kdw1
12.04.07, 22:49
Witam , moim problemem jest zakupione auto. Zgodzilam sie na zamiane mojego
starego samochodu na nowszy za doplata. Sprzedajacy zapewnil mnie ze w jego
aucie sa do wymiany amortyzatory , naprawa elektrycznie otwieranych szyb i
niewielka kosmetyka pojazdu. Spisalismy umowe z klauzulka ze znam stan
techniczny auta zaraz po tym jak sprzedajacy pokazał mi zaswiadczenie ze
stacji kontroli pojazdu ze auto jest sprawne technicznie. Przeglad auta byl
zrobiony dzien przed sprzedaza dlatego tez nie decydowalam sie na jeszcze
jeden przeglad - w koncu dokument to dokument. Sprzedawca nie poinformowal
mnie o fakcie ze auto jest powypadkowe . Kilka dni po zakupie chcac
przerejestrowac auto na swoje konto pojechalam na stacje kontroli pojazdow i
cos sie okazalo - auto nadaje sie jedynie do kasacji - jest jak rogal i
zapewne nie brało udzialu w niewielkiej kolizji. Nadodatek kontaktujac sie z
diagnostykiem ktory wczesniej wystawil zaswiadczenie o tym ze z autem jest
wszystko ok dowiedzialam sie ze to był "lewy" papierek zreszta przez niego
podpisany. A do tego wszystkiego auto juz raz mialo zabrany dowod
rejestracyjny za zły stan techniczny. Nie jestem mechanikiem dlatego tez
dokument przedstawiony przez sprzedajacego zapewnil mnie o dobrym stanie
technicznym auta. Pytanie - czy moge odzyskac w jakis sposob swoje
pieniadze ?? Czy do odpowiedzialnosci powinnam rowniez pociagnac stacje
diagnostyki za sfałszowanie zaswiadczenia?? I czy klauzulka ze znam stan
techniczny auta bedzie jakąs przeszkoda?? Pozdrawiam i czekam na odpowiedz