Dodaj do ulubionych

Witam- kolejne pyt. o boleriozę

02.10.11, 13:42
Witam
Jestem nową osobą na forum. Mam 31 lat .Szukam pomocy, bo 7 tygodni moje życie stało się koszmarem. Z całkowicie zdrowej osoby, w ciągu paru dni stałam się wrakiem człowieka. Przez ostanie tygodnie chodzę od lekarza do lekarza. Moje objawy to :dzwonienie, szumy w uszach, wrażenie ciepła lub zimna na skórze, drżenia mięśni, dreszcze, brak tchu, głód powietrza, bezdech nocny, bóle potyliczne głowy, skoki ciśnienia krwi. Najbardziej dokuczające to : zmieszanie, trudności z myśleniem , trudności z koncentracją, czytaniem, przyswajaniem nowych informacji. Mam wrażenie totalnego otępienia, jakbym patrzyła na wszystko przez ścianę. Nie mam grama siły. Wykonywanie codziennych czynności to dla mnie zdobywanie szczytów górskich ( mam 2 maleńkich dzieci). Silne zawroty głowy kompletnie rozkładają mnie na łopatki. Chodzę spać o godzinie 20-21- wszej. Wstaję zmęczona i niewyspana. Pojawiła się u mnie choroba lokomocyjna, której nigdy wcześniej nie miałam. Reaguje nadwrażliwie na światło, szybki ruch przedmiotów.
Tomografia głowy wyszła ok. Badanie kardiologiczne również niczego nie wniosło. Morfologia, kreatynina, cholesterol, trójglicerydy, próby wątrobowe , wapno, sód, potas, glukoza, tsh, crp wyszły w granicach normy. Laryngologicznie w porządku, usg tętnic szyjnych ok, prześwietlnenie klatki piersiowej bez zmian, neurolog wykluczyła poważniejsze choroby. Na RM kręgosłupa szyjnego wyszła dyskopatia, więc część moich objawów chorobowych może być z nią związanych. W poniedziałek mam spotkanie z nieurochirurgiem.
Wiem, że takie symptomy mogą sugerować również nerwicę, natomiast myślę, że jest to w moim wypadku mocno naciągana teza.
Za namową koleżanki wykonałam badanie w kierunku boleriozy. Przyznam ,że wyniki mnie zaskoczyły, bo nie przypominam sobie ugryzienia przez kleszcza. Jedynie moja babcia kojarzy, że w wieku 7-8 lat miałam wkręconego kleszcza. P-ciała p/boleriozie igg 10,19 (wynik ujemny), natomiast p-ciała p/boleriozie IgM , 17, 51 (wynik wątpliwy). Na wyniku badania adnotacja: Ze względu na liczne reakcje krzyżowe wskazane jest powtórzenie badania inną metodą np.Western-Blot.
Z badań wychodzi, że obecnie nie mam boleriozy , ale możliwie ,że ją przeszłam nie wiedząc o tym ? . Nie wiem co robić z tym fantem? Dać sobie spokój czy szukać przyczyny mojego samopoczucia w boleriozie? Bardzo proszę o ewentualne sugestie i rady, bo temat chorób odkleszczowych jest dla mnie zupełnie nowy. Z góry dziękuje. Kinga
Obserwuj wątek
    • rdk69 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 02.10.11, 14:14
      Z Twoich opowieści wynika, że to się stało dość nagle.
      Może coś się zmieniło w Twoim otoczeniu? Zmieniłaś pracę, a więc inne warunki pracy, inna "wykładzina i farba na ścianach". Może np. w okolicy Twojego domu zamontowali nowy - jakże bezpieczny - nadajnik np. sieci komórkowej i powiedzmy że teraz mieszkasz w samym centrum obszaru, w którym sieje antena, jeśli mieszkasz w bloku pomyśl o sąsiadach, popytaj ich.... to tylko przykłady do "nagłej zmiany stanu zdrowia"... ale czasem można na coś wpaść... i nie koniecznie jest to borelioza.
      Oczywiście nie wykluczaj infekcji np. Borrelia itp, ale nie zakładaj, że ją masz i to ona jest powodem Twojego obecnego samopoczucia.
      Musisz wyzdrowieć! Dla siebie i dla dzieci!!
      • szila2008 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 02.10.11, 19:56
        Spróbuje może zrobić WB i może troszkę się wyjaśni.
        Wiem,że czasami człowiek wolałby bb niż nie wiadomo co.
        Jeśli IGM było wątpliwe to raczej świeża sprawa.

        Pozdr.Wiola
        • kria1 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 08:15
          Ja proponuje znaleść odpowiedniego lekarza od boreliozy i ją sprawdzić razem z z innymi chorobami odkleszczowymi. Ja również mam podobne obiawy i też od początku mojego złego samopoczucia ( ok. rok) mam chorobę lokomocyjną, a nigdy nie maiałam. Mam podejrzenie boreliozy - nie mogę spokojnie jeżdzić autem. Kręci mi się w głowie i jest mi niedobrze- czy to może byc spowodowane borelką????
          • rdk69 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 08:56
            Dziewczyna pójdzie do:
            psychologa - zwali objawy na głowę i będzie próbował leczyć psychikę;
            kardiologa - zwali objawy na serce i będzie próbował je leczyć;
            lekarza ogólnego - będzie leczył nadciśnienie z okazji efektu białego fartucha;
            "boreliozowca" - oczywiście jest to borelioza (i nic innego) i nie ma na co czekać!
            • kria1 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 11:47
              Pzyznam, że nie wiem jak mam odebrać Twoją wypowiedź rdk69. Mam to rozumieć że jak pójde do lekarza od borelki to weprze mi boreliozę??? Czy może właśnie do niego powinnam iśc bo Twoim zdaniem to borelioza ???????????
            • c.carlastory Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 12:15
              Chcesz powiedzieć, że:
              primo: leczący bb są tak ograniczeni, że nic innego nie widzą;
              secundo: na siłę ci ją wmówią, byleby cię leczyć?

              Zatem to dziwne, że ktoś zauważył u mnie problemy z hormonami, nie zdiagnozował u mojego męża bb, którą ja w początkowej schizie chorowania widziałam, jak i nie doszukuje się bb u mojego dziecka, u którego można by znaleźć bb wrodzoną, której przejawy ja w chwilach podłamania widzę.

              Może się pomyliłam i mój ILADS to nie ILADS, a jakiś rozsądny...no właśnie, kto? Może po prostu rozsądny lekarz.
              • rdk69 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 06.10.11, 19:26
                @kria1:
                >Mam to rozumieć że jak pójde do lekarza od borelki to weprze mi boreliozę???
                Masz infekcję - będzie ona zazwyczaj pierwsza do leczenia.
                Możesz mieć też infekcję - będzie ona zazwyczaj pierwsza do przeleczenia w ciemno.

                >Czy może właśnie do niego powinnam iśc
                Jeśli znajdziesz takiego, który spojrzy na problem holistycznie, to nie zaszkodzi iść i pogadać.

                > bo Twoim zdaniem to borelioza ???????????
                A skąd ja mogę wiedzieć? Ja nie należę do tych, którzy stawiają diagnozy na forum i potrafią przypisać dany objaw do patogenu smile


                @c.carlastory:
                >primo: leczący bb są tak ograniczeni, że nic innego nie widzą;
                Z tego, co można np. przeczytać na forum, to "nowi" wpadający na pomysł BB&Co są leczeni w ten sposób, że zaczyna się od antybiotyków. "Szukanie" innych anomalii ewentualnie później. Najpierw recepty - bo muszą być.
                Stąd wniosek, że leczący uważają BB&Co za problem pierwszorzędny. Na jakiej podstawie?

                >secundo: na siłę ci ją wmówią, byleby cię leczyć?
                To nie jest tak, że problem można przedstawić binarnie. Ma - chory, nie ma - zdrowy.
                Wiele osób miało kontakt z "forumowymi patogenami" i niekoniecznie to one stanowią głowny problem. Raczej będą walić w patogeny w dobrej wierze, jakby zawsze był to problem podstawowy i wszystko jest następstwem jakiegoś ugryzienia. Musisz tylko dupokrytkę podpisać.

                >Może się pomyliłam i mój ILADS to nie ILADS, a jakiś rozsądny...no właśnie, kto? Może po prostu rozsądny lekarz.
                Nie ma to znaczenia - ILADS czy KOGUCIK (już to kiedyś pisałem).
                "Nowi" trafiający na forum, często już są po przejściach i nie mają pomysłu na to, jak sie ratować. Nagle czytają, że tu jest taka i taka możliwość... i do tego amerykańska. Oglądają Under Our Skin. I się zaczyna... ale po co mieszać ILADS do polskich recept?
                • margolcia_63 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 06.10.11, 20:46
                  rdk69 napisał:
                  bla, bla, bla....
                  Nie opiłeś się przypadkiem za dużo nalewek prozdrowotnych?wink
                  O jakich anomaliach piszesz, bo ja nie nie pojmuję, może dlatego, że wpadłam w szpony lekarzy ILADS???
                  Pójdę "se" chyba poszukać w okolicy anten telefonii komórkowej i powąchać, czy mi farba na ścianach nie ześmiardła, bo może dlatego mi gorzej???
                  Ale nie!!!.... mnie jest jednak chyba gorzej, jak czytam takie wpisy.

                  • rdk69 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 07.10.11, 20:07
                    > O jakich anomaliach piszesz, bo ja nie nie pojmuję,
                    Przykro mi, że nie pojmujesz. Pisałem już wcześniej, nie raz.

                    > Pójdę "se" chyba poszukać w okolicy anten telefonii komórkowej i powąchać, czy mi farba na ścianach nie ześmiardła, bo może dlatego mi gorzej???
                    Idź poszukaj.

                    > Ale nie!!!.... mnie jest jednak chyba gorzej, jak czytam takie wpisy.
                    To nie czytaj! Ja nie piszę tego dla Ciebie.
            • chemdog Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 22.09.12, 16:02
              święta racja...w szponach biznesu farmakologicznego człowiek jest taki mały i zagubiony i niewiedza jest jego największym bólem
    • kleszczorak Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 14:10
      W moim przypadku bardzo niepokojącym sygnałem była silna choroba lokomocyjna, której wcześniej nigdy nie miałam, zresztą teraz w trakcie leczenia też już jej nie mam.
      Dodatkiem do choroby lokomocyjnej była mała czerwona swędząca plamka.

      Miałam dużo Twoich objawów i szczęście, że badania potwierdziły chorobę.
      Pamiętam doskonale tę mgłę w głowie, trudności z koncentracją i pamięcią, ból przy okręcania szyi.
      Skończyły się skoki ciśnienia, trudności z myśleniem, poranne zmęczenie, silny ból potylicy.

      Życzę dobrych diagnostów na Twojej drodze.
    • c.carlastory Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 03.10.11, 21:37
      Z twoich objawów miałam: piski i szumy w uszach, zaburzenia czucia na skórze (parzenie, lodowate zimno), dreszcze, brak tchu, bóle głowy, otępienie umysłowe, trudności z myśleniem, koncentracją, czytaniem i rozumieniem, brak sił, zawroty głowy, niewyspanie, nadwrażliwość na światło.
      Poza wyżej wymienionymi miałam jeszcze inne objawy.
      Lekarze również sugerowali nerwicę.
      Kleszcza ani rumienia nie pamiętam.
      Leczę się 1,5 roku, jest znacząca poprawa.
    • bamba-ryla Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 04.10.11, 07:40
      Jak dawno rodziłaś najmłodszą latorośl? Podaj mi dokładny wynik z normami TSH?
      • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 04.10.11, 12:57
        Witam
        Po wczorajszej wizycie u neurochirurga wyszłam z lekami na padaczkę (szok). Podobno moje zaburzenia to klasyczne objawy nadwrażliwości układu wegetatywnego. Sama nie wiem co o tym myśleć.
        Badanie na boleriozę powtarzam w piątek. Nie tak dawno przeprowadziłam się z miasta i teraz mieszkam 300 metrów od lasu, więc spotkanie z kleszczem było prawdopodobne. Trochę poszperałam w necie i doszłam do wniosku,że mogłam być ugryziona przez kleszczową nimfę (?). Oczywiście nie upieram się,że mam boleriozę i jestem daleka od stawiania sobie samodzielnej diagnozy.
        Neurochirurg zlecił dodatkowe badanie tarczycy i jej hormonów. Odpowiadając na pytanie dotyczące wyników TSH, to ostatnim razem wynosiły one:
        - 0.81 mlU/l przy normach: 0.27-4.20 ( 11 miesięcy po porodzie)
        Zabaczę jak się będe czuła po lekach.Oby lekarz trafił w 10-tkę, bo zdecydowanie takiemu samopoczuciu mówię NIE smile Serdecznie pozdrawiam
        • bamba-ryla Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 04.10.11, 19:52
          Pewnie ten lekarz myślał o tym o czym ja smile Zawsze przy załamaniu zdrowia po porodzie trzeba sprawdzić tarczycę (Tsh, ft3 i ft4, dobrze też aTPO i aTG+USG) , bo często zdarza się poporodowe zapalenie tarczycy i może nieźle namieszać.
        • qwerty090 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 10.10.11, 11:56
          "Moje objawy to :dzwonienie, szumy w uszach, wrażenie ciepła lub zimna na skórze, drżenia mięśni, dreszcze, brak tchu, głód powietrza, bezdech nocny, bóle potyliczne głowy, skoki ciśnienia krwi. Najbardziej dokuczające to : zmieszanie, trudności z myśleniem , trudności z koncentracją, czytaniem, przyswajaniem nowych informacji. (...) Pojawiła się u mnie choroba lokomocyjna, której nigdy wcześniej nie miałam. Reaguje nadwrażliwie na światło, szybki ruch przedmiotów. "


          Twoje objawy brzmia b.podobnie do moich-bole potylicy,dreszcze,nadwrazliwosc na swiatlo,otepienie,problemy z czytaniem i pamiecia,a w pewnym momencie zlozeniem i zrozumieniem prostych zdan,dzwonienie w uszach-wszystko to mialam (i nadal mam ale w znacznie mniejszym stopniu). Western Blott wyszedl dodatni,lecze sie na borelioze.

          "Mam wrażenie totalnego otępienia, jakbym patrzyła na wszystko przez ścianę."

          To tez ja,tylko zawsze porownywalam to do grubej szyby wink
          Wszystko pojawilo sie z dnia na dzien,poza choroba lokomocyjna ktora zaczela mnie meczyc rok wczesniej,mialam ja jako dziecko i przeszla "sama" a tu nagle wrocila tak, ze nie moglam wytrzymac 30-min.jazdy nie wymiotujac jak przedszkolak.
          Bol/ucisk z tylu glowy probowalam opisywac paru lekarzom ale tylko dziwnie patrzyli. Dopiero jak trafilam na informacje o boreliozie dowiedzialam sie,ze to dosc typowy jej objaw (o ile cos takiego istnieje). Kleszcza (a w lasciwie rumin bo kleszcza nie widzialam) mialam w wieku 7-8 lat,tzn.to jedyny ktorego zauwazylam. Radzilabym zrobic kolejny test, tym razem WB...
        • pies_z_laki_2 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 10.10.11, 13:52
          Rozumiem, że Westen Blota do kompletu nie zrobisz?
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 12.10.11, 16:51
      Witam
      Odebrałam wyniki WB.Niesety mam aktywną boleriozę. Wynik jest dodatni w grupie IgM.
      Wiecie co jest najgorsze,że wczoraj kolejny lekarz kazał mi się zgłosić do psychiatry z objawami nerwicowymi sad Przykre jest to ,że nikt ,że " specjalistów" nie wysłał mnie na badania p/boleriozie, mimo tak dużych dolegliwości. Wiedza naszych lekarzy na temat chorób odkleszczowych jest zerowa.
      Przeżyłam ostatnio najgorsze tygodnie w moim życiu. Do wcześniej opisanych objawów chorobowych doszły kolejne tj: ogromna nadwrażliwość skóry, oraz klasyczne pobolewania stawów ( jakby grypowe).
      Pytanie do Was gdzie w Krakowie , albo w małopolsce (ew. śląsk) znajdę dobrego specjalistę od boleriozy? Serdecznie pozdrawiam
      Kinga
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 27.10.11, 16:23
      Hej Kochani
      Chciałam się z Wami podzielić moimi odczuciami po 11 dniach leczenia boleriozy.
      Zacznę od tego, że trafiłam na lekarza, który leczy podobno metodą ILADS i dla którego jak się dowiedziałam bolerioza jest „konikiem”. Pan Doktor zlecił mi badania koinfekcji, oraz cały worek ogólnych testów z krwi. Na razie czekam na wyniki. Zobaczymy co wyjdzie.
      Przez dwa tygodnie mam łykać Duomox 2*2g , Nystatynę, probiotyki, magnez, potas , i ochronę wątroby. Po tym okresie lekarz chce wprowadzić Biotrakson i trini. Nie ukrywam ,że na razie jestem w kropce, bo nie znalazłam przychodni w której ktoś zdecydowałby się robić wlewy dożylne. Mam nadzieję na rozwiązanie tego problemu.
      Jak się czuje? Na razie mniej niż średnio. W zasadzie prawie wszystkie objawy nadal mi towarzyszą. Zmniejszyło się jedynie moje ogromne zmęczenie. Mam odrobinę więcej siły niż przed leczeniem.
      W trakcie łykania abx po 3 dniach silnie bolały mnie stawy. Teraz tylko lekko pobolewają, więc jest ok. Niestety negatywne symptomy ze strony OUN nadal się utrzymują, a nawet uległy pogorszeniu.
      Być może to herx? Pozdrawiam
      • szila2008 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 27.10.11, 17:11
        POwodzenia w leczeniusmile
      • taboko Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 27.10.11, 20:06
        mam nadzieję,że jak włączysz bitrakson to poczujesz się zdecydowanie lepiej .jeżeli chodzi o wlewy to nawet światły rodzinny da Ci zlecenie pozdrawiam dużo wytrwałości i zdrówka życzę bożena
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 31.10.11, 14:17
      No i mam część wyników z koinfekcji.
      Bartonella henselae Igm - ujemna, natomiast w klasie IgG dodatnia - adnotacja na badaniu wskazuje na przebytą lub aktywną infekcję.... brrr , czyli moje objawy neurologiczne mogą być równie dobrze od bartonelli?
      Czy powinnam przeleczyć się na to dziadostwo? Czytałam na forum,że to równie podła bakteria , jak i bolerioza..... z drugiej strony nie chę ładować w siebie lekarstw , jeśli choroby nie ma. Czy powinnam jeszcze w inny sposób potwierdzić badanie?
      • c.carlastory Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 31.10.11, 15:43
        U mnie bartonella daje o wiele bardziej popalić niż sama borelioza i mam wrażenie, że leczy się też gorzej niestety.
        • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 31.10.11, 16:15
          No to piękniesad
          c.calastory- ile czasu leczysz bartonellę?
          Mam nadzieję, że nie złapałam więcej gratisów od kleszcza.
          W sumie zaczynam się też zastanawiać czy to nie stare zakażenie.Całe życie miałam w końcu zwierzyniec w domu (? ). Moja Mama ma kota wolno chodzącego po polu, psy były i są u nas i teściowej...
          • ewa475 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 31.10.11, 19:43
            Nina,jeśli masz również bartonellę lekarz będzie ją leczył równocześnie z boreliozą.
            Masz już wszystkie wyniki badań koinfekcji?
            • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 01.11.11, 19:48
              Ewa- narazie mam tylko bartonellę i chlamydię.Na sczęście ta druga wyszła ujemna w obu klasach. Resztę badań mam odebrać pod koniec tego tygodnia.
          • c.carlastory do ninaspi 31.10.11, 22:12
            9 miesięcy
      • pies_z_laki_2 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 02.11.11, 10:44
        Jeśli Bart IgM ujemne, to może jednak zakażenie nie jest aktywne...
        Wpisz dokładnie całe wyniki, jak już je dostaniesz.
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 05.11.11, 10:46
      Od 3 dni jestem na zestawie: doxy , trini i klabax.
      Nie wiem czy to alergia , ale pieką mnie lekko usta. Podobne objawy mam po zjedzeniu produtku z miodem...
      Doxy brałam kilka razy w życiu i nic mi po niej nie było. Zastanawiam się czy któryś z pozostałych abx mnie nie uczula? A może to co innego? Jestem w kropce,nie wiem co z tym fantem zrobić...
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 06.11.11, 13:08
      Narazie uczulenie ustąpiło.Ani wczoraj wieczorem, ani dzisiaj po porannej dawce abx nie wystąpiło pieczenie ust. Być może jego przyczyną był całkiem inny alergen.
      Wczoraj Kochani miałam (chyba) pierwszy po 3 tygodniach leczenia HERX.
      Od rana czułam się tragicznie. Totalne odrealnienie , ból skóry. Około godziny 20-stej myślałam,że zejdę z tego świata. Miałam kilka ataków bezdechu, tak silnych,że gotowa byłam wezwać pogotowie. Pojawił się też oczopląs i silny ból szyjnych węzłów chłonnych.
      A dzisiaj.... no rewelacja. Pierwszy raz od miesięcy czuję,że mam własną głowę na karku. Nie mam przymulenia, nie kręci mi się w głowie. Dawno tak dobrze się nie czułam.
      Strasznie się cieszę. Mam świadomośc, że jestem na początku leczenia, ale widzę na końcu tunelu jasne światełkosmile
      • margolcia_63 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 06.11.11, 14:40
        To trzymaj azymut na to światełko. Co do pieczenie ust, jeśli np. Ci nie spierzchły, albo nie zaczęłaś używać jakiejś nowej pomadki, czy pasty do zębów, to najprawdopodobniej masz neurologiczne objawy z tej okolicy. U mnie objawy ze strony ust były na porządku dziennym i absolutnie nie wiazała bym ich z alergią.
        Trzymaj tak dalej.
        • ewa475 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 07.11.11, 09:18
          Ja miałam na początku leczenia ciągłe problemy z ustami,śluzówką w ustach,wręcz ranki.
          Zawsze pod ręką miałam dobrą pomadkę ochronną,np.Neutrogena,Bebe Nivea.
          No i szybko brałam coś na grzybka:Candida Clear i Nystatyna.
          Dieta przynajmniej na początku bardzo ścisła.
          Potem różnie bywałosmile
          Ninasmile powoli i ze spokojem,w kierunku światełka!
          • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 07.11.11, 19:47
            ewa 475 , staram się jak mogę trzymać dietę. Trudno mi było zrezygnować z kawy z mlekiem i cukrem, ale jakoś daję radęsmile
            Niesety biały nalot na języku pojawił się u mnie prawie błyskawicznie. Zawsze tak było, jak tylko brałam antybiotyk to białe pleśniawki atakowały. Przeczytałam kilka zarchiwizowanych wąków na temat grzyba i widzę,że mogę mieć z nim duży problem. Biorę nystatynę i Candidia Clear. Płuczę usta wodą utlenioną, mam pod ręką chlordinaldin, myję zęby kilka razy dziennie, spłukuje szczoteczkę wrzątkiem, zajadam miskturę ogórkową, wcinam probiotyki i kicha....

            BTW Dzisiaj moje zamopoczucie porównuje do starego mopa. Niestety wczorajsze "czary mary" prysnęły. A zapowiadało się tak piękniesmile Mam nadzieję,że będe mogła skutecznie leczyć się abxi i ,że grzyb nie zje mnie całkowicie. Z grzybów to lubię tylko zupę pieczarkowąwink
            innym mówię "a kysz"smile
        • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 07.11.11, 19:35
          Margolcia_63 myślę, że to pieczenie ust to jednak alergia. Usta mi spierzchły, podobnie w przypadku reakcji na miód... Dziękuje za pomoc smile
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 09.11.11, 19:54
      Pytanie do Was: czy zatkane uszy mogą być objawem herxowym?
      Nie jestem przeziębiona, szumy uszne jako takie ustąpiły, ale mam ogromnie przytkane uszy.
      Może to grzybica, ale żeby tak szybko?
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 23.11.11, 21:09
      Witam
      Jak długo może utrzymywać się uczucie odrealnienia ? Na zestawie trini+doxy +klabax czuje ostatnio kompletną mgłę umysłową , połączoną z zaburzeniami równowagi.
      Zaczynam łapać doła. Miałam nadzieję na dosyć szybkie ustąpienie otępienia, ale końca nie widać. Wredne choróbsko nie daje za wygraną. Jeżeli odpuszcza to na kilka godzin dziennie. Miałam 3-4 dni znośnego samopoczucia, w tym przez 2 czułam się rewelacyjnie i na tym koniec.
      Jeszcze jedno pytanie czy osoby cierpiące na BB neurologiczną miały dziwne uczucie "przelewania się" w głowie?.
      Jeżeli znajdziecie czas na napisanie kilku słów , to będe bardzo wdzęczna za pomoc.
      Pozdrawiam smile
      • pemoc1 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 23.11.11, 21:55
        Witaj, tez mam uczucie przelewania sie w głowie jest to objaw podstawowy w sumie neuro.... dochodza mi ściski w sroniach jak i wypychanie gałek ocznych. Lecze sie ponad 3 miesiace i widze juz duzą nawet poprawe...

        W tey chorobie potrzeba cierpliwosci i spokoju takze spokojnie... powoli a do celu nic nie ma od razu.
        • ewa475 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 23.11.11, 22:37
          Może mocniej jeszcze czyścić?
          Pokrzywa,Smilax,przetacznik?
          Ogólnie Klabax lekki nie jest.
          • mab62 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 24.11.11, 04:20
            U mnie największą poprawę w głowie zauważyłam po Minocyklinie.
            Pogadaj o tym z lekarzem.
            Jakbyś chciała namiary na zaprzyjaźnioną aptekę w Niemczech,to pisz na priva.
            Pozdrawiam.
            • szila2008 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 24.11.11, 16:28
              Przed leczeniem miałam wrażenie jakby mi mózg pływałsmile
              • pemoc1 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 24.11.11, 16:50
                Ja mam to wrażenie sporadycznie juzwink z 2-3x w miesiacuwink
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 25.11.11, 09:07
      Dziękuje, uspokoiliście mnie trochęsmile Myślałam ,że mam wiaderko wody zamiast mózgu, a uszy trzymają się głowy na sznureczku smilewink Pozdrawiam
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 25.12.11, 17:37
      Kolejne tygodnie abx za mną. Jak się czuje?
      Bardzo różnie , ale przez wiele dni całkiem nieźle. Jeszcze dwa dni temu napisałabym,że super. Samopoczucie miałam takie jak w pierwszych tygodniach choroby. Wszystkie objawy łagodne i dało się z nimi normalnie funkcjonować.
      Od 2 dni makabra.Wczoraj zaczęły się silne bóle korzonkowe oraz bardzo dokuczją mi mięśnie nóg.Mam wrażenie,że kończyny należą do kogoś innego, bo są ciężkie i nękają je nerwobóle?, albo inny "wynalazek". Dzisiaj znowu dołapało mnie zmęczenie o którym już prawie zapomniałam.
      Mam nadzieję,że to nie nasilenie BB i antybiotyki skutecznie ją eliminują? Jak myślicie? Są święta , więc proszę mnie pogłaskać, bo łapię doły i zanudzam rodzinę.wink
      No mam "Merry Christmas" jak cholerasad
      • pies_z_laki_2 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 26.12.11, 12:43
        > No mam "Merry Christmas" jak cholerasad

        Jak nazywa się żona Św. Mikołaja? Merry Christmas smile

        Ninko, czy to pogorszenie złapało cię po czterech tygodniach od poprzedniego? Czy to herx?
        Pij więcej, szybciej się wyczyścisz z tego, co tłuką abxy. Zielona herbata, ziółka, woda, domowo wyciskane soki warzywne itp.

        Na "ciężkie nogi" mnie pomagało poleżenie w ciepłej wodzie w wannie smile A na "korzonki" maść rozgrzewająca, a właściwie szczypiąca skórę, więc odwracająca uwagę od tego, co boli w środku smile No i dobre "szczelne" ubranie, szczególnie przy wychodzeniu na dwór, żeby nie podwiewało i nie chłodziło pleców.

        A tak poza tym - będzie dobrze! Na pewno będzie, bo musi być smile Trzymaj się!
        • babaelka-0 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 26.12.11, 20:52
          Witam!

          Ninko,Skarbie ,sie zgadzam z Psiskiem.Dobrze bedzie.

          "Korzonki" w trakcie leczenia ,to nieomalze standart. Przy pierwszym herxie wzywalam pogotowie,potem bylo latwiej.
          Bol lydek lagodnial po silnym automasazu
          Przez okresy pogorszen trzeba przejsc ,po nich zawsze jest lepiej.
          Ninko ,dobrze bedzie. Nie ma innej opcji.

          Pozdrawiam
          Elka
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 27.12.11, 15:10
      Dziękuje za słowa otuchysmile Nie zwróciłam uwagi na to,że równo miesiąc wcześniej marudziłam na forum pisząc o swoich narastających objawach.
      Oby to był herx smile
      Nie pozostaje mi nic innego jak napisać "do zobaczenia 24 stycznia" smile
    • ninaspi gorąca kąpiel 31.12.11, 14:31
      No właśnie jak to jest z tą gorącą kąpielą? Podobno ma pomagać w herxie, a u mnie raczej powoduje gorsze samopoczucie na drugi dzień. Woda pita w dużych ilościach to strzał w 10-tkę, ale kąpiel totalny niewypał.
      • will_i_ever_learn Re: gorąca kąpiel 31.12.11, 15:59
        ninaspi napisała:

        > No właśnie jak to jest z tą gorącą kąpielą? Podobno ma pomagać w herxie, a u mn
        > ie raczej powoduje gorsze samopoczucie na drugi dzień. Woda pita w dużych iloś
        > ciach to strzał w 10-tkę, ale kąpiel totalny niewypał.

        Gorąca kąpiel powoduje prawdopodobnie uwolnienie różnego rodzaju kwaśnych substancji z depozytów kumulowanych w Twoim ciele przez lata i duże zakwaszenie Twojego układu limfatycznego. Stąd gorsze samopoczucie po gorącej kąpieli.
        Dodatkowo jeżeli nie ochłodzisz się po takiej kąpieli, układ limfatyczny może zakwaszać się w dalszym ciągu aż do wychłodzenia ciała. Możesz nie nadążać wydalać tych substancji i stąd czuć się źle. Może mieć to związek z brakiem substancji mineralnych w Twoim organizmie? Przede wszystkim wapnia i magnezu?
        Możesz spróbować dodawać siarczanu magnezu do kąpieli w ilości do 2 szklanek i schładzać się po kąpieli.

        Jeśli spróbujesz - daj znać czy w dalszym ciągu czujesz się marnie po gorących kąpielach.

        WIEL
        • ninaspi Re: gorąca kąpiel 31.12.11, 17:02
          Rozumiem ,że jest to pewna zależność występująca nawet u zdrowych osób. W BB mogą występować deficyty magnezu. Czy codzienna doustna suplementacja nie wystarcza?
          Bałabym się zaryzykować z siarczanem magnezu bo jestem alergikiem , ale jest to cenna rada z której mogą czerpać inni.
      • fionka21 Re: gorąca kąpiel 31.12.11, 16:35
        Gorąca kąpiel potęguje działanie antybiotyków. Gorsze samopoczucie wynika z większej ilości toksyn uwalnianych przez zdychające bakterie.
        • ninaspi Re: gorąca kąpiel 31.12.11, 16:57
          Czyli wygląda na to,że warto co pare dni brać gorącą kąpiel, po to by wybijać większą ilość "zwierzaków".
          Podejrzewam,że z czasem będe mniej reagować na ciepło wody ? Fonka21 miałaś podobne odczucia?
      • chorowitka85 Re: gorąca kąpiel - do ninaspi 31.12.11, 17:05
        a jak ogólnie znosisz ciepło, wysoką temperaturę? jak się czujesz w upały?
        być może po gorącej kąpieli spada Ci ciśnienie i stąd złe samopoczucie?
        ja bardzo źle znoszę gorące kąpiele, wysokie temperatury, w lecie przy upałach mam straszliwie niskie ciśnienie i ledwo żyję. moje objawy po gorącej kąpieli to osłabienie, brak siły, zaburzenia równowagi, uczucie omdlewania i braku tchu, jakby zamroczenie, bycie we śnie, ciężkie ciało, głowa...
        • ninaspi Re: gorąca kąpiel - do ninaspi 31.12.11, 17:15
          Przed BB nie miałam problemów z wysoką temp. ani kąpielami. Ciepła woda działała na mnie relaksująco.
          Teraz też zaraz po kąpieli jest w porządku. Gorzej się czuje na drugi dzień, więc stawiam na toksyny które uwalniają się w większej ilości przez noc.
          • chorowitka85 Re: gorąca kąpiel - do ninaspi 31.12.11, 19:21
            ja przed uaktywnieniem boreliozy także nie miałam problemów z wysoką temperaturą i kąpielami... ba - uwielbiałam upały, opalanie się itd. ...
            a teraz... nie znoszę wysokich temperatur, nie lubię nawet jak jest mi ciepło, nie lubię się pocić - czuję się wtedy BARDZO źle.
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 08.01.12, 12:08
      Od świąt równia pochyła.... i złe samopoczucie. Moje dziecko przytachało w przedszkola jakiegoś katarowego wirusa, więc dodatkowo walczę z przeziębieniem.
      Czy to się kiedyś skończy. Narazie mam wrażenie ,że stoję w miejscu.
      Dzisiaj wszystkie objawy.Mgła , drętwienia, OLBRZYMIE zaburzenia równowagi, znowu nadwrażliwość na światło, zatkane uszy, przeczulica skóry.
      Co za wredny "robal"...
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 18.01.12, 21:08
      Po dzisiejszej wizycie zostaje na tym samym zestawie abx plus levoxa na bartonellę. Niestety cały czas nasilają się u mnie objawy odrealnienia...
      Dr stwiedziła ,że całkiem dobrze reaguje na leki więc mam być dobrej myśli.
      Mało pocieszającym jest fakt ,że ludzie z poczeklani mają za sobą np. 2, 2 i pół roku leczenia..sad

      • pies_z_laki_2 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 20.01.12, 00:19
        Jak to mało pocieszający? To chyba dobrze, że nadal przychodzą tam o własnych siłach!!! Znam osobiście kobietę leczoną kilka razy w szpitalu zakaźnym (bb), teraz już tylko leży, w domu, właśnie przekazałam jej rodzinie telefon do dr Piotra...
        • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 20.01.12, 09:38
          To fakt, jesteśmy szczęśliwcami których borelioza nie posadziła na wózkach.
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 28.01.12, 15:45
      Witam
      Kochani mam duży problem i nadzieję ,że chociaż trochę mi pomożecie.
      Od 18-stego stycznia biorę oprócz doksy, klabaxu i trini, levoxa 500 mg. Wczoraj pierwszy raz miałam coś na kształt padaczki (?). Chwilę po zasnięciu wybudziły mnie trwające 3-4 sekundy drgawki rąk i korpusu + bezdech i ogromne kołatanie serca utrzymujące się przez jakieś 10-15 minut.
      Od kilku dni moje dziecko leży w szpitalu na zapalenie płuc i związku z tym nie spałam jedną dobę, więc zmęczenie na pewno pomogło w powyższej sytuacji, ale wątpie żeby to była głowna przyczyna "ataku".
      Jestem maksymalnie zamulona, znowu odbieram świat jak z puszki kukurydzy.
      Doktor B. nie odbiera telefonu .Dzwonię do niej jak wariatka, ale kompletne nie wiem co mam robić.
      Nie chcę na własną ręke odtawiać leków. Zastanawiam się czy po levoxie mógł nastąpić herx, albo alergia, a może mój stan się pogarsza?
      Będe wdzięczna za wszelkie sugestie. W miarę możliwości postaram się odpowiedzieć na pytania, ale spędzam mase czasu w szpitalu gdzie mam ograniczony dostęp do sieci.
      Pozdrawiam Kinga
    • ninaspi Brain fog 09.03.12, 09:24
      Znowu proszę Was o pomoc.
      Moim neurologicznym objawom towarzyszy nieustannie uczucie mgły umysłowej. Ostatnio odpuściła na 8 dni. Niesety po dniach bez odrealnienia wracają jak bumerang dni z sieczką zamiast mózgu. Jak długo utrzymywała się w Waszym przypadku ta dolegliwość? Jaki zestaw najbardziej Wam pomógł? Dla mnie jest to najbardziej dokuczający aspekt BB.
      • margolcia_63 Re: Brain fog 09.03.12, 10:11
        Tak wygląda leczenie. Objawy odchodzą i wracają, więc może przetrwaj.
        Rozmawiaj z lekarzem, że potrzebujesz leków dobrze penetrujących do mózgu.
        Dla mnie to był Biotrakson, Ceftibuten. Rolicyn raczej średnio.
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 06.04.12, 20:29
      Wykonałam drugi raz badania na koinfekcje odkleszczowe i tym razem wyszła myco... Taka optymistyczna wiadomość dla mnie przed świętami.
      Być może dlatego moje leczenie idzie bardzo powoli (?).
      • ninaspi trzy kroki do śmierci 17.07.12, 19:51
        Moje samopoczucie jest okropne.Ostatnie dwa tygodnie to jeden niekończący się koszmar. Wszystkie objawy bardzo nasilone .Neurologia szwankuje na całego. Do tego wszystkiego doszedł całodzienny ból stawów. Mięśnie ciągną, nogi odmawiają posłuszeństwa.
        Po dzisiejszej wizycie u neurolog, jestem dobita. Odruchy neurologiczne nieprawidłowe ( rok wcześniej było oki).Lekarka swierdziła,że gdyby nie potwierdzone bb to skłaniałaby się do diagnozy początkowego SM. Mam doła .Chce mi się płakać, a muszę udawać silną.
        Najchętniej położyłabym się do łóżka i wyła.Dobrze ,że mam moje dzieciaki, bo tylko dla nich znajduje siłę do funkcjonowania.
        Wizyta u dr B w poniedziałek, może zmnieni zestaw. Zaczynam wątpić, czy abx to lek na całe zło. Na pewno nie wszyscy wychodzą z BB. Mój org. kompletnie sobie nie radzi. Jestem słaba ,zmęczona fizycznie i psychicznie, pozostawiona sama sobie. Boję się,że borelia przywiąże mnie do wózka.
        • yanomc Re: trzy kroki do śmierci 17.07.12, 21:30
          nie wiem czy cie to pocieszy ale mam tak samo wykancza mnie ta bb oprócz tego bartonella ccpn myco yersinia od 14 miesiecy na abx i cos stoi to loeczenie a ja padam juz
          • ninaspi Re: trzy kroki do śmierci 18.07.12, 11:58
            yanomc - czy stosujesz jeszcze coś oprócz abx? Bo ja zaczynam zastanawiać się nad włączeniem ziół. Może dzięki temu ruszę z leczeniem do przodu.
            • yanomc Re: trzy kroki do śmierci 18.07.12, 14:21
              właczyłem zioła tylko polskie te z biosu biore juz tydzien ciekawe czy jakis efekt bedzie bo na razie jest tylko gorzej w takim tempie to niedlugo przestane całkiem chodzic bo juz mam problemy z poruszaniem sie chodze jak pijany i sie mecze szybko
          • froga Re: doyanomc 19.07.12, 11:23
            na jakim zestawie jestes obecnie, ja walcze o męża rok na abx wczesniej zakaznicy i neurlodzy skazali go diagnozą SLA ale podjelismy leczenie na borelioze bo byl kleszcz mimo ujemych elis i wb i plynu mozgowo-rdzeniowego. Po 2 latach szukanai dowodow na borelioze wyszla teraz w LUAT ale niestety maz juz na wozku + niedowlad rąk i zanik mięśnisad(
            • yanomc Re: doyanomc 19.07.12, 12:06
              ja biore teraz
              klabax
              minocykline
              quensil
              tyni co 20 dni przez 10 i jeszze garsc witamin i suplementów i właczyłem od tygodnie podstawowy protokoł buhnera
              • froga Re: doyanomc 19.07.12, 13:08
                to jak dolaczyles zioła to zebys herxa przetrzymałsmile) oj maz mial ostanio (bo teraz ma przerwe i odgrzybianie z flukonazolem ktory tez dziala na borelke) rifampicyne1x2, w pulsach azitrox wymiennie z citroseptem.
                • yanomc re: froga 19.07.12, 16:31
                  juz gorzej byc nie moze jak jest takze przetrzymam wszystko aby to cholerstwo choc troche odpusciło
                  • ninaspi Re: re: froga 23.07.12, 20:48
                    yanomc - może za wcześnie na pytanie, ale jak reagujesz na zioła? Robiłeś rezonans głowy?
                    • yanomc Re: re: froga 23.07.12, 20:55
                      zioła bore dopiero 10 dni rezonansu na razie nie robiłem demilizacja raczej sie nie cofnela bo tak miałem w ostatnim rezonansie
                      • ninaspi Re: re: froga 23.07.12, 21:39
                        Ja w piątek mam rezonans i boję się jak cholera. Nogi kłody nie odpuszczają, do tego jeszcze drętwieją mi dłonie. Na prawdę jest źle.
                        yanomc trzymam kciuki za Ciebie. Daj znać jak się czujesz za jakiś czas .
                        • margolcia_63 Re: re: froga 24.07.12, 05:31
                          www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=cz%C5%82owiek%20bez%20m%C3%B3gu&source=web&cd=1&ved=0CFcQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.eioba.pl%2Fa%2F1nur%2Fczlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji&ei=6hMOUOeGEM3CswaK2YGQDw&usg=AFQjCNHRv_pSmFjyy4YiGnv3U5oOcUxIzQ
                          Nina, człowiek wykorzystuje przeciętnie 10% możliwości swojego mózgu, więc jak nawet będziesz miała trochę dziurek, to nie powinno być problemu.
                          Wyżej masz link, można żyć prawie bez mózgu. wink
                          Pozdrawiam i życzę byś jednak nie miała żadnych dziurek, przynajmniej w mózgu. smile
                          • ninaspi Re: re: froga 24.07.12, 08:10
                            Margolcia - toś mnie rozbawiłasmile Mam nadzieję, na lepsze "fotki" z rezonansusmile Oby do piątku.
                            • yanomc Re: ninaspi 28.07.12, 20:15
                              jestem ciekawy jak tam twój rezonans bo widze ze to leczenie podobnie nam idzie marnie jeszcze te koinfekcje bo [ponoc tak jest ze jak sie ich nie wyleczy to bb stoi w miejscu doktor W stwierdził ze aktywna u mnie jest jeszcze chlamydia bo w czerwcu rubilem panel
                              • ninaspi Re: ninaspi 28.07.12, 20:55
                                W poniedziałek odbieram wyniki. Bardzo, ale to bardzo obawiam się ,że nie będą za różowe.
                                • yanomc Re: ninaspi 28.07.12, 21:25
                                  ja juz miałem w zeszlym roku to tylko demilinizacja dziury w mozgu pieprzone kretki mi porobily
                                  • ninaspi Re: ninaspi 29.07.12, 15:06
                                    Yanomc - mam nadzieję ,że będzie już tylko lepiej, choć narazie wydaje nam się,że jesteśmy w czarnej d....
                                    Może to doświadczenie ma nas czegoś nauczyć. Przez cały dzień nie mogę się uspokoić. Nie wiem czy znajdę odwagę do przeczytania wyników piątkowego badania. Bardzo się boję.Praktycznie o niczym innym nie myślę. Zresztą objawy nie dają mi zapomnieć o chorobie i jej następstwach. Pociesza mnie fakt,że na forum były/są osoby które mimo silnych neurologicznych zaburzeń, miały czysty rezonans.
                                    Nie wiem jak się zrelaksować. Nie potrafię sobie poradzić ze stresem.
                                    • ayurveda101 Re: ninaspi 29.07.12, 15:28
                                      Ja miałem łącznie robiony rezonans 12 razy.

                                      Głowa - 2 razy
                                      Wszystkie odcinki kręgosłupa - 9 razy
                                      Jama brzuszna - 1 raz

                                      Mam wszystkie możliwe objawy neurologiczne a rezonans czysty jak łza tongue_out

                                      Nie przejmuj się na wyrost.
                                    • pies_z_laki_2 Re: ninaspi 30.07.12, 12:57
                                      > Nie wiem jak się zrelaksować. Nie potrafię sobie poradzić ze stresem.

                                      Dopóki nie dostaniesz wyników, nie będziesz w stanie się uspokoić, co jest najzupełniej naturalne... Z drugiej strony i tak nic nie zmienisz, wyniki tylko potwierdzą stan faktyczny, na który nie masz żadnego wpływu.

                                      I to ten brak kontroli jest taki wkurzający, prawda? Przynajmniej dla mnie tak jest, okropnie męczy mnie to, że nie mam wpływu na swój organizm, jakby żył on obok mnie, jakby moja psychika nie miała żadnego wpływu na ciało sad
                                      • ninaspi Rezonans wyniki 30.07.12, 19:46
                                        Jest OK. nie ma zmian, choć wydałało się, że będą, bo neurologia szwankuje na całego.
                                        Może moje mega parestezje i fascykulacje winikają z braku jakiś witamin (wapno, magnez, potas, wit.D?), grzybicy? Jak myślicie?
                                        Nawet przed leczeniem nie miałam takich problemów z mięśniami jak teraz.
                                        Psico ta choroba nauczyła mnie pokory i tego ,że trzeba cieszyć się chwilą , bo nie wiadomo co nas jutro spotka. Brak kontroli nad własnym ciałem jest okropny.
                                        Serdecznie pozdrawiam
                                        • margolcia_63 Re: Rezonans wyniki 31.07.12, 07:04
                                          No to super Nina! Tylko za bardzo nie opijaj tej wiadomości, bo dostaniesz demienilizacji od alkoholizowania się i w sumie wyjdzie na to samo. wink
                                          • ninaspi Re: Rezonans wyniki 31.07.12, 07:48
                                            Margorlcia nawet nie wiesz jak za mną chodzi białe wino. A tu i wątroba na prochach i głowa na resorachtongue_out smile
                                            • margolcia_63 Re: Rezonans wyniki 31.07.12, 08:00
                                              Nina, to nie jest tak najgorzej jak wino chodzi za tobą, gorzej by było jak Ty byś chodziła za winem.
                                              Ale na taką okazję to lampkę sobie strzel, ja Ci daje dyspensę, ale lampkę, a nie kontenerek!!! smile
                                        • pies_z_laki_2 Re: Rezonans wyniki 31.07.12, 10:48
                                          Super! Cieszę się razem z tobą smile

                                          Może to braki wit B12?
                                          • yanomc Re: Rezonans wyniki 31.07.12, 12:40
                                            no widzisz juz sie bałas ze dziury w mózgu beda ale jest oki to chyba przez te koinfekcje tak jest że to stoi u mnie po abx i ziołach na razie tyko sie bardzo poce i to własnie na glowie chyba cos działa na te kretki
    • ninaspi Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 21.09.12, 10:31
      Depresja- dosłownie obezwłądniający smutek.Tak, można opisać stan w którym trwam od kilku dni. Nigdy wcześniej nie miałam problemów emocjonalnych. Okropne uczucie beznadziejności, lęku, łez. Nie mogę sobie z tym poradzić. Zawsze trzeźwo patrzyłam na życie, swoją chorobę, a teraz jest dramat.Kolejny objaw..... Mam wrażenie ,że krętki jedzą mnie żywcem. Jak tak dalej pójdzie to czeka mnie wizyta u psychiatry.
      • pies_z_laki_2 Re: Witam- kolejne pyt. o boleriozę 22.09.12, 15:47
        Poczytaj tu:
        - Treatment of depression: time to consider folic acid and vitamin B12
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka