie maja nic do Efektu. Maja natomiast duzo do
                        tego czym sie chwalimy czyli "zlote tarasy andersja" i Twojej argumenacji ze to
                        swiadczy o prestizu i powazaniu firmy. Chodzi o to ze wiele firm kogucikow moze
                        sie pochwalic bardziej super-zajefajnymi miejscami obslugi klienta i
                        konferencjami w Hiltonach. podczas gdy ich wiarygodnosc i estyma siegaja bruku (
                        tak samo, nie przymierzajac jest niestety w efekcie)

                        Slowo plan automatycznie zawiera koniecznosc posiadania wplywu na wyderzenia.
                        Nie mozna zaplanowac tego ze Hania i krzysiu za 14 lat sie pobiora bo to tylko
                        ich ( oby;]) decyzja w zwiazku z tym
                        Nie znam osoby ktora potrafila by stworzyc plan finansowy i wlasnie dlatego
                        pisze z pelnym przekonaniem ze i Ty tez go nie stworzyles i nie stworzysz, a to
                        wlasnie starasz(my) sie wmowic klientom. Robie prezetacje bez kartonika wiec nie
                        powiem ci na ktorej stronie to jest, ale cos mi chodzi po glowie efektywne
                        doradztwo finansowe. Bo chyba nie powiesz mi, ze linia zycia, ktora rysujesz u
                        klienta zeby mu uzmyslowic jak bardzo potrzebuje on Aegona/skandie jest czyms
                        wiecej niz "chlytem malkieingowlym"...??
                        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.10.08, 01:41
                          Wybaczam, aczkolwiek nie wiem czemu mają służyć te wycieczki osobiste. Skoro mam
                          taki wyraźny problem z rozumieniem tekstu czytanego to powiedz, czego konkretnie
                          nie zrozumiałem z Twojej wypowiedzi. Bo ja myślę, że jeśli ktoś tu czegoś nie
                          zrozumiał to raczej Ty - mojej odpowiedzi. Pytałem, dlaczego szkolenie doradców
                          z różnych instrumentów ma być minusem? Bo Efect z tych instrumentów nie
                          korzysta? Bardzo pokrętna to logika. Naprawdę polecam przeczytać pozostałe moje
                          posty, bo nie lubię się powtarzać. Misją firmy jest planowanie finansów klienta
                          w długim okresie czasu - z tego właśnie powodu opieramy się przede wszystkim na
                          instrumentach długofalowych, nie na lokatach czy kredytach gotówkowych. Jednak
                          jeśli doradca uzna, że w sytuacji klienta sprawdzi się idealnie np. lokata
                          6-miesięczna, jego obowiązkiem jest jej znalezienie, ponieważ tego oczekuje
                          klient od dobrego doradcy. Dlatego właśnie szkolenia nie ograniczają się tylko
                          do Skandii czy AEGONa. Pisanie, że "szkolenie produktowe ze struktur ma na celu
                          zamydlenie oczu klienta" to moim zdaniem kompletny brak zrozumienia co właściwie
                          Efect robi. Jak szkolenie pracownika może służyć "zamydleniu oczu klienta"?
                          Człowieku, zastanów się co piszesz - przecież klient _chce_, żeby jego doradca
                          miał wiedzę na ten temat. I nie ma to nic wspólnego z tym, z jakimi firmami
                          Efect ma podpisane umowy - dla klienta najważniejszy jest fakt, że jego doradca
                          jest kompetentną osobą, do której może zadzwonić i zapytać chociażby o zasady
                          działania struktur. Po to są właśnie te szkolenia. Jak mój klient potrzebuje
                          struktury to pomogę mu ją wybrać, chociaż prowizji za to nie dostanę (ale
                          prawdopodobnie prędzej czy później dostanę dobrą rekomendację, co przełoży się
                          na zarobek dla mnie).

                          >>przy obecnych kosztach za obsluge Aegona mozemy co roku zmieniac funda i
                          placic belke zyskujac jeszcze na tym drobne grosze (przy zalozeniu takiej samej
                          stopy zwrotu).

                          To zdanie jest prawdziwe tylko wtedy, kiedy zysk generowany przez fundusze jest
                          minimalny. Jeśli będzie on np. wynosił średnio 10% rocznie, powyższe zdanie mija
                          się już z prawdą - w takiej sytuacji bardziej opłaca się ponosić koszty
                          zarządzania i nie płacić co roku belki. Weź kalkulator i policz sobie.

                          >>wydaje mi sie ze nic nie stoi na przeszkodzie azeby podpisac 300 umow z
                          przeroznymi istytucjami finansowymi i nadal wybierac te trzy "najlepsze".

                          Piszesz tak, jakby "podpisanie umowy z firmą" było czynnością, którą można
                          wykonać w 10 minut. Osobiście nie widzę sensu posiadania choćby 50 umów tylko
                          dla samego faktu ich posiadania (poza tym wiązałoby się to z kosztami).

                          >>Jeśli chodzi o "Otoczenie" to chyba nei powinno byc tak ze niedoswiaczony
                          doradca decyduje o tym, czy pojdzie na spotkanie sam czy nie. Poczucie pewnosci
                          siebie tez nie zawsze idzie w parze z rzetelna wiedza.

                          No właśnie nie, bo jeśli na takim spotkaniu ów niedoświadczony doradca nie
                          wykona na tyle dobrej pracy, żeby dostać zestaw rekomendacji, jego pewność
                          siebie na pewno spadnie i na kolejne spotkanie taki człowiek znacznie lepiej się
                          przygotuje - tak właśnie działa ten system. Tak naprawdę każdy pracownik
                          powinien szkolić się sam - tylko wtedy będzie mógł nazwać się niezależnym doradcą.

                          >>Maja natomiast duzo do tego czym sie chwalimy czyli "zlote tarasy andersja" i
                          Twojej argumenacji ze to swiadczy o prestizu i powazaniu firmy.

                          Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie twierdze, że lokalizacja biura świadczy
                          o poważaniu firmy - napisałem, że są to tylko takie "smaczki", z markę budują
                          doradcy.

                          Co do planowania - nigdy nie mówiłem na prezentacji, że stworzę dla kogoś plan
                          finansowy niezależny od wahań rynkowych - nie wiem skąd pomysł, że coś takiego
                          mówi się na prezentacji. Mówię, że moim zadaniem jest określenie wspólnie z
                          klientem pewnych jego celów i pokazanie, w jaki sposób można zabezpieczać ich
                          realizację. Czyli przykładowo - jeśli ktoś chce kupić mieszkanie za 5 lat, moim
                          zadaniem jest wyjaśnienie mu mechanizmu działania kredytów hipotecznych i
                          uświadomienie np. tego, ile trzeba będzie zebrać kapitału, jeżeli klient chce
                          spłacić ów kredyt w danym czasie. To jest planowanie finansowe. Jeśli Ty
                          "ustalasz" na analizach, że "Hania i Krzysiu za 14 lat się pobiorą", to powodzenia.

                          A "linia życia" jest po prostu sposobem na zobrazowanie w formie graficznej
                          tego, co mówi klient - jeśli chcesz to nazwać chwytem marketingowym to proszę
                          bardzo.
                          • Gość: jamlasica Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.08, 15:15
                            Co do zrozumienia to Ty napisales ze nie rozumiesz co mam na mysli wiec nie jako
                            Ciebie cytowalem. Nie mam za duzo czsu wiec odpowiem bardzo krotko

                            Co do tych instrumentów z których sa szkolenia a nie ma ich w ofercie Efectu.
                            Chodzilo mi o to ze wiedze przekazywana jest czysto "pokazowo". Onzacza to, nie
                            tlumaczy sie na czym polega dana struktura (ewentulnie gdzie inwestuje zeby bylo
                            tropikalnie) jak dzialaja konkretne instrumenty finansowe itp. a ogranicza sie
                            czesto do podania nazwy i okreslenia histoycznych, czy tez spodziewanych zyskow
                            indeksu ( co do struktur to przypominam ze uwazam to za wielkie go--o).

                            Przy okazji u nas w biurze na doradztwa gdzie nie ma zarobku sie nie jezdzi bo
                            to strata terminu.

                            Co do tego, zebym sobie policzyl na kalkulatorze, wiesz to raczej Ty glebiej o
                            przemysl. NIe pomyslales ze belke placi sie na koncu inwestycji a koszty
                            zarzadzania w Aegonie oplacasz na bierząco, co powoduje przeciez mnozenie moich
                            pieniazkow z mniejszej puli:(. A no i nie zapomnij dodac do tego koztow
                            administracyjnych przy 300 zlotowej skladce stanowia one ponad 3 % miesiecznie
                            (ze skladki rzecz jasna)... takze Twoj argument z 10 % jest absolutni nie
                            trafiony , wez kalkulator i policz sobie... a pozatym 10 % realnego przez 10
                            lat... to bardzo duzo a nie minimum.

                            Co do andersji i tarasow to napisalem to samo co Ty, ze czepiam sie tylko
                            smaczkow w tym poscie ktorego jak sam napisles nie zrozumiales

                            A kto mowi ze podpisanie umowy trwa 10 minut moze i trwac 2 miesiace.. ale firma
                            dbajaca o swoja reputacje powinna poniesc taki wysilek.

                            Taki pomysl z prezentacji uzywajac innych slow. (zarabiamy na spadkach itp)

                            Nie ustalam ze hania i krzysiu sie pobiora tylko ustalamy (ja wiem ze Ty nie bo
                            Ty to jestes lepszy) keidy mniej wiecej beda mieli dzieci itp.

                            A i taka uwaga ogolna byloby na prawde fajnie jakbys przestal pisac swoje
                            "miasto slonca" ... a w sumie co kto lubi


                            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 16.10.08, 17:05
                              Co do szkoleń - jest poniekąd tak jak piszesz, ale nie bez powodu - tak jak
                              mówiłem, niejako obowiązkiem każdego szanującego się doradcy jest zdobywanie
                              wiedzy na własną rękę, aby jak najlepiej pomóc klientowi. W związku z tym jak na
                              meetingu pada informacja o pojawieniu się np. nowych struktur opartych o coś
                              tam, to nie mówi się następnie godzinami o dokładnej zasadzie ich działania
                              itp., bo informacja ta służy tylko zwróceniu doradcom uwagi na ten instrument,
                              aby mogli sami sobie o nim poczytać. Struktury nie wpisują się w idee firmy,
                              więc i tak uważam za bardzo duży plus, że w ogóle się o nich mówi. Ja i tak na
                              bieżąco uzupełniam wiedzę na własną rękę, więc szkolenia mi osobiście nie dają
                              wiele, ale wiem, że dla nowych pracowników jest to ważne źródło nowej wiedzy i
                              umiejętności.

                              Ja też nie jeżdżę na doradztwa po to tylko, żeby powiedzieć klientowi gdzie
                              teraz są najlepsze lokaty czy konta oszczędnościowe - takie informacje
                              przekazuję telefonicznie bądź mailowo. Wczoraj np. na analizie gość prosił, abym
                              wysłał mu na maila strukturę kapitałową jego banku (do kogo należy i czy aby nie
                              do żydów ;) ) i oczywiście to zrobię, mimo iż nie mam z tego tytułu ani grosza.

                              Co do belki - ależ oczywiście, że to przemyślałem "głębiej". Uwzględniam w
                              obliczeniach fakt, że opłatę za zarządzanie płaci się stale, a belkę płaciłoby
                              się tylko przy transferze (nie macie tam w biurze stosownych kalkulatorów, czy
                              co?). Zapewniam Cię, że jeśli robiłbyś transfer raz w roku to opłaty się
                              zwracają, przy założeniu średniej stopy zwrotu powyżej około 9%. I nie jest to
                              dużo, bo więcej robi nawet PM4 w Skandii (albo np. portfel obligacje 80% i ION
                              20% w Aegonie, który jak widać po wynikach sprawdza się nawet w warunkach
                              bessy). Poza tym zauważ, że przez taką Skandię masz dostęp do lepszych funduszy
                              niż np. przez mBank.

                              Co do tych umów to dalej upieram się, że byłoby to bez sensu.

                              Odnośnie dzieci - ja ustalam coś takiego tylko wtedy, kiedy małżeństwo już
                              postanowiło, że chce mieć dziecko i pracują nad tym ;)
                      • Gość: :] eh IP: *.aster.pl 14.10.08, 00:03
                        1. on nie powiedział że "Efect nie powinien szkolić swoich doradców z
                        instrumentów, jakich nie mamy w ofercie??' chodzi o to że doradcy wiedzą jedynie
                        jak błysnąć w kilku miejscach analizy a nie mają kompletnie realnej wiedzy tylko
                        slogany i opinie ich kierowników...
                        2. Nie chodzi o posiadanie produktów gorszych dla ich posiadania... Chodzi o
                        posiadanie innych typów produktów niż polisy 10-30 letnie...
                        A kłamiesz mówiąc o tym że masz klientów - doradców z Expandera bądź banków
                        detalicznych. Nikt z ekspandrea nie spotkał by się z tobą - mają większą wiedzę,
                        lepsze produkty i większe możliwości doboru a pracownicy banków mają na wszystko
                        preferencyjne warunki od funduszy po kredyty więc albo klasycznie po efectowemu
                        ich okłamywałeś albo po raz kolejny mówisz nie prawdę aby zamydlić oczy
                        czytelnikom forum...
                        • Gość: :] linia zycia IP: *.aster.pl 14.10.08, 00:15
                          No nie wierze... jeszcze rysujecie kiedy to klient bedzie odkładał, kiedy będzie
                          miał dzieci a kiedy potrzebował? no no tak psioczysz na mnie w ile to rzeczy
                          wątpisz wielki 'ergo primo secundo doradcofinansowy' a to akurat ja wprowadziłem
                          sprzedaż na tym rysunku i ja pierwszy to pokazałem na meetingu :D
                          Proponuje każdemu doradcy z efect pójść do oddziału HSBC Premier, BRE Private
                          Banking, Noble Banku albo Citigold zobaczycie co znaczy prawdziwe doradztwo i
                          zobaczycie ile rzeczy naprawdę klientowi można zaproponować...
                          • Gość: DoradcaFinansowy Re: linia zycia IP: *.aster.pl 14.10.08, 02:01
                            >>Proponuje każdemu doradcy z efect pójść do oddziału HSBC Premier, BRE Private
                            Banking, Noble Banku albo Citigold zobaczycie co znaczy prawdziwe doradztwo i
                            zobaczycie ile rzeczy naprawdę klientowi można zaproponować...

                            Woooow, w Private Bankingu mają szerszą ofertę? Dzięki, że otworzyłeś mi oczy,
                            ale gdybym chciał pomagać tylko ludziom z portfelem >500 000 PLN (do tego często
                            dochodzi limit zarobków) to przeniósłbym się do Private Bankingu. Jak nie
                            widzisz pewnej zasadniczej różnicy pomiędzy firmą doradztwa finansowego a
                            Private Bankingiem, to lepiej nic już nie pisz.
                        • Gość: DoradcaFinansowy Re: eh IP: *.aster.pl 14.10.08, 01:52
                          1.Zrozumiałem, co "on" powiedział - chodzi o to, że się z nim w tej kwestii nie
                          zgadzam - pozwolisz?

                          2. Powtórzę jeszcze raz to, co już pisałem parę razy - opieramy się na
                          instrumentach z takich horyzontem, bo misją firmy jest właśnie budowanie
                          kapitału na cele długofalowe, nie spekulacja w krótkim okresie. Co nie oznacza,
                          że konkretni doradcy (np. ja) nie są w stanie pomóc swoim klientom przy wyborze
                          np. lokaty - od tego są właśnie w/w szkolenia.

                          3. Zarzucasz mi kłamstwo? Proszę bardzo, nazwisk swoich klientów i tak nie
                          podam. Piszesz, że gość z Expandera (czy nawet z banku, ehehe) ma większą wiedzę
                          niż ja - skąd ta pewność? Bo on jest z wielkiego Expandera, a ja z "maluczkiego"
                          Efectu? Generalizuj tak dalej.. Pewnie myślisz jeszcze, że każdy makler to
                          milioner. Moimi klientami są nawet kierownicy filii dużych banków i zapewniam
                          Cię, że nie każdy bank daje swoim pracownikom preferencyjne warunki. Czasem
                          wręcz te warunki są w pewnym sensie gorsze - np. dość powszechną praktyką jest
                          uniemożliwianie przeniesienia kredytu do innego banku.
    • Gość: DoradcaFinansowy Re: linia zycia IP: *.aster.pl 15.10.08, 00:09
      Niby na co mam odpowiedzieć? Posta zacząłeś od jakichś śmiesznych insynuacji, a
      dalej też nie przedstawiłeś kompletnie żadnych argumentów. Wypunktuj może swoje
      zarzuty (poparte jakimiś sensownymi argumentami, a nie "CPF to kpina", bo nie
      zamierzam się z Tobą przekomarzać jak dziecko w przedszkolu), to odpowiem na
      Twojego posta.

      A co do Uwagi to powodzenia życzę. Założę się, że nie czytałeś nawet umowy,
      którą podpisałeś i nie wiesz na jakich warunkach storno jest wypłacane.
    • Gość: Klient Re: linia zycia IP: *.vide-sat.pl 15.10.08, 22:39
      Widzę ,że tu się wypowiadają sami byli pracownicy, którym sie nie udało.A raczej
      oczywiste jest że w branży poleceniowej nie radzą sobie osoby nie nadające się
      ,ponieważ nie uzyskały rekomendacji i skończyła im się praca. Czyli naturalna
      selekcja dobrych doradców od pseudo doradców.
      • Gość: hjh Re: linia zycia IP: *.sm-rozstaje.pl 17.10.08, 11:18
        w swojej burzliwej karierze zawodowej pracowałem w kilku firmach na stanowiskach
        handlowych miedzy innymi w efect przez ponad rok, i powiem wam nigdy nie
        poczułem takiej ulgi jak wtedy gdy sie zwolniłem z tej firmy:)Jak przez jakiś
        czas nie jest sie poddawanym praniu mózgu na kółkach, meetingach i innych
        szkoleniach to dopiero wtedy zdaje sie sprawę , że to jedna wielka ściema!! Mało
        tego potem przez dłuższy czasz nie mogłem sobie znaleźć normalnej pracy bo jak
        opowiadałem na rozmowach jak wygląda praca w efect to zawsze słyszałem "to taka
        raczej akwizycja niż doradztwo" nawet kilka osób którzy przeprowadzali rozmowy
        mieli kontakt efectem i mówiąc krótko nie byli zadowoleni.... pracę dostałem
        dopiero wtedy jak przestałem mówić że pracowałem dla efectu:)

        Pozdrawiam wszystkich pracowników EFECT pamiętajcie żeby potwierdzić spotkania
        dzisiejsze i zdublować jutrzejsze bo sie nie wyrobicie do kółka i kierownik
        biura przestanie was kochać:)
        • Gość: ihup Re: linia zycia IP: 194.116.199.* 17.10.08, 13:27
          dokladnie - ulga to jedyne uczucie, ktore odczuwa sie po
          zwolnieniu:) to byl piekny dzien. no to dalej akwizytorzy - powoli
          zaczynaja "leniwi etatowcy" wrcac z pracy (wszak nie szanujecie
          ludzi pracujacych w tym systemie), mozna juz wbic sie w garniak
          matury i zasuwac na spotkania! Powodzenia!
          • Gość: rozbujnik Re: linia zycia IP: *.chello.pl 19.10.08, 22:29
            a ja napisze tylko tyle ze pracuje w efecie i jest mi tu dobrze.
            nauczylem sie tak oszukiwac innych ze nawet rodzice juz sie nie moga
            polapac kiedy mowie prawde a kiedy nie:) poza tym nie wieże ze idąc
            po ciastka do tesco niezaczynasz sie targowac! ja juz tak mam...
            szef mowi ze wariat jestem a ja najnormalniej w swiecie lubie jak
            ktos mnie slucha i robi co mu rozkazuje!
            • Gość: doradca_krakow Re: linia zycia IP: 77.236.0.* 20.10.08, 18:31
              ale pierdoły, jak patrze na moją wiedzę z finansów i moich klientów, gdzie
              pracuje w efect od 11.2007r., to przyznam szczerze, że jakoś nie widzę sensu w
              jakieś okłamywanie czy takie tam pierdoły, jakoś pracuję w tej firmie będąc fair
              wobec klienta, tłumacząc klientowi wszystko czarno na bialym czy to o Aegonie
              czy to o Commercialu, ale bez wiekszego problemu, mogę iść z każdym agentem
              ubezpieczeniowym czy też doradcą finansowym z innej firmy na konfrontację na
              temat produktów finansowych i wiem, że gość nie ma szans. Ja lubię swoich
              klientów, nie znam się na NLP, nigdy z tego nie korzystałem, ale jestem w stanie
              w sposób profesjonalny oraz merytoryczny wytłumaczyć klientowi mechanizmy
              rynkowe, idąc dalej analizując poszczególne strategie inwestycyjne - także
              nieuki i ofiary losu, które nie dają rady niech lepiej już nic nie piszą. Dobry
              doradca to taki, do którego klienci dzwonią sami, bo też chcą się spotkać !!!
              • Gość: haity Re: linia zycia IP: *.chello.pl 21.10.08, 17:51
                To moze nie pracujemy w tej samej firmie skoro nie znasz NLP. Bo ja
                Neuro Lingwistycznego Programowania nauczylem sie w efecie! moze nie
                uwazales jak szef mowil zeby manipulowac zachowaniem klienta. zeby
                biegal po umowy po calym domu ktore poogladam udajac ze sie na
                wszystkim znam, jak ja bede siedzial u niego w domu wygodnie.... w
                fotelu... popisając wode. <kawa dla akwizytora nie jest wskazana bo
                sie po niej poci, tego tez sie nauczylem w efecie>. Potem im mowie
                ze ich ktos naciagnal ale ze niby ja jestem fachowcem i ja im
                pomoge. sciema na calego! Najlepsze w tym jest to ze to forum daje
                mi anonimowosc, chodze do pracy, spisuje ludzi ale jak bede mial
                okazje to uciekam do innef firmy.
    • Gość: pati EFECT - spotkanie IP: *.chello.pl 21.10.08, 23:28
      Witam.
      Dziś spotkałam się z doradcą z EFECTu.
      Konsultant lekko nieprzygotowany, gdyby nie był to znajomy znajomego
      to raczej bym go za drzwi nie wpuściła.
      Nie wiem czy dobrze zrobiłam podpisując, tą ich książeczkę - rzekomo
      tylko potwierdzającą przeprowadzenie umowy i zezwolenie na
      przetwarzanie danych osobowych..
      Ktoś może powiedzieć coś na ten temat??
      Czy to ich doradztwo coś kosztuje??
      • Gość: doradca Re: EFECT - spotkanie IP: 80.50.63.* 05.11.08, 11:09
        Jezeli chcesz wiedziec czy to kosztuje to czemu nie spytalas o to
        doradcy? a poza tym doradca nie chcial by si e z toba spotkac jakbys
        nie byla polecona wiec proszse nie rob z siebie takiej laskawej, bo
        doradca moze u Ciebie zarobic pieniadze rzędu 100zł do 5000zł
        (usredniając) a dla Ciebie sa to decyzje i pomoc warta setki tysiecy
        w dlugim okresie czasu(biorac pod uwage kredyt czy inwestycje)

        pozdr.
        • Gość: cos Re: EFECT - spotkanie IP: *.acn.waw.pl 25.11.08, 20:09
          Przesadzasz i jesteś bezczelny. Skoro był to znajomy znajomego to pewno zaczynał
          i bardziej się uczył niż doradzał. Z tym zarobkiem setek tysięcy też bym nie
          przesadzał ;). Nie musisz nic płacić, w całej Polsce doradztwo jest bezpłatne i
          cały dochód doradcy osiągają sprzedając produkty finansowe. Czytaj co
          podpisujesz, na 2 raz.
      • Gość: pracownik poznan Re: EFECT - spotkanie IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 29.12.08, 11:06
        Firma EFECT proponuje nieco inne podejscie do klienta aniezeli konkurencja typu
        expander czy goldenegg. Wszystkie te oraz inne firmy proponuja takie same
        produkty specjalizujac sie w okreslonych sektorach rynku. Zadna z tych firm nie
        zmusza nikogo do zmiany sposobu zarzadzania sowimi finansami, a ludzie z efectu
        w swoim zalozeniu maja uswiadomienie klienta w jakim miejscu, mowiac
        kolokwialnie, sie znajduje. Wytlumaczenie jak dzialaja pewne mechanizmy rynku
        finansowego, na co ma zwrocic uwage przy podejmowaniu decyzji i jesli akurat
        chce podjac jakies dzialanie, to pomagamy przy jego realizacji, aby mial jak
        najlepsze warunki.
        Jak to zalozenie firmy jest wykonywane przez pracownikow, to juz osobna kwestia,
        ludzie, ktorzy widza w pracy w tej firmie tylko mozliwosc zarobienia kasy,
        szybko z niej odpadaja, bo ani nie maja wynikow, ani zadowolonych klientow.
        Szkoda, ze pojawiaja sie tego typu ludzie, ale coz zrobic;) Nie kazdemu
        odpowiada forma wspolpracy z nami ( bezposredni kontakt z klientem w jego
        mieszkaniu zeby miec dostep do potrzebnych dokumentow, nie raz sie zdarza, ze w
        trakcie spotkania klient mi mowi: A wie pan, ja mam tutaj takie ubezpieczonko to
        dobre jest? Bez umowy nie moglbym nic na jego temat powiedziec). Osoby, ktore
        nie lubia tego typu praktyk zapraszam do konkurencji, ktora jest wszak rownie
        profesjonalna.
        Co moim zdaniem jest atutem firmy efect, to fakt, iz w kazdym etapie swojego
        zycia, od momentu podjecia wspolracy z nami, klient ma mozliwosc skontaktowania
        sie ze swoim doradca i bez zadnych oplat zawsze uzyskac potrzebne informacje i
        pomoc. Malo?
        Pozdrawiam!
        • Gość: Betonowy Andrzej Re: EFECT - spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 14:20
          Zgadzam się z tą opinią, poza jednym, aczkolwiek bardzo ważnym
          faktem- to są niestety tylko założenia, w realizacji których bardzo
          przeszkadza kilka czynników. Począwszy od zdecydowanej przewagi
          szkoleń sprzedażowych, czy socjotechnicznych nad merytoryką, poprzez
          gonitwę za punktami, po kompletny brak zainteresowanie klientem
          niezainteresowanym inwestycja.
          Specyfika tej pracy jest taka, że nie za wszystkie elementy naszej
          pracy jest sie finansowo wynagradzanym, ale zeby miec perspektywy na
          dalej niz kilka tygodni wprzód trzeba sie z tym zmierzyć. I tak jak
          napisalem w poprzednim moim poście- najważniejsze jest podejście
          bezpośrednich przełożonych- bo to oni maja największy i bezpośredni
          wpływ na JAKOŚĆ PRACY młodych współpracowników. Jeśli rozmawiamy z
          ludzmi o o planowaniu finansów kilka(naście) lat do przodu to może
          sami w ten sposób pomyślmy o naszej pracy, a nie opierajmy się na
          JUICE, kasie, furach.
          Bo tak na prawde (jeszcze raz powtórzę, że jestem byłym
          pracownikiem) jesli usiądziemy z klientem i będziemy w stanie już na
          analizie zwrócic uwagę na np. kruczki w umowach kredytowych bądź
          ubezpieczeniowych, porozmawiać sensownie nt sytuacji giełdowej (bez
          bezmyslnego machania wykresu WIG20, nie znając jego rozszerzenia),
          czy przedyskutować kwestię doboru konta, wtedy 14 kontaktów nie
          będzie problemem.
          Nie wyobrażam sobie jak do mnie mógłby przyjść gość zamachać jakimiś
          (jemu niewiele mówiącymi) wykresami, spisać ile zarabiam, olac umowy
          finansowe i perswadować mi, że na emeryturze umrę z głodu.
      • Gość: zozzi do byłych pracowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 11:52
        Na jakiej zasadzie tam się pracuje? czy zawsze trzeba mieć
        działalność gospodarczą? Nie można na jakąś umowę zlecenie czy o
        dzielo? I jak wypłacają pieniądze- zaraz jak zdobędę klienta czy
        później?
    • Gość: Były efekciarz Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 22.10.08, 23:00
      Witam wszystkich

      Pracowalem w efekcie niecale 2 tygodnie, dlaczego tak krotko? jedziemy...

      1. Firma nie daje zadnej stalej pensji, a danie takiego tysia dla poczatkujacego
      pracownika tylko by go zmotywowalo do dalszej pracy (bynajmniej tak byloby w
      moim przypadku)
      2. Pranie mozgu od 1 luźnej rozmowy w restauracji 5cio gwiazdkowego hotelu do
      ostatnich szkolen (ktorych duzo nie przetrwalem)
      3. Pracujesz od samego poczatku na znajomych (masz dzianych - zarobisz kase, nie
      masz takich - dostaniesz wpier*ol, za to ze chcesz ich naciagnac na cos czego
      nie potrzebuja)
      4. Mniej wiecej po 2 tygodniach, na poczatku ustawiania spotkan z pierwszych
      rekomendacji, musisz wypisac kierownikowi ~30 znajomych, ktorzy chcieli by
      pracowac tak jak ty (co za bzdura!)
      5. Kolejna sprawa to karierowicze - w efekcie takich pełno, dla kasy zrobia
      doslownie wszystko (ja taki nie jestem dlatego podziekowalem)
      6. Mialem sie przedstawiac po 2 tygodniach pracy/szkoleń jako doradca finansowy,
      a tak naprawde nie umiem rozroznic lokaty od funduszu (a od tego byly szkolenia
      chyba ne?)
      7. Jeden wielki syf, rotacja niesamowita... Tracisz kontakty - wypier*alaj,
      znajdziemy kogos kto nam nastuka kasy:)
      8. Za 1 jednostke masz 4zł, (20% storno, 20% podatek) czyli tak naprawde
      dostaniesz nieco ponad 2 ziko :), twoj kierownik zarobi 2zł, jego przełożony
      2zł, jego przełożony 2zł a pan Filip Jacek (jest jak ufo, wszyscy wiedza ze
      istnieje ale nikt go nie widzial) zarobi na tym pewnie złotych 50 :)
      9. Odradzam z całego serca, lepiej tyrać po 8h na etacie w TESCO i mieć pewna
      kase i szacunek wsrod znajomych ze ciezko pracujesz, niz tutaj za 25h/tygodniowo
      miec 30.000/miesiac
      10. Kasa to nie wszystko moi drodzy :)

      Pozdrawiam
      • Gość: eciepecie Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 24.10.08, 22:45
        Filip Jacek jest jak ufo??? chyba dla ciebie, zreszta co Ty po 2tyg. pracy
        mozesz wiedziec o tej firmie??
        • Gość: byly efekciarz Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 25.10.08, 10:16
          wiem duzo, za duzo zeby tam pracowac :)
    • Gość: hahohi ja ich znam lepiej IP: *.chello.pl 28.10.08, 18:53
      jak ktos wejdzie na to forum to sam zrozumie ze ta firma smierdzi.
      wszystkich postow nie trzeba czytac ... bo po co, na kazdej stronie
      pojawia sie ktos kto w sposob zrozumialy opisuje ze trzeba szukac
      klientow wsrod znajomych, ze szkolenia sa slabe, bardzo slabe, ze
      produktow jest malo albo ze w tej firmie nie szanuje sie ani
      pracownika ani tym bardziej klienta. ciekawy jestem co przy obecnych
      spadkach na gieldzie wciska efect... fundusze???:::)))))
      • Gość: d Re: ja ich znam lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 22:00
        pewnie że fundusze :)
        "czy jak jest wyprzedaż w supermarkecie to Pan kupuje, czy czeka aż skoczą ceny
        do góry?? przecież oszczędzamy długoterminowo na przyszłość pańskiego dziecka,
        prawda??"
        piep..enie w bambus ehhhh
        • Gość: ha! Re: ja ich znam lepiej IP: 193.193.181.* 29.10.08, 12:55
          a mi sie wydaje ze teraz cos slabo im idzie... bo nawet laik
          korzystajacy z telewizora jako jedynego zrodla informacji wie ze
          teraz na gieldzie i w funduszach trzeba uwazac.
          • Gość: fff Re: ja ich znam lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 14:34
            miałam spotkanie z takim doradcą, jestem ciekawy ile jeszcze razy
            jest w stanie przyjechać na spotakanie za fri..hmm.. cały czas go
            zwodze bo chcę mieć więcej czasu na top żeby sieprzekonać co to za
            firma...ale czytając to forum widze że naprawdę nie
            ciekawa...doradca fajny ciągle ropbi wykresy i w ogóle, ale sam
            pracuje w branży handlowej dlatego dobrze wiem jak to sie odbywa...
            z niczym innym jak tylko z akwizytorswem sie to kojarzy... ja
            przynajmniej mam ok 40 produktów do zaoferowania klientom, a tu już
            nawet na 3 spotkaniu nie słyszę nic innego jak aegon...ci doradcy to
            są już zmanipulowani przez te "mitingi" nic innego nie dostrzegają..
      • goatlord Czlonkostwo w FECIF to ściema 05.11.08, 13:52
        Ostatnio zauwazylem ze Efect wcale nie nalezy do FECIF tylko do "Stowarzyszenie Fecif Polska". Ta organizacja z kolei dopiero wspolpracuje z FECIF. Sprawdzcie sobie w krs-online (Podmiot nr: 0000288287). W zarzadzie "Stowarzyszenia Fecif Polska" siedzi nie kto inny jak Filip Jacek (oprocz niego Vincent Derudder [sekretarz Fecif] i Piotr Kortus [zalatwia ubezpieczenia w Pozaniu]).

        I teraz drodzy doradcy do was:
        1) Klamiecie na prezentacji ze Efect nalezy do Fecif (nalezy do Stowarzyszenia Fecif Polska)
        2) Nawet jesli nie uznajecie tego za klamstwo, jaki jest sens chwalenia sie na precentacji ze Efect jako JEDYNY w Polsce nalezy do Fecif? Nic dziwnego ze nalezy jako jedyny, skoro akurat czlonkiem zarzadu Stowarzyszenia Fecif Polska jest ta sama osoba co czlonkiem zarzadu Efect, wiec logicznym jest ze nie Filip Jacek nie dopusci do wspolpracy z innymi posrednikami.

        Pozatym.... Prosze was, wiem ze uwielbiacie to slowo "DORADCA" ale przyjmijcie wreszcie do wiadomosci ze jestescie zwyklymi sprzedawcami...
        • Gość: cinamon Re: Czlonkostwo w FECIF to ściema IP: *.chello.pl 05.11.08, 19:10
          Widzicie jaki jest kryzys na swiecie a wy chcecie dalej ludziom
          wciskac fundusze( sam kiedys to robilem zarabiajac srednio 1800-1900
          jednostek miesiecznie, wiec nikt mi nie powie ze nie dawalem rady,
          bo teraz cale biura robia po oklo 5-6tys). Przestancie podpisywac
          teraz jakiekolwiek umowy zrobcie to jak sytuacja na rynku bedzie
          stabilna czyli jeszcze dlugo.
          • Gość: wp Re: Czlonkostwo w FECIF to ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:34
            wiadomo! efect zarabia na głupocie (naszej)
            to są studeci poprzebiarani w garnitury , którzy zapie...ją po miesice z
            teczkami ;P
            a kierownictwo ich lansuje ze są wielcy ze zarobią kupe kasy . ze to robota jest
            dla nich!
            jednym słowem bajeczka

            ll
            • Gość: smile uczciwa praca i tyle. IP: *.chello.pl 07.11.08, 19:50
              ja nie mam garniturka z matury tylko z berlina, pojechalem tam swoim nowym
              samochodem.
              systemem poleceniowym nie pracuje prawie wogole bo ponad polowa klientow sama do
              mnie dzwoni.
              efect nie sprzedaje funduszy tylko konkretne koncepcje, jak ktos pracuje 2tyg a
              nawet 2 mce to nie ma o tym pojecia.
              wszystkie negatywne posty bylych pracownikow jak czytam to mnie smiech ogarnia,
              nie macie zielonego pojecia o firmie.
              filip jacek to nie ufo, osobiscie jako rep rozmawialem z nim kilka razy jak
              zreszta kazdy w moim biurze.
              to ze nie szanuje sie pracownika to kolejna bujda, moj szef biura potrafi
              znalezc 5min dla kazdego kto chce o czyms z nim porozmawiac i nie wazne czy
              pisze 400 czy 4000 jp/mc.

              aha i oczywiscie ze latwiej sie pracuje tym ktorzy maja bogate otoczenie to
              chyba jasne, ja przez 3 pierwsze mce pracy nie bylem w stanie spisac 1jp bo
              pochodze z biednej rodziny i innego miasta i mialem znajomych studentow.

              teraz ludzie sami dzwonia, pamietajcie liczy sie tylko ciezka, naprawde ciezka
              rzetelna i przedewszystkim UCZCIWA praca jak w kazdym innym zawodzie...
              i nikt nie zabierze mi tej radosci kiedy moglem za pieniadze zarobione w efekcie
              dac tyle szczescia mojej rodzinie i bliskim.
              bo to nie pieniadze sie licza tylko marzenia nasze i innych.

              pozdrawiam wszystkich negatywnych.
              • Gość: hahahah Re: uczciwa praca i tyle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 23:17
                piekny post, 4000j.p nie wiem gdzie ty pracujesz bo z tego co wiem
                to dawno u nas nikt(chodzi mi o jedna osobe) tyle nie zrobil w ciagu
                miesiaca w calej firmie, kiedys zdarzaly sie lepsze wyniki ale to
                rzadkosc. Teraz cale biura pisza po tyle, a w jakim sklepie
                kupowales ten garnitur??
              • Gość: hahaha Re: uczciwa praca i tyle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 23:21
                nie zartuj ze sami do ciebie dzwonia, przy takim krzysie na swiecie,
                ty chyba naprawde z biednymi pracujesz ktorzy nie maja ani TV ani
                radia!!! Jakie koncepcje AXE SKANDIE i AEGONA sam tam pracuje, a moj
                ojciec korzysta z uslug doradcy inwestycyjnego, i ma takie produkty
                finansowe o ktorych nigdy nie slyszales bo sa zbyt skomplikowane dla
                naszej firmy EFECT, my sprzedajemy to osoba ktorzy nie maja pojecia
                o rynku finansowym
                • Gość: miau miau Re: uczciwa praca i tyle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 12:28
                  a ja w efecie pracuje juz rok i mi sie podoba. naciagam ludzi ale to
                  nie moja wina ze sa tacy łatwowierni! ja takim nie jestem! bede
                  wykorzystywal naiwniakow tak jak moj szef to robi. luta!
                  • Gość: .... Re: uczciwa praca i tyle. IP: *.chello.pl 10.11.08, 11:19
                    i tacy ludzie w tej firmie pracuja! tacy jak ten powyzej!
                    wykorzystywac znajomych? naciagac rodzicow? nie dawac warunkow
                    ubezpieczenia? klamac? oszukiwac? to moze tylko efect!
              • Gość: Macias Re: uczciwa praca i tyle. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 11.11.08, 05:12
                Gratuluje sukcesu ale nie wierze ze ponad polowa(?!) sama do Ciebie dzwoni. Prosta przyczyna, ludzie nie potrzebuja aegona axy i skandii dopoki sie u nich nie pojawisz... to dopiero tam musisz 'uswiadomic' klienta jak wazne jest dla niego oszczedzanie. Nie wierze ze ludzie ktorym cos sprzedales chwala sie swoim znajomym w stylu 'mam super doradce, dzieki niemu nie bede mial glodowej emerytury' i ze ich znajomi w tym momencie rzuca sie i beda rosic o twoj telefon. Predzej powiedza 'to fajnie' i pomysla ze ktos naciagnal po prostu ich znajomych. Ludzie w Polsce sa z natury nieufni jesli zaglada sie im do portfela. Mnie w calej prawie dwuletniej karierze w efekcie zdarzylo sie tylko raz ze ktos do mnie zadzwonil i to na dodatek chcial zalatwic kredyt gotowkowy, a miale wiele wiele klientow z ktorymi mialem swietny kontakt i dostalem dobre rekomendacje wiec odloz te historie na polke...
                • Gość: XXX Re: Wypowiedzi IP: *.icpnet.pl 11.11.08, 15:00
                  Wy wszyscy ktorzy rzucacie takie hasla i obrazy w strone tej firmy i
                  ludzi ktorzy tam pracuja powinnisci kiedys za to odpowiedziec,
                  siedzicie sobie gdzies tam w domku i rzuciacie wulgaryzmy i obrazy
                  bezpodstawnie, chcialby zeby w koncu kazdy odpowiedzial ze te swoje
                  zarzuty, albo zeby chociaz nie bylo mozliwosci anonimowo sie
                  wypowiadac. nie rozumiem Was, zastanowcie sie co piszecie i po co
                  Wam to?? wpowiedz sie jak uwazasz ale nie wymyslaj jakis glupot ...
                  • Gość: pracownik Re: Wypowiedzi IP: *.chello.pl 11.11.08, 20:58
                    glupot? kazda z osob ktore tu pisza pracuje lub pracowala w tej
                    firmie. kazda z osob sie wstydzi pracy w tej firmie. KAZDA! nie znam
                    osoby ktora juz tam nie pracuje i ma dobre zdanie, skoro uwazasz ze
                    to wszystko to bujda to pokaz mi z nazwiska jedna osobe ktora
                    pracowala w tej firmie i do ktorej moge zadzwonic i zapytac dlaczego
                    odeszla. nie musisz sie starac i klamac. klamanie zostaw dla swoich
                    klientow, jak pracowalem to kierownik mi powiedzial ze klamstwo nie
                    boli i ze klamac umie kazdy trzeba mu wmowic tylko ze na tym sie da
                    zarobic. ot... cala filozofia mojego kierownika. jak nie lubisz
                    anonimowosci to podaj swoje dane na forum. podaj ile pracujesz i
                    jakie masz doswidczenie, bo ide o zaklad ze to twoja pierwsza praca
                    a ludzi ktorych spisujesz szukasz po znajomych.

                    KLIENTOW SZUKASZ PO ZNAJOMYCH!

                  • Gość: Macias Re: Wypowiedzi IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 12.11.08, 15:24
                    Hehe przeciwnik anonimowosci a podpisuje sie jako XXX. Odpowiedziales na moj post wiec pokaz mi palcem gdzie rzucam wulgaryzmy badz klamie... I tak jak kolega odpowiedzial, pochwal sie ile tam pracujesz, jakie masz doswiadczenie i co wg ciebie jest klamstwem...
                    • Gość: ElPresidente Re: Wypowiedzi IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.08, 18:53
                      Dobra, nie kłóćcie się o to, czy ktoś się podpisuje imieniem i nazwiskiem czy
                      też, nie. Potrzebuję bardzo szybkiej, jasnej i jakoś uargumentowanej porady, czy
                      iść w ogóle na rozmowę rekrutacyjną do Efect'a. Zostałem zaproszony na takową.
                      Jestem w rozterce, bo tak naprawdę widziałem i świetne opinie i beznadziejne,
                      takie, że lepiej w ogóle na tę firmę nie patrzeć. Pomóżcie, proszę.
                      • Gość: byłyefectowiec Re: Wypowiedzi IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.08, 21:12
                        Stary, taka ci... jesteś, prosta sprawa trzeba spróbować żeby się przekonać czy
                        warto czy nie. Jak poznasz dziewczynę to też się pytasz jej byłych chłopaków czy
                        warto iść z nią na randkę, czy od razu da dupy czy trzeba będzie z nią chodzić?,
                        proste jak dobrze rozegrasz sprawę to ci da, jak będziesz pipa to zjedziesz w
                        domu na ręczny. jak już tam będziesz(w Efeccie) to nie wierzyć do końca we
                        wszystko co
                        mówią tylko podchodzić raczej z dystansem do tej firmy.
                        Ja osobiście tam pracowałem i tego nie żałuję, spróbowałem , wiem że to nie dla
                        mnie, że firma to jeden wielki syf ale gdybym nie spróbował pewnie bym się
                        zastanawiał jak to by było jak bym tam pracował, bym myślał że może jak bym tam
                        poszedł to bym dużo zarabiał i wogóle super było.

                        Prosta akcja 99% ludzi których przyjmują nie nadaje się kompletnie do tej pracy,
                        biegają po rodzinie i znajomych, jakimś cudem spiszą jakieś tam umowy i odchodzą
                        jak kończą się kontakty.

                        1% to osoby które mają wrodzone predyspozycje do tej pracy, do tego po
                        szkoleniach z technik sprzedaży są w stanie naprawdę nieźle zarabiać

                        z tego 1 % pewna część i tak rezygnuje jak się orientuje że wciska ludziom kit,
                        że jest zwykłym naciągaczem-akwizytorem
                        a pewnej części tych ludzi to nie przeszkadza, to takie osoby które za 5-10 Tys
                        mc i perspektywy awansu są w stanie sprzedać znajomych i rodzinę i generalnie
                        osoby dla których pieniądze są najważniejsze
                        • Gość: Mati Re: Wypowiedzi IP: *.uni.lodz.pl 14.11.08, 21:47
                          z tego 1 % pewna część i tak rezygnuje jak się orientuje że wciska ludziom kit,
                          że jest zwykłym naciągaczem-akwizytorem

                          Widze ze jesteś ekspertem w sferze finansów wiec skoro wciskają kit to prosze
                          dobierz oferte do mojej sytuacji jaka przedstawilem 2 posty poniżej lub poprostu
                          powiedz co jest lepsze od tego co sprzedaja efekciarze. Łatwo sie pisze bez
                          pokrycia wiec prosze o konkrety...
                          • Gość: tak tak :] Re: Wypowiedzi IP: 217.116.100.* 14.11.08, 22:06
                            he he już kiedyś był taki temat..

                            Rzeczywiście axa jest niezłym długoterminowym produktem inwestującym w fundusze
                            dla bardzo konkretnie sprecyzowanego klienta... ale w efekcie nie szuka się
                            produktów dla klientów ale klientów na produkt jaki się ma a szkoląc sprzedażowo
                            i akwizytorsko uczy się jak naciągnąć każdego...
                            Rozwiązanie - Legg Mason CPO - bez terminu, bez ograniczen kwot regularny bardzo
                            niskie opłaty... Kolejny? Noble Bank polisa inwestycyjna... Albo nowy produkt
                            HSBC. Jest tego trochę...
                            • Gość: Mati Re: Wypowiedzi IP: *.uni.lodz.pl 15.11.08, 00:28
                              W koncu ktos kompetenty sie wypowiedział przyznam Tobie racje że w efekcie nie
                              szuka sie produktów dla klientów a klientów na produkt a czy to bedzie axa,
                              aegon czy skandia to juz kwestia sporna. Choc ja osobiscie nie skreslam
                              calkowicie tej firmy bo spełniają pewna poztywną role rozbudzają w
                              społeczenstwie chec oszczedzenia moze i rowniez rozwijaja też samoswiadomosc ze
                              kiedys ta emerytura, kredyt, dziecko przyjdą/pojawią się i wypadłoby sie
                              zorietnowac w tym temacie. Niestety jestesmy krajem dla którego temat
                              oszczedzania jest odległy
                              www.egospodarka.pl/35271,Oszczedzanie-regularne-u-7-Polakow,1,39,1.html
                              Kto wie jak długo jeszcze bedzie istniała taka instytucja jak zakład utraconych
                              składek. Sam ZUS przyznaje, że na wypłaty emerytur będzie brakować każdego roku
                              więcej pieniędzy. Jednak największy kryzys czeka nas w latach 2025 - 2050.
                              Wówczas budżet będzie musiał znaleźć na dopłaty do emerytur nawet 100 miliardów
                              złotych, czyli 5 razy więcej niż teraz więc wzbudadznie takiego impulsu jak
                              oszczedzanie jest jak najbardziej pozytywne. Przygłupów w Polsce nie brakuje to
                              fakt choc nie kazda osoba z Efectu to inwalida intelektulany.

                              Wracajac do twojej wypowiedzi tak tak :] czy to jest bynajmniej
                              bezpieczne/rentowne inwestowac w jeden fundusz chocby ten Legg Mason oczywiscie
                              ma on zrożnicowany i ciekawy portfel TP SA, PKO BP, Pekao SA, PKN Orlen, KGHM
                              itd. czy nie lepiej miec troche bardziej zdywersyfikowany portfel inwestycyjny?
                              Chocby 20 % obligacji 20 % jakis fundusz hedgingowy reszta jakies inne FI akcji
                              arka, legg mason i inne ciekawe walutowe typu ufk... Napewno dużym plusem sa
                              niskie opłaty mogłbys jeszcze troche dokładniej o nich napisac (koszty
                              administracji, zarzadzania itp)
                          • Gość: ssss Re: Wypowiedzi IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.08, 11:58
                            ja się za eksperta nie uważam, już z tą branżą nie mam nic wspólnego od
                            dłuższego czasu, więc nie jestem na bieżąco ale chyba nie uważasz że dla
                            wszystkich produkty typu : Axa, Scandia i Aegon są najlepsze a Efect sprzedaje
                            je wszystkim jak leci, samo podejście jest już rażące, na analizie każdy doradca
                            wie który z 3 wyżej wymienionych produktów dać klientowi i już od razu mógłby
                            zacząć sprzedawać ale umawia się na 2 spotkanie, bo analizę finansową muszą
                            przestudiować analitycy finansowi (ściema, nikt jej nie ogląda, czasami
                            kierownik rzuci okiem, taki sam ekspert jak doradca tylko kilka mc dłużej
                            pracujący w firmie ), sprzedaż na 2 spotkaniu ma na celu tylko sprawienie
                            wrażenia iż to profesjonalne doradztwo a nie najzwyklejsza akwizycja.
                            • Gość: sah Re: Wypowiedzi IP: *.mobile.playmobile.pl 15.11.08, 17:01
                              I nic więcej nie trzeba dodawać firma to jedna wielka ściema!! Pracuje w
                              efekcie ale nie wierze w prawie żadne słowo które słyszę od mojego przełożonego.
                              Oni chyba naprawdę na spotkaniach z filipem ciągle wymyślają ściemy którymi nas
                              karmią potem na kółkach i meetingach:) od ponad roku słucham coraz to nowe
                              rewelacje o których po kilku tygodniach ginie słuch.... to jest po to żeby dać
                              nam powera do dalszego biegania po klientach i szukania współpracowników(swoją
                              drogą czy poważna firma szuka pracowników na ulicy? zaczepiając i biorąc kogo
                              popadnie?).
                              Nabrałem dystansu jakiś czas temu do tej pracy i czasami śmiech mnie ogarnia
                              myśląc o tym jak się dałem wkręcić na początku i patrząc na "młodych "
                              pracowników. Szkolenia polegają na wbijaniu do głowy tego, że są jakąś lepszą
                              grupą ludzi, już nawet z nikim z firmy nie wychodzę nawet na browara bo
                              denerwują mnie Ci ludzie... ale całkiem dobrze idzie mi wciskanie aegona i axy
                              wiec pracuje dalej, jak mi się skończą kontakty to zmienię prace na jakąś
                              bardziej uczciwą.
                              • Gość: wielki M Re: Wypowiedzi IP: *.chello.pl 15.11.08, 18:41
                                ja tez tak robie. przyznam ze nie znam sie na rynku. nie czytalem
                                nawet nigdy tych warunkow ubezpieczenia ale pocieszam sie ze moj
                                kierownik (kupel z ktorym jestesmy na roku biologii) pracuje juz
                                chyba z 6 miechow (to sporo) i tez nie czytal a zostal kierownikiem.
                                dasz rade chlopaku. nie martw sie. jakbym ja sie martwil to bym
                                swojemu ojcu umowy na 20 lat nie wcisnal:) a tak powaznie to jak mam
                                zostac kierownikiem niedlugo to skad mam brac ludzi do pracy skoro
                                wszyscy moi znajomi ktorych podalem na 2 wizycie w efecie juz w
                                efecie byli na rozmowie. kurde tak na dobra sprawe to chyba bede
                                musial poszukac kogos na ulicy. no nic... to juz moj problem. pozdro
                          • goatlord Re: Wypowiedzi 17.11.08, 02:56
                            "co jest lepsze od tego co sprzedaja efekciarze"

                            Samodzielna inswestycja poprzez Supermarket Funduszy inwestycyjnych mBanku. Zadnych prowizji i oplat (jedynie oplata za zarzadzanie srodkami), 150 roznych funduszy do wyboru nawet nie chce mi sie wymieniac na ktore warto zwrocic uwage, dobra 'instrukcja obslugi'. Majac axe czy inna skandie niedosc ze placisz skandii za zarzadzanie 2 razy (administracyjna i zarzadzanie) to jeszcze kazdy UFK odgryza swoj kawalek... Po co placic 3 razy? Po co jakies ograniczenia, obowiazek wplacania itd... jedyny minus dla sprzedawcy - na SFI nie da sie zarobic dla tego go nie polecacie...
                            • Gość: blini Re: Wypowiedzi. IP: 195.90.102.* 17.11.08, 04:08
                              Przez cały wieczór i pół nocy czytałem o forum, mimo że przez o pewnie zawale
                              parę spraw na uczelni to nie żałuje bo być może uchroniło mnie to przed
                              podjęciem katastrofalnej decyzji jaką było by wiązanie się z tą firmą. Całe
                              szczęście ludzie którzy coś sobą reprezentują mają szanse przygotowując się do
                              rozmowy kwalifikacyjnej dowiedzieć się coś o tej firmie bo przyznam że jak do
                              tej pory skrzętnie to ukrywali i nie ma się czemu dziwić.
                              Można się sprzeczać ile prawdy jest w tym co piszą Ci "niezadowoleni" ale sam
                              fakt że tyle osób się tu wypowiada powinien dać do myślenia.
                              Na początku już powinien zastanowić nas sposób rekrutacji ale można to sobie
                              różnie tłumaczyć bo z początku wszystko wygląda dobrze i to aż za dobrze.
                              Od razu mówię że nie mam nic wspólnego z tą firmą(jutro miałem iść na rozmowę
                              kwalifikacyjną) i nie wiem jak jest naprawdę ale jako inteligentny człowiek po
                              kilku godzinach czytania forum radzę wszystkim dobrze się zastanowić zanim
                              wejdziecie z nimi w kontakty
                              • Gość: Pajak Leon Re: Wypowiedzi. IP: *.icpnet.pl 17.11.08, 17:46
                                To forum nigdy sie chyba nie skonczy:) pracowalem w Efect ponad rok. Zaczynalem jako Doradca, skonczylem jako Kierownik i z perspektywy czasu widze ile mnie ta praca nauczyla, juz nie chodzi o pieniadze, ktorych wiele przyszlo i tak jak latwo przyszly tak tez latwo poszly. Prawda jest taka, ze jednych Efect ksztalci i umozliwia pojscie dalej. Innych z kolei ksztaltuje jedynie i skutecznie naklada klapki na oczy. Jedni w Efect robia blyskotliwe kariery i szybko opuszczaja ta firme; inni bez wiekszych rewelacji siedza w niej od zarania dziejow i czekaja na zloty strzal (podobno kazdy pies ma swoj dzien); jedni stwierdzaja ze to biznes nie dla nich; sa tez tacy ktorzy ja opuszczaja i wracaja. Jakkolwiek - system pracy w swej prostocie jest genialny, niektorzy z ludzi sa takze rewelacyjni; jedyne co firmie podcina skrzydla to ciagly bezsensowny contolling ze strony Filipa Jacka (on naprawde istnieje;P) - sorry, ale jedna osoba nie wie co dla wszystkich jest najlepsze, tak samo jak i budowanie autorytetu przy pomocy strachu nie jest najlepsza metoda zarzadzania zespolami:)
                                • Gość: jaity Re: Wypowiedzi. IP: *.chello.pl 17.11.08, 19:31
                                  Jak tak dobrze Ci sie pracowalo to podaj jakis namiar na siebie.
                                  imie nazwisko i numer tel zebym mogl zadzwonic i pogadac. Przyznam
                                  ze kilka miesiecy temu bylem na kilku spotkaniach ale zrezygnowalem.
                                  Na pierwszym spotkaniu z moim kierownikiem mialem mu podac liste
                                  znajomych, (imie nazwisko plus nr. telefonu) ktorych on moze
                                  zwerbowac do biegania po ulicach. Czy to jest normalne? Moze jak z
                                  Toba pogadam to mnie przekonasz. Skoro juz tam nie pracujesz
                                  bedziesz obiektywny. Nie pisz prosze ze nie podasz nazwiska bo to
                                  oznaczac bedzie ze system polecen i rekomendacji o ktorem czytalem
                                  na tym forum jest do bani. Twoje nazwisko i numer tel. udowodni ze
                                  sa ludzie ktorzy dobrze wspominaja prace jako akwizytor. Stawiam 50
                                  zeta (powaznie) ze nie podasz nazwiska.
                                  • Gość: Pajak Leon Re: Wypowiedzi. IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 19:43
                                    Jak jestes taki madry, to sam daj imie, nazwisko i numer, a zadzwonie:)
                              • Gość: marek Re: Wypowiedzi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 17:53
                                Z calym szacunkiem, ale bazowanie na wiadomosciach z forum jest bez sensu. Nawet
                                na forach Malysza czy Kubicy jest wiecej "narzekaczy" i opluwajacych z byle
                                powodu. To tylko taka mala dygresja:)
                                Pozdrawiam
                                • Gość: ... Re: Wypowiedzi. IP: *.chello.pl 18.11.08, 22:38
                                  Sluchajcie byl u mnie dzisiaj doradca wiecie co mi powiedzial? dziki
                                  dzialaniu w systemie rekomendacji mozemy zrealizowac nasze glówne
                                  zalozenie- optymalne rozwiazania dla konkretnego klienta. Polecenia
                                  sa dla nas forma zaplaty gratyfikujaca za wykonywana i poswiecony
                                  czas. Nie bierzemy pieniedzy za analize, która w innych krajach
                                  europejskich kosztuja nawet 30 euro. Nie bierzemy pieniedzy równiez
                                  za przedstawione rozwiazania. Dlatego po naszym pierwszym spotkaniu
                                  poprosze o kontakt do 14 osob do ktorych jutro zadzwonie.

                                  A ja sie pytam... czy to jest normalne zebym na pierwszym spotkaniu
                                  (kiedy nie wiem jeszcze co dana osoba sobą reprezentuje) prosic o
                                  liste 14 osob??? Nie podalam ani jednego i poszczulam go psem!!!!
                                  • Gość: Naytenic Re: Wypowiedzi. IP: *.chello.pl 19.11.08, 10:00
                                    Drodzy Państwo,

                                    Jakakolwiek "debata" na temat Firmy Efect nie ma kompletnie żadnego sensu, tu i
                                    teraz gdzie wszyscy jesteśmy anonimowi.

                                    Pozytywne komentarze są odrazu postrzegane jako utajeni pracownicy tej firmy
                                    autoreklamujące się.

                                    Negatywne komentarze są szufladkowane jako konkurencja starająca się kopać dołki
                                    pod Efektem.

                                    Jest tylko jedna prawda - wszystko zależy od doradcy, kierownika oraz oddziału.
                                    Są lepsi, są gorsi. Bardzo dobrze wiem ilu z moich wygadanych, wykształconych z
                                    nawet dobrą prezencją znajomych się nie dostało do kolejnych etapów rekrutacji
                                    do tej firmy - podczas gdy w innym oddziale, gdzie jest mniej chętnych na to
                                    stanowisko dostaliby się bez najmniejszego problemu.

                                    Zdaję sobie sprawę z tego, że sposób działania, system 'poleceń' tej Firmy może
                                    budzić kontrowersje - ale wszystko ma swój powód. Dzięki temu, że Efect nie musi
                                    płacić za reklamy w TV, Radiu, Ulotkach czy za wynajem lokali jak np. Expander
                                    czy Open Finance by pozyskać klientów, Efect stał się liderem cenowym na rynku
                                    doradztwa finansowego.

                                    Jest to jedna z 3 podstawowych strategii na sukces (Lider Cenowy, Nisza Rynkowa,
                                    Cudowny Produkt) i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

                                    Tak, jestem pracownikiem Efektu - ale zauważcie Państwo, że moja opinia nie jest
                                    subiektywna. Efect jest to młoda, bardzo ambitna, szybko rozwijająca się firma
                                    (otwieramy nowe oddziały za granicą), która jak każde dziecko popełnia błędy. Z
                                    tą tylko różnicą, że Efect je na bierząco naprawia: czy to przez zwolnienia,
                                    rozszerzenie szkoleń, otwieranie oddziałów, poszerzanie oferty czy przez
                                    najzwyczajniejszą selekcję naturalną (silni, ambitni i kompetentni doradcy
                                    zostają na rynku, ponieważ ich klienci z przyjemnością polecają ich usługi swoim
                                    znajomym, natomiast ci leniwi, opryskliwi i niedoinformowani odpadają).

                                    Jeszcze raz proszę, abyście Państwo nie osądzali całej firmy na podstawie
                                    jednego spotkania, czy systemu wg. jakiego pracują.
                                    • Gość: pracownik Re: Wypowiedzi. IP: *.chello.pl 19.11.08, 21:06

                                      Takie wypowiedzi jak ta powyzej wzbudzaja we mnie litosc. Smieszy
                                      mnie jak moj kierownik dzwoni do mnie i pyta czy nie znam kogos poza
                                      osobami ktore juz mu kiedys podawalem bo mi sie zespol rozpada i
                                      szuka nowych leszczy do pracy... on musi byc zdesperowany. Zal mi go
                                      jest. powaznie wam mowie. myslalem ze sobie dobrze radzi ze
                                      zarabia... a on mnie prosi o kontakty do pracownikow. Dalem mu dwie
                                      osoby i widzialem ze sie cieszyl jak dziecko. Jak poprosi o nastepne
                                      spotkanie za pol roku tez mu kogos dam... bo mi go szkoda. Zastanow
                                      sie... tak... do ciebie to mowie... czy chcesz pracowac w firmie
                                      ktora ma taki system pracy? ile razy ty prosiles kogos o kontakty...
                                      do pracownikow albo do klientow... ile razy? ...ile razy byles
                                      traktowany jak kumpel z podworka ktory prosi cie o 5 zeta na browar
                                      bo mu brakuje. Ja wlasnie tak cie potraktowalem kolego... dokladnie
                                      tak. Klienta oszukasz... rodzicow oszukasz... ale samego siebie nie
                                      oszukasz. Za kazdym razem jak spojrzysz w lustro pomysl jaka masz
                                      repytacje na miescie. Jak Maciuś z klanu... nie jest wazne co robisz
                                      ważne jest jak cie postrzegaja inni. Idz... pracuj... Maciusiu.
                                      • Gość: prawie pracownik Re: Wypowiedzi. IP: *.tktelekom.pl 19.11.08, 23:15
                                        Byłem dziś na rozmowie kwalifikacyjnej, którą przeszedłem bez najmniejszych
                                        problemów (jak chyba każdy kto umie choćby seplenić) jutro mam tzw II etap
                                        rozmowy. Niezmiernie ciesze się, że trafiłem na to forum. Siedzę juz od kilku
                                        godzin i czytam posty. Teraz jestem pewien na 100% ze jutro na rozmowie sie nie
                                        zjawie. To nie jest praca ani firma (mafia) dla mnie. Nie mógłbym później
                                        spojrzeć w oczy znajomym, których wykiwałem i ich krewnym których, dzieki
                                        naiwnej uprzejmości znajomych, także zrobiłem w balona.

                                        Kilka uwag nt samej rekrutacji:
                                        1. Ludzie którzy przyszli na rozmowę o pracę wyglądali jak jacyś licealiści.
                                        Wielu z nich nie miało CV co przez panów od rekrutacji zostało skwitowane: "To
                                        nic. Doniesiecie pozniej". To był pierwszy sygnał że coś tu jest nie tak. W
                                        każdej szanującej się firmie brak CV podczas aplikacji oznaczałby natychmiastowe
                                        wykluczenie z grona kandydatów. No więc Ci maturzyści mają doradzać w tak
                                        newralgicznych i ryzykownych kwestiach jak finanse osobiste? W poważnych firmach
                                        zatrudnia się ludzi, którzy studiują po 5 lat na uczelniach ekonomicznych.
                                        2. Sama rozmowa była bardzo miła. Pan sprawiał wrażenie kompetentnego. To
                                        oczywiście było tylko wrażenie. Jak dowiedziałem się ile Pan kierownik ma lat
                                        nabrałem jeszcze większych podejrzeń. Tak szybki awans oznaczać może tylko jedno
                                        - b. szybka rotacja pracowników co świadczy o tym że coś z firmą jest nie tak
                                        (ludzie tak szybko rezygnują lub/i wypalają się)
                                        3. Nie było mowy o zadawaniu niewygodnych pytań. Kiedy zapytałem dlaczego firma
                                        nie figuruje w żadnym rankingu POWAŻNYCH i uznanych przedsiębiorstw Pan
                                        skwitował, że to tylko rankingi a te nie są obiektywne i natychmiast zmienił temat.
                                        4. Kolejna sprawa. Powiedziałem Panu wprost że nie jestem studentem kierunku o
                                        profilu ekonomicznym i nie mam pojęcia o rynkach finansowych. Jak widać dla Pana
                                        była to normalka. W ogóle się nie przejął moim brakiem doświadczenia w
                                        finansach. Jaka poważna firma pozwala sobie na zatrudnianie tylu osób które nie
                                        mają pojęcia o rynku finansowym?

                                        Po niemal całodziennej i wieczornej lekturze forum teraz jestem pewnien: Nie
                                        chcę być kolejnym akwizytorem w garniturze, który dodatkowo jest tak skrępowany
                                        sprytnie skonstruowaną umową, że właściwie staje się śmieciem w tej firmie,
                                        maszynką do robienia z ludzi jeleni(choćby i za niezłą kasę).
                                        • Gość: podobnie Re: Wypowiedzi. IP: *.gprs.plus.pl 21.11.08, 00:19
                                          Chm... A ja byłem również dziś na rozmowie i miałem podobne uczucia co kolega wyżej. Pogadałem z moim kolegą, który już 2 miesiące pracuje i zweryfikowałem na rozmowie to co usłyszałem.
                                          Mnie uspokaja fakt, że przez ok. 5tygodni nie mogę zawierać sam umów a tylko "patrzeć na ręce" mojemu kierownikowi. Jak coś mi się nie spodoba to przecież moi znajomi nie podpiszą tej umowy.
                                          Uspokaja mnie też i przekonuje, że Expander i Open czyli doradztwa tych Wielkich i Szanujących się firm oferują te same produkty.

                                          P.S.
                                          Słyszałem, że syn ministra skarbu pracuje w tej firmie i mają za klientów mnóstwo znanych osób? Chyba są tam dobrzy (nawet sprzedawcy niech będzie) bo chyba ci "znani" a znam ich z nazwisk mają łeb na karku. Okaże się ...
                                          • Gość: Nie EFECT Re: Wypowiedzi. IP: *.inetaccess.pl 21.11.08, 10:46
                                            Noo, niezła reklama: "słyszałem", "podobno"... Widzę, że
                                            udawanie "gości" przez pracowników EFECT jest na porządku dziennym :-
                                            )

                                            Efect bazuje głównie na młodych osobach (18-25), i co ciekawsze,
                                            głównie płci męskiej :-) Hmm.. ciekawe upodobanie pani prezes ;-)
                                            generalnie chodzi o "przemiał" ludzi - jak najwięcej
                                            współpracowników omamionych wizją kasy, którzy mają się wystrzelać z
                                            kontaktów. Młodzi ludzie jeszcze nie mają trzeźwego spojrzenia i
                                            łatwo "łykają" marketingowy bełkot. Potem popracuje taki trochę,
                                            przekona się że to nie dla niego i zastępuje go następny. Z tego
                                            sita oczywiście zostaną pojedyncze jednostki o "odpowiedniej budowie
                                            psychicznej" (jak w sektach czy innych amweyach), które pieją
                                            później peany pochwalne jak to im firma życie uratowała i jak to tu
                                            sie wspaniale zarabia, głusi na wszelką trzeźwą argumentację. Cóż,
                                            prawda jest taka, że to polega na na takim właśnie wyłuskiwaniu
                                            takich "pokręconych charakterów" - z każdej setki przemielonych osób
                                            zawsze jedna się znajdzie co "się nada" :-)
                                            A reszta.... reszta to mięso armatnie, czyli masa akwizycyjna mająca
                                            przynieść EFECTowi klientów, którzy wpłacą kasę.
                                            A "doradztwo" EFECT polega na przekonaniu klienta, że produkty
                                            inwestycyjne (AXA, SKANDIA, AEGON) są najlepszym rozwiązaniem jego
                                            problemów. Dla wyjaśnienia dodam, że te produkty są najlepiej płatne
                                            prowizyjnie ... dla EFECT ;-)
                                            Wnioski wyciągnijcie sami.
                                            • Gość: fenomen Re: Wypowiedzi. IP: 89.108.200.* 21.11.08, 11:44
                                              To jest niesamowite, prawie 1800 opinii!!! z czego większość negatywnych:) to
                                              chyba mówi wszystko o firmie...
                                              • Gość: Kubuś Re: Wypowiedzi. IP: 212.191.87.* 25.11.08, 02:23
                                                Wow... 1800 opinii x 3 minuty (sredni czas na jeden post) = 5400minut a wiec 90
                                                godzin ciągłego czytania... nawet jeśli dziennie dajesz rade czytac 10h to
                                                musisz faktycznie ostro sie nudzic i w dodatku napewno prowadzisz ranking ilosci
                                                pozytywnych do negatywnych i oczywiscie że wyjdzie wiecej negatywnych a wiesz
                                                dlaczego??? bo pisze to konkurencja lub ludzie ktorym sie nie udało w Efect bo
                                                sie nie nadawali... i musza wylewać żale na forum i czują sie wtedy lepiej bo
                                                wiedzą ze nieudacznikow jest wiecej:)
                                                • Gość: ???? Re: Wypowiedzi. IP: 89.108.241.* 25.11.08, 19:22
                                                  Typowe podejście pracownika EFECTU ze spraną głową przez kierowników...
                                                  Ile tam pracujesz? miesiąc?, dwa? Prawda jest taka że w efekcie nie szanuje się
                                                  nikogo, ani klientów ani pracowników a tym bardziej tych którzy postanowią
                                                  zmienić prace... Pracowałem tam ponad rok i nie miałem problemów ze spisywaniem
                                                  umów, zmieniłem prace na bardziej stabilną , lepiej płatną, a nie dlatego że
                                                  "nie dawałem rady" jak twierdzisz. Za każdym razem jak tylko ktoś z oddziału w
                                                  którym pracowałem się zwalniał to zawsze kierownicy starali sie zdyskredytować
                                                  tą osobę w naszych oczach, o mnie pewnie tez tak mówili ale mam to gdzieś, bo to
                                                  ja mam teraz czas żeby sie tu wypowiadać a Ty musisz biegać po klientach i
                                                  błagać o kontakty bo inaczej nic nie zarobisz, będziesz biegał po ulicy i szukał
                                                  ludzi do pracy (jeśli do tego czasu nie zrezygnujesz....), bedziesz dzwonił do
                                                  znajomych żeby podawali ci numery do znajomych którzy beda chcieli pracować w
                                                  twojej strukturze... a i tak większość po szkoleniach odejdzie:)I to jest powód
                                                  dla którego zrezygnowałem bo mi taka wizja pracy nie odpowiada. Różnica miedzy
                                                  nami jest taka, że ja tego doświadczyłem a Ty pewnie nie.... Napisz za kilka
                                                  miesięcy może do tej pory zmienisz zdanie....
                                                  • Gość: Kubuś Re: Wypowiedzi. IP: 212.191.87.* 02.02.09, 02:58
                                                    Znalazłeś lepiej płatną pracę? :) pracowałeś rok i jak sam napisałeś Tobie taka
                                                    wizja pracy nie odpowiada... nie wiem do kogo masz pretensje, ale taka wizja
                                                    pracy nie odpowiada ludziom którzy nie dają rady... tylko po Twojemu to sie
                                                    ładniej nazywa... myślę, że gdybyś podszedł do pracy w efekcie jak do pracy a
                                                    nie jak do chwilowego dorobienia sie lub spróbowania czegos innego to
                                                    zrozumiałbyś o co w tym chodzi, weź też pod uwagę ze efect to głównie pomysł a
                                                    biura to niezależne firmy które na tym pomyśle i pod tą banderą płyną... na to
                                                    jak pracowałeś miał wpływ Twoj kierownik, na to kim byłeś miales wpływ Ty...
                                                    skoro wizja Tobie nie odpowiadała to trzeba było zrezygnować po miesiącu,
                                                    napewno już wtedy znałeś wizje firmy i widziałeś co sie dzieje... ale ale...
                                                    wolałeś zarobić?? przyznaj sie ile zarobiłeś w ciągu roku, niech inni wiedzą
                                                    jaka wizja Ci nie odpowiadała i kto został wyprany :)
                                                  • Gość: jeh Re: Wypowiedzi. IP: *.sm-rozstaje.pl 02.02.09, 13:08
                                                    no widzisz masz tak sprany głupi łeb że powtarzasz dokładnie to samo co
                                                    wiekszosc ludzi tam pracujących.Tak znalazłem lepiej płatną prace ale przecież
                                                    TY i tak nie dopuszczasz takiej możliwości wiec dyskusje uważam za zamkniętą. NARA
                                            • goatlord Re: Wypowiedzi. 21.11.08, 19:14
                                              A wiesz czemu akurat umowy dlugoterminowe? Bo efect ma jeszcze prowizje obslugowa wiec im wiecej umow tym wiecej co miesiac dostaja... Dla tego maja w du.pie mlodych ktorzy spisza znajomych i won. Na ich miejsce przyjda inni ktorzy znow spisza otoczenie. To dla efektu korzystniejszy deal nawet za cene tych wszystkich materialow ktore daja na poczatku i ewentualnego wyjazdu na cpf bo podpisane wsrod znajomych umowy i tak beda dzialaly dla efectu przez conajmniej 10 lat...
                                        • Gość: gosc Re: Wypowiedzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 19:29
                                          szkoda ze nikt sie nie podpisze swoim imieniem i nazwiskiem:)
                                          ale ogolnie mozna sie posmiac z tego wszystkiego,gratuluje pomyslu z tym forum:)
                                          pozdrawiam wszystkich:)
                                          • Gość: AKWIZYTOR ...:::Akwizytor:::... IP: *.chello.pl 21.11.08, 21:06
                                            Akwizycja to:

                                            zjednywanie, pozyskiwanie klientów, zbieranie zamówień,
                                            zawieranie umów o dostawę produktów lub wykonanie usług.

                                            Wszystkie te czynności mogą być wykonywane w siedzibie i przez
                                            pracowników producenta zatrudnionych w służbach akwizycji i
                                            marketingu, ale zwykle skuteczniejsza jest praca w terenie, a mniej
                                            kosztowna – wykonywana przez pośredników. Zwykle wynagradzani są oni
                                            prowizją od wartości transakcji. Akwizycją zajmują się: akwizytor,
                                            będący zwykle pracownikiem producenta, i przedstawiciel handlowy
                                            (agent), będący z reguły pośrednikiem. Podróżujący przedstawiciel
                                            handlowy to komiwojażer.

                                            AKWIZYTORZY ...ot.. definicja efectu.
        • Gość: Przemek Re: Czlonkostwo w FECIF to ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 23:23
          Efect Doradztwo Finansowe jest pierwszą firmą w Polsce, ktora rozpoczela wspolprace z FECIF (Europejskie Stowarzyszenie Doradców i Pośredników Finansowych). Pracownicy Efect nie maja wylacznosci na czlonkostwo w FECIF, czlonkami stowarzyszenia moga stac sie inne osoby pracujace w branzy doradztwo finansowego. FECIF jest stowarzyszeniem - stowarzyszeniem doradców finansowych, a nie firm zajmujacych sie doradztwem - to znaczy, ze wejscie do stowarzyszenia jakiejs firmy nie obejmuje automatycznie jego pracownikow, firma moze jedynie umozliwic swoim pracownikom staranie sie o przyjecie do stowarzyszenia FECIF. Legitymacje FECIF dla ludzi pracujacych w Polsce wystawia Stowarzyszenie FECIF Polska - Efect jako pierwsza firma, ktora rozpoczela wspolprace z FECIF automatycznie stala sie ambasadorem FECIF w Polsce, stad tez obecnosc 2 osob z firmy Efect w zarzadzie FECIF Polska, natomiast VINCENT DERUDDER - sekretarz FECIF uwiarygodnia dzialalnosc FECIF w Polska.

          Ewentualnych zainteresowanych dzialalnoscia FECIF odsylam artykułu ze strony bankier.pl na temat FECIF.

          www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1112781
          pozdrawiam

          • Gość: i co z tego? Re: Czlonkostwo w FECIF to ściema IP: *.mobile.playmobile.pl 24.11.08, 16:30
            byłem na tym szkoleniu... bardzo słabe,niczego nowego się nie dowiedziałem,
            osoby które je prowadzą też nie wydają się zorientowani w tym o czym mówią!!
            Szkolenia merytoryczne przygotowywane są na szybko na podstawie wiadomości
            zasłyszanych w TVN biznes, każdy kto chociaż przez kilka minut dziennie poczyta
            trochę w necie wie więcej niż większość doradców z efectu!!! Większość szkoleń
            to szkolenia typowo sprzedażowe, z resztą na nie wysokim poziomie, uczące
            chamskiego wchodzenia do domu, wyciskania poleceń i oczywiście brania składki po
            doradztwie... nic dziwnego że potem 50% umów pada:)
            • Gość: Marek alalizy IP: *.chello.pl 24.11.08, 18:09
              a ja lubie ta robote. chodze sobie po domach. kawy sie czasami
              napije albo herbatki. pogadam sobie. spoko. tylko najgorsze jest to
              ze duzo spotkan mi wypada. tzn. ludzi mi drzwi nie chca otworzyc.
              stoje pod tymi drzwiami i mowie ze przeciez im nie bede zajmowal
              calego wieczoru. ae i tak nie chca mnie wpuszczac. ostatnio i teraz
              mowie powaznie pukam do kolesia... wiem ze jest w domu bo nawet
              telefonu nie odbiera... stoje stoje i nic... siadlem sobie na
              schodach.... czekam i nagle jakis facet z pietra wyzej mi mowi ze to
              jest malo powazne tak sie umawiac i nie otworzyc drzwi. ogolnie jest
              spoko. wczesniej sprzedawalem w NewYorkerze wiec doswiadczenie w
              sprzedazy mam. bedzie ok... wierze w to. a juz za rok bede jezdzil
              nowym M3. pozdrawiam
              • Gość: Przedst. handlowy Re: alalizy IP: *.gprs.plus.pl 24.11.08, 20:09
                Branża finansowa jest obecnie najlepiej opłacana w Polsce.
                Tam gdzie osobowością i charakterem można zarobić duże pieniądze w niezrozumiały
                dla niektórych osób sposób, rodzą się kontrowersje...

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=74519984&a=84186248
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=59255398&a=87108356
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=77142375&a=77142375
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=68304950&a=84628417
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=72371305&a=81762027
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=73903424&a=85777714
                Przeczytaj i pomyśl... Mechanizm wszędzie jest ten sam. Efect czy wszystkie
                macierzyste firmy to "gra wstępna". Wierzchołka MLMowych zapaleńców to
                1.000.000E miesięcznie zysku na koncie. Każdy ma swoje zasady. Kieruj się nimi w
                sprzedaży a nieważne dla jakiej firmy to robisz będziesz miał "czyste ręce", a
                twój klient będzie przy tobie nie twojej firmie. Naucz twojego współpracownika
                zarabiać też będzie z tobą, nie ważne gdzie ty będziesz...

                Pozdrawiam
    • Gość: Młody lekarz Re: Moje spotkanie z EFECT IP: *.spray.pl 29.10.08, 00:19
      ...a jeżeli zachorujesz, to "zacznij myśleć", poczytaj sobie strony internetowe
      i sam znajdź dla siebie optymalne leczenie...

      Zastanów się, co mówisz człowieku. Znasz się także może na biologii molekularnej
      i konstrukcji tam?
    • Gość: maj Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.bph.pl 01.11.08, 01:29
      Mam "zapłacić" 14 kontaktami zanim "doradca" znajdzie produkt, którewgo ujrzę
      efekty. To jest branie kota w worku.
      • Gość: sdg Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 23:25
        ej co jest z oficjalną stronką firmy?? mi nie działa... A jest tam tyle
        przydatnych informacji... ;)
    • Gość: doradca Re: Moje spotkanie z EFECT IP: 80.50.63.* 05.11.08, 11:13
      Bartku,
      Twoja wypowiedz sugeruje mi że albo nie słuchałes doradcy, albo
      doradca zrobil kiepską robote u Ciebie na spotkaniu,

      Bo jezeli Ty będąc po spotkaniu, patrzysz na fundusze inwest. w
      sposob krotkoterminowy, i zalisz sie na brak gwarancji, to wogole
      jest to sprzeczne z praca i pomoca doradcy finansowego jakiej
      kolwiek firmy,
      praca doradcy polega na zbadaniu potrzeb i celow i na podstawie tego
      dobranie rozwiazanie ktore w danym momencie jest najlepszze dla
      klienta(ze względu na : koszty, wiedze klienta, CEl itd..)

      pozdr,
    • Gość: Mati Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.uni.lodz.pl 14.11.08, 16:34
      Takie jedno proste pytanie nie skierowane do pracowników Efect'u a do ich
      antyfanów forumowych którzy całe zycie oczerniajac prace tych panów i ich OFERTY.

      Przechodząc do sedna sprawy:
      Mamy klienta ktory nie chce bawic sie w kupowanie akcji, obligacji...itp (nie ma
      na to czasu)chce zainwestowac w jakis fundusz czysto inwestycyjny czyli bez
      jakiegos bezsensownego ubezpieczenia (2in1 odpada). Ma 400 zl wolnych srodków
      które jest w stanie wplacac miesiecznie przez 10 lat pieniązki moga mu sie
      przydadac po 10 roku ale dokladnie nie wie w ktorym momencie. Moze jako poduszka
      pod kredyt ewentualnie kapital dla swojego dziecka ktore wyprawi na studia...
      Który fundusz byscie polecili? Może jeszcze troche podpowiem ze CU, ING, AIG
      mnie nie interesuje chocby ze wzgledu na to ubezpieczenie. Klient jest
      ubezpieczony solidnie i kolejnego ubezpieczenia nie potrzebuje. Nastepnie mbank
      mowa tutaj o supermarketcie który jest niezbyt super ponieważ istnieje tam cos
      takiego jak progi wejscia bardziej wtajemniczeni bedą wiedzieć. Oczywiscie
      interesuje go dostep do jak najabrdziej rentownych fundów. Chce zarobic dużo
      zreszta jak kazdy. Rownież jest w stanie odkładac na emeryture tez około 300 zl
      przez 5-10 lat co polecicie. Prosze o kompetentną odpowiedz.
    • Gość: cos Re: Moje spotkanie z EFECT IP: *.acn.waw.pl 25.11.08, 20:05
      głupek?? czy zero pojęcia o produktach finansowych???!!
    • Gość: Marcin Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 28.11.08, 20:36
      kierownik mi powiedzial ze na tym forum sa dziwne wpisy. a ja sie
      nie martwie tym co tu na tym forum pisze! po tym kierunku stuidow co
      ja skonczylem duzego wyboru nie mialem wiec dlaczego mam nazekać?
      chodze po domach...fakt. ale gdyby nie to to bym pracowal w sklepie
      albo na staci paliw wiec wole śmigac w garniaku. moze oszukuja
      klientow, moze stosujom sztuczki zwiazane z manipulowaniem ale na
      mnie nie stosujom wie ja sie nie martwie. jeszcze duzo nie zarobilem
      ale jutro mam spotkanie z kierownikiem u mojej chrzestnej wiec licze
      ze cos zarobiimy.
      • Gość: xxx Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.08, 00:27
        na rozmowie wstępnej przy analizie finansowej doradca "efectu" zapytał czy
        zaufanie jest ważne...
        odpowiedziałem że tak.

        po przeczytaniu części tego forum straciłem zaufanie i się sam nauczę jak
        zainwestować w moja przyszłość... W końcu jak jakiś studencina doradza i ledwo
        lepszy analityk to czemu sam nie mogę się tego nauczyć?
        • Gość: hhh Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.mobile.playmobile.pl 30.11.08, 16:02
          Pewnie że lepiej zrobisz to sam i w dodatku nie zablokujesz sobie kapitału na
          min 10 lat(Axa, aegon, skandia) bo przecież tylko te produkty polecają
          efekciarze. Co do wiedzy "doradców" to możesz być pewny że nie usłyszysz nic
          nowego i ciekawego, trochę o zusie, ofe(polecą ING)i długoterminowości
          inwestycji , wszystko po to żeby wcisnąć Ci któryś z tych produktów. Jeśli masz
          chociaż trochę czasu żeby poczytać coś w internecie jesteś w stanie spokojnie
          sam się tym zająć w dużo lepszy sposób. Efekciarze wmawiają ludziom że polskie
          społeczeństwo jest głupie i nie potrafi zająć się swoimi pieniędzmi(posługując
          sie przy tym śmieszną książeczką) a jednocześnie sami bez umiaru zaciągają
          kredyty i nie wierzcie kiedy na spotkaniu bedą wmawiali wam że inwestują na
          giełdzie bo sie na tym po prostu nie znają.....
          • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 03.12.08, 01:20
            Najlepsza metoda na zbicie "najlepiszych" produktow czyli axy aegona i skandii to pytanie "jaki sens ma zamrazanie kapitalu skoro supermarket funduszy inwestycyjnych pozwala na takie samo inwestowanie, jest tanszy (brak kosztow administracyjnych i za zarzadzanie) a w dodatku jesli cos nie gra mozesz zabrac wszystkie pieniadze bez zadnych oplat likwidacyjnych.
            • Gość: axxx Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ha1-s.us.edu.pl 03.12.08, 20:21
              dzis mi pokazal doradca stan konta swjego w funduszu skandia w swoim parasolu.
              wplacil 400zl co miesiac a ma z obrotu przez 12 miesiecy okolo 2600 :-)
              i mowi ze warto inwestowac w tanie akcje a ja mowie ze nie warto bo jest recesja
              . inwestuje sie jak jest wzrost gospodarczy itd...
              i ja mam inwestowac w skandie?
              dziekuje
              wole poczekac z kasa na lokacie alboi obligacjach i jak zacznie sie znowu
              prawdziwy wzrost bo teraz to spekulacja kroluje
              • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 03.12.08, 22:06
                No tu sie akurat mylisz. Wlasnie teraz jest dobry moment na wykupienie jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, bo indeksy ostatnio znalazly tzw twarde dno. Jednak Skandia jako platforma do tego typu inwestycji jest mierna. Zaciagniesz wieloletnie zobowiazanie wplacania skladek. Lepiej zaloz konto w mbanku, zalatw sobie supermarket funduszy inwestycyjnych i wplacaj tam pieniadze kiedy masz nadwyzke i kiedy ci wygodnie. Pozatym jesli planujesz zainwestowac przez krotki czas to rzeczywiscie, zaloz sobie lepiej lokate i zapomnij o funduszach (choc lokate trudno nazwac jakas wielka inwestycja). Natomiast jesli planujesz zbierac kase w przeciagu powiedzmy 5 lat lub wiecej to teraz jest dobry moment na skorzystanie z FI.

                Pozatym widac ze nic nie skumales/as z formy inwestycji, bo nie inwestujesz przeciez W skandie tylko ZA POSREDNICTWEM skandii... Lepiej rzeczywiscie zajmij sie lokatami lub obligacjami...
                • Gość: axxx Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.ha1-s.us.edu.pl 03.12.08, 22:26
                  ja tam uwazam ze jessczcze dno nie zostalo osiagniete
                  wkoncu jestesmy na skraju recesjii
                  pkb w ujeciu kwartalnym spadlo w tym roku
                  przyszloroczne pkb zostalo skortygowane.
                  to sa przeslanki do dalszego spadku


                  konto w mbanku mam
                  lokate tez
                  supermarket wysylam papiery do aktywacji :)
                  • Gość: Parkiet Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 193.193.181.* 04.12.08, 13:16
                    W dzisiejszym Parkiecie jest wywiad z Pawłem Ziemba (Prezes
                    Skandii). Pozwolicie ze zacytuje:

                    (...)Rosną skokowo wydatki ubezpieczycieli na reklame. Czy skandia
                    tez planuje kampanie?

                    -To naturalny kierunek rozwoju komunikacji z rynkiem. Dzis trudno
                    wyobrazic sobie prowadzenie duzej firmy bez reklamowego wsparcia."

                    Chyba akwizytorzy musicie zrobic update skladanki bo tekst o tym ze
                    ten kto sie reklamuje przenosi koszty na klienta ... hmmm... punkt
                    widzenia sie wam zmieni??? MASAKRA! Nie polecam efectu! ani do pracy
                    ani do wspolpracy!
                    • Gość: jhjh Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 89.108.223.* 05.12.08, 21:11
                      Efekciarze się strasznie oburzają jak nazywa sie ich AKWIZYTORZY, oni tytułują
                      sie mianem "doradcy finansowi", tacy z was doradcy jak z pi...y rakietnica:)
                      Popatrzcie na wnioski które podpisujecie, na wniosku ING stawiacie parafkę w
                      rubryce "podpis akwizytora" więc nie możecie zaprzeczać.... Za takie same
                      wnioski axy i skandii dostajecie połowę prowizji jaką dostają agenci tych
                      instytucji, nie mówiąc już o prowizjach obsługowych.... ładni z was doradcy
                      skoro nie potraficie o własne interesy zadbać
                      • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 06.12.08, 22:43
                        Hehe true true. Mnie tez to smieszy. Tak, to akwizycja czyli (za Wikipedia) zjednywanie, pozyskiwanie klientów, zbieranie zamówień, zawieranie umów o dostawę produktów lub wykonanie usług. Mozna tez ich nazwac inaczej - agentami lub jeszcze prosciej - sprzedawcami. Najlepszy jest wkret na pierwszym spotkaniu ze 'doradca finansowy' czyli agent to zawod reprezentatywny i prestizowy podczas gdy (znow za Wikipedia) "W przedsiębiorstwach zagranicznych mało prestiżowe zawody agenta i komiwojażera zastąpił sales representative, w skrócie rep." czyli efekciarski Reprezentant A, Rep B i C. Zreszta w Polsce akwizytorzy i domokrazcy tez nie sa zbyt lubiani, czego niestety mlodzi ludzie zaczynajacy tam prace mocno doscwiadcza.

                        Z prowizjami jest rowniez jak mowisz. Z tego co pamietam RepC dostawal chyba 7 zl za jednostke podczas gdy byla ona warta 13 zl. Reszta szla do kierownikow i zarzadu. Prowizje obslugowa zgarniali kierownicy. W sumie nic dziwnego ze Efect nie mogl sie dogadac w sprawie kredytow z innymi bankami (z tego co pamietam byl tylko Millenium i Santander). 13zl za jednostke to wychodzi 1,3% za udzielenie kredytu (przy zalozeniu ze jest jedna jednostka za 1000zl kredytu, a inaczej byc nie moze bo wyjdzie ze Efect bedzie sprzedawal kredyt gdzie zgarnie wieksza prowizje). Millenium i Santander sie zgodzily, ale inne Banki mialy to w d...e bo mialy lepsze kanaly dystrybucji (nielubiane przez efekciarzy za kolorowe biura OpenFinance, Expander, MoneyExpret) ktore to firmy kasowaly 0,5 albo 1% prowizji.
                • Gość: DN.O Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 217.153.99.* 10.12.08, 17:12
                  Twarde dno dla indeksów to 0 (słownie: zero).
                  To jak twarde jest obecne przekonamy się w najbliższym czasie...

                  pozdrawiam!
    • Gość: Robert Piątek Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 13:30
      Witam, pracuje w konkurencyjnej firmie, a dokładniej w multiagencji Kapitał Grupa Finansowa z siedziba w Środzie Wielkopolskiej, dla zainteresowanych www.kapitalgf.pl (strona bardzo uboga, ale firma stawia niestety na inne kanały dystrybucji informacji) pracuje tam od roku, wcześniej pól roku w ING odział Poznań, pisze w tym wątku dlatego, że w czasie budowania struktury sprzedażowej trafiłem na dwie osoby pracujące wcześniej w Efect'ie o/Poznań, obie na pierwsze wrażenie in plus wobec czego zaprosiłem je do współpracy, i tak:

      -pierwsza z czasem okazała sie krętaczem, który mimo mocnego nacisku na zakres wiedzy teoretyczno-praktycznej i intensywne szkolenia z zakresy dostępnych rozwiązań finansowych w praktyce okazał sie oszustem, bo jak inaczej można nazwać podpisywanie umowy na Pana X gdzie agent wpłacał za niego pierwsza składkę, zgarniał prowizje, a umowa z czasem upadła, gdyż klient nie miał prawidłowo przedstawionych wszystkich plusów i minusów takiego rozwiązania. dodatkowo u klientów obiecywał ogromne zyski, niczym jakby zatrzymał sie w czerwcu 2007 twierdząc, ze: "W ostatnim roku fundusze zarobiły 100%", ilość podpisanych umów dawała wizje, że będzie z niego 007 sprzedaży, jednak gdy po trzech miesiącach ewakuował sie wstępując do wojska (firma nie ma w zwyczaju weryfikować sumienności pracy przedstawicieli mimo planów pracy które składają cyklicznie - firma daje szkolenia i możliwości) zaangażowanie w prace to sprawa każdego z przedstawicieli wyszły wszystkie jego przekręty, w konsekwencji przyciśnięty do muru, wyznał, że takich praktyk właśnie nauczył sie w Efect'cie, gdzie parcie na wyniki zmuszało ich do przynoszenia tzw "lewych umów". Dobrze , ze firma nie ma w zwyczaju windykacji twardej wypłaconych prowizji, wiec mam nadzieje, ze nasze drogi
      już sie nie skrzyżują. Wobec czego gdybym swój pogląd o tej firmie opierał tylko na nim, zapewne byłby on bardzo negatywny, jednak jest i druga strona medalu

      - drugi współpracownik, jest bardzo ambitnym, młodym człowiekiem, który na codzień pracuje jako przedstawiciel jednego z banków komercyjnych (konta, depozyty i kredyty), a dzięki dwuzawodowstwu, po godzinach, i często wśród swoich klientów dystrybuować produkty dodatkowe, takie jak programy inwestycyjne, czy ubezpieczenia
      , miał perspektywy na kierownika, dobra sprzedaż, poparta duża widza teoretyczna i praktyczna, nienaganna prezencja i dbałość o klienta. jednak to co skłoniło go do szukania alternatywy do Efect'u to wąski portfel produktowy, oraz parcie na szkło, że nawet jak Ci dobrze idzie to wymagają od Ciebie coraz więcej, (niczym gdy Dyr, handlowy podwyższa handlowcowi targety, gdy za dobrze mu idzie) podziękował swoim przełożonym, nawiązał z nami współprace, jest zadowolony, ma możliwość budowania struktury, szerszy portfel produktów, ale gdyby nasze drogi nie spotkały sie na płaszczyźnie zawodowej, tylko ja np jako klient a On jako przedstawiciel Efect'u to nie miałbym powodu by powiedzieć o firmę złego słowa, dlatego proszę nie przyklejajmy etykietki oszustów i naciągaczy, gdyż zapewne pracują tam osoby które absolutnie nie zasługują na taka reputacje - szanujmy się nawzajem

      Z poważaniem
      Robert Piątek

      PS. a to, że pośredniczą w dystrybucji Skandii i Aegona, a na rynku są tańsze (dla klienta) rozwiązania, no cóż decyzyjność jest na poziomie zarządu z kim współpracują
      • Gość: O-D-R-A-D-Z-A-M! Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 10.12.08, 19:12
        Co ty piszesz... koles... OŚMIESZASZ SIE! JESTES PRACOWNIKIEM
        EFECTU! jak śmiesz pisać takie klamliwe komentarze. Dlaczego?
        zacytuje Cie:

        "na codzień pracuje jako przedstawiciel jednego z banków
        komercyjnych (konta, depozyty i kredyty), a dzięki dwuzawodowstwu,
        po godzinach, i często wśród swoich klientów dystrybuować produkty
        dodatkowe, takie jak programy inwestycyjne, czy ubezpieczenia"

        podaj nazwisko tego czlowieka... smialo... a obiecuje ci ze juz
        nigdy... powtarzam... NIGDY nie zostanie zatrudniony on przez
        szanujaca sie instytucje finansowa! Zaden Bank nie daje zgody na
        sprzedaz innych produktow po godzinach. co to za okreslenie.
        Pracowales kiedys w banku??? nie! wiec nie pisz takich bzdur! Dla
        wszystkich czytajacych to forum: UWAŻAJACIE NA EFECT! ONI OSZUKUJA,
        OBIECUJA, SCIAMNIAJĄ I NIE ZNAJA SIE NA FINANSACH! ZUPELNIE O TYM
        NIE MAJA POJECIA! O-D-R-A-D-Z-A-M!!!!
        • Gość: ja-tez Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 11.12.08, 00:22
          EFECT to naciągacze i oszuści. byle tylko wcisnąć polise na 30lat, bo z tego
          jest największa prowizja. Ludzie, nic nie podpisujcie bo możecie utopić sporo kasy!
    • Gość: Michael Jesteście żenujący :-] IP: *.icpnet.pl 11.12.08, 22:13
      Wiecie co jestem ciekawy jaka jest srednia wieku osob wypowiadajacych sie na tym
      forum :-] pewnie 23... A wiec moi drodzy. Efect jak kazda firma patrzy gdzie
      moze zarobic, ale skoro jestescie na tyle glupi ze nie zadajecie konkretnych
      pytan waszemu "efectciarzowi" to jest to tylko i wylacznie wasz problem i
      skonczcie pierd***c jaka ta firma jest zla nie dobra i wogole bee :-] kazdy
      doradca niewazne z jakiej firmy ma za zadanie "sprzedac" a jesli wy kupujecie
      kota w worku bo pan ładnie sie usmiechal, to wasz problem, jestescie
      sflustrowani, zazdrosni, i niedouczeni, rodzice wam nie powtarzali, ze nie
      podpisuje sie umowy, ktorej sie nie przeczyta? Macie pretensje ze spisuje was na
      30 lat etc. przeciez to wszystko jest napisane i szczegolowo wyjasnione OWU :-]
      ktore doradca ma OBOWIAZEK WAM PRZEDSTAWIC, ale jesli oto nie prosicie to
      oczywiscie, ze tego nie zrobi! Skonczcie z tymi zalosnymi postami, obrazajacymi
      nie jednego dobrego doradce, NIKT NIE KARZE WAM INWESTOWAC!!!!!!!!!!!!!!!!!
      mozecie chowac kase w skarpecie i przestac pieprzyc jak to Wam zle i niedobrze!!!!!!
      • goatlord Re: Jesteście żenujący :-] 12.12.08, 06:37
        Ale przeciez juz od dawna ne wypowiedzial sie tu zaden klient. W wiekszosci pisza tu byli pracowniky Efectu ktorzy opisuja sposob pracy w firmie, wiec wyglada na to ze to twoj post jest zalosny, juz nie wspominajac ze ("NIKT NIE KARZE WAM INWESTOWAC") nie znasz elementarnych zasad otrograii. Pytasz sie o wiek forumowiczow... Moze sam pochwal sie swoim, bo wygladasz mi na jakies 20 a wiec nie wiem do czego pijesz podajac wiek 23 lata...

        Poza tym nie podobaja ci sie opinie? Nikt nie kaZe ci tego czytac. Idz szukac klientow zamiast produkowac bzdury na forum.
        • Gość: ...:::AKWIZYTOR::: ...:::Akwizytor:::... IP: *.chello.pl 13.12.08, 18:52
          Jeżeli obecny pracownik napisal "karze" zamiast każe to tylko
          utwierdzil mnie w przekonaniu ze dobrze zrobilem ze odszedlem. Bo co
          to za podejscie? forum bylo jest i bedzie i nikt mi nie zabroni tu
          pisac... moze by chcial ale nie zabroni. Zastanawia mnie czy tym
          chlopakom nie jest wstyd ze musza chodzic po domach, oklamywac
          znajomych, świecić swoją niewiedzą, błagać o polecenia i sluchac
          kierownika ktory wie mniej niz oni ale pracuje dluzej o 3 miesiace.
          Mi by bylo wstyd... Obiecuje ze jak spotkam akwizytorzyne z efectu
          to nie bede mial litosci i osmiesze go tak ze az sie jego 19 letni
          kierownik po maturze zalamie.
        • Gość: Michael Re: Jesteście żenujący :-] IP: *.icpnet.pl 13.12.08, 21:40
          Ty raczej też nie znasz podstaw ORTOGRAFII (otrograii)
    • Gość: Tadeusz Re: Jesteście żenujący :-] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 01:51
      Drodzy koledzy.
      Bardzo zastanawia mnie skąd w was tyle zawiści i negatywnych emocji w stosunku
      do pracowników "efectu".
      Spodziewam się serii obelg, które posypią się pod moim adresem, natomiast
      pozwolę sobie zauważyć, że wasze posty nie zawierają w sobie nawet krztyny kultury.
      Oskarżacie efect o krętactwo, ale czy nie jest tak przypadkiem dlatego, że nie
      sprawdziliście się jako doradcy?
      Ja osobiście jestem zadowolony ze współpracy.
      Ten "beznadziejny" unit-link zarobił dla mnie w dobie kryzysu światowego ponad
      14% w skali roku.
      Ci paskudni krętacze pozwolili mi zarobić w momencie kiedy ludzie na około tracili.
      Mówicie tu również o metodach działania pracowników efectu.
      Czy któryś z was zwrócił kiedyś uwagę na to jak pracują przedstawiciele firm
      konkurencyjnych? Wątpię!
      Ja osobiście zanim przyszedł do mnie młody człowiek pracujący w tej
      znienawidzonej przez was firmie, początkowo myślałem, że mój kolega z pracy
      postanowił spłatać mi figla.
      Miałem już wcześniej przyjemność spotkania się z panem z "profit financial" oraz
      panem z open finance(sam sie musiałem do nich fatygować)
      Jak dla mnie to co zaproponował mi efect całkowicie zdeklasowało, konkurencję.
      Wreszcie ktoś wytłumaczył mi w sposób "ludzki", jak to całe cholerstwo(rynek
      finansowy)działa.
      Pozdrawiam oraz liczę na soczyste bluzgi skierowane do mojej osoby.

      Tadeusz J. Zadowolony klient Efectu.
      • goatlord Re: Jesteście żenujący :-] 18.12.08, 02:29
        Pachniesz raczej sredniozaawansowanym efekciarzem-trolem niz zadowolonym klientem. Rozumiem ze to miala byc taka zartobliwa prowokacja...

        A bluzgi byly juz na tym forum wczesniej. Teraz z tego co widze jest tu spokojnie. A wracajac do twojej wypowiedzi, to ze jest ona klamliwa to wystarczy jedno pytanko do ciebie. Napisales:

        "Ten "beznadziejny" unit-link zarobił dla mnie w dobie kryzysu światowego ponad 14% w skali roku."
        - Pochwal sie jakie miales wybrane fundusze i proporcje i ktorego unit-linka.

        Zakladam ze nie odpowiesz, bo ludzie pracujacy w efekcie troche dluzej niz 3 miesiace staja sie tchorzami i kiedy przyjdzie do wymiany konkretow to uciekaja zarowno od rozmowy twarza w twarz jak i z tego forum. Do dzis nikt z Efekciarzy nie odpowiedzial mi na moje pytanie, "czy zdaja sobie sprawe z tego ze supermarket funduszy inwestycyjnych mbanku jest tanszy i ma wiekszy repertuar oraz pare innych zalet, a mimo to 'polecaja' unit linki ktore sa drogie, a na dodatek twierdza ze to 'najlepsze dostepne rozwiazania'". Chetnie podjalbym dyskusje na ten temat, ale widac nikogo z efekciarzy nie stac na taki ruch...
        • Gość: freelancer Re: Jesteście żenujący :-] IP: *.uni.lodz.pl 18.12.08, 13:05
          Jak można gadać jedno w kółko rekę bym sobie uciął że wiekszość wypowiedzi z
          tego forum to wypowiedzi tych samych ludzi wymyslających co rusz to lepsze i
          ciekawsze historie że wy trafiliście na imbecyli i inwalidów intelektualnych to
          już nie jest atut każdego z tej firmy. Dlaczego nie pogadaćie o innych
          doradztwach tylko uwizieliście się jednego
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=88482379 tutaj przynajmniej macie
          konkretna sytuacje a to że sprzedają produkty aegonu, skandii i axy to normalne
          w każdym z doradztw to znajdziecie. Co może Wam zaporoponować Expander, Open
          finance, GoldenEgg lepszego? Wszedzie dostaniecie to samo... Tylko z małą
          rożnicą tam musicie ruszyć swoje 4 litery a tutaj ktoś przychodzi do Was.
          Natomiast jeśli chodzi o produkty. Oczywiście że te produkty nie są dla każdego
          trzeba by sobie zadać kilka pytań a mianowicie:
          1. Czy zamierzamy mieć ewentualny dostęp do tych środków w trakcie inwestycji?
          Np. niespodziewanie wyciągnąć gotówkę po dwóch latach?
          2. Czy są jakieś aktywa (akcje, obligacje, surowce, zagraniczne rynki, lokaty
          strukturyzowane), w które najchętniej byś zainwestowali?
          3. Czy zamierzamy śledzić stan inwestycji i próbować samodzielnych korekt w
          składzie portfela?
          4. Jaki minimalny zysk nas zadowala.
          5. Jakie ryzyko możemy zaakceptować. Od razu tłumaczę, że zysk jest premią za
          ryzyko. Chęć dużego zarobku generuje większe ryzyko inwestycji. Tu proszę się
          określić jaka strata wartości portfela w czasie trwania inwestycji nie
          spowodowałaby uszczerbku na nerwach.
          6. Czy interesuje nas zdobywanie doświadczenia w zarządzaniu portfelem i dążenie
          do samodzielnego podejmowania decyzji inwestycyjnych czy wolimy polegać
          wyłącznie na rekomendacjach doradcy?

          To jest kilka wybranych pytan ktore powinnismy sobie zadać. Szczerze to nie
          ważne ile opłat bedzię miał fundusz 2,3 czy 4 % ważna jest KONSEKWENCJA i
          dlugość inwestycji.

          "czy zdaja sobie sprawe z tego ze supermarket funduszy inwestycyjnych mbanku
          jest tanszy i ma wiekszy repertuar oraz pare innych zalet, a mimo to 'polecaja'
          unit linki ktore sa drogie, a na dodatek twierdza ze to 'najlepsze dostepne
          rozwiazania'".

          Już odpowiadam na twoje pytanie po 1 czy pospolity Kowalski ma czas by siedziec
          przed komputerem i dobierać sobie fundusze. Byc tym samym na czasie wertując
          strony w poszukiwaniu jakis trendów -raczej nie. "Dostęp do ponad 200 funduszy"
          znajdz mi taki który w obecnym czasie wyrobił przynajmniej 100% w ciągu 5 lat
          lub taki który w czasie hossy miał ponad 400% lub też znajdz fundusz headingowy
          który bedzie solidnie zarabiał. Choćby w aegonie masz fundusz
          - Templeton Latin America Fund 144,48% po 5 latach
          - BlackRock Latin American 95,29% po 5 latch
          Dlaczego nie masz ich w mega super markecie dlatego ze prog wejscia miałbys od
          kilkunastu tysiecy zlotych zreszta po co komu 200 funduszy jak może mieć dostep
          do 80 a dobrych...Dlaczego nie reklamuje juz sie arka z niebagatelnymi zyskami
          odpowiedz jest prosta bo dostala ostro po dupie zresztą jak kazdy fundusz.
          Nastepnie znajdz mi produkt tańszy gdzie za 200 zł miesięcznie bedziesz miał
          dostęp do tak rentownych funduszy dostęp do rekomendacji doradcy inwestycyjnego
          (nie mylcie z doradca finansowym) obecnie w polsce jest ich 243. Najważniejsza
          jest konsekwencja jeśli kogoś stać i może pozwolić sobie na zamrożenie gotówki
          to polecam. Pogadajmy o produktach a nie o firmach je sprzedających bo to robi
          każdy a niezależnego doradztwa w Polsce NIE MA i prosze sobie to wbic do swojej
          MAKÓWKI a tak długo nie bedzię dopóki ta usługa nie bedzię płatna. Natomiast
          POLAK po co ma za cos płacić jak on sam wie lepiej. Powtórze płatna usługa nie
          prowizyjna... Tak więc zapraszam wszystkich do tego tematu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=88482379 i rozmawiajmy o
          konkretach. Mojemu przedmówcy życze 1 kg więcej pokory bo swoją mordką
          wyszczekaną nic w tym swiecie nie zdziałasz tym bardziej obrażaniem ludzi każdy
          ma prawo do wypowiedzi.

          P.S. wbrew pozorom nie pracowałem/pracuje w dziale finansowym


          • Gość: ja-też Re: Jesteście żenujący :-] IP: *.chello.pl 18.12.08, 19:19
            rozmowa o "produktach" finansowych samych w sobie jest bez sensu, bo są one
            przeznaczone dla ludności, więc jest to raczej rozmowa o sytuacji ludzi.
            Problemem nie są unit-link, tylko "doradcy" Efect, którzy wciskają je wszystkim,
            którzy mają wolne środki.

            Zgadzam się z tym, że prawdziwe doradztwo finansowe w Polsce nie istnieje. Ale
            to nie znaczy, że mamy się zgadzać na to co jest. Kto w końcu decyduje o
            "rynku"? Dlaczego krytyka pseudo doradztwa jest żenująca? Przecież to jedyna
            droga do zmiany?
            A dlaczego forumowicze tak uczepili się Efectu, skoro jest także konkurencja? Bo
            Efect działa dużo bardziej agresywnie, chamsko i niegodziwie, więc najbardziej
            na to zasługuje. To się nazywa ostracyzm.
            Pozdro
          • goatlord Re: Jesteście żenujący :-] 23.12.08, 13:22
            "Dlaczego nie pogadaćie o innych doradztwach tylko uwizieliście się jednego"

            Bo to jest temat o Efekcie, proste? Chyba nie dla wszystkich...

            "Natomiast jeśli chodzi o produkty. Oczywiście że te produkty nie są dla każdego
            trzeba by sobie zadać kilka pytań a mianowicie:
            1. Czy (...)"

            Zgadzam sie. Na te pytania mozna odpowiedziec sobie samemu, nie trzeba do tego
            doradcy.

            "czy pospolity Kowalski ma czas by siedziec przed komputerem i dobierać sobie
            fundusze. Byc tym samym na czasie wertując strony w poszukiwaniu jakis trendów
            -raczej nie."

            A niby dla czego nie? Jak usiadzie raz na miesiac albo dwa, nic mu sie zlego nie
            stanie, przynajmniej troche sie douczy i jak cos mu nie wyjdzie w inwestycjach
            to bedzie mial pretensje do siebie a nie do wszystkich naokolo. Zreszta przeciez
            Efect promuje swiadomosc oszczedzania wiec jesli ktos dodatkowo cos doczyta to
            tylko z pozytkiem dla niego. Nie musi tez zaraz wertowac stron z rekomendacjami
            bo przeciez moze ustalic sobie konkretne proporcje portfela i trzymac sie ich,
            zupelnie jak przy unit-linkach. Przeciez Efect i tak nie pomaga zmieniac
            alokacji a wczesniej wybieranie funduszy dla klientow bylo w zasadzie na chybil
            trafil. Moze sie to troche zmieni po zatrudnieniu tego doradcy inwestycyjnego.
            Oby...


            "znajdz mi taki który w obecnym czasie wyrobił przynajmniej 100% w ciągu 5 lat
            > lub taki który w czasie hossy miał ponad 400% lub też znajdz fundusz headingowy
            > który bedzie solidnie zarabiał. Choćby w aegonie masz fundusz
            > - Templeton Latin America Fund 144,48% po 5 latach
            > - BlackRock Latin American 95,29% po 5 latch
            > Dlaczego nie masz ich w mega super markecie dlatego ze prog wejscia miałbys od
            > kilkunastu tysiecy zlotych zreszta po co komu 200 funduszy jak może mieć dostep
            > do 80 a dobrych...Dlaczego nie reklamuje juz sie arka z niebagatelnymi zyskami
            > odpowiedz jest prosta bo dostala ostro po dupie zresztą jak kazdy fundusz.
            > Nastepnie znajdz mi produkt tańszy gdzie za 200 zł miesięcznie bedziesz miał
            > dostęp do tak rentownych funduszy dostęp do rekomendacji doradcy inwestycyjnego
            > (nie mylcie z doradca finansowym) obecnie w polsce jest ich 243.

            Fajnie, podales 2 dobrze prosperujace fundusze. Tylko teraz pytanie... Kto 5 lat
            temu wiedzial ze akurat te fundusze beda tak do przodu? Jesli ktos wybral tylko
            te 2 fundusze (w co watpie, bo nikt nie ryzykowalby inwestycji tylko w rynki
            ameryki lacinskiej) to mial wielkie szczescie i tyle. Kazdy przecietny inwestor
            zdywersyfikowal (modne wrod Efekcarzy slowo) sobie portfel i nawet jesli wybral
            ten fundusz to w niewielkiej proporcji.

            Inna, wlasciwie fundamentalna, sprawa, ze 5 lat temu Efect ledwo raczkowal, wiec
            nie mogl oferowac posrednio (poprzez Aegona) tego funduszu wiec mimo twojego
            optymizmu, zaden z klientow Efectu nie skorzystal na wynikach tego funduszu.

            Co wiecej, prog wstepu do ciekawszych funduszy (np HSBC bric, latin,
            surowcowy)zaczyna sie od 3400 zl a konczy na 4000zl wiec nie wiem skad
            wymysliles kilkanascie tysiecy. Zatem co za problem zbierac sobie te pieniadze
            np przez pol roku na pracujacym koncie oszczednosciowym i pozniej je tam
            wrzucic? Poza tym wieksza reszta funduszy pozwalajaca inwestowac w roznych
            czesciach swiata i w rozne galezie gospodarki ma progi wstepu od 100 do 1000 zl.
            To nie jest duzo. Zawsze mozna zbierac sobie np 3 miesiace po 300 zl i pozniej
            wrzucic. Majac do wyboru 200 funduszy mozesz wybrac sobie elegancko profil ktory
            bedzie Ci odpowiadal. Oczywiscie nie twierdze ze za iloscia idzie jakosc, jednak
            dobrze jest miec z czego wybierac.

            > Najważniejsza jest konsekwencja jeśli kogoś stać i może pozwolić sobie na
            zamrożenie gotówki
            > to polecam.
            A co jesli dziś mnie stać, ale np za 4 lata ciezko zachoruje i bede potrzebowal
            tych pieniedzy? To wlasnie zamrozenie kapitalu jest najwiekszym problemem w
            unit-linkach. Mowi sie ze to ich zaleta, bo nie mozna wyplacic wczesniej a
            dzieki temu mamy pewnosc ze zostana przeznaczone na odpowiedni cel... Ale rozne
            wypadki chodza po ludziach, ja wole miec mozliwosc dostepu do moich pieniedzy
            zamiast generowac sobie kolejne koszty nastepnymi ubezpieczeniami od utraty
            pracy, zdrowia i niemozliwosci splaty kredytu.


            "Pogadajmy o produktach a nie o firmach je sprzedających"
            Watek jest o firmie wiec nie widze problemu. Produkty to bonus do tego tematu.
            Ale prosze bardzo, ja chetnie podyskutuje o produktach. Zaczne od pytania: w
            jaki sposob inwestujesz swoje pieniadze i czy masz jakiegos unit-linka, a jesli
            nie to czy bys sam sobie takiego zalozyl?


            niezależnego doradztwa w Polsce NIE MA i prosze sobie to wbic do swojej MAKÓWKI
            a tak długo nie bedzię dopóki ta usługa nie bedzię płatna.

            Oczywiscie ze nie ma. Nic w tym dziwnego, jesli ktos dostaje za jakas sprzedaz
            prowizje to jasne ze bedzie zalezalo mu na tym zeby to wcisnac.


            Mojemu przedmówcy życze 1 kg więcej pokory bo swoją mordką
            > wyszczekaną nic w tym swiecie nie zdziałasz tym bardziej obrażaniem ludzi
            każdy ma prawo do wypowiedzi.

            Hmm... Alez skoro piszesz ze kazdy ma prawo do wypowiedzi to o co Ci chodzi?
            Mowisz o wyszczekaniu, ale Twoje "MAKOWKI" i emocje juz az tak bardzo Ci nie
            przeszkadzaja. Poza tym nie znasz mnie i nie wiesz co zdzialalem i w jaki
            sposob, wiec zlote mysli i dobre rady zostaw dla siebie.

            ps. Mam prosbe. Uzywaj kropek (i przecinkow w miare mozliwosci), bo czasem
            trudno sie polapac gdzie sie konczy a gdzie zaczyna mysl, a nie chce bawic sie w
            gre pt. "co autor mial na mysli". A teraz do rzeczy... Poprosze o merytoryczna
            odpowiedz na moj post...
    • Gość: Gosciu Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.toya.net.pl 18.12.08, 22:15
      Witam, jestem prawnikiem z wykształcenia,z zawodu sprzedaję telefony
      komorkowe (no cóż takie realia). W każdym razie chciał bym abyście
      mieli świadomość, że jeżeli przychodzi do Was "doradca finansowy"
      czyt. Broker ubezpieczeniowy czy też agent jakiej kolwiek firmy
      doradczej na rynku musi być z wami w 100% szczery co do
      przedstawianego produktu. Tzn nie może pominąć żadnej opłaty danego
      produktu a przedewszystim musi Wam przedstawić Ogólne Warunki Umowy
      (OWU) które potem musi wam zostawic. Więc wszystkie pretensje które
      macie do ludzi którzy zarabiają na chleb w taki a nie inny sposób
      możecie mieć tylo do siebie że nie przeczytaliście czegoś co
      podpisaliście. Jezeli podpiszecie a potem przeczytacie zawsze
      mozecie zglosci to do sadu jako wprowadzenie w bląd.
    • Gość: freelancer Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.uni.lodz.pl 19.12.08, 12:25
      Już Ci odpowiadam Panie wszechwiedzący.

      "To teraz mi odpowiedz ile ci zostaje tak naprawde z tych 200zl, po tych
      oplatach wstepnych za zarzadzanie itd."

      Opłaty masz w OWU ale skoro tak trudno do nich zajrzeć to już przybliżam:
      opłata za zarządzanine 1,95% rocznie co w stosunku miesiąca w 1 roku daje 3,9 zł
      opłata od administracji to 11,50 zł
      opłaty wstępnej dla 200 zł NIE MA na subkoncie składek regularnych
      Opłata wstępna występuje na subkoncie składek dodatkówych a takowych nikt nie
      kazał Ci płacić
      czyli razem mamy: 3,9 zł + 11,50=15,40 200-15,40=184,6

      Apropo lokat 8-9% pff przecież w open finance dają 15% :) Oczywiście w obecnym
      czasie lokaty są naprawde korzystne ale to juz po nowym roku ma się zmienić więc
      jeśli zbywa Wam gotówki propnuje założyć w tym momencie. Dlaczego tak wysoki %
      ponieważ banki potrzebują gotówki to oczywiste.

      "zaiwestowalem 14 miesiecy temu 200 tys dzisiaj mam 60tys"

      Po 1 nie straciłeś tych pieniędzy przez produkt a przez sytuacje rynkową
      propnuje przeanalizować te roczne wykresy indeksów
      stooq.pl/q/?s=wig20&d=20081218&c=1y&t=l&a=lg&b=1
      stooq.pl/q/?s=djia&d=20081218
      Jak widać zainwestowałeś na samym szczycie giełdy. Dlatego inwestycje ma trwać
      przynajamniej 10 lat podczas takiej inwestycji możemy trafić na 2 hossy i 2
      bessy. Proponowałbym zmieniać portfel im bliżej końca inwestycji tym mniej
      agresywnie inwestować.

      "kiedy bedzie bessa to pieniadze automatycznie zostana przerzucone w fundusze
      obligacji."

      Tego to tylko w Erze możesz szukać. Automatycznie to może działać zlecenie stałe
      przelewu natomiast nie wymyślono jeszcze tak sprytnego instrumentu w którym gdy
      lapeczka od bessy się zapali jednostki uczestnictwa przerzucą sie na obligacje.
      Sam tego nie zrobiłes to mniej pretensje tylko i wyłącznie do siebie.

      Ludzie ktorych nie stac na doradce inwestycyjnego (wcale nie jest to drroga
      sprawa) jest ich wiecej niz 243 pieprzenie glupot, powinni w tych czasach
      zalozyc sobie lokate.

      Głupotą kolego to jest cała Twoja WYPOWIEDZ. Po 1 tutaj masz adres do listy
      doradców inwestycyjnych dla Twojej wiedzy są oni egzaminowani przez KNF.
      Przepraszam za moją niedokładność jest ich 273 no niestety ale cały czas mamy
      rotacje jedni przychodzą drudzy odchodzą. Szanowny kolego natomiast jeśli chodzi
      o lokate to jak ma wygladać ta lokata jeśli nie mam nic w skarpecie może co m-c
      bedziemy zakładać kolejne lokaty na 200 zł...
      www.kpwig.gov.pl/Images/lista_di_5_09_08_tcm20-5851.pdf
      "wcale nie jest to drroga sprawa"

      Natomiast to zdanie najbardziej mnie rozbawiło niestety ale ciśniesz ludziom
      ciemnote. Przez takich jak ty trace czas rozpisując sie i prostująć Twoje
      niedociągniecia.

      "-Łącznie z bonusem dobry zarządzający może teraz kosztować rocznie kilkaset
      tysięcy złotych, ale raczej poniżej 500 tysięcy złotych, tę granicę przekracza
      niewiele osób - mówi jeden z zarządzających w krajowym TFI.

      - Szacuję, że mogą to być kwoty rzędu 400-600 tysięcy złotych - dodaje członek
      zarządu innego towarzystwa."
      Tutaj macie link do tego artykułu
      www.nf.pl/News/12456/Ile-kosztuje-dobry-zarzadzajacy/Fundusz-Inwestycyjny-menedzer-zarzadzanie/
      aby nie było że te liczby sobie wymyślam.

      Może współpracowałeś z biurem maklerskim lub też mogł to być doradca
      inwestycyjny po SGH przedszkolak w porównaniu do osób z listy KNF. Doradca
      inwestycyjny to zawód ELITARNY sa to ludzie niesamowicie
      wyksztalceni, posiadajacy wybitne zdolnosci w dziedzinie ekonomii i finansow,
      czesto z tytulem doktora nauk ekonomicznych. Zakres materialu na egzamin jest
      ogromny i wymaga kilku lat praktyki gieldowej, nauki makroekonomi, finansow i
      rachunkowosci, by go opanowac. Dlatego jest ich tak mało? Jeśli Ci ludzie
      zarządzają aktywami banków, TFI, FI i dostają niebagatelne wynagrodzenia to
      ciekawe ile Ciebie to kosztowało... Sprawdz czy ten Twoj "doradca inwestycyjny"
      znajduje sie na tej liście bo jeśli go tam nie ma to poraz kolejny zostałes
      oszukany.

      "oplata wstepna 15%"

      Nie rozumiem Twojego żalu przecież wszytko jest w załączniku do umowy który
      nazywa sie pewnie TABELA OPŁAT I PROWIZJI. Pozatym jeśli nie powiedział Ci o
      tych kosztach istnieje cos takie jak Ethic Officer i do niego prosze sie
      zgłośić. LUDZIE CZYTAJCIE UMOWY.

      "Dzwonil i sie pytal czy moze zawiesic placenie skladki raz na 5 lat (tak mu
      powiedzial szef jednego z biur) i okazalo sie ze nie ma takiej mozliwosci, wiec
      postanowil dalej nie placic czyli dzieki Efectowi stracil 60 tys."

      Człowieku ogranij sie bo im wiecej czytam tym coraz bardziej trace cheć do
      pisania. Wnioskuje że skoro na 5 lat to umowa Multi Pin Aegon 2008. Może
      przytoczę OWU
      ZAWIESZENIE OPŁACANIA SKŁADEK REGULARNYCH
      § 20
      1. Od drugiej Rocznicy Polisy Ubezpieczajàcy mo˝e zawiesiç opłacanie Składek
      Regularnych na
      okres do 12 miesi´cy, składajàc do siedziby Towarzystwa odpowiednie oÊwiadczenie
      na co
      najmniej 30 dni przed datà, od której zawieszenie opłacania Składek Regularnych ma
      zastosowanie. Powy˝sze uprawnienie nie mo˝e byç wykonywane w Okresie Prolongaty oraz
      cz´Êciej ni˝ jeden raz w okresie kolejnych pi´ciu lat polisowych.
      Tutaj masz link www.aegon.pl/_itemserver/OWU/Multi_PIN_AEGON_2008.pdf .
      Zlecam dokładne przeczytanie a potem wypowiadanie sie na dany temat.

      "Moim zdaniem to Efect psuje mlodych ludzi ktorzy sie naogladaja swoich
      starszych o pare lat kolegow w drogich samochodach i sie zatracaja, widza w
      zyciu tylko pieniadze, nie patrza ze wyrzadzaja ludziom krzywde naciagajac ich
      na marne inwestycje na ktorych wiadomo ze straca. Ci ludzie powoli staja sie
      zalosni. Nie rozumiem po co kupuja samochody w leasingu obicazajac sie ratami w
      wysokosci 7tys i potem musza pracowac coraz wiecej i coraz mniej rzeczy mowic
      o produktach inaczej nie zarobili by na raty."

      Po części napewno to jest prawda zarabiają dużo to i wydają dużo ten leasing
      pozwala na pewnien prestiż ale i również nakłania takiego pracowanika do
      intensywniejszej pracy napewno nie polegającej na "i
      coraz mniej rzeczy mowic o produktach inaczej nie zarobili by na raty" ponieważ
      z tego co wiem wystarczy że kilka osób złoży wniosek z zażaleniem do Ethic
      Officera i Panu i jego leasingowi dziekujemy. "Na ktorych wiadomo ze straca"- to
      że ty sraciłeś to nie znaczy wcale że wszyscy stracą a może pogadamy jak giełda
      sie odbije o Towich "stratach"

      "jak ktos potrzebuje produktow finansowych to niech sam wyjdzie z domu do
      jakiegos biura "doradcow finansowych" np. Xelion itp"

      Istny kabaret ta Twoja wypowiedź. Słowami wstępu każda z firm doradczych musi
      mieć podpisaną umowe z instytucją finansową by mogła ich umowy sprzedawać. Tak
      jak i Efect, Expander, OP, GOldenEgg ma podisane umowy z AXA,Aegonem, Skandia
      tak i Xelion zawiera taka współprace. To może teraz troche o Xelion jest to
      firma która ma podisaną umowe nie znikim innym jak PKO które miało swego czasu
      tak dobre lakaty jak MAXLOKATA zreszta każdu ma wyrobione zdanie na takie
      polskie firmy jak PZU, PKO, ZUS itd.. Z Twojej szerokiej gamy poleceń wybrałbym
      to "itp." Xelion niczym sie nie różni od innych doradztw jeszcze raz przypomne
      NIE MA niezależnego doradztwa w POLSCE.

      Oczywiście Twoja peuta jest rownież zabawna.

      "Dluga inwestycja to jest maksymalnie 5lat z mozliwoscia wyplaty."

      Moja cierpliowść została wyczerpana to już zostawie bez komentarza zbyt dużo
      tłumaczenia natomiast w ekonomii wszystko zależy od...

      Pozdrawiam





      • Gość: jeh Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 94.254.180.* 19.12.08, 15:27
        hehehehe pracowałem kiedyś w efekcie i prawie nikomu nie zostawiałem OWU o które
        tak przytaczasz, z resztą nawet kierownicy na szkoleniach mówili żeby niektórym
        klientom nie pokazywać opłat bo jeszcze będą mieli wątpliwości:) Nie pracuje tam
        od pół roku,a dzisiaj miałem telefon od "doradcy finansowego" z efectu (pewnie
        jakiś młody) jak usłyszałem formułkę "jeszcze mnie pan nie zna ale...." to
        myślałem ze umrę ze śmiechu, umówiłem się:) będzie śmiesznie
      • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 23.12.08, 10:48
        "To może teraz troche o Xelion jest to firma która ma podisaną umowe nie znikim
        innym jak PKO które miało swego czasu tak dobre lakaty jak MAXLOKATA zreszta
        każdu ma wyrobione zdanie na takie polskie firmy jak PZU, PKO, ZUS itd.."

        Widac ze totalnie nie znasz sie na temacie. Udzialowcem Xeliona jest Pekao SA
        ktore wcale nie mialo MAXLOKATY. Pomyliles z PKO BP. To czesty przypadek wsrod
        domoroslych doradcow... Poza tym ZUS to nie firma...
      • Gość: no tak Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 01.01.09, 14:24
        No to popatrzcie "fachowcy" z Efect i innych "doradztw" jaką beznadzieję
        wciskacie ludziom. Opieram się na waszych obliczeniach:

        > Opłaty masz w OWU ale skoro tak trudno do nich zajrzeć to już przybliżam:
        > opłata za zarządzanine 1,95% rocznie co w stosunku miesiąca w 1 roku daje 3,9 zł
        > opłata od administracji to 11,50 zł
        > opłaty wstępnej dla 200 zł NIE MA na subkoncie składek regularnych
        > Opłata wstępna występuje na subkoncie składek dodatkówych a takowych nikt nie
        kazał Ci płacić
        > czyli razem mamy: 3,9 zł + 11,50=15,40 200-15,40=184,6

        Każda wpłacona składka 200zł jest obarczona opłatą 15,40zł, co stanowi 7,7%!!!
        To ma być korzystne? Zakładasz, że zarabiasz na funduszach średnio 15%, a
        oddajesz 7,7% na wstępie Czyli żeby być na zero(!) twój fundusz inwestycyjny
        musi odrobić 8,3%. Same opłaty wstępne to (w ciągu 25lat) utrata zysku ponad
        30000zł (licząc z podatkiem belki).
        Faktem jest, że jeżeli ktoś potrafi przewidzieć ruchy na rynkach i w porę robi
        konwersje to może zarobić więcej. Ale osoba o takim stopniu świadomości nie
        potrzebuję żadnego pseudo-doradztwa, a tym bardziej wysokomarżowego unit-linka.
        Nie ma gotowych złotych interesów. Jeśli ktoś wierzy, że jakiś doradca "bez
        wynagrodzenia" będzie przez 30 lat opiekował się jego finansami to jest na
        poziomie przedszkolaka. Cała ta doradczość jest mocno groteskowa. Oto ludzie,
        którzy mają wolnych środków 250zł miesięcznie uwierzyli, że stać ich na
        indywidualnego doradcę finansowego, który swoją oświeconą wiedzą ubije DLA NICH
        złoty interes. A najlepsze jest to, że sami "doradcy" w to wierzą.
        Już nawet nie mam siły się z tego śmiać.
        Pozdro

    • Gość: Świnka skarbonka Nasze doświadczenia IP: *.chello.pl 27.12.08, 16:49
      Witam!

      Postanowiliśmy opisać swoje doświadczenia z tą firmą na naszym blogu.

      www.neurotyk.net/swinka/
      Oczywiście podalismy również link do tej dyskusji. Niestety musimy się zgodzić z wszystkimi negatywnymi opiniami o tej agencji akwizytorskiej (bo inaczej tego nazwać nie można...). Osobiście znamy kogos kto dał się omamić łatwym zarobkiem - nawet wypowiadał się na tym forum:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=30555834&a=82304743
      Niestety - po "szkoleniu" w EFECT bardzo się zmienił... W zasadzie nie jest już naszym znajomym. To przykre, że ta firma dalej działa i mimo tylu negatywnych przykładów dalej są ludzie, którzy korzystają z jej usług...
      • Gość: Edwin Glinkowski EFECT...nie dla idiotów... IP: 212.160.92.* 29.12.08, 02:21

        Dajcie w końcu spokój efect'owi. Bo pracują tam również dobrzy ludzie, których
        to bezpodstawnie wrzucacie do jednego worka z innymi.
        Efect jest to firma dająca możliwości...co kto z nimi robi to widać niestety
        nieraz w pojedynczych przypadkach. Zawsze znajdą się uczciwi i nieuczciwi
        ludzie, którzy będą chcieli tylko zarobić. My jako firma staramy się pomagać
        ludziom. Klient był, jest i będzie zawsze dla nas najważniejszy...a to że
        niektórzy nam zazdroszczą kasy, to hmm...szkoda mi Was naiwniacy :(
        Pozdrawiam. Edwin
        • Gość: Świnka skarbonka Re: EFECT...nie dla idiotów... IP: *.chello.pl 06.01.09, 20:34
          Zdecyduj się, czy robisz sobie reklamę, czy zamierzasz nas obrażać? (naiwniacy).

          Nie zadrościmy Ci kasy - co najwyżej współczujemy wypranego mózgu...

          Zawsze najlepiej widać tych, którzy są najgorsi - jeżeli Wasze szefostwo nie potrafi dokonywać odpowiedniej selekcji i nie potrafi DOBRZE wyszkolić pracowników to nie dziw się, że ludzie po Was jadą.

          A nie od dziś wiadomo, że jeden zadowolony klient to dwóch nowych, zaś jeden niezadowolony to dziesięciu straconych.
      • Gość: Edwin Glinkowski Re: Nasze doświadczenia IP: 212.160.92.* 29.12.08, 02:23

        Dajcie w końcu spokój efect'owi. Bo pracują tam również dobrzy ludzie, których
        to bezpodstawnie wrzucacie do jednego worka z innymi.
        Efect jest to firma dająca możliwości...co kto z nimi robi to widać niestety
        nieraz w pojedynczych przypadkach. Zawsze znajdą się uczciwi i nieuczciwi
        ludzie, którzy będą chcieli tylko zarobić. My jako firma staramy się pomagać
        ludziom. Klient był, jest i będzie zawsze dla nas najważniejszy...a to że
        niektórzy nam zazdroszczą kasy, to hmm...szkoda mi Was naiwniacy :(
        Pozdrawiam. Edwin
        • Gość: ii Re: Nasze doświadczenia IP: 94.254.137.* 15.01.09, 02:14
          hm, z częścią się na pewno zgodzę - w efect'cie jest sporo fajnych ludzi,
          zktorymi mozna zrobic fajny wypad do sofii;P a zupełnie poważnie - w każdej
          korporacji znajdziemy ludzi na wyższym i na niższym poziomie: kulturalnym,
          intelektualnym, merytorycznym.. natomiast co do reszty:
          1. klient jest najważniejszy - tak, ale tylko w sensie swoich zarobków i składek
          na jakie go stać. analizy często są przeglądane przez kierowników w prosty
          sposób - strona z zarobkami i strona z zamówieniem - jeśli wynosi mniej niż 10%
          zarobków to opieprz i "czemu tak mało?", nawet jeśli klient dopiero co
          wprowadził się do swojego mieszkania i je urządza albo wykańcza dom...
          2. przez 1,5 roku pracy nie spotkałem nikogo kto "zazdrościłby mi kasy", nie
          wiem jakimi ludźmi się otaczasz. a propos naiwniactwa - wiesz, że np. w firmie
          realfinance masz większy wybór produktów i dokładnie 2 razy wyższe prowizje? i
          to na podstawowym stanowisku.. a kierownikiem wcale nie jest trudniej zostać.
          problem polega na tym , że efect pierze mózgi swoim pracownikom, czego chyba
          jesteś przykładem, wmawiając im, że nigdzie tyle nie zarobią albo, że nie będą
          mogli tak szybko awansować - jak kiedyś zmienisz pracę też to zaczniesz zauważać;)
          • lukasz.jaroszynski Re: Nasze doświadczenia 15.01.09, 09:24
            heh w sumi to potwierdzam to co napisales ale dodam ze najwiecej zalezy od
            samego doradcy i jego moralnosci. Po to ma sie wlasna wole zeby weryfukowac to
            co kierownik mowi.
            A ze maja ludzie sprane mozgi to prawda i jak sie na niektorych patrzy z boku to
            zal ogarnia i dupe sciska.
    • Gość: Edwin Glinkowski Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 212.160.92.* 29.12.08, 02:19
      Dajcie w końcu spokój efect'owi. Bo pracują tam również dobrzy ludzie, których
      to bezpodstawnie wrzucacie do jednego worka z innymi.
      Efect jest to firma dająca możliwości...co kto z nimi robi to widać niestety
      nieraz w pojedynczych przypadkach. Zawsze znajdą się uczciwi i nieuczciwi
      ludzie, którzy będą chcieli tylko zarobić. My jako firma staramy się pomagać
      ludziom. Klient był, jest i będzie zawsze dla nas najważniejszy...a to że
      niektórzy nam zazdroszczą kasy, to hmm...szkoda mi Was naiwniacy :(
      Pozdrawiam. Edwin
      • Gość: ii Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 94.254.137.* 15.01.09, 02:07
        hm, z częścią się na pewno zgodzę - w efect'cie jest sporo fajnych ludzi, z
        ktorymi mozna zrobic fajny wypad do sofii;P a zupełnie poważnie - w każdej
        korporacji znajdziemy ludzi na wyższym i na niższym poziomie: kulturalnym,
        intelektualny, merytorycznym.. natomiast co do reszty:
        1. klient jest najważniejszy - tak, ale tylko w sensie swoich zarobków i składek
        na jakie go stać. analizy często są przeglądane przez kierowników w prosty
        sposób - strona z zarobkami i strona z zamówieniem - jeśli wynosi mniej niż 10%
        to opieprz i "czemu tak mało?", nawet jeśli klient dopiero co wprowadził się do
        swojego mieszkania i je urządza albo wykańcza dom...
        2. przez 1,5 roku pracy nie spotkałem nikogo kto "zazdrościłby mi kasy", nie
        wiem jakimi ludźmi się otaczasz. a propos naiwniactwa - wiesz, że np. w firmie
        realfinance masz większy wybór produktów i dokładnie 2 razy wyższe prowizje? i
        to na podstawowym stanowisku.. a kierownikiem wcale nie jest trudniej zostać.
        problem polega na tym , że efect pierze mózgi swoim pracownikom, czego chyba
        jesteś przykładem, wmawiając im, że nigdzie tyle nie zarobią albo, że nie będą
        mogli tak szybko awansować - jak kiedyś zmienisz pracę też to zaczniesz zauważać;)
    • Gość: Betonowy Andrzej Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 11:03
      Dołącze się do dyskusji jako były pracownik Efect'u. Nie pracowałem
      długo, bo zaledwie kilka miesięcy, jakkolwiek nie uważam, że były to
      miesiące zmarnowane, albo, że nie dałem rady...po prostu w mojej
      hierarchii wartości czas dla siebie, rodziny, przyjaciół, pójście w
      tygodniu po pracy na basen, piwo, czy na oglądanie- te wszystkie
      rzeczy znalazły się wyżej niż pogoń za kasą, samochodami, ciuchami
      za tysiące złotych. Ale jeśli ktoś ma chęci i wystarczająco dużo
      samozaparcia to polecam...
      O samej firmie: jak juz wiele osób tu napisało, firmę stanowią
      ludzie, i od tego trzeba zacząć dyskusję. Argumenty takie, że FJ
      zgarnia dużą część prowizji, darujmy sobie- przecież on tą firmę
      stworzył!! Czego drodzy Państwo oczekujecie, że 100% prowizji będzie
      ściągał rep a reszta struktury klepie słodką biedę??
      Idźmy dalej- sama filozofia i założenie działania firmy nie są złe-
      po prostu wysoko postawiona poprzeczka sprzedażowa nie pozwala się
      skupiać na realizowaniu standardów jakościowych, których moglibyśmy
      wymagać od osoby odpowiedzialnej za nasze finanse. Niestety obawiam
      sie, że taki krótkowzroczne myślenie może się źle skonczyć...
      Jeśli na prezentacji firmy doradca mowi "czym się zajmujemy"- to
      faktycznie moznaby oczekiwac, że włśnie tym się zajmie, niewazne czy
      zgarnie za to punkty, czy nie. I uwierzcie mi Państwo, miałem to
      szczęście pracować z kierownikiem dla którego było to ważne-
      natomiast widzę, że nie dla każdego liczy sie pełen profezjonaizm.
      Kolejna rzecz to szkolenia. Panowie kierownicy przestańcie się
      zajmować wiecznym p********m o punktach, sukcesie, furach, gajerach
      na meetingach, a może zacznijcie trzepać merytorykę, na którą tu
      chyba najwięcej osób narzeka. Jeśli zdarzają sie przypadki ze po
      kilku tygodniach dla doradcy skrót WIG jest nie do rozszyfrowania,
      nie mowiąc o pojęciach bardziej skomplikowanych, to może warto dać
      mu pare dni wolnego, żeby się podszkolił?? Podsumowując- Efect może
      być calkiem ciekawym pomysłem, o ile założenia zajęcia sie
      całokształtem życia finansowego zaczną w nim być w końcu realizowane.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka