marianek12341 09.11.13, 13:06 Wtorek-3.czesc sesji!!! Czy za każda cześć jest dieta?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skalar2011 Re: Sesja - cześć 3. 09.11.13, 21:07 marianku powinieneś spytać swojej pańci czy im płaci Odpowiedz Link Zgłoś
rowerek002 Re: Sesja - cześć 3. 10.11.13, 07:47 Nie śledziłem ostatniej sesji, zapytuję czy nasza wspaniała Rada Miasta odwołała już kłamcę Grosmaniego, czy dalej głosuje w ważnych dla miastach sprawach?. Czy ktoś zwróci się o zwrot niesłusznie pobranych apanaży. Mam nadzieję, że stowarzyszenie referendystów Marianie to uczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
waple Tak sobie myślę. 10.11.13, 09:22 Za pracę się płaci po jej wykonaniu a jak jest z tymi dietami? Prawo to na pewno reguluje a jak by płacili za każdą to takich sesji było by o wiele więcej.Natomiast co do sesji RM to osobiście teraz mi się podobają, są merytoryczne dogłębne, pytania o drobnostki bo one są najważniejsze.Tylko jedno co mnie martwi to to,że wydaje mi się ,że prawie każdy radny wie od początku jak zagłosuje i pomimo wysiłków tego nie zmieni.PO ma pretęsje,że p.Prezydent robi to co co ta partia w całym kraju a nie oni.Pis prze do władzy a my obojętnie kto by nie rządził będziemy piętnować tych co się naszej lokalnej społeczności będą sprzeniewierzać łączie z batem referendalnym.Natomiast tych co będą się wsłuchiwać w nasze głosy i przynajmniej po części je realizować będziemy przyklaskiwać.Miejmy i tę świadomośc,że aby się w jakimś stopniu realizować musimy mieć przedstawicieli w ośrodkach decyzyjnych naszego miasta.Aby być dosłownym to jest na stanowisku Prezydenta, V-ce , Radzie Miasta.I po to powstało Stowarzyszenie Obywatelskie Referendum i tu proszę już nie mieszać nas z żadną z partii politycznych po prostu obywatelskie.W naszym mieście referendum zorganizowali obywatele nie partie polityczne.Widzimy jak było i jest w Bytomiu z tą różnicą,że tam autentycznie zmian chcieli obywatele i byli odpowiedzialni za los swojego miasta.To nie pretęsje do kogokolwiek bo tym co poszli bardzo dziękuję a inni też by poszli ale myśleli,że to ktoś inny za nich zrobi.I po pewnym czasie się przekonali,że tak dalej nie można.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerek002 Re: Tak sobie myślę. 10.11.13, 12:30 Waple zadałem proste pytanie, co o z Grosmanim, którego popieracie i cała Po oraz Rada Miasta. Na kogo ma haki,ze siedzicie cicho? Czyżby tez na Jaroslawą Kanię,( przy akceptacji Pietraszewskiej ) który go zatrudnił ma kierowniczym stanowisku bez jego merytorycznej jakiejkolwiek wiedzy? Co do Waszego stowarzyszenia , lepiej nie mówić, mieszkańcy wiedzą co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jankolodziej Re: Tak sobie myślę. 10.11.13, 14:07 Oj człowieku, nawet nazwiska tego radnego nie jesteś w stanie zapisać poprawnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
mietlorz707 Re: Tak sobie myślę. 10.11.13, 19:54 Gdy nie ma się do czego przyd.pić, można się przyd.pić do pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerek002 Re: Sesja - cześć 3. 10.11.13, 14:25 Janie kołodzieju nie interesuje mnie Twój www, lecz bardzo prosta odpowiedź na zadane bardzo proste pytanie.Czy to takie trudne, chłopie? Odpowiedz Link Zgłoś
waple Re: Sesja - cześć 3. 10.11.13, 16:52 rowerek002 napisał(a): > Janie kołodzieju nie interesuje mnie Twój www, lecz bardzo prosta odpowiedź na > zadane bardzo proste pytanie.Czy to takie trudne, chłopie? Piszesz do Jana a ja Ci odpowiem.Ja tu na forum już pisałem o nieprawidłowościach w UM czy Radzie Miasta.To musi zrobić osoba/ by z prawem do inicjatywy legislacyjnej, czyli p.Prezydent lub Klub Radnych.I tu nas proszę nie pytać dlaczego tak nie jest.Jest prawo ale w naszym mieście jakieś martwe.Ja tylko wiem z doniesień medialnych,że sąd udowodnił radnemu ,że współpracował z UB,że są w RM osoby nie mieszkające tu i teraz.My tych dokumentów nie mamy i nie możemy kogoś nawet posądzać.Ja wiem tylko,że są osoby dobrze wynagradzane co się tym zajmują a dlaczego jest jak jest?Są w redakcjach dziennikarze śledczy, napisz,że masz sprawę, działaj a się razem dowiemy.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aloes69 Uproszczenie budżetu łopatologicznie. 11.11.13, 19:26 Na tej 1/2 z 1/3 niekończącej się sesji, poprzedzającej sesję nadzwyczajną, która jak ta pierwsza się nie skończy to równolegle lecieć będzie, moja stara na temat budżetu zaczęła się wymądrzać. No niby wiedzę teoretyczną ma, bo to ona kasę trzyma, ale planowanie to u niej leży. Zresztą co tu planować jak ledwo do pierwszego starcza, a gdy zużycie piwa wzrasta to wynik ujemny wychodzi. Wyobraźcie sobie ta głupia teorię spiskową wymyśliła...., że niby to radni wiedzą, że budżet trzeba uporządkować, więc oni to zablokują i budżet nie będzie wykonany, a że nowego nie da się wtedy dobrze zrobić - to tym lepiej ( czytaj: gorzej dla miasta), bo potem bitwę pod publiczkę o ten nowy zrobią ( z założenia zły) i na koniec w przyszłym roku znowu absolutorium prezydent nie dadzą. No iście szatańska teoria. Jak ta moja baba już coś wymyśli, to strach się bać. Tak jakby tej pani, co to moim prezydentem jest na tym absolutorium zależało. Ona przecież permanentnie bez niego sobie radzi. Najwyżej łzę goryczy uroni, ale ją szybko obetrze jak do Księgi Rekordów Guinessa za to trafi. Stara to za dużo powieści politycal fiction czyta. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach bomby zegarowej sobie do kieszeni wsadzać nie będzie.Kamikadze to owszem byli, ale z tego co mi wiadomo nie przeżyli. Mnie się też na początku wydawało, że budżet to tylko głupie cyferki i można je ustawiać jak komu pasuje, robić co kto chce, ale nic z tego – to skomplikowany system naczyń połączonych. Mnie to taki księgowy tłumaczył.Widzisz - gadał, budżet to taka szczegółowa mapa na rok, która ci kierunek wyznacza. Nanosisz na nią drogi, mosty, skwerki, budowle itd. Nie robisz tego na chybił trafił. Obowiązuje cię prawo i reguły według których pracujesz. Nie masz dużej swobody. Część mapy zapełnia za ciebie państwo, część przenosisz ze starej mapy i to kontynujesz, furę rzeczy robisz w ramach swoich psich obowiązków, a tylko mała część jest pusta i możesz ją według swojego uznania zapełnić. I jak tworzysz mapę to musisz od razu wiedzieć skąd na to weźmiesz kasę. Bez kasy nic ci nie wolno (naruszenie dyscypliny finasów publicznych i kaplica), a ta kasa to równanie z wieloma niewiadomymi. Planujesz ile dostaniesz z podatków, ile da państwo (dotacje), na co wydasz i nawet jeżeli na tej mapie z początku wszystko zagra, to potem życie i tak to zweryfikuje. Ktoś nie zapłaci w ogóle lub po terminie, będzie awaria,szlag trafi przetarg, radni klepną uchwałę na niższe niż założyłeś kwoty lub w przypływie uczuć wyborczych coś komuś zesponsorują, zmienią się przepisy, gmina rykoszetem coś do zapłacenia dostanie itd.itp. A potem jest polityczna jazda na oślep- nie ma akceptacji przeniesienia kasy na sesji - nagle straż pożarna szkód nie naprawi, a przedszkolu projekt diabli biorą. Zrobią radni „rejtana”, to unia nie pokryje wydatku i z naszej kiesy zadanie finansowane będzie. Ktoś uprze się, że trzeba kasę na siłę teraz wydać, to wychodzi na oryginała, który chce płacić za robotę, której nikt jeszcze nie zrobił. A przecież każdy podmiot czyści sobie budżet na koniec roku: unia, państwo, marszałek i dlatego do gminy do ostatniego dnia wpływają środki i trzeba je do końca roku wydać lub mądrze zabukować. Jak nie wydamy, to w nowym roku zwracamy . Innymi słowy: CZEGO ZROBIĆ NIE ZDĄŻYMY - TO STRACIMY . Ja prosty człowiek jestem, ja nie wszystko rozumieć muszę, ale tysięc razy bym rozważył i starał się zrozumieć, co do mnie mówią zanim bym głosował lub nie głosował bez faktycznej wiedzy o skutkach finansowych swojej decyzji. Budżet to nie karta przetargowa, nie polityczny zakładnik aktualnych i przyszłych korytożerców to kasa każdego mieszkańca . P.S. Dedykuje wszystkim pracownikom, którzy przy budżecie w takiej zawierusze politycznej muszą pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
skalar2011 Re: Uproszczenie budżetu łopatologicznie. 11.11.13, 19:50 Najwyżej łzę goryczy uroni, ale ją szybko obetrze jak do Księgi Rekordów Guinessa za to trafi. Łzy histerii raczej, łzy wściekłości raczej że nie wszyscy klaskają jak im każe, zachowanie na sesji 31.10.2013 żenada a....potem co, rejterada jak zawsze? rejterada od prawdy? ucieczka w chorobę? mamy się litować i co klaskać dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
jozefosmenda Re: Uproszczenie budżetu łopatologicznie. 13.11.13, 09:52 No skończyliśmy wczoraj sesję,która po raz pierwszy w dziejach rudzkiego samorządu była podzielona na trzy części. A dzisiaj walczymy dalej na sesji nadzwyczajnej zwołanej w kwestii budżetu (jak w tytule). Zamierzam (jak mi czas pozwoli) zabrać z garażu łopatę (mam taką fajną ,plastykową i składaną do doraźnego odśnieżania przy samochodzie). A nuż się przyda? Ale łopata w rudzkim samorządzie to nic nowego! Prekursorem "jej użycia" był prezydent miasta Zygmunt Żymełka, który w sposób bardzo niekonwencjonalny zwrócił się onegdaj do jednego z prominentnych wtedy radnych tego miasta pokazując jakby mu tą wiedzę do głowy wkładał. Odpowiedz Link Zgłoś
aloes69 Re: Uproszczenie budżetu łopatologicznie. 13.11.13, 19:14 "MF: deficyt w budżecie po wrześniu wyniósł 29 mld 643,364 mln zł 4 lis, 15:57 Deficyt budżetu państwa po wrześniu wyniósł 29 mld 643,364 mln zł wobec 29 mld 602 mln zł szacowanego wcześniej - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów w sprawozdaniu operatywnym z wykonania budżetu państwa. Wydatki budżetu państwa wyniosły 234 mld 1,352 mln zł wobec 234 mld zł szacowanych wcześniej. Dochody budżetu państwa wyniosły 204 mld 357,988 mln zł wobec 204 mld 398,9 mln zł szacowanych wcześniej." To tyle w kwesti realności planowania. Zakładam, że minister finansów zmienia swój budżet, a my brniemy w ślepą uliczkę....... Odpowiedz Link Zgłoś
jozefosmenda Re: Uproszczenie budżetu łopatologicznie. 13.11.13, 23:11 Tego "porównania" niestety już nie zdążyliśmy z Darkiem Potyrałą na dzisiejszej sesji poruszyć (chociaż miałem to w teczce (walizce) przygotowane jako jeden z przykładów dla kolegi radnego Jarosława Kani któremu mylą się dochody z przychodami) ale .... co tam! Czy to w końcu przy ich matematyce ma jakieś znaczenie? No chyba tylko takie, że człowiek musi się zaniżać do poziomu tak miernego liczenia. Czyli wprost proporcjonalnie! Odpowiedz Link Zgłoś
amarian2 łopatologia czy manipulacja? 15.11.13, 14:08 Cieszę się niezmiernie, że Aloes wrócił do starego stylu pisania i poruszyłeś tak ciężki temat jak budżet. A więc Aloes łopatalogia: 1. Zmiany w budżecie: Tak, ale niezbędne. Czy wiesz ile w 2012 dokonano zmian łącznie z przeniesieniami ( zarządzenia prezydenta). Musisz sprawdzić ale przy piwie, bo inaczej nie przełkniesz. Twoja filozofia generalnie mi się podoba. Po co robić budżet, wiele miesięcy ciężkiej pracy, dyskusji, głosowań, analiz jak można zrobić szymel (kopiuj, wklej) taki dla RIO i tak przez całą kadencję bo przecież potem będziemy zmieniali, co chcemy i jak chcemy. Nie aloes! Na takie traktowanie budżetu zgody niema. Takie zmiany często były wykorzystywane do wprowadzenia nowych nie przedyskutowanych tematów (w tym roku patrz Orzegów), do zwiększenia finansowania na zadania na które wcześniej radni nie dali zgody. A wiec aloes to nie takie oczywiste, zmiany w budżecie. Takie też traktowanie budżetu powoduje brak dyscypliny, … bo zawsze możemy zmienić. 2. Jeżeli na niezbędne zmiany jest zgoda o tyle na czyszczenie budżetu na koniec roku nie ma jej w ogóle. I takie było moje stanowisko zawsze. Bo jeżeli oczyszczamy budżet na koniec roku, tylko dlatego, żeby piękne wyglądał księgowo, to … po co nam cała procedura absolutoryjna??? Po co cała procedura przyjęcia wykonania budżetu, RIO itd.??? Przecież wiemy, ze wyczyściliśmy budżet na 100% i po co cały ten cyrk? Jak rozpoczęto takie działania jak czyszczenie to w sprawozdaniu (wykonaniu) były 3 rubryki: budżet uchwalony – budżet po zmianach - budżet wykonany. Teraz tej pierwszej już nie ma. Jak myślisz, dlaczego? 3. Ty wiesz i Józef wie, co dzieje się na ostatnich sesjach. Kłamiecie mówiąc, że nie przyjęcie uchwały spowoduje jakieś straty, wiecie dokładnie o co toczy się dyskusja. Będę łopatologią stosowaną ci tłumaczył. Kiedy pojawiało się coraz więcej zmian w budżecie, postanowiono ze względu na oszczędności łączyć je w jeden projekt. Proste? Jednak takie rozwiązanie nie zawsze było korzystne dla radnych. Co zrobić, jeżeli na 7 zmian, 3, 4 są bezdyskusyjne a do pozostałych radny ma wątpliwości albo w ogóle się na nie zgadza??? Jeżeli to jeden radny to jego rozterki moralne można …, ale jak jest już więcej. Dlatego w kadencji 2002-2006 zostało ustalone z skarbnikiem, że jeżeli na Komisji będą takie wątpliwości to te zadania zostaną wniesione w innej uchwały. Stare ale aktualne: www.rudaslaska.bip.info.pl/dokument.php?iddok=6582&idmp=899&r=o i wtedy Józef był za, domagał się rozbijania takich uchwał . A tu masz czego domagali się radni . To ,że prezydent i skarbnik upierali się przy swoim projekcie i nie pozwolili na osobne zmiany dotyczące środków unijnych czy szkoły to czyja winna??? Czy nie wygląda ci to aloesie na zwykły brutalny szantaż ze strony władzy??? Albo uchwalicie wszystkie zmiany albo wcale i wtedy te środki przepadną??? Radny Wesoły w prosty sposób wytłumaczył i nie potrzebował łopaty ( od 45 min) www.sferatv.pl/vod/srm-ruda-slaska/audycja/3172-sesja-rady-miasta-13-11-2013-cz-1.html Na temat „pól” w budżecie to napiszę za chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
skalar2011 Re: łopatologia czy manipulacja? 15.11.13, 20:36 amarian widzisz jako u Zefla skleroza, a może wyrachowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
aloes69 Re: łopatologia c.d. 16.11.13, 21:48 “Czy wiesz ile w 2012 dokonano zmian łącznie z przeniesieniami ( zarządzenia prezydenta).” - Wiem doskonale,bo jest to na BIP-ie “Twoja filozofia generalnie mi się podoba. Po co robić budżet, wiele miesięcy ciężkiej pracy, dyskusji, głosowań, analiz jak można zrobić szymel (kopiuj, wklej) taki dla RIO i tak przez całą kadencję bo przecież potem będziemy zmieniali, co chcemy i jak chcemy.” - Od kiedy prezentuję taką folozofię? Zacytuj mnie, a nie konfabuluj. “... Takie zmiany często były wykorzystywane do wprowadzenia nowych nie przedyskutowanych tematów (w tym roku patrz Orzegów), do zwiększenia finansowania na zadania na które wcześniej radni nie dali zgody.” - Jakieś konkrety? Wiesz o co chodzi z tym Orzegowem to napisz chętnie się ustosunkuje, o ile napiszesz cokolwiek merytorycznie. “A wiec aloes to nie takie oczywiste, zmiany w budżecie. .....” - Tak. Budżet wymaga dyscypliny, fachowości w jego tworzeniu, znajomości przepisów,procedur tj., zasad księgowości, rachunkowości i dogłębnego rozeznania co gmina realizuje w zakresie rzeczowym, jak musi to sfinalizować. Wybacz, ale wygląda na to,ze zarówno Ty tak jak większość naszych radnych niestety nie zadajecie sobie jakoś trudu by tę wiedzę posiąść ( Choć patrząc z punktu widzenia mieszkańców, skoro radni biorą od nich kase to powinni na nią odpowiedzialnie zapracować. Pracownikowi który działa na szkodę pracodawcy zwykle daje się wypowiedzenie ) “Jeżeli na niezbędne zmiany jest zgoda o tyle na czyszczenie budżetu na koniec roku nie ma jej w ogóle. I takie było moje stanowisko zawsze. Bo jeżeli oczyszczamy budżet na koniec roku, tylko dlatego, żeby piękne wyglądał księgowo, to … po co nam cała procedura absolutoryjna??? .......Jak rozpoczęto takie działania jak czyszczenie to w sprawozdaniu (wykonaniu) były 3 rubryki: budżet uchwalony – budżet po zmianach - budżet wykonany. Teraz tej pierwszej już nie ma.” - Może zmieniły się przepisy od kiedy byłeś radnym? Np. w 2009 r. weszła w życie nowa ustawa o finansach publicznych, a w 2013 mamy juz nowy tekst jednolity. Śledzisz na bieżaco? ;) Jednak wiesz co oznacza słowo “czyszczenie budżetu”. Tak to są porządki księgowe i nie po to by budżet “ładnie wyglądał”, ale by był zgodny z przepisami np. z ustawą o rachunkowści , zgodny z stanem faktycznym, czyli tymi rzeczami, które realnie robi się w mieście. By go mogły zaakceptować instytucje kontrolujące. Słowem: by odzwierciedlał rzeczywistość poprzez ksiegowe zapisy. Jesteś przeciw, bo sądzisz, że to prosta droga do ogłoszenia, że budżet na 2013r. nie został wykonany. Tylko, że to miecz obosieczny, bo mieszkańcy to radnym opozycji przypiszą ten “sukces” i wynikające z niego konsekwencje i to do nich będą mieli żal mieszkańcy oraz zarobieni po uszy pracownicy urzędu . Zatem dla nic nie wnoszącej realnie w wasze plany wyborcze satysfakcji nieudzielenia absolutorium prezydentowi uważasz , że zasadne jest bawienie się w tak ryzykowny sposób budżetem miasta (kasą mieszkańców) na 2013r. i 2014r ? Jesteście strasznie krótkowzroczni i zupełnie nie umiecie przewidzieć konsekwencji waszych działań. Już teraz mieszkańcy mają tego serdecznie dość......a potem....? “Ty wiesz i Józef wie, co dzieje się na ostatnich sesjach. Kłamiecie mówiąc, że nie przyjęcie uchwały spowoduje jakieś straty, wiecie dokładnie o co toczy się dyskusja.” - Tak w przeciwieństwie do ciebie , wiem “o co toczy się dyskusja”. Głownym jej elementem jest fakt, że w tym roku nie wpłynie do kasy miasta kilka milinów złotych ( milczysz o tym świadomie, czy ci umkneło?), które wisi nam państwo. I o te pieniądze trzeba na różnych pozycjach budżetu szybko zmniejszyć dochody i te pieniądze zdjąć dla równowagi z wydatków, bo bilans (chyba to wiesz) musi wyjść na zero (wydatki i dochody muszą się równoważyć). Przy okazji nadużywasz zwrotu “kłamiesz”. Doprawdy zachowujesz się jak dzieciątko w piaskownicy, któremu jak zaczyna brakować argumentów to tupiąc nóżką, głośno krzyczy “kłamiecie”, po czym z płaczem opuszcza piaskownice tracąc szacunek innych. Sam zapytaj Józefa co on wie, bo mnie wisi kto jest po jakiej stronie barykady, jakie ma poglądy - dla mnie ważne jest jakim jest człowiekiem. A ludzi dziele na dobrych i złych, akceptując w graniach normy odcienie otaczającej ich szarości. “.....Dlatego w kadencji 2002-2006 zostało ustalone z skarbnikiem, że jeżeli na Komisji będą takie wątpliwości to te zadania zostaną wniesione w innej uchwały....” - Oczywiście ,że można zrobić jedną uchwałę zbiorczą lub zrobić kilka z odrębnymi pozycjami ( kilka drzew dodatkowo na papier pójdzie ) i radni mja prawo wprowadzać zmiany. Problem w tym, że budżet to naczynia połaczone (kompatybilna całość) i grzebanie w nim przez osoby, które maja mgliste pojęcie o procedurach administracyjnych, procesach inwestycyjnych, o rachunkowości, a do tego tak bardzo zajęte walką, że nie działające racjonalnie - jest bardzo niebezpieczne. Można wylać dziecko z kapielą. Gdyby strony konfliktu nie były tak zacietrzewione i kierowałyby się zdrowym rozsądkiem to dla postawienia na swoim, nie ryzykowałyby dobra miasta, mieszkańców, bo są w sumie tylko ich najemnikami. “ To ,że prezydent i skarbnik upierali się przy swoim projekcie i nie pozwolili na osobne zmiany dotyczące środków unijnych czy szkoły to czyja winna??? Czy nie wygląda ci to aloesie na zwykły brutalny szantaż ze strony władzy??? Albo uchwalicie wszystkie zmiany albo wcale i wtedy te środki przepadną??? Radny Wesoły w prosty sposób wytłumaczył i nie potrzebował łopaty....” - Lubię na swój sposób tego radnego, ale jego wypowiedzi w tym miejscu nie oceniam jako nazbyt merytorycznej. Za moich czasów, gdy uczeń nie do końca miał temat opanowany ( dzwoniło tylko np. nie w tym kościele) to tzw.“ pływał ”, czyli mówił dużo, elokwentnie i jak ognia unikał konkretów. Taka sztuka dla sztuki. Ty też to preferujesz z tą jednak różnicą, że On jednak zwraca uwagę na to by nikogo nie obrazić. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, ale zanim je wypowie powienien wiedzieć, o czym tak naprawdę mówi. P.S. Bardzo przepraszam wszystkich czytających, ale nie dało się krócej. Z tej też przyczyny nie przytaczam wypowiedzi “tego tam wyżej” w całości, ale zawsze można sobie doczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
jozefosmenda Re: łopatologia czy manipulacja? 17.11.13, 22:16 Tak sobie to poczytałem Marianie co piszesz i wywołujesz mnie do tablicy, że muszę się do tego jakoś ustosunkować. Pewne przepisy się zmieniły i widzę, że jesteś już jednak do tyłu z wiedzą w tym zakresie. Nowelizacja uofp wprowadziła pewien wskaźnik(Art.243), którego w tamtych czasach nie było. Mianownik jak jest mniejszy to wskaźnik jest korzystniejszy dla miasta.Czyli czym wcześniej zmniejszymy dochody (bo kasy i tak nie ma i w br. nie będzie) tym lepiej. Radni koalicji zarządzającej w RM,pociągani za sznurki jednak tego zrozumieć nie umieją bo nie mogą. No bo kto ich potem na listach wyborczych umieści? A wybory tuż,tuż! Skarbnik miasta przedstawiła pismo z jednostki nadrzędnej, w którym jak "byk" podano, że środki z ISP-y w 2013 roku już nie wpłyną. Była to zatem podstawa prawna do zmniejszenia dochodów miasta o 12.794.579 zł. ( i w tej materii pytałem przewodniczącego Komisji Budżetu ale bez odpowiedzi!)To po pierwsze. A po drugie zapytuję czy wskutek nie zdejmowania z dochodów miasta owej kwoty ONA FIZYCZNIE ISTNIEJE CZY NIE? Odpowiedź jest tylko jedna tych środków w budżecie fizycznie nie ma a zatem nie ma też i z czego pokryć różnych wydatków, które sobie pewni radni z Komisji Budżetu wg własnego widzi mi się ustalili.(akurat te a nie inne, tu skreślamy a tu zostawiamy - byłem tego świadkiem na komisji) Tym samym naruszono również zapisy Art.226 uofp., który mówi o realistycznej prognozie finansowej. I z kolei jak tych środków w budżecie fizycznie nie ma (ale radni się uparli, że zdjęte nie będą) to tym samym wzrasta deficyt! Tym samym zgodnie z Art.240.2 bez zgody organu wykonawczego zmiany w projekcie uchwały budżetowej dokonane być nie mogą. Biorąc pod uwagę niektóre wcześniejsze pociągnięcia (mogę podać) mamy dobitny kolejny przykład rozwalania miasta. Ale najwyżej będzie tak jak kiedyś tam w Mysłowicach, np. nie będziemy oświetlać ulic? Czyli pożyjemy to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
amarian2 Re: łopatologia czy manipulacja? 18.11.13, 11:03 Aż dwóch w tym samym temacie i to tak poważnym?:) No cóż, radni nie są i nie mogą być księgowymi, prawnikami, specjalistami od oświaty, zdrowia, opieki w jednej osobie. To zwykli mieszkańcy, którzy mają dbać o swoich wyborców o miasto. Oni mają zrozumieć co głosują i mają pełne prawo być przeciwni wtedy kiedy ktoś „pływa” z odpowiedzią czy tłumaczeniem. A to widziałem na sesjach. Protokołów komisji jeszcze nie ma. Aloes przedstawiłeś typowe stanowisko księgowej, a finansami miejskimi powinien zajmować się skarbnik. A to wielka różnica. Po przeczytaniu twojej wypowiedzi Aloes, ponownie przekonałem się, że ekipa Dziedzic to księgowe a traktowanie budżetu (pod pozorem przepisów) powoduje niszczenie miasta. Aloes, pod każdą pozycją znajduje się konkretne zadanie, konkretnie, zdjęcie lub wprowadzenie do budżetu konkretnej inwestycji, konkretnego wydatku. TO nie LICZBY, i tu radni doskonale sobie dają radę (nie muszą znać księgowości). Po prostu. Więc nie pisz ciągle o naczyniach połączonych. Bo jakie dla innych pozycji budżetowych ma fakt, że radni nie zgodzą się na wydatkowanie środkach na konkretny cel np. promocję miasta??? Albo inaczej postanowią sfinansować inne zadanie???? Widzę, że nagle z człowieka kultury stałeś się fachowcem od budżetu. Szybko, ja muszę trochę więcej czasu poświecić aby opowiedzieć na twoje fachowe słownictwo. Niczego nie sugeruję:))) Ale mylisz się, już tu wiele tygodni temu dałem temat „budżetowy szkopuł”, mówiący o brakujących środkach w budżecie i co gorsza jakie są prawdziwe powody tych braków. Nie pisz ciągle o tym absolutorium, wiadomo, że jeżeli ma się większość rady przeciwko sobie, to absolutorium jest wątpliwe. To są normalne zasady demokracji. A więc podjęte zdziałania przez radnych w budżecie, niezbyt z tym maja cokolwiek wspólnego. Józefie mam tylko jedno pytanie (nareszcie konkretny wpis). Dlaczego środki z ISPy nie wpłyną? Kto jest temu winny. Z mównicy słyszałem mało przekonywująca odpowiedź skarbnik. Czy komisja Budżetu tym problemem się zajęła??? I czy te 12 mln straciliśmy, czy mamy jeszcze szansę je odzyskać? ps. Aloesie co cię tak ostanio denerwuję, że starsz sie ,mnie obrażąć? Odpowiedz Link Zgłoś
mietlorz707 Re: łopatologia czy manipulacja? 18.11.13, 14:40 I widzisz, Marianie, Aloes z Zeflem mi wyjaśnili o co chodzi. Ty nie chciałeś lub, co gorsza, nie umiałeś. I wychodzi na to, że jest mniej więcej tak, jak w tym starym kawale o zającu, który bez czapki łaził... Odpowiedz Link Zgłoś
amarian2 Re: łopatologia czy manipulacja? 18.11.13, 14:50 ;)))))) Przedstawili ci swoje stanowisko i .... bardzo dobrze. nareszcie zaczynają pisać o faktach. Ja nie reprezentuję drugiej strony więc .... nie do mnie te zarzuty. Niestety nie mam dostepu ani do materiałów, ani nawet do protokołów z komisji. Moge jedynie przedstawić swój pogląd na tą sprawę. A myślałem, ze ich stanowisko znasz? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
aloes69 Re: łopatologia czy manipulacja? 18.11.13, 20:17 “Aż dwóch w tym samym temacie i to tak poważnym?:) “ Dobre sobie - to nie przywołuj mojego nicku nadaremno..... “No cóż, radni nie są i nie mogą być księgowymi, prawnikami, specjalistami od oświaty, zdrowia, opieki w jednej osobie.” Nie ma ludzi omnibusów....., ale jest internet , są książki, można zapytać kogoś kto się zna i wie. Jak ktoś naprawdę chce się czegoś dowiedzieć, to sądzisz , że to aż taki problem? “ To zwykli mieszkańcy, którzy mają dbać o swoich wyborców o miasto. Oni mają zrozumieć co głosują i mają pełne prawo być przeciwni wtedy kiedy ktoś „pływa” z odpowiedzią czy tłumaczeniem. A to widziałem na sesjach." To trzeba jeszcze słuchać i chcieć zrozumieć, a nie realizować za wszelka cenę swoją wizję polityczną. Jeżeli komuś tłumaczysz, że czegoś nie ma, a on nadal twierdzi ,że to jest - to co to jest ? Chwilowe omamy. Przy okazji zamykanie umysłu na przeszłość , kwestionowanie faktów oczywistych określa się w psychologii mianem “wyparcia”. “Aloes przedstawiłeś typowe stanowisko księgowej, a finansami miejskimi powinien zajmować się skarbnik. A to wielka różnica. Po przeczytaniu twojej wypowiedzi Aloes, ponownie przekonałem się, że ekipa Dziedzic to księgowe a traktowanie budżetu (pod pozorem przepisów) powoduje niszczenie miasta.” „Skarbnik – w jednostkach samorządu to główny księgowy budżetu gminy” (wilkipedia) – ale miło, że tworzysz nową definicję tego stanowiska stawiając skarbnika miasta na piedestale. “Aloes, pod każdą pozycją znajduje się konkretne zadanie, konkretnie, zdjęcie lub wprowadzenie do budżetu konkretnej inwestycji, konkretnego wydatku. TO nie LICZBY,.....” Marianie wreszcie się zgadzamy!!!!!! Tak to nie są tylko liczby. Cieszę się , że to napisałeś. To odzwierciedlenie rzeczywistości poprzez księgowe zapisy. Te cyfry to baseny, szkoły, przedszkola, wynagrodzenia ludzi, drogi, latarnie, mieszkania, szpital, przychodnie, spółki komunalne, inwestycje, podatki itd itp. To konkretne rzeczy na które miasto ma zabezpieczone w budżecie (planie) pieniądze i albo ja już wydało, albo wydaje, albo wyda. Te pieniądze jednak płaci się lub dostaje już nie wirualnie, ale w rzeczywistości ( przelew). W ciągu roku gmina cały czas wydaje i otrzymuje realne pieniądze ( lub jak w naszym przypadku nie otrzymuje) i każda taka wpłata czy wypłata musi mieć odbicie w budżecie jeżeli wpływa na kwotę w nim zaplanowaną. Miasto nie prowadzi księgi przychodów i rozchodów, ma budżet, a ponieważ każdy zapis w nim odbywa się w formie zarządzenia prezydenta lub uchwały rady ( w zależności od tego w której części budżetu jest dokonywany) to masz multum dokumentów. Mam ci policzyć ile takich zmian klepnąłeś jak byłeś radnym? “..... i tu radni doskonale sobie dają radę (nie muszą znać księgowości). Po prostu. Więc nie pisz ciągle o naczyniach połączonych.” Niestety radni nie dają sobie rady - zwłaszcza jak nie wiedzą czego konkretnie dotyczą poszczególne cyfry, nie znają zasad księgowości i są w amoku politycznym ( czy to nie Twój merytoryczny radny na sesji powiedział, że nie wie jakie skutki finansowe przyniesie uchwała Prezydenta, ale też nie wie jakie będą skutki uchwały zmienionej przez radnych ?. Plus za szczerość, minus za podejmowanie decyzji o kasie mieszkańców w ciemno. ) Przy okazji nawet skarbnik nie da sobie rady bez pracowników merytorycznych, którzy te setki zadań realizują i rozliczają w realu. To oni są sercem i krwioobiegiem tego urzędu. “Widzę, że nagle z człowieka kultury stałeś się fachowcem od budżetu. Szybko, ja muszę trochę więcej czasu poświecić aby opowiedzieć na twoje fachowe słownictwo. Niczego nie sugeruję:))) “ Jesteś milutki.:) Dziękuje. Miło uchodzić za fachowca i to takiego, którego stać na te rzesze ludzi piszących w moim imieniu tu na tym forum. Twój Bartosz taką sugestią też mnie rozczulił ;):) W sumie nigdy nikt mnie tak nie docenił jak wy. “Ale mylisz się, już tu wiele tygodni temu dałem temat „budżetowy szkopuł”, mówiący o brakujących środkach w budżecie i co gorsza jakie są prawdziwe powody tych braków.” Pozwolę sobie zauważyć, że nie podałeś żadnego powodu, za to wskazałeś ,że źródłem Twojej informacji jest pracownik urzędu. Jakbyś nie wiedział, to w ten sposób kogoś wystawiasz - no chyba, że mówimy o byłym promnentnym pracowniku urzędu i to taka malutka prowokacja. “Nie pisz ciągle o tym absolutorium, wiadomo, że jeżeli ma się większość rady przeciwko sobie, to absolutorium jest wątpliwe. To są normalne zasady demokracji. A więc podjęte zdziałania przez radnych w budżecie, niezbyt z tym maja cokolwiek wspólnego.” Jak możesz wymagać ode mnie aż tak ślepego posłuszeństwa? Ty człowiek dialogu i demokracji. Mam nie pisać o absolutorium? Naprawdę? To o czym mam pisać? Daj mi wytyczne napewno się NIE ZASTOSUJĘ. “ps. Aloesie co cię tak ostatnio denerwuję, że starasz się mnie obrażać?” Tak sądzisz...? Który wpis ? Jeżeli poczułeś się obrażony to przepraszam. Uczucia ludzkie święta rzecz.:) Odpowiedz Link Zgłoś
krokiet44 Re: łopatologia czy manipulacja? 18.11.13, 22:08 Aloes dobry tekst tylko amarian z tego nic nie zrozumie. Piszesz nadzwyczaj poprawnie dlatego nigdy się nie przebijesz do świadomości takich ludzi jak amarian. Prezentujesz rozsądek a to zły kierunek. Napisz coś milszego np. że 12 mln. o które jest spór jest w budżecie nawet gdy go nie ma. Słowa nic nie kosztują więc pofolguj sobie ku uciesze innych. Napisz choć raz coś poprawnego politycznie. Zrób amarianowi przyjemność potwierdź jego nieomylność. Aloes spełnij prośbę maluczkich przyznaj że amarian jest jedyny który zna się na budżecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aloes69 Re: łopatologia czy manipulacja? 21.11.13, 19:31 Jak się tak zastanowić nad twoim wpisem to masz racje krokiet44 (3?). Jeżeli ktoś woli bić pianę, tworzyć własne teorie czy stale machać szabelką zamiast zapoznać się z zagadnieniem i obiektywnie podejść do tematu - co można na to poradzić? . Jeżeli mamy tu silną reprezentację wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego malkontentów,którym nigdy nic nie pasuje, a każdy pomysł jest zły, to czytając ich można co najwyżej popaść w skrajną depresję lub skutecznie zabić w sobie wszelkie odruchy altruizmu, czy kreatywnego myślenia. Nie da się zmusić człowieka do partnerskiej współpracy, do nauki , myślenia, szacunku dla innych jeżeli postrzega on świat wyłącznie przez pryzmat własnych egoistycznych oczekiwań , a do tego jest wszechwiedzący i nieomylny. Cóż za którymś razem rozbijając głową mur rozwalamy sobie głowę...... P.S. nonsensopedia.wikia.com/wiki/Malkontent Odpowiedz Link Zgłoś
meg114 nieomylni? 22.11.13, 00:07 "Jeżeli mamy tu silną reprezentację wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego malkontentów,którym nigdy nic nie pasuje, a każdy pomysł jest zły, to czytając ich można co najwyżej popaść w skrajną depresję lub skutecznie zabić w sobie wszelkie odruchy altruizmu, czy kreatywnego myślenia". - Aloes, a czy nie ty tu jesteś reprezentacją niezadowolonych z wypowiedzi innych? I jaki to pomysł jest zły? Traktowanie budżetu miasta jak prywatnej portmonetki to pomysł? A altruizm, to może przyznawanie nagród w sytuacji kiedy głosi się ile nam brakuje na inwestycje? A może chodzi o takie zarządzanie naszymi pieniędzmi: www.rudaslaska.bip.info.pl/dokument.php?iddok=6112&idmp=14&r=o Powiedz mi: gdzie w tym jest szacunek wobec mieszkańca, gdzie kreatywność? W obietnicach wyborczych czy w księgowości? To twoje przedoscała tanie zdanie to chyba do siebie kierujesz? Podświadoma samokrytyka? A cała ta twoja wypowiedź, to nie bicie piany? Odpowiedz Link Zgłoś
mietlorz707 Re: nieomylni? 22.11.13, 00:56 Aloes był piękny i wspaniały gdy pisał "Wiewiórowo". Czy jak mu tam. Bąknął czasem pod nosem coś w stylu "co w zamian?", ale kto z Was zwracałby na to uwagę? Gdy Aloes zaczął nieco bardziej stanowczo zwracać uwagę na pustkę wyzierającą zza pięknych haseł zmiany władzy na nie wiadomo jaką (ale na pewno lepszą) - stał się wrogiem. Dlaczego? Przecież to cały czas ten sam człowiek. O takich samych poglądach, ale posiadający zapewne większą wiedzę niż 3 lata wstecz. Zapewne, bo większość ludzi cały czas się uczy. A ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Ty i kilku innych należycie do mniejszości. Co gorsza, nie dlatego, że nie potrafilibyście się uczyć, ale dlatego, że nie chcecie. Na marginesie, posiadasz jakąkolwiek wiedzę o rachunkowości, czy wkleiłaś sobie link bo tam były fajne, duże kwoty, pasujące do czyjejś ideologii? Odpowiedz Link Zgłoś
jozefosmenda Re: nieomylni? 23.11.13, 23:57 No i tak! Czas przeleciał a pierdoły,pierdoły i pierdoły są tutaj pociskane! Konkretów żadnych. Zatem łączę wyrazy szacunku ! Odpowiedz Link Zgłoś
skalar2011 Re: Sesja - cześć 3. 24.11.13, 08:39 Nie da się zmusić człowieka do partnerskiej współpracy, do nauki , myślenia, szacunku dla innych jeżeli postrzega on świat wyłącznie przez pryzmat własnych egoistycznych oczekiwań , a do tego jest wszechwiedzący i nieomylny. dokładna charakterystyka pańci? pasuje jak ulał Odpowiedz Link Zgłoś
karlikos666 Re: Sesja - cześć 3. 24.11.13, 22:44 Skalar a ty jesteś szcypiony na tę władzę, cokowleik się stanie to winna wg ciebie jest pańcia, a szczerze ci powiem pierwszą rzeczą jaką bym zrobił to bym rozgonił tą niby radę, bo to nie jest rada jak winna wskazywać nazwa, oni myslą tu i teraz nie ma myślenia na przyszłośc jeden krok do przodu. Wręcz mam wrażenie że jest system im gorzej tym lepiej, a przewodzą temu Wesoły, Wieszołek, Kania, i najbardziej słabi intelektualnie radni czyli Dryja, Zawronek, Hanke, Wyrzgoł, Myszór - który boi się o pracę u Tobiszowskiego i jak mu każą powiedzieć że białe to czarne to tak powie, Kołada, i chyba jest taki radny wieczorek. radny karierowicz Kobierski co obraca się jak wieje wiatr. i Radni którzy próbują coś wnieść, Potyrała, Stania, Osmenda Skudlik, Mucha, a reszta poprostu jest Odpowiedz Link Zgłoś