Dodaj do ulubionych

ZUS-owska ZAGADKA

01.03.06, 13:23
Mam zagadkę dla wszystkich zainteresowanych tym tematem.
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.Nr137 poz.887) z 13.10.1998r.
W zakresie dotyczącym działalności gospodarczej wynika z niej że :
1.- osoba prowadząca działalność obowiązkowo podlega ubezpieczeniom społecznym
Art.6
2.- podleganie ubezpieczeniom obowiązuje przez cały okres prowadzenia
działalności Art.13
3.- źródłem finansowania składek jest udokumentowany dochód Art.16
4.- co miesiąc należy obliczyć i przekazać do ZUS składki Art.17
5.- Składki wylicza się procentowo od zadeklarowanej z własnych środków
kwoty, przy czym należy pamiętać, że nie nalicza się składek od
zadeklarowanej kwoty niższej niż 60% przeciętnego miesięcznego
wynagrodzenia, gdyż nie stanowi ona podstawy wymiaru składek
Art.18 ust.8
Tak jest w ustawie zapisane, a czyni się inaczej. Powstaje zatem pytanie, czy
jest to prawda czy fałsz ? Może ktoś to wyjaśni.
Obserwuj wątek
    • jagoo Re: ZUS-owska ZAGADKA 01.03.06, 14:01
      szpilmax napisał:

      > 3.- źródłem finansowania składek jest udokumentowany dochód Art.16


      Nieprawda, w art. 16 nie ma nic na temat udokumentowanego dochodu, jest tylko o
      opłacaniu składki z własnych środków. Kombinujesz tak, że niby jak nie ma
      dochodu to nie trzeba płacić składki? Marnie kombinujesz, ustawodawca to
      przewidział i dlatego uzył słowa środki a nie udokumentowany dochód. Zresztą
      nie tylko w tym rzecz, ale mniejsza.
      Od tej stronu ZUS-u nie ruszysz, to sprawa z góry przegrana - mówię ci to jako
      prawnik więc lepiej mi uwierz. Szkoda czasu.
      • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA 01.03.06, 14:41
        nie zgadzam się z tobą, ponieważ ustawodawca użył zwrotu "własne środki", a
        nie "środki" i takie określenie dokładnie precyzuje pochodzenie środków.
        Czynnikiem wywołującym obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym jest
        podjęcie działalności. W działalności środki własne to dochód. A aby były
        własne muszą być udokumentowane. Jeżeli w dokumentach figuruje brak środków
        własnych, to opłacaniem składek łamie się ten zapis. Może i kombinuję, ale
        przyznasz, że nie pozbawione jest to logiki.
        • jagoo Re: ZUS-owska ZAGADKA 01.03.06, 15:16
          szpilmax napisał:

          > nie zgadzam się z tobą, ponieważ ustawodawca użył zwrotu "własne środki", a
          > nie "środki" i takie określenie dokładnie precyzuje pochodzenie środków.
          > Czynnikiem wywołującym obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym jest
          > podjęcie działalności. W działalności środki własne to dochód. A aby były
          > własne muszą być udokumentowane.


          Ale własne środki to własne środki, punktum. Wcale nie muszą pochodzic z
          dochodu, mogą np z oszczędności. Ustawa tego nie precyzuje.



          Jeżeli w dokumentach figuruje brak środków
          > własnych, to opłacaniem składek łamie się ten zapis.


          Nie łamie, bo nie ma zapisu ze jak się nie ma środków własnych to obowiązek
          płacenia składki ustaje. To jest tak jak np z karą grzywny - ukarany opłaca ją
          ze środków własnych a sądu nie interesuje skąd on te środki własne weźmie. KK
          ani KC, ani wspomnaina ustawa nie precyzuja źródła pochodzenia środkow
          własnych, ustawa jedynie wymienia kiedy składka moze byc opłacana ze środków
          innych niż własne i sytuacja braku dochodu tam nie wystepuje.



          Może i kombinuję, ale
          > przyznasz, że nie pozbawione jest to logiki.



          Przyznaję, ze jakaś logika w tym jest. Ale to za mało, sądu tym nie przekonasz.
        • h2so43 Re: ZUS-owska ZAGADKA 01.03.06, 22:04
          szpilmax, twoja uwaga jest słuszna, ale i adwersarz ma rację.
          Z całego zapisu wynika cuchnący wniosek, że wg zusu nie ma znaczenia, skąd masz
          forsę, możesz mieć ją z kredytu, nawet z rozboju, albo z szarej strefy, ale
          zusowi musisz zapłacić!
          Z moralnego punktu widzenia to jest granda.
          A przyczyną jest brak związku dochodu z wysokością wymaganych składek. Jednym
          słowem państwo eliminuje całkiem małe podmioty gospodarcze i spycha je do
          szarej strefy.
          Czy to się komukolwiek opłaca?
          • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA 02.03.06, 13:34
            H2SO43 jak myślisz, czy ZUS to wielka pralnia brudnych pieniędzy ?.
    • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA 02.03.06, 13:20
      Według mnie i to jest smutne, wszyscy ulegli zbiorowej hipnozie ZUS-u. Przede
      wszystkim nie czytamy instrukcji obsługi, a jak czytamy to i tak nie umiemy jej
      stosować.
      W całej ustawie nie ma tak nielogicznego sposobu ściągania składek, jak w
      przypadku działalności gospodarczej.
      Każda grupa zawodowa płaci składki od uzyskanego dochodu, a w przypadku
      działalności dochód nie ma znaczenia.
      Zwykły pracownik przebywający na urlopie bezpłatnym nie płaci składek chociaż
      nadal jest zatrudniony. Po prostu nie osiąga w tym czasie dochodu. Czym więc
      różni się pracownik od samozatrudnionego, który nie uzyskał dochodu?.
      Jeżeli JAGOO twierdzi, że nie ma w ustawie takich zapisów, to niech powie gdzie
      w ustawie znajduje się zapis o tym, że składki płaci się bez względu na dochód.
      Gdzie jest zapis, że składki muszą być obowiązkowo naliczane od kwoty nie
      mniejszej niż 60% przeciętnego wynagrodzenia bez względu na wysokość dochodu?.
      Art.16 dokładnie precyzuje i wynika z niego, że płaci się ze środków własnych
      działalności, bo właśnie działalność jest ustawowo podmiotem i źródłem
      finansowania.
      Art.18 precyzując jaka kwota stanowi podstawę wymiaru, tym samym ustanawia jaka
      nie stanowi. Jeżeli nie stanowi to nie nalicza się od niej składek.
      Według mnie, nie wszystko musi być zapisane, wbrew oczekiwaniu JAGOO, bowiem z
      tego co jest zapisane wynika to co nie jest zapisane
      • jagoo Re: ZUS-owska ZAGADKA 02.03.06, 15:02
        Napisałem juz wszystko co na ten temat mozna napisac. Jeżeli nadal uważasz, że
        masz rację to pozostaje ci droga sądowa. Jestem najzupełniej pewny, że
        przegrasz, ponieważ ustawa nie daje w tym względzie zadnej furtki
        interpretacyjnej i sędzia nawet gdyby bardzo chciał to nie może zawyrokować
        inaczej.
        Ale miłego procesowania zyczę:)

        PS
        Gdybym miał ci cos zasugerować to większe szanse miałbyś powołując się na art,
        2a wspomnianej ustawy czyli na zasadę równego traktowania. Też byś przegrał, ze
        względu na 2a ust.1 czyli zdanie "płec, stan cywilny, stan rodzinny" ale tutaj
        przynajmniej jest jakaś możliwość.
        • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA 02.03.06, 18:39
          nie szukam furtki, raczej błędu interpretacyjnego, bo brak logiki stał się
          obowiązującą logiką, co cofa nas do czasów ucisku feudalnego kompletnie nie
          pasującego do demokracji i wolności.
          Nie przekonałeś mnie JAGOO, argumentujesz zbyt płytko.
          • beegz Re: ZUS-owska ZAGADKA 02.03.06, 22:06
            Też myslę, ze sąd nie przychyli się do takiej interpretacji. Ja nie widzę
            niczego nielogicznego w tym, że każdy sam musi zdobyć środki na opłacenie
            składki a ubezpieczalni nie musi obchodzic skąd on te środki znajdzie.
            Tak samo jak mnie nikt nie pyta skąd wezmę na czynsz za mieszkanie - po prostu
            muszę zapłacić z "własnych środków" i cześć.
            • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA do beegz 04.03.06, 10:25
              Zapewne zdajesz sobie sprawę, że pomiędzy zwykłą ubezpieczalnią a ZUS-em jest
              mała różnica, polegająca na tym że w przypadku ZUS-u twoje demokratyczne
              państwo nałożyło na ciebie obowiązek ubezpieczenia się właśnie w ZUS-ie. Nie
              można w demokratycznym państwie nałożyć na obywatela obowiązku i umyć rąk.
              Trzeba jeszcze wskazać żródła finansowania, aby obywatel z tego obowiązku mógł
              się wywiązać, bo bez tego wskazania to byłby już feudalizm. I takim wskazaniem
              jest Art.16 omawianej ustawy.
              Ubezpieczalni może nie obchodzić skąd masz środki, ale gdy ich nie masz to
              możesz się z niej wypisać, co nie uda ci się w przypadku ZUS-u.
          • jagoo Re: ZUS-owska ZAGADKA 03.03.06, 09:14
            > Nie przekonałeś mnie JAGOO, argumentujesz zbyt płytko.


            Argumentuję jak prawnik a sędzia też jest prawnikiem i nie zapominaj, ze to
            jego masz przekonac a nie samego siebie czy osoby pisujące na forum. Być może
            ta argumentacja jest płytka ale zapewniam cię, że bardzo skuteczna. Prawnik nie
            może filozofować, musi odczytywać akty prawne zgodnie z duchem i literą.
            Ponawiam radę byś załozył sprawę w sądzie, przekonasz się wtedy że mam rację.
            • szpilmax Re: ZUS-owska ZAGADKA do JAGOO 04.03.06, 13:50
              JAGOO jeżeli czujesz się urażony to przepraszam nie mniałem takiego zamiaru.
              Nikogo do niczego nie przekonuję. Nie filozofuję, poprostu czytam i wyciągam
              wnioski. Próbuję posiać iskrę z której może wybuchnie pożar.
              JAGOO cały czas akcentujesz, że jesteś prawnikiem. W związku z tym mam do
              ciebie pytanie, czy jako prawnik wykonałbyś wykładnię tej ustawy w zakresie
              dotyczącym działalności gospodarczej,- tak bezinteresownie dla dobra wspólnego?
              Jeżeli się zgodzisz, to będę wdzięczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka