j-asiunia
20.07.10, 23:45
Witam,
przeczytałam tysiące wpisów umieszczonych na forum. Nie znalazłam w
nich niestety rozwiązania naszego problemu..
Rok temu mąż został ugryziony przez kleszcza w udo. Kleszcza
wyciągnęłam; nie mieliśmy wątpliwości, że udało się usunąć wszystko.
Mąż obserwował ugzyzienie. Nie było rumienia, pozostała do dziś mała
(ok 2 mm) troszkę ciemniejsza od ciałą kropka. Natomiast przez
dłuższy czas, na pewno przez ok 2-3 mce pojawiały się swędzenia tego
miejsca (np po pocieraniu skóry przez ubranie; samoczynnie- nie).
Prosiłam męża, żeby zrobił badania i sprawdził czy nie jest chory.
Ponieważ żadnych objawów boreliozy nie stwierdziliśmy, mąż
skutecznie się opierał moim prośbom. Mąż cały czas jest zdrowy,
czuje się normalnie, może raz chorował - na anginę i wtedy to jedyny
raz brał antybiotyk.
W końcu udało się i zrobil test Elisa w Lux-med. Wyniki:
Borelioza burgdorferii IgG 7,6 RU/ML (ujemny <16)
Borelioza burgdorferii IgM 34,9 RU/ML (ujemny <16; dodatni poniżej
22.
Po 5 dniach zrobił kolejne badanie, że niby potwierdzające:
Borelia Burgdorferi p/c w kl. metodą western blot
IGM antygen p 25 (Osp) C +/-
Borelioza IgM antygeny specyficzne:
IgM p 17, p 19, p 21, p 30, p 31, p 39, p 83 - ujemne
opis: rozpoznanie: graniczny.
Proszę o pomoc: jakie badanie potwierdzi chorobę lub jej brak?
Badanie test PCR real time w Poznaniu? Które badanie powinien mąż
zrobić? Czy w Warszawie można zrobić też to badanie i nie jest
droższe? gdzie?
Czy może zrobić test CD57- w Centrum Zdrowia Dziecka? Jest to
badanie dużo tańsze? Ale nie rozumiem, czy da potwierdzenie?
Gdzie udać się do lekarza- i czy raczej chyba po potwierdzeniu
choroby?
Starałam się opisać mój problem bardzo dokładnie.
Czekam na pomoc-poradę. I bardzo za każdą poradę dziękuję.
j-asiunia