Dodaj do ulubionych

Borelioza - moje leczenie

02.07.10, 12:05
Witam
chyba czas napisać kilka słów o mojej "przygodzie" z boreliozą
po epizodach drętwienia kończyn na jesieni ub.roku(ze szpitala
wyszłam z podejrzeniem sm + prążkami oligoklonalnymi w płynie m.r),
które ustapiły zaliczyłam b.silne bóle całego ciała, szczególnie
lewej strony, kolan, mięśni ud i pleców, nasilających się po
cipronexie zapisanego "przypadkowo" podczas infekcji, lista
dolegliwości jest długa, jedne bardziej dokuczliwe inne znośne,
główie bólowe,
testy Elisa, WB i PCR ujemne, nie pamiętam aby kiedykolwiek ugryzł
mnie kleszcz, wykluczono kilka mniejszych i większych chorób ...

od tygodnia leczę się u lekarza wg ILADS,
biorę tetracyklinę 2x750 mg
tinidazol 2x250 mg
duomox 2x2g
fluconazole 1x100 mg

dodatkowo biorę 2x2 biomarine 570, biopron9 1 tabl, optimę 1 tabl. i
vita-miner 1 tabl....wmuszam w siebie jogurty, które dotychczas nie
istniały i smakują jak......nie smakują
staram się pilnować diety chociaż waga drastycznie spada w dół,bez
batoników i kawy nie mogłam przeżyć dnia a teraz ...nędza sad

na razie samopoczucie bez zmian, lekkie bóle mięśni, szczególnie
tego nieszczęsnego lewego barku który boli najbardziej ale da się
przeżyć, metaliczny posmak w ustach i brak smaku, pieczenie mięśni,
szczególnie ud i pod pachami...czy kogoś z was bolały pachy ?

liczę na wasze wsparcie i pomoc...na razie czytam w wolnej chwili
wątki i mam mętlik w głowie...







Obserwuj wątek
      • malgog Re: Borelioza - moje leczenie 02.07.10, 13:20
        niolki-1 napisała:

        > malgog czy miałaś badaną tarczycę mam na myśli Tsh, Ft3,ft4
        > aTpo ,aTg??? Ona też potrafi dać masę objawów w postaci bóli
        mięśni
        > i stawów i ogólnie samopoczucie jest fatalne.



        miałam
        tarczyca ok jakiaś niewielka zmiana koloidalna - nic poważnego,
        wszystkie wskaźniki w normie tylko tg powyżej (norma do 4,11 ja
        miała 11,4) ale wg lekarza na razie nic się nie dzieje wymagającego
        leczenia
    • malgog Re: Borelioza - moje leczenie 06.08.10, 16:13
      drugi miesiąc leczenia przeszłam na
      unidox 2x200 mg,
      azitrox co drugi dzień 500 mg
      fluconazole 1x100 mg
      tinidazol 2x500 mg w pulsach co 15 dni

      + vita-miner, biopron, optima, biomarine 570, candida clear, łykam
      też folik bo mam poniżej normy no i dieta ...staram się

      czuję się świetnie, bóle kolan, ud, mięśni pleców i ręki ustąpiły,
      czasami czuję ale da się z tym żyć, głowa boli zdecydowanie mniej
      ale za to ból jest silniejszy i eferalgan z codeiną brany dotychczas
      niewiele pomaga
      no i niestety dopadły mnie problemy "kobiece" więc biorę orgametril
      wogóle jeszcze zanim zaczęłam leczenie coś dziwnego działo się z
      moimi hormonami, progesteron mam minimalny jak podczas
      menopauzy ...w wieku 44 lat nie wykluczone ale chyba za wcześnie

      od kilku tygodni mam opuchnięte łydki i stopy co nigdy mi się nie
      zdażało, od kilku dni na łydkach z przodu dziwną wysypkę w postaci
      czerwonych plamek jak wybroczyny...ktoś się z czymś takim spotkał ?
      zapomniałam pokazać swojemu lekarzowi...

      • marzena1963 Re: Borelioza - moje leczenie 07.08.10, 01:02
        Ja przez długi czas wiele objawów przypisywałam okresowi klimakterium. Tymczasem antybiotyki kazały mi - przynajmniej na jakiś czas - o nim zapomnieć.
        Nasze bakterie lubią gruczoły.Zresztą, czego one nie lubią?
        Bądź dobrej myśli - to na razie początek Twojej drogi i już widać efekty. Powodzenia smile
        • malgog Re: Borelioza - moje leczenie 08.08.10, 22:09

          wybroczyny pojawiły się zanim zaczęłam brać unidox, trzyma mnie już 2 tydzień

          blo to rozumiem bartonella ?
          ...moje testy robione przed leczeniem abx nie potwierdziły wogóle
          boreliozy...wkrótce będę powtarzać to się okaże

          mam straszliwe problemy ze słońcem, wiem, że należy unikać, używać wysokich
          filtrów...mimo to kiedy jestem nawet chwilę na słońcu opalam się natychmiast i
          to o tyle dziwne, że na brązowo...zawsze byłam raczek, tyle tylko, że piecze
          mnie wszystko okrutnie i swędzi ta opalenizna
          chodzę pod parasolem, nos mam spalony...
          używam kremu na poparzenia "biafine" kupiłam za granicą , działa doraźnie
        • mab62 Re: Borelioza - moje leczenie 09.08.10, 08:51
          Tak,BLO to Infekcja organizmami typu bartonella.Wyniki testów nie zawsze są
          wiarygodne.U mnie przed rozpoczęciem leczenia(po roku szukania)Elisa,WB,PCR-y w
          Poznaniu na bb i koinfekcje ujemne(bart.też).
          Po miesiącu terapii wg ILADS WB w kierunku bartonelli dodatni w IgM.
          Twoje objawy+reakcja na cipronex mogą wskazywać na bartonelle.
          Więc bierz się do leczenia,czas ma tu znaczenie.
          Pozdrawiam gorąco.
        • ter69 wybroczyny na nogach 25.08.10, 22:49
          Ja mam podobny problem. Mam okropnie swędzące, czerwone, wybroczyny na łydkach.
          Trzyma mnie już miesiąc.Ja łączyłam to z podrażnieniem po depilacji. Dodam, ze
          nie wystawiałam nóg na słońce. Pani dermatolog stwierdziła, że jest to zapalenie
          mieszków włosowych. Dostałam dwie maści: jedną z antybiotykiem, drugą ze
          sterydem i mam smarować na zmianę. Na razie, od trzech dni smaruję tylko tą z
          antybiotykiem ale efektów nie widać. Najgorsze jest swędzenie tych wybroczyn.
          Trudno powstrzymać się od drapania, które z kolei powoduje jeszcze większe
          podrażnienie. We wrześniu zaczynam leczenie BLO więc może wtedy coś się zmieni.
          Pozdrawiam.
          • mab62 Re: wybroczyny na nogach 26.08.10, 08:40
            Po takich właśnie wybroczynach mój lekarz zdiagnozował BLO,co potwierdziło się w
            badaniach.Leki ukierunkowane na BLO biorę już 6 miesięcy.Natomiast wybroczyny są
            nadal,tyle że już nie swędzą i rzadko pojawiają się nowe.Dotychczas czułam
            ugryzienia bartonelli(takie od środka)a potem pojawiała się w tym miejscu
            czerwona kropka.Różne swędzące wysypki dręczyły mnie przez kilka pierwszych
            miesięcy leczenia.Teraz jest lepiej.
            kilka lat temu dermatolog stwierdził,że mam to po mechanicznej depilacji.Co było
            kompletną bzdurą.Bo gdy zaprzestałam depilacji(w związku z całkowitym
            unieruchomieniem)wybroczyny były nadal.
            Teraz wiem,że z nieświadomością o BLO żyłam długie lata.

            Pozdrawiam.
              • mab62 Re: wybroczyny na nogach 26.08.10, 21:22
                Na swędzenie(po sprawdzeniu wielu maści i kremów)pomagał mi Fub Balsam,
                taki najtańszy z Rossmanna.Zawiera miętę,kamforę i eukaliptusa.
                Natomiast wybroczyny są cały czas,a leczę się 8 miesiąc.Może tylko teraz są mniej widoczne,takie bardziej zlane w placki.
                Teraz bart. poszła niżej i zżera mi pięty(wybudzające,pulsująco- kłujące bóle w piętach-prawie każdego ranka).
                Ale,nie myśl że u Ciebie też tak będzie.
                Moja bart.jest bardzo stara,to i leczenie idzie opornie.
                Pozdrawiam.
                    • ter69 Re: wybroczyny na nogach 29.08.10, 23:03
                      Witajcie. Po kilku dniach prób i smarowania nóg różnymi maściami, łącznie z
                      nagietkową i arnikową odkryłam, że pomaga mi maść antybiotykowa TRIBIOTYK, można
                      ją kupić w aptece bez recepty. Po trzech dniach smarowania wybroczyny
                      zmniejszyły się a co najważniejsze przestały swędzieć i palić! Pozdrawiam!
    • malgog przerwa w leczeniu 25.08.10, 18:49

      no i się doigrałam
      godzina na kajaku i efekt w postaci poparzenia słonecznego... a słońca nie było
      sad prawie
      dermatolog tylko mnie zobaczyła od razu zadała pytanie o unidox
      dłonie, stopy, ramiona - jedna rana swędzi okrutnie
      no i nos....wzbudzam ogólne zaciekawienie
      jeśli spotkacie kogoś z bladym licem i nosem w kolorze buraczka to będę ja smile

      2 tyg. przerwy w leczeniu boreliozy
      teraz kuruję reakcję fotoalergiczną ...antybiotykami + maść + aerozol
      bezwzględny zakaz wychodzenia na słońce + filtr 50
      na szczęście nadchodzi oziębienie

      co do mojego leczenia - odstawiam azitrox
      reszta bez zmian czyli unidox, fluconazol, tynidazaol + reszta suplementów
      morfologia, próby wątrobowe i kreatynina w normie

      wyników MR głowy nadal brak - w poniedziałek wraca lekarz który ma
      opisywać....jakoś doczekam ale przyznam, że nerwy straszne





            • malgog Re: przerwa w leczeniu 29.08.10, 21:10


              ok
              to biję się w piersi...
              sprawdziło się powiedzenie...Polak mądry po szkodzie
              teraz do pracy chodzę wysmarowana kremem z filtrem 50

              to była wina bezwietrznej pogody i optyki.....gładka tafla wody, kąt padania
              promieni...takie tam prawa fizyki...a ja z fizyki byłam noga


              • uruz2 Re: przerwa w leczeniu 30.08.10, 12:01
                Bicie w piersi należy uskuteczniać ostrożnie, bo płucka mogą się
                zbuntować....smile

                Fajnie, że piszesz o fotouczuleniu, bo może oszczędzisz komuś
                takiego cierpienia...smile

                Chinolony i tertacykliny są fotouczulające, nie wolno
                eksperymentować, a już na pewno nie na wodzie...smile
    • malgog Borelioza - moje leczenie - 7 miesiąc 12.01.11, 12:45
      mija własnie 7 miesiąc mojego leczenia
      aktualnie na unidoxie, tyni, fluco + sporo róznych suplementów + dieta oczywiście, tutaj walczę ze sobą strasznie już patrzeć nie mogę na chleb żytni i znienawidzony jogurt naturalny
      waga stanęła co odbieram z ulgą, wszystkie spodnie i spódnice stały się nagle o 2 numery za duże, zaczęłam wpadać w panikę...

      właśnie otrzymałam wyniki od dr.W - aktywne zakażenie bartonella henselae i wysoce prawdopodobne zakażenie borellia burgdorferi ...czyli to co sygerowały dotychczasowe dolegliwości

      czuję się różnie, ciągle czuję ból kolan i lewej strony ciała ale do wytrzymania, ostatnio mnie sciąga na lewą stronę....coraz częściej miewam stany odrealnienia, zawroty głowy połączone z taka kompletną amnezją...z reguły czekam aż przejdzie...miłe są smile
      odpływam ..ale przyjemnie
      bywają dni bardziej nasilonych bóli, łopatka, bark, pacha, udo...wszystko z jednej strony,
      no i bezsenność...trwa niestety, miewam noce kiedy przesypiam 2, 3 godziny...od dwóch dni nawet sypiam nad ranem co wyczynem jest nie lada, za to w pracy tragedia, ziewanie i totalna senność
      morfologia, alat, aspat i reszta w normie
      za kilka dni wizyta u lekarza ...chyba czeka mnie zmiana leków

      • malgog Re: Borelioza - moje leczenie - 7 miesiąc 20.01.11, 10:59

        od 19 stycznia jestem na rifampicynie 2 x 300 mg rano na czczo ( coś mi się wydaje, że 600 mg to szaleństwo i nie dam rady)
        i unidoxie rano i wieczorem po 2 tabl. przez dwa tygodnie co drugi dzień potem jeśli mnie herx nie powali codziennie
        2x2 tabl. nystatyny codziennie, candida cear, bio marine 570, biopron 9, kwas foliowy, jakieś witaminy
        pierwszego dnia po wzięciu rif miałam połowę skutków ubocznych z ulotki, zamulona byłam dokumentnie, dreszcze, uczucie robicie jakby grypy...możliwe tak szybko ?
        odstawiłam tyni
        dodatkowo dzisiaj chyba lekki herxik bo nasiliły sie wszystkie dolegliwości bólowe
        takie rozlane bóle nóg, kolan, barku, ręki, podżebrza z lewej strony...cała lewa strona ciała boli
        wczorajsza jestem i pracować się nie da sad
        jakby tego było mało od kilku dni pobolewa mnie żołądek może się już buntuje ?
        niedobrze mi i od głowy do pępka czuję dziwny tępy ból przez cały dzień, nie nasila się po posiłku...po prostu ciągle boli
        jak boli wątroba ? nigdy nie miałam z nią problemów, zresztą alat i aspat mam w normie więc to chyba jednak nie wątroba
        mi jest po prostu niedobrze sad
        no i nadal sypiam na zolpiku....czy uda mi się kiedyś zasnąć bez wspomagaczy ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka