Dwa miesiące leczę córkę.
Rumień był maju, ale badania potwierdziły, że bb jest starsza.
Po miesiącu stosowania lekarstw określę, ze moja córa jest
inna prawie w całości

Jest bardziej żywa, odważniejsza, uśmiechnięta, zniknęło
ropienie oczu i gradówki, na podejrzaną od roku astmę
nadal podaję lekarwstwa, ale w dużo mniejszej dawce.
Po wczorajszej wizycie wiem, ze to to dobrze, ze jest taka reakcja, znaczy, że działa

Mamy brać lekarstwa przez pół roku.
Ale te objawy związane z oczami i oskrzelami wg pani dr są z chlamydii.
I po zakończeniu leczenia bb mam na rok mieć abx na chlamydię.
Właściwie całkowicie w ciemno.
Zastanawia mnie tylko, czy jeśli leczę teraz na bb i jest widoczna reakcja i
zmiany objawów "chlamydiowych" to po co decydowac się na
leczenie następne przez rok?
Narazie nie "studiowałam" chlamydii, prosze podpowiedzcie