Dodaj do ulubionych

czy to normalne ?

27.11.12, 17:08
Leczę się od 18 października unidoxem a dodatkowo 2 tabl tini co drugi dzień od 3 listopada i zastanawia mnie reakcja mojego organizmu.
Najpierw było duże, a nawet bardzo duże pogorszenie, a potem po włączeniu tini zaczęło się poprawiać i oczywiście dolegliwości są ale nie tak bardzo nasilone jak były. Czasem mam wrażenie że po tym tini jest mi lepiej ale objawów mam sporo. Bartonela i babeszjoza ujemna.
Cały czas są objawy ale nie pogarszają się zbyt drastycznie jak na herxy. Może moje leczenie nie ma sensu skoro nie ma takich radykalnych zmian samopoczucia. A jeśli to herx to możliwe że taki niezbyt duży ?
Kurcze martwi mnie to wszystko. Nowością jest ból w okolicy łopatek na plecach taki mocno opasujący i nie wiem czy to też choroba, czy herx, czy jeszcze coś innego.
I czy możliwe żeby objawy trwały cały czas od półtora miesiąca ? Bez większych pogorszeń ?
Obserwuj wątek
    • mab62 Re: czy to normalne ? 27.11.12, 17:42
      ..po Tini wycisza się babeszjoza ?
      ...za to jej miejsce zajmuje bartonelloza ?
    • iwta jakieś skróty myślowe ... 27.11.12, 17:47
      ???
      • gniewosz53 Re: jakieś skróty myślowe ... 27.11.12, 22:30
        Ja zauważyłem że u mnie po tini jest nagłe pogorszenie... nazwałbym to oszołomienno-otępienno-zaburzenio-równowagowo reakcję... pewnie herx, a może nie. Nie wiem. Ale dni z tini to jest.... kompletny zjazd. ??! Co sądzicie?
        • iwta Re: jakieś skróty myślowe ... 28.11.12, 13:45
          ja takie oszołomienie też miewam, ale do 3 godz po zażyciu, potem najczęściej przechodzi.
          No u mnie nie ma tego kompletnego zjazdu i tak naprawdę nie wiem czy się cieszyć czy płakać.
          Niby reakcja jest i poprawa również od dni sprzed leczenia, ale nie występują takie gwałtowne herxy o których niektórzy piszą, więc nie wiem.
          • ziucia48 Re: jakieś skróty myślowe ... 01.12.12, 14:31
            Ja od samego początku leczenia miałam stopniową poprawę i właściwie ani jednego herxa .
            Czasami trochę gorzej się czułam lecz to nie był opisywany tutaj herx , mimo to wiele dolegliwości ustąpiło i dotychczas nie powróciło a jestem już po leczeniu 2 lata.

            • gniewosz53 Re: jakieś skróty myślowe ... 01.12.12, 15:01
              Ludzie... pamiętajcie o jednym. Silny odczuwalny herx to występuje u 1 - 2% pacjentów, którzy naprawdę ostro reagują. W przypadku innych herx rozłożony jest w czasie i poprawa jest stopniowa, aczkolwiek powolna (wynika to z fizjologii bakterii). Niektórzy też szastają pojęciem "mam herxa bo mnie coś chwilę zabolało", "miałem herxa bo burczy mi w brzuchu", "miałem herxa bo chwilowo uderzyła mnie gorączka" itp. itd. Taki "wyimaginowany herx" to może być nic innego jak rozwój grzybicy, osłabienie poantybiotykowe czy reakcje uboczne antybiotyków.
              • iwta dzięki ... 01.12.12, 19:06
                Dzięki smile
                właśnie takich informacji potrzebowałam, bo ja to taka bardziej racjonalna jestem.
                Uważam, ze głowa ma mnie prawo boleć tak po prostu nie koniecznie od borelki, tak samo ma się to do stawów mięśni czy innych organów wewnętrznych. Oczywiście obserwuje siebie i mam nadzieję, ze jakoś w miarę będę odróżniała jedno od drugiego.
                Bardzo się cieszę, ze również są tutaj pozytywne odpowiedzi i posty, a nie same porażki w leczeniu.
                Oczywiście rozumiem ludzi, którzy mają dużo gorzej i bardzo cierpią, ale moim zdaniem każdy jest inny i każdy reaguje inaczej. Najgorzej to wyłapać moment kiedy te objawy są po prostu z innych przyczyn niż sama borelioza.
                Tak, czy inaczej dziękuję za pozytywy smile
                • gniewosz53 Re: dzięki ... 02.12.12, 19:50
                  Każda sytuacja jest inna.

                  Powodem tego jest że jest wiele borreli. Afzelii, garinii, lustinae, burgdorferi i inne... wiele innych. To jest ciągle wielka niewiadoma w medycynie - nawet tej ILADSowej. To dlatego niektórych nagle powala po zarażaniu (np. SLA), a u innych choroba bezobjawowo rozwija się latami i nagle cos sie zaczyna dziac (CFS, SM, Fibromialgia... i inne)... Wszystko to jest kwestia genogatunków i koinfekcji. W tym tych genogatunków nieznanych nam.

                  To samo jest z herxami. Niektórzy mają silne, inni powolne i nieodczuwalne. Przeważa ta druga grupa. Dziwne byłoby gdyby ktoś w chronicznej boreliozie uzyskał nagłą radykalną poprawę w trakcie leczenia. Okazuje się iż najczęściej wyraźna zdecydowana poprawa jest notowana po około 4 - 6 miesiący leczenia.

                  Poza tym w trakcie leczenie musisz wyczuwać 'subtelne' różnice między potencjalnych herxem, a grzybicą, osłabieniem, rekacją na abx czy uczuleniem na abx.
                  • iwta Re: dzięki ... 03.12.12, 20:28
                    oczywiście masz rację. Dlatego obserwacja własnego organizmu i jego reakcja jest tak ważna.
                    Ja zaczęłam leczenie zaraz po pojawieniu się rumienia chociaż objawów miałam dodatkowo już kilka. Po kilku dniach leczenia nagłe pogorszenie trwające jakieś trzy tygodnie, potem poprawa i teraz jest już całkiem nieźle, ale nadal się obserwuję i próbuję dopasować objawy, które się ewentualnie pojawiają do tego co faktycznie może mi być.
                    ciężka to choroba i trudna, ale dla mnie to również nauka samej siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka