izabela1976
28.03.07, 14:23
Dwie sprawy.
Pierwszy problem
4 lata temu zmarła moja mama zostawiając mieszkanie (kiedyś spółdzielcze,
później wykupione przez mamę - własnościowe). Sprawa spadkowa nie została
przeprowadzona do tej pory, więc żadne z nas (4 dzieci) nie ma możliwości
odrzucenia spadku. Rok po śmierci mamy wyprowadziłam się z mieszkania i
wymeldowałam.
Pytanie: czy czekają nas jakieś konsekwencje z powodu nie założenia sprawy
spadkowej do tej pory? Czy mimo, że nie jestem już tam zameldowana to w
jednakowym stopniu dziedziczę mieskzanie (po 25%). W jaki najprostszy sposób
można załatwić by mieszkanie było tylko na jedno z dzieci (wszyscy są
pełnoletni). Czy jeżeli obecnie tam mieszkający nie będą płacić czynszu to
także ja, nie będąc tam zameldowana, będę partycypować w ew. spłacie długu
(bo mieszkanie nadal jest na mamę). Czy jest jakis sposób bym ja była przed
tym uchroniona? Czy jest jakiś sposób by prawnie zmusić mieszkające tam osoby
do opłacania mieszkania - mieszka tam trzech moich braci - po 1/3 każdy?
Drugi problem
Jeden z 3 braci (a mieszkają razem w mieszkaniu po mamie) ma długi (za
niespłacone kredyty, rachunki za telefonykomórkowe itd). Nie pracuje. Czy gdy
pojawi się komornik to może zarekwirować na poczet jego długów majątek
pozostałych domowników (typu telewizor, komputer)?