desmina33
19.11.13, 11:41
Kochani dla przypomnienia, leczę się od roku i 7 miesięcy, mam borelke, bartonelle i babs.,ostatnie 3 miesiące są gorsze ciągle herxy albo generalnie przeciążenie toksynami nie wiem, może grzyb. W każdym razie stwierdziłam ostatnio, że dosłownie co mnie nie zabije to mnie wzmocni i poszłam pierwszy raz w życiu do sauny suchej. Byłam w tym czasie na Tinidazolu-po pierwszym dniu, poza tym rolicyn+trimesan, mino, riff, nystatyna. Już w południe zaczęła boleć mnie trochę głowa ale stwierdziłam, że i tak pójdę i poszłam. Moje odczucia: poza strachem, czułam się bardzo dobrze, przestawała boleć głowa kiedy tam siedziałam, wychodziłam i znów zaczynała. Byłam na 3 seriach, między prysznicami i chwilką odpoczynku. Nic się nie działo, w sumie całość seansu z prysznicem to godzina. Zastanawiałam się tylko czy powinnam wziąć zimny prysznic pomiędzy, zamiast letni, bo chyba dosłownie przegrzałam mózg. Generalnie powinno się powoli schładzać idąc od nóg zimnym prysznicem ale nie dałam rady i wzięłam letni. Przyszłam do domu i za godzinę prawie nie umarłam. Ból głowy który towarzyszył mi od rana zrobił się nie do wytrzymania, bolała jedna strona prawa od czoła po oczy i kark. Nie mogłam się podnieść, ruszyć głową, jakby ktoś rozwalił mi butelkę na głowie, nie mogłam otworzyć oka, każdy ruch to straszny ból, nie mogłam wstać ani przejść kroku, przy nadepnięciu stopą na podłogę myślałam , że mi głowa pęka. Przez 5 godzin leżałam z mokrym ręcznikiem na głowie, który momentalnie robił się gorący. Ale co wreszcie zasnęłam i następnego dnia było ok, nic nie bolało i dalej od 3 dni nie boli, pierwszy raz od 3 miesięcy kilka dni jest wolnych od bólu. Nie wiem co myśleć, czy niewłaściwie używałam sauny, zle się schładzałam czy reakcja boreliozy ale opóźniona. Czy powinnam się od razu tam zle czuć czy może dopiero przychodzi to później. A może już je mam borelki...tylko bart tak mnie gnębi. Nie wiem co myśleć, czy znów pójść, tym razem nie na Tinidazolu.