Mój przypadek:
9 miesięcy temu,
w czerwcu 2009 byłem na wyprawie w lasach na polskim Pomorzu.
Załapałem aż 14 kleszczy!
Żadnych objawów nie miałem, rumienia brak.
Po 4 miesiącach zaczęło mnie delikatnie szczypać w kolanach.
Ponieważ biegam (jogging), myślałem że to z tego.
Ale szczypanie w kolanach utrzymywało się około 3 miesięcy i narasta
do dzisiaj (szczypania, kłucia, lekkie bóle).
Wtedy przypomniałem sobie o kleszczach!
Robiłem już badania:
PCR - minus
Western Blot:
IgM: minus (brak prążków)
IgG: plus (większość prążków dodatnia)
Trochę się niepokoję bo objawy w kolanach się nasilają i już
zaczyna mnie boleć mocno.
Przeczytałem że kolana są atakowane często.
Mam też delikatne drętwienia warg i języka.
Chciałbym pójść na konsultacje i zacząć się leczyć.
Gdzie, do kogo mam się zwrócić?
Proszę o jakieś namiary na specjalistę!
Jestem z Wrocławia, ale może być ktoś spoza.
Pozdrawiam,
K