Dodaj do ulubionych

Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki

15.12.13, 22:48
W skrócie sytuacja wygląda tak. W zeszłym roku w wakacje córka miała kleszcza. Potem żadnych objawów ale zrobiłam jej na wszelki wypadek test Elisa. Wyszedł pozytywnie. Zrobiłam Western Blot i też wyszedł pozytywnie. Żadnych typowych objawów nie było ale zdarzały się jakby napady mdłości. Podczas zabawy nagle córka zaczynała się pokładać i mówiła, że jest jej niedobrze. To przechodziło dość szybko i dalej wracała jakby nigdy nic do zabawy i to się powtarzało. Poszłam z nią do lekarza ILADS w Warszawie (gdzie mieszkamy).To był doktor P.K., chyba wspominany tutaj na forum. Przepisał dwa antybiotyki (córka brała go na zmianę - jednego dnia jeden, potem drugi) i Citrosept + dieta. Kuracja trwała 5 tygodni i potem zrobiłyśmy test "antygeny krętkowe w moczu". Wyszedł negatywnie i lekarz powiedziała, że to koniec leczenia.
Kilka miesięcy później córka znów zaczęła narzekać na różne rzeczy: a to bolał ją brzuch, a to ręka, i znów robiło jej się nagle niedobrze. Zrobiłam test Westen Blot i wyszedł dodatni. Znów poszłam do doktora P.K., który powiedział, że nie jest pewien, czy to nawrót boreliozy, czy też wynik ten świadczy o przebytej boreliozie. Przepisał 2 antybiotyki (córka brała je obydwa codziennie) - to były inne leki niż poprzednio. I znów po 5 tygodniach robiłyśmy test z moczu. Ciekawe, że przy tych antybiotykach córce od razu przeszły te mdłości, jak ręką odjął. Test wyszedł negatywnie i pan doktor powiedział mi, że mam się już nie dopatrywać w córce boreliozy i nie dzwonić do niego.wink
Minęło jakieś 8 miesięcy od antybiotykoterapii, a córka od jakichś dwóch miesięcy znów ma różne dolegliwości. Miała silne bóle głowy, mdłości, dodatkowo skarży się nieraz na chwilowy ból brzucha, czy bóle rąk albo nóg. Byłam z nią nawet u okulisty (ból był nad lewym okiem) i neurologa i miała robiony rezonans. Lekarka ostatecznie powiedziała, że to jest migrena dziecięca. Jednak w rezonansie (mimo, że wynik określony jest przez lekarza jako prawidłowy) są zmiany - ognisko podwyższonego sygnału, niespecyficzny, ok. 2,5 mm. I dowiedziałam się z netu, że takie zmiany mogą występować u osób z boreliozą. Pytałam o to lekarki ale ona powiedziała, że nic jej o tym nie wiadomo, że nie spotkała się z takimi objawami boreliozy, ale że nie jest do końca kompetentna, żeby wypowiadać się o tej chorobie.

I teraz nie wiem, czy mam córkę dalej badać pod kątem tych bóli niewiadomego pochodzenia (robić USG brzucha, morfologię itp.), czy też znów podejrzewać boreliozę i iść w tym kierunku? Nie chcę wyjść na wariatkę, która faktycznie upatruje w dziecku chorobę. Ale znam swoje dziecko i wiem, że nie zmyśla i nie będę udawać, że nie słyszę, że ma te dolegliwości, ani tym bardziej tego lekceważyć. Myślałam o tej znanej pani lekarce z Katowic, bo już jestem zdesperowana. Osobiście nie mogę jechać bo mam w domu jeszcze dwójkę małych dzieci. Ale babcia mogłabym pojechać z nią pociągiem... Nie wiem co robić. Co Wy o tym myślicie?

Dodam, że córka rozpoczęła to pierwsze leczenie dość szybko po ugryzieniu przez kleszcza - ok. 6 tyg. po ugryzieniu.
Obserwuj wątek
    • zielarz22 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 12:24
      Szkoda, że dr.K zaordynował Citrosept.
      Tak była spora szansa zaleczenia, po Citrosepcie jest ciężko.
      Mnie to wygląda na ewidentne wznowienie boreliozy. Dr B. z Katowic jest rzeczywiście najlepsza i najbardziej kompetentna ale ona będzie leczyć ILADS z wiadomym skutkiem.
      Spróbuj może olejków, może bóle przejdą.
      • awtorek Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 14:11
        Ale co to znaczy "z wiadomym skutkiem"? Nie polecacie tej metody? A co do Citroseptu to myślałam, że to preparat powodujący rozpad cyst, w których bakteria może się jakby schować przed antybiotykiem i że to właściwy krok przy leczeniu. Już zgłupiałam zupełnie...
        • awtorek Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 14:27
          Dodam, że doktor P. K. sam chorował/choruje na tę chorobę, tak jak wielu lekarzy ILADS, dlatego mnie to skusiło. Skoro sam ktoś to przechodził to już chyba wie o tym wszystko, co można wiedzieć...
          • deathrone CITROSEPT NIE ROZWALA CYST ! 16.12.13, 15:38
            nie dajcie sie omamic, citrosept nie rozwala cyst. To ze czujecie sie na nim gorzej to tylko powod toksyn i konswerwantów zawartych w tym leku. W czechach jest już tylko na recepte.

            Jak nażrecie sie rteci i dostaniecie temperatury to tez powiecie ze herxujecie od rozpadu cyst ?
            • zielarz22 Re: CITROSEPT NIE ROZWALA CYST ! 16.12.13, 17:14
              Bzdury opowiadasz deathrone tylko on rozwala cysty a a nie ten osławiony Tinidazol.
              Wielu lekarzy, chorych już o tym wie.
              Nie ja to wymyśliłem.
              Ja choruję 4 lata tylko i wyłącznie z powodu tego, że chciałem wzmocnić na wiosnę swoją odporność i zażyłem Citrosept.
              Wszystkie klasyczne objawy, pozytywne Elisa i WB.
              Nawet jak mi zapłacisz 10.000.zł to go nie wezmę więcej.

              Z jakim skutkiem - po ILADS przynajmniej 95% chorych jest niewyleczonych a nawet bardziej chorych.
              Sprawdź forum to nie żadna propaganda - w ostatnich 2 latach ani jednej osoby wyleczonej po ILADS.
              Nawet dr P.K.się sam nie wyleczył a leczy się już ładnych parę lat.
              • princessa.of.persia Re: CITROSEPT NIE ROZWALA CYST ! 16.12.13, 17:18
                Ale jakos leczyc sie trzeba, zwlaszcza dziecko. Przeciez nie mozna czekac z zalozonymi rekami i czekac az bakterie sie namnoża.
                Ja teraz juz madra jestem bo wiem co to znaczy i gdyby moje dziecko zostało ugryzione (nie daj Boze) od razu podam antybiotyk na 3 tyg.
            • relli-p Re: CITROSEPT NIE ROZWALA CYST ! 17.12.13, 14:57
              Popieram smile
            • relli-p Re: CITROSEPT NIE ROZWALA CYST ! 17.12.13, 14:58
              deathrone napisał(a):

              > nie dajcie sie omamic, citrosept nie rozwala cyst. To ze czujecie sie na nim go
              > rzej to tylko powod toksyn i konswerwantów zawartych w tym leku. W czechach jes
              > t już tylko na recepte.
              >
              > Jak nażrecie sie rteci i dostaniecie temperatury to tez powiecie ze herxujecie
              > od rozpadu cyst ?

              Dobrze prawisz panie smile
          • wroteknowynick Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 18.12.13, 13:21
            Nawet lekarze Ilads boją się leczyć tak małe dzieci.
    • princessa.of.persia Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 17:16
      Ja tez sie leczylam u dr PK. Podobnie jak Twoja corka tylko w sumie przez 10 tyg. Zaczelam leczenie po 3 tyg od ugryzienia. Luat negatywny po zakonczeniu leczenia.
      Boje sie nawrotów. Wspolczuje Wam bo wiem przez co przechodzicie. Zdrowia życze!
    • halina.vis Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 17:35
      Musi Pani pozbyć się z organizmu córki robaków i pasożytów ale w naturalny sposób Pyrantelum itp. to nadaje się dla psów chociaz ich tez szkoda.
      Proszę napisac do mnie i podam co nalezy zrobic. Nie chce robic nikomu reklamy i narażać sie innym. halina.vis@gazeta.pl
      • emarlen5 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 17:39
        halina.vis - czy możesz mi przesłać informację na temat naturalnych metod pozbycia się robaków i pasożytów na email: gosika22@hotmail.com
        z góry dziękuję, takie informacje bardzo mnie interesuję smile

        • awtorek Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 18:12
          Przyjmuję do wiadomości, że Citrosept nie rozwala cyst, według tego co piszecie, ale dlaczego ma być szkodliwy i przedłużać chorobę? Nie rozumiem tego.

          No i skoro państwowa metoda nie działa, ILADS nie działa to co robić?? Do kogo się w ogóle zwrócić? Ktoś wspomniał o olejkach - czy jest jakiś lekarz - zielarz kto może pokierować takim leczeniem?
          Jestem bardzo chętna spróbować jakichś innych rzeczy bo naprawdę nie chciałabym córce fundować kolejnych tygodni antybiotyków.

          Acha, jeszcze jedno pytanie - czy można jakoś sprawdzić czy ona w ogóle jest chora? Czy nie ma ŻĄDNEGO miarodajnego testu?? Czytałam że można ją rozpoznać po objawach. Ale jak skoro bywa, że u każdego są one inne?
          • awtorek Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 09:00
            Podbijam, bo bardzo mi zależy na Waszych odpowiedziach...
        • zielarz22 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 18:13
          Princessa.
          Olejków używa się nie po to aby ładnie pachnieć tylko po to aby wybić bakterie.
          Olejki są silniejsze i skuteczniejsze od abx - przeczytaj badania naukowe na stronie dr Nemo, szczególnie rozdział moc olejków
          • emarlen5 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 16.12.13, 18:36
            awtorek, moim zdaniem u twojej córki jest nawrót boreliozy, ale podobne dolegliwości dają nieproszeni goście typu pasożyty, grzyby.
            Przeleczenie się w tym kierunku powoduje szybki zanik części dokuczliwych objawów.
            Z grzybem bardzo ładnie radzi sobie propolis - najlepiej własnej roboty, na pasożyty ze znanych mi naturalnych preparatow Vernicadis.
            Poczytaj o MMS - bardzo szybko likwiduje wszelkie paskudztwo w organizmie, później należy oczyszczać organizm z toksyn bo jest ich po MMS bardzo dużo. Najlepiej pić zieloną herbatę i zioła parzone typu rumianek, skrzyp, mniszek lekarski.
            Zadbaj o odporność córki, dobra jest spirulina, sok z cytryny, limonki, granaty, wszystkie ciemne owoce, mleko zsiadłe.
            Dalej powoli organizm powinien poradzić sobie już sam, ale cały czas trzeba pilnować zdrowego odżywiania i dostarczania na bieżąco potrzebnych składników do odpowiedniego działania systemu odpornościowego.
            Radziłabym ci jeszcze poczytać książki na temat ziół, będziesz o wiele mądrzejsza w tym kierunku i bardziej niezależna jeżeli chodzi o radzenie z różnymi dolegliwościami tym bardziej, ze masz małe dzieci a córka może na bieżąco wymagać wsparcia.
            Ja naturalnymi metodami wyszłam z ciężkiej neuroboreliozy, syna też z tego wyciągnęlam - teraz radzi sobie fajnie w życiu, jest zdolny, ja tylko trzymam rękę na pulsie jakby co....i pilnuję zdrowego odżywiania.
            • chemdog Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 14:27
              hm nie wiem jak z połykaniem kapsułek u niej????zestaw ziół jak antybiotyki nie wchodzą w grę.Nie doleczona uśpiona borelioza wyszła z cysty i jest silniejsza co nawrót jest gorzej taka jest zasada i jej objawy to nie doleczona borelioza może imitować wszystko zabrać się za leczenie dziecka na poważniej jak niema objawów to jeszcze 4 miesiące pociągnąć coś.Wielotorowo.Zentel na początek i potem cała reszta 3 dni zentelu od tego zacząć trzeba
              • relli-p Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 15:02
                chemdog napisał(a):

                > hm nie wiem jak z połykaniem kapsułek u niej????zestaw ziół jak antybiotyki nie
                > wchodzą w grę.Nie doleczona uśpiona borelioza wyszła z cysty i jest silniejsza
                > co nawrót jest gorzej taka jest zasada i jej objawy to nie doleczona borelioza
                > może imitować wszystko zabrać się za leczenie dziecka na poważniej jak niema o
                > bjawów to jeszcze 4 miesiące pociągnąć coś.Wielotorowo.Zentel na początek i pot
                > em cała reszta 3 dni zentelu od tego zacząć trzeba

                Zamiast zentelu proponuje decaris
            • madziaifilip Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 15:43
              emarlen, gdzie kupiłaś ten MMS?
              • awtorek Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 16:24
                Ale czy mam jej zrobić teraz jakiś test, jakieś badania, żeby potwierdzić tę boreliozę?
              • emarlen5 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 16:47
                Tutaj jest strona do MMS, gdzie ostatnio było jeszcze zdjęcie identycznej butelki jaką ja mam.
                W tej chwili zdjęcia nie ma, zamówienie można złożyć z tego co widzę wysyłając formularz zgłoszeniowy.
                www.era-zdrowia.pl/suplementy-zdrowia/mms.html
                • madziaifilip Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 16:56
                  emarlen, stosowałaś kiedykolwiek np Zentel? czy widzisz różnicę w samopoczuciu po nich?
                  • emarlen5 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 17.12.13, 17:10
                    Zentelu nigdy nie stosowałam, ja i syn braliśmy Vernicadis - ziołowy preparat na pasożyty i grzyby.
                    Czuliśmy się po nim bardzo dobrze.
                    W tej chwili problem z Vernicadisem jest taki, że jest bardziej rozcieńczony niż kilka lat temu.
                    ziolowaapteka.pl/985-vernicadis-nalewka-z-ziol-100ml.html
                    • awtorek Kilka konkretnych pytań 17.12.13, 20:21
                      Nadal nie wiem podstawowych rzeczy.

                      Jak mam sprawdzić czy córka na pewno ma boreliozę?

                      Czy jest jakiś lekarz, specjalista, zielarz, kto może pokierować alternatywną kuracją. Z tego, co piszecie trzeba spróbować na raz wielu sposobów. Tylko ja sama się nie podejmę eksperymentowania na córce różnych kuracji bo się na tym nie znam. Nie bardzo wyobrażam sobie żebym leczyła córkę tylko na podstawie informacji z netu. Z resztą i tak muszę chyba zacząć od jakichś badań.

                      Nawiasem mówiąc jestem co najmniej zdziwiona i nie rozumiem dlaczego doktor P.K. kazał mi nie dopatrywać się już boreliozy i uznał negatywny wynik LUAT za ostateczny znak wyzdrowienia. Skoro sam ma tę chorobę to nie wie, że takie nawroty są dość częste? Poza tym, przecież sam na pewno najbardziej chce wyzdrowieć, to dlaczego nie korzysta z tych olejków o których piszecie i innych ziół? Dlaczego nie wiedział, że Citrosept nie rozwala cyst? Wy też macie tę chorobę. Przecież nie przeoczylibyście takich informacji. To jest nielogiczne po prostu.
                      • zazule Re: Kilka konkretnych pytań 18.12.13, 18:06
                        Dr Piotr nei jest dobry dla dzieci

                        Jezli chcesz leczyc dziecko wg ILADS ( moim zdaniem alternatywy poza ziołami ( to tego trzeba miec b duza wiedze) nie ma.

                        1. Idziesz do dr o której piszesz wyzej i decydujesz czy chcesz jej zaufac
                        2. Szukasz innych rodziców chorych dzieci i wymieniasz sie z nimi doswiadczeniami. TO JEST B WAZNE - poros ich o nr telefonu i porozmwaiaj.
                        Gdzie szukac : szukasz Tu ( chciaz to forum do masakra od jakiegos czasu) na forum fundacji Bartek i na forum w chlamydioza ( link masz ponizej)
                        3. Uczysz sie jak sprowadzac rózne suplemety ze strony www.iherb.com ( rodzice chorych dzieci powiedza ci co kupowac gł probiotyki) - byc moze tn pkt nei bedzie konieczny i przy krótkim leczeniu wystarczy rynek krajowy
                        4. Uczysz sie o tej chorobie, stow chorych na borelioze wydało ksiazki ( nie wszystko jest tam aktualne ale 90 % informacji jest ok) na wstepie do forum jest Faq ktory przeczytaj.
                        5 Nie eksprymentujesz z nieznanymi substancjami, typu MMS bo jak dziecko po tym dostanie jakiej ostrej rekacji to nie bedzie wiadomo co sie dzieje, nie mowiac o konsekwencjach prawnych takiego leczenia, podobnie jest z ziołami, tylko te na które pozwoli lekarz
                        6 Nie daj sie wkrecic zastraszyc chorobie ani nikomu z forum: Lęk sie łatwo sprzedaje i dobrze na nim robi interesy.
                        7.Uczysz sie o diecie

                        Zdaj sie na wlasna intuicje, rodzic czuje co jest dla dziecka dobre

                        pozdr
                        zaz
                        • zazule Re: Kilka konkretnych pytań 18.12.13, 18:11
                          Zadnego testu nie ma zeby teraz cos potwierdzac

                          Kluczem sa objawy.

                          Mozesz rozmawiac z dzieckiem (b deliktanie zeby go nie zasugerowac w zadne sposób i ni wpedzic w chorobe) o objawach - rób notatki - w boreliozie u czesci chorych wystepuje cyklicznosc objawów.

                          pozdr
                          zaz
                          • zazule Re: Kilka konkretnych pytań 18.12.13, 18:16
                            Aha leki na robale wiele lekarzy ILDAS i tak poda wczesniej czy pózniej ale zasada w przypadku boreliozy jest taka lek na robale zawsze z antybiotykiem albo antybiotyk zaraz po nich.
                            pozdr
                            zaz
                        • qwerty090 Re: Kilka konkretnych pytań 19.12.13, 04:06

                          > Jezli chcesz leczyc dziecko wg ILADS ( moim zdaniem alternatywy poza ziołami (
                          > to tego trzeba miec b duza wiedze) nie ma.


                          Bzdura. Ogarnęłam leczenie protokołem Buhnera sama, czytając książkę i googlując, zadając pytania w necie, kiedy miałam jeszcze mocną mgłę umysłową. Wystarczy jego książka i znajomość angielskiego, lub ktoś kto nam przetłumaczy jego odpowiedzi na pytania ze strony, w razie gdyby była taka potrzeba. Dawkowanie dla dzieci ma podane na swojej stronie dla każdego zioła.
    • qwerty090 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 19.12.13, 04:12
      A w ogóle to myślałaś o diagnostyce w kierunku celiakii? Ja boreliozę miałam od dziecka, ale miałam też potworne bóle brzucha, zdiagnozowano mi celiakię dopiero w wieku ponad 20 lat i przeszły jak ręką odjął odkąd jestem na diecie bezglutenowej.
      Albo chociaż odstaw gluten, minimum kilka tygodni. Nie tylko bułeczki czy makarony ale i ukryty - nawet sery, mięso potrafią mieć w składzie. Najlepiej przestaw córkę na dietę - warzywa, owoce, orzechy, ryby, plus bezglutenowe węglowadany : ryż, kasza gryczana, ziemniaki.
      • uruz2 Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 22.12.13, 08:27
        Dieta i pozbycie się robali - tak. Prowadzenie leczenia małego dziecka na własną rękę - nie bardzo. Tym bardziej, że dziecko małe i własne. Emocje mogą przesłonić obraz choroby.

        Dlatego - ja bym zastosowała się do wskazówek Zazuli.
    • katarzyna.br Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 04.01.14, 11:49
      A spróbuj iść do innego lekarza. Polecany w boreliozie jest też Dr. O z Warszawy, on jest też pediatrą.
      Pozdr.
    • princessa.of.persia Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 04.01.14, 15:25
      a zribilas koinfekcje?
      ja po leczeniu u dr PK i nawrocie objawow udalam sie do dr z Łodzi. od razu kazala je zrobic.czekam na wyniki i ewentualnie wtedy podejme leczenie na całego. polecam ta pania dr.o wiele bardziej kontaktowa i zbadala mnie "od stop do glow".
      polecila mi abym tez zrobila cd57 w centrum zdrowia dziecka-bez zapisów prywatnie 160 zl. badanie pokazuje stan organzmu i zaawansowanie choroby. moze tez zrob. no cóż leczenie boreliozy nie jest tanie...
      • awtorek Do katarzyna.br i princessa.of.persia 09.01.14, 14:06
        Nie robiłam żadnych z tych badań. Dziwne, że córka nie miała ich zleconych. Mogę zrobić prywatnie co będzie trzeba. Dziewczyny, bardzo proszę, napiszcie mi na prywatnego maila namiary i nazwisko tej doktor O. z Warszawy, o której piszecie. Mój mail: awtorek@wp.pl

        A nawiasem, właśnie wróciłam od dobrego neurologa, który po obejrzeniu rezonansu córki wykluczył migrenową przyczynę bólu głowy i powiedział, że to jest albo ślad po boreliozie albo aktywna borelioza, ewentualnie efekt uboczny po antybiotykach ale biorąc pod uwagę inne objawy to raczej aktywna borelioza. Jestem podłamana, że 5 letnie dziecko ma ślad w mózgu widoczny na rezonansie, związany z boreliozą. Masakrasad
        • madziaifilip Leczenie dziecka 09.01.14, 16:08
          Leczeniem dzieci zajmuje się dr.z Katowic pozdr.,
    • halina.vis Re: Poradźcie w sprawie mojej 5 letniej córki 10.01.14, 13:03
      Witam! Nie ma Pani wyjścia jak szybko zrobić badania na robaki i pasożyty ale nie w klinikach bo oni się tym nie przejmują i podadzą jakiś farmaceutyk który pogorszy sprawę.
      W śiemianowicach jest szkoła zdrowia i i trzeba ich poprosić aby zdiagnozowali ilość robaków i pasożytów. Bo nie poradzi sobie Pani z chorobami dziecka z wyniszczającymi organizm helmintami które gdy wyniszczymy musimy równocześnie pozbyć się martwych ciał robaków i pasożytów oraz ich odchodów. Wymaga to poświęcenia przez 21 dni a potem oczka dziecka zabłysną i zdrowie wróci.
      • awtorek Byłyśmy u lekarza 12.01.14, 21:27
        Jedna z osób na forum (pozdrawiamsmile poleciła mi doktora O. z Wawy, który nie tylko zajmuje się chorobami odkleszczowymi ale jest też pediatrą i zna się na ziołolecznictwie.
        Dziś u niego byłam z córką i oto co powiedział:

        1. Mam zbadań córkę na obecność pasożytów i najpewniej czeka ją proces odrobaczania (czego się spodziewałam, czytając Wasze odpowiedzi)

        2. Zalecił prowokację antybiotykową przez 6 dni i zrobienie testów: LUAT i LYME C6. Powiedział, że test Lyme C6 bada obecność DNA borelii w organizmie i że to jest wynik pewny i decydujący i dokładniejszy nawet niż CD57.

        W zależności od wyniku będzie leczenie. Antybiotyki będą zastosowane tylko w przypadku absolutnej konieczności (zależy od zaawansowania choroby).

        Jak oceniacie tę diagnostykę?
        • anna.brzez Re: Byłyśmy u lekarza 12.01.14, 21:53
          DrO, słynie z tego że naciąga ludzi na wizyty, co 2 tygodnie. A po kliku miesiącach powie ci że o już nic nie widzi u was i dalej by nie leczył.
          Ciekawe czy drO oglądał skórę u córki lupą jak to robi u wielu pacjentów i powiedział że na jego oko to ma pasożyty.

          Test C6 lyme to jest test ELISA oparty o białko VISE, miał to być świetny test, a okazał się klapą
          www.immunetics.com/lyme.html
          Gdzie tu wykrywanie DNA, skoro to test na przeciwciała w stosunku do antygenu VISE?

          wiele ludzi ma dodatnie wyniki w KKI i WB + objawy, koinfekcje ujemne, i C6Lyme ujemny,

          a gdzie najważniejsze badania na koinfekcje? !!!!!!!!!!!!!!!!!
          jest tyle bakterii a wy szukacie jednej,
          jak źle zaczniecie to będzie klapa

          DrO się tyle zna na ziołach że Ci przepisze umckaloabo i Nattokinaze i to całe jego zioła, albo wyciągnie książkę buhnera.

          DrO to asekurant, będzie leczył bardzo małymi dawkami zgodnie z ulotką producenta.
          W końcu to jego prywatny biznes trzeba mieć przykrywkę a grafik wizyt trzeba zapełnić.

          • awtorek Re: Byłyśmy u lekarza 12.01.14, 22:23
            anna.brzez, komuś muszę zaufać. Ręce mi już opadają dosłownie każdy mówi coś innego. Jak pisałam wcześniej w wątku, to nie jest już pierwszy lekarz. Nie będę córki leczyć państwowo ani metodą ILADS na której się zawiodłam (a może to była kwestia konkretnego lekarza, nie wiem) i nie będę pakowała antybiotyków na umór w 5 letnie dziecko (bo potem się uodporni i zejdzie mi na zapalenie płuc bo nie będzie reagować na antybiotyki). Z resztą brała już antybiotyki łącznie przez 10 tygodni i efekt jest taki, że wylądowałam na Waszym forum. Nie będę też na własną rękę leczyła ją ziołami na których się nie znam, nie mówiąc już o innych specyfikach. Więc jeśli ten lekarz zaproponuje jakieś zioła (nawet jeśli będzie czerpał wiedzę z książki, ale przynajmniej będzie monitorował cały proces) + odrobaczanie + wzmacnianie układu odpornościowego (synbiotyki i inne) + ewentualnie antybiotyki to może coś z tego będzie.

            Nie zgodzę się, że naciąga na wizyty. Powiedział, żeby przyszła jak będą wyniki i wyobraź sobie, że po wizycie zagadałam się z panią z recepcji i zapomniałam zapłacić. Nikt mi też o tym nie przypomniał. Dopiero w drodze do domu napisałam esemesa z przeprosinami i pytaniem czy mogę wysłać przelew. Odpisali, że nie ma problemu.

            Jedyne co, to martwią mnie te koinfekcje. Chyba zrobię to badanie na własną rękę. Nie wiesz, gdzie można zrobić takie badanie w Warszawie?
            • princessa.of.persia Re: Byłyśmy u lekarza 12.01.14, 22:30
              mi dr polecila zrobic badania w lublinie.w laboratorium "diagnostyka" w wawie pobieraja i wysylaja do lublina.570zl. nazywa sie to :panel koinfekcji w boreliozie.
              • anna.brzez Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 09:02
                awtorek,
                masz do wykonania testy które mają słabszą szansę na wynik dodatni. Chcąc zrozumieć lekarza wydaje mi się że ma to trochę na celu pokazania stopnia boreliozy. Tylko co jeżeli BB nie ma w układzie moczowym a siedzi głównie w mózgu ????

                To że zgodził się na zapłatę przelewem to niczego nie zmienia.
                To że masz przyjść jak będą wyniki to chyba normalne.
                Ja tylko chciałam ciebie uczulić na pewne rzeczy.
            • madziaifilip Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 11:48
              Jak tak słucham co piszesz to włos mi się jeży na ciele. Czego ty chcesz dla swojego dziecka? Nie wiem doprawdy. Leczyć ziołami - nie, leczyć wg ILADS- nie. Rozmawiałaś z rodzicami dzieci leczonych na boreliozę na tym forum?.
              Rozumiem jak nikt jak jest ciężko logicznie myśleć jak masz chore dziecko i nie wiesz co robić dalej, ale jak już ktoś tu wspomniał jak źle zaczniesz to tylko tzw biedy sobie i dziecku narobisz.
              Uspokój się, podejdź do tego zadaniowo: zdecyduj się na lekarza który zdiagnozuje twoje dziecko, zrób konieczne badania (WB, panel koinfekcji w Lublinie, CD57 lu/i też inne), w porządku może Wb czy panel nie wyjść w ogóle - zrób LTT, i zobaczysz. Decyzję czy wchodzisz w leczenie dziecka antybiotykami podejmiesz jak będziesz miała pełny obraz sytuacji. Jeśli się zdecydujesz to tak czy siak musisz zawierzyć lekarzowi i jego wiedzy co do prowadzenia dziecka. Jeśli się nie zdecydujesz to twoja decyzja. W grę wchodzi jakosć życia twojego dziecka. Niewielu jest w Polsce lekarzy którzy od wielu lat mają doświadczenie w prowadzeniu dzieci ale są tacy. Pisze to z własnego doświadczenia. Mój syn ma w maju 13 lat a w kwietniu miałby 2 lata leczenia, ale skończy za około 3 tygodnie.
              To co możesz zrobić na pewno to dziecko odrobaczyć w ciemno, co zapewne dr Ozimek Ci powiedział. Wzmacniaj odporność dziecka. Przeorganizuj dietę w domu.
              Powtarzam decyzja o leczeniu boreliozy należy do Ciebie ale nigdy nie zdecydowałabym się z całym szacunkiem na tak trudne i nowatorskie leczenie u ww lekarza. Zapytaj jak długo leczy dzieci z boreliozą, jakie ma doświadczenie w tej kwestii??. To dla rodzica zawsze jest trudne ale na forum rozwiązania dla dziecka najlepszego nie znajdziesz. Jak czytam twoje słowa: "Nie będę córki leczyć państwowo ani metodą ILADS na której się zawiodłam (a może to była
              kwestia konkretnego lekarza, nie wiem) i nie będę pakowała antybiotyków na umór w 5 letnie dziecko (bo potem się uodporni i zejdzie mi na zapalenie płuc bo nie będzie reagować na antybiotyki). Z resztą brała już antybiotyki łącznie przez 10 tygodni i efekt jest taki, że wylądowałam na Waszym forum. Nie będę też na własną rękę leczyła ją ziołami na których się nie znam" to nie wiem czy Ci współczuć czy co? Nawet zakładając że dziecko ma boreliozę oczekiwałaś po 10 tyg wyzdrowienia?? Czego ty właściwie chcesz dla swojej pociechy leczyć ziołami -nie, leczyć abax - nie. O jakim uodpornieniu piszesz? nie wiem w jakim stanie jest twoje dziecko ale jedno Ci powiem też jako osoba lecząca się i chora- są w życiu sytuacje kiedy większą szkodę czynimy sobie nie biorąc tych antybiotyków w tak dużych dawkach niż biorąc. Bo 2 lata leczenia spowodowało ze stałam się dużo pokorniejszym człowiekiem i kiedy jest bardzo źle to nie zastanawiam się czy się czy brać abax bo się uodpornię.....
              Ty jesteś matką i rodzicem i musisz się zdecydować podjąć decyzję. Tak czy siak musisz mieć plan. Bo zwariujesz.Pozdr.,
              • awtorek Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 13:01
                Nie napisałam, że nie chcę leczyć ziołami. Jest dokładnie na odwrót ale nie chcę tego robić na własną rękę. Chciałabym żeby ktoś to kontrolował i monitorował.

                Nie powiedziałam też, że nie chcę w ogóle antybiotyków. To oczywiste, że chcę ich uniknąć i mam nadzieję, że będzie to możliwe ale jeśli będzie trzeba to trudno, oczywiście, będę je podawać.

                I wiem, że muszę zawierzyć jakiemuś lekarzowi. Dokładnie o tym pisałam w tym wątku. Myślałam, że to będzie ten lekarz. Na razie będę się go trzymać ale też czytać Wasze rady na forum.

                Czy oczekiwałam, że po tylu tygodniach intensywnej antybiotykoterapii i diety choroba będzie wyleczona? Tak. Zwłaszcza, że leczenie rozpoczęło się niecałe 2 miesiące po ugryzieniu kleszcza i naczytałam się o skuteczności tego zmasowanego ataku antybiotykami, jakim jest ILADS.

                Pewnie wiesz, że małe dzieci uodporniają się na antybiotyki nieporównywalnie szybciej niż dorośli. I piszę poważnie, że potem dziecko może umrzeć na byle co bo nie będzie reagowało na antybiotyki.

                • katarzyna.br Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 13:58
                  Awtorek trzymaj się, mam nadzieję że ten lekarz Wam pomoże, jak napisałaś "komuś trzeba zaufać" słusznie. Trzeba próbować, jak z tym lekarzem się nie powiedzie to będziesz szukać dalej, innego. Najgorzej moim zdaniem brnąć w terapię, która nie przynosi żadnego efektu.

                  życzę dużo zdrowia dla córeczki, pozdrawiam
                • madziaifilip Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 18:25
                  Nie zrozumiałaś co pragnęłam Ci przekazać. Jakkolwiek , zdrowia dla córki.
                • rdk69 Re: Byłyśmy u lekarza 13.01.14, 22:08
                  >Nie napisałam, że nie chcę leczyć ziołami. Jest dokładnie na odwrót ale nie chcę tego robić na własną rękę. Chciałabym żeby ktoś to kontrolował i monitorował.

                  Porób te wszystkie badania w kierunku infekcji/robaków/etc (jeśli możesz sobie na to pozwolić finansowo), a następnie idź do lekarza Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Niech holistycznie rzuci okiem na dziecko, zanim dasz je skatować abxami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka