amarian2
26.09.14, 08:39
Kreatywna księgowo to w uproszczeniu wstawianie cyfr pod aktualne potrzeby w tym przypadku polityczne czy na potrzeby kampanii,
W bilansie otwarcia słyszeliśmy o 250 mln zł zadłużenie tera krzycz, że było 640 mln
Mówią że na koniec roku 2014 zostawią 456 mln ale zapominają dodać do tego niezapłacone faktury (i nieważne czy wymagalne czy nie). W 2013 było tego ze 40 mln. Nawet ślepy widzi, że w tym roku będzie więcej.
Co jest więc kręcone?
Jak hepik, mietlorz, aloes i Józwf poręczą spółce miejskiej 100 mln a ta spółka nie wykorzystuje kredytu (po prostu go nie bierze) to czy Józef ma dług czy nie? Poręczycielem jest więc musi co roku odkładać na bok odpowiednią kwotę. ALE JEJ nie wpłaca do banku. I tak było w 2010.
Teraz mamy 2014 i spółka kredyt wykorzystała, nie płaci i nasi forumowi poręczyciele spłacają z wiedzą że spłacą 300 mln (odsetki).
Ja rozumiem, że hepik ale inni nie widzą tej różnicy?
A teraz fakty:
W grudniu 2010 roku, było uruchomione 25 mln zł kredytu (podaje się od 16 do 25). Zainwestowane w uzbrojenie terenu. Jeżeli GD spełniłaby obietnice wyborcze a Józef nie zapomniałby, że przed wyborami był za zamknięciem spółek wodnych to… wystarczyło inwestycję wstrzymać (zima?) i policzyć. Jednorazowa spłata przez Miasto kwoty zadłużenia była najlepszym rozwiązaniem mając do dyspozycji dobry, uzbrojony teren (Myślę, że niewiele mnie warty). I tu do obrońców GD. To nie musiałoby w ogóle całkowicie zatrzymać prac przy tej inwestycji. Po pierwsze dałoby czas do analizy a po drugie nie byłoby dzisiaj zadłużenia na poziomie pół miliarda złotych.
Nagła próba (w czasie kampanii wyborczej) wliczenia poręczenia ponad 300 mln zł do zadłużenia w 2010 jest zwykłym oszustwem.