Dostałam dzisiaj wyniki badań z morfologii. Trochę się przestraszyłam. Tylko dwie rzeczy są nieprawidłowe ale to co wygooglałam sobie - niefajne
MR5 - gran. kwasochłonne - wynik mam 0,07, norma 0,1 - 0,5 czyli poniżej normy
Monocyty - 11,6 norma jest od 2 do 10
Martwi mnie to że info przy obniżeniu pierwszego jakie znalazłam to: ciężkie zakażenia ogólnoustrojowe, po zażyciu sterydów a przy drugim podwyższone mogą świadczyć o : zakażenia (gruźlica, mononukleoza), po usunięciu śledziony, szpiczak mnogi
Czyli zgadza się zakażenie a ten szpiczak to mnie ogólnie przestraszył

Wiem że panikuję jak zawsze, czekam jeszcze na wyniki wątrobowe. Ogólnie boli mnie okolica wątroby i mam totalne problemy z żołądkiem określone wstępnie jako albo podrażnienie błony śluzowej albo wrzody. przez kilka dni nie mogłam wręcz jeść, polepszyło się po lekach, wątroba pobolewa cały czas od paru dni. Nie wiem czy to od ziół, czy od fluoksatyny
Zestresowałam się
Może ktoś wie czy to musi świadczyć o takich okropnościach od razu?