Dodaj do ulubionych

Moja przygodaz boreliozą

04.01.10, 11:12
Witam chciałam się z Wami podzielić moją historią jest ona troszkę
długawa i nudna ale może ktoś odnajdzie w tym choć część swojej
drogi jaką przeszedł z tą chorobą.
W roku 2002 z rodzicami przeprowadziłam się do mieściny pod
Gorzowem, wcześniej raczej nie mogłam narzekać na stan zdrowia
miewałam jedynie dosyć silne bóle głowy.
Dom do którego się wprowadziliśmy był w stanie fatalnym, wilgoć,
pełno robactwa oraz myszy.
Zajęło nam całe lato aby doprowadzić dom do stanu takiego aby się
nadawał do mieszkania.
Wokół domu było jedynie dosyć spore pole w ogóle nie zagospodarowane
( bardzo wysokie trawy).Już po paru miesiącach dostałam zapalenia
oskrzeli które trwało ok. miesiąca antybiotyki nie pomagały dopiero
po tabletkach na alergie uporczywy suchy kaszel ustąpił.
W między czasie w pokoju miałam inwazje pcheł które mój tata
przyniósł na sobie z dworu na spodniach nie wiedząc co to jest
otrzepał się z nich u mnie, walczyłam z nimi ok. 3 miesiące okrutnie
mnie pogryzły przez ten czas. Zwierzaki domowe(kot, pies) bardzo
często przychodziły do domu oblezione kleszczami a ja nie świadoma
chorób odzwierzęcych spałam z pieskiem w łóżku.
Mieszkając tam zaczęłam mieć różne dolegliwości m.in. osłabienia,
temp. ciała ok.37C. problemy z snem, bardzo złe samopoczucie, po
przebudzeniu bolące wnętrzności, problemy z nauką, wiecznie bolało
mnie gardło po przebudzeniu, okresy gdzie miałam dosyć mocne
potliwości w nocy, problemy emocjonalne oraz byłam wiecznie dziwnie
zmęczona. Były raczej to stany przejściowe które trwały po parę
tygodni i same ustępowały.
Na początku 2006 roku. wyjechałam do Irlandii tam prawdopodobnie od
złej diety odczuwałam silne pulsacyjne oraz parzące bóle w
nadbrzuszu które mijały po tabletkach na wrzody. W między czasie
okazało się że cierpię na łysienie plackowate tak naprawdę
niewiadomo czym wywołane. Gdy w marcu 2008r wybrałam się do Polski
na urlop pewnego dnia złapał mnie ten sam ból tyle że o wiele
silniejszy oraz temp. 38c. po gastroskopii dostałam diagnozę
Przepuklina rozworu przełykowego przepony oraz zapalenie błony
śluzowej w części przedodźwiernikowej żołądka , zalecenia:
Controlog2x 40mg oraz dieta. Po zastosowaniu zaleceń doszły problemy
jelitowe: silne wręcz bolesne wzdęcia, gazy oraz uporczywe zaparcia
nie pomagały tabletki przeczyszczające ani dieta. Zdecydowałam się
na hydrokolonoterapie po dwóch zabiegach odetkało mnie lecz
dolegliwości poszły zabardzo w drugą stronę :biegunki nawet do 7
wypróżnień dziennie, przelewnie i boleści w jelitach te dolegliwości
mam do dziś.
W czerwcu 2008roku z przyszłym jeszcze wtedy mężem wybraliśmy się na
piknik do pobliskiego parku w Irlandii. Gdy wróciliśmy do domu mąż
zauważył u siebie kleszcza pod kolanem wyciągnęliśmy go ale w
miejscu tym pojawiło się zaczerwienienie raczej nie był to rumień
zbyt mały i nie pasujący do tych które widziałam w Internecie. Gdy
wróciłam w tamtym okresie od fryzjera ( niestety nie pamiętam jak
długo i ile dnia po pikniku) zauważyłam że na lini włosów mam
czarny wystający punkcik starałam się to zdrapać i wydusić lecz z
marnym efektem dopiero igłą dosłownie to wyrwałam, nie mając pojęcia
co to jest po prostu zapomniałam o sprawie.
W tym okresie ale nie jestem w stanie określić po czy też już przed
nimfą kleszcza zaczęłam mieć niepokojące objawy takie jak :
trudności w myśleniu, przekręcanie słów , depresje bez przyczyn aby
je mieć , stany lękowe, poty nocne, dziwne uczucie jakby
nadchodzącej grypy osłabienia organizmu, drętwienia szczególnie rąk
budzące mnie ze snu, wzmorzyły się dolegliwości jelitowe, bóle
zatok, utrata czucia na lewym udzie oraz pieczenie skóry na głowie i
w tym miejscu pojawił się nowy placek łysinki wielkości monety
5zł.,oraz coś czego nie doświadczyłam nigdy wcześnie to silne
zawroty głowy jednakże bardzo sporadyczne. Wszystkie te dolegliwości
były w natężeniu umiarkowanym i gdyż już od wielu lat czułam się z z
reguły źle i wiecznie coś mi dolegało zbagatelizowałam sprawę tym
bardziej iż po wizycie u gastrologa usłyszałam że widocznie taka
moja uroda.
W październiku 2008r z mężem wróciliśmy na stałe do kraju i gdy
pomimo stale trwających biegunek czułam się w miarę dobrze z końcem
zimy zaczęłam mieć nowe objawy : bolesne dziwaczne prądy lub
mrowienia nie wiem jak to określić wzdłuż ciała szczególnie przy
zasypianiu, bóle ramion, bóle głowy zwłaszcza z tylu, wędrujące
bóle pod skóra jakby igiełki i znów problemy emocjonalne czułam
dziwne napływy adrenaliny pomieszane ze złością bez konkretnej
przyczyny oraz napady płaczu. To wszystko nadal mnie nie skłaniało
aby jednak bardziej się uprzeć u lekarza o jakąś diagnozę gdyż nie
długo miał się odbyć nasz ślub stwierdziłam że jak się zajmę
organizacją to wszystko przejdzie. Po części tak się stało a raczej
dolegliwości złagodniały ale za to doszły nowe.
W trakcie podróży poślubnej w Grecji (koniec maja 2009)zauważyłam
dwie gulki po obu stronach szyi stwierdziłam że to migdałki a że
gardło wiecznie mnie bolało byłam pewna swojej diagnozy więc
odstawiałam lekarza na później ale od tamtej pory do sierpnia doszły
nowe dolegliwości takie jak przeszywające bóle uszu, trzeszczenie
nad karkiem ,dziwne uczucie braku równowagi podczas chodzenia,
straszne lenistwo dosłownie nic mi się nie chciało umycie naczyń
było szczytem wysiłku, miałam dreszcze, zaczęły mi się mocno pocić
stopy a nigdy nie miałam z tym problemów oraz moja cera była w coraz
gorszym stanie dostałam jakby trądziku a nawet w okresie dojrzewania
nie miałam wyprysków ale że ostawiłam wcześniej tabletki
antykoncepcyjne to mogło być przyczyną.
W sierpniu udało mi się zajść w ciąże którą z mężem zaplanowaliśmy
gdy tylko poczułam się gorzej poleciałam po test i wyszedł
pozytywny. Niestety nacieszyłam się ciążą przez tydzień gdyż w 4-5
tyg. poroniłam i czułam się nawet dobrze ale gdy podano mi 125mg
immunoglobuliny anty-D koszmar dopiero wtedy się zaczął.
Dosłownie pół godziny po podaniu zastrzyku byłam już w domu. Gdy
postanowiłam pójść do sklepu ku mojemu zdziwieniu nie mogła utrzymać
równowagi czułam się jak pijana ale od razu skojarzyłam to ze
szczepionką uznałam że przejdzie. Gdy wróciłam do domu poczułam się
bardzo osłabiona tak jak przed grypą byłam pewna że coś złapałam w
szpitalu postanowiłam się podratować jednym gripexem gdy go wzięłam
nie mogłam dojść do łóżka tak byłam pijana pojawiła się też
nadwrażliwość na słońce oraz okazjonalnie podpiekiwał mnie język.
Taki stan mi się utrzymywał przez kolejne 2 tyg. wtedy zaczęłam
głośniej manifestować że coś ze mną jest nie tak że czuję się chora.
Wszyscy moje dolegliwości zwalali na nerwicę po poronieniu i nie
docierały do nikogo moje argumenty że czułam się źle jeszcze przed
ciążą.
Zaczęłam panikować gdyż wymacałam węzły chłonne w pachwinach i pod
pachą , zrobiłam USG aby się upewnić. Kolejno zaczęłam robić różne
badania morfologii ,moczu , TSH ,HIV, kolonoskopii, kału na
obecność lamblii i helicobaktera wszystkie wyniki w normie. Gdy
kolejny lekarz zasugerował nerwicę przyjęłam diagnozę i skierowałam
się do Pani psycholog. Ona z kolei powiedziała żebym szukała dalej
bo jej to nie wygląda na nerwicę.
Poszłam więc w nerwach do lekarki rodzinnej i zażądałam skierowania
do szpitala na oddział neurologiczny.
Gdy trafiłam na oddział przeprowadziła ze mną rozmowę Pani
internistka na temat moich dolegliwości w wtedy po raz pierwszy
usłyszałam od niej o boreliozie ale najpierw chciano wykluczyć takie
choroby jak stwardnienie rozsiane czy tętniak. Na szczęście w
rezonansie nic nie wyszło. Na oddziale mój stan znacznie się
pogorszył bóle były coraz silniejsze zaczęły mnie mocno boleć stawy
mięśnie ogólnie całe ciało, wzrok był zamazany , prądy też niedawany
mi spać bałam się każdej nocy myślałam że umieram , dziwne mrowienia
w głowie oraz tik
Obserwuj wątek
    • prowirus Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 11:22
      Widzę, że kolejny "podręcznikowy" przypadek człowieka chorego nie leczonego, nie
      świadomego przede wszystkim.
      A co dalej z Tobą? Rozpoczęłaś leczenie? Co z mężem, badał się w kierunku bb?
      • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 11:48
        Niezauważyłam że nie wkleiła się cała treść już dodaję resztęsmile
        Poszłam więc w nerwach do lekarki rodzinnej i zażądałam skierowania
        do szpitala na oddział neurologiczny.
        Gdy trafiłam na oddział przeprowadziła ze mną rozmowę Pani
        internistka na temat moich dolegliwości w wtedy po raz pierwszy
        usłyszałam od niej o boreliozie ale najpierw chciano wykluczyć takie
        choroby jak stwardnienie rozsiane czy tętniak. Na szczęście w
        rezonansie nic nie wyszło. Na oddziale mój stan znacznie się
        pogorszył bóle były coraz silniejsze zaczęły mnie mocno boleć stawy
        mięśnie ogólnie całe ciało, wzrok był zamazany , prądy też niedawany
        mi spać bałam się każdej nocy myślałam że umieram , dziwne mrowienia
        w głowie oraz tiki jakby czkawka mięśni, nadwrażliwość na dźwięk,
        szumy i gwizdy w uszach, czuła się jakbym bym była na jakiś środkach
        oddłużających, bóle potylicy i karku , trądzik który nawet zwrócił
        uwagę neurologa, wyskoczyły mi nowe węzły chłonne na szyi, luźne
        stolce po 3 dziennie, skóra głowy i rąk piekła mnie tak że nie
        mogłam wytrzymać , pojawiła się grzybica jamy ustnej oraz
        sporadycznie wyskakują niewielkie skupiska wybroczyn skórnych.
        Po tygodniu przebywania na oddziale przyszły wyniki Elisa na
        Boreliozę: dodatnie w obu klasach a parę dni później WB wynik
        graniczny w obu klasach. Natychmiast skontaktowałam się z Panią ze
        stowarzyszenia chorych na boreliozę i uzyskała namiary na lekarzy
        postanowiłam pojechać do Dr w Gorzowie gdyż to moje rodzinne miasto.
        Po wyjściu ze szpitala około tygodnia przed wizytą w Gorzowie bóle
        były tak silne że mąż pomagał mi w ubieraniu się. Jednak 2 dni przed
        wizytą u Doktora zaczęło mi się poprawiać.
        Dr . z niepewnością ale przepisał: Biotraxon, Tinidazol, oraz
        Azytrolek. Moja reakcja na antybiotyki była prawie żadna dopiero
        przy 21 wlewie zaczęło mi się pogarszać przestraszyłam się i
        prosiłam o konsultacje z lekarzem (o bardzo dużej według mnie wiedzy
        jeszcze wtedy) Płk. Ch. gdyż miałam zbyt dużo wątpliwości on z
        kolei skierował mnie do Dyrektora zakaźnego w Łodzi który,
        przekonał mnie że Borelioza objawia się całkiem inaczej i gdybym ją
        miała to i tak taka dawka antybiotyków na 100% mnie wyleczyła.
        Stwierdził że jestem delikatna i nadwrażliwa.
        W między czasie zrobiłam panel Uro- genitalny w Poznaniu na 22
        choroby weneryczne oraz PCR na Borelioze ale byłam tydzień po
        odstawieniu antybiotyków i wynik był ujemny.
        Zrobiłam również koinfecje w Lublinie , wyszła dodatnia Jersinioza w
        igg nie wykonano igm cała reszta ujemna.
        Dolegliwości nadal się utrzymują są okresy gdzie jest lepiej a zaraz
        po nich następuje bez jasnej przyczyny pogorszenie i zawsze temu
        towarzyszą bardzo silne poty nocne oraz cała lista dolegliwości. W
        wciąż trwającej infekcji świadczą choćby węzły chłonne coraz to
        nowe, ostatni nabytek na klatce piersiowej widoczny na USG.
        Obecnie leczę się w Bielsku a raczej za tydzień rozpocznę na nowo
        terapię. Przepraszam że tak się rozpisałam ale jestem tu nowa i
        chciałam się z wami podzielić moją historią
        Pozdrawiam
        • baska192 Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 12:38
          Czesc.Moim zdaniem ewidentnie jestes chora a ktora choroba przwaza
          to juz wyjdzie w czasie leczenia.Doktor sie zorientuje czy bb czy
          konifekcje.Jesinia tez sie doklada (wiem cos o tym ).Jak wysoki
          mialas wynik jersinii.?Pozdrawiam
          • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 12:45
            Mój wynik to 106j. więc chyba sporosmile Jeszcze czekam na wynik cd57
            mam nadzieję że jutro będzie.
            A co do męża to narazie kompletnie nie ma żadnych dolegliwości i oby
            tak zostało, wystarczy nam jedna hipohondryczka w rodzinie wink
            • fionka21 Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 12:53
              Witaj w Klubie smile

              Widzę, że sporo poczytałaś i działasz z głową. Tak trzymaj!

              Na Twoim miejscu namówiłabym męża na badania, bo na to cholerstwo chorują całe
              rodziny.

              Życzę wytrwałości i lepszego samopoczucia smile
              • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 13:13
                Dziękuje za przyjęciesmile zawsze raźniej razem niż samemu.
                Stało się moją obsesją wyszukiwanie chorób podobnych borelce, wydaje
                fortune na kolejne badania tydzień temu zrobiłam WR, EBV, CMV dwie
                ostatnie tylko w IGM i oczywiście wszystko(-).
                Tylko borelka daje (+) strasznie się boję tych antybiotyków dlatego
                staram się cały czas jakoś potwierdzić diagnozę.smile
                • szila2008 Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 13:17
                  Wydałaś już kupę kasy na badania a teraz wydasz drugą na abx.Będzie
                  dobrze.Pozdrawiam,Wiola
              • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 13:21
                A co do mężulka to bym chyba musiała krew mu pobrać jak śpiwink za
                chiny skubany nie chce sie zbadać, mówi że nic mu nie dolega koniec
                i kropka nie chce nawet o tym słyszeć.
                Modle się o to by tak było że nawet jeśli jego kleszczyk miał ten
                syf to jego układ odpornościowy natychmiast się pozbyl intruza i oby
                choroba nigdy się nie uaktywniła, zresztą podzielam myśl żeby leczyć
                objawy a nie wyniki.
                • szila2008 Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 15:11
                  To chyba u mężów norma.Mój też nie chce się zbadać.Może boją się tej
                  diety?
                  • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 15:24
                    Ja się im nie dziwie bo diagnozowanie, leczenie i dieta to istny
                    koszmar a gdy ta machina ruszy to nie ma odwrotu.
                    • prowirus Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 16:08
                      Porządnie zbadaj się na babs, bo te nocne poty coś podpowiadają.

                      Co do męża... Jeśli Ty się wyleczysz a on choruje bezobjawowo to instnieje
                      opcja, że predzej czy póxniej podczas współżycia bez zabezpieczenia on
                      przekaże Ci bakcyla na nowo i błedne koło a zdrowia nigdy nie za dużo.
                      Więc razdze się zastanowić czy lepiej pomyslec logicznie i podejśc do
                      sprawy jak rozsądny człowiek, czy opierac się i mieć swoje jakże głupie
                      podejście, bo moim zdaniem trzeba mieć niepokolei żeby w ten sposób
                      ignorować sprawę. Tym bardziej, że wystarczy przeczytać publikację naukową
                      dr. Burrascano.
                      Ale wiem, wiem... nic mu nie jest to olewa - niech jednak uważa, bo to się
                      może kiedyś zemścić i nie ma zmiłuj. Tej choroby nie wolno lekceważy, bo
                      skutki często sa opłakalne.
                      • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 16:27
                        A powiedź mi co jest mądre i logiczne w tej chorobie żadne z badań
                        nie jest miarodajne nawet jeśli cudem da się namówić a już starałam
                        nieraz to przy minusie można odetchnąć? hmm nie sądzę a przy plusie
                        i barku jakichkolwiek dolegliwości podejmować się tak długiego
                        inwazyjnego i jakby nie patrzeć kosztownego leczenia ?
                        Jestem nowa i nie znam może do końca zasad tego forum ale posądzanie
                        z góry kogoś o głupotę nie jest w porządku z resztą i tak nie stać
                        nas na leczenie obojga więc bądź tu mądrymwink
                        • prowirus Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 17:21
                          Wybacz, nie chcialem by tak to zabrzmiało. Rozumiem doskonale, że testy sa
                          mało miarodajne i diognostyka tej choroby niełatwa. Jeśli mąż jest chory
                          to za jakiś czas i tak czeka was wydatek i kupa problemów z m zwiazana...
                          Chodzi o to żeby sobie nie szkodzić nieświadomie. Badanie na bb można
                          zrobić kilka razy i to nie w jednym czasie a rozłozyć sobie to na
                          miesiące - mysle, ze wtedy jest latwiej. Np. jedno na m-c - w rożnych
                          punktach diagnostycznyh. Ponoc Tomek Wielkoszyński dobrze takie testy robi.
                          • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 17:40
                            Oki smileJa też jestem przewrażliwiona po tych wizytach u lekarzy( nie
                            tych forumowych) i od razu przystępuje do atakuwink
                            Co do koinfekcji razem z Dr. z Bielska jesteśmy przekonane że we
                            mnie siedzi nie jedno zło ale sama stwierdziła że diagnostyka jest
                            tak zawodna że będziemy obserwować po reakcje na abxy.
                            Chciałam sie tylko jeszcze zapytać doświadczonych, czy przed
                            leczeniem wasz stan był raczej stabilny? Ponieważ ja nigdy nie wiem
                            jak będę się czuła jutro jakbym codziennie chorowała na coś innego a
                            są dni że czuje się tak dobrze że już myślę że cokolwiek to było to
                            w każdym razie odpuściło.
                            Jestem tak skołowanasad
                            • prowirus Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 17:56
                              Moim zdaniem w bb jest różnie, mozna porównac to z pogodą. Świeci słonko a
                              po chwili burza. U mnie tak było. W czasie leczenie miałem rózne "jazdy".
                              Na początku leczenia nie miałem herxów, ale pózniej były różne zachwiania
                              i czesto depresja, będzie Ci potrzebne wsparcie i co ogronmnie ważne to
                              ŚIADOMOŚĆ, że to co się z Tobą dzieje to efekt bb i że zwalczysz to.
                              Ja mialem bardzo często problemy z cisnieniem, tętno itd. utrzymywało sie
                              to czasem tygodniami, ale przeszło.
                              Były momenty gdy czułem szczęscie idąc po zwykłej ulicy, a pdnosząc głowe
                              do góry świat był taki piękny że aż uśmiech rysował się na twarzy. Zero
                              zmartwień, dobre samopoczucie itd.
                              Z drugiej strony dużo było niepewności, jakby załamania, depresji, mało
                              wiary, bezsilność, rezygnacja.
                              Ale nauczyłem się z tym walczyć i w momentach kryzysu choć mam ochotę się
                              targnąć trzymam się i wiem, że to tylko kwestia czasu, że to ja wygram a
                              nie bb, bo to leczenie jak widac dziła tyle, że ludzie zaraz by chcieli
                              być zdrowi a tu niestety nie ma tak łatwo i drobnymi kroczkami do przodu.
                              Dodam jeszcze, że bb to zbyt indywidualna sprawa, bo objawy są różne i
                              różnie wpływają na ludzi. Ja jednak wierzę, że jeśli podchodzisz z rozwagą
                              i masz świdomośc co robi ta choroba to nie dasz się złamać i wygrasz.
                              • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 04.01.10, 18:13
                                Bardzo dziękuje za twoją odpowiedź.
                                Nawet nie wiesz jaką ulgą jest porozmawiać z kimś kto przeżywa to
                                samo. Bardzo boję się tej terapii i nie raz zgłoszę się o wsparcie
                                psychicznewink ma je też od męża ale nie ma to jak pogadać z kimś kogo
                                strzyka tak samo smile
                                Wykorzystam swoje 5 min. i spytam o trzustkę ponieważ nieraz daje mi
                                popalić często mam podwyższone amylazy w moczu i USG wykazuje
                                powiększony ogon trzustki a wiadomo że nie ma z tym żartów czy
                                antybiotyki mi nie zaszkodzą bo wiem że bb może też obciążać trzustkę
                                • fionka21 Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 10:17
                                  Nie przejmuj sie teraz trzustką, bo wbrew temu co głosi większość lekarzy, różne
                                  problemy, w tym gastryczne, przechodzą w trakcie leczenia. Zapalenie trzustki
                                  jest w obrazie infekcji mykoplazmami. Może sie wiec okazać, że trzustka uspokoi
                                  sie w trakcie kuracji abx. Tak często dzieje sie z refluksem, problemami z
                                  wątrobą etc.

                                  Odwagi! Zobaczysz jak dobrze poczujesz sie za parę miesięcy po rozpoczęciu kuracji.

                                  Pozdrawiam, Anka
                                  • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 10:46
                                    Dziękuje za słowa otuchybig_grin Jeszcze parę dni i zaczynam robić masakrę
                                    krętkom hihi, zemsta jest słodka.
                                    • fionka21 Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 11:45
                                      Tak trzymaj i do boju smile
                              • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 19:17
                                Mam znajomego leśnika, podsunęłam mu filmik Under our skin. Choruje
                                już podobno 17 lat zalecza się od czasu do czasu standardowo i
                                zasugerował aby wysłać film do wszystkich nadleśnictw w Polscewink no
                                i chyba tak zrobimy. Nie wiem czy to dobry pomysł ale chyba
                                cokolwiek jest tu dobre. Zanim nie zobaczył filmu nie miał pojęcia
                                że tak to wygląda i że można się z tego wyleczyć i że to co się z
                                nami dzieje po krótkim leczeniu nie jest żadnym syndromem
                                poboreliozawym tylko samą boreliozą.
                                • kasroz Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 19:21
                                  Mam też wspaniałą pielęgniarkę która bez wahania i za darmo podaje
                                  mi wlewy i to w sumie jej inicjatywa z tym filmem.
                                  Chociaż pod tym kątem mam z górki bo wiem że macie ogromne problemy
                                  z kroplówkami.
                                  • babaelka-0 Re: Moja przygodaz boreliozą 05.01.10, 22:01
                                    Witaj Kasros!
                                    Lecze sie ponad rok i uwierz nie ma sie czego bac.
                                    Nigdy nie zalowalam ,ze postawilam na leczenie wdlg ILADS
                                    Nie jest u Ciebie tak zle skoro miewasz jeszcze okresy bezobjawowe.
                                    Postawilas na "dobrego konia".Nie bede czarowac.Nastaw sie na przetrwanie
                                    trudnnych okresow.Bo one beda.Przyjdzie jednak moment kiedy poczujesz,ze
                                    zaczynasz zdrowiec.Jesli bedziesz konsekwentna w leczeniu i przestrzeganiu
                                    diety,to naturalnie ten momen przyjdzie szybciej.Trzymaj sie.

                                    Pozdrawiam Elka
    • wami41 Re: kasroz w te pedy robic testy na borelioze 05.01.10, 23:48
      Ktos z bliskiej rodziny w okolicach wlasnie Gorzowa zostal zakazony
      borelioze juz 25 lat temu. Przeszedl odkleszczowe zapalenie
      mozgu,przebywal na oddzile zakaznym miejscowego szpitala, potem
      leczyli go dermatolog, reumatolog, neurolog i wielu innych bez
      skutku.Odsylali z jednej poradni do drugiej i nikt z tych "mundrych"
      ludzi nie skojarzyl sobie tych dolegliwosci z borelioza. W wieku 48
      lat -renta, chodzenie o kulach i lasce a dzisiaj czeka na przeszczep
      obu stawow biodrowych. Dopiero w ubieglym roku po moim studiowaniu o
      boreliozie w internecie i telefonie do niej, osoba ta poszla do
      lekarza i zazadala skierowania na testy w kierunku boreliozy.
      Zostala zdiagnozowana-BORELIOZA.Takich mamy lekarzy, na takim
      poziomie ze baba ze wsi jest bardziej na biezaco z medycyna niz
      ci "z bozej laski fahowcy".Taka jest prawda
      • kasroz Re: kasroz w te pedy robic testy na borelioze 06.01.10, 08:22
        Okresy bez objawowe miałam ale to było dawno temu teraz niestety nie
        ma dnia żeby mi coś nie dolegało.
        A co do lekarzy to dopóki się nie rozchorowałam to nie miałam
        pojęcia że jest tylu idiotów na tym świeciebig_grin
        • kasroz Re: kasroz w te pedy robic testy na borelioze 06.01.10, 08:28
          Gdy ordynatorowi zakaźnego powiedziałam że momentami trace wzrok
          widzę jak przez mgłe to mi odpowiedział że jego wnuczek jak nie zna
          odpowiedzi w szkole to też udaje że nie widzi z tablicyuncertain
          • kasroz Re:HERX?? 22.01.10, 08:28
            • kasroz Re:HERX?? 22.01.10, 08:37
              W piąty dzień abx a dokładnie w nocy poczułam się gorzej: dreszcze,
              bóle się nasiliły, uczucie lewitacji, szumy i piski w uszch.
              A w 6 noc było jeszcze gorzej, upociłam się, nie mogłam zasnąć od
              szumu i bólu w uszach a głowa myślałam że mi eksploduje cała lewa
              strona aż po bark strasznie mnie bolała a trzęsłam się jak galareta.
              W dzień czuję się troszkę jak na kacu ale nie jest tak źle dopiero
              nocami się nasila.
              Czy to może być ten cały wspaniały herx bo powiem szczerze że
              spodziewałam się czegoś mocniejszego ale może jeszcze wszystko
              przedemną bo dziś 7 dzień abxsmile)
              • kasroz Re:HERX?? 22.01.10, 09:49
                Dodam tylko że jestem na zestawie Doxy.,Tini.,Azitrox mam też
                Tavanic ale jeszcze się waham czy dołączyć bo nie wiem czy to nie
                będzie za dużo jak na tak małą kobitke.
                Brałam też Biotraxon i nie było żadnej ale to żadnej reakcji.
                Proszę niech ktoś mi odpowie czy to może być herxuncertain
                • a.guzia Re:HERX?? 22.01.10, 10:22
                  To może być herx. Wielu z nas ma takie "przygody" nocne. Obserwuj reakcje na
                  leki i kiedy się pojawiają.
                  • szila2008 Re:HERX?? 22.01.10, 20:33
                    Też mi się tak wydaje i tylko się cieszyć,że nie takie straszne.
                    • kasroz Re:HERX?? 22.01.10, 21:07
                      Dziękuje za odpowiedzismileJest mi o wiele łatwiej gdy wiem że mam kogo
                      się poradzić w razie wątpliwości.
                      Pomimo stałych dolegliwości (m.in. od początku piecze mnie
                      starasznie język po każdym posiłku ale to może refluksuncertain i wędrujące
                      bóle męśni i stawów itp...) to czuję się znośnie ale jeszcze noc
                      przedemną.big_grin
                      • kasroz Re:Węzły!? 25.01.10, 11:39

                        Proszę aby ktoś mi powiedział bo już odchodzę od zmysłów czy macie
                        powiększone węzły chłonne w całym ciele ja mam je nawet na klatce
                        piersiowej są niebolesne ruchome i raczej miękkie i największy pod
                        pachą ma 1 cm. Strasznie się boje że to nie bb tylko jakiś rak uncertain
                        Dodam że są takie już od bardzo dawna.
                        • szila2008 Re:Węzły!? 25.01.10, 13:37
                          To jest typowe dla którejś koinfekcji.Poczytaj o koinfekcjach.
                          • kasroz Re:Węzły!? 25.01.10, 14:34
                            Robiłam koinfecje w Lublinie i tylko yersinia mi wyszła ale chyba
                            się zrujnuje na Poznańuncertain
                            • szila2008 Re:Węzły!? 25.01.10, 20:18
                              Mi też nic nie wyszło ale chyba jednak coś siedzi bo idzie opornie.
                              • fionka21 Re:Węzły!? 26.01.10, 12:50
                                Powiększone węzły są min. przy bartonelli. Dlatego warto brać tavanik, który
                                jest najskuteczniejszym lekiem na bart. Bije też mykoplazmy.

                                Pozdrawiam smile
                                • kasroz Re:Candida 03.02.10, 14:36
                                  Jestem załamana po nawet nie całym miesiącu leczenia już mam
                                  dziadyge w jelitach.
                                  Idę przeryczeć resztę dnia.sad
                                  • szila2008 Re:Candida 03.02.10, 17:11
                                    A bierzesz coś na grzybka?Na początku powinnaś.
                                    • kasroz Re:Candida 03.02.10, 17:50
                                      Przed abx brałam 2 tyg. flukonazol i cały czas trzymam dietę.
                                      Jutro powinnam mieć Cistusa może ta hetbatka też działa na grzybka.
                                      Jadę do naszej Dr.B. 10 więc za tydzień ona napewno coś mi poradzi
                                      na grzybiora smile
                                      Szila pytankosmilejeśli wiesz to napisz mi gdzie teraz Dr. przyjmuje bo
                                      z roztrzepania nie zapiasałam a mówiła że już nie jest na ul.D.
                                      Miętusiej a głópio mi zawracać jej głowe takimi pierdułkami gdzie co
                                      chwilkę chorzy wydzwaniają w sprawach istotnych.smile
                                      • kasroz Re::) 14.02.10, 14:39
                                        Może na odmianę nie będę narzekać tylko się pochwalęsmile Chyba widzę
                                        poprawę gdyby nie wędrujące bóle to bym powiedziała że poprawa jest
                                        sporasmile
                                        • szila2008 Re::) 14.02.10, 21:08
                                          Super wiadomość.
                                          • kasroz Re::) 24.02.10, 13:25
                                            No i doczekałam się mega grzyba, przerwa w leczeniu do odwołania sad Ciekawe jak
                                            mam się leczyć jak od razu mnie atakuje candida a jej się bardziej boję niż bb,
                                            coraz częściej się zastanawiam nad ziołami tylko ciekawe czy moja Dr. by mi
                                            pomogłasad bo boję się tak na własną rękę.
                                            • szila2008 Re::) 24.02.10, 14:01
                                              Czeka ,czekaj.Jak z tym grzybem?Jakie masz objawy i co
                                              brałaś,bierzesz na grzyba?Robiłaś posiew?Skąd wiesz,że to grzyb?Na
                                              początku leczenia może być problem z dostosowaniem sie organizmu do
                                              abx.
                                              • kasroz Re::) 24.02.10, 14:23
                                                Dzwoniłam do Dr. i ona mi kazała odstawić a objawy to po 5-6 luźnych stolców
                                                dziennie a w nich białe włókna chyba grzyba z resztą w posiewie po 3 dniach
                                                urósł czarny jęzor, osłabienie, napady płaczu, rewelacje jelitowe, burczenie
                                                przelewanie w brzuszku no i jego ból i czucie zakwasów flakówsmile
                                                A mam flukofast 50mg zapodałam 3 tab na raz i nystatyna oraz dietą którą trzymam
                                                już od 6 miesięcy bez przerwy.
                                                pozatym caly czas mnie boli trzustka pomimo kreonu więc ja juz nie wiem co mam
                                                robić na dzień dzisiejszy nie widzę się rok na abx skoro już po miesiącu flaki
                                                mi wysiadająsad
                                                • shrykull Re::) 24.02.10, 18:23
                                                  kasroz, w jakich badaniach wyszła Ci borelioza (i jakie miana) jesli wolno spytać, tylko prosze bez skrutów-pełna nazwą?
                                                  Co do babesiozy to muj zakaźny mówił że to choroba odzwierzęca i dla człowieka nie groźna, więc prosze nie straszyć ludzi , chyba że macie jakies doswiadczenia własne. Co do badań z poznania PCR to mój lekarz odradzał te miejsce z uwagi na niskie standardy placówki.
                                                  • szila2008 Re::) 24.02.10, 18:38
                                                    Tak za bardzo to bym lekarzom nie wierzyła.Troche zdrowego rozsądku.

                                                    Muszisz coś cały czas brać na grzybka,zresztą w pierwszym miesiącu
                                                    leczenia to norma.
                                                  • kasroz Re::) 24.02.10, 19:48
                                                    Hejsmile
                                                    Bez urazy dla twojego lekarza ale większość chorób zakaźnych to
                                                    choroby odzwierzęce i to one są najgroźniejsze dla człowieka dosyć
                                                    popularny wirus hiv czy świńska grypa według twojego lekarza też są
                                                    nie groźne a w odpowiedzi na twoje pytanie to wygląda tak;
                                                    Elisa Igg 34,45 wynik dodatni od 22 czyli +
                                                    Igm 28,01 wynik dodatni od 22 czyli też +

                                                    Western-Blott Igg wynik: graniczy
                                                    Igm wynik :graniczny

                                                    CD57 : 47 dla objaśnienia u ludzi bez przewlekłej boreliozy wynik
                                                    wynosi powyżej 200 po roku zakażenia boreliozą ta suppopulacja
                                                    limfocytów spada poniżej 60 u mniej jak wyżej 47

                                                    No i to co najważniejsze poprawa po wdrożeniu Tavanikusmile

                                                  • kasroz Re::) 24.02.10, 20:06
                                                    a bebeszjoza może i sama jako jedyna jednostka chorobowa nie jest
                                                    taka straszna ale kiedy do watahy dokłada się borelioza a co u nie
                                                    których bartonella i inne dziady to już sie robi strasznieuncertain
                                                    A tak na chłopski rozum co bada PCR? DNA krętka prawda, więc jakim
                                                    cudem może dojść do fałszywych plusów i w takim razie dlaczego w
                                                    innych chorobach zakaźnych tą metodę uważa się jako test
                                                    potwierdzenia np w HCV
                                                  • kleszczorak Re::) 25.02.10, 09:06
                                                    kasroz

                                                    Wiara w zakaźników nie zginie.

                                                    Są ludzie, którzy wierzą im bezgranicznie smile

                                                    Wiele można zrozumieć po przeczytaniu tego wątku:

                                                    warto
                                                    przeczytać
                                                    .
                                                  • kasroz Re::) 25.02.10, 09:42
                                                    Tak już to czytałam uśmiałam się do łez facet jest jeszcze ciemny w temacie z
                                                    dodatnim WB niedługo pod zmienionym nickiem powróci do naszego chorego o niskim
                                                    IG jak sam to powiedział forum.
                                                  • shrykull Re::) 25.02.10, 16:18
                                                    Wróciłem, jak widac bez zmiany nicka. Nie mam powodu ani chęci żeby to robić. Ok, dziękuję za odpowiedź Kasroz. Wyniki miedzy laboratoriami sie różnią, chćby też dla tego że sa inne skale. W mich badania Elvis powyżej 9 był już wątppliwie dodatni, więc porównując to z twoimi badaniami też bys była potraktowana jak jak ja.
                                                    Ciesz się , że ty trafiłaś na lerza który zinterpretował twoje badania. Ja np. rumienia nigdy nie miałem, chdziłem zawsze do zakaźnego. Nigdy nie szukałem alternatywy dopuki stawy nie zaczęły napieprzać. Zawsze mozna zacząć leczenie boreliozy, tylko czy to się kiedyś skończy, bo z tego co przeczytałem na forum to ludzie się tylko leczą ale nie sa zdrowi w 100%. Jest im lepeij, raz gorzej ale ciagle biora leki. Nie wiem czy to dokąś prowadzi?
                                                  • kasroz Re::) 25.02.10, 16:42
                                                    U mnie w Elisie wątpliwy zaczyna sie od 11 a powyżej 22 jest dodatni
                                                    więc mój wynik jest dodatni. Ale Elisa to badanie do d... nie można
                                                    nim mierzyć postępu w leczeniu do tego służy CD57. Moja Dr też jest
                                                    zakaźnikiem a specjalizuje się w bb i jest na bieżąco z medycyną w
                                                    tym kierunku. A leczenie jest bardzo indywidualna sprawą ale jak
                                                    masz wątpliwości to lepiej nie zaczynaj bo terapia średnio trwa rok
                                                    na to trzeba być gotowym 100%. Ja od wdrożenia abx czuję się o 70%
                                                    lepiej wróciłam do pracy i cieszę się życiem choć do wyzdrowienia mi
                                                    daleko a to dlatego że moja bb ma kilka lat.

                                                  • kasroz Re::) 25.02.10, 16:45
                                                    Ja nie mam zamiaru cię przekonywać najlepiej zrobisz jak zostaniesz
                                                    przy swoim wspanialym lekarzu z Wawy.
                                                  • kasroz Re::( 01.03.10, 14:02
                                                    Nie cały tydzień bez abxów i już dolegliwości wracają m.in. bóle
                                                    znacznie się nasiliły, zawroty głowy, uczucie budyniu w głowie
                                                    zamiast mózgu i nocne jazdy. Dam se jeszcze parę dni na walkę z
                                                    grzybem który się już uspokoił i spowrotem na abx bo bez nich źle mi
                                                    się funkcjonujesad
                                                    Zauważyłam że większość moich dolegliwości występuję z lewej
                                                    stronyuncertain dziwna sprawa.
                                                  • mniamumniamu Re::) 01.03.10, 14:31
                                                    Może lepiej się zastanowić, do czego prowadzi nieleczenie..
                                                    Póki chodzisz o własnych siłach, masz siły na wątpilwości, potem juz ich nie będzie.
                                                  • kasroz Re:Grzybior 01.03.10, 14:39
                                                    Tyle że ja nie miałam wyjścia sama od tak sobie nie odstawiałam
                                                    abxów gdyby mój organizm lepiej to znosił jadła bym je garściami a
                                                    candida uważma może szybciej odesłać na tamten świat niż bb.
                                                    Mam nadzieję że nie będe musiała więcej robić przerw sad
                                                  • szila2008 Re:Grzybior 01.03.10, 16:37
                                                    Można zmienić zestaw na mniej grzybotwórczy i brać dalej abx.
                                                  • kasroz Re:Grzybior 01.03.10, 16:44
                                                    To prawda i tak se myśle co z mojego zestawu mogę brać pomimo grzyba:
                                                    Tinidazol raczej odpada
                                                    Azitrox
                                                    Doxy
                                                    Tavanic i chyba dziś od niego zacznę
                                                  • kasroz Re:? 03.03.10, 07:36
                                                    Zrobiłam badanie antygenu borrelia w moczu, wynik:UJEMNY
                                                    Nie wiem co mam o tym myśleć może jaka inna cholera we mnie siedziuncertain
                                                    Jest mi smutno przez tego - miałam nadzieję że już będe miała wroga
                                                    na papierzesad
                                                  • 1-ludka Re:? 03.03.10, 10:31
                                                    Wroga na papirze to by chcieli miec wszyscy ale ja Cie nie
                                                    rozumiem,przeciez wyszla Ci borelioza w Elisa.Ja tez wlasciwie
                                                    mialam potem tak jak ty Elisa + a WB graniczny i mnie to wystarczylo
                                                    do podjecia leczenia + objawy ktore tez masz.Nie wyrzucaj wiecej
                                                    kasy na potwierdzanie bb bo jeszcze ci sie przyda na co innego a
                                                    skoro bylas juz wczesniej badana na inne choroby to nie mysl o nich
                                                    bo to tylko szkodzi twojemu samopoczuciu.Glowa do gory i bierz sie
                                                    za ta cholere.Pozdrawiam
                                                  • ewa475 Re:? 03.03.10, 16:25
                                                    Ale nie jest łatwo w to wszystko uwierzyć,Ludka.
                                                    Przyznam się do czegoś.Moje objawy typowe,poszukiwanie sześcioletnie,dodatni PCR
                                                    na wejściu,dociekliwe wyczytywanie forum i wszelkich możliwych materiałów,na abx
                                                    po kilku miesiącach poprawa,i...nie wierzyłam!
                                                    Może nie na zewnątrzsmilerozmawiałam przecież z ludźmi doświadczonymi,rozmawiałam z
                                                    lekarzem,tu wszystko się zgadzało.
                                                    W głowie jednak uporczywa myśl:to niemożliwe!
                                                    Może dopiero po roku leczenia zaakceptowałam stan rzeczy,w jakiś sposób poddałam
                                                    się zamiast buntować.
                                                    Rozumiem więc Kasięsmile i rozumiem Ciebie Ludkasmile
                                                    I pozdrawiam serdecznie,ciągle Wasza Ewa.

                                                  • kasroz Re:? 03.03.10, 17:05
                                                    Przepraszam ale jakoś cały czas to do mnie nie dociera sad Tylu
                                                    lekarzy zasiało we mnie tyle wątpliwości i tak z tą niepewnością
                                                    mnie zostawili.
                                                    Jeden z nich mi powiedział że Elisa mi wyszła dodatnia przez
                                                    imunnoglobulinę anty-d którą dostałam po poronieniu a mam graniczny
                                                    WB przez Jersiniozę reakcja krzyżowasad i to kontra Dr. Beata z
                                                    Bielska która powiedziała że jeśli to nie bb to kończy tym zawodem.
                                                    Raczej wierzę Dr. Beacie gdyż się leczę ale wątpliwości bede mnieć
                                                    jeszcze długo.
                                                  • kasroz Re::) 07.08.10, 10:03
                                                    Witam
                                                    długo się nie odzywałam ale forum czytam cały czas
                                                    U mnie sprawy wyglądają następująco,
                                                    Wznowiłam leczenie 4 miesiące temu małymi dawkami abx u Dr. Piotra,
                                                    poprawa jest spora choć teraz raczej stoję w miejscu.
                                                    Z dolegliwości zostały:
                                                    Drgania mięśni
                                                    Bóle wędrujące ale tylko przed miesiączką (w ogóle wtedy mam nawrót
                                                    wszystkich objawówuncertain )
                                                    Delikatna zawroty głowy
                                                    Budzę się cała znieczulona szczególnie ręce (swoją drogą ciekawe
                                                    uczucie)
                                                    Problemy żołądkowo-jelitowe w ogóle nie ruszyły
                                                    Sporadyczne pieczenie skóry głowy (wcześnie przykładałam se kostki
                                                    lodu tak piekło)
                                                    Bóle karku ale też nie jest to ciągła dolegliwość
                                                    Jeszcze zdarza mi się widzieć jak przez mgłę
                                                    Zmniejszyło się osłabienie ale nadal się czuje jak przed mega grypą
                                                    No i sprawa która mnie najbardziej niepokoi to te cholerne węzły nie
                                                    ruszyły nic a nic cały czas są powiększone szczególnie mnie martwi
                                                    ten na gruczole piersiowym (wkręcam Se że to rak) ale byłam na 4
                                                    usg z nim i niby nie wygląda groźnie.
                                                    Dziury w mózgu (ciężko mi się myśli zapominam co przed chwilą robiła
                                                    mówiłam itd…wink
                                                    To są główne pozostałości

                                                    Teraz postaram się wymienić część tego czego się pozbyłam:
                                                    Pieczenie języka i przełyku (to chyba był jeden z najgorszych
                                                    objawów nie odstępował mnie na krok)
                                                    Stało się też coś niesamowitego z moją temperaturą od 9 lat miałam
                                                    zawsze powyżej 37 stopni po miesiącu wznowienia leczenia spadła mi
                                                    temp. Czasem nawet do 35,3 i po kolejnym miesiącu leczenia nastąpił
                                                    przełom obniżonej temp teraz cały czas ( no prawie gdyż zależne to
                                                    jest od dnia cyklu) mam ok. 36,6 
                                                    Ustąpiły utraty czucia na skórze
                                                    Wszelkie bóle znacznie złagodniały jak i zawroty głowy
                                                    Jestem o wiele dłużej aktywna wcześnie o 13 już ziewałam i oczy mi
                                                    się same zamykały
                                                    Śpię jak dzidek po kaszce 
                                                    Przestały mnie zalewać poty
                                                    Ustąpiło uczucie że zaraz stracę przytomność
                                                    Emocjonalnie już nie jestem tak rozchwiana ( wcześniej reklama
                                                    papieru toaletowego z szczeniaczkiem doprowadzała mnie do płaczu)
                                                    Nocne jazdy w postaci wrażenia umierania, porażenia prądem itp.. też
                                                    ustąpiły
                                                    Znacznie rzadziej występuje uczucie nie swoich rąk.
                                                    Włosy naprały objętości i blasku
                                                    Jest tego jeszcze ale to są te główne.

                                                    A plan mam aby przejść na zioła gdyż wątrobie przestała się podobać
                                                    ta zabawa nerki też się buntują a mój ginekolog już ma łzy w oczach
                                                    z każdym kolejnym posiewem, niby biorę laktovaginal ale już mam
                                                    kolekcje 3 bakterii i zapalenie jajników więc czekają mnie
                                                    zastrzyki z gentamecyny ( męża też) .
                                                    Jeszcze nie wiem jak na nie przejść gwałtownie czy zrobić jakąś
                                                    przerwę od abx i wtedy dopiero.
                                                    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
                                                  • szila2008 Re::) 07.08.10, 14:17
                                                    Kurka ja też chciałam tak zrobić ale po odstwieniu abx mam bardzo
                                                    szybkie pogorszenie a zioła dopiero zamówione i chyba nie wytrzymam
                                                    i będę musiała znów wrócić do abx.
                                                    Tak się zastanawiam czy nie połączyć tych dwóch metod.
                                                    Życzę ci powodzenia w czymkolwiek postanowisz.

                                                    Wiola
                                                  • kasroz Re::) 07.08.10, 14:32
                                                    U mnie też występuje natychmiastowe pogorszenie ale moim zdaniem to
                                                    jest reakcja typu detoks gdyż po ok. 3 tyg wraca się do formy już to
                                                    przerabiała 3 razy i za każdym to wygląda tak samo tydzień bez abx i
                                                    wszystko wraca z nasileniem ale 3 tyg podnoszenia odporności i jest
                                                    Oki.
                                                    Ja raczej nie będę mieszać z abx bo skutki mogą być opłakane 
                                                    Dam znać co wymyśliłam i jak mi idzie.

                                                  • piwis78 Re::) 07.08.10, 16:17
                                                    Kasia myśle że powinnaś zrobić test na glistę ludzką z krawi. Zioła
                                                    to dobry pomysł. Pozdrawiam Piwis78
                                                  • kasroz Re::) 07.08.10, 16:39
                                                    Piotr po tylu gastroskopiach i kolanoskopiach myślę że by ją
                                                    zauważyli mały robal to to nie jest smile.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • kasroz Re::) 29.08.10, 18:49
                                                    Po badaniach kontrolnych troszkę się zmartwiłam monocytami norma
                                                    jest 3%-8% ja mam 2% Dr. nie odpisuje i nie wiem za bardzo co robić,
                                                    wiecie może czy jest czym się przejmować bo już Sobie wkręciłam
                                                    uszkodzenie szpiku.
                                                    Poza monocytami cała morfologia oki
                                                  • kasroz Re::) 30.08.10, 15:04
                                                    To jak nikt nic nie wie? sad
                                                  • uruz2 Re::) 30.08.10, 15:07
                                                    Wie smile

                                                    Monocyty i limfocyty pokazują infekcje wewnątrzkomórkową.

                                                  • kasroz Re::) 30.08.10, 15:15
                                                    Dzięki uruzsmile
                                                    Limfocyty mam w normie monocyty też zawsze miałam teraz pierwszy raz
                                                    taka sytuacja się wydarzyła.
                                                    A czy przyczyną mogą być abx?
                                                  • baska192 Re::) 30.08.10, 23:51
                                                    Niekoniecznie.Zalezy od organizmu.Kazdy reaguje inaczej na
                                                    leki.Dla przykladu jeden jest uczulony na cos,drugi na nic.Powiem
                                                    Ci ,ze w pazdzierniku 2009 mialam dokladnie taki wynik jak Ty a
                                                    teraz w czerwcu mam 1.Zupelnie nie wiem co o tym myslec.Pozostale
                                                    wyniki w normie..
                                                  • kasroz Re::) 31.08.10, 07:25
                                                    Basiu a co twoj lekarz na to bo mój narazie nie odpisuje ale dzisiaj
                                                    mam zamiar do niego zadzwonić.
                                                    P.S. może ktoś wie czy czasem Dr. Piotr nie jest na jakimś urlopie?
                                                  • lukasz6960 Re::) 31.08.10, 13:05
                                                    tak jest na urlopie, bedzie 2 tygodnie.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kasroz Re:Po długiej przerwie:) 25.01.11, 12:25
                                                    Witam, już dość długo nie pisałam ale prawie codziennie tu zaglądamwink.
                                                    Abx odstawione już pół roku gdyż na bb owszem pomogły i to bardzo ale zaczełam dostawać zakażeń opurnistycznych więc zrobiło się niebezpiecznie sad
                                                    Teraz jestem na Burhnerze i jest coraz lepiej powoli się podnosze po wrażeniach jakie mi zgotowała gentamycyna(nie polecam bardzo niebezpieczny abx).
                                                    W lutym czeka mnie klinika gastrologiczna na Brudnie w Wawie bo trzustka coś histeryzuje zresztą jak i cały układ pokarmowy.
                                                    Sierpień był dla mnie i mojego męża istnym koszmarem w dużym skrócie zaczeło się własnie od gentamecyny bo już ze wszystkich stron zjadały mnie bakterie(brak odporności bez abx) lekarz zlecił zastrzyki z gentamecyny, po 2 zastrzyku ogóchłam na lewe ucho szpital 7 dni sterydów + piski w uchu (lekarze powiedzieli że muszę się nauczyć z tym żyć) mega grzyb gratis.
                                                    Długo czułam się fatalnie ale słuch wrócił piski zostały, po 3 tyg.znów szpital wymioty biegunka starciłam przytomność podobno miałam już czarno pod oczami jak mnie nawodnili i po wynikach krwi (leukocyty 80tyśwink zaczeli panikować że może to być sepsa ach ci zakaźnicy.
                                                    Sepsa okazała się zwykłą grypą żołądkową poleżałam w szpitalu jeszcze 3 dni i po tym jak (na zakaźnym) pielęgniarka pobrała mi krew bez rękawiczek wypisałam się z hukiem na własne rządaniewink.
                                                    Po tyg. mąż wyjechał do Anglii a ja miała sprzedać autko i zaraz też do niego jechać ale pewnego pięknego poranka ktoś postanowił mi ten samochodzik buhnąć i kolejny dramat ale policja staneła na wysokości zadania i po 3 dnia znaleźli Passacika 300km dalej w dziupli jeszcze w całości inne autka nie miały tyle szczęścia.
                                                    Teraz jakoś doszłam do siebie i jest coraz lepiej zioła naprawdę działają bynamniej ja tak czuje.
                                                    Mam nadzieje że ten rok będzie dla nas łaskawszysad
                                                  • mab62 Re:Po długiej przerwie:) 25.01.11, 14:11
                                                    Dobrze,że się odezwałaś.
                                                    Cieszę się,że dobrze reagujesz na zioła.Pisz czasem,jak idzie kuracja ziołami i co u ciebie.
                                                    Pozdrawiam gorąco.
                                                  • kasroz Re:Po długiej przerwie:) 25.01.11, 15:34
                                                    Miło że ktoś jeszcze śledzi mój wątek smile
                                                    Dzisiaj zamówiłam Buhnera będe miała co czytać w szpitalu hihi smile będe daleko od domku więc raczej nie mam co liczyć na odwiedziny szpitalne więc czasu na przestudiowanie książki mi nie zabraknie.big_grin
                                                  • kasroz Re:Po długiej przerwie:) 07.04.11, 17:29
                                                    Jak by kto pytal big_grin to u mnie jest coraz lepiej,
                                                    ziola robia swoje szkoda tylko ze prawie rok stracilam na abx chociaz nie wiem jak by to teraz bylo bez tego roku trucia sie chemiasmile
                                                    Chcialam wszystkim podziekowac za pomoc bez Was bylabym w ciemniej d... hihihi
                                                  • piwis78 Re:Po długiej przerwie:) 07.04.11, 19:30
                                                    Witaj Kasiu cieszę się u Ciebie lepiej He he...Pozdrawiamk Piotr
                                                  • kasroz Re:Po długiej przerwie:) 25.09.11, 01:16
                                                    Witajcie u mnie nadal zdrowo troszkę hormony zaczeły mi szleć ale to pikuś dla mnie po tym co przeszłam z bb.
                                                    W ziołach jest moc, Burhner to geniuszsmile
                                                  • dx771 Re:Po długiej przerwie:) 25.09.11, 08:28
                                                    Super że ci się poprawia na ziołach. Czy możesz napisać jak długo jesteś na nich i jak długo brałaś dane zioło, ewentualnie napisz też coś o suplementach.
                                                    Ciekaw też jestem na jakich byłaś dawkach.

                                                  • kasroz Re:Po długiej przerwie:) 31.01.15, 22:47
                                                    Witajcie tak dla odświeżenia smile Nadal jestem bez objawów i 10 miesięcy temu urodziłam piękną zdrową córeczkę.
                                                    Życzę wszystkim wytrwałości w leczeniu.
                                                    p.s może późno trochę odpowiadam ale trzymalam się ściśle zaleceń z książki Burhnera i to pomogło ale nie wierzę w same zioła. Moim zdaniem antybiotyki mnie wyleczyły i później objawy nie były już od bb tylko od wycienczenia organizmu leczeniem a zioła pomogły w powroceniu do równowagi.
                                                  • alesys Re:Po długiej przerwie:) 01.02.15, 01:48
                                                    Dzięki za odświeżone info! To pokrzepiajace smile gratuluję i życzę zdrowia smile
                                                  • klaudia1990 Re:Po długiej przerwie:) 20.02.19, 21:56
                                                    Witam Pania!
                                                    Jak sie Pani czuje dzisiaj? Barszo prosze o kontakt jesli to mozliwe.
                                                    Jestem na poczatku drogi...
                                                  • klaudia1990 Re:Po długiej przerwie:) 20.02.19, 21:56
                                                    Moj email: k.domeracka@interia.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka